Racjonalista - Strona głównaDo treści
O wolności

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
12-04-2006 01:34outsider (2469 punktów)O wolności
Słowo wolność pojawiło się ostatnio w jednym z wątków: jako wolność utracona. Czym jednak jest wolność?

Czy wolnością wobec tego, co nazywamy naturą - czy, przeciwnie, tylko wolnością wobec innych nam podobnych; więc ruchem w tym samym strumieniu płynącym od narodzin do śmierci - ale jednak ruchem czynnym i świadomym, a jesli nawet i nie do końca świadomym to przynajmniej włąsnym i odrębnym?

Chrześcijanie jak się wydaje, nie rozważają w ogóle swej wolności wobec Boga - zatem wolności wobec normy - jeśli jednak postrzegać normy wszelkie jako przystosowanie do rzeczywistości tylko - tak materialnej jak i społecznej? Wtedy my i tylko my możemy normy zmieniać - a doskonałe one z pewnością nie są, zatem zmieniać je powinniśmy.

Wolność naszą wobec natury poszerza nauka i jej zastosowania. Już samo skupianie się w ludzkie stada nieco nam owej wolności przyniosło - kosztem jednak zniewolenia jednych wobec drugich, bo działanie grupy musiało się kierować celami uwspólnionymi. Samochód osobowy dał nam wolność podróżowania o wiele większą niż mieli nasi przodkowie - jednoczesnie jednak (co było nieuchronne) wzrosła znacznie droga, którą na codzień musimy przemierzać; samolot pozwolił na więcej - mało jest jednak miejsc o tak ścisłych rygorach jak kabina samolotu pasażerskiego. A ów drugi aspekt wolności - wolność wobec innych?

To w gruncie rzeczy powrót do natury - u zwierząt żyjących w stadach hierarchia ma wyraz okrutny, ale i z nami nie jest wiele lepiej. Owa ludzka stadność osiągnęła niegdyś swe apogeum - dziś zwyczaje tamtych epok mrożą nam krew w żyłach. A przeciez i dziś wolność wobec stada bywa albo pozorna - taka do jakiej zachęcaja nas reklamy - albo rzeczywista, i wtedy niełatwa. Niemniej zniszczyliśmy już stary świat - świat w którym egzystowaliśmy stadnie, bo inaczej się nie dało: a świat przez nas do życia powołany jest dla stada zbyt niebezpieczny, przez swą niezrozumiałość łatwo prowadzi nas ku zagładzie. W świecie tak już złożonym stado musi się rozpaść, coraz bardziej każdy z nas musi brać we własne ręce odpowiedzialność za swe własne postępowanie w konkretnych sytuacjach - bo całościowo świata nie potrafi zrozumieć już nikt.

Co piszę przeczytawszy wywiad Josepha Stiglitza dla Spiegla - a zarazem mając na uwadze ostrzeżenia administracji G. W. Busha pod adresem Iranu: mają zaniechać prac nad wyprodukowaniem wstrętnej, nieekologicznej i ludobójczej broni jądrowej.

Jeśli nie - zostanie przeciw nim użyta broń jądrowa: amerykańska, zatem wymienionych wad całkowicie pozbawiona. A do tego niewątpliwie gotowa do użycia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

jeyes (2281 punktów)
(zablokowany)
Po co tyle pisaniny? Nie prościej było po prostu stwierdzić oczywistej prawdy, że Bush to największy terrorysta współczesnego świata oraz że wydarzenia z 11.IX były dziełem - spiskiem jego administracji?
outsider (2469 punktów)
Nie, Jeyesie. Zwykle nie zadowalają mnie interpretacje skrajne, i - jak piszesz oczywiste: że bin Laden to największy terrorysta świata, żę Husajn to największy terrorysta świata, że Bush to największy terrorysta świata.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
aries
Podzielam twoje watpliwosci i rozterki.Zachodnia cywilizacja zostala wykorzystana do celow ktorych nie przewidziala. Jestem pewien iz rzady, nie cofna sie przed zapobiegawczymi dzialaniamie pod jakimkolwiek szyldem i uzasadnieniem. Gra jest juz naprawde twarda. Chocbysmy tego nie chcieli.
outsider (2469 punktów)
Tak sobie myślę - czy przypadkiem my już nie kończymy sztafety? Nasze kulturowe uwarunkowania uczyniły nas niegdyś liderem postępu - dziś coraz bardziej tę role przejmuje rejon Pacyfiku.

Smutno - ale jeśli to nieuchronne? Trzeba jeszcze walczyć o swoje miejsce w nowym świecie - ale interes ludzkości ważniejszy jest od interesu Europy (a interes znanego nam życia od naszych interesów jako gatunku): zatem nie za cenę zniszczenia.

W kazdym razie sposób, w jaki niegdyś przemijali Grecy czy Rzymianie każe się spodziewać: odejdziemy w glorii minionej chwały - ale nie bez bólu: my wszyscy tak jak kazdy z nas.


Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Storożak (23 punktów)
Ja szukam zniewolenia chcę być potrzebny innym ludziom..Jestem wolny od szkodliwych uzależnień i od pracy.Zus utrzymuje mnie przy życiu.
Andromeda (126 punktów)
>Ja szukam zniewolenia chcę być potrzebny innym ludziom..

o wolnosci mozna by duzo mowic ale ciekawe by bylo ujecie pojecia wolnosci w swietle takiej optyki gdzie glowna sila napedowa spoleczenstw jest TELEPATIA czy nie prawda jest ze TELEPATIA jest ucielesnieniem jakis wierzen w duchy i anioly
wszelka mistyka to proba nieporadnego wytlumaczenia TELEPATII
w tym ujeciu wolnosc - czlowiek wolny to swiadomy swojej telepatycznej mocy

Storożak (23 punktów)
Sama moc mie wystarczy trzeba jej nadać treść.Ja jestem na zasłku przed emerytalnym i Je-zus daje mi życie.Wzamian karmię go modlitwą,uczuciem i rozumem.Bóg stwożył nas bo jest głodny naszych myśli.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365