 |
Świątynia Opatrzności Bożej cd Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 30-07-2006 19:58 | jeyes (2281 punktów) | Świątynia Opatrzności Bożej cd | serwisy.gazeta.pl/wyborcza/1,34513,3514718.html"Kaczyński deklarował wsparcie państwa dla budowy Świątyni. - Mam tę kwestię głęboko w sercu. Przy wznoszeniu tego rodzaju gmachów zbyt często jesteśmy ograniczeni. A one tworzą wymiar duchowy kraju. Ta budowa musi być zakończona. Dlatego w ramach, które dopuszcza prawo, a takie ramy można znaleźć, trzeba tę budowę wesprzeć - stwierdził. [...] zgodnie z ustawą o finansach publicznych nie wolno wspierać budżetowymi pieniędzmi inwestycji kościelnych. Żeby dofinansować Świątynię, rząd przygotuje więc specjalną ustawę.[...] można wspierać inwestycje kościelne i sakralne, jeśli są dobrami kultury. Dlatego ostateczny zapis brzmi, że dotacja idzie 'na ochronę dziedzictwa narodowego, w tym wydatki w ramach projektu budowy Świątyni Opatrzności Bożej'." W związku z powyższym mam pytanie: w jaki sposób NIEWYBUDOWANA ŚOB stanowi JUŻ część dziedzictwa narodowego?! | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| rotkiw (4 punktów) | Na początek serdecznie polecam lekturę strony: www.templum.pl/rys_historyczny.htmlSkoro decyzja o wybudowaniu tej świątyni zapadła po tak ważnych wydażeniach dla Polski, a na dodatek była aktualizowana i potwierdzana po kolejnych ważnych wydarzeniach (takich jak odzyskanie niepodległości, uratowanie Polski po wojnie polsko-bolszewickiej w 1921r.) i kolejne ustawy nie zostały odwołane, to moim zdaniem, Polska powinna tą świątynię wybudować. To jest moja osobista dygresja, z którą nie wszyscy muszą się zgadzać. Natomiast odpowiadając bezpośrednio na pytanie zadane przez autora wątku, uważam iż niewybudowana jeszcze świątynia może już stanowić dziedzictwo narodowe ze względu na to co ma upamiętniać i na to przy jakich okazjach postanawiano ją wybudować. Czyż dziedzictwem narodowym nie jest Konstytucja 3 maja? Czyż nie są nim inne ustawy Sejmu Czteroletniego potwierdzone później przez sejm II Rzeczpospolitej, a następnie III Rzeczpospolitej? Dlaczego budowla mająca upamiętnić tak ważne wydarzenia w historii naszego kraju nie ma należeć do dziedzictwa narodowego? To dziedzictwo należy również jakoś stwarzać.
|
|
 | | mohawk (2936 punktów) | >To dziedzictwo należy również jakoś stwarzać. Tę wypowiedź, jak się wydaje, można potraktować wyłącznie w kategoriach humorystycznych. W całej sprawie dużo bardziej interesujące jest podejście Pana Premiera i rządzącego ugrupowania do prawa. Żaden imposybilizm im nie straszny: w końcu "takie" ramy można znaleźć. Takie i dowolne inne w dowolnych innych sprawach - można znaleźć i będzie się znajdować. Nie żebyśmy o takim stosunku nie wiedzieli już dużo wcześniej. Z kolei ciekawi mnie 'rozkład' motywów prymasa Glempa w realizacji jego idee fixe: w jakim stopniu chodzi tu o pozostawienie po sobie megapomnika [którego dwustuletnie perypetie tylko dodadzą splendoru 'inwestorowi'], w jakim o oszczędność własnej kasy przez znalezienie sponsora dla inwestycji, a w jakim o przełamanie kolejnej bariery świeckości - przez precedens oficjalnego, ustawowego, nie uwarunkowanego żadnymi fikcyjnymi roszczeniami historycznymi czy prawnymi dojenia budżetu centralnego przez kościół oraz oficjalnego opowiedzenia się państwa po stronie jednego z wyznań.
|
|
 | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć > Skoro decyzja o wybudowaniu tej świątyni zapadła po tak ważnych wydażeniach dla >Polski, a na dodatek była aktualizowana i potwierdzana po kolejnych ważnych >wydarzeniach (takich jak odzyskanie niepodległości, uratowanie Polski po wojnie polsko->bolszewickiej w 1921r.) i kolejne ustawy nie zostały odwołane, to moim zdaniem, Polska >powinna tą świątynię wybudować. To jest moja osobista dygresja, z którą nie wszyscy >muszą się zgadzać.Skoro nie muszę się zgadzać, to dlaczego z MOICH pieniędzy będą budować ten kościół? > Natomiast odpowiadając bezpośrednio na pytanie zadane przez autora wątku, uważam iż >niewybudowana jeszcze świątynia może już stanowić dziedzictwo narodowe ze względu >na to co ma upamiętniać i na to przy jakich okazjach postanawiano ją wybudować.Nowo wybudowany kościół nie jest dziedzictwem narodowym. > Czyż dziedzictwem narodowym nie jest konstytucja 3 maja? Czyż nie są nim inne ustawy >sejmu czteroletnigo potwierdzone później przez sejm II Rzeczpospolitej, a następnie III >Rzeczpospolitej?Niewątpliwie są dziedzictwem narodowym, ale co to ma wspólnego z jakimś kościołem? > Dlaczego budowla mająca upamiętnić tak ważne wydarzenia w historii naszego kraju nie >ma należeć do dziedzictwa narodowego?Dla mnie ten kościół będzie symbolem upokorzenia Polaków. Kościół Katolicki w osobach Prymasa Polski oraz wszystkich ważniejszych biskupów należał wtedy do Konfederacji Targowickiej. Konstytucja 3 Maja pisana była przez masonów, a ruch społeczny z nią związany należał do kszałtującej się klasy mieszczan. Rozruchy w Polsce miały wtedy charakter "jakobiński"  Z tego co wiem kościół ten ma upamiętniać ODZYSKANĄ WOLNOŚĆ, a nie upamiętniać wydarzeń w których kościół nie brał udziału. > To dziedzictwo należy również jakoś stwarzać.Wszystko jest dziedzictwem narodowym, jednak idąc Twoim torem myślenia: Jeżeli kupię ruiny starego zamku, powinienem żądać pieniędzy od państwa na odbudowanie go z ruin, ponieważ jest dziedzictwem narodowym. Mało tego, może wpadnę na pomysł zbudowania jakiegoś kamiennego zamku od zera? Taka budowla na pewno byłaby za sto lat dziedzictwem narodowym. Wszyscy się powinniśmy na nią złożyć. Państwo Polskie nie powinno budować kościołów, to sprawa KK i jego wiernych. Koścół jest oddzielony od państwa, jeżeli wiesz.
