Racjonalista - Strona głównaDo treści
Bóg, ateiści, nauka - debata w "POLITYCE"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
04-10-2007 17:03przyjaciel kotówBóg, ateiści, nauka - debata w "POLITYCE"

nieobecny
Druga część: pl.youtube.com/watch?v=zROFOIRqgqs

Żenująca pseudodyskusja pseudonaukowców. Ten z lewej nie widzi żadnej sprzeczności między religijnymi bzdetami a nauką, ten z prawej atakuje Dawkinsa za książkę "Bóg urojony" i twierdzi wręcz, że Dawkins kompromituje ateizm (ok. 6 minuty wideo) oraz mówi, że jako ateiście jest mu wstyd, że takie książki powstają (sic!)

Któryś z nich bredzi jeszcze coś na temat, żeby nie utożsamiać katolicyzmu z Rydzykiem...
waldmarc
>Żenująca pseudodyskusja pseudonaukowców.

Rzeczywiście panowie naukowcy momentami budzą niesmak kunktatorstwem? asekuranctwem? zakłamaniem? brakiem logiki? Ciekawe, czy również wiara z krasnoludki da się u nich pogodzić z nauką. Zawsze można twierdzić, że wiara w krasnoludki a nauka to dwie różne sfery, że świat rzeczywisty i świat urojony mają pełnoprawne prawo do istnienia i wpływania na ludzkie losy. Czy w Polsce nie można już znaleźć naukowca który nie boi się czarnych i nie biega na spotkania kółka różańcowego?
Barwiejska
> Czy w Polsce nie można już znaleźć naukowca który nie boi się >czarnych i nie biega na spotkania kółka różańcowego?

całe szczęście nie można,na świecie też Pan nie znajdzie
gdyż są oni ZINDOKTRYNOWANI przez TEGO KTÓRY wg.nich nie istnieje.
czym?
proszę się rozejrzeć kiedyś np.poza miastem
łąki,lasy,niebo,strumyki,góry
kto lub co zebrał materię i sformował tego typu akt INDOKTRYNACJI dla ateistów?
waldmarc
>kto lub co zebrał materię i sformował tego typu akt INDOKTRYNACJI dla ateistów?

Widać był to jakiś Wielki Sadysta, którego podniecają zjadające się nawzajem zwierzątka czy umierające w męczarniach dzieci.
07-10-2007 10:55 
 Ocena 1 na 1
Zyga (1539 punktów)
>proszę się rozejrzeć kiedyś np.poza miastem
>łąki,lasy,niebo,strumyki,góry
>kto lub co zebrał materię i sformował tego typu akt INDOKTRYNACJI dla ateistów?

Tak, a woda w morzach jest po to aby się nie kurzyło jak hamują statki. - Przeczytałem ostatnio na jednej ze stron.
nieobecny
Nie byłbym wcale zaskoczony, gdyby sponsorem tej rozmowy był tygodnik "Wprost", ale że "Polityka" firmuje tego rodzaju żenady, to się dziwię bardzo.
Marcinlet
>Druga część: pl.youtube.com/watch?v=zROFOIRqgqs
>Żenująca pseudodyskusja pseudonaukowców. Ten z lewej nie widzi żadnej sprzeczności >między religijnymi bzdetami a nauką, ten z prawej atakuje Dawkinsa za książkę "Bóg >urojony" i twierdzi wręcz, że Dawkins kompromituje ateizm (ok. 6 minuty wideo) oraz >mówi, że jako ateiście jest mu wstyd, że takie książki powstają (sic!)
>Któryś z nich bredzi jeszcze coś na temat, żeby nie utożsamiać katolicyzmu z Rydzykiem...

Ja nie mogę, okazuje się, że można być już pseudonaukowcem nie zgadzając się z "jedyną i słuszną wyrocznią w sprawach nauki i religii" świętym Richardem Dawkinsem.
waldmarc
>Ja nie mogę, okazuje się, że można być już pseudonaukowcem nie zgadzając się z "jedyną i słuszną wyrocznią w sprawach nauki i religii" świętym Richardem Dawkinsem.

