 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-08-2021 15:20 | romaro (25211 punktów) | Dialog Depo z Lennonem | Jasna Góra - Abp Wacław Depo wygłasza kazanie, w którym krytykuje ""słodko trującą utopię" utworu "Imagine"". Pozwoliłem sobie przywołać Lennona by hierarcha bezposrednio jemu się wyżalił. Lennon:Wyobraź sobie, że nie ma krajów Nie jest to trudne Nie ma za co zabijać ani za to umrzeć Depo:Czy świat naprawdę będzie lepszy, gdy znikną granice między dobrem a złem, gdy staniemy się ludźmi bez granic, bez ojczyzn, bez kultury, tradycji, a nade wszystko bez Boga? Lennon:Wyobraź sobie, że nie ma majątków Jestem ciekaw, czy możesz Nie ma chciwości i głodu A ludzie są wspólnotą Depo:To wizja utopijnego, lepszego świata, bez nieba, bez piekła, bez religii, bez ojczyzn i jakiegokolwiek prawa własności. Lennon:Może powiesz, że jestem marzycielem Lecz nie jestem jedynym Mam nadzieję, że pewnego dnia do nas dołączysz I świat stanie się jednością Depo:To prawdziwa choroba, słabość, a może nawet grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Inaczej bowiem żyje się w obliczu Boga, a inaczej w obliczu nicości. czestochow(*)#click=https://t.co/7TZH3FFRKG | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | hanging_bishop (1112 punktów) | Myślałem, że Kościół Katolicki dążył do uniwersalizacji a masoneria była za makiawelicznymi państwami narodowymi. Oni sami nie rozumieją co plotą a nade wszystko nie rozumieją Ewangelii. Chrześcijaństwo to nie jakaś plemienna i elitarna religia jak judaizm. Miało spajać a nie dzielić, ale stało się inaczej bo czynnik państwowy, świecki był silniejszy.
P.S.
Wolę McCartney'a.
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | >Wolę McCartney'a. Od czasu jak The Beatles się rozpadło przestałem słuchać obu. A nawet i wtedy za tym rodzajem muzyki nie przepadałem. Twórczości McCartney'a nie znam, bo to co od czasu do mnie dociera nie wciąga mnie. Lennona znam tylko Imagine i gdybyś mnie zapytał o jego inne utwory stworzone po rozpadzie zespołu, to dwa, może trzy mi się podobają.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>Lennon:Wyobraź sobie, że nie ma krajów >Nie jest to trudne kraje to sztuczny twór, nic mnie nie łączy z Wackiem z np Krakowa oprócz jezyka, historii nauczanej w szkole >Nie ma za co zabijać ani za to umrzeć żołnierze nie walcza za kraj a za przyjaciela obok, nie może go zawieść
>Depo:Czy świat naprawdę będzie lepszy, gdy znikną granice między dobrem a złem, gdy staniemy się ludźmi >bez granic, bez ojczyzn, bez kultury, tradycji, a nade wszystko bez Boga? żeby być sobą istota musi mieć granice, być otorbiona inaczej sie rozpuści, zniknie W wojsku taką istotą (wspólnotą) jest pluton, znają się osobiście, razem jedzą, śpią, odpoczywają, piją itp, jeden za drugiego odda życie a nie za panstwo, naród czy religie
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | > W wojsku taką istotą (wspólnotą) jest pluton, znają się osobiście, razem jedzą, śpią, odpoczywają, piją itp, jeden za drugiego odda życie PiSowskie wojsko
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >> >kraje to sztuczny twór, nic mnie nie łączy z Wackiem z np Krakowa oprócz jezyka, historii nauczanej w szkole >>Nie ma za co zabijać ani za to umrzeć > >
Oddałbyś życie tylko za tego co z nim krowy pasiesz?
Polacy zesłani na Sybir po napaści Niemiec na ZSRR, codziennie się modlili aby Niemcy jak najwięcej żydobolszewików zakatrupiły i ich z piekła wyzwolili. Polacy umierając z głodu w żydobolszewickiej lodowni z niecierpliwością oczekiwali nadejścia Niemców. Gorszego piekła nie byli sobie w stanie wyobrazić. I nagle stał się cud, Polacy NAGLE skumali się ze swoim żydobolszewickim katem i ginęli w jego interesie, mordując oczekiwanych Niemców. Czy zrozumiesz jak się robi takie odwrócenia jaźni ??
