 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 23-02-2022 20:47 | Berzerac (5671 punktów) | Cichy zabójca
4 na 4 | Ilu na świecie jest ludzi, którzy zmagają się z depresją? Więcej niż takich, którzy skłonni są do tej choroby się przyznać. Takich, których błędem było nie zwrócenie się o pomoc do psychologów, psychiatrów. Obecnie to już jest prawdziwa plaga. Dotyka o zgrozo nawet dzieci w wieku szkolnym. Jak wytłumaczyć sobie mojego "ostatniego trupa" w służbie, chłopaka, który powiesił się bo nie zdał matury? Dziś wypada światowy dzień walki z tą chorobą. Jak bardzo jest to podstępna choroba, nikt nawet nie zdaje sobie sprawy, jeśli nie przeszedł piekła tej choroby. Wspomnę tylko wybitnych ludzi, którzy sobie z nią nie poradzili. film.inter(*)znych-aktorow-depr,nId,5832211I mojego ulubionego Robina Williamsa. Nazwałem ją cichym zabójcą, bo zawsze nie leczona dorowadzi do samobójstwa. Możesz być duszą towarzystwa, brylować na "salonach" nie dawać żadnych oznak choroby, a w głowie kiełkuje ci jedna natarczywa myśl. Jak i kiedy to zrobić Ale psychiatrzy zapiszą ci leki, i zawsze są to psychotropy. Leki te niewiele różnią się od narkotyków i z czasem uzależniasz się od nich. Po tym masz podwójny problem, bo musisz dać sobie radę z uzależnieniem i wychodzeniem z dołka psychicznego. Ale warto podjąć tą walkę i żyć. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Paolo Monstro (6146 punktów) | > Ilu na świecie jest ludzi, którzy zmagają się z depresją? Więcej niż takich, którzy skłonni są do> tej choroby się przyznać. Takich, których błędem było nie zwrócenie się o pomoc do psychologów,> psychiatrów. Obecnie to już jest prawdziwa plaga. Dotyka o zgrozo nawet dzieci w wieku szkolnym. Jak> wytłumaczyć sobie mojego "ostatniego trupa" w służbie, chłopaka, który powiesił się bo nie zdał> matury?Nie dziwie się epidemii depresji. Zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Od rana do zmroku jesteśmy bombardowani propagandą sukcesu i zmyślonym światem w mediach. Przy tym wszystkim najszczęśliwsze nawet życie wydaje się godną pożałowania wegetacją. Mając kilkanaście lat nie możesz, z powodu wieku, mieć wielkich osiągnieć na koncie, bo zwyczajnie za krótko żyjesz. Oczywiście możesz mieć wielkie osiągnięcia na swój wiek, ale to wszystko blaknie gdy w mediach, zwłaszcza społecznościowych, oglądasz idealny świat - piękne dziewczyny, bez żadnej skazy na cerze, idealna waga, idealne kształty, idealne włosy, do tego z historią w mediach przypominającą 2 życiorysy Einsteina, albo Steve'a Jobsa. 90% czasu na wakacjach, 10% na spotkaniach poświęconych wielkim interesom, szybkie samochody, pieniądze, muskularni młodzieńcy itd ... Załóżmy, że po prostu chodzisz do szkoły przeciętnie, albo nawet ponad przeciętnie się uczysz, Twoi rodzice nie są milionerami (w takim przypadku mógłbyś przynajmniej kupić sobie ładny image) - jak wygląda Twoje życie przy tej całej machinie propagandowej? Jak sobie z tym poradzić nie mając jeszcze dystansu do życia, świadomości, że otacza Cię bujda ani siły by zwyczanie to zingorować? Co gorsza, od dziecka mówią Ci - ucz się, pracuj, osiągniesz sukces, będziesz zdolny czy nauczysz się czegoś to będziesz miał lżejsze życie, Twoje życie jest w Twoich rękach itd ... Obniżyliśmy poziom edukacji, w podstawówce nie posiadanie świadectwa z czerwonym paskiem staje się karą. Każdy ma iść na studia - nie ważne jakie, większość zostanie mgr albo PhD. Wszyscy są mistrzami. Tymczasem jest to jedno wielkie kłamstwo, które dostrzegasz powoli mając 20 lat a pewnie większość młodych ludzi ma już tego pełną świadomość ok 30-ki. Nie tylko mgr czy PhD z politologii, historii czy fauny Atlantyku nie zapewni Ci przetrwaania. Nie zostajesz 'prezesem' czy ważnym człowiekiem dlatego, że skończyłeś szkołę czy kułeś przez 20 lat. Nawet jeśli jesteś ekspertem w jakiejś poszukiwanej dziedzinie, czy masz jakieś zdolności. Misiewicz, Obajtek, połowa polskiego rządu i jego doradzców szybko Ci to uświadomią. Żyjemy w czasach, w których lekarz ratujący komuś życie ma zarabiać 5k PLN (i to nie na starcie) a Misiewicz 20k PLN - za doradzanie w temacie, o