Przykro mi, że już nie możesz. A co do meritum: to nie kwestia wyroczni tylko logiki i uczciwości.
Marcinlet
>>Ja nie mogę, okazuje się, że można być już pseudonaukowcem nie zgadzając się z "jedyną i słuszną wyrocznią w sprawach nauki i religii" świętym Richardem Dawkinsem.
>Przykro mi, że już nie możesz. A co do meritum: to nie kwestia wyroczni tylko logiki i uczciwości.

To zróbmy tak: weź napisz maila do tych gostków. Napisz im razem z Nieobecnym, że są pseudonaukowcami, są nieuczciwi i nie myślą logicznie. Uzasadnij im to wszystko, a potem zdaj relację na forum co odpiszą.
waldmarc
Niestety nie znam ich adresu. Obaj zgodnie twierdzą, że nauka i religia nie są sprzeczne, bo dotyczą innych obszarów. Nauka bada świat rzeczywisty, a religia nierzeczywisty, czyli urojony. Jeżeli dla naukowca nie ma sprzeczności między prawdą naukową a urojeniem to jest to podejście albo nieuczciwe, albo nielogiczne. Za to wyciągającemu logiczne wnioski Dawkinsowi zarzuca się podejście ideologiczne. Czy jeżeli ktoś twierdzi, że krasnoludki nie istnieją to też jest ideologiem? Jeden z tych naukowców zalicza nawet ateizm do religii. Istne poplątanie z pomieszaniem. Sprzeczność między religijnymi fantazjami, a nauką są tak oczywiste, że wstyd w ogóle o tym dyskutować. Ewolucjonizm podważa całe chrześcijaństwo, bo nie ma tam miejsca na grzech pierworodny (bo kto by miał go popełnić? australopitek?), a tym samym na misję Jezusa mającą ten grzech odkupić.
przyjaciel kotów
>Niestety nie znam ich adresu.

-- Piotr Stępień- biolog / Jerzy Kowalski_Glikman - fizyk

Uniwersytet Warszawski.
teraz wystarczy www.uw.edu.pl/ i opcja kadry na wydziałach.
mohawk (2936 punktów)
>Niestety nie znam ich adresu. Obaj zgodnie twierdzą, że nauka i religia nie są sprzeczne, bo dotyczą innych obszarów.

Nie oglądałem całego, bo coś mi się w trakcie downloadu skaszaniło, ale wydawało mi się, że jeden z naukowców powiedział, że nauka jest z definicji ateistyczna.
Marcinlet
>Niestety nie znam ich adresu.
Kowalski-Glikman
lp.corw.inu.tfi@kkeruj

Piotr Stępień
lp.waw.bbi@neipets
Sumelka (115 punktów)
Kim Ty jesteś, żeby nazywać profesora doktora habilitowanego bilogii i osobę o takim samym tytule z zakresu fizyki pseudonaukowcem, tylko dlatego, że mają inne zdanie niż Ty? Jesteś alfą i omegą, a Twój nick jest tylko przykrywką wynikającą z Twojej wrodzonej skromności? Pochwal się kim jesteś, z jakiej dziedziny masz doktorat, opowiedz o swoich dokonaniach, chyba że największym jest przeczytanie jednej książki Dawkinsa.
nieobecny
>Kim Ty jesteś, żeby nazywać profesora doktora habilitowanego bilogii i osobę o takim samym tytule z zakresu fizyki pseudonaukowcem, tylko dlatego, że mają inne zdanie niż Ty? Jesteś alfą i omegą, a Twój nick jest tylko przykrywką wynikającą z Twojej wrodzonej skromności? Pochwal się kim jesteś, z jakiej dziedziny masz doktorat, opowiedz o swoich dokonaniach, chyba że największym jest przeczytanie jednej książki Dawkinsa.

