Racjonalista - Strona głównaDo treści
O co mi chodziło,wszystko o bogu i bogach.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
08-04-2006 15:02MariuszO co mi chodziło,wszystko o bogu i bogach.
A więc o co w tym wszystkim chodzi...najpierw to wytłumaczę. Poszukuje prawdy ,aktualnie jestem agnostykiem i nie jest to komfortowa psychicznie dla mnie sytuacja(lepszy byłby ateizm).Wszystkie moje pytania dostałem od wierzących osób i pisze je tutaj aby je zweryfikować i uznać to co jest bardziej prawdopodobne!Zastanawiam się nad tym co mówią wierzący, chce myśleć jak oni i obalić ich teorie. Myśląc tak jak oni mam na celu odkryć to co oni odkrwają i uznać czy to jest słuszne czy też nie. Jeśli chodzi o wszechwiedzącego nieomylnego profesora Agnosiewicza który to obrzuca moje posty wszelkim łajnem jakie wpada mu na myśl, to niech wie iż za bardzo to na mnie wrażenia nie robi a sam nazywając mnie uczniem szkoły podstawowej robi z siebie nie zbyt ambitną osobe, skoro jestem tak owym kimś to bez problemu powinien odpowiedzieć na moje pytania, natomiast on nawet nie próbuje, jestem pewien iż nie dlatego że są one bzdurne a dlatego iż miałby z nimi problemy.
A teraz przejdzmy do sedna sprawy czyli do pytań na które szukam odpowiedzi i na które chciałbym ją znaleść (przynajmniej w formie bardziej prawdopodobnej).
Frapuje mnie historyczność bibli, biblia została napisana w okresie niedalekim po śmierci jezusa, jest to udowodnione historycznie (ktoś ma jakieś zastrzeżenia?).Przyjmijmy że biblia jest fikcją (sam to przyjmuje bo jakoś nie lubie bajek o zmartwychwstaniu, chodz mogą być one prawdziwe),pytanie tylko po co ktoś miałby okłamywać ludzi za pomocą bibli i kto by to mógł być? (Poprosze o odpowiedź na to pytanie).Biblia[NT] została spisana przez apostołów itp. Ludzi którzy to żyli w czasach jezusa i nieraz znali go osobiście(załorzenie teoretyczne przyjmujące iż biblia jest prawda),dlaczego mieli by kłamać ludzi,zmyślać całą biblie a potem świadomie wiedzieć że kłamali a mimo to zginąć za swoje ubzdurane bajki,będąc torturowani?W miedzyczasie już gineli chrześcijanie za swoją wiare,zabijani na różnych Rzymskich "festiwalach".Przejdzmy teraz do osoby jezusa i uznajmy iż jest on prawdziwy historycznie(historycy tak uwarzają wkońcu nawet nasza era liczy się od narodzin nazarenczyka),uznajmy też że wprowadził ludzi w bład,jednak pozostaje pewna kwestia,mówił całe swoje życie że jest bogiem,głosił jak na ówczesne czasy a nawet dzisiejsze idee która nakazuje miłość do bliźniego,nadstawianie drugiego policzka,rzucanie na wroga chlebem,ideę całkowicie dobrą,idealną,dzisiejsi filozofowie mieli by kłopoty żeby taką wymyslić i ją głosić,co dopiero ludzie tamtych czasów.Jezus całe swoje zycie głosi nadzwyczajna ideę,mowi że jest bogiem,że zostanie ukrzyżowany i zmartwych wstanie i jako żekomy kłamca jak załorzyliśmy to udaje mu się spełnić wszystkie obietnice,niektórzy ludzi mówią iż przeżył śmierć kliniczną,bądź omdlenie,jeśli