Racjonalista - Strona głównaDo treści
mamona- wyznacznik WSZYSTKIEGO...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
17-04-2006 19:37Ginger (17 punktów)mamona- wyznacznik WSZYSTKIEGO...
Ludzie stają się niewolnikami pieniędzy, stwarzają własną hierarchię wartości, stawiając je na pierwszym miejscu, robią wszystko, by mieć ich więcej, nieważne w jaki sposób je zdobywają. W ówczesnym świecie jest głęboka przepaść między ludźmi bogatymi, a biednymi. Niektórzy akceptują osoby biedne i traktują na równi ze sobą, niestety są ludzie, którzy poniżają takie osoby, traktują je lekceważąco. Z tego wynika, że w dzisiejszym świecie liczą się tylko "grube ryby'' . Dla nich jedyną wartością jest pieniądz, a ludzi, którzy nie posiadają żadnego majątku starają się mieć pod swoją kontrolą. Najczęściej ludzie ubodzy są wykorzystywani przez bogatych i zmuszani do rzeczy, do których w normalnych warunkach nigdy, by się nie posunęli, a zachętą i zarazem pokusą są dla nich pieniądze jakie otrzymają w zamian. Taki obrót sprawy prowadzi do tego, iż majętni stają się jeszcze bogatsi, a ubodzy jeszcze biedniejsi. Dzieje się tak dlatego, że zamożni wykorzystują biedniejszych od siebie na czym się jeszcze bardziej bogacą. Dochodzi do tego, iż dla bogatego ubogi nie prezentuje żadnej wartości i gardzi nim. Jest to efekt bardzo niepokojący.
W dzisiejszym świecie jesteśmy przekonani o wyższości wartości pieniądza. Powoli pieniądze stają się wyznacznikami wszystkiego dookoła, nawet myślenia. Celem ludzkiego życia staje się pieniądz. Ludzie posiadając majątek dążą do tego, by mieć jeszcze większy. Robiąc karierę zaniedbują przyjaciół i rodzinę, Mają coraz mniej czasu, przez co przyjaciele zaczynają się odwaracać, a dzieci nie rozpoznają "zapracowanej mamusi" lub "zapracowanego tatusia". Zdarza się także, że bogaci wywyższają się, gardząc biedniejszymi. Zadają się tylko z osobami z wyższych sfer, by nie popsuć własnej opinii. Starzy przyjaciele, są już tylko starymi przyjaciółmi, ważniejsi stają się ci obecni, bogaci. W obecnym świecie, w którym rozwija się elektronika, pieniądze są potrzebne, by dostatnie żyć. Jednak, gdy spotka nas w życiu nieszczęście, czy choroba nie mamy co na nie liczyć. Nie uratują nam życia. Nie przywrócą przyjaciół, miłości. Jest to dowód na to, iż majętni ludzie nigdy nie będą do końca szczęśliwi. Zawsze będzie coś przez co pojawi się czarna chmura, która zakryje słońce nad ich głowami i pozoli im poznać smak prawidziwego życia, które de facto nie zagląda do portfela...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

kasper (153 punktów)
Jednak, gdy spotka nas w życiu nieszczęście,
>czy choroba nie mamy co na nie liczyć. Nie uratują nam
>życia. Nie przywrócą przyjaciół, miłości. Jest to dowód na
>to, iż majętni ludzie nigdy nie będą do końca szczęśliwi.
>Zawsze będzie coś przez co pojawi się czarna chmura, która
>zakryje słońce nad ich głowami i pozoli im poznać smak
>prawidziwego życia, które de facto nie zagląda do
>portfela...

Mam nadzieję, że nie mierzysz wszystkich jedną miarką. Często zdarza się, że Ci majętni są szczęśliwi i nie tacy zepsuci. A niekiedy pochodzą z biednych rodzin i ciężką pracą doszli na szczyt. Co do zdrowia. To lepiej mieć te 1000 zł na "prezent" dla lekarza. Nie pochwalam korupcji, ale gdybym miał wybierać pomiędzy moralnością a zdrowiem... .
Oczywiście smutne jest to, że pieniądze potrafią zaślepić człowieka i stać się najważniejszym celem w jego życiu. Kiedyś usłyszałem takie słowa: "Tylko Szatan mógł wymyślić pieniądze".
Pozdr.
Dżegan (38 punktów)
Czlowiek, zyjacy w wysoko rozwinietym spoleczenstwie, nie robi wszystkiego sam, lecz zajmuje sie swoja specjalnoscia. Informatyk nie ora pola, nie piecze chleba, nie buduje mieszkania i nie robi setek innych dobr, z ktorych w zyciu korzysta. W takich warunkach niezbedne jest pewne dobro, wzgledem ktorego mozna by porownywac wartosci dobr materialnych jak i pracy potrzebnej na ich bezposrednie wykonanie oraz wyzszych rzedow prac posrednich wspomagajacych prace bezposrednia i stanowiacych uslugi. Takim srodkiem odniesienia sa wlasnie pieniadze.
Tak naprawde wszystko, czego potrzebujemy, ma swoja cene, poniewaz znajduje sie to w hierarchii naszych potrzeb. Problem w tym, ze nie wszystko da sie kupic. Przynajmniej na chwile obecna. Jednak porownujac stan dzisiejszy ze stanem panujacym w sredniowieczu wydaje sie, ze zbior mozliwych do nabycia dobr zwiekszyl sie wielokrotnie. Nic wiec dziwnego, ze sam pienidza jako taki ma w dzisiejszym swiecie ogromne znaczenie. Co wiecej, jego znaczenie bedzie sie nadal zwiekszac wraz z rozwojem techniki, gdyz dzieki niej bedziemy mogli robic wiecej, a wiec bedzie wiecej dobr do nabycia. W gruncie rzeczy sam stan cywilizacyjny jest wprost proporcjonalny do wartosci pieniadza, czyli ilosci i jakosci dobr, jakie mozemy na niego wymienic.

Teoria Podstaw

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365