którym nie ma pojęcia. Youtuber grający w gry przed TV 10-20k. Nawet gdyby znikneli Misiewicze to i tak bajką jest to, że praca może wszystko zmienić - nie każdy może być lekarzem, czy informatykiem tak jak nie każdy może być biegaczem czy sportowcem. Niektórzy po prostu sobie nie poradzą, bo ludzie nie są tacy sami i genetycznie/rodzinnie nie mają takich samych szans. Co więcej z roku na rok społeczeństwa się rozwarstwiają - w Europie Zachodniej i w Polsce gdy rodzisz się biedny - Twoje szanse na zmianę tej sytuacji drastycznie maleją. Przykład z Niemiec: www.youtube.com/watch?v=4Y1lZQsyuSQTo odbiera ludziom nadzieję. W większych miastach, w centrum, cena metra kwadratowego przekracza 15k PLN, w Europie Zachodniej jeszcze więcej. Człowiek zarabiający 'średnią krajową' ma całe życie pracować na 50 metrowe mieszkanie i to pod warunkiem, że będzie to mieszkanie spłacał z partnerem. Może też wybrać życie na przedmieściach bądź dojeżdżanie z Piaseczna czy Wołomina, ale wtedy spędza życie na spłacaniu mieszkania i dojeżdżaniu grając w metrze w głupie gry czy przeglądając Facebooka, na którym dowiadujesz się, że Twoje życie to kompletna porażka. Możemy sobie kupić iPhone'a , samochód czy pojechać na wakacje, ale nie mamy czasu żeby żyć. A jak kupimy sobie samochód czy iPhone'a 20 to za miesiac wychodzi iPhone 21 i producent mówi, że wersja 20 jest przestarzała i niebezpiecznia, a cool człowiek musi mieć wersje 21. Nadal można przełamać te problemy, dużym, coraz większym z roku na rok wysiłkiem, ale młodzi ludzie chcą żyć a nie przez pierwsze 30 lat pracować na normalne życie - bo nikt im tych 30 lat nie odda. Nie mają też przy sobie nikogo mądrego, bo rodzice nie mają czasu sami tkwiąc w pułapce, w którą wpadają dzieciaki. Nie każdy też ma tyle siły by to przełamać. Pozdrawiam Paolo Monstro
|
|
 | 3 na 3 | Berzerac (5671 punktów) |
>Nie dziwie się epidemii depresji. Zwłaszcza wśród dzieci i młodzieży. Od rana do zmroku jesteśmy bombardowani propagandą sukcesu i zmyślonym światem w mediach. Przy tym wszystkim najszczęśliwsze nawet życie wydaje się godną pożałowania wegetacją.
Dziękuję za wypowiedź. W zasadzie to mnie zatkało. Powiedziałeś to co ja próbowałem nieudolnie przekazać, aż żałuję, że nie są to moje słowa.
Pozwól, że na spokojnie je sobie przyswoję, przetrawię, przemyślę.
Dzięki, pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
> warto podjąć tą walkę i żyć. w raju nie było śmierci bo nie było JA. patoelity wmówiły nam liberalizm, że mamy JA, że jesteśmy indywidualni, wolni, mamy własnośc
u wspólnot pierwotnych (nie maja JA, ani wolności ani wlasności) gdy usłyszą, że my w cywilizacji (szczęśliwi) popełniamy samobójstwa, to pytają dlaczego? tam tego nie ma, nie mozna im wytłumaczyć, że cywilizacja, wygonienie z raju, to nieszczęście
trzeba wiedziec, że jesteśmy zwierzętami, a więc - ssakami (co maja cyca, w raju 5 lat, nie maja depresji) -stadni (co maja swoje stado, nie maja depresji) -terytorialni (stado ma terytorium, a nie jednostka)
dochodzi rajskie pożywienie (dzisiaj każde jest śmieciowe) i ruch w słońcu
|
|
 | 1 na 1 | Wenancjusz (16441 punktów) | >> warto podjąć tą walkę i żyć. >w raju nie było śmierci bo nie było JA. >patoelity wmówiły nam liberalizm, że mamy JA, że jesteśmy indywidualni, wolni, mamy własnośc >u wspólnot pierwotnych (nie maja JA, ani wolności ani wlasności) gdy usłyszą, że my w cywilizacji (szczęśliwi) popełniamy samobójstwa, to pytają dlaczego? tam tego nie ma, nie mozna im wytłumaczyć, że cywilizacja, wygonienie z raju, to nieszczęście >trzeba wiedziec, że jesteśmy zwierzętami, a więc >- ssakami (co maja cyca, w raju 5 lat, nie maja depresji) >-stadni (co maja swoje stado, nie maja depresji) >-terytorialni (stado ma terytorium, a nie jednostka) >dochodzi rajskie pożywienie (dzisiaj każde jest śmieciowe) i ruch w słońcu
Opowieści o Twoim wymyślanym raju kolidują z sensem wątku. Tym bardziej, że jeszcze nie ujawniłeś czy przykłady jakimi tu rzucasz pochodzą faktycznie z raju. Hamerli też stworzył ekonomiczny system sprawiedliwości społecznej, niestety jest taki, jak to co ma w głowie. Tylko chaos i abstrakcja.
