Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czym jest sprawiedliwość=moralność kalego?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
16-09-2007 14:24maliniak (422 punktów)Czym jest sprawiedliwość=moralność kalego?
"Kali zabrać komuś krowe to dobrze. Kalemu ktoś zabrać krowe to zle"

Uważam ,że skłonności do przejawiania sprawiedliwości w jakiś sposób wynikają z determinacji genami,tak jak skłonności do uczenia się mowy. Można nauczyć się różnych języków, można też mieć wielorakie podejście do pojęcia sprawiedliwości, w sumie natura ludzka nakazuje nam (przeważnie podświadomie) szukać w życiu takiej sprawiedliwości, która jest najbardziej opłacalna dla nas samych. Przy tym wszystkim bardzo się oszukujemy,uważając się za sprawiedliwych/sprawiedliwszych od innych, gdy np. damy naszemu pracownikowi 2 zł. więcej na godzine nawet ,gdy na jego pracy zarobimy sto razy tyle! Czasami opływamy w bogactwa i obrastamy tłuszczem,a jednak uważamy za niewiarygodny przejaw wielkoduszności, gdy podarujemy ludziom mieszkającym w śmietniku puste butelki i pogniecione puszki po piwie. Usprawiedliwiamy się przy tym ,zagłuszając swoje sumienie, odmawiając tym ludziom części człowieczeństwa! Mawiamy często: "nur, pijak, dynkciarz, który sam jest sobie winien za sytuacje w jakiej się znalazł. Czy troll rumuński, zaśmiecający nasze dworce i żebrzący na chlanie nie jedzenie, którego sytuacji jest winien upadły rząd rumuński ,a nie my. Takich ludzi należy deportować!" Nie przeszkadza to jednak Polakom całymi tysiącami kolonizować krajów Uni Europejskiej i nigdy nie przeszkadzało w inwazji na inne bogatsze kraje w poszukiwaniu lepszego chleba....
Wniosek z tego taki,iż sprawiedliwość to pojęcie subiektywne. Jeśli nie byłoby bata nad głowami, którym kieruje ogólnie przyjęta norma (strategia ewolucyjnie stabilna) każdy by szukał własnej sprawiedliwości! Czy jakikolwiek chrześcijanin jest gotów naśladować swego Mistrza Jezusa Chrystusa,który doradził bogatemu młodzieńcowi rozdać wszystko ubogim ,naśladować go i ufać Bogu ,że zadba o jego potrzeby? Czy raczej gotów jest odtłumaczać nakazy Jezusa sugerując ,że nakaz był kierowany tylko do tego młodzieńca, gdyż Jezus znał jego problem ,jakim było bogactwo? Ze Bóg nie potępia bogatych ludzi, tylko umiłowanie mamony zamiast jego samego.
A ilu chrześcijan reprezentatów róznych denominacji -mających się za wybrańców-zajeżdża pod swoje miejsca kultu swoimi luksusowymi autami pokazując zbędny zbytek, którym można by było nakarmić ludzi mieszkających w śmietnikach i obcokrajowców z biednych krajów koczujących na dworcach Czy oni nie mają jak owy młodzieniec problemu z bogactwem?
Jak tacy ludzie (sam nie jestem bez winy) mogą "miłować Boga swego ponad swoje siły i duszę" skoro nie potrafią "miłować blizniego jak siebie samego"? Jak mogą miłowac Boga, którego nie widzą skoro nie potrafią miłować blizniego, którego widzą?
pozdro.
"Nie mogę powiedzieć,że jestem człowiekiem sprawiedliwym, przecież kocham swoich synów bardziej od innych ludzi."
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

lipschitz (1674 punktów)
Jeśli ktoś musi wypić litr płynu, a komuś innemu wystarczy pół litra, to nie istnieje powód, aby obu dać tyle samo. W pewnym więc sensie sprawiedliwość z natury rzeczy jest subiektywna, trudno na przykład, aby potrzeby ludzi żyjących na nizinach były tożsame potrzebom ludzi gór lub pustyni. Można także powiedzieć, że przykładanie jednej miary do wszystkich jest z gruntu niesprawiedliwe, a więc wspomniana norma, obowiązująca wszystkich, może być źródłem niesprawiedliwości i krzywd.

Jesteśmy mało elastycznym społeczeństwem, mamy nawet problemy z zapewnieniem lepszych warunków ludziom niepełnosprawnym a od dzieci żądamy przestrzegania norm, których nie rozumieją - oczywiście karząc je za to.

