Racjonalista - Strona głównaDo treści
Karawan(a)...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
14-07-2007 17:01diogenes (42753 punktów)Karawan(a)...
polska jest krajem katolickim. katolicyzm stanowi dominantę światopoglądu polaków. na dobrą sprawę jest to obecnie jedyny światopogląd, który ma nie tylko swych zwolenników, ale posiada instytucjonalna formę: kościół, jego wyższe uczelnie, seminaria, klasztory, media, wydawnictwa, lekcje religii w szkołach państwowych, itd. inne kościoły czy wyznania można sklasyfikować jako tzw. mniejszości. dodajmy - nieszkodliwe, marginalne.

światopogląd katolicki nie ma w zasadzie porównywalnej alternatywy. uczelnie wyższe nie są zainteresowane w krzewieniu czegoś, co można by nazwać światopoglądem naukowym. sami naukowcy to w większości katolicy, którzy w jakiś pokrętny sposób łączą przekonania i metodę naukową ze światem katechizmu (wyniesionego z dzieciństwa) i kosmologią jana pawła II, pełną aniołów, szatana i boga.

dostępne alternatywy dla katolickiego światopoglądu maja raczej charakter pozainstytucjonalny: są rozproszone, raczej żywiołowe. żadna wyższa uczelnia nie ma w nazwie określenia "świecka" (tak jak np. katolicki uniwersytet lubelski...).

również edukacja narodowa nie ma dawno nic wspólnego z oświatą, a - jeśli chodzi o światopogląd - jest raczej formą indoktrynacji katolickiej.

pojedyncze inicjatywy (jak np. niektóre czasopisma, to forum, itp.) nie stanowią poważnej przeciwwagi dla działalności kościoła: pojedyncze epizody wydawnicze czy kulturalne (tu książeczka, tam filmik) również.

podobnie sprawa ma się z kompromitującymi kościół wydarzeniami (przestępczość kapłanów).

generalnie: wszystkie próby krytyki czy też budowania alternatywy dla kościoła katolickiego wpisać można w znany kościołowi schemat:

psy szczekają, karawan(a) idzie dalej...
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

googleOdp: karawan(a)...
Z moich doświadczeń z uczelni państwowej: przez cały okres studiów nikt (nawet studenci) nie poruszył tematu religii na terenie uczelni. Nigdy nie było to tematem. Tylko jedna pani dr raczyła wyrazić swoje zdanie o teorii ewolucji, ale ze względu na powszechną opinię o niej nikt nie raczył polemizować, a miny obecnych wskazywały raczej na politowanie.. (i nie była katoliczką, aby była jasność). Uczelnie państwowe mogą być świeckie, a jak się komuś coś nie podoba to może wybrać inną. Teraz uczelnie będą musiały walczyć o studenta więc będą raczej 'poprawne politycznie' (co ma swoje dobre i złe strony).
klucznik (351 punktów)Odp: Karawan(a)...
>również edukacja narodowa nie ma dawno nic wspólnego z
>oświatą, a - jeśli chodzi o światopogląd - jest raczej
>formą indoktrynacji katolickiej.
Och! Nie byłbym aż tak pesymistyczny. W szkołach publicznych dzieciaki-osiedlaki śmieją się z religii. Przykład biorą z rodziców wierzących-od-święta-praktykujących.
[wobec tego nie dziwi decyzja R.G. o ocenie na świadectwie z religii jeżeli przedmiot się wybrało, ja poczytuję to jako jeden z nielicznych dobry ruch ministra]

Nie wiem natomiast jak sytuacja wygląda na wsi. Podejrzewam, że to wieś jest ostatnim bastionem katolicyzmu, a i on z wolna mięknie trzymając się tylko na tradycji.

Nie przesadzajmy w ocenie roli religii w szkole publicznej. Dzieciaki nie są głupie, nie pozwalają sobie wkręcać różnych bzdurek, szkoda tylko, że swój stosunek [lekceważący] do przedmiotu przenoszą na katechetę, a poprzez niego na innych nauczycieli.
Pozdrawiam

"Silna wiara dowodzi tylko swej siły, nie zaś prawdy tego, w co się wierzy." F. Nietzsche
diogenes
>Och! Nie byłbym aż tak pesymistyczny. W szkołach publicznych dzieciaki-osiedlaki śmieją się z religii. Przykład biorą z rodziców wierzących-od-święta-praktykujących.

tak, ale ten śmiech nie zmienia ustaw. a kasa dla katechetów płynie...zapominasz o szkodach psychologicznych...

>[wobec tego nie dziwi decyzja R.G. o ocenie na świadectwie z religii jeżeli przedmiot się wybrało, ja poczytuję to jako jeden z nielicznych dobry ruch ministra]

czy również śmiałeś się z religii?

