Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy Polska jest państwem wyznaniowym ?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
19-07-2006 12:45Jarek (418 punktów)Czy Polska jest państwem wyznaniowym ?
Czy w szkole, sądzie i innych instytucjach państwowych powinny wisieć symbole religijne ( mam na myśli krzyże), są wszędzie ! Przecież Polska jest państwem świeckim nie wyznaniowym. Co na to obywatele o innych wyznaniach lub ateiści ?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rozumek
> Co na to obywatele o innych wyznaniach lub
>ateiści ?
Nic. Jak Polska była krajem wyznaniowym od wieków (przed chwilką wyznawcy wyznawali komunizm, teraz wrócili do wyznań praojców), tak na długo nim pozostanie. Wyznający prawdę (komuniści, chrześcijanie, kobiety, mężczyźni, geje, dzieci, złoczyńcy, dobroczyńcy...), jeszcze długo powalczą o prawo do swoich prawdziwych wyznań. Byłoby politycznie niepoprawne, gdybyśmy ni z tego ni z owego, złoczyńcę nazwali złoczyńcą, zamiast dobrodziejem. I niby jakim prawem, dobroczyńcy ma przysługiwać to miano? A co to, złoczyńca gorszy?
Jarek (418 punktów)
Witam
Jednak w naszym kraju coś się zmieniło, na gorsze. Symbole wiary katolickiej są wszędzie - dosłownie, w szkołach religia już niedługo stanie się przedmiotem ocenianym na świadectwie - liczącym się do średniej. Dzieci które nie uczęszczają na religię są wytykane palcami w świeckiej szkole. Tak źle jeszcze nie było !
A może tak dobrze ?
Pozdrawiam
Jarek (418 punktów)
Tu dostrzegam konflikt między nauką a wiarą
rozumek
>Tu dostrzegam konflikt między nauką a wiarą
Mylisz wiarę (filozoficzną), z religią, czyli kłamliwym jej wyznawaniem i uczeniem dzieci równie kłamliwych wyznań. Nie widzisz, że wyznawcy, uzurpują sobie prawo do wybierania Bogów? A to wybiorą Jezusa, a to Marksa, a to JPII, a to Wałęsę, a to znowu Jezusa. Wybranie Mahometa, też w niczym by im nie przeszkadzało, gdyby przyszło takie odgórne zarządzenie.
Nauka, nie wyklucza żadnej religii. Każda religia (teizm) wyklucza naukę, czyli niszczy naukowców (zapobiega w ten sposób rozwojowi społeczeństw i zabija w nich chrześcijańskiego ducha, prowadząc tym samym do szerzenia bezprawia i nędzy).
rozumek
>Witam
>Jednak w naszym kraju coś się zmieniło, na gorsze. Symbole wiary katolickiej są wszędzie - dosłownie, w szkołach religia już niedługo stanie się przedmiotem ocenianym na świadectwie - liczącym się do średniej. Dzieci które nie uczęszczają na religię są wytykane palcami w świeckiej szkole. Tak źle jeszcze nie było !
>A może tak dobrze ?
Z punktu widzenia dalszej przyszłości, chyba nie za bardzo, bo jednak w PRL (niezależnie od starań dzisiejszych wyznawców Jezusa, a wczorajszych Marksa), normalna nauka, cieszyła się znacznie większym szacunkiem, niż jakakolwiek religia (nie wyłączając marksistowskiej).
Mientki (15 punktów)
Sądzę, że zaczyna tworzyć się dosyć niebezpieczna atmosfera wokół rządu i ogólnie polskiej polityki. Swego czasu czytałem interesujący artykuł właśnie na temat Polski wyznaniowej. Co może przemawiać za taką sytuacją? Przede wszystkim przeraża mnie jak mawiają między wierszami "elity" naszego kraju: jedyny słuszny światopogląd. Społeczeństwo zaczyna tracić rozeznanie co wolno a czego nie wolno, przy czym okazuje się, że jednak wiecej nam zabraniają. Ostatnio wyszła kolejna "genialna" inicjatywa, mianowicie kary dla lekarzy za wyjazdy za granicę. Pozostawię to bez komentarza... Zakazy zaczynają obejmować coraz więcej dziedzin życia społecznego tylko, że ja zadaję pytanie gdzie tutaj miejsce na chrześcijańskie miłosierdzie? Bo w końcu może ja źle zrozumiałem zamiary ale zdaje się, że najważniejsza postać historyczna powiedziała kiedyś "dajcie Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie". Pytanie w związku z tym stawiam takie: Czy nie popełnia herezji ten, kto z imieniem Boga na ustach modli się o deszcz przed obradami sejmu?
rozumek