Myślę, że problem istnieje w tym, iż staramy się kwestię sprawiedliwości rozwiązać wygodnie i przyjemnie, ustalając raz na zawsze jakąś niewzruszoną normę, by potem w razie konieczności sięgać po nią. Według mnie sprawiedliwość jest pojęciem/zjawiskiem złożonym, wymagającym aktywności, uwagi, zaangażowania, natury badacza i zawsze jest związana z konkretnym przypadkiem, który można podsumować wnioskiem dopiero po jego zbadaniu (albo i nie). Nie jest to coś,co można wywiesić na sztandarze i podążać za tym.
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)
Mowa o "sprawiedliwości" w postaci "równości" jest albo pitoleniem naiwniaczków, albo wciskaniem kitu naiwniaczkom przez cwaniaków.

Wolę jasne postawienie sprawy po męsku - rację ma ten, który zwyciężył, nie ma racji pokonany. Ten który zwyciężył ma prawo zabić wroga, jeździć na jego koniach i posiadać ciała jego kobiet (Czyngis Chan).
I to jest jedyna sprawiedliwość.
Osnowa
>Wolę jasne postawienie sprawy po męsku - rację ma ten, który zwyciężył, nie ma racji pokonany. Ten który zwyciężył ma prawo zabić wroga, jeździć na jego koniach i posiadać ciała jego kobiet (Czyngis Chan).

A co, jeżeli Czyngis ma brata-bliźniaka i zwyciężyli razem? A ten bliźniak ma innego konika, i na punkcie kobiet kota akurat nie ma? To co? Czy wtedy ta Twoja Sprawiedliwość wystarczy, czy konieczne będzie jeszcze Prawo?
Osnowa
>Mowa o "sprawiedliwości" w postaci "równości" jest albo pitoleniem naiwniaczków...
Mylisz się wielce: nie ma sprawiedliwości bez równości. W Twoim przykładzie

Cytat:
...który zwyciężył ma prawo zabić...


element sprawiedliwości zawarty jest w fakcie, że zasada dotyczy każdego spełniającego warunek.

(Inną jest rzeczą sama zasada.)
J.Szulc (5723 punktów)

Panie Satan...
- takie postawienie sprawy, to wyraz nadmiernej produkcji testosteronu, czy co?
Postawa godna "mięśniaka" po metabolikach. A pan przecież podpisujesz się jako inteligent, lekarz.
Coś mi tu się nie zgadza.
Czyżby był z pana lekarz z mentalnością tajgetejską?
Strzeż mnie boże (jeśli jesteś!) przed spotkaniem Satanisława na swej drodze!

O tempora, o mores!

- jako nie - mięśniak, pozdrawiam.

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
Satanisław (1358 punktów)
(zablokowany)

>- takie postawienie sprawy, to wyraz nadmiernej produkcji testosteronu<

Testosteronu - zgoda, ale nie nadmiernej

>Postawa godna "mięśniaka" po metabolikach. A pan przecież podpisujesz się jako inteligent<

Czy inteligent musi być mameją?

>Strzeż mnie boże (jeśli jesteś!) przed spotkaniem Satanisława na swej drodze!<

Jak nie będziesz moim wrogiem - nie masz się czego obawiać. Czyngis Chan też najpierw proponował poddanie się, tych, co uznali jego władzę obejmował jego jassak (ochrona), rżnął za to bez litości opornych.
J.Szulc (5723 punktów)

>Jak nie będziesz moim wrogiem - nie masz się czego obawiać.

To brzmi jak groźba Takie teksty można podciągnąć pod groźby karalne .
Czy to znaczy, Satan..., ze kto nie głosi twojej "jedynej i słusznej prawdy", kto ośmieli się z Tobą nie zgadzać, jest Twoim wrogiem?
Ujawniasz w ten sp[osób całą swoją naturę.
Nikt nie mówił, że to musi się podobać.
I też nie podoba się.
Tak ma wyglądać każda dyskusja z Tobą?

Pozdrawiam.
Satan... Chana... zastanawiam się właśnie...

