Racjonalista - Strona głównaDo treści
Papież egoistą

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
NapisanoAutorTytuł
01-08-2007 10:49Anna Słota (6553 punktów)Papież egoistą
Pojawiła się w naszym serwisie bardzo ciekawa informacja:
Papież: Egoiści nie chcą mieć dzieci

gdzie m.in.można wyczytać:
Dla papieża posiadanie dzieci to przejaw solidarności międzypokoleniowej, zaś niechęć do ich posiadania to przejaw egoizmu i odrzucenia Boga.

Jak myślicie, czy to oznacza, że Watykan zaludni się wreszcie rozkosznymi niemowlakami, których Benedykt XVI bedzie ojcem biologicznym? W przeciwnym wypadku należy uznać, że papież jest egoistą i odrzuca Boga i oczywiście ma gdzieś solidarność międzypokoleniową.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Jarek Kubaszewski
>Jak myślicie, czy to oznacza, że Watykan zaludni się
>wreszcie rozkosznymi niemowlakami, których Benedykt XVI
>bedzie ojcem biologicznym? W przeciwnym wypadku należy
>uznać, że papież jest egoistą i odrzuca Boga i oczywiście
>ma gdzieś solidarność międzypokoleniową.
Byli już hierarhowie KRK (także ci najwyżsi - papieże) którzy nie stronili od uciech cielesnych a takze mieli dzieci.
Pozdrawiam
J.Szulc (5723 punktów)

Droga pani, to chyba trochę naginanie, nieprawdaż?
Jacyś mądrale, kiedyś tam w zamierzchłej przeszłości, wymyślili sobie celibat, który nijak ma sie do miłości bliźniego.
Pewnie to sprawka tych, którzy już "nie mogli" a zazdrośni byli...
To tak w formie żartu.

Mam nadzieję, że ani Watykan, ani inne tego typu przybytki nie zaczną się zaludniać berbeciami dopóki panowie w sutannach nie zaczną pracować na pensje, takie normalne, nie z datków na tacę.
Miałoby społeczeństwo pracować na "owoce miłości bliźniego" w wykonaniu przewodników duchowych?
Inne wyznania już to rozwiązały, więc może i dominanci coś wymyślą.

Pozdrawiam.

"Niestety, racja głupszego lepszą u nas bywa" K. Słomiński.
Gosia (9452 punktów)
... życie ludzkie oraz zasoby naturalne powinny podlegać bezwzględnej ochronie.

A jak to zrobić przy stale rosnącej liczbie ludności świata?
Te 6,6 miliarda chce jeść i chce gdzieś mieszkać, w doskonałej większości "wypinając się" na ochronę dóbr naturalnych, choć tym samym podcinają gałąź na której wszyscy siedzimy.
Świat nie kończy się na białym i (najlepiej) chrześcijańskim Zachodzie.

Pozdrawiam.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>... życie ludzkie oraz zasoby naturalne powinny podlegać bezwzględnej ochronie.
>A jak to zrobić przy stale rosnącej liczbie ludności świata?
>Te 6,6 miliarda chce jeść i chce gdzieś mieszkać, w doskonałej większości "wypinając się" na ochronę dóbr naturalnych, choć tym samym podcinają gałąź na której wszyscy siedzimy.
   por. www.racjonalista.pl/forum.php/s,94751#w95200

>Świat nie kończy się na białym i (najlepiej) chrześcijańskim Zachodzie.
   Na wschód! Tam MUSI być jakaś cywilizacja! Konkretnie ponad połowa ludności świata.

Po pierwsze to błagam was, nienawidze swojego imienia, podałam je, bo jestem głupia, więc proszę, nie używajcie go. -- Ada Wielogórska
Monika (217 punktów)
Zakonnice i księża rowniez są egoistami wg szanownego pana Papieza?
Z pewnoscią nie, bo przeciez Bóg nakazał im wstrzymywanie się od stosunków seksualnych, no chyba, ze chodowaliby dzieci w próbowkach,a te dzieci całe zycie spedzałyby w zakonach nie znajac innego zycia (bo czyz nie po to sie urodziły, aby słuzyc Najwielebniejszemu Panu Bogu?
Słowa tego Pana kolejny raz obrazują, ze nie liczy się jakosc tylko ilosc, bo liczba dzieci jest najwazniejsza, a nie to czy będą miały odpowiednie warunki zyciowe, bo bywa tak, ze ktos nie decyduje sie na dziecko (lub decyduje sie na jedno) z powodow finansowych. Bywa tez tak, ze posiadanie dzieci pochłania komfort zyciowy (posiadanie i wychowywanie dzieci to niemały obowiazek), lub ktos po prostu nie chce miec dzieci, bo tak mu się podoba i tyle. I chyba nic w tym złego. Ale przeciez kolejne dzieci, to kolejne owieczki boze, kolejni poddani KK, którzy nie pozwolą zginac tej jakze głupiej (przepraszam jesli kogos uraziłam) religii. To chyba z tego powodu stosunek KK do antykoncepcji jest negatywny.
Gringiewicz (30 punktów)
>Zakonnice i księża rowniez są egoistami wg szanownego pana Papieza?
>Z pewnoscią nie, bo przeciez Bóg nakazał im wstrzymywanie się od stosunków seksualnych, no chyba, ze chodowaliby dzieci w próbowkach,a te dzieci całe zycie spedzałyby w zakonach nie znajac innego zycia (bo czyz nie po to sie urodziły, aby słuzyc Najwielebniejszemu Panu Bogu?
>Słowa tego Pana kolejny raz obrazują, ze nie liczy się jakosc tylko ilosc, bo liczba dzieci jest najwazniejsza, a nie to czy będą miały odpowiednie warunki zyciowe, bo bywa tak, ze ktos nie decyduje sie na dziecko (lub decyduje sie na jedno) z powodow finansowych.
I OK. Czy to źle, Ktoś to potępia? Przecież papież to rozumie. Wie, jak różne są sytuacje życiowe. Tylko zauważ, że np. w Indiach rodziny są naprawdę biedne, a mają po kilkonaścioro dzieci.
>Bywa tez tak, ze posiadanie dzieci pochłania komfort zyciowy (posiadanie i wychowywanie dzieci to niemały obowiazek), lub ktos po prostu nie chce miec dzieci, bo tak mu się podoba i tyle. I chyba nic w tym złego.
Zapominasz, a może jeszcze nie wiesz, że każde dziecko to ogromna radość dla rodzica i nie tylko. Komfort życiowy? To się nazywa egoizm. Zresztą, co jest w życiu łatwe? Każda czynność to jakaś trudność, nie mów, że dzieci to niewyobrażalna(w każdym razie duża) męka. Ja nie spotkałem rodzica, który nie byłby dumny ze swego wychowanka. Raczej narzekają, że chcą więcej, a nie udaje się.
>Ale przeciez kolejne dzieci, to kolejne owieczki boze, kolejni poddani KK, którzy nie pozwolą zginac tej jakze głupiej (przepraszam jesli kogos uraziłam) religii.
Spłycasz sprawę do pieniędzy. Jakoś nie chcesz chyba zauważyć, że na tacę dawać nie musisz, a i za inne rzeczy też, jeśli nie chcesz. Bo przecież, np. nie musisz mieć udzielonego sakramentu, aby być małżeństwem.
Przydałoby się wyjaśnienie, dlaczego głupia. (tak bo tak to nie wytłumaczenie)
>To chyba z tego powodu stosunek KK do antykoncepcji jest negatywny.
Nie z tego powodu. Antykoncepcja (mówimy nie o naturalnych metodach regulacji poczęć) jest zła, ponieważ celem seksu nie jest przyjemność, a przynajmniej wg chrześcijańskiej wiary, nie głównym celem. Bóg po to podarował człowiekowi seks, zęby mógł się rozmnażać, czerpiąc jednocześnie przyjemność z seksu.
Po to masz rozum, żeby go używać, a nie jak psy które lecą jak popadnie bo muszą, bo mają tylko instynkt(nie rozum) i mogą tylko kilka razy na rok.
Rosi58 (259 punktów)
>Tylko zauważ, że np. w Indiach rodziny są naprawdę biedne, a mają po kilkonaścioro dzieci.

Są biedne, bo mają po kilkanaścioro dzieci.

>Zapominasz, a może jeszcze nie wiesz, że każde dziecko to ogromna radość dla rodzica i nie tylko ...

Co Ty chłopie możesz wiedzieć o rodzinach wielodzietnych. Porozmawiaj z matkami takiej gromady dzieci, która jest w ciąży z kolejnym i zapytaj czy się z tego cieszy.

>Spłycasz sprawę do pieniędzy. Jakoś nie chcesz chyba zauważyć, że na tacę dawać nie musisz, a i za inne rzeczy też, jeśli nie chcesz. Bo przecież, np. nie musisz mieć udzielonego sakramentu, aby być małżeństwem.

Ale niestety spora część moich podatków idzie m.in. na np. kościół Opatrzności Bożej, pensje dla katechetów w szkołach itd.

>Przydałoby się wyjaśnienie, dlaczego głupia. (tak bo tak to nie wytłumaczenie)

Bo każda religia jest niestety głupia. Aby to zrozumieć poczytaj troszkę tekstów, choćby na tym portalu.

Pozdrawiam


"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
Anna Słota (6553 punktów)
>Są biedne, bo mają po kilkanaścioro dzieci.

We wczorajszej Polityce przeczytałam zdanie (cytuję z pamięci): Duzo dzieci mają albo bardzo bogaci, albo bardzo biedni; bogaci bo już wiedzą, że to jedyne, co warto robić, a biedni, bo tylko to mogą robić ...
Monika (217 punktów)
Tylko zauważ, że np. w Indiach rodziny są naprawdę biedne, a mają po kilkonaścioro dzieci
Owszem maja dzieci nawet 20, ale czy to dobrze skoro te dzieci zyją w nędzy? Przepraszam bardzo,ale nie chcialabym patrzecjakmoje dzieci chodzą głodne i brudne(PROSZE NIE ZAPRZECZAJ,ZE TAK NIE JEST,mam znajomych w Indiach,ktorzy wychowali sie w takich wlasnie rodzinach i mimo tego, ze nie przymierali glodem, czesto nie mieli co zjesc, a jesli tak to mało wartosciowe pokarmy)
Poza tym w Indiach-oczywiscie na biedniejszych terenach Indii antykoncepcja nie jest stosowana powszechnie, bo takailosc dzieci nie zawsze swiadczy o chęciach rodzicow.

>Zapominasz, a może jeszcze nie wiesz, że każde dziecko to ogromna radość dla rodzica i nie tylko.

Ogromna radosc? nie zawsze.
Poza tym znam wiele osob, ktore nie chcamiec dzieci, poniewaz wybieraja kariere, lub dzieci poprostu nie znoszą. Czy to cos zlego? Nie...

>Komfort życiowy? To się nazywa egoizm.

Owszem kazdy czlowiek dązy do tego, aby bylo mu jak anjwygodniej, jezeli z jakichs powodow ktos nie chce miec dzieci, to czemu nazywac go egoista?
Nie rozumiem...Wychodzi na to, ze czlowiek nie powinien dazyc do dobrego samopoczucia i komfortu psychicznego, tylko jest stworzony do reprodukcji niczym maszyna do robienia dzieci.

>Zresztą, co jest w życiu łatwe? Każda czynność to jakaś trudność, nie mów, że dzieci to niewyobrażalna(w każdym razie duża) męka.

Heh oj chyba mnie Pan zle zrozumial, nie napisalam, ze to niewyobrazalna męka, ale obowiązek, ktorego niektorzyludzie nie chca na siebie nakladac i nie rozumiem czemu komus to przeszkadza.

>Jakoś nie chcesz chyba zauważyć, że na tacę dawać nie musisz, a i za inne rzeczy też, jeśli nie chcesz.

I tutaj z tym rowniez się nie zgodzę. Musze placic nawet za to, czego nie chce i nie moge z tym nic zrobic.

>Przydałoby się wyjaśnienie, dlaczego głupia. (tak bo tak to nie wytłumaczenie)

Najprostsze wytlumaczenie: religia ogłupia ludzi, jak powiedzial Marks jest opium dla mas, religia jest sprzeczna z tym co zostalo naukowo udowodnione, ogranicza ludzki umysł, a przede wszystkim człowieka i jego pragnienia.

>Antykoncepcja (mówimy nie o naturalnych metodach regulacji poczęć) jest zła, ponieważ celem seksu nie jest przyjemność, a przynajmniej wg chrześcijańskiej wiary, nie głównym celem. Bóg po to podarował człowiekowi seks, zęby mógł się rozmnażać, czerpiąc jednocześnie przyjemność z seksu.

Aaaa! Sorry brak mi słów...

>Po to masz rozum, żeby go używać, a nie jak psy które lecą jak popadnie bo muszą, bo mają tylko instynkt(nie rozum) i mogą tylko kilka razy na rok.

Wiesz wydaje mi sie, ze w taki sposob tlumacza sie ludzie, ktorych tylko religia potrafi trzymac przy zdrowych zasadach, religia niestety nie wlasny umysl.
I przykro mi,ze postrzega Pan osoby o pogladach podobnych do mnie jako zwierzeta, kopulujace za kazdym razem kiedy przyjdzie im na to ochota.
Bo akurat tym się roznię od zwierzęcia, ze nie "chedorze" się z kim popadnie, tylko z chlopakiem z ktorym jestem juz dlugi czas. nie w celu poczęcia płodu, w celu przyjemosci i dopełnienia miłosci.
nieobecny
Czy skoro nie chędorzysz się z kim popadnie, to znaczy, że chędożysz z kim popadnie?

Przy okazji:

"Słownik polszczyzny XVI wieku" (t. III, s. 219, Wrocław 1968) rejestruje tylko następujące dwa znaczenia czasownika "chędożyć":
- utrzymywać w czystości, czyścić, myć;
- ozdabiać, przybierać, czynić pięknym.

Jako czasownik zwrotny "chędożyć się" znaczy albo:
- myć się, oczyszczać się, np. by tak długo były miłowane, jako się długo chędożą ("Słownik" Mączyńskiego z 1564 r.), przenośnie: na to mamy najświętsze sakramenty nasze, a zwłaszcza pokutną spowiedź, abyśmy się często chędożyli i proch ten i błoto serc naszych ocierali (Kazania Skargi), albo
- ozdabiać, stroić się, np. zaś owo nie piękna rzecz, kiedy się białogłowa ubierze i uchędoży tak z prosta i bez wymysłów, iż kto ją widzi, nie może rozeznać, jeśli się chędożyła albo nie (Górnicki "Dworzanin").
((www.sprawy(*)l/?section=article&art_id=1729))
Monika (217 punktów)
>Czy skoro nie chędorzysz się z kim popadnie, to znaczy, że chędożysz z kim popadnie?
>Przy okazji:
>"Słownik polszczyzny XVI wieku" (t. III, s. 219, Wrocław 1968) rejestruje tylko następujące dwa znaczenia czasownika "chędożyć":
>- utrzymywać w czystości, czyścić, myć;
>- ozdabiać, przybierać, czynić pięknym.
>Jako czasownik zwrotny "chędożyć się" znaczy albo:
>- myć się, oczyszczać się, np. by tak długo były miłowane, jako się długo chędożą ("Słownik" Mączyńskiego z 1564 r.), przenośnie: na to mamy najświętsze sakramenty nasze, a zwłaszcza pokutną spowiedź, abyśmy się często chędożyli i proch ten i błoto serc naszych ocierali (Kazania Skargi), albo
>- ozdabiać, stroić się, np. zaś owo nie piękna rzecz, kiedy się białogłowa ubierze i uchędoży tak z prosta i bez wymysłów, iż kto ją widzi, nie może rozeznać, jeśli się chędożyła albo nie (Górnicki "Dworzanin").
>((www.sprawy(*)l/?section=article&art_id=1729))

Dlatego własnie zostało to ujęte w cudzysłów. Sygnalizacja przenosni.
Gringiewicz (30 punktów)
>>Zapominasz, a może jeszcze nie wiesz, że każde dziecko to ogromna radość dla rodzica i nie tylko.
>Ogromna radosc? nie zawsze.
>Poza tym znam wiele osob, ktore nie chcamiec dzieci, poniewaz wybieraja kariere, lub dzieci poprostu nie znoszą. Czy to cos zlego? Nie...

Czy ja to neguję? Nie. OK, ich wybór.

> >Komfort życiowy? To się nazywa egoizm.
>Owszem kazdy czlowiek dązy do tego, aby bylo mu jak anjwygodniej, jezeli z jakichs powodow ktos nie chce miec dzieci, to czemu nazywac go egoista?

Egoistą nazywam w tym przypadku ludzi, którzy rezygnują z dzieci, bo chcą mieć więcej dla siebie.

>Nie rozumiem...Wychodzi na to, ze czlowiek nie powinien dazyc do dobrego samopoczucia i komfortu psychicznego, tylko jest stworzony do reprodukcji niczym maszyna do robienia dzieci.

Nie zrozumiałaś mnie.

>Heh oj chyba mnie Pan zle zrozumial, nie napisalam, ze to niewyobrazalna męka, ale obowiązek, ktorego niektorzyludzie nie chca na siebie nakladac i nie rozumiem czemu komus to przeszkadza.

Problem w tym, że min. Ty widzisz to jako przykry obowiązek. Ja widzę dzieci jako owoc miłości między mną a moją żoną. Jeśli dziecko dla to dla ktoś cenny, to zrobię wszystko, żeby było mu jak najlepiej. Proste. I nie będzie to dla mnie żadna udręka, bo radość płynąca z uczestniczenia w jego rozwoju pokrywa i wynagradza mi moje cierpienia.

>I tutaj z tym rowniez się nie zgodzę. Musze placic nawet za to, czego nie chce i nie moge z tym nic zrobic.

Błąd. nie musisz płacić np. podatków, jeśli nie chcesz. To, jakie są tego konsekwencje, to inna rzecz

>Najprostsze wytlumaczenie: religia ogłupia ludzi, jak powiedzial Marks jest opium dla mas, religia jest sprzeczna z tym co zostalo naukowo udowodnione, ogranicza ludzki umysł, a przede wszystkim człowieka i jego pragnienia.

Jak dla mnie, to bełkot socjalistycznego ideologa, który mówi tak, aby usprawiedliwić swoją ideologię, jej założenia i cele.

>Aaaa! Sorry brak mi słów...

Ja rozumiem, że prawda może boleć No SORRY, ale jak dla mnie to oczywiste, że seks to naturalny sposób rozmnażania się dla ludzi i nie tylko. Używając antykoncepcji, przerywasz ten proces w sposób sztuczny. Może nie? Dlatego Kościół nie uznawał, nie uznaje, i będzie uznawał antykoncepcji(chociażby prezerwatyw).

>Wiesz wydaje mi sie, ze w taki sposob tlumacza sie ludzie, ktorych tylko religia potrafi trzymac przy zdrowych zasadach, religia niestety nie wlasny umysl.
>I przykro mi,ze postrzega Pan osoby o pogladach podobnych do mnie jako zwierzeta, kopulujace za kazdym razem kiedy przyjdzie im na to ochota.

Czytaj ze zrozumieniem. Właśnie tym odróżniłem Ciebie od zwierząt, że uprawiasz seks kiedy chcesz, a one wtedy to robią, kiedy muszą, bo instynkt im każe.

Pozdrawiam.
Monika (217 punktów)
>Problem w tym, że min. Ty widzisz to jako przykry obowiązek

PODKRESLAM JESZCZE RAZ, ZE NIE JEST TO DLA MNIE PRZYKRY OBOWIAZEK, bo jesli o mnie chodzi, to marzę o conajmniej trojce dzieci, napisalam,ze SĄ OSOBY, dla ktorych posiadanie dzieci to obowiązek, ktorego nie chca na siebie nakladac.

>Błąd. nie musisz płacić np. podatków, jeśli nie chcesz. To, jakie są tego konsekwencje, to inna rzecz

No więc przepraszam bardzo logiczne jest to, ze płacic muszę.

>Jak dla mnie, to bełkot socjalistycznego ideologa, który mówi tak, aby usprawiedliwić swoją ideologię, jej założenia i cele.

Bełkot? Hehe dobry zart, jak dla mnie te słowa to własnie bełkot osoby, którą zaślepia wiara w cos co nie istnieje, osoby, która będzie zazarcie bronić tego, co nie istnieje.

>Dlatego Kościół nie uznawał, nie uznaje, i będzie uznawał antykoncepcji(chociażby prezerwatyw).

Nie będzie chyba

>Właśnie tym odróżniłem Ciebie od zwierząt, że uprawiasz seks kiedy chcesz, a one wtedy to robią, kiedy muszą, bo instynkt im każe.