zemdlał to załatwiło ugodzenie przez rzołnieża dzidą,jeśli przeżyl śmierć kliniczną to ciekawi mnie w jaki sposób sam bez pomocy lekarskiej wrócił do zdrowia po kilku dniach,następnie udał się do swego ojca w niebie.Jeśli zaś zemdlał to dziwaczne było by iż wszystko to ukartował właśnie w taki sposób że głosząc na początku to iż jest bogiem i zmartwychwstanie,tak własnie się stało(tutaj zakładamy że zmartwychwstanie było rzeczą ukartowana i naprawde nie miało ono miejsca),wiadomo mi iż w tamtych czasach rzołnieże rzymscy starali się nie popełniać błędów jeśli chodzi o egzekucje itp. bo jak chyba wam wiadomo za zaśnięcie na warcie,groziła śmierć.Uznajmy że jezus mimo wszystko zemdlał i pogrzebano go zywcem,nastepnie w jakis nieznany mi sposób opuscił grobowiec po czym historia o nim zagineła...więc co z nim zrobiono zabito go żeby to co mówił się spełniło,a ciało gdzieś schowano?(Może ktoś ma jakąś teorie na to wielkie oszustwo bo ja nie bardzo,pozatym to jest argument wierzących który chciałbym obalić).
Idąc dalej uznajmy że biblia jest fałszywa,mimo tego kto ją napisał jest świetnie zmyślona,znajdują się w niej postacie historycznie udkoumentowane,oraz ciekawie wymyślony opis zdarzeń,dość ambitny jak na tamte czasy,apokalipsa jest opisana jako jakieś smoki plujące ogniem i wiele różnych dziwadeł które jeśli były obiawione człowiekowi w tamtych czasach to musiał on to opisać własnie w taki sposób bo nie zrozumiał by czasów nowoczesnych, nowoczesnej broni itp. Cyceron pisał iż biblia była kilkakrotnie zmieniana,znalazłem to oczywiście na tym portalu,jednak nikt już nie dopisał iż wiemy o co została zmieniona,są to biblijne apokryfy,do których mamy dostęp!Jeśli uznamy twórcow bibli za kłamców,że nie byli to oni,jezusa tak samo to równie dobrze możemy podważyć autentyczność Talesa z miletu,Euklidesa i wielu starożytnych ważnych ludzi.Czyż nie? Teraz mogę prosić jedynie o jakieś racjonalne wytłumaczenie tych wszystkich zjawis bo ja sam na tak owe nie wpadłem a to jeden z argmentów wierzących i nie potrafie go obalić.Wiem że dziwne i mało prawdopodobne jest zmartwychwstanie człowieka,jednak czasami na fizyce tez mi się wydaje iż to nie możliwe a jednak po obliczeniach wynika ze tak własnie jest,tutaj oczywsicie tak owych przeprowadzic nie możemy ale mam nadzieje ze zrozumiecie o co mi chodzi,jeśli czlowiek ten był bogiem to calkiem prawdopodobne jest to iż tak własnie mogł zrobic!Jeśli chodzi o biblie to znajduje się w starym testamencie duzo krwi,walki i zła jednak on był pisany przez ludzi nie znajacych chrystusa i szukajacych boga,dlatego tak się działo,jak w wszelkich innych religiach owczesnego swiata,jednak gdy pojawił się jezus została spisana nowa ksiega zwana NT i tam nie mamy już do czynienia z taka iloscia zla i krwi,mowa tam jest jedynie o sadzie ostatecznym i o tym żeby nienawidzic rodzicow,mysle (a raczej ten który mi to mowił[wierzacy]) ze jezus chciał pokazac jak zostana ukarani zli ludzie.