|
|
| rozumek | >W związku z powyższym mam pytanie: w jaki sposób >NIEWYBUDOWANA ŚOB stanowi JUŻ część dziedzictwa >narodowego?! Normalnie. Trzeba będzie z jakiegoś dziedzictwa zrezygnować (np. paru szpitali, stoczni lub fabryk), żeby ją zbudować. A co to, małe mamy dziedzictwo, czy co? Nie mamy już żadnego na sprzedaż, czy jak? Oczywiście, że ŚOB, to JUŻ dziedzictwo narodowe.
|
|
| Wilhelm | Widzisz, bo prawo mozna ominac: wystarczy wybudowac w swiatyni muzeum, a wtedy nie bedzie zadnych formalnych przeszkod aby sfinansowac to muzeum z panstwowych pieniedzy. Nikt nie bedzie pod uwage, ze jest to dalece nieetyczne, bo de facto oznacza, ze budujemy obiekt sakralny z panstwowych pieniedzy - czyli podatkow, takze tych, ktorzy sa innowiercami badz ateistami. Ci bowiem maja prawo odmowic lozenia ze swoich pieniedzy na budowe obiektu, ktory im nie sluzy. Rzecz mnie tym bardziej dziwi, ze w kraju, gdzie jest ponoc 90% katolikow, nie stac Episkopat Polski na gest w rodzaju Owsiaka: kwestujemy na SOB. Widac, ze wladza nie tylko panstwowa chadza po najmniejszej lini oporu.
"Jedes hinreichend mächtige formale System ist entweder widersprüchlich oder unvollständig." Kurt Gödel
|
|
 | | mohawk (2936 punktów) | >Rzecz mnie tym bardziej dziwi, ze w kraju, gdzie jest ponoc 90% katolikow, nie stac Episkopat Polski na gest w rodzaju Owsiaka: kwestujemy na SOB. Ależ zbierają datki i od prywatnych 'darczyńców'. Problem w tym, że moloch jest kosztowny, a ludziska ponoć nieszczególnie kwapili się z płaceniem. Swoją drogą, ciekaw jestem jaki patent wymyślili w Licheniu, że nie słychać nic o kłopotach finansowych inwestycji.
|
|
 | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > Widzisz, bo prawo mozna ominac: wystarczy wybudowac w swiatyni muzeum, a wtedy nie bedzie zadnych formalnych przeszkod aby (...)Wilhelmie świątynia to nie muzeum tylko dom Boży. Jednak pisząc o tym muzeum natchnąłeś mnie... do zabrania głosu. Sadzę, że to nie jest wina katolików, że niewierzący racjonaliści nie mają własnych obiektów "sakralnych", np. czegoś w rodzaju świątyń nauki  , itp. Zobacz też jak wiele świąt mają katolicy, w porównaniu z racjonalistami. Do głowy przychodzi mi tylko jedno święto racjonalistów- Dzień Rozumu. A z katolickich świąt można wymienić: Boże narodzenie, Wielkanoc, Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP , Wszystkich świętych. Te, które wymieniłam to są dni wolne od pracy. Dziwne, ze wszyscy tj. i niewierzący i wierzący ze świąt katolickich skwapliwie korzystają. Jakoś nie spotkałam jeszcze żadnego niewierzącego, który by w Święta Bożego Narodzenia wyrywał się do pracy! Skoro niewierzący nie pracują w katolickie święta to nie wiem czy nie zyskują na katolickiej tradycji więcej aniżeli na niej tracą ( na tę świątynię)  .... To taki żart, ale czy nie słuszny???
|
|
|  | | rozumek | > Wilhelmie świątynia to nie muzeum tylko dom Boży.To nie jakieś tam hospicjum, szpital, czy inne badziewie, Wilhelmie. To dom, w którym katolik modli się, żeby do szpitali i hospicjów trafiali inni. > Jednak pisząc o tym muzeum natchnąłeś mnie... do zabrania głosu.> Sadzę, że to nie jest wina katolików, że niewierzący racjonaliści nie mają własnych obiektów "sakralnych", np. czegoś w rodzaju świątyń nauki , itp.To nie wina katolików, że podatki ateistów i wyznawców Boga prawdziwego, nie na ich świątynie (szpitale, fabryki, uczelnie, szkoły) kierują, ale na swoje. To sprawka ich boga. Oni sa całkiem bezradni. > Zobacz też jak wiele świąt mają katolicy, w porównaniu z racjonalistami.> Do głowy przychodzi mi tylko jedno święto racjonalistów- Dzień Rozumu.W którym każdy racjonalista wreszcie zauważy, że modlitwa, to cięższa praca od innych. > A z katolickich świąt można wymienić: Boże narodzenie, Wielkanoc, Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP , Wszystkich świętych.No i około 300 innych dni w roku. > Te, które wymieniłam to są dni wolne od pracy.I pracować w te dni, nie wolno nawet racjonalistom, bo uczucia religijne katolików, trzeba szanować, Wilhelmie, a racjonaliści uczuć nie mają. I wie to każdy katolik. > Dziwne, ze wszyscy tj. i niewierzący i wierzący ze świąt katolickich skwapliwie korzystają. Jakoś nie spotkałam jeszcze żadnego niewierzącego, który by w Święta Bożego Narodzenia wyrywał się do pracy!I niech się spróbuje wyrwać!!!!! Dzień świety święcić, do pioruna!!! A święty jest każdy, bo każdy pochodzi od katolickiego boga. > Skoro niewierzący nie pracują w katolickie święta to nie wiem czy nie zyskują na katolickiej tradycji więcej aniżeli na niej tracą ( na tę świątynię) ....> To taki żart, ale czy nie słuszny???Niektórzy, woleliby wprawdzie popracować, ale przecież nie wiedzą co czynią. Nie wiedzą, że praca to największy grzech przeciwko katolickiemu bogu. Katolicy nie tylko grzechy im odpuszczą, ale także zrobią wszystko, żeby więcej nie grzeszyli. BRAWO, Tereso. Możesz naprawdę liczyć na bardzo pozytywne skutki swojej misyjnej działalności na forum racjonalistów.
|
|
| |  | | jeyes (2281 punktów) | Otrzymujesz "punkt dodatni", czyli plusa!
|
|
|  | | mohawk (2936 punktów) | >>Widzisz, bo prawo mozna ominac: wystarczy wybudowac w swiatyni muzeum, a wtedy nie bedzie zadnych formalnych przeszkod aby (...) >Wilhelmie świątynia to nie muzeum tylko dom Boży. Jesteś, Tereso, słabo poinformowana o sztuczkach swoich konfratrów i ich pomagierów. Żeby ominąć ustawę o finansach publicznych wymyślono, że dotacja jest właśnie niby na muzeum.
|
|
| |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > >>Widzisz, bo prawo mozna ominac: wystarczy wybudowac w swiatyni muzeum, a wtedy nie bedzie zadnych formalnych przeszkod aby (...)> >Wilhelmie świątynia to nie muzeum tylko dom Boży.> Jesteś, Tereso, słabo poinformowana o sztuczkach swoich konfratrów i ich pomagierów. Żeby ominąć ustawę o finansach publicznych wymyślono, że dotacja jest właśnie niby na muzeum.Dziwne, że w takim razie po prostu nie zmienili ustawy o finansach publicznych tylko wymyślono dotację na muzeum.  Prawo można przecież zmienić. Równie dobrze ja mogłabym być oburzona, że z moich pieniędzy rząd chce budować stadiony, podczas gdy ja nie cierpię sportu i nie mogę na niego patrzeć, bo mam np. jakiś uraz z dzieciństwa...
