 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-09-2007 10:54 | Nowak | Religia w szkole | Prosze o jakas rade w temacie religia w szkole  Moj syn jest w drugiej klasie gmnazjum.Na religie nie uczeszcza od poczatku edukacji.Jak mam walczyc o sprawiedliwosc czyli o te slawetne lekcje etyki ktorych w rzeczywistosci nie ma,jezeli religia staje sie przedmiotem ocenianym jak kazdy inny.Co moge i czy w ogole moge cos wywalczyc dla swojego dzieciaka jako ateistka.Slyszalam o paru przypadkach w kraj,kiedy rodzice w jakis tam sposob buntowali sie, ale niewiele to dalo. Pozdrawiam.Zuzanna. |
| Piotrek K. (451 punktów) | Witam, tutaj (rozporządzenie w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych) znajdziesz pewne wskazówki. Ustawa m.in. mówi: 1. Przedszkole i szkoła mają obowiązek zorganizowania lekcji religii dla grupy nie mniejszej niż siedmiu uczniów danej klasy lub oddziału (wychowanków grupy przedszkolnej). Dla mniejszej liczby uczniów w klasie lub oddziale (wychowanków w grupie) lekcje religii w przedszkolu lub szkole powinny być organizowane w grupie międzyoddziałowej lub międzyklasowej.
2. Jeżeli w przedszkolu lub szkole na naukę religii danego wyznania lub wyznań wspólnie nauczających zgłosi się mniej niż siedmiu uczniów (wychowanków), organ prowadzący przedszkole lub szkołę, w porozumieniu z właściwym kościołem lub związkiem wyznaniowym, organizuje naukę religii w grupie międzyszkolnej lub w pozaszkolnym (pozaprzedszkolnym) punkcie katechetycznym. Liczba uczniów (wychowanków) w grupie lub punkcie katechetycznym nie powinna być mniejsza niż trzy.
3. Jeżeli w grupie międzyszkolnej lub pozaszkolnym (pozaprzedszkolnym) punkcie katechetycznym uczestniczą uczniowie szkół (wychowankowie przedszkoli) prowadzonych przez różne organy, organy te ustalają, w drodze porozumienia, zasady prowadzenia grup lub punktów katechetycznych.
Powyższy fragment jest pisany w kontekście nauczania religii, powyżej jednak zaznaczono, że również i etyki. Warto także poznać statut szkoły, do której uczęszcza Twoje dziecko - możliwe, że reguluje on kwestię tych zajęć lekcyjnych. Jeśli chodzi o rady to proponuję porozmawiać z rodzicami uczniów, którzy na lekcję religii nie uczęszczają a woleliby alternatywę w postaci lekcji etyki, zebrać odpowiednią ilość chętnych i domagać się swoich praw od Szanownej Dyrekcji owej placówki edukacyjnej.  > Pozdrawiam.Zuzanna.Również pozdrawiam.
|
|
| Mariusz Agnosiewicz | Warto domagać się od dyrekcji etyki, może akurat zainteresuje się problemem. Inną drogą może być próba zgromadzenia grupy przynajmniej siedmioosobowej, która byłaby zainteresowana etyką. Wówczas dyrekcja ma obowiązek zorganizować takie zajęcia. Najlepiej jak to grupa szkolna, ale może też być i międzyszkolna. Poniżej przedstawiam list, jaki rodzice dziecka zainteresowanego etyką wysłali do jednego z gimnazjów, kuratorium i kurii (te dwie ostatnie instutycje dostały go do wiadomości). Zachęcam do pisania czegoś podobnego. Cytat: Zwracamy się z uprzejmym zapytaniem, czy w nadchodzącym roku szkolnym będzie istniała możliwość korzystania przez uczniów z przedmiotu etyka.
Sytuacja w kraju, wszechobecność przedstawicieli kościoła rzymsko - katolickiego i jego powszechna ingerencja w poszczególne sfery życia, doprowadziła nas do rozważania i ewentualnego podjęcia kroków, by nasze Dzieci nie uczestniczyły w zajęciach o nazwie "katecheza", mylnie określana w planach zajęć szkolnych jako "religia".
Decydując się na zapisanie naszych Pociech na lekcje "religii", mieliśmy nadzieję na zapoznanie i rozszerzenie myślowych horyzontów uczniów o tę niewątpliwie interesującą sferę kultury, jaką są religie świata. Ponadto wiązaliśmy nadzieje, że pod nazwą "lekcja religii", kryć się będzie tematyka, która uczyć będzie poszanowania innego człowieka, narodów, religii, kultur, każdego inaczej pojmującego świat, mniejszości, w tym narodowych, czy seksualnych, uczyć będzie pozytywnych wartości, tolerancji i szacunku. Tak się nie dzieje.
