Racjonalista - Strona głównaDo treści
Problem alkoholowy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
18-05-2021 15:39hanging_bishop (1112 punktów)Problem alkoholowy
Ocena 2 na 2
Szkodliwość alkoholu jest powszechnie znana. Jest to poważny problem społeczny. Inne narkotyki są zakazane np. amfetamina, kokaina, LSD. Jednak są one bardziej skondensowane i łatwiej je przeszmuglować, ukryć itd. Dlaczego nie zakażemy też alkoholu? Łatwiej go wykryć. "Kultura" picia? Pozwólcie, że przemilczę. A może lud by się zbuntował? Wiadomo, iż lud buntuje się dopiero jak nie ma co do garnka włożyć albo, no właśnie, gdy nie ma czym zwilżyć gardełka.

Tylko nie piszcie, że prohibicja spowoduje powstanie mafii alkoholowych i ludzie będą sobie sami pędzić. To oczywiste. Macie narkotykowe też istnieją. Pozwólmy pędzić, zakażmy handlu. By samemu wytwarzać wino czy piwo, czy wódkę - trzeba mieć trochę wiedzy i zaradności. Spożycie i handel nie ustastałyby ale zapewne by się zmniejszyły bo istniałby utrudniony dostęp do tej używki.

A może w ogóle z tym nie walczyć? Skoro tak, to po co zakazujemy innych narkotyków?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

romaro (25211 punktów)
>Mafie narkotykowe też istnieją. Pozwólmy pędzić, zakażmy handlu. By samemu
>wytwarzać wino czy piwo, czy wódkę - trzeba mieć trochę wiedzy i zaradności. Spożycie i handel nie ustastałyby ale zapewne by się zmniejszyły bo istniałby utrudniony dostęp do tej używki.
Chyba nie bardzo sobie zdajemy w Polsce sprawę jaką cenę płacą kraje Ameryki łacińskiej. Wojny narkotykowe za czasów Escobara to pikuś w porównaniu z dzisiejszymi. Korupcja na niespotykaną gdzie indziej skalę.

Wg meksykańskiego rządu w okresie 2006-2010 liczba morderstw związanych z narkotykami wyniosła 34000.
60% zabójstw dotyczyło członków zorganizowanych grup przestępczych.
Większość ofiar to młodzi mężczyźni, ale zginęło też 4000 kobiet i 1000 dzieci.
Z drugiej strony to olbrzymi business.
Alkochol, gdyby go zakazać, takich zysków by nie przyniósł, więc lepiej nie ryzykować.
Zawsze chodziło o pieniadze. To, że dzisiaj z trawką musimy się kryć, i dlaczego, warto prześledzić historię Philip Morris International Inc. - amerykańskiego przedsiębiorstwa posiadającego dzisiaj 15,5% udziałów w światowym rynku tytoniowym poza USA.

Wracając do narkobiznesu
[Załącznik]
hanging_bishop (1112 punktów)
Gdy nie ma kasy na policję, bo państwo źle funkcjonuje, to się nie dziwmy. To kraje trzeciego świata. Przestępczość jest mocno związana z używkami, bo do przestępstw dopuszczają się ci co handlują i ci co biorą (bo nie mają za co ćpać lub szaleją po alkoholu, który wzmaga agresję).
szarley (54906 punktów)
> Dlaczego nie zakażemy też alkoholu?

Ty gupi jesteś?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
hanging_bishop (1112 punktów)
>Ty gupi jesteś?

Jestem tylko bogobojnym człowiekiem.
haish (2904 punktów)
>>>> Dlaczego nie zakażemy też alkoholu?
>>Ty gupi jesteś?
>Jestem tylko bogobojnym człowiekiem.

