 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 18-10-2021 08:56 | Arminius (25555 punktów) | Żydzi w 1920 r. | Na forum Racjonalisty już nie raz gościła tematyka probolszewickiej postawy sporej części Żydów w okresie wojny polsko - sowieckiej 1920 roku - i konsekwencji z tym związanych, to jest rozstrzeliwanie zdrajców, które potem bywało przez środowiska żydowskie jednoznacznie interpretowane w formule pogromów i antysemickich ekscesów. Natrafiłem ostatnio na dobry materiał dotyczący tej kwestii. Jest to artykuł naukowy napisany przez historyka z Uniwersytetu Zielonogórskiego. Zainteresowanych problemem odsyłam do niego, zalecając wnikliwą lekturę. Dla podrasowania apetytu, zamieszczam pod spodem stosowne fragmenty: "W czasie tej wojny zdarzały się i takie sytuacje, których prawodawca nie zdołał przewidzieć. W dokumentach wojskowych znajdujemy dowody na dezercje żołnierzy z oddziałów liniowych do oddziałów na zapleczu frontu. Celowali w tym zwłaszcza żołnierze pochodzenia żydowskiego, którzy czę>stokroć przewyższali inteligencją i sprytem żołnierzy innych narodowości. Zjawisko dezercji „z wojska do wojska” było o tyle ciekawe, że w postępowaniu przed sądem wojskowym trudno było takim zbiegom wykazać „trwałe uchylanie się od służby wojskowej”, co znów było warunkiem sine qua nonuznania takiego czynu za przestępstwo. Do sądowych rozliczeń z takimi zbiegami doszło dopiero w ostatniej fazie wojny i tuż po jej zakończeniu. Dla przykładu, Sąd Wojskowy Dowództwa Okręgu Generalnego (DOGen.) w Lublinie wyrokiem z 13października 1921 r. skazał na karę 2 lat więzienia podoficera z kompanii sztabowej 23 pp, który bezprawnie przyjął do swojej kompanii trzech dezerterów z innych jednostek w zamian za łapówki. Dezerterzy: szer. Josek Ajzenkajt z 22 pp, szer. Mordka Bekerman z 8 pp i szer. Rafał Chager z 44 pp zostali po wojnie skazani na kary po 1,5 roku ciężkiego więzienia22. Jak widać, nie były to kary dolegliwe jeśli zważyć, że dzięki fortelowi i łapówkom żołnierze uniknęli służby frontowej". "Od pierwszych dni wojny dostrzeżono demonstracyjną niechęć ludności żydowskiej wobec służby w Wojsku Polskim. Z wyjątkiem spolonizowanej inteligencji i bogatego mieszczaństwa Żydzi w zdecydowanej masie wyczekiwali nadejścia Armii Czerwonej. Demonstracyjną wrogość wobec polskiej państwowości przejawiała mniejszość niemiecka, litewska i chłopstwo ukra>ińskie40. W zasadzie najwięcej zrozumienia dla sprawy niepodległości Rzeczypospolitej mieli Białorusini i spolonizowani Żydzi. Cokolwiek do tego dodać, społeczeństwo polskie i jego armia miała na swoim terytorium kilka milionów ludzi, na których nie można było liczyć w godzinie próby. Zbolszewizowana młodzież żydowska nie utożsamiała się z młodym państwem polskim i tęsknie wyczekiwała nadejścia bolszewików. Tam, gdzie żołnierze-Żydzi stanowili znaczny odsetek składu osobowego oddziału, dowódcy mieli poważny kłopot na froncie. Najlepszym tego dowodem jest katastrofa 1 Brygady Piechoty Rezerwy w czerwcu 1920 r. nad Słuczą i Horyniem. W 106 pp znaczny procent składu osobowego stanowili żołnierze pochodzenia żydowskiego. Ci, niestety, nie przejawiali ochoty do walki. Przy pierwszej akcji bojowej pod Zwiahlem źle użyte w boju bataliony poszły w rozsypkę. Z bolszewicką konnicą walczyli głównie poznańscy oficerowie i elewi, dlatego straty bezpowrotne w kadrze dowódczej były olbrzymie. Wedle raportów dowództwa i materiałów przeprowadzonego w tej sprawie śledztwa Żydzi zbiegali do bolszewików, dezerterowali na tyły lub chowali się w okopach i porzucali broń. Lepsze efekty uzyskiwano tam, gdzie żołnierzy żydowskiego pochodzenia starano się rozproszyć po oddziałach. Jak ustalił Odziemkowski, młodzi rekruci w celu uniknięcia służby na froncie wstrzykiwali sobie pod skórę naftę lub inne środki chemiczne, aby wywołać gorączkę lub symulować niebezpieczną chorobę. Latem radykalnie wzrosła liczba samopostrzeleń w lewą rękę lub pod obojczyk. To były znane