Ostatnie zapowiedzi traktowania katechezy, jako przedmiotu, z którego ocena wpływać będzie na ogólną średnią ocen, stanowi w naszym odczuciu kolejny krok ku przybliżaniu nas do państwa wyznaniowego i wszelkich konsekwencji z tym związanych. Nie chcielibyśmy, by uczestnictwo w pieszej pielgrzymce, czy potwierdzona obecność na oazie, lub w "Lednicy", miała decydować o tym, czy ktoś otrzyma ocenę dobrą, czy celującą.
Niniejszy list do szanownej Dyrekcji i Grona Pedagogicznego piszemy z bólem. Nie chcemy jednak w milczeniu i obojętnością, jak ogromna rzesza ludzi, z którymi spotykamy się na codzień, przyjmować narzuconą ideologię, która przez jej kreatorów stale jest dostosowywana na użytek i potrzeby kleru. Ubolewamy nad hipokryzją elit, zwłaszcza kościelnych, gdzie władza, media i pieniądz przesłaniają powołanie tam funkcjonującym ludziom.
Nie ma naszej zgody na wyłączne budowanie statystyk kościelnych.
Dlatego prosimy o informację, czy wśród przedmiotów w roku szkolnym 2007/2008, uczniowie uznający inne wartości, niż przekazywane przez rzymsko - katolickiego katechetę, znajdzie się etyka.
Z wyrazami szacunku.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz | Warto jeszcze jedną sprawę podkreślić.
Zgodnie z obowiązującym w Polsce prawem, nie ma przymusu uczęszczania na lekcje religii. Ktoś, kto usiłuje wymusić na was albo na waszych dzieciach uczestnictwo w zajęciach katechetycznych czy kościelnych (np. otwarcie roku szkolnego w kościele) łamie europejską konwencję praw człowieka, konstytucję RP, ustawę o systemie oświaty i rozporządzenie ministra edukacji w sprawie zasad nauczania religii.
Zgodnie z Rozporządzeniem ministra edukacji narodowej z dnia 14 kwietnia 1992 roku w sprawie warunków i sposobu organizowania nauki religii w szkołach publicznych (DzU z 1992 r. nr 36 poz.155), to rodzice proszą dyrekcje przedszkola czy szkoły o lekcje religii. Po ukończeniu 18 lat z taka prośbą maja prawo wystąpić uczniowie.
Kto nie jest zainteresowany katechezą, nie musi pisać żadnych oświadczeń. Domaganie się tego ze strony wychowawców lub dyrekcji szkoły jest bezprawne. Można a nawet należy napisac wówczas skargę do wójta, burmistrza, prezydenta miasta czy starosty a także do właściwego kuratora oświaty.
|
|
|  | | Licealista |
Interesuje mnie, jak sprawa ma się z wymaganiem przez wychowawców "karteczek" od rodziców. Jestem licealistą od dwóch dni, wychowawczyni trafiła mi się katechetka (tutaj także mam pewne wątpliwości prawne, zapewne bezzasadne - prosiłbym o opinię zorientowanych w temacie), rodzice katolicy, ja ateista. Czy nauczyciel ma prawo (lub obowiązek) wymagać od rodziców oświadczenia, gdy ktoś ma NIE CHODZIĆ na tzw. katechezę? W moim przypadku z ewentualnym wymaganym oświadczeniem problemu nie będzie, ponieważ rodzice przyjęli do wiadomości, że posiadam takie poglądy, jakie posiadam. Nasuwa mi się kolejne pytanie. Mianowicie wychowawca do dnia dzisiejszego nie powiadomił uczniów o konieczności przyniesienia "karteczek" gdy ktoś MA, LUB NIE MA CHODZIĆ na religię (tak było w mojej SP i gimnazjum - zawsze od razu mówiono o oświadczeniach). Do tego, tak się złożyło, że jutro ostatnią moją lekcją jest właśnie religia. Mam zamiar na lekcję tę zwyczajnie nie pójść. W związku z tym, że rodzice nie złożyli oświadczenia o moim uczestnictwie w katechezach, gdyż nauczyciel o takiej konieczności nie poinformował, moja nieobecność może zostać potraktowana jako zwykła ucieczka (mimo, że - z tego co mi wiadomo - nikt w klasie nie złożył jeszcze oświadczenia, że będzie, lub nie będzie chodził, a większość deklaruje mi, że chce chodzić) i mogą zostać wyciągnięte wobec mnie konsekwencje (w prestiżowym raczej liceum jedna godzina ma znaczenie - tym bardziej na początku edukacji w tej szkole). "Na logikę" zdaje mi się, że niesprawiedliwe byłoby uznanie mojej nieobecności jako ucieczki, co może nastąpić (znając szkolne realia) nawet gdyby rodzice usprawiedliwiliby moją nieobecność w sposób "normalny" i wyjaśnili sprawę mojego nieuczestnictwa w tzw. lekcjach religii. Czuję jednak, że gdyby taka sytuacja (ukaranie za