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>>>kraje to sztuczny twór, nic mnie nie łączy z Wackiem z np Krakowa oprócz jezyka, historii nauczanej w szkole >>>Nie ma za co zabijać ani za to umrzeć >Oddałbyś życie tylko za tego co z nim krowy pasiesz? patoelity to wykorzystuja dla wlasnych interesów żołnierz nie umiera za patoelity a za przyjaciela, braterstwo krwi, takie przyjaźnie są bardzo mocne, do konca życia
>Polacy zesłani na Sybir po napaści Niemiec na ZSRR, codziennie się modlili aby Niemcy jak najwięcej żydobolszewików zakatrupiły i ich z piekła wyzwolili. to nie polacy a patoelity, pany, ktorzy uważali mojego pra dziadka za niewolnika, że niby oni sarmaci, a ja ham, inna rasa, Pany to patoelita, do dzisiaj sie ciągnie ten smród
>Polacy umierając z głodu w żydobolszewickiej lodowni z niecierpliwością oczekiwali nadejścia Niemców. Gorszego piekła nie byli sobie w stanie wyobrazić. to byly patoelity nie zwyczajne do pracy jak ich niewolnicy, chlopi panszczyxniani
|
|
| |  | 1 na 1 z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | >>>>> >to byly patoelity nie zwyczajne do pracy jak ich niewolnicy, chlopi panszczyxniani >
Marks wiecznie żywy. Albo to hamerlikoza zaraźliwa.
|
|
3 na 3 | szarley (54913 punktów) | Uważam Twoje poglądy i lubię czytać Twoje wpisy, (żadna ironia, całkowicie serio!!!) ale...
"Ateiści są nudni, rozmawiają wyłącznie o Bogu"
Ja, katolik, nie uważam biskupa Depa i nie słucham jego kazań, bo szkoda mi czasu, Ty ateista marnujesz czas na niego?
P.S. Lennon to też nie moja bajka, zbyt kiczowaty ale de gustibus non est disputandum (sam to napisałeś, porównując muzykę do miłości)
Z uważaniem i sympatią Hanek
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Ja, katolik, nie uważam biskupa Depa i nie słucham jego kazań, bo szkoda mi czasu, Ty ateista marnujesz czas na niego? Przestałem zajmować się kościołem bo antyklerykałów już w każdym mieście na każdym rogu widać. Ulica mnie wyręcza, ale tym razem kiedy zaczyna recenzować muzykę rockową, to nie mogłem przejść obojętnie. Księżulo zapomniał, że już dekady temu jego koledzy piętnowali muzykę beatową i ponieśli porażkę. >P.S. Lennon to też nie moja bajka, zbyt kiczowaty Moja też, a dałem delikatnie temu wyraz powyżej. >Hanek Dzięki Ateizm nie przeszkadza mi szanować ludzi wierzących. (Co za banały, nie tak mialo to kurde wyjść) Trzymaj się.
|
|
1 na 1 | farmer (22440 punktów) |
> Depo:To prawdziwa choroba, słabość, a może nawet grzech przeciwko Duchowi Świętemu. Inaczej bowiem żyje> się w obliczu Boga, a inaczej w obliczu nicości.No jasne że grzech nawet Pet Shop Boys mają piosenke o tym - It's A Sin www.youtube.com/watch?v=dRHetRTOD1Q Everything I've ever done Everything I ever do Every place I've ever been Everywhere I'm going to - it's a sinWszystko, co kiedykolwiek zrobiłem, Wszystko, co kiedykolwiek zrobię, Każde miejsce, w którym byłem, Dokądkolwiek zamierzam iść - to grzech (Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa) (Spowiadam się Bogu Wszechmogącemu, i wam, bracia moi, że zgrzeszyłem niezmiernie myślą, słowem, czynem i zaniedbaniem, moja wina, moja wina moja bardzo wielka wina) Także ten... it's a sin
|
|
 | | Elasp (6859 punktów) |
> (Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa)
"et vobis, fratres"
|
|
|  | | farmer (22440 punktów) | >> (Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa) > "et vobis, fratres"
ale tekst piosenki jest Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres szukałem i nie znalazłem z "et".
|
|
| |  | | Elasp (6859 punktów) | >>> (Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa) >> "et vobis, fratres" >ale tekst piosenki jest Confiteor Deo omnipotenti vobis >fratres szukałem i nie znalazłem z "et".