Mariusz
Czy złem jest gdy sad skazuje na kare smierci seryjnego morderce?Co do nienawisci do rodzicow to uwarza się to za metafore aby kochac boga bardziej niż rodzicow gdyz milosc do ludzi jest przemijajaca.Sam mimo iż nie czytałem tego rozdziału uwarzam iż w bibli nie pisze "nienawidzcie swych rodzicow" a musi to być jakies dwuznaczne zdanie.Po przybyciu jezusa na ziemie biblia [ST] zostaje sprostowana,gdyz własnie po to aby obalic mity o sobie samym bog wysyła swego syna na ziemie.

To oczywiście teoria wierzącego,ja sam podkreślam już któryś raz iż jestem agnostykiem ale wedle takich teori obojętny pozostać nie mogę!Tylko krowa nie zmienia swego poglądu,a ten mimo tego że wydaje się to nie możliwe prawdziwy być może,bo ileż to razy wydawało nam się cos nie możliwe a jednak wychodziło iż własnie jest możliwe!.

Jak powstał wszechświat pytanie to ciekawi mnie już bardzo długo,sam uwarzam iż nauka nie odpowie nam na to nigdy a to dlatego iż może kryć się za tym bóg a niechce byśmy wiedzieli iż istnieje,lub też nie istnieje ale z pewnych problemów może nie udać się nigdy przekroczyć tej bariery.Nie wydaje się wam iż musi być jakiś stwórca tego wszystkiego?niekoniecznie chrzescijanski chodz rozmyslania na takiego włąsnie wskazuja.Ktoś musiał to stworzyc,dlaczego istnieje cos a nie nic?Przeciez łatwiej by było żeby nic nie było,jaki sens jest naszego zycia jeśli tak czy siak kiedys wyginiemy,umrzemy lub nasz wszechswiat zniknie,bądź nie będzie zdolny do zycia?Jaki jest cel naszej egzystencji?Jakos to wszystko musiało powstac,wszechswiaty,materia,cos to musiało stworzyc w jaki sposób mialo by się to samo stworzyc?Musiał istniec jakis bog jakas sila sprawcza,nawet Einstein w to wierzył.Nie mogło powstac cos z niczego.Dlaczego akurat bog zapytacie,co stworzyło boga? Wiemy ze materia nie jest niesmiertelna za to bog,sprawcza moc duchowa według wszelkich opisow jest niesmiertelna i wieczna,jest od zawsze,nie rozumiem jak mogło cos powstac bez przyczyny,bez celu koncowego i jak w ogole mogło cos powstac zamiast nic jeśli nie ma zadnej sily sprawczej!

Następną kwestię jaką chciałbym poruszyć to kwestia ewolucji,żaden gatunek nie jest zdolny do takiego myślenia jak my ludzie,żaden nie ma własnej jako takiej "świadomości" w procesie ewolucji tylko nasz gatunek ma takowa,powstał tylko nasz gatunek jako tak myslacy,dlaczego proces przekształcania się małp człowieka (utrzymuje ze od nich pochodzimy) nie nastepuje nadal?Dlaczego nie powstaja jacys ludziopodobne stwory?Czemu żaden gatunek tak nie myśli jak nasz.

Kolejną rzeczą jaką chce poruszyć jest religia,dlaczego chrześcijanska religia jest niby ta najlepsza a to dlatego iż po 1 została spisana,mamy dekalog,nakazuje robic dobrze,czynic dobr,kochac,jest religia nakazujaca całkowita milosc,swiat bylby idealny gdyby ludzie przestrzegali jej reguł i nakazów.Żadna inna religia tego nie nakazywała,nie było religi przed chrzescijanizmem która by to nakazywała a teraz jedynie wyznania chrzescijanskie to nakazuja,islam np.nakazuje swiete wojny itd. Chrzescijanstwo nie! ludzie widza tylko zle rzeczy chrzescijanstwa,zbrodnie koscioła itp. Zbrodnie kosciola wynikaja z tego iż jest on rzadzony przez ludzi a naszym swiatem rzadzi szatan mimo tego mamy wolny wybor miedzy dobrem i zlem,czynieniem go,chrzescijanstwo podbijalo europe ale jednoczyło ludzi i tak powstawaly panstwa zamiast plemion które się ciagle wyrzynaly w sprawach wiary,pomaga biednym itd. Kosciol trzyma się swoich dogmatow i bibli,czasami mu to nie wychodzi i robi cos zlego,jest kierowany tylko ludzka niedoskonała reka.Jeśli koscioł nas okłamuje to jak myslicie robi to swiadomie czy nie?W koncu wszyscy Ci ludzie w telewizji,papieze itd. Sa dosc przekonywujacy i watpie iż jeśli nas klamia to robia to swiadomie.W kazdym razie wiara chrzescijanska rozpowszechnia idee milosci,dlaczego nie być jej oddanym nawet jak jest nie słuszna,przeciez czyni dobrze?
Wszystkich odpowiadajacych proszę o konkretne odpowiedzi na pytania a nie zjerzdzanie z tematu,omijanie odpowiedzi itd. Proszę o jakies teorie obalajace to co napisalem,to sa poglady pewnego wierzacego na które nie mam argumentow aby odpowiedziec i zdementowac je.Będę bardzo wdzieczny za odpowiedzi i przestrzeganie tego aby odpowiadac na zadane pytania a nie zjerzdzac z tematu zajmujac się pojemnoscia czaszki jakiegos zwierzaka.Proszę profesora Agnosiewicza,jeśli może aby i tutaj mnie oswiecił.Pozdrawiam

P.S. Przepraszam za wszelkie błędy ortograficzne,mimo ze nikogo to nie obchodzi (mnie tez nie) to mam dyslekcje.Jeśli chcecie wrzucać to do działu bazgroły to proszę najpierw na to odpowiedziec(na te pytania[mila była by wypowiedz wyczerpujaca na wszystkie temety!])
lipschitz (1674 punktów)
Dlaczego ludzie mieliby kłamać? To dużo ciekawsze pytanie, niż zagłębianie się w czasy, których nie sposób zbadać a przy tym stosuje się wybiórcze podejście do materiałów historycznych, np. Hindusi mieli swoje święte księgi na dużo, dużo przed Jezusem i miały one swój, według mnie bardziej logiczny przekaz moralny niż Biblia, ale jaki sens dzisiaj miałaby dyskusja na temat wzajemnego przekonywania się czy Biblia czy Bhagawad Gita jest lepsza, mądrzejsza, starsza?

