 |
Kraina "dwuśladowych bandytów"? Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 16-06-2021 13:19 | Arminius (25555 punktów) | Kraina "dwuśladowych bandytów"?
4 na 4 | Zeszłego roku, w Polsce, na przejściach dla pieszych doszło do 2300 wypadków, zginęło w nich 197 osób, parę tysięcy zostało rannych w różnorakim stopniu. Przyczyną główną hekatomby jak wyżej jest niestosowanie się przez 90 % kierowców do nakazu zachowania na zebrach szczególnej ostrożności, co objawia się powszechnym pogwałcaniem limitu prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym, który jest bardzo często przekraczany o kilkanaście km. A w chwili zdarzenia, każdy kilometr ma wielkie znaczenie. Bo przy potrąceniu pieszego przez auto jadące z prędkością 50 km/h przeżywa połowa pieszych, gdy auto jedzie z prędkością 60 km/h, już tylko jeden na dziesięciu. Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar. I jako tacy winni być stosownie potraktowani. Na przykład jak? Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. Dane jak wyżej podano za ostatnią "Angorą", ta zaś zaczerpnęła je z badań Instytutu Transportu Samochodowego. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >Zeszłego roku, w Polsce, na przejściach dla pieszych doszło do 2300 wypadków, zginęło w nich 197 >osób, parę tysięcy zostało rannych w różnorakim stopniu. Przyczyną główną hekatomby jak wyżej jest >niestosowanie się przez 90 % kierowców do nakazu zachowania na zebrach szczególnej ostrożności, co >objawia się powszechnym pogwałcaniem limitu prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym, który jest >bardzo często przekraczany o kilkanaście km. A w chwili zdarzenia, każdy kilometr ma wielkie >znaczenie. Bo przy potrąceniu pieszego przez auto jadące z prędkością 50 km/h przeżywa połowa >pieszych, gdy auto jedzie z prędkością 60 km/h, już tylko jeden na dziesięciu. >Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar. I jako >tacy winni być stosownie potraktowani. Na przykład jak? Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. >Dane jak wyżej podano za ostatnią "Angorą", ta zaś zaczerpnęła je z badań Instytutu Transportu >Samochodowego. Proponuję przy każdym przejściu ustawić snajpera...
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | radykalnie | >>Zeszłego roku, w Polsce, na przejściach dla pieszych doszło do 2300 wypadków, zginęło w nich 197 >>osób, parę tysięcy zostało rannych w różnorakim stopniu. Przyczyną główną hekatomby jak wyżej jest >>niestosowanie się przez 90 % kierowców do nakazu zachowania na zebrach szczególnej ostrożności, co >>objawia się powszechnym pogwałcaniem limitu prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym, który jest >>bardzo często przekraczany o kilkanaście km. A w chwili zdarzenia, każdy kilometr ma wielkie >>znaczenie. Bo przy potrąceniu pieszego przez auto jadące z prędkością 50 km/h przeżywa połowa >>pieszych, gdy auto jedzie z prędkością 60 km/h, już tylko jeden na dziesięciu. >>Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar. I jako >>tacy winni być stosownie potraktowani. Na przykład jak? Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. >>Dane jak wyżej podano za ostatnią "Angorą", ta zaś zaczerpnęła je z badań Instytutu Transportu >>Samochodowego. >Proponuję przy każdym przejściu ustawić snajpera...
Radykalna propozycja. A może na początku "leżącego policjanta" wysokiego na te, powiedzmy 30 cm? Widziałem takie miejsca na Ukrainie. Proste, siermiężne i bardzo skuteczne - oczywiście nie bez minusów. Ale liczba zabitych i poranionych na przejściach od razu leciała na łeb na szyję.