Przecież spójnik "i" jest w podanym przez Ciebie tłumaczeniu. "Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres" = "wyznaję Bogu wszechmogącemu wam bracia".
|
|
| | |  | | farmer (22440 punktów) | > >>> (Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa)> >> "et vobis, fratres"> >ale tekst piosenki jest Confiteor Deo omnipotenti vobis> >fratres szukałem i nie znalazłem z "et".> Przecież spójnik "i" jest w podanym przez Ciebie tłumaczeniu. "Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres" = "wyznaję Bogu wszechmogącemu wam bracia".www.geowayne.com/newDesign/actually/sin.htm Jak wspomniano powyżej, łacińskie słowa, które Neil recytuje na końcu - " Confiteor Deo omnipotenti vobis fratres, quia peccavi nimis cogitatione, verbo, opere et omissione, mea culpa, mea culpa, mea maxima culpa" - pochodzą z jednej z modlitw które mogą być odmawiane podczas mszy rzymskokatolickiej, a konkretnie część na początku, podczas której wierni wyznają swoje grzechy. Tłumaczy to: "Wyznaję wszechmogącemu Bogu i wam, bracia moi, że zgrzeszyłem niezmiernie myślą, słowem, czynem i zaniedbaniem, z mojej winy, z mojej winy, z mojej najcięższej winy". Co ciekawe, wydaje się, że Neil pominął jedno słowo et (i) zawarte w "oficjalnym" tekście: " Confiteor Deo omnipotenti et vobis fratres...".Czy to po prostu błędne przypomnienie słów, których Neil nie recytował od dzieciństwa?tak to jest z tymi piosenkami...nie tylko Lennona
|
|
| Elasp (6859 punktów) | >Jasna Góra - Abp Wacław Depo wygłasza kazanie, w którym krytykuje ""słodko trującą utopię" utworu >"Imagine"".
Lennon powinien był napisać muzykę do "Manifestu komunistycznego". Tam też jest wiele marzycielskich idei, mówiących o braku klas, równości, wolności i szczęściu.
Z kolei to, co mówi Depo, jest w oczywisty sposób prawdziwe.
|
|
 | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | >Lennon powinien był napisać muzykę do "Manifestu komunistycznego". Samemu możesz spróbować.
> Z kolei to, co mówi Depo, jest w oczywisty sposób prawdziwe. Na czym ta oczywistość polega? Wskaż mi drogę do piekła. Albo chociaż daj adres
|
|
|  | | Elasp (6859 punktów) | >>Lennon powinien był napisać muzykę do "Manifestu komunistycznego". >Samemu możesz spróbować.
Zostawię to takim ludziom, jak Lennon.
>> Z kolei to, co mówi Depo, jest w oczywisty sposób prawdziwe. >Na czym ta oczywistość polega? Wskaż mi drogę do piekła. Albo chociaż daj adres
Przypomina mi to zdanie Gagarina: "byłem w kosmosie, Boga nie widziałem".
|
|
| |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > >>Lennon powinien był napisać muzykę do "Manifestu komunistycznego".> >Samemu możesz spróbować.> Zostawię to takim ludziom, jak Lennon.A samemu nutek nie próbowałeś pisać? Mogę polecić program dla początkujących play.googl(*)?id=com.futuresculptor.maestroChyba, że już coś potrafisz więcej, to mogę polecić naprawdę świetny na PC, ale też i nie jest tani. > >> Z kolei to, co mówi Depo, jest w oczywisty sposób prawdziwe.> >Na czym ta oczywistość polega? Wskaż mi drogę do piekła. Albo chociaż daj adres> Przypomina mi to zdanie Gagarina: "byłem w kosmosie, Boga nie widziałem".W czym ci przypomina? On stwierdził tylko, że nie widział Boga. A miał widzieć? Ja zaś szukam drogi do piekła. Jesteś kompetentny?
|
|
| | |  | | Elasp (6859 punktów) |
> A samemu nutek nie próbowałeś pisać? Mogę polecić program dla początkujących> play.googl(*)?id=com.futuresculptor.maestro> Chyba, że już coś potrafisz więcej, to mogę polecić naprawdę świetny na PC, ale też i nie jest tani.Dziękuję, ale nie mam ani zdolności kompozytorskich, ani czasu na próby w tym zakresie, z których i tak nic by nie wyszło. > >>> Z kolei to, co mówi Depo, jest w oczywisty sposób prawdziwe.> >>Na czym ta oczywistość polega? Wskaż mi drogę do piekła. Albo chociaż daj adres> > Przypomina mi to zdanie Gagarina: "byłem w kosmosie, Boga nie widziałem".> W czym ci przypomina? On stwierdził tylko, że nie widział Boga. A miał widzieć? Ja zaś szukam drogi do piekła. Jesteś kompeteny? Przypomina w tym, że opiera się na tym samym błędnym założeniu, że jeżeli czegoś nie widzimy, to tego czegoś nie ma. Nie rozumiem też, na jakiej podstawie twierdzi się (w trochę podobny sposób), że cały świat dostępny naszemu poznaniu (naukowemu). Równie dobrze możemy poznawać ułamek świata. Nie znam żadnego naukowego dowodu na to, że nauka, jaką znamy, obejmuje całość rzeczywistości. Jeżeli n. obejmuje tylko fragment rzeczywistości, piekło albo coś do niego podobnego może istnieć w pozostałej części.