W zasadzie to bym zapytał inaczej - dlaczego ludzie kłamią, a nie o to dlaczego mieliby kłamać. Kłamią z dwóch powodów, aby się chronić lub aby coś zyskać, no jeszcze mogą być po prostu chorzy. Jeżeli przyjrzysz się rzeczywistości teraz, a nie kiedyś, czego dokonać nie jesteś zdolny, to zauważysz dosyć łatwo, że w życiu ludzi dominuje zdobywanie i pragną się ochronić. Zdobywa się różne rzeczy, te, które dają prestiż, pozycję, władzę czyli np. pieniądze lub wykształcenie, probuje się także zdobyć życie wieczne, zasłużyć sobie na nie itp. Kłamstwo jest doskonałym narzędziem w zdobywaniu wymarzonych celów, jeżeli umiałbyś oszukać ludzi i przekonać ich, że jesteś synem Boga, Bogiem, zyskasz ogromnie wiele, najwięcej. Powinieneś widzieć polityków, którzy przy każdej kampani wyborczej kłamią, robią to, aby zyskać, osiągnąć pewien cel, jeżeli twoje przyjęcie na dobrą uczelnię będzie zależało od kłamstwa, to istnieje duże prawdopobieństwo, że skłamiesz, szczególnie wtedy, gdy nie można zbadać zdarzenia, np. "czy kiedykolwiek pracował pan społecznie?" - jeżeli od pozytywnej odpowiedzi coś zależy, to...

Mamy świat, w którym od wieków ludzie ludziom starają się coś wyrwać,w którym toczy się bój o dominację, kłamią królowie, kłamią tzw. szarzy obywatele, dzisiaj trudno o w pełni autentyczną reklamę w mediach lub pracę, w której pozostaje się zawsze prawdomównym. Dzieci są karane za swoje "przewinienia", więc kłamią, chroniąc się tym kłamstwem, a kiedy dorastają mają kłamstwo we krwi, staje się ono chlebem powszednim "wiesz, nie mogłem wpaść, gdyż zachorowałem, spóźniłem się gdyż tramwaj nie przyjechał, nie mogę się z Tobą spotkać, gdyż...".

Jednak najlepszym kłamstwem zawsze pozostaje to, którego nie można zbadać, jeżeli powiem, że widziałem Boga, to nie ma nikogo, kto dowiedzie, iż tak nie mogło być. Każde zdarzenie z przeszłości daje mocny grunt pod kłamstwo, gdyż człowiek nie umie cofnąć się w przeszłość.

Według mnie spokojnie dostrzeżesz wokół siebie wiele kłamstw, obłudy, hipokryzji a pytasz o to, dlaczego ktoś miałby kłamać? Pytaj dlaczego kłamie, pytaj o samo kłamstwo, o to jak do niego dochodzi, o jego motywy. Kiedy rozstrzygniesz tę kwestię obraz przeszłości stanie się bardziej zrozumiały. Ludzie z całą pewnością mają i mieli powód by kłamać, z całą pewnością byli kłamcy i były tłumy, które wierzyły kłamcom, z całą pewnością wielu kłamców i ich wyznawców było poranionych lub zabitych, wielu przyłapano na kłamstwie, wielu nie uwierzono i także ukarano - nie ma w tym nic dziwnego, tak po prostu jest, także dzisiaj, to można obserwować, można widzieć naciągacza i jego wielbicieli święcie wierzących w swojego guru.

Pytam wprost - dlaczego nie chcesz dostarczyć dowodów i dać mi wgląd w nie? Co knujesz? Co chcesz zyskać?
duda (175 punktów)
Po co ludzie mieli by kłamać? Poza tym co napisałeś, mogą kłamać w dobrej wierze. Przekonani o słuszności swoich poglądów, o tym, że ludziom żyłoby się lepiej gdyby przestrzegali ich nauk i w tym celu 'podkoloryzować'. Kto nie chciał by zbawić ludzkości i zapisać się w jej pamięci na tysiąclecia?
JATO (2644 punktów)
Drąż temat Człowieku (przez duże C). Drąż....
Pozdrawiam JATO


Prawo Wylera: Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam.
Paul (408 punktów)
W Twój agnostycyzm bardzo wątpie. Najwyrazniej masz blizej do koscola, niz do szkoly. Zmien droge, zeby bylo na odwrót. Pozdrawiam.
enfant (64444 punktów)
>W Twöj agnostycyzm bardzo wätpie. Najwyrazniej masz blizej do koscola, niz do szkoly. Zmien droge, zeby bylo na odwröt. Pozdrawiam.

