Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mój stosunek do ID.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
15-09-2007 19:13maliniak (422 punktów)Mój stosunek do ID.
Muszę zaznaczyć,że nie jestem jakimś zagorzałym przeciwnikiem poglądów o inteligentnym planie w przyrodzie (choć sam ich sobą nie reprezentuje), wkurza mnie tylko fundamentalizm i zakłamanie niektórych zwolenników tych poglądów, którzy naginają fakty naukowe do swoich religijnych przekonań. Uważam ,że te ich grafomańskie popisy w sieci wynikają z ich własnych frustracji, które wynikają z tego,iż są na tyle douczeni,że wyraznie widza konflikt między faktami a wiarą. Siedzią w klatce intelektualnej,czują się osaczeni faktami, rozwój nauki nie idzie po ich myśli i dlatego atakują z taką zajadłością. Czy nie lepiej odrzucić teologie,przyjąć rzeczywistość jaka jest i wierzyć sobie w Boga....szukać wewnętrznego ,ontologicznego natchnienia będącego przeświadczeniem ,że pochodzimy od czegoś tam we wszechświecie, co o nas myśli,a drogi tego pochodzenia nie musza być tak aż istotne? Czy w imie świętych ksiąg spisanych przez takich samych ludzi jak my musimy usuwać rzeczywistość ze swojego życia? Ja wybrałem niewiare i choć jestem ograbiony z jakiejkolwiek nadziei na wieczna przyszłość, poza rozprzestrzenieniem swoich genów, to przynajmniej czuje się wolny od iluzji, które tak bolą,kiedy okażą sie iluzjami właśnie.

pzdr.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Fizyk (17637 punktów)
> Czy w imie świętych ksiąg spisanych przez takich samych ludzi jak my musimy usuwać rzeczywistość ze swojego życia?

No ale co zrobić jak jesteś... papieżem? Jan Paweł II wyraźnie borykał się z tym problemem. Zrehabilitował Galileusza, zaakceptował ewolucję i napisał encyklikę Fides et ratio [ www.vatican.va/edocs/POL0023/_INDEX.HTM ], gdzie ukryte między wierszami średniowiecznej filozofii można odczytać rewolucyjne stwierdzenia, że religia musi dostosowywać się do postępu nauki. No i co? No i oberwało mu się: www.ultramontes.pl/Herezja_JPII.htm . Dostojnicy kościelni nabrali wody w usta, a katecheci dalej plotą bzdury.
Roman Czarnota-Bojarski (831 punktów)
>Uważam ,że te ich grafomańskie popisy w sieci wynikają z ich
>własnych frustracji, które wynikają z tego,iż są na tyle
>douczeni,że wyraznie widza konflikt między faktami a wiarą.
To jest kwestia indoktrynacji religijnej i to od najmłodszych lat. Jak dziecku wmówi się, że wszystkie problemy świata można zatkać bogiem, jak wiechciem słomy, to wyzwolenie się z tego wymaga naprawdę dużego wysiłku intelektualnego. Wiara oferuje proste rozwiązania - nie trzeba myśleć, przyznawać się do własnej niewiedzy i braku wyobraźni - ma się uniwersalny plasterek na każde pęknięcie. Żeby to zmienić trzeba pracy na pokolenia - tylko stopniowe wyrywanie dzieci z pod wpływu religii pozwoli zakończyć panowanie takich bzdur jak ID i im podobne.
aenigma (455 punktów)
>To jest kwestia indoktrynacji religijnej i to od najmłodszych lat. Jak dziecku wmówi się, że wszystkie problemy świata można zatkać bogiem, jak wiechciem słomy, to wyzwolenie się z tego wymaga naprawdę dużego wysiłku intelektualnego. Wiara oferuje proste rozwiązania - nie trzeba myśleć, przyznawać się do własnej niewiedzy i braku wyobraźni - ma się uniwersalny plasterek na każde pęknięcie.
Ciężko się nie zgodzić. Ale...
>Żeby to zmienić trzeba pracy na pokolenia - tylko stopniowe wyrywanie dzieci spod wpływu religii pozwoli zakończyć panowanie takich bzdur jak ID i im podobne.
Określenie "wyrywanie" zdecydowanie mnie zaniepokoiło. Moim zdaniem powinno się dzieciom (ale dopiero od pewnego wieku, gdy są w stanie dojrzale myśleć i nie przyjmują bezkrytycznie wszystkiego co się im powie) dawać wybór czy chcą związać się z jakaś religią czy nie... Żadnego mi tu chrztu niemowląt ani religii w przedszkolu! Jednak jeżeli będziemy im zbyt uparcie wmawiać że religia to bzdura, to po pewnym czasie choćby i z samego buntu mogą przybrać postawę zupełnie inną (nawet jeśli im ona nie pasuje). Bardzo ważny jest tu rozdział religii od nauki (katechezy do salek!)
Młodzież powinna sama decydować o swoim światopoglądzie, gdyż jest to ich prywatna sprawa, a nie rodziców, nauczycieli czy kolegów.

