Racjonalista - Strona głównaDo treści
''Altruizm'' wśród bakterii

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-08-2007 04:23maliniak (422 punktów)''Altruizm'' wśród bakterii


''Altruizm'' wśród bakterii
www.labora(*)ame=News&file=article&sid=1338
"Pewne bakterie glebowe są zdolne do altruizmu wobec swoich niepełnosprawnych
ziomków i -by ułatwić im poruszanie się - oddają swoje własne białka błonowe -
zaobserwowali Amerykanie. Artykuł na ten temat zamieszcza tygodnik "Science".

Szczodre bakterie należą do rodzaju Myxobacteria - rozpowszechnionych na całym
świecie bakterii glebowych. Odżywiają się rozkładając resztki organiczne. Aby
było im łatwiej przemieszczać się za pokarmem i trawić go, myksobakterie
tworzą zgrane grupy, niemal gangi. Wspólnie mogą bowiem wyprodukować
wystarczająco dużo enzymów trawiennych.

Do stworzenia takiej wspólnoty bakteriom służą delikatne wypustki - tzw.
rzęski. Za ich pośrednictwem przylegają do sąsiadującej komórki i wtapiają się
w tłum.

Jednak niewielka liczba myksobakterii to niepełnosprawne mutanty, które nie
posiadają białek odpowiedzialnych za tworzenie rzęsek. W rezultacie są
unieruchomione i nie mogą wstąpić w szeregi gangu.

Teraz okazało się, że bakterie te mogą liczyć na "pomocną dłoń" (pomocną
rzęskę?) ze strony członków wspólnoty. Do takich wniosków doszli naukowcy z
Uniwersytetu Stanforda (Kalifornia).

Z ich obserwacji wynika, że mutanty odzyskują zdolności ruchowe, gdy tylko
znajdą się w sąsiedztwie normalnych bakterii.

Doświadczenia, które przeprowadzili badacze, wykazały, że sprawne bakterie
przekazują bakteriom-inwalidom białka błonowe potrzebne do wytworzenia rzęsek
i przemieszczania się.

"Te bakterie to piękny przykład współpracy" - komentuje prowadzący badania
Dale Kaiser. Badacz nie umie na razie wyjaśnić, dlaczego tak się dzieje.
Normalni członkowie grupy doskonale poradziliby sobie bez bakterii-inwalidów.

Naukowcy podejrzewają jednak, że bakterie mogą wymieniać w podobny sposób
również inne białka. Ten mechanizm może więc przynosić korzyści całej grupie."



Zasade altruizmu odwzajemnionego najlepiej tlumaczyc na przykladzie nietoperzy wampirow. Osobniki tego gatunku karmia rodakow,ktorzy nie zdobyli nic do
jedzenia w nocy. Zwracaja niestrawiona krew i w ten sposob karmia glodne
osobniki. Kiedy nastepnym razem ten ,ktory byl glodny opil sie krwi,a ten co
karmil mial peha ,to ten drugi moze liczyc na rekompensate i na takich
przypadkach opiera sie teoria altruizmu odwzajemninego. W przypadku tych
bakterii dawcy zamiennych czesci/bialek nie moga liczyc na rekompensate,poniewaz
jej nie potrzebuja. A wiec w przypadku tych bakterii nie ma zastosowania zasada
altruizmu
odwzajemnionego,a co najwyzej teoria doboru krewniaczego.