Słyszałaś kiedyś o Albercie Einsteinie? To był taki chłopak, którego szkolni nauczyciele uważali za upośledzonego umysłowo, szczególnie w zakresie matematyki. Mimo tego upośledzenia jakoś skończył polibudę jako dyplomowany matematyk i fizyk. Niestety nie dowiemy się pewnie nigdy, czy od Alberta bardziej upośledzeni umysłowo byli jego nauczyciele szkolni czy akademiccy. No bo albo jedni, albo drudzy musieli być.
Pięć lat po ukończeniu studiów ten zwykły magister opublikował pierwszą z kilku swoich prac, które w mgnieniu oka wyprzedziły dorobek naukowy ówczesnych profesorów zwyczajnych docentów doktorów habilitowanych o dystans, którego do dziś nikt z nich nie pokonał.

PS No trudno, już chyba nie nauczę się racjonalnego postępowania, czyli np. konsekwencji nieodpowiadania na bezsensownego posta w nadziei, że jego bezmyślny i agresywny autor pojmie swoją bezmyślność i agresję, i zechce je zmienić...
Sumelka (115 punktów)
Teraz utwierdzę Cię w przekonaniu, że jestem bezmyślny, bowiem za nic nie pojmuję twego nawiązania do Alberta Einsteina, którego historii nomen omen nie musisz mi przytaczać. Co starasz się mi przekazać, że Ty jesteś takim niedocenianym geniuszem? Nie przejawiasz żadnych ku temu oznak, przynajmniej w swoich wypowiedziach.
Jak mozesz byc geniuszem nie znając znaczenia słów: bezmyślność, agresja i hipokryzja, bo nie wiem czy zdajesz sobie sprawę ale takim hipokrytą właśnie jesteś... geniuszu.
nieobecny
No trudno, już chyba nie nauczę się racjonalnego postępowania, czyli np. konsekwencji nieodpowiadania na bezsensownego posta w nadziei, że jego bezmyślny i agresywny autor pojmie swoją bezmyślność i agresję, i zechce je zmienić...
Brzozowski (115 punktów)
Posluchalem. Wzbudzilo we mnie niesmak.
Odnioslem wrazenie, ze sa oboje ateistami, ale nie chca przyznac sie do tego. Brak im odwagi do wyrazenia wlasnego zdania. Zwyczajni dekownicy.

Pozdrowienia
placownik (17853 punktów)

>Odnioslem wrazenie, ze sa oboje ateistami,

   A ja, że obaj.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
nieobecny
>   A ja, że obaj.
A ja, żeś smutas Mętrak
przyjaciel kotów
Jerzy Kowalski-Glikman w trakcie rozmowy określił się jako ateista; pan Stępień chyba nie pozwolił sobie na tak prywatne zwierzenia - a przynajmniej nie zarejestrowałem tego.
Brzostowski (7067 punktów)
Jeszcze raz napiszę to samo co kiedyś w innym wątku:

Wiara i nauka? Wyobraźmy sobie dwie płaszczyzny w czterowymiarowej przestrzeni, płaszczyzny, które się nie przecinają. Zapalmy teraz obiekt świetlny, taki, który ma właściwość przenikania przez obydwie płaszczyzny i poruszania się po różnych trajektoriach. Obserwujmy cienie jakie rzucają na siebie te płaszczyzny. Na podstawie tych obserwacji dowiedzmy gdzie są punkty styku obydwu płaszczyzn. Bawmy się!

pozdrawiam
placownik (17853 punktów)

>Wyobraźmy sobie dwie płaszczyzny w czterowymiarowej przestrzeni, płaszczyzny, które się nie przecinają.

>Na podstawie tych obserwacji dowiedzmy gdzie są punkty styku obydwu płaszczyzn.

>Bawmy się!

   Doszukiwanie się punktów styku po niczym nie przymuszonym przyjęciu założenia, że takich punktów nie ma, to zabawa cokolwiek jałowa. Ale jako metafora określająca stosunek nauki do wiary doskonałe! Nie rozumiem tylko jaką rolę grać tu mogą owe obserwacje.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365