>Nie wiem natomiast jak sytuacja wygląda na wsi. Podejrzewam, że to wieś jest ostatnim bastionem katolicyzmu, a i on z wolna mięknie trzymając się tylko na tradycji.

niedawno widziałem przed wjazdem do pewnej wioski transparent: 600 lat parafii... wisiał obok kościółka i nad olbrzymią kałużą, która również obchodziła ten jubileusz...

>Nie przesadzajmy w ocenie roli religii w szkole publicznej. Dzieciaki nie są głupie, nie pozwalają sobie wkręcać różnych bzdurek, szkoda tylko, że swój stosunek [lekceważący] do przedmiotu przenoszą na katechetę, a poprzez niego na innych nauczycieli.

jeszcze raz zwracam uwagę na szkody psychologiczne takiego podejścia: stosunek do instytucji państwa (w tym szkoły, wiedzy), społeczeństwa zostaje już na wejściu zaburzony. tu nie chodzi o głupotę dzieci, ale raczej o ich bezbronność, no i o stratę czasu....

pozdrowienia
klucznik (351 punktów)
>tak, ale ten śmiech nie zmienia ustaw. a kasa dla katechetów płynie...zapominasz o szkodach psychologicznych...
Katecheta też człowiek. Wierzący, pracujący [a praca to zaiste niewdzięczna]. Tolerancja nie pozwala mi go na tym punkcie deprecjonować. A ów szkody psychologiczne dotyczą w większym stopniu owych katechetów. Dzieciaki [powtarzam] szybko potrafią z siebie strząsnąć te bajki, a religia znaczy dlań tyle co ładny zeszyt, z rysunkami, szlaczkami i równiutkimi literkami.
Ustawy też się zmienią. Tego się nie zatrzyma.

>czy również śmiałeś się z religii?
Z katechety [bądź co bądź nauczyciela] - nie.
Z treści? W cichości serca. Nieraz w rozmowach, lub na forum klasy pytałem i niespójności wytykałem

>niedawno widziałem przed wjazdem do pewnej wioski transparent: 600 lat parafii... wisiał obok kościółka i nad olbrzymią kałużą, która również obchodziła ten jubileusz...
Czyż nie jest ważniejsze szczęście wieczne jakie parafia ta tłumom nieprzebranym przez wieki zapewniła, od materialnych, doczesnych niedogodności?

>jeszcze raz zwracam uwagę na szkody psychologiczne takiego podejścia: zostaje już na wejściu zaburzony. tu nie chodzi o głupotę dzieci, ale raczej o ich bezbronność, no i o stratę czasu....
Faktycznie. Z tego wszystkiego strata czasu jest najgorsza.
A gdy nadejdzie czas upomną się o swoje... - to tak odnośnie dzieci. Wierz mi Diogenesie. Potrafią one być surowymi krytykami i bacznymi obserwatorami.
W odniesieniu do religii szkolnej szczególnie.

Zaprawdę martwiące jest Twe spostrzeżenie, które stanowi logiczną konsekwencję mojego z poprzedniego postu.
Chodzi o wypaczony na starcie:
>stosunek do instytucji państwa (w tym szkoły, wiedzy), społeczeństwa
Lekceważenie treści - katechety - nauczyciela - instytucji szkoły - instytucji w ogóle
Ukrusz cegiełkę, a prędzej, czy później cała budowla zrobi łubudu!

Pozdrawiam

"Silna wiara dowodzi tylko swej siły, nie zaś prawdy tego, w co się wierzy." F. Nietzsche
diogenes
>Katecheta też człowiek. Wierzący, pracujący [a praca to zaiste niewdzięczna]. ..

w ten sposób jestes w stanie usprawiedliwić każde zajęcie. bandzior też człowiek...

>Dzieciaki [powtarzam] szybko potrafią z siebie strząsnąć te bajki, a religia znaczy dlań tyle co ładny zeszyt, z rysunkami, szlaczkami i równiutkimi literkami.

mylisz się: ich tatusie i mamusie, dziadkowie i pra...pradziadkowie postępowali podobnie. to efekt domina...

>Ustawy też się zmienią. Tego się nie zatrzyma.

piszesz to w trybie bezosobowym. kto je zmieni? i na jakie? kiedy?

>Czyż nie jest ważniejsze szczęście wieczne ...

to tylko mglista obietnica,...a życie doczesne kręci się dalej wokół parafialnej kałuży...