God made me an atheist. Who are you to question his wisdom?
Roman Czarnota-Bojarski (831 punktów)
>Określenie "wyrywanie" zdecydowanie mnie zaniepokoiło.
A myślisz, że kościół da sobie zabrać nowych wyznawców bez walki? To w tym kontekście użyłem słowa "wyrywanie".
I oczywiście zgadzam się z resztą twojego wywodu.
Jarek Borzdyński (289 punktów)
>Czy
>nie lepiej odrzucić teologie,przyjąć rzeczywistość jaka jest
>i wierzyć sobie w Boga....

Pewnie, że lepiej, ale jestem pewien, że KRK nie zgodzi się tak łatwo na oderżnięcie kurze złotych jaj...
makson (164 punktów)
>Muszę zaznaczyć,że nie jestem jakimś zagorzałym
>przeciwnikiem poglądów o inteligentnym planie w przyrodzie
>(choć sam ich sobą nie reprezentuje)...


Chciałbym zwrócić uwagę właśnie na ten fragment wypowiedzi. Jest to już potężny sukces pseudonauki jaką jest kreacjonizm. Gdyby wkoło wmawiano nam, że Ziemia jest płaska, czego dowodzą niezbicie "Święte Księgi", oraz argumenty typu - przecież, gdyby miała kształt geoidy to ludzie z południowej półkuli by pospadali (argumenty kreacjonistów nie są ani o jotę bardziej racjonalne - co najwyżej takie udają) też pewnie napisałbyś, że nie jesteś zagorzałym wrogiem "płaskiej Ziemi". Jednakże jedno jak i drugie jest kłamstwem i gwałtem na ludzkim rozumie, a gwałtów na umyśle jestem takim samym zagorzałym wrogiem jak gwałtów na ciele.

Pozdrawiam.
Sumelka (115 punktów)
Wszystko działa w obie strony, szanowny racjonalisto.
Ludzie setki lat temu uznawali za niedorzeczną, możliwość zaakceptowania faktu istnienia ziemi w kształcie owalu - podobnie Ty dziś nie uznajesz idei kreacjonizmu. Nie twierdzę, że istnieje istota, która stworzyła nasz świat, ale wybacz, i Ty nie możesz mieć stu procentowej pewności, że tak nie jest.
Podstawową bolączką ludzi od tysięcy lat, jest ślepa wiara w siłę własnego umysłu, który już niejednokrotnie okazywał się być omylnym.

Pozdrawiam
makson (164 punktów)
>Wszystko działa w obie strony, szanowny racjonalisto.
>Ludzie setki lat temu uznawali za niedorzeczną, możliwość zaakceptowania faktu istnienia ziemi w kształcie owalu - podobnie Ty dziś nie uznajesz idei kreacjonizmu. Nie twierdzę, że istnieje istota, która stworzyła nasz świat, ale wybacz, i Ty nie możesz mieć stu procentowej pewności, że tak nie jest.