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Dziwne, że w takim razie po prostu nie zmienili ustawy o finansach publicznych tylko wymyślono dotację na muzeum. Prawo można przecież zmienić.Tak. Tylko, że nie jest to takie proste, bo zawsze jest jakaś opozycja, której coś może się nie podobać. Ale jest coś takiego jak "falandyzacja prawa" i z niej korzysta się skwapliwie. I to jest oburzające. Tu, w gruncie rzeczy, nie chodzi o jakiś tam budynek. Pewnie budżet państwa stać na kilka takich. Nie chodzi też o ideologię (z tym trochę gorzej). Chodzi o taką interpretację obowiązującego prawa, żeby to prawo przestało cokolwiek znaczyć. A to jest jawną kpiną władzy z nas wszystkich, niezależnie od światopoglądu. I to jest niebezpieczne. > Równie dobrze ja mogłabym być oburzona, że z moich pieniędzy rząd chce budować stadiony, podczas gdy ja nie cierpię sportu i nie mogę na niego patrzeć, bo mam np. jakiś uraz z dzieciństwa...A ja już jestem oburzony, że chcą za moje pieniądze budować 3 mln. mieszkań! Mnie to niepotrzebne. Kto by to posprzątał?! 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | |  | | jeyes (2281 punktów) | > Dziwne, że w takim razie po prostu nie zmienili ustawy o finansach publicznych tylko wymyślono dotację na muzeum. Prawo można przecież zmienić."Żeby dofinansować Świątynię, rząd przygotuje więc specjalną ustawę."Nie doczytałaś?
|
|
| | |  | | Adam R. (23 punktów) |
> Równie dobrze ja mogłabym być oburzona, że z moich pieniędzy rząd chce budować stadiony, podczas gdy ja nie cierpię sportu i nie mogę na niego patrzeć, bo mam np. jakiś uraz z dzieciństwa...> Do psychologa Tereso czym prędzej bieżaj, ze zdobyczy racjonalizmu korzyść wnet odniesiesz i urazu w mig się pozbędziesz>
|
|
|  | | Wilhelm | > Wilhelmie świątynia to nie muzeum tylko dom Boży.Co jak co, ale nie klam, bo wlasnie w SOB bedzie muzeum. Podaje za Wiki W dolnym kościele budowanej świątyni powstała krypta przeznaczona do pochówku zasłużonych Polaków. Pierwszą osobą w niej pochowaną został ks. Jan Twardowski - mimo iż on sam chciał być pochowanym na Powązkach.
17 lutego 2006 Sejm przyjął poprawki do budżetu przekazując 20 milionów zł na dalsze prace przy wznoszeniu kościoła. Pieniądze nie zostały jednak przeznaczone na budowę samej Świątyni, lecz na muzeum, które ma się znajdować wewnątrz niej, co wynika z faktu, że polskie prawo zabrania dofinansowania budowy obiektów sakralnych z budżetu państwa.Czyli pochowali skomnego ksiedza Twardowskiego, Bogu winnego czlowieka po to, by nadac swiatyni status muzeum. Calkiem klawo. Gdybym byl innowierca np: muzulmaninem, wybudowalbym ogromny meczet, utworzylbym muzeum kutury tatarskiej i poprosilbym jeszcze grzecznie o pieniadze podatnikow. Nawet gdyby sprawa zakonczylaby sie w sadzie, wygralbym: bo powolalbym sie na casus SOB. > Sadzę, że to nie jest wina katolików, że niewierzący racjonaliści nie mają własnych obiektów "sakralnych", np. czegoś w rodzaju świątyń nauki , itp.Nie odnioslas sie do nieetycznego postepowania wobec podatnikow o ktorym mowilem. Co jak co, ale wlasnie sklonnosci KrK (jako instytucji) do naduzycic w imie aparatu panstwa sa glowna przyczyna niecheci do niego. > Zobacz też jak wiele świąt mają katolicy, w porównaniu z racjonalistami.> Do głowy przychodzi mi tylko jedno święto racjonalistów- Dzień Rozumu.Czesc dni wolnych wynika z tradycji raligijnych i historycznych. Ja mieszkam w landzie, gdzie katolikow i protestantow jesz fifty/fifty: obchodzimy w ramach regulacji prawnych swieta dla obu religii. Nikt nie protestuje. Ale tez nikt nie buduje swiatyn z panstwowej kasy, jesli na to mieszkancy nie wyraza zgody. Nawet Marienkirche w Dreznie wzniesiono w 2/3 z datkow, reszte doplacil zwiazek miasta Drezno. > A z katolickich świąt można wymienić: Boże narodzenie, Wielkanoc, Boże Ciało, Wniebowzięcie NMP , Wszystkich świętych.> Te, które wymieniłam to są dni wolne od pracy.Jaki zwiazek ma ze soba czczenie dnia wolnego z budynkami sakralnymi. I bez tego mozna to robic. > Dziwne, ze wszyscy tj. i niewierzący i wierzący ze świąt katolickich skwapliwie korzystają. Jakoś nie spotkałam jeszcze żadnego niewierzącego, który by w Święta Bożego Narodzenia wyrywał się do pracy!Wiesz, ze przerwa w pracy w czasie BN (Saturnalia) ma scisle poganskie korzenie, bowiem korzystano z owocow pracy na polu, byl dostatek wszystkiego, wiec nawet niewolnicy byli obdarowywani prezentami. Ze swietami katolickimi ma to o wiele mniej wspolnego. Dla kosciola o wiele wazniejsze sa swieta Wielkiej Nocy, ale tego chyba nie musze ci tlumaczyc.
"Jedes hinreichend mächtige formale System ist entweder widersprüchlich oder unvollständig." Kurt Gödel
|
|
| |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | >Nie odnioslas sie do nieetycznego postepowania wobec podatnikow o ktorym mowilem. Co jak co, ale wlasnie sklonnosci KrK (jako instytucji) do naduzycic w imie aparatu panstwa sa glowna przyczyna niecheci do niego.