od zamierzchłych czasów sposoby powodowania samouszkodzeń i samookaleczeń. Od połowy czerwca 1920 r. gwałtownie wzrosła liczba takich przypadków na froncie, co wywołało reakcję najwyższych władz wojskowych, o czym będzie jeszcze mowa". wbh.wp.mil(*)a_luty_1919__listopad_1920.pdf | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | DyktaFon (9281 punktów) | > ...Cokolwiek do tego dodać, społeczeństwo polskie i jego armia miała na swoim terytorium kilka> milionów ludzi, na których nie można było liczyć w godzinie próby. Zbolszewizowana młodzież żydowska> nie utożsamiała się z młodym państwem polskim i tęsknie wyczekiwała nadejścia bolszewików. Tam,> gdzie żołnierze-Żydzi stanowili znaczny odsetek składu osobowego oddziału, dowódcy mieli poważny> kłopot na froncie. Najlepszym tego dowodem jest katastrofa 1 Brygady Piechoty Rezerwy w czerwcu 1920> r. nad Słuczą i Horyniem. W 106 pp znaczny procent składu osobowego stanowili żołnierze pochodzenia> żydowskiego. Ci, niestety, nie> przejawiali ochoty do walki. Przy pierwszej akcji bojowej pod Zwiahlem źle użyte w boju bataliony> poszły w rozsypkę. Z bolszewicką konnicą walczyli głównie poznańscy oficerowie i elewi, dlatego> straty bezpowrotne w kadrze dowódczej były olbrzymie. Wedle raportów dowództwa i materiałów> przeprowadzonego w tej sprawie śledztwa Żydzi zbiegali do bolszewików,> dezerterowali na tyły lub chowali się w okopach i porzucali broń. Lepsze efekty uzyskiwano tam,> gdzie żołnierzy żydowskiego pochodzenia starano się rozproszyć po oddziałach. Jak ustalił> Odziemkowski, młodzi rekruci w celu uniknięcia służby na froncie wstrzykiwali sobie pod skórę naftę> lub inne środki chemiczne, aby wywołać gorączkę lub symulować niebezpieczną chorobę. Latem> radykalnie wzrosła liczba samopostrzeleń w lewą rękę lub pod obojczyk. To były znane od> zamierzchłych czasów sposoby powodowania samouszkodzeń i samookaleczeń. Od połowy czerwca 1920 r.> gwałtownie wzrosła liczba takich przypadków na froncie, co wywołało reakcję najwyższych władz> wojskowych, o czym będzie jeszcze mowa".> wbh.wp.mil(*)a_luty_1919__listopad_1920.pdfTo widzę sytuacja jest analogiczna do dzisiejszej: znaczna część młodzieży jest za UE zamiast RP
|
|
 | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | degeneracja |
>To widzę sytuacja jest analogiczna do dzisiejszej: znaczna część młodzieży jest za UE zamiast RP
Też tak to widzę. Znaczna część ( większość) obecnego pokolenia nie jest w stanie podołać trudom nie tylko służby wojskowej ale przeciętnego biegu patrolowego.
|
|
|  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: degeneracja |
>Też tak to widzę. Znaczna część ( większość) obecnego pokolenia nie jest w stanie podołać trudom nie tylko służby wojskowej ale przeciętnego biegu patrolowego.
To prawda. W jednostce specjalnej, gdzie odbywałem zasadniczą służbę wojskową, a obecnie pracuję - żołnierzy na strzelania i ćwiczenia wozi się luksusowym autokarem. Za moich czasów dystans tych paru kilometrów pokonywało się w OP-1 i maskach p-gazowych, to czołgając się, to robiąc "kaczuszki" Widać wszystko schodzi na psy, a źle rozumiana humanizacja dotarła nawet tam, gdzie nie powinna. Nie daj boże wojny, przed którą miałoby nas chronić takie wojsko.
|
|
| |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | wydelikacanie ciała i ducha | >>Też tak to widzę. Znaczna część ( większość) obecnego pokolenia nie jest w stanie podołać trudom nie tylko służby wojskowej ale przeciętnego biegu patrolowego. >To prawda. W jednostce specjalnej, gdzie odbywałem zasadniczą służbę wojskową, a obecnie pracuję - żołnierzy na strzelania i ćwiczenia wozi się luksusowym autokarem. Za moich czasów dystans tych paru kilometrów pokonywało się w OP-1 i maskach p-gazowych, to czołgając się, to robiąc "kaczuszki" Widać wszystko schodzi na psy, a źle rozumiana humanizacja dotarła nawet tam, gdzie nie powinna. Nie daj boże wojny, przed którą miałoby nas chronić takie wojsko.
