 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 28-07-2007 23:10 | Nowak (136 punktów) | Procesy o czary | Czy w dawnych czasach wiara w czary była równa wierze w Boga? Przecież egzekucji na czarownicach wykonywali naprawdę wykształceni ludzie, którzy byli jednocześnie księżmi zaślepionymi, moim zdaniem, wiarą w Boga. Wiecie, że jednym ze sposobów sprawdzania, czy pewna kobieta jest czarownicą było: przywiązanie do jej nogi czegoś ciężkiego i wrzucenie jej do głębokiej wody... jeśli wypłynęła, to wtedy znaczyło, ze jest czarownicą i ją zabijano, jeśli nie wypłynęła - "była czysta", tak czy inaczej umierała. Być może jest to pewien zbieg okoliczności, ale dlaczego w większości kobiety oskarżano o czary? Czy dlatego, że nie miały prawa dojścia do głosu, nie mogąc sie bronić? Czy może właśnie w ten sposób wykonujący egzekucje mogli wyładować swoje emocje na ofiarach, wiedząc, że i tak ta osoba zginie. Najbardziej zadziwia mnie fakt, że to właśnie ludzie najbardziej wykształceni w całym państwie dokonywali tych zbrodni. Dlaczego to właśnie ci mędrcy okazali się tymi najgorszymi i najgłupszymi w sferze moralnej? Czekam na odpowiedź, pozdrawiam
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Jacek Krysztofik (1390 punktów) | > Czekam na odpowiedź, pozdrawiam Możesz ją odnaleźć samodzielnie: Po lewej stronie jest pole formularza (biały prostokącik z czarną przerywaną obwódką). Nad tym polem jest napis "Wyszukaj na stronach". Kliknij ten prostokącik i wpisz na klawiaturze "czarownice" - bez cudzysłowu. Następnie naciśnij klawisz ↵Enter lub kliknij znaczek "> >" poniżej pola. Pojawi się lista artykułów z interesującym Cię słowem. Możesz zawęzić kryteria wyszukiwania wpisując (w pole wyszukiwarki) dodatkowe słowa kluczowe, np. "religia", "bóg", "inkwizycja". Namawiam cię do skorzystania z wyszukiwarki dlatego, że pytasz o konkrety, czyli mogę założyć, że chcesz się dowiedzieć, jak było a w artykułach na Racjonaliście poruszano już, jak się przekonasz, podobne tematy.
Oczywiście mogę się mylić: być może chcesz "pogdybać", zajmując komuś czas. W takim wypadku polecam www.grono.net. Dlaczego odpowiedziałem na tego posta? Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
|
|
| Gularski (211 punktów) | Używasz na przemian sformułowania "mędrzec" (czyli ktoś mądry) i "wykształceni ludzie", które to słowa wcale nie oznaczają tego samego. Przypominam, że wykształceni ludzie w czasach "polowań na czarownice" byli KSZTAŁCENI (przez duże K) przez kościół. Ci mądrzy sprzeciwiali się temu procederowi - polecam "Imię róży" Umberto Eco. Dlaczego kobiety? Ponieważ tradycja kościoła katolickiego stosuje pewne równanie- "kobieta=zło". Wymieniony przez Ciebie sposób jest naprawdę jednym z "mniej wyrafinowanych".
|
|
| J.Szulc (5723 punktów) |
Fakt, że Jacek odpowiedział już po części na twoje pytania. Dodam jeszcze od siebie, że może jeśli chcesz zadawać pytania, na początek trochę się przygotuj, co? Pomyślałeś, dlaczego bano sie tych niby- czarów? Osoby najczęściej zwane wiedźmami, to "nosicielki" wiekowej wiedzy zielarskiej i umiejętności para - leczniczych. Jak to sie miało do ciemnoty preferowanej przez nieomylny kk? Jeśli "Bóg tak chciał" zsyłając na kogoś chorobę, czy inną niemoc, to dlaczego ktoś miał w to ingerować? A co gorsza pomóc i zmieniać "wyroki boże"? Jeśli ci "uczeni" w piśmie chcieli spokojnie władać tak ciałami, jak i duszami, musieli chronić swój monopol na nieomylność. Proste, prawda? A że ofiarami były kobiety? Czy stadko zbrojnych chciałoby chronić kogoś bez praw? Jaka to siła robocza? Miecza też toto nie podźwignie w przypadku jakiejś "sprawy do rozwiązania" wśród włodarzy. Można więc bezkarnie robić swoje, a przy okazji pokazać, "jaki to jestem sprawiedliwy w imię boże". Moim zdaniem robiono te wszystkie niegodziwości tak ze strachu, jak i dla strachu. Resztę faktycznie doczytaj.
Pozdrawiam.
"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
|
|
 | | Ada Wielogórska | > Fakt, że Jacek odpowiedział już po części na twoje pytania.> Dodam jeszcze od siebie, że może jeśli chcesz zadawać pytania, na początek trochę się przygotuj, co?Sądzę, że autorka artykułu chciała tylko poznać wasze zdanie  A nie szukać odpowiedzi bo zapewne długo zastanawiała się nad tą sprawa skoro napisała ten wątek. Droga Pani Nowak, czy mam rację?