|
|
|  | | DyktaFon (9281 punktów) | Odp: radykalnie | >>>Zeszłego roku, w Polsce, na przejściach dla pieszych doszło do 2300 wypadków, zginęło w nich 197 >>>osób, parę tysięcy zostało rannych w różnorakim stopniu. Przyczyną główną hekatomby jak wyżej jest >>>niestosowanie się przez 90 % kierowców do nakazu zachowania na zebrach szczególnej ostrożności, co >>>objawia się powszechnym pogwałcaniem limitu prędkości 50 km/h w terenie zabudowanym, który jest >>>bardzo często przekraczany o kilkanaście km. A w chwili zdarzenia, każdy kilometr ma wielkie >>>znaczenie. Bo przy potrąceniu pieszego przez auto jadące z prędkością 50 km/h przeżywa połowa >>>pieszych, gdy auto jedzie z prędkością 60 km/h, już tylko jeden na dziesięciu. >>>Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar. I jako >>>tacy winni być stosownie potraktowani. Na przykład jak? Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. >>>Dane jak wyżej podano za ostatnią "Angorą", ta zaś zaczerpnęła je z badań Instytutu Transportu >>>Samochodowego. >>Proponuję przy każdym przejściu ustawić snajpera... >Radykalna propozycja. A może na początku "leżącego policjanta" wysokiego na te, powiedzmy 30 cm? Widziałem takie miejsca na Ukrainie. Proste, brutalne i bardzo skuteczne - oczywiście nie bez minusów. Ale liczba zabitych i poranionych na przejściach od razu leciała na łeb na szyję. >
Ja się na tym nie znam, czy ten policjant by leżał czy był na podwyższeniu (taka myśliwska "ambona" do strzelania do zwierząt...). Ważne, żeby zdążył za każdym przejazdem samochodu pociągnąć celnie za spust...
Jeśli natomiast chodzi o podane w inauguracyjnym wpisie liczby ofiar, to o wiele wdzięczniejszym tematem (jeśli tak można nazywać zmarłych) była by liczba zmarłych z powodu nie działania szpitali i służby zdrowia. Temat przejść dla pieszych to temat zastępczy... Tu zwykle tak samo winni są piesi (wchodzący na jezdnię niezależnie, co się na niej dzieje...), jak i kierowcy. Natomiast w szpitalach zwykle pacjenci chorują z przyczyn od nich niezależnych i dość trudno jest stwierdzić, że gdyby uważał, to by nie umarł. Albo gdyby nie pomysł z pandemią, to by go przyjęto do szpitala.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | nie obwiniać pieszych | >Jeśli natomiast chodzi o podane w inauguracyjnym wpisie liczby ofiar, to o wiele wdzięczniejszym >tematem (jeśli tak można nazywać zmarłych) była by liczba zmarłych z powodu nie działania >szpitali i służby zdrowia. Temat przejść dla pieszych to temat zastępczy...
Kondycja polskiej słuzby zdrowia to temat ważki ale odrębny. Temat debatowany nie jest tematem zastępczym. To równie ważki problem, problem kultury jazdy w Polsce, bezpiecznej architektury drogowej, organizacji ruchu drogowego itd. Samochody nas terroryzują na różnorakie sposoby - więc nie jest to temat błahy i zastępczy.
>Tu zwykle tak samo winni są piesi (wchodzący na jezdnię niezależnie, co się na niej dzieje...), >jak i kierowcy...
Kierowcy są zdecydowanie bardziej winni, wynika to z badań, na które się powołuję. Po prostu nie przestrzegają prawa i nie zachowują należytej ostrożności. Proszę pamiętać, że kierowca siedzi za pancerzem ogromnego auta, ma więc "psi" obowiązek bycia ekstremalnie czujnym i ostrożnym, bo za "przeciwnika" ma człeka niczym nie chronionego. Co więcej i jest to skandaliczne usiłuje się - tak jak pan to robi - obwiniać za istniejący stan rzeczy pieszych. Np. pieszym zabroniono słuchania radia w momencie przechodzenia przez zebry. A czy kierowcom zabroniono słuchania radia gdy prowadzą auto??????????? Na przykład z prędkościa 100 km/h?