Uczciwie postawienie sprawy to likwidacja przyczyn problemu, nie zaś objawów.
Nie ma co się łudzić, problem jest tak stary jak cywilizacja, zaś uczynienie z używki
substancji obecnej w liturgii obecne od kilku tysiącleci sprawia, że zwłaszcza kultura
zachodu znajduje się w błędnym kole. Zmiany mentalności mogą nastąpić, dzięki zmianie
stereotypów zakorzenionych w kulturze i przekazywanych z pokolenia na pokolenie.
Nie ma się co łudzić, ale nawet w Islamie występuję zjawisko alkoholizmu. Przykładem może być
w czasach II RP dowódca tatarskich ułanów WP - był ponoć tak przyzwyczajony do alkoholu
że wysokoprocentowy pijał z mlekiem, - potrafił to pogodzić z wiarą w Koran i Proroka.
Polaka tradycja oręża brała w nim górę nad tradycją rodową.
hanging_bishop (1112 punktów)
Polacy (i nie tylko rzecz jasna) symbol potraktowali zbyt dosłownie. Jak zwykle. Tak jak że spożywaniem "ciała Chrystusa". Wiąże się to z wierzeniami przedchrześcijańskimi na ziemiach europejskich, gdzie np. spożywano ciało boga pod postacią chleba wypieczonego z mąki zrobionej z ostatniego snopka plonów. Uważano, że kryje się tam bóg płodności. Chrześcijaństwo to przyswoiło, jak wiele innych praktyk i świąt. Religie wschodu były bardziej zaawansowane, funkcjonowały na innym poziomie abstrakcyjności. To religie pustyni i oaz.

Używki zaburzają, zasłaniają piękny świat, który stworzył nam Bóg. Nieprawdaż? A jak możemy chwalić coś co nieostro widzimy? Upijanie się, to plucie w twarz Bogu. Grzech. Na szczęście Bóg jest ponad tym bo nie ma twarzy.
haish (2904 punktów)
>Polacy (i nie tylko rzecz jasna) symbol potraktowali zbyt dosłownie. Jak zwykle. Tak jak że spożywaniem "ciała Chrystusa". Wiąże się to z wierzeniami przedchrześcijańskimi na ziemiach europejskich, gdzie np. spożywano ciało boga pod postacią chleba wypieczonego z mąki zrobionej z ostatniego snopka plonów. Uważano, że kryje się tam bóg płodności. Chrześcijaństwo to przyswoiło, jak wiele innych praktyk i świąt. Religie wschodu były bardziej zaawansowane, funkcjonowały na innym poziomie abstrakcyjności. To religie pustyni i oaz.

Zgadza się, ale mamy XXI wiek i prawie każdy człowiek potrafi pisać i czytać. Jak na ironię
zatwardziali ateiści traktują alkohol jako 'element baśniowy' - nie zaprzątają sobie głowy dociekaniem przyczyn. To wynika z uwarunkowań kulturowych i prawie nikt nie dostrzega roli religii, chleb chlebem, zanim ludzie poznali wino, pili piwo(libacje sumeryjskie i egipskie), później czas przyszedł na wódkę i spirytus. Aby zrozumieć, można porównać stanowisko kultury zachodniej i chrześcijaństwa względem
narkotyków i substancji psychoaktywnych - są nielegalne - zabronione prawem. Dlaczego obecne są
podwójne standardy?,- alkohol jest również substancją psychoaktywną.
W Nowym Świecie liturgiczną rośliną był między innymi tytoń nasilone zwłaszcza ostatnimi czasy
kampanie antynikotynowe to pic na wodę niektórzy są czynnymi palaczami przez niemal całe swoje życie, i niektórzy z nich żyją dłużej niż 100 lat.Nikotyny nie da się przedawkować paląc tytoń,
chyba że poprzez injekcję Tytoń uzależnia, ale skutki negatywne jeżeli
w jakikolwiek sposób występują szkodzą palaczowi. To co medycyna lansuje jako natępstwa pelenia tytoniu - to efekt dodawanych do niego substancji w produkcji przemysłowej - podobny do dodatków chemicznych do żywności w produkcji przemysłowej.

>Używki zaburzają, zasłaniają piękny świat, który stworzył nam Bóg. Nieprawdaż? A jak możemy chwalić coś co nieostro widzimy? Upijanie się, to plucie w twarz Bogu. Grzech. Na szczęście Bóg jest ponad tym bo nie ma twarzy.