"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
katalina
>"Kali zabrać komuś krowe to dobrze. Kalemu ktoś zabrać
>krowe to zle"
>Uważam ,że skłonności do przejawiania sprawiedliwości w
>jakiś sposób wynikają z determinacji genami,tak jak
>skłonności do uczenia się mowy. Można nauczyć się różnych
>języków, można też mieć wielorakie podejście do pojęcia
>sprawiedliwości, w sumie natura ludzka nakazuje nam
>(przeważnie podświadomie) szukać w życiu takiej
>sprawiedliwości, która jest najbardziej opłacalna dla nas
>samych. Przy tym wszystkim bardzo się oszukujemy,uważając
>się za sprawiedliwych/sprawiedliwszych od innych, gdy np.
>damy naszemu pracownikowi 2 zł. więcej na godzine nawet
>,gdy na jego pracy zarobimy sto razy tyle! Czasami opływamy
>w bogactwa i obrastamy tłuszczem,a jednak uważamy za
>niewiarygodny przejaw wielkoduszności, gdy podarujemy
>ludziom mieszkającym w śmietniku puste butelki i
>pogniecione puszki po piwie. Usprawiedliwiamy się przy tym
>,zagłuszając swoje sumienie, odmawiając tym ludziom części
>człowieczeństwa! Mawiamy często: "nur, pijak, dynkciarz,
>który sam jest sobie winien za sytuacje w jakiej się
>znalazł. Czy troll rumuński, zaśmiecający nasze dworce i
>żebrzący na chlanie nie jedzenie, którego sytuacji jest
>winien upadły rząd rumuński ,a nie my. Takich ludzi należy
>deportować!" Nie przeszkadza to jednak Polakom całymi
>tysiącami kolonizować krajów Uni Europejskiej i nigdy nie
>przeszkadzało w inwazji na inne bogatsze kraje w
>poszukiwaniu lepszego chleba....
>Wniosek z tego taki,iż sprawiedliwość to pojęcie
>subiektywne. Jeśli nie byłoby bata nad głowami, którym
>kieruje ogólnie przyjęta norma (strategia ewolucyjnie
>stabilna) każdy by szukał własnej sprawiedliwości! Czy
>jakikolwiek chrześcijanin jest gotów naśladować swego
>Mistrza Jezusa Chrystusa,który doradził bogatemu
>młodzieńcowi rozdać wszystko ubogim ,naśladować go i ufać
>Bogu ,że zadba o jego potrzeby? Czy raczej gotów jest
>odtłumaczać nakazy Jezusa sugerując ,że nakaz był kierowany
>tylko do tego młodzieńca, gdyż Jezus znał jego problem
>,jakim było bogactwo? Ze Bóg nie potępia bogatych ludzi,
>tylko umiłowanie mamony zamiast jego samego.
>A ilu chrześcijan reprezentatów róznych denominacji
>-mających się za wybrańców-zajeżdża pod swoje miejsca kultu
>swoimi luksusowymi autami pokazując zbędny zbytek, którym
>można by było nakarmić ludzi mieszkających w śmietnikach i
>obcokrajowców z biednych krajów koczujących na dworcach Czy
>oni nie mają jak owy młodzieniec problemu z bogactwem?
>Jak tacy ludzie (sam nie jestem bez winy) mogą "miłować
>Boga swego ponad swoje siły i duszę" skoro nie potrafią
>"miłować blizniego jak siebie samego"? Jak mogą miłowac
>Boga, którego nie widzą skoro nie potrafią miłować
>blizniego, którego widzą?
> pozdro.
>"Nie mogę powiedzieć,że jestem człowiekiem sprawiedliwym,
>przecież kocham swoich synów bardziej od innych ludzi."
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
Ciekawie ujete zagadnienie.Trafne spotrzezenia.Ciekawe mysli.
Gratuluje duzej jasnosci umyslu.^^^^^^^^^katalina
^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^^
maliniak (422 punktów)dzięki
dzięki
estetka (708 punktów)Odp: Czym jest sprawiedliwość=moralność kalego?
wydaje mi sie, ze zbyt duzo problemow wlozyles do jednego worka. nie ma czegos takiego jak jedna wielka i sluszna sprawiedliwosc.
1. - wysokosc wyplaty ma sie nijak do obwodu brzucha pracodawcy. kolej rzeczy jest taka, ze pracodawca zarabia na pracowniku a nie odwrotnie i to z roznych wzgledow.
2. - to nie jest tak, ze jak nie dam biednemu datek to odmowie mu czlowieczenstwa czy nie odmowie... znaczy sie - moj datek ma sie nijak do odczucia czlowieczenstwa przez inna osobe.
3. - nie wydaje mi sie takze, ze ilosc biednych czy tez ich polozenie jest moja prywatna sprawa. uwazam, ze pomoc ludziom biednym winne sie zajac odpowiednio przygotowane profesjonalnie osoby. nie jest mozliwe aby dobra wola pojedynczego obywatela mozna bylo zlikwidowac problem ludzi biednych na skale panstwa. ludziom biednym nalezy sie opieka specjalistyczna a nie nalezy im sie przypadkowa litosc.
3. - zupelnie nie zgadzam sie z teoria, ze czlowiek nie jest w stanie reagowac etycznie jesli nie jest do tego zmuszony.
4. - nie widze zadnego odgornie negatywnego zwiazku pomiedzy umilowaniem mamony a umiloawniem blizniego ( logicznym wydaje sie, ze to ludzie bogaci wspomagaja biednych skuteczniej niz biedni) poza tym kto udowodnil, ze nie mozna dbac o mamone i jednoczesnie dbac o blizniego?
5. - milosc sie mnozy jak mnie uczono a nie dzieli, w zwiazku z tym nie mam nic przeciwko kochaniem (sie, Boga, blizniego, drzewa, cokolwiek ), dlatego pytania pt "jak ludzie moga kochac "X" jezeli nie kochaja" Y" jest dla mnie nielogiczne. owszem mozna kochac "X" i nie kochac "y" i odwrotnie i wszystko na raz i nic na raz... ale co ma do tego "cielesnosc"....????? (dotyczy Twoich slow : "Jak mogą miłowac Boga, którego nie widzą skoro nie potrafią miłować blizniego, którego widzą?"
6. - szczesliwe dzieci, ktore maja pewnosc, ze sa kochane przez rodzicow wiecej niz przez obcych ludzi.... szczesliwe zony, ktore maja pewnosc, ze sa kochane przez mezow bardziej niz przez innych mezczyzn... tak tak, Twoj ostatni cytat brzmi bardzo okrutnie...