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Kraina "dwuśladowych bandytów"? | >> >Proponuję przy każdym przejściu ustawić snajpera... >
Jak w Izraelu. Pomysł przez to może się u nas przyjąć.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> kierowcy, mający ręce zbrukane krwią, winni być stosownie potraktowani. jak? uznac liberalizm (indywidualizm, wolność) za zbrodniczy wymieramy uwolnic komunę (wspólnotę)
|
|
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Ja uważam, że to pieszy powinien bardziej uważać bo ma mniejszą masę i w przypadku zderzenia to on na tym ucierpi a nie kierowca samochodu. Przynajmniej ja przy przejściu przez ulicę zachowuję ostrożność. Sytuacje bywają różnorakie, raz zawini pieszy, raz kierowca, a raz oboje. Co do prawa, to zgadzam się, że powinny być ograniczenia i łamanie ich powinno być karane a w przypadku spowodowania wypadku, kara powinna być szczególnie surowa. Nie przy każdym przejściu dla pieszych jest kamera ale nagranie powinno pomóc w osądzeniu kto zawinił. A Tomasz Hajto kiedy odpowie za swoją zbrodnię? www.youtube.com/watch?v=JVVm0vXfCjo
|
|
 | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | > pieszy powinien bardziej uważać bo ma mniejszą masę i w przypadku zderzenia to on na tym ucierpi a nie kierowca samochodu. ale jak jest ze wsi gdzie traktory jada 15km/h (w miastach giną ludzie urodzone we wsi) albo był słaby z fizyki (co do masy) albo jest młody i głupi, albo pijany, albo sie zapomnial/ zamyślił
w raju nic tak nie pędziło Auto pędzące to tygrys szablozębny, nigdy nie atakował ludzi to, że tak malo dzieci na podworkach, to bojaźn matek o dziecko
|
|
1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. >
Dzieci trzeba uczyć, żeby przed wejściem na jezdnię, najpierw się zatrzymały i obserwowały co się dzieje z lewej i prawej strony. Jak nadjeżdża auto to obserwujemy czy widzimy oczy kierowcy, jeżeli twarz kierowcy widzimy za słupkiem auta, TO STOIMY I NIE WCHODZIMY NA JEZDNIĘ. Jesteśmy w polu martwym i kierowca nas nie widzi. Kierowców i pieszych należy uczyć co to są pola martwe i jak należy ich unikać.
Jeżeli pieszy idzie poboczem lub rowerzysta jedzie rowerem po sąsiednim pasie ruchu to przejeżdżając koło nich, maksymalnie się od nich oddalamy do krawędzi jezdni tak aby ten co będzie ich wyprzedzał, miał jak najszerszą drogę.
|
|
 | 1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | >> Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos. >> >Dzieci trzeba uczyć, żeby przed wejściem na jezdnię, najpierw się zatrzymały i obserwowały co się dzieje z lewej i prawej strony. >Jak nadjeżdża auto to obserwujemy czy widzimy oczy kierowcy, jeżeli twarz kierowcy widzimy za słupkiem auta, TO STOIMY I NIE WCHODZIMY NA JEZDNIĘ. Jesteśmy w polu martwym i kierowca nas nie widzi.
Aha... tylko niekiedy jest tak, że pieszy ostentacyjnie odwraca głowę, że niby nas nie widzi i dostojnym krokiem po prostu wchodzi na jezdnię (bo ma pierwszeństwo oczywiście). Niech się kierowca martwi. Najbardziej to mnie ciekawi, co taki pieszy powie, jak już go kierowca zabije. Niestety, nie dowiemy się... Znam jednego takiego pieszego... Niestety też mi nic nie powie, bo nie mówi i porusza się na wózku inwalidzkim... Miał pierwszeństwo. Trzeba więc upewniać pieszych, że mają pierwszeństwo i kierowca musi im ustąpić. Prawo go chroni.
PS. Prawo prawem, a życie życiem. Każdy ma swoje i niech o nie się stara, jeśli umie.