|
|
| | | |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | > >A samemu nutek nie próbowałeś pisać? Mogę polecić program dla początkujących> >play.googl(*)?id=com.futuresculptor.maestro> >Chyba, że już coś potrafisz więcej, to mogę polecić naprawdę świetny na PC, ale też i nie jest tani.> Dziękuję, ale nie mam ani zdolności kompozytorskich, ani czasu na próby w tym zakresie, z których i tak nic by nie wyszło.Zatem dziękuję, że będąc tak zajętym poświęciłeś czas dla mnie.
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > > Chyba, że już coś potrafisz więcej, to mogę polecić naprawdę świetny> > na PC, ale też i nie jest tani.> Dziękuję, ale nie mam ani zdolności kompozytorskich, ani czasu na> próby w tym zakresie, z których i tak nic by nie wyszło.Nieśmiało zauważę, że ma Pan jednak poczucie muzycznej estetyki i całkiem spore pojęcie m.in. o muzyce poważnej. > opiera się na tym samym błędnym założeniu, że jeżeli czegoś nie> widzimy, to tego czegoś nie ma. Nie rozumiem też, na jakiej podstawie> twierdzi się (w trochę podobny sposób), że cały świat dostępny naszemu> poznaniu (naukowemu).Zaciekawił mnie Pan. "Twierdzi się". Jeśli ktoś na tym forum twierdzi, że cały świat jest dostępny naszemu poznaniu (naukowemu) to proszę go wskazać. Chętnie go poznam. > Nie znam żadnego naukowego dowodu na to, że nauka, jaką znamy, obejmuje całość> rzeczywistości.Ja również nie znam. > Jeżeli n. obejmuje tylko fragment rzeczywistości, piekło albo coś do> niego podobnego może istnieć w pozostałej części.Oczywiście. Podobnie i słynny czajniczek. pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | > >> Chyba, że już coś potrafisz więcej, to mogę polecić naprawdę świetny> >> na PC, ale też i nie jest tani.> > Dziękuję, ale nie mam ani zdolności kompozytorskich, ani czasu na> > próby w tym zakresie, z których i tak nic by nie wyszło.> Nieśmiało zauważę, że ma Pan jednak poczucie muzycznej estetyki i całkiem spore pojęcie m.in. o muzyce poważnej. Dziękuję, nie jest to jednak to samo, co zmysł kompozytorski. Z muzyką poważną też może się zaznajomić człowiek o przeciętnym słuchu. > > opiera się na tym samym błędnym założeniu, że jeżeli czegoś nie> > widzimy, to tego czegoś nie ma. Nie rozumiem też, na jakiej podstawie> > twierdzi się (w trochę podobny sposób), że cały świat dostępny naszemu> > poznaniu (naukowemu).> Zaciekawił mnie Pan. "Twierdzi się". Jeśli ktoś na tym forum twierdzi, że cały świat jest dostępny naszemu poznaniu (naukowemu) to proszę go wskazać. Chętnie go poznam. Tak twierdzi materializm albo fizykalizm, dla których wszystko, co istnieje, jest materialne (lub fizyczne), a więc zasadniczo poznawalne. > > Nie znam żadnego naukowego dowodu na to, że nauka, jaką znamy, obejmuje całość> > rzeczywistości.> Ja również nie znam. Sądzę, że brak tego dowodu powinien dawać do myślenia. > > Jeżeli n. obejmuje tylko fragment rzeczywistości, piekło albo coś do> > niego podobnego może istnieć w pozostałej części.> Oczywiście. Podobnie i słynny czajniczek.> pl.wikipedia.org/wiki/Czajniczek_Russella Tamże: "Wyobraźmy sobie człowieka, który utrzymuje, że czajniczek niewątpliwie istnieje, a skoro nie da się udowodnić, że jest inaczej, to odrzucenie tego twierdzenia przez innych ludzi jest przejawem absurdalnych i nieracjonalnych uprzedzeń. Słusznie uznano by, że taki człowiek prawi nonsensy." Nie twierdzę, że piekło niewątpliwie istnieje, twierdzę tylko, że może istnieć.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Sądzę, że brak tego dowodu powinien dawać do myślenia.