>Sądzę, że zaczyna tworzyć się dosyć niebezpieczna atmosfera wokół rządu i ogólnie polskiej polityki. Swego czasu czytałem interesujący artykuł właśnie na temat Polski wyznaniowej. Co może przemawiać za taką sytuacją? Przede wszystkim przeraża mnie jak mawiają między wierszami "elity" naszego kraju: jedyny słuszny światopogląd. Społeczeństwo zaczyna tracić rozeznanie co wolno a czego nie wolno, przy czym okazuje się, że jednak wiecej nam zabraniają. Ostatnio wyszła kolejna "genialna" inicjatywa, mianowicie kary dla lekarzy za wyjazdy za granicę. Pozostawię to bez komentarza... Zakazy zaczynają obejmować coraz więcej dziedzin życia społecznego tylko, że ja zadaję pytanie gdzie tutaj miejsce na chrześcijańskie miłosierdzie? Bo w końcu może ja źle zrozumiałem zamiary ale zdaje się, że najważniejsza postać historyczna powiedziała kiedyś "dajcie Bogu co boskie a cesarzowi co cesarskie". Pytanie w związku z tym stawiam takie: Czy nie popełnia herezji ten, kto z imieniem Boga na ustach modli się o deszcz przed obradami sejmu?
Moim zdaniem, sytuacja jest bardzo tragiczna, bo wina nie spoczywa po stronie żadnego rządu, ale po stronie wyznaniowych ciągot większości Polaków. Nie potrafimy wybierać nikogo i niczego, z wyjątkiem kolejnych Bogów. Moim zdaniem, nikt nam niczego nie zabrania (choć każdy wyznawca usiłuje czegoś zabronić). Sami sobie tego zabraniamy, podporządkowując się wyznawcom.
Kary dla lekarzy, to mały pikuś. Zdaniem wyznawców, nie wolno nam już przechodzić przez pustą ulicę, zanim nie naciśniemy guzika i nie poczekamy na ich pozwolenie. Nie wiem, czy bez ich zezwolenia, wolno nam jeszcze bezkarnie oddychać.
Wyznawcy są zdania, że żadne naturalne prawa (w tym prawa własności oraz prawa człowieka i obywatela) nie obowiązują, więc każdą dziedzinę życia, można i trzeba oddzielnie, oryginalnie uregulować. Są równiez zdania, że prawnicy, mają prawo stanowić i egzekwować stanowione przez samych siebie prawo.
Mientki (15 punktów)
Masz racje myślę jednak, że powinieneś ostrożniej używać słowa "wyznawca". To nie są w żadnym wypadku chrześcijanie, to co prezentują można tylko nazwać neochrystianizmem. Łączenie polityki i religii zawsze owocuje "państwem wyznaniowym". Ja nie jestem politologiem ale zacząć trzeba nie od religii bo ta pierwotnie była czysta od polityki, ale właśnie od łączenia jednego z drugim. Zgadzam się, że wszystko to ukrywają nasi panujący pod płaszczykiem wiary, ale to nie jest wiara. Sam nie uznaję żadnych dogmatów, sądzę jednak, że te w których wychowywani jesteśmy my gdzieś w całym tym cywilizacyjnym zgiełku zanikły.
rozumek
>Masz racje myślę jednak, że powinieneś ostrożniej używać słowa "wyznawca". To nie są w żadnym wypadku chrześcijanie, to co prezentują można tylko nazwać neochrystianizmem.
Ja mówię o wyznawcach jako takich. Również o wyznawcach marksizmu.
>Łączenie polityki i religii zawsze owocuje "państwem wyznaniowym". Ja nie jestem politologiem ale zacząć trzeba nie od religii bo ta pierwotnie była czysta od polityki, ale właśnie od łączenia jednego z drugim. Zgadzam się, że wszystko to ukrywają nasi panujący pod płaszczykiem wiary, ale to nie jest wiara. Sam nie uznaję żadnych dogmatów, sądzę jednak, że te w których wychowywani jesteśmy my gdzieś w całym tym cywilizacyjnym zgiełku zanikły.
Zniknęły "dzięki" religii, która od tysiącleci, uczy jak wierzyć w jedno, a wyznawać drugie. Polityka, z aktualną religią zawsze szły w parze. Jakoś tylko nie mogą pogodzić się z tymi, którzy wierzą w Boga prawdziwego czyli Boga filozofów. Może nasze poglądy, a nawet nasza wiara, są wspólne. Tyle tylko, że ja nie wierzę, że jej źródłem jest KRK. Uważam, że to właśnie KRK uczy, że nikomu nie wolno nawet odetchnąć, zanim wyznawca, katecheta, lub duszpasterz, nie wyrazi na to zgody.
Piotr Patucha (2279 punktów)
>Czy w szkole, sądzie i innych instytucjach państwowych
>powinny wisieć symbole religijne ( mam na myśli krzyże), są
>wszędzie ! Przecież Polska jest państwem świeckim nie
>wyznaniowym. Co na to obywatele o innych wyznaniach lub
>ateiści ?