Drogę by zmienił, gdyby zdecydował się na ateizm. A tak sobie agnostycznie leży na trawniku przy kościele i wciąż dopuszcza do wiadomości cuda wiary. Agnostycyzm to niebezpieczna postawa, ponieważ bardzo łatwo mozna ulec myśleniu magicznemu, dopuszczając je do głosu. Pierwszy lepszy przypadek szcześliwego rozwoju wydarzeń i już świta w głowie ewentualność boskiej interwencji. Tak przecież powstała zwykła religijność.
W rocznicę śmierci papieża, o słynnej 21:37 byłem poza domem. Gdy wyły syreny, akurat ujrzałem punkt rozpoczęcia gry na środku boisku, którym wracałem do domu. Pomyślałem, że gdy przejdę po nim, te cholerne syreny ucichną. W momencie, gdy nacisnąłem stopą ów punkt, dźwięk spontanicznej rozpaczy całego narodu, zaczął słabnąć. Dzisiaj natomiast, podczas wymiany zdań na temat ateizmu, uderzyłem się boleśnie nogą w stół. Jak zwykle w podobnych sytuacjach, trzasnąłem z wściekłości pięścią w blat. Natychmiast... zawyły syreny, na jakieś 5 sekund. I co? I właśnie nic.
Paul (408 punktów)

>Drogę by zmienił, gdyby zdecydował się na ateizm. A tak sobie agnostycznie leży na trawniku przy kościele i wciąż dopuszcza do wiadomości cuda wiary. Agnostycyzm to niebezpieczna postawa, ponieważ bardzo łatwo mozna ulec myśleniu magicznemu, dopuszczając je do głosu. Pierwszy lepszy przypadek szcześliwego rozwoju wydarzeń i już świta w głowie ewentualność boskiej interwencji.
>
Tak, to prawda! Z tym agnostycyzmem to jak z dziewicą - chce, ale sie boi.
Drobner
>Z tym agonostyzyzmem to jak z dziewicä - chce, ale sie boi.
Nawet dalej: Z agnostycyzmem to jak ze zdeflorowaną przed chwilą dziewicą - która nadal sie boi.
Dlaczego: pojęcie boga wymaga w umyśle człowieka pewnej 'przestrzeni' psychicznej, światopoglądowej, pewnej sieci pojęciowej.
Agnostyk może wybierać: pozostawić tę 'przestrzeń' pustą lub wstawić tam boga.
Gdy zdecyduje się pozostawić ją pustą, to JEDNAK TA 'PRZESTRZEŃ', TO 'MIEJSCE' NADAL POZOSTAJE w jego umyśle - to tylko inna postać 'pustego boga'.
Ateista - np. ja - nie mam w sobie NIC TAKIEGO, ŻADNEGO PUSTEGO MIEJSCA, w które można byłoby wstawiać to jednego boga, to drugiego, czy też wielu naraz. Jest to po prostu zbędne.
zima (560 punktów)
Módl się o rozum do boga, albo jeśli jesteś młody, o szybkie dojrzewanie.
Niestety nie mam takiego poziomu umysłowego, co Twój, więc ograniczyłem się do ironii. Nie stać mnie było, by prowadzić z Tobą dyskusję.
Pozdrawiam
PS. Mógłbyś napisać krótkie streszczenie jakiejkolwiek książki, którą ostatnio czytałeś? Byłoby to dla mnie wielce pouczające.
JATO (2644 punktów)
Pewien ksiądz rzekł onegdaj, że ateista nie jest osobą niewierzącą lecz kimś, kto wierzy iz Boga nie ma.
Pan szanowny Panie Zima wierzy, że ma Pan rację. Oj odrobinę pokory.
Niezależnie kto pisze i co pisze, jeżeli artykułuje swoje myśli - chwała mu za to. Wycieczki osobiste typu "proś Boga o rozum" nie przystoją medrcom do jakich Pan siebie zalicza.
Odrobinę pokory pokory proszę - niezależnie od tego czy zdaniem Pana ktos ma czy nie ma racji.
Pozdrawiam. JATO.