Nie zrozumieliśmy się. Po pierwsze moim zdaniem to Ty i Jeyes postępujecie nieetycznie, bo: - z jednej strony oburzacie się, ze za pieniądze ateistów i innowierców jest wznoszony obiekt sakralny. - a z drugiej przemilczacie fakt, że ateisci i innowiercy skwapliwie korzystają a nawet bogacą się (200% stawki przez kilanaście lat dla Jeyesa) na świętach katolickich w RP, które im się - wedle własnych ich słów - nie nalezą.
Może tak Panowie więcej konsekwencji?
|
|
|  | | jeyes (2281 punktów) | UWAGA! Ktoś się podszywa pod "Teresę"! Tamta nie była idiotką!
|
|
| |  | 1 na 1 |
| | |  | | jeyes (2281 punktów) | Głupia odeszła zastąpiona idiotką!
|
|
| | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Głupia odeszła zastąpiona idiotką! Prawo Kopernika, Jeyesie, prawo Kopernika! 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | |  | | jeyes (2281 punktów) | Który, oprócz tego, że był kobietą, był funkcjonariuszem KK co dowodzi jednoznacznie, że KK źródłem postępu naukowego, a nie jego hamulcem był. cbdo.
|
|
|  | | jeyes (2281 punktów) | >Dziwne, ze wszyscy tj. i niewierzący i wierzący ze świąt katolickich skwapliwie korzystają. Jako niewierzący pojechałem do firmy w Boże Narodzenie. Niestety, nie mogłem podjąć pracy, bo budynek był zamknięty. Dziwne, prawda Tereso?!
>Jakoś nie spotkałam jeszcze żadnego niewierzącego, który by w Święta Bożego Narodzenia wyrywał się do pracy! Mało wiesz o życiu, a o pracy to już kompletnie nic - w końcu jesteś na państwowym garnuszku. Kilkanaście lat z chęcią pracowałem w te twoje święta, bo dostawałem za to dodatkową kasę. Za II zmianę w Wigilię - 200% stawki, za I i II dzień BN - 150%! Firma była państwowa, więc nie mogli mi podwyższyć płacy zasadniczej, bo by na twój klasztorek nie styknęło, więc dorzucali parę groszy okazyjnie.
|
|
| |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > Kilkanaście lat z chęcią pracowałem w te twoje święta, bo dostawałem za to dodatkową kasę. Za II zmianę w Wigilię - 200% stawki, za I i II dzień BN - 150%! Firma była państwowa, więc nie mogli mi podwyższyć płacy zasadniczej, bo by na twój klasztorek nie styknęło, więc dorzucali parę groszy okazyjnie.No właśnie w tym rzecz!! A zatem "bezprawnie" dorabiałeś się na świętach katolickich, które ci się nie należą przez kilkanaście lat!! A powinieneś dostawać 100% stawki. No, bo z jakiej racji dostawałeś te 200%?Jedynie z takiej, że w danym dniu Kościół, który Ty zaciekle zwalczasz i na który "plujesz", ma swoje święto. Najwidoczniej wyznajesz "etykę Kalego": korzysta ć ze świąt katolickich mimo że nie jestem katolikiem to dobrze, ale dać na światynie- muzeum to źle. Powinieneś tak samo domagać się zniesienia świat katolickich dla niewierzących jak domagasz się nie przeznaczania ich pieniędzy na cele sakralne! Albo niech wszyscy nie pracują w święta katolickie i łożą na świątynie. Albo zróbmy tak jak w Niemczech wierzący płacą podatek i dlatego nie pracują w święta kościelne, w przeciwieństwie do niewierzących, którzy pracują normalne w te dni za zwykłe stawki. Może policz najpieer co Ci się bardziej opłaca.
|
|
| | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > No właśnie w tym rzecz!! A zatem "bezprawnie" dorabiałeś się na świętach katolickich, które ci się nie należą przez kilkanaście lat!!Dokładnie tak samo jak katolicy na świętach 1-go Maja i 22-go Lipca. I nie "bezprawnie". Poczytaj Kodeks Pracy. > Najwidoczniej wyznajesz "etykę Kalego": korzysta ć ze świąt katolickich mimo że nie jestem katolikiem to dobrze, ale dać na światynie- muzeum to źle.Chryste, dlaczego pozbawiasz swoich wyznawców rozumu!!! Czy jeśli korzystam z taksówki, to muszę taksówkarzowi sfinansować zakup samolotu? Żeby woził mnie szybciej.  To, oczywiście żart. A poważnie: większość świąt katolickich nie jest katolicka. To święta "pogańskie", zaadoptowane jedynie przez katolików do własnych potrzeb. Temat jest tak dogłębnie przeanalizowany, że nie widzę potrzeby rozwodzenia się nad nim.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | Niestety się nie rozumiemy, a raczej to Ty mnie nie rozumiesz.  Dla mnie to dobrze, bo z mojego punktu widzenia trafność Twych kontrargumentów jest taka jakbyś nie przymierzając wyruszył na łowy z łukiem na rybę albo z wędką na ptaki. > Dokładnie tak samo jak katolicy na świętach 1-go Maja i 22-go Lipca.Ale to sa święta państwowe i narodowe związane historią narodu, a katolik też jest obywatelem RP tak czy nie? Przecież 1 maja nadal świętujemy. Pracować muszą wszyscy i wierzący i niewierzący  . Co innego gdyby było święto "Komitetu centralnego partii".  > I nie "bezprawnie". Poczytaj Kodeks Pracy.To nie moja wina że Kodeks pracy był niemoralny. Przecież muzeum tez może być w podziemiach świątyni i mimo, że zgodnie z prawem można je sfinansować to Wy uwazacie to za nieetyczne. A przecież takie muzeum zwiększy ruch turystyczny, bo wszyscy będą chcieli zobaczyć, co też nasz rząd wybudował za te nasze 20 mln.  , podobnie jak stadion  . > A poważnie: większość świąt katolickich nie jest katolicka. To święta "pogańskie", zaadoptowane jedynie przez katolików do własnych potrzeb. Temat jest tak dogłębnie przeanalizowany, że nie widzę potrzeby rozwodzenia się nad nim.Nie, to nie są zaadoptowane święta pogańskie, jeśli już to w tych samych dniach (a nawet miejscach) w których odbywały się święta pogańskie wprowadzono święta katolickie. Może wiesz, że władza komunistyczna również organizowała czyny społeczne w święta katolickie. Poza tym Twoja argumentacja sama się obala, bo to były święta religijne pogan podczas których składano zwierzęta w ofierze demonom, tym bardziej więc areligijnym -racjonalistom i ateistom - te święta się nie należą. Na samym początku napisałam, ze to nie jest wina katolików, że racjonaliści nie mają praktycznie swoich świąt. Wiesz moze dlaczego tak jest?