Konkordat wprowadzono cichcem po dymisji rządu Olszewskiego. Hołdujący zasadom demokracji lud nie wypowiedział się w referendum lub poważnej publicznej debacie. Ze względu na socjotechnikę i polityczną skuteczność klerykom należy się laur zwycięstwa. Utożsamienie polskości z katolicyzmem jest numerem pierwszorzędnym. Prawdziwy Polak kibicuje reprezentacji, Małyszowi, Papieżowi, a swój kulturowy korzeń wywodzi z mitologii semickich plemion.
mohawk (2936 punktów)
>Konkordat wprowadzono cichcem po dymisji rządu Olszewskiego.
Podpisano go cichcem po upadku rządu Suchockiej. Autorstwo należy przypisać wybitnemu strategowi polskiej polityki zagranicznej Janu Marii Władysławowi Piotrowi "Nicei" Rokicie.
Piotr Patucha (2279 punktów)
>>Konkordat wprowadzono cichcem po dymisji rządu Olszewskiego.
>Podpisano go cichcem po upadku rządu Suchockiej. Autorstwo należy przypisać wybitnemu strategowi polskiej polityki zagranicznej Janu Marii Władysławowi Piotrowi "Nicei" Rokicie.

Owszem. Rząd Suchockiej stracił wotum zaufania 28 Maja 1993. Konkordat wprowadzono 28 lipca 1993. Prócz Rokity przy kondordacie majstrowali: K. Skubiszewski, Z. Fliskowski, J. Skórzewska, M. Pernal, J. Stańczak. Aktualnie Hanna Suchocka jest ambasadorem Polski przy Stolicy Apostolskiej. Pokazuje się w programach TV, w których objaśnia w jaki sposób przygotować wykwintny i smaczny posiłek dla księży.
Guchy
>Czy w szkole, sądzie i innych instytucjach państwowych
>powinny wisieć symbole religijne ( mam na myśli krzyże), są
>wszędzie ! Przecież Polska jest państwem świeckim nie
>wyznaniowym. Co na to obywatele o innych wyznaniach lub
>ateiści ?