Prawo Wylera: Nie ma rzeczy niemożliwych dla kogoś, kto nie musi ich zrobić sam.
zima (560 punktów)
Racja.
Niestety będę próbował bronić swojej miernej w tym przypadku postawy stwierdzeniem, że ktoś powinien dać do zrozumienia drogiemu Mariuszowi, że dostrzega u Niego pewne braki.
Pozdrawiam
Mariusz
>Racja.
>Niestety będę próbował bronić swojej miernej w tym przypadku postawy stwierdzeniem, że ktoś powinien dać do zrozumienia drogiemu Mariuszowi, że dostrzega u Niego pewne braki.
>Pozdrawiam
Byłbym wielce zadowolony,usatysfakcjonowany i posiadal pelen komfort psychiczny gdyby ktoś odpowiedział na moje pytania i pozwolił mi "dorosnać" mam nadzieje iż to ktoś z was zrobi,prosze was o to.Ma ktos jakis schemat według ktorego ludzie nieuczeni z tamtych czasow wyprodukowali tak ciekawe kłamstwo?
zima (560 punktów)
Najpierw byś musiał posiadać pewien zasób wiedzy, by wysłuchać odpowiedzi.
Pisanie niedorzeczności typu:
Frapuje mnie historyczność bibli, biblia została napisana w okresie niedalekim po śmierci jezusa, jest to udowodnione historycznie (ktoś ma jakieś zastrzeżenia?)
Doprawdy nie zachęca do dyskusji z Tobą. Mojżesz by się pogniewał. Zresztą niektórzy od listów też. A i jakbyś znał choć przypuszczalne daty napisania ewangelii i jej autorów byłoby dobrze.
Albo dowiedz się, co było na tym soborze, gdy zatwierdzano kanon. Historycy wspominają o przekupstwach, niedorzecznościach, fałszerstwach (o listy chodzi), panowaniu wśród niektórych chrześcijan doktryny 'cel uświęca środki [można kłamać w zbożnym celu]'.
Dla Ciebie wszystko jest proste. Dla innych takie podejście bywa prostackie.
Pozdrawiam
PS. Zwracam się z prośbą o przytoczenie kilku słów, o książce, którą ostatnio czytałeś.
aries
A najlepiej na twoich ksiegach i Panu Bogu znal sie ten, co kazal wyrznac wszystkich, a Bog swoich pozna.
O kogo, co i kiedy chodzi, mlody poszukiwaczu prawdy ?
Jesli nie wiesz , jest to szansa na glebsze poznanie o oparciu o fakty historyczne oraz krok w strone Racjonalizmu. Idz tym sladem wytrwale.
Mariusz
>A najlepiej na twoich ksiegach i Panu Bogu znal sie ten, co kazal wyrznac wszystkich, a Bog swoich pozna.
>O kogo, co i kiedy chodzi, mlody poszukiwaczu prawdy ?
>Jesli nie wiesz , jest to szansa na glebsze poznanie o oparciu o fakty historyczne oraz krok w strone Racjonalizmu. Idz tym sladem wytrwale.


Jeśli możesz to objaśnić to będę wdzieczny,chodzi Ci o tych krwawych papieży?Nie zapominaj ile zrobiło dobrego chrześcijaństwo,jednoczyło pleminoa ustrzegając je przed wzajemnym wyrzynaniem się ,a ile dziś dobrego robi...
Mariusz
>Najpierw byś musiał posiadać pewien zasób wiedzy, by wysłuchać odpowiedzi.
>Pisanie niedorzeczności typu:
>Frapuje mnie historyczność bibli, biblia została napisana w okresie niedalekim po śmierci jezusa, jest to udowodnione historycznie (ktoś ma jakieś zastrzeżenia?)
>Doprawdy nie zachęca do dyskusji z Tobą. Mojżesz by się pogniewał. Zresztą niektórzy od listów też. A i jakbyś znał choć przypuszczalne daty napisania ewangelii i jej autorów byłoby dobrze.
>Albo dowiedz się, co było na tym soborze, gdy zatwierdzano kanon. Historycy wspominają o przekupstwach, niedorzecznościach, fałszerstwach (o listy chodzi), panowaniu wśród niektórych chrześcijan doktryny 'cel uświęca środki [można kłamać w zbożnym celu]'.
>Dla Ciebie wszystko jest proste. Dla innych takie podejście bywa prostackie.
>Pozdrawiam
>PS. Zwracam się z prośbą o przytoczenie kilku słów, o książce, którą ostatnio czytałeś.