Gdy wycięte zostanie ostatnie drzewo, zatruta zostanie odtatnia rzeka i zginie odtatnia ryba, odkryjemy wreszcie, że nie można jeść pieniędzy.
|
|
|  | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
>Sądzę, że autorka artykułu chciała tylko poznać wasze zdanie >A nie szukać odpowiedzi
Możesz mi to wyjaśnić? Chciałbym "poznać twoje zdanie" i przy okazji odnaleźć odpowiedź na zadane pytanie.
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
| Marian (5438 punktów) |
Ciekawe jest, że przed polowaniami na czarownice, KRK wiarę w czary uważał za herezję. Z jakiegoś powodu wiara w czary stała się obowiązkiem każdego katolika i wtedy herezją była niewiara w czary. Nieomylny papież tak po prostu postanowił. Gdyby ktokolwiek kwestionował istnienie magii to zostałby oskarżony o herezję i mógłby na niego czekać nawet stos, gdyby się upierał przy swoim. Nie wiem jaki jest obecnie stosunek KRK do magii.
Vivere militare est - Seneka
|
|
 | | DawidKarolkievitz (984 punktów) |
> Nie wiem jaki jest obecnie stosunek KRK do magii.
Niejasny lub elastyczny- jak kto woli. Takie stanowisko pozwala mu trwać zachowując posiadane wpływy. Nie może sobie pozwolić w owych czasach na radykalizm ( ku rozpaczy konserwatystów).
Henryk zawsze ma rację, ponieważ tak mówi list, a list jest prawdziwy ponieważ Henryk go podyktował, ponieważ tak mówi list.
|
|
| allit (71 punktów) | tak jak już ktoś wspomniał, nie ma sensu mylić wiedzy nabytej, wykształcenia z jakimkolwiek logicznym działaniem(jak nam się się wydaje jakie ono powinno! być)ponadto człowiek przesiąka swoją epoką, otoczeniem, jeżeli więc był to okres polowań na czarownice, to wielu ludzi zostało tak "zaprogramowanych" i nikt zbytno nie silił się na obalenie jakichkolwiek "prawd", zresztą do dzisiaj tak jest, bo ilu studentów oprócz wklepywania na pamięć określonych regułek, stara się coś samemy zbadać, czy poprowadzić jakieś badania nad prawdziwością danego twierdzenia? kościół miał niestety monopol na edukacje i tak a nie inaczej wygląda obraz tamtego świata, i z drugiej strony, czy teraz mimo wiedz, nie ma przekonania, że jedni ludzi są gorsi, od innych, że jedni są przyczyną nieszczęść drugiej, lepszej części społeczeństwa, nie mam zamiaru osądzać tutaj niczego, czy to jest "prawda" czy nie, taka epoka, takie myślenie, a to że mamy jakikolwiek podział zdań, a wtedy nie był praktycznie różnicy poglądów, wynika tylko z tego że teraz dostęp do wiedzy, zależy wyłącznie od chęci samego człowieka co do tego, że posądzane o czry były prawie wyłącznie kobiety, myślę że wynika z pozycji kobiety, jaką zajmowała w ówczesnych czasach w społeczeństwie, czyli była nie-człowiekiem, ale istą równą zwierzęciu, a ponadto niezwykle podstępną(to ona skusiła Adama), zdolną do kontaktów z diabłem.... wracając do wykształcenia, wystarczy popatrzeć, państwami dzisiaj rządzą wykształceni ludzi i czy coś z tego wynika?
|
|
| plodzien (7378 punktów) | > Wiecie,że jednym ze sposobów sprawdzania, czy pewna kobieta jest >czarownicą było: przywiązanie do jej nogi czegoś ciężkiego >i wrzucenie jej do głębokiej wody...>
Wtrącę się do dyskusji tylko w trosce, aby się błąd nie powielał. Nie słyszałem o przywiązywaniu czegoś ciężkiego. Mówimy tu o próbie wody, która polegała na związaniu nieszczęsnej kobiety, przywiązaniu jej do powroza i spuszczeniu na wodę. Jeśli tonęła (rzadko) to wyciągano ją na tymże powrozie i mogła się cieszyć. Jeśli utrzymywała się na wodzie, a utrzymywała się najczęściej bo była z reguły "obficie" ubrana - to brano ją w takie obroty, że gorąco się jej robiło. Pozdrawiam
|
|
| MaLk__ | >Czekam na odpowiedź, pozdrawiam
A cóż tu jest do odpowiadania, podałeś kilka własnych twierdzeń, z których większość nie znajduje pokrycia w historii.
Przykładowo - nie przypominam sobie, żeby księża dokonywali w ogóle egzekucji, wliczając w to egzekucje na czarownicach. Tak wydawanie wyroków śmierci, jak i ich egzekucja to domena sądów świeckich, nie kościelnych.
Dalej - skąd pomysł, że kobiety miały mniejsze prawo dojścia do głosu w swoim procesie niż mężczyźni?
O próbie wody już tutaj wspomniano.
Zalecam najpierw poczytać rzetelne opracowania historyczne, a dopiero potem zadawać pytania.
__
Podobna uwaga adresowana jest również do osób, które odsyłają do książek fabularnych ("Imię róży") i z nich każą wyciągać wnioski...
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|