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
maliniak (422 punktów)"I podali Piłatowi mise i umył ręce"
3. - nie wydaje mi sie takze, ze ilosc biednych czy tez ich polozenie jest moja prywatna sprawa. uwazam, ze pomoc ludziom biednym winne sie zajac odpowiednio przygotowane profesjonalnie osoby. nie jest mozliwe aby dobra wola pojedynczego obywatela mozna bylo zlikwidowac problem ludzi biednych na skale panstwa. ludziom biednym nalezy sie opieka specjalistyczna a nie nalezy im sie przypadkowa litosc.
_______________________________---------____________________________
A ja uważam odwrotnie. Wiesz nie mogę się powstrzymać, więc napisze: ty tylko pozujesz na estetke.

A jakby tak np. prywatny stomatolog, który zbija ciężką kase na ludzkiej krzywdzie,czy inny lekarz podał bezinteresowną dłoń bezdomnego nieubezpieczonemu człowiekowi ,czy nie byłoby to piękne moralnie posunięcie?

A ile fachowości trzeba mieć na swoim koncie ,żeby podać biednemu człowiekowi bułke z masłem,czy uważasz,że nie jesteś kompetentna,ponieważ nie jesteś dietetykiem?

Uwierz,że jakbyś czekała na zmiłowanie państwa z tym grabieżczym/niespójnym rządem,który tylko dba o własne koryta, to biedni by umierali na twojej klatce schodowej.

I na koniec: tobie też nie musiało się udać, kto wie może jakbyś się urodziła gdzie indziej i w innym czasie słowo komputer ,na którym tak łatwo jest Ci się wymądrzać byłoby dla Ciebie tak abstrakcyjne,jak teraz pojęcie biedoty i głodu.

pozdro.
estetka (708 punktów)Odp: "I podali Piłatowi mise i umył ręce"

>A ile fachowości trzeba mieć na swoim koncie ,żeby podać biednemu człowiekowi bułke z masłem,czy uważasz,że nie jesteś kompetentna,ponieważ nie jesteś dietetykiem?

a)zamiast dac biedakowi rybe daj mu wedke aby mogl sam je lowic.

b)zamiast sie zastanawiac kto i dlaczego wybiera sobie nicki... zastanow sie dlaczego Cie to boli.

"Przestancie zdobywac wiedze a skoncza sie wasze dylematy" Lao Tseu
sztejkatOdp: Czym jest sprawiedliwość=moralność kalego?
Innymi słowy relatywizm moralne versus zasady absolutne. Spór od zawsze nie do rozstrzygnięcia.

>"Nie mogę powiedzieć,że jestem człowiekiem sprawiedliwym,
>przecież kocham swoich synów bardziej od innych ludzi."

To mi się podoba - dobre, mądre i wkurzające zdanie.

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365