|
|
| | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | > Niestety się nie rozumiemy, a raczej to Ty mnie nie rozumiesz. > Dla mnie to dobrze, bo z mojego punktu widzenia trafność Twych kontrargumentów jest >taka jakbyś nie przymierzając wyruszył na łowy z łukiem na rybę albo z wędką na ptaki.Dobrze powiedziane, Tereso. Z mojego punktu widzenia Twoimi argumentami polujesz z wędką na ptaki. > Ale to sa święta państwowe i narodowe związane historią narodu, a katolik też jest >obywatelem RP tak czy nie? Przecież 1 maja nadal świętujemy. Pracować muszą wszyscy >i wierzący i niewierzący . Co innego gdyby było święto "Komitetu centralnego partii". Dokładnie odpowiedziałaś na wszystkie Twoje "WAŻNE" argumenty. Święta katolickie to święta państwowe. Każdy ateista jest obywatelem RP, prawda? Najnowsze dziecko "układu", to święto NMP 15 sierpnia. Święto niewątpliwie katolickie, ALE PAŃSTWOWE. Święta wyznacza państwo, niektóre są tak stare, że też są już historyczne. Niektóre są już nawet starsze niż chrześcijaństwo. Może więc skończ już ten bełkot, ok? > Nie, to nie są zaadoptowane święta pogańskie, jeśli już to w tych samych dniach (a nawet >miejscach) w których odbywały się święta pogańskie wprowadzono święta katolickie.Ha, ha! Świetnie Tereso! Świetnie to ujęłaś. To właśnie są zaadaptowane stare jak sam świat święta pogańskie. Ludzie w Europie zawsze robili sobie najważniejsze święta o tej samej porze. Popatrzmy na Grecję: Wielkie Dionizje - koniec marca i początek kwietnia Małe Dionizje - grudzień/ styczeń Dionizos był ulubionym bogiem Greków, nic dziwnego, byli winopijcami. Nic dziwnego, że Jezus wyprodukował te 600 litrów wina, nic dziwnego, że ok. 6 stycznia...To takie racjonalne Tereso, prawda? Nic dziwnego Tereska, na te daty nakładają się przesilenia pór roku. Życie ludzi wyznaczała kiedyś przyroda, a legendy i mitologie nie mają znaczenia. > Na samym początku napisałam, ze to nie jest wina katolików, że racjonaliści nie mają >praktycznie swoich świąt. Wiesz moze dlaczego tak jest?Przecież sama napisałaś, że mamy święta PAŃSTWOWE.
|
|
| | | | | |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > >Ale to sa święta państwowe i narodowe związane historią narodu, a katolik też jest >obywatelem RP tak czy nie? Przecież 1 maja nadal świętujemy. Pracować muszą wszyscy >i wierzący i niewierzący . Co innego gdyby było święto "Komitetu centralnego partii". > Dokładnie odpowiedziałaś na wszystkie Twoje "WAŻNE" argumenty. Święta katolickie to święta państwowe. Każdy ateista jest obywatelem RP, prawda? Najnowsze dziecko "układu", to święto NMP 15 sierpnia. Święto niewątpliwie katolickie, ALE PAŃSTWOWE. Święta wyznacza państwo, niektóre są tak stare, że też są już historyczne. Niektóre są już nawet starsze niż chrześcijaństwo. Może więc skończ już ten bełkot, ok?Nie, no tak nie jest. www.polska.pl/info/informacje_o_polsce/swieta.htm" Święta państwowe i narodowe: • 1 maja - Święto Państwowe • 2 maja - Święto Flagi Państwowej • 3 maja - Święto Narodowe Trzeciego Maja - rocznica uchwalenia Konstytucji 3 Maja. • 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości - rocznica odzyskania niepodległości przez Polskę.
Dni wolne od pracy: • 1 stycznia - Nowy Rok • pierwszy dzień Świąt Wielkanocnych • drugi dzień Świąt Wielkanocnych • 1 maja - Święto Państwowe • 3 maja - Święto Narodowe Trzeciego Maja • dzień Bożego Ciała • 15 sierpnia - Wniebowzięcie Najświętszej Marii Panny • 1 listopada - Wszystkich Świętych • 11 listopada - Narodowe Święto Niepodległości • 25 grudnia - pierwszy dzień Bożego Narodzenia • 26 grudnia - drugi dzień Bożego Narodzenia "Zobacz też "Podstawowe dane i wskaźniki" dni ustawowo wolne od pracy: www.paiz.g(*)68e20b3c9e9185b04b3d2a9dc8fa2dCelecrinie, wiesz może jaka jest różnica merytoryczna miedzy świętem: państwowym, narodowym a kościelnym, bo zdaje mi się, że dla Ciebie wszystkie święta są państwowe?  Ale w takim razie można tak powiedzieć, że wszystko co robi lub ma zamiar zrobić (w tym wybudować) państwo (rząd) jest państwowe, a wiec również wszystkie obiekty (w tym świątynie). Jak dla mnie może tak być  . Tylko, że to obala argumentację Jeyesa. Zwróć proszę uwagę na drobny szczegół, że ja nie piszę tutaj o tym co jest, ale o tym jak powinno być. Jeyes bowiem zaczął bić w dzwony, że tak jak jest, jest źle a zatem trzeba się zastanowić jak powinno być. No, to jak powinno być wg Ciebie z tymi świętami? Należy się tym ateistom i racjonalistom np. dzień Bożego Ciała czy nie, jesteście za tą sekularyzacją czy nie ??  > >Nie, to nie są zaadoptowane święta pogańskie, jeśli już to w tych samych dniach (a nawet >miejscach) w których odbywały się święta pogańskie wprowadzono święta katolickie.> Ha, ha! Świetnie Tereso! Świetnie to ujęłaś. To właśnie są zaadaptowane stare jak sam świat święta pogańskie.> Ludzie w Europie zawsze robili sobie najważniejsze święta o tej samej porze.> Popatrzmy na Grecję:> Wielkie Dionizje - koniec marca i początek kwietnia> Małe Dionizje - grudzień/ styczeń> Dionizos był ulubionym bogiem Greków, nic dziwnego, byli winopijcami. Nic dziwnego, że Jezus wyprodukował te 600 litrów wina, nic dziwnego, że ok. 6 stycznia...To takie racjonalne Tereso, prawda?> Nic dziwnego Tereska, na te daty nakładają się przesilenia pór roku. Życie ludzi wyznaczała kiedyś przyroda, a legendy i mitologie nie mają znaczenia.No tak, ale tak było kiedyś, a teraz nauka wykazała, że tamte wierzenia były zabobonne, np. że można wyprosić u bogów deszcz składając zwierzęta w ofierze, prawda??
|
|
| | | | | | |  | | jeyes (2281 punktów) | Przypomnę, że tematem wątku nie była moja praca w dni świąteczne, ale bezczelna zapowiedź premiera łamania zapisów Konstytucji w celu uchwalenia ustawy otwierającej furtkę do finansowania z budżetu Państwa katolickich budowli komercyjno-sakralnych.