|
|
|  | | romaro (25211 punktów) | >Aha... tylko niekiedy jest tak, że pieszy ostentacyjnie odwraca głowę, że niby nas nie widzi i dostojnym krokiem po prostu wchodzi na jezdnię (bo ma pierwszeństwo oczywiście). Niech się kierowca martwi. Najbardziej to mnie ciekawi, co taki pieszy powie, jak już go kierowca zabije. Jakiś czas mieszkałem i jeździłem po Oslo własnym samochodem. Jako gość musiałem się przyzwyczaić do ich kultury na drodze. Lekcję otrzymywałem na każdym kroku. Ograniczenie do 40 a ty musisz się ślimaczyć ledwie trzydziestką. Co z tego, że zima. Tym bardziej, nowiutkie opony spejalnie na Norwegię kupione... Ani się obejrzałem gdy ich cena wzrosła niebagatelnie nawet jak na ichnie zarobki, gdy mi mandat wlepili. A ja tylko kilku Norwegom chciałem pokazać jak się w Polsce jeździ. Drugi raz zaraz nazajutrz, gdym po ułańsku zakorkowane na pasie samochody chciał minąć. Ale najciekawsze dopiero miało mi się przydarzyć - Na pustą jezdnię dziad stary o lasce wyszedł mi przed maskę i ... stoi. Już dwa mandaty trochę mnie ostudziły, ale tu racja była moja przecież. I wiecie co? Ten pieprzony dziadyga z tą laską jeszcze na mnie. To już było za wiele. No tak, ale obok siedział ziomek, swego czasu też wyrywny, złapał mnie za rękaw i kazał odpuścić. W jego oczach było tyle strachu jakbym to jego chciał przejechać, a on bidny bał się już mierzyć z Norweskim wymiarem sprawiedliwości. Wracajac do meritum, w Norwegii pieszy jest bogiem czy to na jezdni, czy chodniku. Przejscie dla pieszych jest dla pieszych miejscem bezpiecznego poruszania się. Jest przedlużeniem chodnika. Pieszy na jezdni jest jak swięta krowa w Indiach... czy Palestynie? No nieważne. Pieszy jest świętą krową tam.
|
|
| |  | | Arminius (25555 punktów) | staruchy i dziadygi? | >Na pustą jezdnię dziad stary o lasce wyszedł mi przed maskę i ... stoi. Już dwa >mandaty trochę mnie ostudziły, ale tu racja była moja przecież. I wiecie co? Ten >pieprzony dziadyga z tą laską jeszcze na mnie. To już było za wiele. No tak, ale obok >siedział ziomek, swego czasu też wyrywny, złapał mnie za rękaw i kazał odpuścić. W >jego oczach było tyle strachu jakbym to jego chciał przejechać, a on bidny bał się już >mierzyć z Norweskim wymiarem sprawiedliwości.
Kilka godzin temu będąc "na mieście" widziałem staruszkę z laską, truchtającą na zielonym świetle przechodzącym w czerwone, a 2-3 ,metry od niej stało kilka kolumn wielkich aut, powarkujących silnikami, a za ich kierownicami wykrzywione złością twarze, że muszą na zielonym dla aut, tolerować na pasach tę staruszkę. Pan by pewnie nazwał ją staruchą albo starą, pieprzoną jędzą z laską? Myślę, że jednym z tych kierowców o wykrzywionych furią twarzach był pan? Nie mylę się, nieprawdaż? Ma pan zadatki na pirata drogowego, o ile już nim pan nie jest, a do tego dochodzi pogarda i hejt ukierunkowany także na starszych ludzi.
|
|
| | |  | | romaro (25211 punktów) | Odp: staruchy i dziadygi? | >Ma pan zadatki na pirata drogowego, o ile już nim pan nie jest, a do tego dochodzi pogarda i hejt ukierunkowany także na starszych ludzi. Zgadnij - zdawałem sobie sprawę, ze pisząc w tym tonie twoją kindersztubę odsłonie? Ale generalnie tak - Całkiem trafnie to ująłeś. Bo ta różnica między nami, że ja się wstydzę błędów, podczas gdy ty bezwstydnie swoją nienawiść do innej nacji pod czarnym krawatem nosisz przez lata. Twoja fałszywa kindersztuba nie przykryje obrzydliwości harakteru. Rozumiem, że może to złościć. Gdyby nie złościło nie podpisał byś sie tu w tym tonie. Nie jest mi przykro, że ci wieczór popsułem, niemniej pozdrawiam.
|
|
| | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Ma pan zadatki na pirata drogowego, o ile już nim pan nie jest, a do tego dochodzi pogarda i hejt ukierunkowany także na starszych ludzi.
Piratów drogowych można łatwo i bez kosztów utemperować. Wystarczy wprowadzić przepis, że ubezpieczyciel nie pokrywa kosztów zdarzenia drogowego, z polisy OC, gdy kierujący przekroczy dozwoloną prędkość o 3O%, nawet wtedy gdy jedzie drogą z pierwszeństwem przejazdu. Wprowadzenie wewnętrznego monitoringu do samochodu to żaden problem, przy dzisiejszej technice. Prędkościomierze we współczesnych autach powinny pokazywać prędkość w metrach na sekundę i obok drogę hamowania.
|
|
| |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Kraina "dwuśladowych bandytów"? | >> >Jakiś czas mieszkałem i jeździłem po Oslo własnym samochodem. Jako gość musiałem się przyzwyczaić do ich kultury na drodze. Lekcję otrzymywałem na każdym kroku. Ograniczenie do 40 a >>ty musisz się ślimaczyć ledwie trzydziestką.