Zdarzenie z dnia dzisiejszego opowiedziane przez koleżankę. Ma córkę, druga klasa szkoły podstawowej. Miała być "wycieczka do lasu". W związku z tym że "było pochmurno, zimno ( 11 stopni ciepła!!!!!!) zbierało się na deszcz", zdecydowana większość rodziców ( w tym zdecydowana większość mam) wymusiła na nauczycielce rezygnację ze spaceru po lesie. Argumenty były różne, dominował że "się przeziębią" - co oczywiście jest skrajnie idiotycznym argumentem, bo właśnie jak się nie zahartują, to się będą nieustanie przeziębiać i będą słabowite. Wracając do meritum, czym skorupa za młodu... Więc potem nie dziw, że kondycja "poborowych roczników" jest jaka jest. Berbecie jak wyżej mają pójść do lasu, w deszcz, mają się wybiegać, ubłocić, wysmarować, wychlapać, powinni wrócić zmęczeni, głodni, spragnienie, poparzeni przez pokrzywy i pokąsani prze komary - bo to jest bezcenne z poznawczego punktu widzenia i jako element wzmacniający ciało i ducha.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | Odp: wydelikacanie ciała i ducha |
> Wracając do meritum, czym skorupa za młodu... Więc potem nie dziw, że kondycja "poborowych roczników" jest jaka jest.Teraz nie ma poborowych. Ludzie przyjmują się do wojska jak do zwykłej roboty (oczywiście jakieś testy sprawnościowe muszą przejść) Zrobi taki 8 godzin i do domu, czy do hotelu. Podczas zajęć muszą być chronieni przez agencje ochroniarskie, trzymające za nich warty itp. Kiedyś było tak, że do wojska trafiał laluś lub cherlak, a po dwóch latach wychodził mężczyzna. Teraz taki narzeka, że ma poduszkę za twardą. > Berbecie jak wyżej mają pójść do lasu, w deszcz, mają się wybiegać, ubłocić, wysmarować, wychlapać, powinni wrócić zmęczeni, głodni, spragnienie, poparzeni przez pokrzywy i pokąsani prze komary - bo to jest bezcenne z poznawczego punktu widzenia i jako element wzmacniający ciało i ducha.> Pamiętasz podział matek w/g mojej koleżanki-lekarza pediatrę na matki polki i matki krowy, przy okazji podobnego wątku, który kiedyś zapodałeś? No więc widzę , że od tamtego czasu nic się zmieniło. www.racjonalista.pl/forum.php/s,841455#w841670
|
|
| | | |  | 1 na 1 | Arminius (25555 punktów) | wojsko pilnowane | >Podczas zajęć muszą być chronieni przez agencje ochroniarskie, trzymające za nich warty...
Tak, też mi się to wydaje skrajnie patologiczne i "demobilizujące" dla żołnierzy.
|
|
| | | | |  | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: wojsko pilnowane | >>Podczas zajęć muszą być chronieni przez agencje ochroniarskie, trzymające za nich warty... >Tak, też mi się to wydaje skrajnie patologiczne i "demobilizujące" dla żołnierzy.
Polskie "wojsko" to jest przytułek dla biedaków, którzy odliczają czas do emerytury. Przegraliśmy wojnę technologiczną i ekonomiczną więc nie ma czego bronić. "Polskie" wojsko jest tylko potrzebne obcym.
|
|
 | z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Żydzi w 1920 r. |
>To widzę sytuacja jest analogiczna do dzisiejszej: znaczna część młodzieży jest za UE zamiast RP
Młodzież liczy, że UE będzie ich karmić a starzy, że PIS.
|
|
| qwery (2864 punktów) | Dla mnie interesujace jest że inteligencja zydowska byla za polską panstwowością. A czemu? Chyba dlatego że u nas byli częścią elity, a tam bylo by niewiadomo co.
|
|
 | | Arminius (25555 punktów) | byli... | >Dla mnie interesujace jest że inteligencja zydowska byla za polską państwowością. A czemu? Chyba dlatego że u nas byli częścią elity, a tam bylo by niewiadomo co.