Swoją drogą zupełnie nie rozumiem dlaczego te miliony katolików w Polsce nie chcą ŚO? Załóżmy, że jest was, katolików, 10 mln. Niechby każdy dał 10 zł, to nie byłoby problemu z ukończeniem budowy tego glempowego "działa życia". Skąd u was ta niechęć do pomocy waszej organizacji w dokonaniu jakże zbożnego dzieła?
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Cześć Właśnie, nie rozumiemy się. Nie ma dla mnie znaczenia dokładna definicja. W krajach anglosaskich wszystko jest świętem "holy-day". W poniedziałek też mamy "holy", ale nie mam pojęcia dlaczego  . Państwo zaakceptowało te święta kościelne, z tego chociaż względu, że NIE WLICZAJĄ się one do urlopu. Oskarżanie o skwapliwe korzystanie, byłoby akceptowalne, gdybym miał wolny wybór. Iść do pracy czy nie. Dni wolne od pracy są dniami wolnymi od pracy państwowo, ustawowo czy jak je nazwiesz. Często właśnie nazywane są one "USTAWOWYMI dniami wolnymi od pracy". Prawo można zmieniać, co katolicy zrobili niedawno, czcząc swoją boginię 15 sierpnia, wolnym dniem PAŃSTWOWYM CZYLI OBOWIĄZUJĄCYM USTAWOWO dniem wolnym od pracy. W zasadzie nie obchodzi mnie dlaczego nie idę do roboty skoro ustawa to przewiduje to fajnie. Prawda? Daj Racjonalistom porządzić Tereso  Pozmieniamy trochę TWOJE dni wolne od pracy  . Dobra zabawa gwarantowana. Smuci mnie, że bronisz nawiedzonych klerykałów. Bez względu na swoją wiarę jesteś obywatelką państwa polskiego. Nie potrafisz odróżnić słów "obywatel" i "katolik"? Państwo Polskie jest świeckie, czyli katolicyzm nie jest religią panującą. Nie może ono przeznaczać pieniędzy na obiekty sakralne. Muzeum to wykręt I WSZYSCY O TYM WIEMY. Ty to wiesz i ja to wiem. Jeżeli trzymasz taką linię obrony to łżesz w żywe oczy  . Czy chcesz mnie przekonać w ten sposób do swojej wiary? Mnie? Przecież napisałem Ci kilkanaście postów właśnie o łgarstwach i przekrętach w Kościele (w większości na nie nie odpowiedziałaś).
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > Smuci mnie, że bronisz nawiedzonych klerykałów. Bez względu na swoją wiarę jesteś obywatelką państwa polskiego. Nie potrafisz odróżnić słów "obywatel" i "katolik"? Państwo Polskie jest świeckie, czyli katolicyzm nie jest religią panującą. Nie może ono przeznaczać pieniędzy na obiekty sakralne. Muzeum to wykręt I WSZYSCY O TYM WIEMY. Ty to wiesz i ja to wiem.> Jeżeli trzymasz taką linię obrony to łżesz w żywe oczy . Czy chcesz mnie przekonać w ten sposób do swojej wiary? Mnie? Przecież napisałem Ci kilkanaście postów właśnie o łgarstwach i przekrętach w Kościele (w większości na nie nie odpowiedziałaś).Jesteś chyba zbyt wymagający w stosunku do mnie. Może wiesz, że ja wszystkich traktuję jako potencjalnych, katolików albo chrz. zagrożonych ateizmem (przecież większość ateistów jest ochrzczona a tego się nie da "wykreślić"). Owszem potępiłabym postępowanie rządu, gdybyście potępili zmuszanie Was do świąt. P.S. Jestem też za świętami katolickimi dla wszystkich, bo może, chociaż z nudów przyjdzie jakiś ateista na Mszę i usłyszy coś, co do niego dotrze.
|
|
| | | | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | Czesc Mam lozyc na Wasze koscioly bo korzystam Z WASZYCH SWIAT? Kpisz sobie?
|
|
| | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Tylko, że to obala argumentację Jeyesa. >Zwróć proszę uwagę na drobny szczegół, że ja nie piszę tutaj o tym co jest, ale o tym jak powinno być. Jeyes bowiem zaczął bić w dzwony, że tak jak jest, jest źle a zatem trzeba się zastanowić jak powinno być.
Jeyes nie "zaczął bić w dzwony". Jest jednym z wielu, którzy w nie biją. I SŁUSZNIE! Jeśli chcemy żyć w państwie prawa, to musimy zdecydowanie przeciwstawiać się bezprawiu! Niezależnie od tego, komu i do czego ma służyć. A nasz sprzeciw powinien być tym głośniejszy i bardziej zdecydowany, im na wyższych szczeblach władzy owo bezprawie jest praktykowane. Jest to w we wspólnym interesie waszym i naszym. Ale, oczywiście, katolicki partykularyzm musi wziąć górę nad zdrowym rozsądkiem. I nie zmieniaj tematu - święta, to nie świątynia, chociaż mają wspólny rdzeń.
>No tak, ale tak było kiedyś, a teraz nauka wykazała, że tamte wierzenia były zabobonne, np. że można wyprosić u bogów deszcz składając zwierzęta w ofierze, prawda??
Czy aby tylko "tamte"? Ale można modląc się oń w Sejmie Rzeczypospolitej!!! Kuriozalna argumentacja, zaiste.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Celecrin (11895 punktów) | P.S. > No, to jak powinno być wg Ciebie z tymi świętami? Należy się tym ateistom i racjonalistom >np. dzień Bożego Ciała czy nie, jesteście za tą sekularyzacją czy nie ?? Moje osobiste zdanie. Pochodzę ze wsi, z małego miasta na Kujawach. Osobiście NIGDY nie lubiłem tego święta. Nie cierpię zawodzenia starszych kobiet, przyprawia mnie zawsze o dreszcze. Na dodatek to najbardziej pogańskie święto w Kościele. Najbardziej przypomina pogańskie obrzędy. Dodatkowo ludzie obdzierają ołtarze z roślinności i zatykają te wiechcie za krzyżyki. Wierzą że to przynosi szczęście. Pogański kraj, pogańskie obyczaje... Co do samego dnia wolnego. Jest to dzień wolny ustawowo. Jestem za zniesiem tego dnia, proponuję zrobić wolny Dzień Dziecka. Możecie polatać sobie wieczorem, po pracy, wokół kościołów i sypać kwiatki. Co Ty na to? > No tak, ale tak było kiedyś, a teraz nauka wykazała, że tamte wierzenia były zabobonne, >np. że można wyprosić u bogów deszcz składając zwierzęta w ofierze, prawda??TAMTE WIERZENIA BYŁY ZABOBONNE? ...Przed rozpoczęciem dzisiejszych obrad Sejmu posłowie zebrali się w kaplicy, gdzie została odprawiona msza święta w intencji deszczu. Mszę zamówił klub parlamentarny PiS.