Dobrze dowiem się to,jednak mógłbyś rzucić teoriami które to dawały by odpowiedzi na moje pytania a były by racjonalne,poszukam tego wszystkiego o bibli,jeśli możesz napisz mi twoje myśli na pytania zadane przeze mnie.Mam pewne przemyślenie,czy jeśli to wszystko było nieprawda że Jezus nie wstał z martwych itd. że jest to wszystko a przynajmniej w dużej części zmyślone to na tym soborze okłamywali by nawet siebie(w zbożnym celu kłamać można)a żadnego boga nie było...Co Ty o tym sądzisz?
zima (560 punktów)
Na początek nie spieraj się z tym, czy Jezus zmartwychwstał czy nie. Gromadź wiedzę, wyłapuj głupoty.
Nie masz podstaw (odpowiedniego zasobu wiedzy), by oceniać, jaka teoria jest prawdziwa, czy chociaż prawdopodobna. Jak ktoś odpowiada nie po Twojej myśli, to wierzgasz. Masz kilka luk, które nie pozwalają Ci rozumieć.
Zbieraj doświadczenie i myśl nad nim. To wszystko.
Dyskutuj nad rzeczami prostszymi i łatwiejszymi do sprawdzenia.
Pozdrawiam
zima (560 punktów)
Jeszcze coś dodam.
Jeśli już piszesz o biblii, to przeczytaj ją!!! W którymś miejscu napisałeś, że nie doczytałeś fragmentu, który Ci podałem.
Rozmowa z Tobą, jeśli nie sprawdzasz informacji, które są(!!) do sprawdzenia doprawdy traci urok.
Wypowiadasz się na temat biblii, a jej nie czytałeś. Trudno. Bazujesz na informacjach z drugiej ręki, gdy możesz mieć z pierwszej. Czy to nie rodzaj umysłowej perwersji?
Pozdrawiam raz jeszcze!
Mariusz
>Na początek nie spieraj się z tym, czy Jezus zmartwychwstał czy nie. Gromadź wiedzę, wyłapuj głupoty.
>Nie masz podstaw (odpowiedniego zasobu wiedzy), by oceniać, jaka teoria jest prawdziwa, czy chociaż prawdopodobna. Jak ktoś odpowiada nie po Twojej myśli, to wierzgasz. Masz kilka luk, które nie pozwalają Ci rozumieć.
>Zbieraj doświadczenie i myśl nad nim. To wszystko.
>Dyskutuj nad rzeczami prostszymi i łatwiejszymi do sprawdzenia.
>Pozdrawiam

Chcę wiedzieć czy to że jest bóg jest bardziej prawdopodobne niż go nie ma.Pytania te zadał mi moj kumpel,chrzescijanin,wierzacy.Nie potrafie mu na nie odpowiedziec,sam jestem nie wierzacym.Uważam iz takie odpowiedzi jak dajesz mi teraz sa ominieciem tylko moich pytan!Pisze to co myśli mój kumpel bo go znam,sam też chcę obalić te teorie.Co do tego czy mam czy nie mam podstaw do uznania jakiejś teori za prawdziwa to myśle iż bardziej prawdopodobne(jestem tego pewien) jest kłamstwo a nie to ze ktos z martwych wstaje!jednak szukam odpowiedzi,przynajmniej tej bardziej prawdopodobnej gdyz wiele rzeczy mi sie juz wydawało a czasem w ogole sie nie sprawdzaly!Dlatego napisałem to i prosze o odpowiedz bo zle sie czuje z tym ze nie znam odpowiedzi,nawet teoretycznych na takie pytania jak powyżej,mysle ze z twojej strony to tylko omienicie odpowiedzi na nie.
zima (560 punktów)
Bóg podobno podyktował ludziom biblię. To argument za tym, że go nie ma. Dziwne? Przeczytaj biblię.
Pozdrawiam
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
Zanim weźmiesz się za studia teologiczne, proponuję, abyś poświęcił nieco więcej czasu na naukę ortografii i w ogóle języka polskiego bo pisząc jak piszesz, trochę się kompromitujesz.
Sorry.

fides ex necessitate esse non debet
aries
O dobroci papiezy za twojego zywota najlepiej odpowie ci wiedza o okolicznosciach i przyczynach wyrzynania sie plemion afrykanskich w ostatnich latach. Nikt inny nie byl w to tak zaangazowany jak watykanscy poplecznicy i inicjatorzy. A takze o tym jaki biznes zrobili podopieczni twojego papieza na sprzedazy (!) wody butelkowanej spragnionym afrykanskim plemionom.
aries
A gdyby wedrowki po Czarnym Ladzie cie ni interesowaly, to sprobuj dociec dlaczego padl watykanski Banco Ambrosiano ktory podratowal twoj papiez.Tez dobrodziej.I jakie pieniadze przeprano z Watykanu wspolnie z mafia amerykanska.
PS. I jak tu nie byc Racjonalista..."
Mariusz
>A gdyby wedrowki po Czarnym Ladzie cie ni interesowaly, to sproboj dociec dlaczego padl watykanski Banco Ambrosiano ktory podratowal twoj papiez.Tez dobrodziej.I jakie pieniadze przeprano z Watykanu wspolnie z mafia amerykanska.
>PS. I jak tu nie byc Racjonalista..."

