Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój ateizm pięknieje...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
06-02-2008 13:07Wiktor (15 punktów)Mój ateizm pięknieje...
Ocena 4 na 4
Mieszkam w małym mieście. Całymi latami w różnych sytuacjach, w których musiałem się jakoś odnosić do religii, kościoła byłem zachowawczy, wręcz tchórzliwy. Plotłem jakieś bzdury, że co prawda sam nie wierzę ale dostrzegam potrzebę wiary i takie tam różne...Lekko mnie ta moja odmienność uwierała. Dzisiaj zaczynam być szczęśliwy (czasem euforycznie!, he...he) ze swoim ateizmem.
Wali mnie to co "oni" o mnie myślą. Jestem pewny niezmienności moich poglądów i fantastycznie mi z nimi się żyje. Cieszę się każdym dniem życia bo przecież drugiego nie dostanę. Mam coraz więcej zrozumienia, miłości, szacunku dla innych ludzi, także tych dewotów religijnych. Taaaa...odjazdowo być ateistą !
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Tofik (5585 punktów)
Każdy ateista w pewnym momencie uważa swój ateizm za coś wspaniałego. U mnie było podobnie. Teraz jest to dla mnie normą, z której nadal jestem zadowolona

"Bez bogów można żyć normalnie. BEZ ROZUMU - NIE!" Drobner
07-02-2008 08:14 
 Ocena 2 na 2
Wiktor (15 punktów)
Nie afirmuję (hmmmm...chociaż, dlaczego nie !?)ateizmu. To nie jest jedyna droga do szczęścia. ale chcę powiedzieć, że dojrzały, świadomy ateizm, przy rzecz jasna "udanym życiu" może być pięknym nerwem, znakiem drogowym, busolą jakąś taką...
Z drugiej strony, ostatnio spostrzegłem, że lepsze efekty w rozmówkach z kumplami-katolikami osiągam nie poprzez racjonalne udowadnianie jak bardzo są naiwni wierząc w te gusła (wtedy się jeżą i nastroszają) ale pokazując im naocznie jak bardzo jestem szczęśliwy ze swoim naturalizmem. Pozdrawiam. Całuję. Shalom.
ofensywa_racjonalistyczna_XXI_wieku (29 punktów)
(zablokowany)
Ateizm pozwala ci się dowartościowac.

Mnie czytanie forum racjonalista.pl umacnia w przekonianiu ze nad swiatem czuwa nadprzyrodzona siła.
Wiktor
Hmmm...chyba nie. Moja pewność siebie (ewentualna...o zmiennym poziomie) ma inne źródła. Ha! Zaciekawiłeś mnie tą nadprzyrodzoną siłą. Hmmm...nie piszesz chyba o tym sympatycznym, starszym, z dobrotliwą brodą panem, który opiera się o błękitny obłoczek ?

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365