No i znów zebrały się matki na placu Tahrir w Kairze. Jak to znów? Były tam już wcześniej jakieś matki? A nie, przepraszam, pisaliśmy o matkach z Placu Tiananmen. