"Mniejszy mózg to większe niebezpieczeństwo O wyborze ofiary przez szympansy i dzikie koty, decyduje w dużej mierze proporcja wielkości mózgu ofiary do wielkości jego ciała - informuje najnowsze "Nature". Zależności pomiędzy drapieżnikami a ofiarami, żyjącymi w środowisku leśnym, badali Robin Dunbar i Susanne Shultz z brytyjskiego University of Liverpool. Jak stwierdzili, najważniejszym czynnikiem decydującym o wyborze ofiary przez szympansy i dzikie koty, jest stosunkowa wielkość mózgu zwierzęcia. Zwierzęta o relatywnie małych mózgach, podczas spotkania z drapieżnikiem, nie będą w stanie znaleźć drogi ucieczki. Gatunki często padające łupem drapieżników rozwijają wiele strategii obronnych, jednak każda ze strategii sprawdza się tylko w przypadku jednego gatunku drapieżnika - zauważają naukowcy. Jak podkreślili, wybór właściwej ucieczki zależy od wielkości mózgu. Zdaniem prowadzących badanie, zwierzęta o większych mózgach skuteczniej wdrażają strategie unikania groźnych gatunków. Zależność skutecznego unikania drapieżników od wielkości mózgu może wręcz tworzyć niewielkie ciśnienie selekcyjne - mówią badacze. Prowadzi to do ewolucji większych mózgów, a zatem i lepiej rozwiniętej inteligencji. Obdarzone nią zwierzę skuteczniej unika schwytania. Dunbar i Shultz zauważają jednak, że nie u wszystkich gatunków wyewoluowały duże mózgi. Rozwój dużego mózgu kosztuje, spowalnia m.in. tempo dojrzewania osobnika." Przeczytałam to na stronie www.ciekawostki.net/nauka.phpDo czasu przeczytania tego artykułu byłam PEWNA, że drapieżniki wybierają słabsze ofiary, kierując się tym, czy mają, np. zwichniętą łapę czy coś..., ale wielkością mózgu? W takim układzie drapieżniki nie kierują się wielkością mózgu, ale głowy, ponieważ ofiara może mieć dużą głowę, ale przecież mały mózg. Ale teraz to już sama nie wiem... Pozdrawiam  |