Jestem przeciwko. A co z symbolami innych religii. Religie uwazam za kompletna bujde, wiec w szkole, ktora ma oddzialywac stymulujaco na rozwój mlodego czlowieka nie powinno byc symboli jednej opcji. Generalnie szkola powinna byc neutralna swiatopogladowo. Jednak nalezy z pewnascia zaszczepiac dobre wzorce zachowan, szczegolnie dbac o to by nauczyc dzieci, mlodziez myslec....
Mientki (15 punktów)
Problem polega jednak na tym, jak zachować tę neutralność. Czy chodzi tutaj o brak jakichkolwiek symboli religijnych, co jak wiadomo będzie dyskryminacją większości wierzących w cokolwiek, czy z drugiej strony sprawić by szkoły promowały wolność wyboru co wiąże się z umieszczaniem wszystkich symboli religijnych reprezentowanych przez daną grupę wiernych. Jak wiadomo większość ludzi na ziemi w coś wierzy. Pytanie: Czy wiekszość może się mylić zdaje się absurdalne... ale w kraju zdominowanym przez jedną religię nie ma zwykle miejsca dla innych symboli. Z tym trzeba się pogodzić. Nie można się za to godzić z tak konserwatywnym podejściem do rzeczywistości, co aktualnie mamy w kraju.
rozumek
>Problem polega jednak na tym, jak zachować tę neutralność. Czy chodzi tutaj o brak jakichkolwiek symboli religijnych, co jak wiadomo będzie dyskryminacją większości wierzących w cokolwiek, czy z drugiej strony sprawić by szkoły promowały wolność wyboru co wiąże się z umieszczaniem wszystkich symboli religijnych reprezentowanych przez daną grupę wiernych. Jak wiadomo większość ludzi na ziemi w coś wierzy. Pytanie: Czy wiekszość może się mylić zdaje się absurdalne... ale w kraju zdominowanym przez jedną religię nie ma zwykle miejsca dla innych symboli. Z tym trzeba się pogodzić. Nie można się za to godzić z tak konserwatywnym podejściem do rzeczywistości, co aktualnie mamy w kraju.
Neutralność zachować jest bardzo łatwo. Wystarczy nie wieszać ani krzyży ani innych symboli religijnych, w miejscach publicznych (budowle pt. kościół, to też miejsca publiczne) i wieszać je wyłącznie u siebie w domu. Wierzę w Boga prawdziwego i nie widzę powodu, aby jakakolwiek religijna większość, wpychała mi symbole innego (prawdziwy, symboli nie posiada, bo jest Bogiem, a nie zabawką dla wyznawcy). Większość ludzi na ziemi, wierzy w Boga prawdziwego i dlatego, nikt nie ma prawa łamać ich uczuć religijnych, wieszając symbole jakichkolwiek innych.
Konowal (6291 punktów)
>>Problem polega jednak na tym, jak zachować tę neutralność. Czy chodzi tutaj o brak jakichkolwiek symboli religijnych, co jak wiadomo będzie dyskryminacją większości wierzących w cokolwiek, czy z drugiej strony sprawić by szkoły promowały wolność wyboru co wiąże się z umieszczaniem wszystkich symboli religijnych reprezentowanych przez daną grupę wiernych. Jak wiadomo większość ludzi na ziemi w coś wierzy. Pytanie: Czy wiekszość może się mylić zdaje się absurdalne... ale w kraju zdominowanym przez jedną religię nie ma zwykle miejsca dla innych symboli. Z tym trzeba się pogodzić. Nie można się za to godzić z tak konserwatywnym podejściem do rzeczywistości, co aktualnie mamy w kraju.
>Neutralność zachować jest bardzo łatwo. Wystarczy nie wieszać ani krzyży ani innych symboli religijnych, w miejscach publicznych (budowle pt. kościół, to też miejsca publiczne) i wieszać je wyłącznie u siebie w domu. Wierzę w Boga prawdziwego i nie widzę powodu, aby jakakolwiek religijna większość, wpychała mi symbole innego (prawdziwy, symboli nie posiada, bo jest Bogiem, a nie zabawką dla wyznawcy). Większość ludzi na ziemi, wierzy w Boga prawdziwego i dlatego, nikt nie ma prawa łamać ich uczuć religijnych, wieszając symbole jakichkolwiek innych.