nieobecność = obniżenie zachowania) nastąpiła, przyjąłbym mocno konformistyczną postawę "Pal licho!" i pogodziłbym się z tą godziną nieusprawiedliwioną w dzienniku... Tak to już jest z polską biurokracją, że w sprawach dla wielu tak "nieważnych", wręcz "groteskowych", jak jedna godzina nieusprawiedliwiona z powodu niedopełnienia obowiązków przez nauczyciela niewielkie są szanse zdziałania czegokolwiek, a Strasburg dla mnie za daleko  . Także na razie, uprzedzając wypadki, "ambaras" robię tutaj  . Uważam za porządne niedopatrzenie (ech, taki mały, przypadkowy, lecz urokliwy oksymoron  ) wychowawczyni (swoją drogą katechetki, jak już wspominałem), fakt że nie wspomniała NIC o lekcjach religii ani na początku roku ani we wtorek. Prosiłbym o udzielenie odpowiedzi na moje pytania, które wielu ludziom (mam nadzieję, że nie tutaj) mogą się zdać śmieszne i godne bagatelizacji ("Jakoś to będzie..."), gdyż są one dla mnie bardzo ważne (nie wiem jeszcze, jak się jutrzejszy - właściwie dzisiejszy, bo już po północy - dzień w szkole potoczy). Pozdrawiam. PS Przeglądając forum natrafiam na przeróżne problemy natury m. in. biurokratycznej, związane z religią w szkole i niestety nie mogę, łącząc opinie innych ludzi ze swoim szkolnym doświadczeniem, nie zgodzić się z krytyką indoktrynacji religijnej w publicznej szkole za pieniądze wszystkich obywateli. Pozostaje mieć nadzieję, że znajdą się racjonalni politycy, którzy zrobią porządek ze szkolną świętą inkwizycją. Jednak na razie na horyzoncie takich nie widzę. Może mam złą lornetkę...
|
|
|  | | Kurt Gödel | Widze, ze posluchales mojej rady i napisales tekst do GW. Sehr gut, a nawet lepiej. PS. Moja rada znajdowala sie w watku w poswieconym PSR. www.racjonalista.pl/forum.php/p,15/s,92394
Ich kenne eine wahre Aussage, die sich innerhalb des Systems weder beweisen noch wiederlegen lässt. Sie ist aber wahr.
|
|
| Taiken (1148 punktów) | > Jak mam walczyc o sprawiedliwosc czyli> o te slawetne lekcje etyki ktorych w rzeczywistosci nie> maCzytałam wypowiedź jednego z kuratorów oświaty, który stwierdził, że zgodnie z przepisami, nawet jeśli w jakimś powiecie choć jedna osoba nie uczęszcza na lekcje religii, to władze powiatu, którym podlegają szkoły, ma obowiązek zorganizować zastępcze zajęcia z etyki. Natomiast: "Pytam Klemensa Stróżyńskiego z kuratorium, co ma zrobić rodzic dziecka, któremu nie zapewniono opieki podczas lekcji religii. - Złożyć skargę do kuratorium. Prokurator będzie ścigał dyrektora placówki. Każda szkoła i przedszkole ma obowiązek tę opiekę zapewnić: zorganizować kółko zainteresowań, świetlicę, lekcję równoległą. To samo dotyczy rekolekcji. Dziecko niechodzące może, ale nie musi zostawać w domu, ale szkoła musi zapewnić mu coś w zamian." Cytat pochodzi z doskonałego artykułu w Dużym Formacie sprzed jakiegoś czasu. "Nie ma szkoły bez Boga" czytałam w wersji papierowej, ale udało mi się go odnaleźć w Internecie. serwisy.gazeta.pl/edukacja/1,52300,3979000.htmlPS. W zerówce mojego synka dwoje uczniów, w tym on, nie będą chodzić na religię. Niestety, jak poinformowała mnie ich wychowawczyni, bardzo żałuje, że nie ma etyki dla maluchów. Ona przeszła jedynie kurs o tej tematyce, jednak nie ma specjalizacji, a mało kto specjalizuje się w etyce dla najmłodszych.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
| Osnowa | >czy w ogole moge cos wywalczyc dla swojego >dzieciaka jako ateistka. Tworząc w sprawie swojego dziecka dokumentację (czyli składając pisemne wnioski) daje się dyrektorom szkół podstawę do działania. Niektórzy z nich są po naszej stronie.
|
|
 | | Taiken (1148 punktów) |
>Tworząc w sprawie swojego dziecka dokumentację (czyli składając pisemne wnioski) daje się dyrektorom szkół podstawę do działania. Niektórzy z nich są po naszej stronie.
Szkoda, że w większości boją się wychylić. Może nasza szkoła wyglądałaby inaczej.
Egzorcyzmy pomagają tylko tym, którzy wierzą w złego ducha.
|
|
|  | | Osnowa | >Szkoda, że w większości boją się wychylić. Wszyscy się boją: na Liście jest tylko 5 tysięcy.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|