Stwórca stworzył ludzkość, - dla porównania człowiek obsiewając pole uprawne w jakiś sposób stwarza plon i z niego jest ziarno na uprawę w kolejnych latach, nie każde ziarenko będzie dawcą kolejnych plonów.
Rafał Poniecki (7132 punktów)
>>Dlaczego nie zakażemy też alkoholu? <<
To znaczy, kto ma zakazać? Jacy my?
Istotne tutaj jest to, że ci, którzy mogliby zakazać, bo mają takie uprawnienia, sami chlają.
hanging_bishop (1112 punktów)
Może na początek brak aprobaty społecznej.
haish (2904 punktów)
>>>Dlaczego nie zakażemy też alkoholu? <<
>To znaczy, kto ma zakazać? Jacy my?
>Istotne tutaj jest to, że ci, którzy mogliby zakazać, bo mają takie uprawnienia, sami chlają.

To nie do końca tak wygląda, alkohol jako 'element baśniowy' - kulturowy wrósł bardzo mocno w tradycję, zakazywanie spożywania raczej mija się z celem, wiemy to na przykładzie narkotyków i
substancji psychoaktywnych. W mediach i przestrzeni publicznej zakazana jest reklama alkoholu
- wyjątek stanowi liturgia chrześcijańska - uporczywie powtarzana w cyklu tygodniowym - zapada w podświadomość od wieku dziecięcego jak melodyjka spotu reklamowego - ma się dosyć, ale ciągle się
ją nuci, - 'taki głos schizofreniczny chodzący za człowiekiem'.
Najrozsądniejszym posunięciem byłaby edukacja odnośnie przyczyn zjawiska, ale rykoszetem oberwali
by - przemysł wódczany, browary, gastronomia, turystka, ............ no i spece od marketingu i reklamy(taka sama metoda działania. Edukacja taka ma jednak tę zaletę, że i tak zmiany następowałyby stopniowo - na efekty niestety ale trzeba by poczekać a to z kolei oddala ryzyko
rewolucji, poważnym problemem byłyby roszczenia uzależnionych i nie tylko(ofiar przestępstw popełnionych przez osoby będące pod wpływem) wobec sprawcy kierowniczego - KK i państwa.
Nie ma pewności jak zareagowałaby BRUKSELA.
Nie ma pewności jaki werdykt w sprawie wydałby międzynarodowy trybunał.
I.T.D.
Arminius (25555 punktów)nikotynizm
>Szkodliwość alkoholu jest powszechnie znana.

Podobnie rzecz się ma z paleniem papierosów.
skorpion13 (920 punktów)Odp: Problem alkoholowy
>Szkodliwość alkoholu jest powszechnie znana. Jest to poważny problem społeczny. Inne narkotyki są
>zakazane np. amfetamina, kokaina, LSD. Jednak są one bardziej skondensowane i łatwiej je
>przeszmuglować, ukryć itd. Dlaczego nie zakażemy też alkoholu? Łatwiej go wykryć. "Kultura" picia?
>Pozwólcie, że przemilczę. A może lud by się zbuntował? Wiadomo, iż lud buntuje się dopiero jak nie
>ma co do garnka włożyć albo, no właśnie, gdy nie ma czym zwilżyć gardełka.
>Tylko nie piszcie, że prohibicja spowoduje powstanie mafii alkoholowych i ludzie będą sobie sami
>pędzić. To oczywiste. Macie narkotykowe też istnieją. Pozwólmy pędzić, zakażmy handlu. By samemu
>wytwarzać wino czy piwo, czy wódkę - trzeba mieć trochę wiedzy i zaradności. Spożycie i handel nie
>ustastałyby ale zapewne by się zmniejszyły bo istniałby utrudniony dostęp do tej używki.
>A może w ogóle z tym nie walczyć? Skoro tak, to po co zakazujemy innych narkotyków?
Ale tak poza tym -0 to wszyscy zdrowi??? Jak widzę kolejny który chce wszystkich pouczać, jednak z historii wniosków nie wyciągnął żadnych, a jeżeli już- to sprzeczne ze zdrowym rozsądkiem.
Cieślański (994 punktów)
"Kultura" picia? Pozwólcie, że przemilczę...
Nnnncsoooo tyyyy wiiiiesz o kultur chlaniu? 🤣

Łyżeczkowanie opilstwa.