No tak....to prawda ale tez wiele zrobil poza tym chrzescijanstwo zapobieglo wyrzynaniu sie plemion europejskich jednoczac je,pomaga biednym itd.
Nie mozna widziec tylko zlych stron pewnej rzeczy,sa 2 strony medalu
outsider (2469 punktów)
Przeczytaj cokolwiek o historii Bałkanów w okresie II wojny światowej - o tym co się wtedy działo między prawosławnymi Serbami a katolickimi Chorwatami (oba narody mówią tym samym w zasadzie językiem, jedynie pisząc używają różnych alfabetów). Echa tamtych spraw spowodowały tak dramatyczne wydarzenia po rozpadzie Jugosławii niewiele lat temu - doszedł rzecz jasna konflikt między chrześcijanami i muzułmanami; Bałkany sa skonfliktowane podobnie jak Ziemia Święta w czasach biblijnych.



Co mówisz o Bogu? Ślisko tu od krwi ludzkiej
(Nie-boska komedia}
Kalikles (268 punktów)
(zablokowany)
>>A gdyby wedrowki po Czarnym Ladzie cie ni interesowaly, to sproboj dociec dlaczego padl watykanski Banco Ambrosiano ktory podratowal twoj papiez.Tez dobrodziej.I jakie pieniadze przeprano z Watykanu wspolnie z mafia amerykanska.
>>PS. I jak tu nie byc Racjonalista..."
>No tak....to prawda ale tez wiele zrobil pozatym chrzescijanstwo zapobieglo wyrzynaniu sie plemion europejskich jednoczac je,pomaga biednym itd.
>Nie mozna widziec tylko zlych stron pewnej rzeczy,sa 2 strony medalu
Właśnie o to chodzi, że niektórzy są tak zaślepieni, że widza tylko to co chcą widzieć - psychologia to wyjaśnia - odrzucamy to co nam do naszego światopoglądu nie pasuje.

"Logika zabija życie" Antoine de Saint-Exupery
Drobner
>Właśnie o to chodzi, że niektórzy są tak zaślepieni, że widza tylko to co chcą widzieć - psychologia to wyjaśnia - odrzucamy to co nam do naszego światopoglądu nie pasuje.
Powtórzę:
>odrzucamy to co nam do naszego światopoglądu nie pasuje
Dobrze przynajmniej, że nie wykluczyłeś siebie ani "was" spod władzy tego mechanizmu.
Mariusz
>Zanim weźmiesz się za studia teologiczne, proponuję, abyś poświęcił nieco więcej czasu na naukę ortografii i w ogóle języka polskiego bo pisząc jak piszesz, trochę się kompromitujesz.
>Sorry.

Zapewne nie interesuje cię to iz mam dylekcje(mnie tez za bardzo to nie trapi) ale dlatego pisze tak a nie inaczej
aries
Wiesz co stary ? Powiem ci po ojcowsku : odrob lekcje, bo zabierasz innym czas swoja niewiedza. AMEN. I to by bylo na tyle.
Głąbiński (3538 punktów)
>Wiesz co stary ? Powiem ci po ojcowsku : odrob lekcje, bo zabierasz innym czas swoja niewiedza. AMEN. I to by bylo na tyle.
Bardzo zła rada. Odrabianie lekcji też jest ważne, ale bez zadawania "głupich pytań" i maniackiego szukania odpowiedzi na nie, nie istniała by współczesna cywilizacja. Częściej niż co innego, mędrkowanie kończy się tym, czym się zaczyna, czyli niczym, lecz właśnie nieliczne od tej reguły wyjątki stanowiły o rozwoju myśli ludzkiej. Stąd wniosek, że należy zarówno wytrwale dukać nad książką, jak i pielęgnować swoje fantazje. Odkładanie tych drugich na potem, gdy uzbiera się akceptowalny przez otoczenie zasób wiedzy, nie jest dobre, gdyż kształcony mózg nie tylko wzbogaca się erudycją, lecz jednocześnie "sztywnieje", poddaje się rutynie i przyzwyczajeniom.

Stach M. G.

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365