Wyobrazmy sobie zwierze ,ktore wydaje ostrzegawczy okrzyk ,sciaga na siebie uwage
drapieznika i ginie rownoczesnie ratujac pieciu krewnych,ktorzy uciekajac i
ratuja w sobie geny na takie poswiecenie. Pozniej te piec osobnikow przekaze te
geny potomstwu,z ktorego mala czesc zginie w wyniku poswiecenia,ale wiekszosc
przetrwa i tak gen altruistycznego ostrzegania rozpowszechni sie w populacji.
Tak dziala dobor krewniaczy.
Zwrocmy uwage,ze z tego ostrzegawczego okrzyku korzystaja nie tylko
krewni/nosiciele genu poswiecenia,ale tez inni czlonkowie populacji. Jednak w
nastepnych pokoleniach tylko potomkowie altruisty bohatera beda ostrzegac stado,
a gen na altruistyczne okrzyki bedzie sie rozpowszechnial dlatego,ze
przyrost altruistycznego potomstwa jest wykladniczy. Nie moge jednak zrozumiec
dlaczego w takiej populacji nie istnieje rowny rozklad pomiedzy altruistami
ostrzegaczami i egoistami pasozytujacymi na tych ostrzegaczach? Przecież skoro
sa za friko ostrzegani to ani oni,ani ich potomstwo nie ginie,powinno wiec
(logicznie rzecz biorac) byc ich po rowno. Powinna tu miec miejsce zasada strategii ewolucyjnie stabilnej! Badnia nad takimi zwierzetami
pokazaly,ze straz wartownicza moze objac praktycznie kazdy osobnik.W sumie krzyczy ten,ktory
pierwszy dojrzy drapieznika i tu chyba nalezy szukac wyjasnienia. Skoro krzyczy
kazdy,kto dojrzy drapola,to taka populacja ma wieksze szanse ,iz wiekszosc
uratuje zycie,bo czym wiecej oczu tym lepiej

A Wy jak myslicie,do jakiej zasady ewolucyjnej pasuje przyklad tych "altruistycznych" bakterii?

pozdro.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Osnowa
>Pewne bakterie glebowe są zdolne do altruizmu wobec swoich niepełnosprawnych ziomków...
Ten altruizm osobniczy to egoizm genetyczny.
Nowak (136 punktów)
Moim zdaniem, tym bakteriom zależy jedynie na tym, aby wyprodukować jak najwięcej enzymów trawiennych, które będą rozkładały większe ilości szczątków organicznych, to jest czysta współpraca, podobnie jest przecież z innymi gatunkami zwierząt, które łączą się w grupy, by łatwiej zdobyć pożywienie i żeby go było więcej. Chociaż dopuszczam jeszcze, dosyć dziwną, myśl, że bakterie te czują jakąś więź między sobą.
Pozdrawiam
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
>Moim zdaniem, tym bakteriom zależy jedynie na tym, aby wyprodukować jak najwięcej enzymów trawiennych, które będą rozkładały większe ilości szczątków organicznych, to jest czysta współpraca, podobnie jest przecież z innymi gatunkami zwierząt, które łączą się w grupy, by łatwiej zdobyć pożywienie i żeby go było więcej.

Muszę Cię zmartwić: stosunek bakterii pełnosprawnych do tych upośledzony jest tak wielki, że spokojnie mogłyby oleć nierucholców BEZ ŻADNYCH KONSEKWENCJI W PROCESIE TRAWIENNYM!!!
To tak jakbyś jadł kanapke i jakiś 1cm2 sera upadł Ci na podłogę.

>Chociaż dopuszczam jeszcze, dosyć dziwną, myśl, że bakterie te czują jakąś więź między sobą.

To by dopiero był przełom w medycynie i psychologii, nie??

Pozdrawiam.


Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>BEZ ŻADNYCH KONSEKWENCJI W PROCESIE TRAWIENNYM!!!
Piosenka o ortografii - hymn Ogólnopolskiego Konkursu Ortograficznego:
[...]Słowo "derechtór" to siem pisze przez o skreskom,
Wyście, kulego, nie okończyli szkół!


Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
Ojciec Dyrektor (1704 punktów)
Gratuluję bezbłędnej znajomości ortografii.

Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>A Wy jak myslicie, do jakiej zasady ewolucyjnej pasuje przyklad tych "altruistycznych" bakterii?
   Moim skromnym zdaniem, to pasuje do schematu:

organizmy jednokomórkowe ⇒ kolonie ⇒ organizmy wielokomórkowe

   Ja bym umieścił te bakterie między jednokomórkowcami a koloniami, chociaż bakterie są prokariontami a kolonie powstały, zdaje się, z organizmów eukariotycznych. Chociaż w sumie paciorkowce, gronkowce...

   Z kolei podobno eucaryota powstały ze współdziałających procaryota. Może jest to więc stadium przedeukariotyczne i te "altruistyczne" bakterie są pre-organellami komórkowymi?

   Ja tam się specjalnie nie dziwię. Bakterie umieją wymieniać materiał genetyczny (koniugacja), co było wiadomo od dawna, więc czemu również nie białka?