Byli asymilowani, znali polski, byli zazwyczaj bardzo dobrze sytuowani - stąd taka postawa a nie inna. Stanowili znikomą mniejszość populacji żydowskiej w Polsce, 7-10 procent.
|
|
z Mantopy (3643 punktów) (zablokowany) | Odp: Żydzi w 1920 r. | > Na forum Racjonalisty już nie raz gościła tematyka probolszewickiej postawy sporej części Żydów >w okresie wojny polsko - sowieckiej 192O roku - i konsekwencji z tym związanych, to jest> rozstrzeliwanie zdrajców, które potem bywało przez środowiska żydowskie jednoznacznie >interpretowane w formule pogromów i antysemickich ekscesów.Polska jest państwem buforowym, dlatego ciągle jesteśmy ogłupiani propagandą raz z jednej strony raz z drugiej a teraz aż zza oceanu. Polak nie zna historii i się nią nie interesuje. Wie tylko to co mu zapodano. Żydzi wpakowali w zamach stanu w Rosji ponad 1O ton złota i dziesięć lat prowadzili kampanię propagującą komunizm. Skąd się za tym bierze zdziwienie, że jak nas zaatakowali żydobolszewicy to Żydzi mieszkający w Polsce przechodzili na ich stronę?? To jest logiczne, że Żyd nie będzie strzelał do Żyda i wysyłanie polskich Żydów na żydobolszewików nie miało sensu. Nikt do tej pory nie rozważał, w jakim celu Żydzi użyli komunizmu do zdobycia Rosji?? Komunizm ideologia, która miała z dziadów zrobić panów ale wcześniej trzeba było okraść i zabić prawdziwych panów, raczej nie była na rękę Żydom. Komunizm to było narzędzie w rękach Żydów, jak było to dobre narzędzie świadczy taki o to fakt z czasów II WŚ.: www.strang(*)ilhelm-and-alfred-meet-stalin/ Wilhelm Korpik i Alfred Liskow, komuniści niemieccy, żołnierze wehrmachtu zamiast walczyć z żydobolszewikami przeszli na ich stronę i chcieli strzelać do rodaków. NIkogo jednak nie zastrzelili bo szybko życie stracili. Zastanówmy się w jakim celu żydobolszewicy zaatakowali Polskę w 192O roku?? Była to zaplanowana prowokacja i porażka żydobolszewików była też ZAPLANOWANA. Nawet gdybyśmy się nie bronili to i tak żydobolszewicy by się wycofali. Celem tej prowokacji było jedynie zastraszenie świata groźbą komunizmu. Po co świat miał się bać komunizmu?? Dzisiaj wiemy co się stało po pozorowanym ataku żydobolszewików na Polskę, ZACZĘTO ZBROIĆ NIEMCY. Wcześniej Francuzi i Anglicy, którym należały się reparacje wojenne za I WŚ mieli w Niemczech komisarzy, których zadaniem było pilnować żeby Niemcy się nie zbroili. Rozpoczęła się operacja GOTT MIT UNS, czyli wszyscy zbroimy Niemców, żeby obronili Europę przed komunizmem. Ktoś z daleka spłacił za NIemców część reparacji i usunął komisarzy. Cud nad Wisłą sprawił, że bez problemów cudownie uzbrojono Niemców, pieniędzmi z daleka, a w tym pomocna też była POLSKA. Dyplomacja polska wypięła się na Francuzów i stanęła po stronie zbrojonych NIEMIEC. Po uzbrojeniu Niemiec dyplomaci polscy odwrócili się od Niemców i błagali Francuzów o pomoc. Z książek historycznych nie dowiemy się tego, że po polskich dyplomatów jeżdżących pociągami od stolicy do stolicy nikt z dyplomatów z odwiedzanego kraju, nie wychodził na dworzec, odebrać polskiego dyplomatę, zgodnie z protokołem dyplomatycznym. Później Polacy też nie wychodzili na dworzec w Warszawie odbierać zagranicznych dyplomatów. Cud nad Wisłą to był początek naszej klęski. U nas to zwycięstwo dołączono do listy naszych purrysowych zwycięstw i ogłupiania młodzieży.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|