Na kulturę i wykwintność posiłku, ma wpływ rytuał przygotowania, świadomość wysiłku i niedosyt, czyli zapobieganie przejedzeniu.Np.warto pić łyżeczką do kawy a nie jak chłop pańszczyźniany w rozpaczy samobójczej, wartej lepszej sprawy.
link; Co pić i jak pić
Dla odpowiedniej konsumpcji zrywamy się 6 rano i truchtamy marszobiegiem 15km. Wpadamy pod prysznic a po nim, raz po raz doprowadzamy penisem rozbudzoną kobietę aż do trzeciego orgazmu. Sami powstrzymujemy się z wytryskiem za pomocą metod Tao seksu (albo po prostu sertraliną z antydepresyjnych SSRI). Dzięki tym poradom z Jerzuwsiowej ręki zapowiadana uczta spirytusowa nie będzie miała konsekwencji nostalgiczno-depresyjnych powodowanych oddziaływaniem oksytocyny z alkoholem. W mózgu pozostaje wysoki poziom dopaminy, czyli czujemy się jak młody bóg.

Żadnego lizania patelni, czyli pieszczot oralnych aby smakiem śledzia, lateksu i nanoxynolu-9 nie zawęzić sobie spektrum doznań smakowych języka. Jeśli już, to przez barierę ochronną z płachty delikatnej folii spożywczej. Po wymasowaniu postkoitalnym kobiety i wygłaskaniu pozwolenia na opuszczenie jej, (na czas, zasłużonego stękaniem, jęczeniem, wyciem, ochami i achami -snu), przemieszczamy się do kuchni.

Wypijamy 2 litry wody na czczo, połykamy czubatą łyżkę stołową tzw. sody oczyszczonej, czyli kwaśnego wodorowęglanu sodu i popijamy go kolejnym litrem wody. Mamy pół godziny czasu na wypicie szklanki mocnej kawy (dwie czubate łyżki do herbaty) z łyżką miodu gryczanego i szklanki tak samo mocnego kakao na mleku z cukrem waniliowym 20g i łyżką bazylii otartej.
Po tym dostajemy kopa adrenalinowego na pobudzenie perystaltyki jelit, i obietnicę miłego dla kobiet zapachu potu. Niesamowicie po tym wzrasta czułość naszego węchu i smaku. Poza tym podniesiony poziom sodu w organizmie da nam przez wzrost ciśnienia krwi i reaktywności przekazywania bodźców synaptycznych, wrażenie, że czujemy krążenie krwi w przednich zębach. Uwaga!!! wysokie ciśnienie grozi utratą życia u osobników z uprzednio nadwątlonym układem krwionośnym z powodu żarcia tłustego i nałogowego przepicia.

Na następne dwie godziny medytacji sedesowych bierzemy trzy ostatnie numery NIE do powtórnego przeczytania lub naukę języka chińskiego przez słuchawki z MP3 z muzycznym podkładem relaksacyjnym.

W trakcie permanentnej defekacji i deurynacji dokładnie, delikatnie i powoli, co najmniej 30 minut szorujemy miękką szczoteczką zęby, dziąsła, podniebienie, przestrzeń pod językiem oraz dywanik rzęskowy na górnej powierzchni języka. Język ma być cały różowo-ukrwiony bez żadnych śladów białego nalotu drożdżycowego. W tym czasie odpluwamy od pół do litra śliny oczyszczając ślinianki. Jęzor pucujemy go aż do nasady, tzn. głęboko w gardle, tak aby wielokrotny odruch wymiotny pobudził pozytywnie układ serotoninowy w naszym mózgu wprawiając nas w nastrój porzygliwej euforii i uczucie nasycenia typowe dla najedzonych obżartuchów.

Po wszystkim przepłukujemy jamę ustną, język i gardło wraz z kanałami ujściowymi migdałków gorącą wodą pod ciśnieniem z węża prysznica łazienkowego. Robimy to uważnie i po uprzednim umyciu o ile ktokolwiek w domu używa go do lewatywy. Jednocześnie w tym czasie w zależności od szybkości procesu przepłukiwania układu pokarmowego możemy uzupełniać płyny w organizmie wodą lekko osłodzoną miodem.