Może to nie kultura na drodze a strach przed wysokimi karami wymusza takie zachowania. Dziwne, że żadna tzw. demokratyczna partia nie chce powiększyć elektoratu o kierowców i wziąć ich w obronę. Czy w Norwegii jest zakaz uprawiania ogródka i leczenia ziołami ??
|
|
| | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Może to nie kultura na drodze a strach przed wysokimi karami wymusza takie zachowania. Kulturę można wdrażać na wiele sposobów. Strach przed wysokimi karami to na pewno. Norwegia to dość specyficzny kraj. Jak kształtowało się prawo to zupełnie ciekawy temat dla psychologa. Dla złodziei to raj na ziemi. Szczególnie złą opinię Norwedzy mają o nas. Może dlatego, że jesteśmy największą grupą imigrancką w tym kraju. Ale to i tak jest coś na rzeczy, wystarczy wejść na fora na których udzielane są porady polskim przestępcom "pracujacym" w Norwegii. To nie mit, ze Norwegowie klucze zostawiają pod wycieraczką. Ze nie zapięty rower można zostawic w centrum.
|
|
| | | |  | 3 na 3 | Fizyk (17637 punktów) | > To nie mit, ze Norwegowie klucze zostawiają pod wycieraczką.
Jest wiele takich miejsc na świecie. Kilka lat temu wynajmowałem pokój przez kilka dni w Menlo Park, w sercu Doliny Krzemowej. Wniosłem walizkę i zapytałem gospodarza o klucz. Odpowiedział, że nie zamyka drzwi - już od kilkudziesięciu lat i nic mu jeszcze nie zginęło. Jak to mówią, być nieuczciwym może się opłaca, ale nie warto.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> To nie mit, ze Norwegowie klucze zostawiają pod wycieraczką. >Jest wiele takich miejsc na świecie. Kilka lat temu wynajmowałem pokój przez kilka dni w Menlo Park, w sercu Doliny Krzemowej. Wniosłem walizkę i zapytałem gospodarza o klucz. Odpowiedział, że nie zamyka drzwi - już od kilkudziesięciu lat i nic mu jeszcze nie zginęło. Jak to mówią, być nieuczciwym może się opłaca, ale nie warto.
W slumsach wszystkie domy mają drzwi bez zamków i nikt tam nic nie kradnie.
|
|
2 na 2 | szarley (54907 punktów) | Na nagrobku napisano "Tu leży ten, który miał pierwszeństwo" Dodatkowe "przywileje" pieszych pogorszą sytuację. Teraz wielu z nich nie będzie patrzeć czy jedzie samochód czy nie. Wprowadzony niedawno przepis miałby sens przy wyższej kulturze kierowców * * * Poprawić sytuację na drogach należy poprzez 1 poprawę jakości dróg 2 budowę obwodnic (zmniejszenie ruchu w obszarach zabudowanych) 3 wprowadzenie oznakowań, np drogowskazów. Im szybciej samochód wyjedzie z miasta tym mniejsze prawdopodobieństwo wypadku. Spróbujcie przejechać Jarocin, Środę, Ostrów czy Krotoszyn bez pytania o drogę. 4 LIKWIDACJĘ WIELU OGRANICZEŃ PRĘDKOŚCI!!!!!!!!!!! Jeśli kierowca jedzie przez obszar "zabudowany"* z bezpieczną prędkością 100 km/h to tam gdzie jest prawdziwy ruch pieszych nie zwolni * obszar zabudowany = 1 las 2 pole 3 teren w którym chodniki są oddzielone kilkumetrowym pasem zieleni 4 ogrodzony przemysłowy teren W wielu gminach tablice "obszar zabudowany" stawia się na granicy miejscowości, nawet kiedy granica obejmuje obszar pól i nie ma ANI JEDNEGO domu!! Kilka lat temu jechałem z Siewierza do Kielc. w każdej wsi na krajowej było ograniczenie do ....20 km/h!!!!!! Ostatnio jechałem przez Zabrze Najpierw zamieszkała dzielnica 50-tka i słusznie Potem obszar lasu, droga równolegle do linii tramwaju a za nią chodnik. 