Racjonalista - Strona głównaDo treści
Katolicyzm korzystający z pogańskiej strategii.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
27-06-2007 11:05klucznik (351 punktów)Katolicyzm korzystający z pogańskiej strategii.
No bo czym różni się starożytna politeistyczna strategia boga od każdej sprawy (kowalstwo, rolnictwo, macierzyństwo, podróżni)
...od kultu świętych patronujących czemukolwiek; od bólu gardła po zgubione rzeczy, że nie wspomnę o kilkunastu wariantach posłannictw Jezusa i Maryi.

Czy określenia "pogaństwo" i "sekta" nie stanowią inwektyw od słów "religia" i "kościół"; które w istocie znaczą to samo?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Sander (68 punktów)
>No bo czym różni się starożytna politeistyczna strategia
>boga od każdej sprawy (kowalstwo, rolnictwo, macierzyństwo,
>podróżni)
>...od kultu świętych patronujących czemukolwiek; od bólu
>gardła po zgubione rzeczy, że nie wspomnę o kilkunastu
>wariantach posłannictw Jezusa i Maryji.

Techniczne rzecz ujmując- niczym.
Jeśli przyjżeć się bliżej, to kult swiętych jest po prostu mniej akcentowany, większy zaś nacisk jest położony na kult Boga jako takiego.
Jest też kwestia nazewnictwa- święci to nie bogowie ani pół-bogowie.
Ale to raczej mało istotne różnice.

>Czy określenia "pogaństwo" i "sekta" nie stanowią inwektyw
>od słów "religia" i "kościół"; które w istocie znaczą to
>samo?

Zależy kto o kim mówi. Dla jednych protestanci to kościół, dla innych heretycy. Dla jednych ISCON to sekta, dla innych religia.
Karol Ż. (42 punktów)
Samych Maryj jest przecież kilkadziesiąt - mamy Matkę Boską Ostrobramską, Wileńską, Świętą Panienkę z los Cośtamos, a także wiele innych okazów. Jest to niewątpliwy postęp w stosunku do antycznych religii politeistycznych, u których bogini płodności była jedna, bądź też było ich w najlepszym przypadku kilka.

Co do nazewnictwa - sprawa ma się podobnie do narkotyków. Zaliczanie różnych substancji do nieszkodliwych środków odurzających (alkohol) i szkodliwych narkotyków (marihuana) nie jest w opinii powszechnej związane z ich rzeczywistym oddziaływaniem na organizm człowieka (toksyczność, łatwość uzależnienia), jest raczej związane z arbitralnie narzuconym przez prawo podziałem na te legalne i te legalne nie do końca.
W przypadku religii i sekt podziału tego nie dokonuje prawo, ale jest on powszechnie i dobrze rozumiany... to, w co ja wierzę, jest dobre i cacy, a więc jest to religia, cała reszta - to sekty.

Niektórzy mają tak otwarte umysły, że mózg im wycieka.
Flannery O'Connor
klucznik (351 punktów)
>Co do nazewnictwa - sprawa ma się podobnie do narkotyków. Zaliczanie różnych substancji do nieszkodliwych środków odurzających (alkohol) i szkodliwych narkotyków (marihuana) nie jest w opinii powszechnej związane z ich rzeczywistym oddziaływaniem na organizm człowieka (toksyczność, łatwość uzależnienia), jest raczej związane z arbitralnie narzuconym przez prawo podziałem na te legalne i te legalne nie do końca.
Lobby gorzelni. Lobby biskupób. Lobby producentów opium.

>W przypadku religii i sekt podziału tego nie dokonuje prawo, ale jest on powszechnie i dobrze rozumiany...
Nie. Nie powszechnie. Ja mówię "nie". Mniejszość jawnie ateistyczna powie "nie" bo widzi ten sam mechanizm.

>to, w co ja wierzę, jest dobre i cacy, a więc jest to religia, cała reszta - to sekty.
Samoobrona jaźni by nie wyjść na głupka.

>
Niektórzy mają tak otwarte umysły, że mózg im wycieka. Flannery O'Connor

Umysł stanowi wytwór mózgu, który przy braku znaczącego przyrostu rozmiarów potrafi znosić przez dziesięciolecia intensywny (lub nie) przyrost horyzontów.

Spłaszczyłem metaforę Twej stopki, moja jaźń też umie się bronić

"Człowiek może robić co chce, nie może jednak chcieć tak, jakby chciał." A. Schopenhauer
diogenes (42753 punktów)
>No bo czym różni się starożytna politeistyczna strategia
>boga od każdej sprawy od kultu świętych patronujących >czemukolwiek;

dzieli je przepaść historii; kiedyś nie było wyboru: człowiek padał na twarz przed duchem góry, lasu lub bagna; teraz mamy wybór...a więc kłopot. czyż nie łatwiej paść na pysk przed figurką, kupić medalik, rzucić na tacę...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365