Racjonalista - Strona głównaDo treści
Przegęcia w Neo

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
25-04-2006 14:40Andreas RosenbergPrzegęcia w Neo
Jakiś ZENEK prosił mnie o to bym napisał o przegięciach w Neoneokatechumenacie, gdyż ma w nim swoą ukochaną. Jeśli pozwolcie pospieszę z pomocą, choć miejca i czasu brak a to temat rzeka i trzeba unikać pochopnych sądów i uproszczeń.
Przede wszystim zdać sobie sprawę z tego trzeba że Neo jest sektą. Nie w sensie doktrynalnym, bo mimo innej formy, własnych liturgii śpiewów itd jest Neo bardzej papieskie niżsam papież. Neo jest sektą w sensie socjologicznym. Kiedyś spytałem się w ośrodku domonikańskim czy neo jest sektą, to przesłali mi charaktrerystykę psychosocjologiczną czym jest sekta w ogóle. I paswało. Ważne jest wiedzieć, na jakim etapie dana ukochana jest. Bo są etapy "wtajemniczenia do życia chrześcijańskiego". Najbardzej niebezpieczne jest tzw. drugie skrutinium. Dalej nie wiem, bo opuściłem matkę KK. Jest to coś w rodzaju psychoanalizy oraz interpretacji "faktów z życia" zwłaszcza tych złych. Ty katechiści czerpią całymi garściami z psychologii i psychoanalizy, wzbudzając jawny zachwyt ludzi, że namaszczeni Duchem Św. w jednosci z biskupem miejca (który jest niczego nieświadom) tak dobrze rozumieją duszę ludzką. Jest jest zatem bardzo o seksie i relacji z rodzicami, czyli Freud by się tu kłaniał, gdyby mógł. Ale nie może, bo Freud i Nietztsche są nazywai "fałszywymi prorokami" i są na indeksie. Niezwykle niebezpieczne jest interpretowanie "krzyża" , nieszcześć i wypadków w życiu katechumenów jako boża interwencja, interwencja z miłości, aby oderwać od "idoli". Np fakt tragiczej śmierci syna jako pomoc w walce z idolatrią dzieci, taK aby Bóg był na miejscu pierwszym. Przykładów możnaby pisać mnóstwo. Jest to dokładanie cierpień do cierpień. I przy tym niezwykle skuteczne urabianie ludzi, bo przecież z takim czym nie da się polemizować jeśli obie strony zakładają, że przecie Bóg interweniuje. Aleć muszę kończyć, bo zamykają ....

zenek
Zenek ma żonę. Ukochaną miał ktoś inny...
Na poważnie - rozumiem brak czasu ale tak ogólne potraktowanie tematu mi przynajmniej bardzo niewiele daje. Ja też mam niejakie doświadczenia z neo. Chętnie podyskutowałbym na te tematy, kiedy bedziesz miał więcej czasu. I chęci oczywiście.
Pozdrawiam
Monia
Nie wiem kto i co stoi za tym neokatechumenatem ale to ktos o doskonalej wiedzy psychologicznej i tej dotyczacej zasad manipulacji grupami. Nie wiem dlaczego ale od poczatku cos mi tam "smierdzialo" - jakas taka skrywana agresja tych ludzi.
Co do tego drugiego skrutinium to cos przerazajacego - ludzie spowiadaja sie przed cala grupa ze swojego zycia, wywlekaja intymne sprawy, stosunki rodzinne, jednym slowem ekshibicjonizm na calego. To obrzydliwe, jak pod haslem uzdrowienia zmusza sie ludzi do pozbawiania sie resztek zdrowego wstydu i intymnosci.
zenek
>Nie wiem kto i co stoi za tym neokatechumenatem ale to ktos o doskonalej wiedzy psychologicznej i tej dotyczacej zasad manipulacji grupami.

Czy aby nie spiskowa teoria jakaś? I nie do podważenia, bo za każdym ruchem w końcu ktoś stoi.

>Nie wiem dlaczego ale od poczatku cos mi tam "smierdzialo" - jakas taka skrywana agresja tych ludzi.

Nigdy nie zauważyłem tego o czym piszesz.

>Co do tego drugiego skrutinium to cos przerazajacego - ludzie spowiadaja sie przed cala grupa ze swojego zycia, wywlekaja intymne sprawy, stosunki rodzinne, jednym slowem ekshibicjonizm na calego. To obrzydliwe, jak pod haslem uzdrowienia zmusza sie ludzi do pozbawiania sie resztek zdrowego wstydu i intymnosci.

Częściowo się zgodzę - dla mnie też to jest paskudne - przy czym różnie jednak można na to patrzeć.
Tu są duże podobieństwa do pewnych form terapi grupowej. Fakt, że mi się nie podobają nie oznacza, że nie mogą mieć żadnego pozytywnego wpływu. Ale nie jestem psychologiem - nie wiem.
Pozdrawiam
Gosia (9452 punktów)
>Zenek ma żonę. Ukochaną miał ktoś inny...>
Wredniak! A żona to już nie może być ukochana?!
Pozdrawiam.
olafbur (27 punktów)
Jest taka strona, która profesjonalnie zajmuje się sektami. (www.kulty.info/art/4)
Wg nich podstawowymi cechami sekty to:
1. Wyłączność (tylko my i nikt inny)
2. Izolacja - oddzielenie się od świata
3. Psychiczny nacisk
4. Ślepe podporządkowanie przywódcy
5. Fanatyzm

Jakoś nie wydaje mi się, żeby Neo do wszystkich pasowało. (Nawet jeśli tam trochę fanatyzmu się znajdzie).

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365