50-tka.centrum miasta - 50-tka. OK trzypasmówka wylotowa do północnych dzielnic 50-tka jazda między zabudową - 50-tka. OK wylotowa. Po lewej pas zieleni i rów kilka metrów od drogi chodnik i rowerowa droga , po prawej pole - 50-tka. Mała dzielnica - 50-tka. OK pole - 50-tka. ogródki ogrodzone oddzielone pasem zieleni - 50-tka. Może warto zlikwidować 1/3 ograniczeń, to kierowcy będą respektować te zasadne?? Może warto na stanowiskach dyrektorów odpowiedzialnych za znakowanie dróg zatrudnić kogoś z IG 80 i po maturze a nie najbradziej pijanego szympansa z zoo? Ograniczenia prędkości przy szkołach do 40-tki. Dobry pomysł. Ale w lipcu nie ma uczniów. Tak trudno zdjąć znak? Pewnie na przetargu krewny wójta zdejmie znak za 1000 zł...  A może warto zrezygnować z równości wobec prawa? Kierowca za przekroczenie prędkości o 10 km/h płaci 100 zł, wójt, burmistrz 10 000 poseł traci na rok prawo jazdy? Po roku ograniczenia byłyby tam, gdzie są potrzebne
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | | Rafał Poniecki (7132 punktów) |
Jest tylko jeden sposób na poprawę sytuacji. Nie tylko na drogach. Uczyć kultury zachowania. Wszystkich. Wtedy naprawdę znika wiele problemów. Kierowcy szanują pieszych, a piesi uważają, żeby nie włazić pod koła, no bo tutaj jest przejście. Na równorzędnym skrzyżowaniu, gdy nie bardzo wiadomo, który kierowca podjechał pierwszy, macham temu drugiemu, że może jechać, albo odwrotnie. Wyprzedzanie innego samochodu, bo ten zatrzymał się przed przejściem dla pieszych, to mniej więcej jak wysrać się w salonie. Jeśli jednak na wykopie ogląda się filmiki z serii STOP CHAM, to niestety, ale dochodzi się do wniosku, że polactwo jest pod tym względem na poziomie troglodytów. Jedyna nadzieja, że się sami przetrzebią. p.s. O tej kulturze na drogach piszę z drugiej strony dużego stawu.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Wprowadzony niedawno przepis miałby sens przy wyższej kulturze kierowców > * * *
Strefa zamieszkania to nowy znak i tu są problemy. Media powinny informować co on oznacza a nie policja przyjeżdża i stawia mandaty zdziwionym parkującym. Sama tablica znaku jest źle zaprojektowana. Brakuje dwóch kółek: zakaz parkowania i ograniczenie prędkości.
>Poprawić sytuację na drogach należy poprzez >
Należy wrócić do tego co było, każda gmina ma maksymalnie produkować sobie żywność. Nabiał co dwa dni przywozi nam auto z drugiej strony Polski. To samo z innymi produktami.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | > >Kierowca za przekroczenie prędkości o 10 km/h płaci 100 zł, wójt, burmistrz 10 000 poseł traci na rok prawo jazdy? >Po roku ograniczenia byłyby tam, gdzie są potrzebne >
Są kraje gdzie prywatna osoba, może sobie wykupić przywilej jeżdżenia na sygnale.