Po wszystkim bierzemy prysznic z szorowaniem całej skóry miękka szczotką aby pobudzić układ przeciwbólowo-endorfinowy i ogólne skórne krążenie w mikro-naczyniach. Jeśli partnerka wstała, szorujemy się nawzajem, po czym doprowadzamy ją dwukrotnie do orgazmu penisem, sami powstrzymując się przed orgazmem i układamy ja do snu aby nie domagała się jeść. Jeśli nie obudziła się, uskuteczniamy automasaż pleców szczotką na kiju. O ile mamy koleżankę z błogosławieństwem zdolności do wielokrotnych orgazmów doprowadzamy ją siedmiokrotnie w ciągu minuty bez wyjmowania penisa z pochwy i tak uśpiona odnosimy na rękach do sypialni. Cięższe partnerki ciągniemy na kocu po wyfroterowanym parkiecie i zostawiamy przy wyrku aby uniknąć szpecącej nasze walory przepukliny mosznowej.

Jest spokój. Mamy południe według słońca, czyli kulminację.Teraz siadamy sobie w fotelu z widokiem na śpiąca słodko gołą babę i bierzemy na czczo, na język łyżeczkę do kawy wypełnioną handlowym spirytusem.Jeśli to ta konk-olumbryna na podłodze, możemy ogrzewać sobie stopy między jej piersiami. Napój może być z miodem aby szybciej przechodził z krwi do mózgu. Nie połykamy pod żadnym pozorem tylko czekamy rozluźnieni z gałkami oczu skierowanymi do góry aż wchłonie się przez śluzówkę jamy ustnej.

Z opisu ni mniej ni więcej wynika że jak dziewczę się obudzi to spyta dla czego patrzymy na nię spode łba. Walimy komplement, bo na tej jednej łyżeczce będzie nas trzymało do wieczora i (z krytyki) nic a nic nas nie ruszy. Oprócz baby, jeśli jej tym komplementem dostatecznie dogodziliśmy...
C. d. n.
PZDR, Jerzuś jerzysyn Cieślański

bóg jest oszustwem
zwoń futurymśkolwiek kozciele; 534 769 644 byś biła mi Biustwem
Cieślański (994 punktów)łyżeczkowanie opilstwa cz. 2
Ciąg dalszy sztuki picia:

O g.15:10 (do Jumy) spożywamy sałatkę warzywną z dodatkiem jogurtu naturalnego. Może być litr świeżo "wysokowirówkowanego" soku z owoców i warzyw. Wirujemy i natychmiar pijemy po pół szklanki aby zbyt długo nie stał po odwirowaniu i po przez utlenianie się na kolor brązowy, nie tracił pobudzających euforycznie właściwości NADH (Dinukleotyd nikotynoamidoadeninowy). Wieczorem również tylko owoce, warzywka, plasterek świeżo uduszonej cielęciny. Po tym seks, łyżeczka kawowa spirytusu na język i głaskamy pannę aż do całkowitego wchłonięcia go po przez śluzówkę jamy ustnej.

Jeśli kobieta zasnęła już mocno możemy sobie pozwolić na pieszczoty łechtaczki i brodawek piersiowych ale tak delikatnie i czujnie!!! aby nie obudzić. Jeśli panna wierzy w istnienie telepatii przytulamy głowę do jej głowy i wyobrażamy sobie, że łechtanej, śni się jak w trakcie posuwania przez nas samych wyrastają jej skrzyła anielskie i unosi się w przestworzach pełnych ładnych kolorowych widoczków. Nigdy nie mów nigdy. Rano rzuci się na Was jak dzikie zwierzę. Uwaga na fellatio! będzie miała odruch głodnego gryzienia i upojnego obwąchiwania waszej skóry. W dodatku będzie uważała, że jest przez to niesłuchanie dowcipna.

Normalne smakowite jedzenie zaczynamy jeść dopiero następnego dnia. Możecie być pewni że tym razem przygotuje je kobieta. Jak leniwą se zadokowaliście to musicie zrobić razem, póki nie odpłynie na szerokie wzwody.

Smacznego picia spirytusu w ilościach rozsądnych życzę. Jak się wciągniecie, wszelakiej lury typu piwo, czy wino do ust nie weźmiecie.

PZDR, Jerzuś jerzysyn Cieślański

bóg jest oszustwem
zwoń futurymśkolwiek kozciele; 534 769 644 byś biła mi Biustwem

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365