Nie ma głupich pytań! Tylko mnóstwo dociekliwych idiotów.
rado (12 punktów)
>Wyobrazmy sobie zwierze ,ktore wydaje ostrzegawczy okrzyk
>,sciaga na siebie uwage
>drapieznika i ginie rownoczesnie ratujac pieciu
>krewnych,ktorzy uciekajac i
>ratuja w sobie geny na takie poswiecenie. Pozniej te piec
>osobnikow przekaze te
>geny potomstwu,z ktorego mala czesc zginie w wyniku
>poswiecenia,ale wiekszosc
>przetrwa i tak gen altruistycznego ostrzegania
>rozpowszechni sie w populacji.

Raczej odwrotnie. Skoro ,,krzykacz" jest takim altruistą i ściąga na siebie niebezpieczeństwo, ma mniejsze szanse na reprodukcję, bo żyje krócej niż ostrożni. W takim układzie ilość genów ,,altruistycznych" powinna w populacji maleć, aż do zera. Jesli jednak wciąż istnieją ,,krzykacze" dowodzi to, że nie jest to wcale altruizm.
Lepsze jest wyjaśnienie egoistyczne. Daję sygnał do ucieczki i uciekam w koronę pobliskiego drzewa razem z całym stadem. Jeśli będę uciekać samotnie stanę się łatwym łupem dla drapieżcy, który jak wiadomo atakuje głównie samotne jednostki.

>A Wy jak myslicie,do jakiej zasady ewolucyjnej pasuje
>przyklad tych "altruistycznych" bakterii?

Stawiam na dobór krewniaczy. Kolonia bakterii może być kolonią homogenetyczną. Bakterie zapewne rozpoznają swoje klony (bo w istocie są to klony) i pomagając im zwiększają szanse replikacji swoich własnych genów.

pozdr.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>Raczej odwrotnie. Skoro ,,krzykacz" jest takim altruistą i ściąga na siebie niebezpieczeństwo, ma mniejsze szanse na reprodukcję, bo żyje krócej niż ostrożni. W takim układzie ilość genów ,,altruistycznych" powinna w populacji maleć, aż do zera.<

Żaden ptak nie rozmnoży się sam. Zatem należy rozważać interes nie jednego ptaka, lecz populacji. Przedstawię dwie wersje dla stada ptaków liczącego np. 6 osobników:

1. Istnieje gen zmuszający jednego z ptaków w stadzie do krzyku - zginie "krzykacz", reszta przeżyje. Funkcję "krzykacza" przejmuje następny ptak.

2. Nie ma genu zmuszajacego do darcia dzioba na widok drapieżnika. Ten, który zauważy odlatuje po angielsku, reszta zostaje zjedzona.

W wersji pierwszej przeżywa 5 ptaków, w wersji drugiej jeden.
Czyli "darcie dzioba" jest korzystne dla populacji, olewanie kumpli korzyści gatunkowi nie daje.
Ludomir Tulko
Moja potrzeba cudzego dobra jest moja. Jest to jednak potrzeba dobra cudzego.
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
Zdrowie gatunku chorobą osobnika.


Ludomir Tulko
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Im sprawniejsza służba zdrowia, tym bardziej schorowane społeczeństwo.

Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
>Im sprawniejsza służba zdrowia, tym bardziej schorowane społeczeństwo.
Antykoncepcja nie rozmnaża się.


Ludomir Tulko
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
Bezpłodność nie jest dziedzicz(o)na.

Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
Cytat:
Zdrowie gatunku chorobą osobnika.

W mózgu kora mózgowa reprezentuje osobnika, ośrodki podkorowe gatunek. Kora mózgowa tak się ma do ośrodków podkorowych, jak komputer do kory mózgowej. Kto następny?


Ludomir Tulko
Jacek Krysztofik (1390 punktów)
>Kora mózgowa tak się ma do ośrodków podkorowych, jak komputer do kory mózgowej.
   Kora ma się tak do jąder podkorowych, jak software do hardware w komputerze.

Iudicium est iudicium, sed iustitia pro nobis pugnare debet! -- Sami swoi.
Ludomir Tulko (317 punktów)
(zablokowany)
>Im sprawniejsza służba zdrowia, tym bardziej schorowane społeczeństwo.

Miałem podobną myśl:
"Medycyna psuje genetycznie gatunek."
Znajduje się ona w zbiorze moich aforyzmów "fakty podświadome":
blogi.racj(*)d/2007/06/09/fakty-podwiadome/


Ludomir Tulko

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365