Ludzie takze uprawiaja seks po to, aby zaspokoić swoje instynkty (potrzeba seksu, potrzeba dopełnienia miłosci w zwiazku - o ile to mozna nazwac instyktem,itd.).
Gringiewicz (30 punktów)
>PODKRESLAM JESZCZE RAZ, ZE NIE JEST TO DLA MNIE PRZYKRY OBOWIAZEK, bo jesli o mnie chodzi, to marzę o conajmniej trojce dzieci, napisalam,ze SĄ OSOBY, dla ktorych posiadanie dzieci to obowiązek, ktorego nie chca na siebie nakladac.

OK, źle Cię zrozumiałem, przepraszam

No więc przepraszam bardzo logiczne jest to, ze płacic muszę.

Hehe, może cytowanie Biblii w tym miejscu nie będzie jakimś wykroczeniem , ale św. Paweł powiedział(napisał):"Wszystko możesz, nie wszystko przyniesie Ci korzyść"

>Bełkot? Hehe dobry zart, jak dla mnie te słowa to własnie bełkot osoby, którą zaślepia wiara w cos co nie istnieje, osoby, która będzie zazarcie bronić tego, co nie istnieje.

Udowodnij, że (Bóg, bo chyba o to chodzi) nie istnieje
I mnie wiara nie zaślepia, jeśli myślisz, że przez to, że jestem katolikiem nie mogę i/lub nie potrafię myśleć racjonalnie.
Owszem, dla mnie stwierdzenia Marksa to bełkot, bo wiara nie zaślepia, tylko pozwala na sprawy spojrzeć z innej strony.

>Nie będzie chyba

Nie wiem, co musiałoby się stać, aby uznał

>Ludzie takze uprawiaja seks po to, aby zaspokoić swoje instynkty (potrzeba seksu, potrzeba dopełnienia miłosci w zwiazku - o ile to mozna nazwac instyktem,itd.).

Zgadzam się z Tobą.
Rosi58 (259 punktów)
Ta wypowiedź to tylko dowód na to, że przywódcy katoliccy gubią się w powodzi swoich kłamst i bzdur. Nie zauważają, że mówiąc jedną najprawdziwszą prawdę zaprzeczają drugiej jedynej prawdzie wypowiedzianej wcześniej.

Pozdrawiam

"Dla ciebie jestem ateistą, dla Boga - konstruktywną opozycją."
Woody Allen
Asmoeth_Beta (307 punktów)
>Jak myślicie, czy to oznacza, że Watykan zaludni się
>wreszcie rozkosznymi niemowlakami, których Benedykt XVI
>bedzie ojcem biologicznym? W przeciwnym wypadku należy
>uznać, że papież jest egoistą i odrzuca Boga i oczywiście
>ma gdzieś solidarność międzypokoleniową.

Coś mi się nie zgadza tutaj. Od kiedy to płodzenie dzieci jest przejawem solidarności międzypokoleniowej? To jest tworzenie kolejnego pokolenia, ergo: tworzenie warunków do zaistnienia solidarności międzypokoleniowej. Z jednej strony, jeśli nagle dzieci całkiem przestaną się rodzić, nie będzie z kim dzielić się (a czym, to już indywidualna kwestia, może być: miłością, pieniędzmi, jedzeniem, sprzętem komputerowym, poglądami politycznymi). Z drugiej strony, rozbuchana chuć skutkująca dziećmi wyrastającymi z każdego domostwa jak jesienne grzyby nie musi pociągać za sobą solidarności z nimi. Solidarność międzypokoleniowa to forma wymiany.
allit (71 punktów)
tak wracając do głównego wątku, gdyby hierarchowie kościoła mogli mieć dzieci, to mogłoby dojść do tego, żę poszczególne urzędy kościelne i to te ważniejsze mogły stać sie dziedziczne, bo który wysoko postawiona persona przyznałaby, że spłodziła syna nie mogącego sprostać wyższym celom niż wikary np

a co do wypowiedzi, że dzieci to radość życia, tylko czyja radość, czy czasami nie tylko rodziców, którzy znaleźli sobie chwilową "zabawkę"- mówię tu o bogatych, czy też kolejnego członka rodziny do bicia- w przypadku niektórych biednych...oczywiście nie ma sensu generalizować...

Wróć do listy wątków działu Kościół i antyklerykalizm

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365