Szanowna racjonalistko z chwilą, gdy fakty na rzecz "owalnej" Ziemi zostały poznane, a żaden "fakt" na rzecz płaskiej Ziemi był nie do obrony w świetle osiągniętej już wiedzy trzeba było zrezygnować z idei nieracjonalnej na rzecz idei potwierdzonej naukowo.
Analogicznie rzecz powinna się mieć co do relacji ewolucjonizm-kreacjonizm. W momencie w którym cała współczesna nauka zaczynając od tak makroskopowych dziedzin jak biogeografia i paleontologie, kończąc na tak mikroskopowych jak biologia molekularna jest zgodna z ewolucjonizmem, a nie do pogodzenia z kreacjonizmem należałoby zastosować się do analogicznej sytuacji kształtu Ziemi.
Gwałtem na umyśle nazywam tutaj to, że tak się właśnie nie dzieje.

>Podstawową bolączką ludzi od tysięcy lat, jest ślepa wiara w siłę własnego umysłu, który już niejednokrotnie okazywał się być omylnym.

Oczywiście nie twierdzę, że pozjadałem wszystkie rozumy i jestem świadom ograniczeń wiedzy zebranej przez ludzkość, ale apeluje: dopóki kreacjoniści nie znajdą skamieniałości królika w prekambrze, albo jakiekolwiek innego jednoznacznego argumentu przemawiającego na rzecz ich twierdzeń niech nie każą nam akceptować teorie, które nie mają żadnego pokrycia w nauce, a pozwolą nam zaakceptować teorie z nauką zgodne.
Pozdrawiam.
Sumelka (115 punktów)
Niech najprostszym przykładem na omylność, w tym konkretnym przypadku Twojego, umysłu, będzie zwracanie się do mnie przy użyciu rodzaju żeńskiego. A rozwiązanie jest wyjątkowo proste, wystarczy spojrzeć w profil żeby przekonać się, że konwersujesz z przedstawicielem tej samej płci.
Abstrahując od kwestii ewolucji, jest jeszcze wiele dziedzin nie do końca jasnych, tezy postawione w tych tematach nadal nadają się pod dyskusję, vide wielki wybuch i powstanie świata. Te tematy nadal dają argumenty kreacjonistom.

Pozdrawiam
makson (164 punktów)
>Niech najprostszym przykładem na omylność, w tym konkretnym przypadku Twojego, umysłu, będzie zwracanie się do mnie przy użyciu rodzaju żeńskiego. A rozwiązanie jest wyjątkowo proste, wystarczy spojrzeć w profil żeby przekonać się, że konwersujesz z przedstawicielem tej samej płci.

Najmocniej przepraszam. Jestem tutaj nowy i jeszcze nieobyty. Nick kończący się na "a" zasugerował mi (jak widać błędnie) płeć. Mam nadzieję, że nie uraziłem, a na przyszłość będę przeglądał profil rozmówcy .

>Abstrahując od kwestii ewolucji, jest jeszcze wiele dziedzin nie do końca jasnych, tezy postawione w tych tematach nadal nadają się pod dyskusję, vide wielki wybuch i powstanie świata. Te tematy nadal dają argumenty kreacjonistom.
>Pozdrawiam

Nie zgadzam się. Nieznajomość dokładna jakiegoś zagadnienia (np. przebieg wielkiego wybuchu), nie czyni tezy kreacjonizmu, ani też żadnej innej bardziej prawdopodobną. To że czegoś nie wiemy nie jest argumentem dla żadnej teorii. Omawiając natomiast prawdziwość jakiejś teorii musimy bazować na tym co wiemy, a wszystko co wiemy wskazuje na poprawność ewolucji, a żaden znany fakt nie potwierdza kreacjonizmu.

P.S. Nie trzeba być biotechnologiem, żeby zobaczyć, że dzieci są odbiciem cech swoich rodziców. W sytuacji naturalnej (tzn. nie determinowanej przez nasz rozwój techniczny) jak dziecko odziedziczyło cechy, które mu się przydadzą to ma większe szanse na pozostawienie potomstwa, a jak cechy przeszkadzające to mniejsze szanse. To chyba jest proste jak budowa cepa i każdy chyba to widzi?

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365