Nie tylko do myślenia, ale także do nieskrępowanej kreatywności, niekiedy lansowania swoich wizji przed bliźnimi itd. Tak właśnie rodzi się formalna religia.
> Nie twierdzę, że piekło niewątpliwie istnieje, twierdzę tylko, że może istnieć.
Dobra nowina: dopóki nie sprecyzuje Pan warunków brzegowych swoich twierdzeń, wciąż poszerzające się zdolności poznawcze ludzkości (powinienem tu dodać akapit o narzędziach) tym twierdzeniom nie zagrożą.
Czego niestety nie można już powiedzieć o twierdzeniach człowieka "utrzymującego, że czajniczek niewątpliwie istnieje".
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Sądzę, że brak tego dowodu powinien dawać do myślenia. >Nie tylko do myślenia, ale także do nieskrępowanej kreatywności, niekiedy lansowania swoich wizji przed bliźnimi itd. Tak właśnie rodzi się formalna religia.
Kreatywność nie jest niczym złym. Może być dobrym treningiem przed zajęciem się nauką. Stawianie hipotez naukowych ma przecież coś wspólnego z kreatywnością. Hipoteza musi wykraczać poza (obserwowalne) fakty, aby je tłumaczyć. Nic więc dziwnego, że np. Żydzi, kiedyś oddający się niedorzecznym samym w sobie spekulacjom rabinicznym, talmudycznym czy kabalistycznym (które to zajęcia promowały jednostki kreatywne w procesie doboru naturalnego, tak iż zostawiały one większą liczbę potomków), dziś wyróżniają się w nauce.
>> Nie twierdzę, że piekło niewątpliwie istnieje, twierdzę tylko, że może istnieć. >Dobra nowina: dopóki nie sprecyzuje Pan warunków brzegowych swoich twierdzeń, wciąż poszerzające się zdolności poznawcze ludzkości (powinienem tu dodać akapit o narzędziach) tym twierdzeniom nie zagrożą.
Nie wiem jednakże, czym miałyby być "warunki brzegowe twierdzeń".
|
|
| | | | | | | |  | 1 na 1 | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Kreatywność nie jest niczym złym
Nie widzę, gdzie dałem asumpt do tej obrony. Nie jest. Jest nim raczej imputowanie swoich kreatywnych fantazji bliźnim w miejsce podziwiania ich własnych.
> Stawianie hipotez naukowych ma przecież coś wspólnego z kreatywnością. > Hipoteza musi wykraczać poza (obserwowalne) fakty, aby je tłumaczyć.
Oczywiście.
> Nic więc dziwnego, że np. Żydzi, kiedyś oddający się niedorzecznym samym > w sobie spekulacjom rabinicznym, talmudycznym czy kabalistycznym (które > to zajęcia promowały jednostki kreatywne w procesie doboru naturalnego, > tak iż zostawiały one większą liczbę potomków), dziś wyróżniają się w nauce.
Również się zgadzam, choć powodów obecnego stanu rzeczy zapewne jest wiele. Dochodzi np. nieustajace zagrożenie ze strony innych kultur (jednych mobilizuje, innych osłabia).
>> Dobra nowina: dopóki nie sprecyzuje Pan warunków brzegowych swoich >> twierdzeń, wciąż poszerzające się zdolności poznawcze ludzkości >> (powinienem tu dodać akapit o narzędziach) tym twierdzeniom nie zagrożą. > Nie wiem jednakże, czym miałyby być "warunki brzegowe twierdzeń".
To 'wie' być może ich autor. Np. jeśli twierdzi że piekło może istnieć, może również zainteresować się miejscem.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | | | |  | 2 na 2 | romaro (25211 punktów) | > Nie twierdzę, że piekło niewątpliwie istnieje, twierdzę tylko, że może istnieć. Depo jednoznacznie twierdzi, ze piekło istnieje, a ty jednoznacznie potwierdziłeś jego rację. Wiesz skąd ta niespójność poglądów się bierze u Ciebie? Wiesz, i wiesz, że to jest gadka szmatka. Jesteś facetem inteligentnym, ale nie na tyle by się powstrzymać przed komentarzami sprowadzającymi dyskusję na poziom, który nas obu kompromituje.
|
|
| | | | | | |  | | Elasp (6859 punktów) | >> Nie twierdzę, że piekło niewątpliwie istnieje, twierdzę tylko, że może istnieć. >Depo jednoznacznie twierdzi, ze piekło istnieje, a ty jednoznacznie potwierdziłeś jego rację.