żyjemy w państwie demokratycznym przegłosujmy zatem co to jest neutralność - może wyjdzie że to dwa krzyże na klasę


Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Mientki (15 punktów)
Możliwe, niestety pisząc o jedynym Bogu a zarazem wypierając się symboli innych stajesz się w jakiś sposób nieprawowierny. Skoro bowiem jest jeden Bóg dlaczego miały by Ci przeszkadzać symbole innych. To, że w szkołach wiszą symbole religijne jest na pewno w jakimś stopniu wartościujące religię obowiązującą w danym kraju, zarazem denuncjuje wyznawców innych religii. Jednak nie sposób ich zdjąć, decyduje o tym głos większości. Czy to jest złe czy nie to już inna historia. Wracamy więc do punktu wyjścia: nie chodzi tutaj o "wyznawców" lecz o politykę, bo ta przejmuje inicjatywę w sprawach edukacji. Ja bym nie mieszał w to prawdziwej wiary. Zupełnie inaczej jest np w Tybecie. Po raz kolejny twierdzę, że to co jest u nas nie zasługuje na miano prawdziwej wiary
rozumek
>żyjemy w państwie demokratycznym przegłosujmy zatem co to jest neutralność - może wyjdzie że to dwa krzyże na klasę
Taka to i ta nasza demokracja.
Po co nam takie głosowanie? Przegłosujmy lepiej, że jest nam dobrze. Albo wybierzmy KK jako partię rzadzacą. Tak będzie najlepiej. Będziemy w pełni neutralni i będzie nam dobrze. Po co pracować, skoro kierowanie modlitwami to największy wysiłek? Potem przegłosujemy, że katolicy, to chrześijanie.
Konowal (6291 punktów)
eh ta demokracja

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
rozumek
>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

A co my, w tej chwili, Twoim zdaniem mamy, jeśli nie wybujały socjalizm, w stosunku do kolejnych partii rządzacych oraz KK i jego wyznawców? Na zdrowie, rzeczywiście raczej nam to nie wyjdzie.
Konowal (6291 punktów)
>>
Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie

>A co my, w tej chwili, Twoim zdaniem mamy, jeśli nie wybujały socjalizm, w stosunku do kolejnych partii rządzacych oraz KK i jego wyznawców? Na zdrowie, rzeczywiście raczej nam to nie wyjdzie.
>
niestety muszę się z Tobą zgodzić :-/

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
rozumek
>>A co my, w tej chwili, Twoim zdaniem mamy, jeśli nie wybujały socjalizm, w stosunku do kolejnych partii rządzacych oraz KK i jego wyznawców? Na zdrowie, rzeczywiście raczej nam to nie wyjdzie.
>>niestety muszę się z Tobą zgodzić :-/
Chyba na szczęście? Wiesz, że takich jak my (zgodnych) ciągle przybywa, chociaż niejeden, zanim się zgodzi, musi się wynieść za granicę?
Konowal (6291 punktów)
>Chyba na szczęście? Wiesz, że takich jak my (zgodnych) ciągle przybywa, chociaż niejeden, zanim się zgodzi, musi się wynieść za granicę?
na szczęście się zgadzam, na nieszczęście jest socjalizm :-D

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Nihilia (115 punktów)
>. Co na to obywatele o innych wyznaniach lub
>ateiści ?
Symbole: mnie to nie obchodzi.
Religia w szkole: nie jest źle, póki można się zwolnić.
Wytykanie palcami: Efekt indoktrynacji na w/w lekcjach bądź przez rodzinę.
Wliczanie do średniej: Z autopsji wiem, że z religii baardzo łatwo dostać 6. Wystarczy 100% bierności, ładny uśmieszek i wiara w bajeczki o Bozi gadane przez katechetę. Czas umierać... może i takie lekcje by uszły, ale tylko w przedszkolu.
Wilhelm
Naturalnie, ze jest
Niech chocby o tym swiadczy, ze Rydzyk bedzie uczyc polskich dyplomatow!

wiadomosci.onet.pl/1364632,11,item.html


"Jedes hinreichend mächtige formale System ist entweder widersprüchlich oder unvollständig." Kurt Gödel
Robert
www.pit.pl/pages/i/287.php
o laickości kraju nad Wisłą.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365