> Potrafią one[dzieci] być surowymi krytykami i bacznymi obserwatorami.

ale potem wybiarają wariant najprostszy: zaprzedają swe "dusze" proboszczowi i płacą licząc na intelektualne lenistwo za życia i zbawienie po śmierci. tak jakby podział pracy obwiązywał i w tej materii: w rzeźni wisi szynka, a w kościele szczęscie wieczne. ludowa metafizyka ... powiedziałby schopenhauer...

pozdrawiam
Czarny (262 punktów)
>[wobec tego nie dziwi decyzja R.G. o ocenie na świadectwie z religii jeżeli przedmiot się wybrało, ja poczytuję to jako jeden z nielicznych dobry ruch ministra]
Tylko szkoda, że ta decyzja uniemożliwia niewybranie tego przedmiotu. No niby jest możliwość żeby zamiast oceny z religii była ocena z etyki, tylko problem w tym, że nie we wszystkich szkołach przeprowadza się ten przedmiot ponieważ osób, które uczęszczałyby na ten przedmiot dałoby się policzyć na palcach jednej ręki. W ten sposób ateista, który znajdzie się w takiej szkole będzie zmuszony chodzić na religię, jeśli będzie chciał zdać, z powodu widzi mi się ministra(tfu) Giertycha.
klucznik (351 punktów)
>>[wobec tego nie dziwi decyzja R.G. o ocenie na świadectwie z religii jeżeli przedmiot się wybrało, ja poczytuję to jako jeden z nielicznych dobry ruch ministra]
>Tylko szkoda, że ta decyzja uniemożliwia niewybranie tego przedmiotu.
Błąd. Można religii nie wybrać. Czy myślisz, że chwaliłbym pomysł co to takiej furtki dla mnie by nie pozostawiał?

Słowa R.G.: " Ocena z religii będzie na świadectwie. Bo jeżeli już ktoś ten przedmiot wybrał , to niech podchodzi do niego poważnie ."

W szkole [podstawowa] dziecko co to na religię nie chodziło [św. Jechowy] godzinę czekało w stołówce.
W l.o. jest tylko lista chętnych do chodzenia. Wpisuje się średnio 25% uczniów. Reszta po prostu nie chodzi. I nie ma na tym punkcie kompleksów.

Nie jest aż tak źle

"Silna wiara dowodzi tylko swej siły, nie zaś prawdy tego, w co się wierzy." F. Nietzsche
Czarny (262 punktów)
To albo ty jesteś niedoinformowany, albo ja mam jakieś fałszywe informacje bo z tego co ja wiem według decyzji Giertycha na świadectwie musi być ocena z religii lub etyki
Osnowa
>polska jest krajem katolickim.

A że katolicyzm to wyznanie, a ten kraj to Polska jako państwo, otrzymujemy jako oczywisty wniosek, iż:

Polska jest państwem wyznaniowym.

I ja, Osnowa proszę was, byście myśli przewodniej tego wątku nie owijali w bawełnę.
diogenes
>Polska jest państwem wyznaniowym.
>I ja, Osnowa proszę was, byście myśli przewodniej tego wątku nie owijali w bawełnę.

nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi. nawet jeśli stwierdzam statystyczny fakt, że polska jest krajem katolickim, czy wg. ciebie: wyznaniowym, nie znaczy to, że jest to pożądany stan rzeczy, że takim państwem powinna być i w przyszłości. osobiście uważam, że polska z tytuło swego katolicyzmu więcej traci niż zyska, tzn. że rozmycie granice między państwem a religią uważam za szkodliwe. państwo powinno byc tak neutralne światopoglądowo, jak neutralny jest szalet lub wychodek...
Osnowa
>>Polska jest państwem wyznaniowym.
>>I ja, Osnowa proszę was, byście myśli przewodniej tego wątku nie owijali w bawełnę.
>nie bardzo rozumiem, o co ci chodzi.

Że brak neutralności w państwie jest tak dalece szkodliwym stanem rzeczy, że należy o nim pisać dosłownie, a nawet dosadnie, żeby wszędzie dotarło że już jest, a nie "się zanosi", i żeby się wszyscy zatrwożyli, a zwłaszcza ci, którzy takiemu skrzywieniu mniej lub bardziej sprzyjali.
Niechże choć pomogą odkręcać.
Gawliński (65 punktów)
Niech racjonaliści przejmą władze w Polsce !
Wtedy naturalności nie będzie nam brakować.
rybek (90 punktów)
KK w Polsce to jest kolos na glinianych nogach. Poważne problemy dopiero przed nim. Spada liczba powołań kapłańskich, KK nie ma już takiej siły oddziaływania jak miał jeszcze 10-15 lat temu. Młode pokolenie Polaków już nie jest tak zindoktryzowane naukami KK jak starsze pokolenia. Kościół w Polsce powoli, ale systematycznie słabnie i kwestią czasu jest zmniejszenie jego wpływu na główne ośrodki decyzyjne władzy jak i wycofanie religii ze szkół.
diogenes
>KK w Polsce to jest kolos na glinianych nogach. Poważne problemy dopiero przed nim.

kościół jest dla mnie jedną z instytucjonalnych form (polskiej) ignorancji. a ta nie zniknie nigdy, co najwyżej znajdzie sobie inny wyraz...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365