Jednak jestem lepszy jak moja reputacja. Cholera! A może gorszy? Najgorsza ta niepewność.
|
|
|  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) | >>> warto podjąć tą walkę i żyć. >>w raju nie było śmierci bo nie było JA. >>patoelity wmówiły nam liberalizm, że mamy JA, że jesteśmy indywidualni, wolni, mamy własnośc >>u wspólnot pierwotnych (nie maja JA, ani wolności ani wlasności) gdy usłyszą, że my w cywilizacji (szczęśliwi) popełniamy samobójstwa, to pytają dlaczego? tam tego nie ma, nie mozna im wytłumaczyć, że cywilizacja, wygonienie z raju, to nieszczęście >>trzeba wiedziec, że jesteśmy zwierzętami, a więc >>- ssakami (co maja cyca, w raju 5 lat, nie maja depresji) >>-stadni (co maja swoje stado, nie maja depresji) >>-terytorialni (stado ma terytorium, a nie jednostka) >>dochodzi rajskie pożywienie (dzisiaj każde jest śmieciowe) i ruch w słońcu >Opowieści o Twoim wymyślanym raju kolidują z sensem wątku. watek jest o "cichy zabójca", w raju nie wystepował, latwe do udowodnienia, śledząc życie "dzikich" z ery kamienia (raju), zyją do dziś, zepchnięci na nieużytki
>nie ujawniłeś czy przykłady jakimi tu rzucasz pochodzą faktycznie z raju. raj to czas przed udomowieniem nas (jak konie, krowy, swinie). Jesteśmy UDOMOWIENI. Raj to powrót do dzikości. Dzikie kobiety marzeniem każdego mężczyzny, dziki mężczyzna marzeniem każdej kobiety
|
|
| |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>watek jest o "cichy zabójca", w raju nie wystepował, latwe do udowodnienia, śledząc życie "dzikich" z ery kamienia (raju), zyją do dziś, zepchnięci na nieużytki
Może depresja jest pochodną naszych czasów, gdzie żyje się coraz trudniej, przed ludźmi piętrzą się stale to nowe problemy, wymagania. Nie wszyscy są w stanie z nimi poradzić, stawić czoła. Być może czasami to schorzenie lekarze określają mianem choroby cywilizacyjnej lub egzystencjalnej . >raj to czas przed udomowieniem nas (jak konie, krowy, swinie). Jesteśmy UDOMOWIENI. Raj to powrót do dzikości. Dzikie kobiety marzeniem każdego mężczyzny, dziki mężczyzna marzeniem każdej kobiety
Jak już Ci kiedyś napisałem, nie wiem nic na temat Twojego raju. Ale wiem na pewno jak wygląda piekło.
|
|
| | |  | 1 na 1 | okragly (21676 punktów) |
>>raj to czas przed udomowieniem nas (jak konie, krowy, swinie). Jesteśmy UDOMOWIENI. Raj to powrót do dzikości. Dzikie kobiety marzeniem każdego mężczyzny, dziki mężczyzna marzeniem każdej kobiety > nie wiem nic na temat Twojego raju. Ale wiem na pewno jak wygląda piekło. piekło to mamy dzisiaj, piekło to antyraj czyli liberalizm (indywidualizm, wolność, własność)
jakby Twoim przodkom, tysiące lat temu obwieścić że bogiem jest liberalizm który występuje w 3 osobach (indywidualizm, wolność, wlasność) by sie powiesil. W raju bylo dokladnie na odwrót, byla wspólnota, solidarność, brak wlasnosci. W raju byla komuna
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|