Wczoraj informację o mszy podano podczas ogłoszeń dla posłów. Sekretarz obrad odczytujący komunikat był bardzo zaskoczony. Z kolei prowadzący obrady marszałek Marek Jurek (PiS) był zbulwersowany reakcją posłów... (chodziło o śmiech)Może jednak PiS powinien na Wiejskiej zarżnąć ofiarnego barana? Efekt byłby TAKI SAM, a nuż by pomogło? W każdym razie nie zaszkodziłoby. Osobiście znam lepsze sposoby na suszę w 2006 roku. Wiesz co to melioracja? NAUKA wykazała, że właściwa melioracja utrzymuje poziom wody na właściwym poziomie i grunt nie jest tak podatny na suszę. Wszystkie sznurki mają posłowie. Wystarczy wziąć się do pracy.
|
|
| | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Może jednak PiS powinien na Wiejskiej zarżnąć ofiarnego barana? Efekt byłby TAKI SAM, a nuż by pomogło? W każdym razie nie zaszkodziłoby.Wręcz by pomogło! Zwłaszcza, gdyby zażynali własnych baranów. Mielibyśmy cień szansy na odzyskanie normalności. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | Gosia (9452 punktów) |
>No tak, ale tak było kiedyś, a teraz nauka wykazała, że tamte wierzenia były zabobonne, np. że można wyprosić u bogów deszcz składając zwierzęta w ofierze, prawda?? > "Tamte wierzenia były zabobonne"- wszak nie tak dawno byliśmy świadkami jak parlamentarzyści-katolicy prosili swego Boga o deszcz, składając Mu ofiarę w sejmowej kaplicy.Wszak nie zaprzeczysz, że msza jest ofiarą?
Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Witaj, Gosiu! My tu się śmiejemy, a ONI jednak wymodlili! Dziś w Warszawie leje jak z cebra już od kilkunastu godzin. Pewnie teraz zechcą wybudować Świątynię Dziękczynienia Za Wysłuchanie Modłów. Oczywiście z jakimś muzeum w podziemiach.  Pozdrawiam. PS. Już po urlopie czy jeszcze przed? Bo jeśli przed, to jak ONI postanowią nadal się tak modlić, to możesz mieć całkiem zepsuty. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | > Witaj, Gosiu!> PS. Już po urlopie czy jeszcze przed? Bo jeśli przed, to jak ONI postanowią nadal się tak modlić, to możesz mieć całkiem zepsuty.  Przed, ale nie zepsują mi pogody ducha żadne deszcze.  Poza tym ostatnio postanowiłam sobie trochę poumierać na próbę i wylegiwałam się w oficjalnie w moim szpitalu  Bardzo mnie to bawiło,zwłaszcza miny mojego naczalstwa  Pozdrawiam.
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Teresa (2693 punktów) | > >No tak, ale tak było kiedyś, a teraz nauka wykazała, że tamte wierzenia były zabobonne, np. że można wyprosić u bogów deszcz składając zwierzęta w ofierze, prawda??> >"Tamte wierzenia były zabobonne"- wszak nie tak dawno byliśmy świadkami jak parlamentarzyści-katolicy prosili swego Boga o deszcz, składając Mu ofiarę w sejmowej kaplicy.Wszak nie zaprzeczysz, że msza jest ofiarą?Nie, nie zaprzeczę, powiedz mi tylko jakie to zwięrzeta tam składali w tej ofierze i dokładnie w jakiej sprawie byla ona sprawowana. Ofiara - ofierze nie równa  .
|
|
| | | | | | | | |  | | Gosia (9452 punktów) | > Ofiara - ofierze nie równa .>Czyżby? Pozwolę sobie mieć odmienne zdanie. Pozdrawiam.
|
|
| | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > To nie moja wina że Kodeks pracy był niemoralny. Przecież muzeum tez może być w podziemiach świątyni i mimo, że zgodnie z prawem można je sfinansować to Wy uwazacie to za nieetyczne.Kodeks pracy nie ma być "moralny" lecz "legalny" i takim jest! Jak każdy inny kodeks prawa stanowionego. A nieetyczne jest to, co "Nawiedzona Grupa Aktualnie Trzymająca Władzę" z tym prawem wyprawia! Przy współudziale Twojego Kościółka Katolickiego. Przecież doskonale wiemy (i my i wy), że celem jest świątynia, a nie żadne muzeum; ono jest jedynie "kruczkiem prawnym" umożliwiającym finansowanie tego obiektu. Więc przestań bronić z uporem maniaka pozycji skazanej z góry na porażkę. > A przecież takie muzeum zwiększy ruch turystyczny, bo wszyscy będą chcieli zobaczyć, co też nasz rząd wybudował za te nasze 20 mln. , podobnie jak stadion .Podkreśliłem wyraż "wszyscy", żeby udowodnić Ci kolejną próbę manipulacji. Wszyscy, to tyle, co 100% populacji! Więc raczej sama nie wierzysz w to, co piszesz, ale jednak... piszesz. Tym razem to powiem: bzdury!!! > Poza tym Twoja argumentacja sama się obala, bo to były święta religijne pogan podczas których składano zwierzęta w ofierze demonom, tym bardziej więc areligijnym -racjonalistom i ateistom - te święta się nie należą.Jeśli, wg Ciebie, istotą świąt jest składanie ofiar demonom, to faktycznie bardzo celnie ujęłaś katolickie stanowisko w tej kwestii. Tyle, że "ucywilizowaliście" się na tyle, żeby "kozły ofiarne" zastąpić wynalazkiem Fenicjan. Tylko dlaczego tych ofiar żądacie od innych? Także od tych, którzy z waszymi demonami nie chcą mieć nic wspólnego? 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | |  | | rotkiw (4 punktów) | Cześć,
Na początek drobne przeprosiny ze odzywam się w tej dyskusji dopiero teraz, mimo ze jako pierwszy odpowiedziałem na ten temat i w pewnym sensie tamten post przyczynił się do takiego a nie innego rozwoju dyskusji.