Istnienie piekła jest przedmiotem wiary, którą Depo wyznaje. Nie sądzę, by mówił o sobie, że wie, że piekło istnieje.
|
|
| | | | | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Istnienie piekła jest przedmiotem wiary, którą Depo wyznaje. Nie> sądzę, by mówił o sobie, że wie, że piekło istnieje.Dezaprobata Depo Cytat: To wizja utopijnego, lepszego świata, bez nieba, bez piekła, bez (..) faktycznie może nie posiadać aspektu osobistego, a przez to może nie być kusząca / przekonująca. Dlatego Depo wciąż i ponownie musi głosić swoje deklaracje wiary i krytykę niewierzących, które to deklaracje zaraz potem odchodzą w indywidualne zapomnienie. A piosenki dawno nieżyjącego Lennona..
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| |  | | zeniu73 (6483 punktów) |
> Przypomina mi to zdanie Gagarina: "byłem w kosmosie, Boga nie widziałem".
Jak dziecko twierdzi, że ma niewidzialnego przyjaciela to idzie się z nim do psychologa. Jak to samo twierdzi dorosły to jest to religia 😂😂😂😂
Wymyślił sobie bliżej nieokreślone i niezdefiniowane piekło i jak dziecko się obraża, jak się normalny człowiek z tego idiotyzmu podśmiechujki robi 😂😂😯
|
|
| | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Jak dziecko twierdzi, że ma niewidzialnego przyjaciela to idzie> się z nim do psychologa.Oj tam. Masz dzieci?  . Małe dziewczynki (tak w wieku 2-4 lat) często rozmawiają ze swoimi lalkami, co ciekawe nie jest to tylko gra aktorska. pl.wikipedia.org/wiki/AnimizmCytat:Animizm (łac. anima) - cecha myślenia dziecięcego, stan postrzegania świata, które przypisuje posiadanie "duszy" i żywotność lalkom i innym przedmiotom. Jest to cecha charakteryzująca dzieci w początkowym okresie wczesnego dzieciństwa (zdaniem Jeana Piaget w okresie wyobrażeń przedoperacyjnych (inteligencji reprezentującej)). Piaget (1973) sugerował, że dzieci posiadają tę cechę w wieku 2-4 lat, jednakże Subbotsky (2000) podsumował, że dzieci nawet do 6 roku życia mogą wykazywać animizm. Pogląd ten wziął się z obserwacji dzieci i dowiedzenia, iż nie zauważają one granic między swoim Ja a światem zewnętrznym, nie odróżniają świata fizycznego od psychicznego, tym samym nadając ciałom martwym życie i świadomość.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
| | | |  | | zeniu73 (6483 punktów) | Co innego zabawa z realnie istniejącym przedmiotem a co innego powoływanie się na niewidzialnego przyjaciela.
Jeśli dziecko wymyśliło by sobie koncepcję niewidzialnego przyjaciela, który wymaga od rodziców kupna zabawek bo inaczej rodzice pójdą do piekła to wizyta u psychiatry gwarantowana.
Ta sama koncepcja u dorosłych nazywa się religią a niewidzialny przyjaciel kochający ludzi ojciec 😂😂😂
|
|
| | | | |  | | Jacek Głodzik (35558 punktów) | > Co innego zabawa z realnie istniejącym przedmiotem a co innego > powoływanie się na niewidzialnego przyjaciela.
Czyżby? Dzieci bardzo ufnie odnoszą się praktycznie do wszystkiego, co mówią dorośli. Obserwowałem niedawno w dalszej rodzinie żony, jak dziewczynki wychowywane w rodzinie wierzącej, we wczesnych latach nauki odnoszą się do Pana Jezusa, Boga etc. Chodzi o czas "około-komunijny".
Miałem wrażenie, ze miały z Jezusem dużo bardziej osobiste relacje, niż ich rodzice.
Te dziewczynki mają też nieco młodsze kuzynki, wychowywane przez niewierzących. Niestety, nie byłem świadkiem ich rozmów o wierze, co byłoby w jakimś sensie ciekawe. Choć mam wrażenie, że tych potencjalnych rozmów z przyczyn kurtuazyjnych, w ogóle mogło nie być.
Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|