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar.Z moich doświadczeń wynika, że styl jazdy wynika wprost z emocji, jakie panują nad umyslem. Kiedy słyszysz jakiś motor z wyjącym silnikiem to jest odpowiednik wycia emocjonalnego w psyche. Kto ponosi odpowiedzialność za rozwój emocjonalny ludzi? Każdy sam za siebie? Szczerze wątpię. Sam w przeszłości jeździłem jak szaleniec osiągając nawet 200km/h na zwykłych drogach. Zapłaciłem wiele mandatów, osiągnąłem kiedyś nawet 21 punktów choć przecież większość policjantów przeplacalem, ażeby odpuścili sobie formalne kwity. Wtedy szaleństwo panowało w moim umyśle. Teraz chcę jeździć bezpiecznie i nie chce już dla nikogo stwarzać zagrożenia ale dlatego, że takie emocje rozwinęły się w moim umyśle. Bez nich pewnie dalej jeździłbym 200km/h. Nie sądzę, żeby ludzie łamiący wasze zakazy na drogach byli bandytami. W kulturze egoizmu, rywalizacji, powszechnych kłamstw, teatru "wartości" i całkowitej bezwzględności nie rozwinęli w sobie po prostu wyższych emocji, które mogłyby opanować ich prymitywne popędy. > I jako tacy winni być stosownie potraktowaniBardzo mylisz się sądząc, że nasze problemy możemy rozwiązać przy pomocy wzajemnej agresji. Żadnego problemu w ten sposób nie rozwiążesz a tylko obudzisz jeszcze większą agresję. Taki będzie wynik waszych surowych kar youtu.be/YLgDmr_bWV8
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >Bardzo mylisz się sądząc, że nasze problemy możemy rozwiązać przy pomocy wzajemnej agresji. Żadnego problemu w ten sposób nie rozwiążesz a tylko obudzisz jeszcze większą agresję. >Taki będzie wynik waszych surowych kar >
Surowe kary finansowe to domena DEMOKRATÓW. Kierowcę, któremu przekraczanie dozwolonej prędkości nie kojarzy się z niebezpieczeństwem, jakie stwarza dla innych, powinno się karać darmową pracą w szpitalu, jako salowy, na oddziale gdzie leżą poszkodowani w wypadkach.
|
|
|  | | Hamerlik Konopka (19903 punktów) | >Kierowcę, któremu przekraczanie dozwolonej prędkości nie kojarzy się z niebezpieczeństwem, jakie stwarza dla innych, powinno się karać darmową pracą w szpitalu, jako salowy, na oddziale gdzie leżą poszkodowani w wypadkach.
Nie jestem zwolennikiem wymyślania nowych kar ani też usprawiedliwiania starych.
Sądzę, że kary niczego nie wniosą poza wzrostem poziomu agresji w społeczeństwie.
Stawiam na propagowanie kultury szacunku dla samego siebie i dla innych ludzi, tzn. kwestionuję panującą kulturę cwaniactwa i wartościowania ludzi wg wartości majątku.
Dopiero rozwinięta kultura a za nią rozwijające się w umysłach uczucia wyższe mogą zatrzymać u ludzi prymitywne popędy i rozumowanie, że ja musze być pierwszy, ja muszę być przed innymi, najpierw ja albo mi się należy, bo jestem lepszy od wszystkich "zjebow" w moim otoczeniu.
Kultura wielkich Panów i ich wielkich przywilejów nie współgra z bezpieczeństwem na drogach, bo ta wyzwala u wielu myślenie - ja jestem lepszy od innych, mi się należy, przed wszystkimi ja, jak wszystkich zrobię w konia to osiągnę swój cel szybko a inni niech się gonią.
|
|
| Hamerlik Konopka (19903 punktów) | > Słowem, polscy kierowcy do "dwuśladowi bandyci", mający ręce zbrukane krwią niewinnych ofiar. I jako tacy winni być stosownie potraktowani. Na przykład jak? Kto ma ciekawy pomysł, proszę o głos.Spróbuj zrozumieć co ludzie mają w głowach naprawdę, już po wykluczeniu tego całego waszego instytucjonalnego teatru youtu.be/70xopod7UXAyoutu.be/Br3C0jiIc54to wtedy może też zrozumiesz, że wasze kary nie zmienia zupełnie nic. To w jaki sposób ludzie poruszają się po drogach jest częścią waszej kultury i bez zmiany tej kultury, bez zmiany systemu wartości, bez zmiany powszechnych u ludzi uczuć, bez zmiany powszechnej, ludzkiej psyche, ludzkiej osobowości NIE MA MOWY, żeby nastąpiła zmiana stylu jazdy. Nie zmieni się nawet gdybyście wprowadzili karę śmierci za spowodowanie wypadku, dlatego, że emocjonalne szaleństwo eliminuje całkowicie strach przed karą. Nikt nie zwolni i nowymi karami tylko sprowadzicie na siebie ludzką nienawiść.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|