Przechodząc do tematu, rzeczywiście zły jest według mnie sposób w jaki rząd chce dofinansować ŚOB. Naciąganie w ten sposób prawa nie powinno mieć miejsca.
Natomiast, wyjaśniając mój pierwszy post, uważam iż taka budowla powinna powstać (również z pieniędzy rządu), gdyż szanuję decyzje sejmu II Rzeczpospolitej, uznając ciągłość Państwa Polskiego pomiędzy II a III Rzeczpospolitą, także jeśli chodzi o stanowione prawo. Jeżeli taka ustawa została wtedy uchwalona należy ją szanować jako prawo ustanowione.
Mimo wszystko jednak zmieniły się konstytucje i w znacznej części zmieniło się Państwo wraz z prawem. A zatem można powiedzieć, że w takim razie tamte ustawy są teraz nie aktualne. I tutaj pojawia się problem. Ja swoją opinię wyraziłem akapit wyżej, lecz zgadzam się z tym, że każdy może mieć odmienną opinię na ten temat.
Jak ten problem rozstrzygnąć, nie mam pojęcia. Natomiast jednego jestem pewny: sprawa ta nie powinna być w ten sposób przez rząd rozegrana.
-------------
A propos modlitw o deszcz i mszy w tej intencji w sejmie. Skoro katolicy uważają, że taka msza ma sens, to niech ją odprawiają. Msza w sejmie raczej nie była obowiązkowa, jeśli jakiś poseł jest katolikiem, to proszę bardzo niech się modli. Można uważać, że to nic nie da, ale można też być zarazem tolerancyjnym i skoro to nic nie szkodzi, zostawić te msze w spokoju. Jak chcą to niech się modlą.
Natomiast niewątpliwie zgadzam się z Celecrinem, że rząd powinien walczyć z suszą w naukowy sposób, a nie wszystko zakończyć na odprawieniu mszy.
|
|
| | | | | | |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Cześć,
>Natomiast, wyjaśniając mój pierwszy post, uważam iż taka budowla powinna powstać (również z pieniędzy rządu),[...]
A od kiedy to Rząd ma jakieś swoje pieniądze??? Chyba, że ministerialne pensje, wtedy zgoda.
>[...] gdyż szanuję decyzje sejmu II Rzeczpospolitej, uznając ciągłość Państwa Polskiego pomiędzy II a III Rzeczpospolitą, także jeśli chodzi o stanowione prawo. Jeżeli taka ustawa została wtedy uchwalona należy ją szanować jako prawo ustanowione.
Jeśli dobrze wiem, to Sejm II RP podjął w tej kwestii uchwałę, a nie ustawę; zatem nie ma to nic wspólnego ani z ciągłością państwa, ani z prawem stanowionym.
>A propos modlitw o deszcz i mszy w tej intencji w sejmie. [...] Jak chcą to niech się modlą.
Sejm RP jest instytucją ustawodawczą powołaną do stanowienia prawa, a nie miejscem religijnych kultów. Jak chcą, niech się modlą w kościele, który temu właśnie celowi służy! Inaczej narażają na śmieszność tę instytucję i siebie samych.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| | | | | | |  | | jeyes (2281 punktów) | >Natomiast, wyjaśniając mój pierwszy post, uważam iż taka budowla powinna powstać Powstała dawno temu i stoi do dziś na warszawskiej Ochocie. Że nie ma w nazywie "Świątynia", ale "Kościół"? A to kościół nie jest świątynią? A może chodzi o to, że nie stoi tam, gdzie powinna? No to obecnie budowany moloch też nie stoi tam gdzie wbudowano kamień węgielny. Jak nie wiadomo o co chodzi, to chodzi o kasę, ale w tym przypadku coś innego odgrywa najważniejszą rolę. Otóż jest to chorobliwa ambicja Glempa co najmniej dorównania sławie i mirowi Wyszyńskiego. Glempa aż skręca, żeby zostać obwołanym kimś więcej niż "Prymasem Tysiąclecia", stąd m.in jego pomysł postawienia kolejnej "opatrznościowej" budowli, oczywiście maksymalnie gigantycznej.
>sprawa ta nie powinna być w ten sposób przez rząd rozegrana. Rząd w ogóle nie powinien zajmować się sprawą tej budowy. Nie stanowi ona żadnego dziedzictwa kulturowego, choćbyś nie wiem jak pokrętnie twierdził co innego. ŚOB jest pomnikiem jaki za życia postanowił wystawić sobie Glemp i niczym więcej. Zresztą większość wiernych doskonale zdaje sobie z tego sprawę i nie kwapi się z dawaniem kasy na tę inwestycję. Powstaje zatem pomnik pychy funkcjonariusza KK sponsorowany z pieniędzy wszystkich podatników przez obecnego premiera, który chce w ten sposób zapisać się w historii jako ten, dzięki któremu po 200 latach wybudowano wreszcie ŚOB.
|
|
| | | | | | | |  | | Cykman (260 punktów) | Masz rację mówiąc że rząd nie powinien zajmować się kwestią budowy świątyni. Odbieram zaistniałą sytuację niemal jako osobistą zniewagę ze strony będących u władzy. Zasługuje na pogardę nawet próba dyskusji o wydaniu choćby złotówki na jakąkolwiek świątynię dopóki są w Polsce głodne dzieci, dzieci bez ubrań na zimę, dzieci bez podręczników... Wytarte hasła? Być może. Mówią o problemach trudniejszych do rozwiązania niż ukończenie budowy. Tym bardziej, że nie ważne jak długo będziemy się spierać o kościoły, święta, dni wolne. Te dzieci będą głodne nadal, i to są zdaje się katolickie dzieci...
|
|
| | | | | | | | |  | | jeyes (2281 punktów) | >Zasługuje na pogardę nawet próba dyskusji o wydaniu choćby złotówki na jakąkolwiek świątynię dopóki są w Polsce głodne dzieci, dzieci bez ubrań na zimę, dzieci bez podręczników... Kot premiera głodny nie chodzi...
|
|
| eddie (19 punktów) | mnie się wydaje że trzeba dbać i o głodne dzieci i o pamięć. Sa, kościól będzie tylko pomnikiem. Gdyby były przy nim noclegownie dla bezdomnych, darmowe jadłodajnie, schronisko dla samotnych matek - top wtedy takie "centrum pomocy" rzeczywiście byłoby dobrą "zapłatą" za Konstytucję i Bitwę Warszawską.
|
|
 | | jeyes (2281 punktów) | Przy ŚOB nie będzie żadnych noclegowni dla bezdomnych, schronisk dla samotnych matek, hospicjów dla umierających... W Polsce pod rządami PiSu nie ma biedy ani nieszczęścia. W Polsce katolickiej nie ma miejsca na pochylanie się nad motłochem niedającym na tacę.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|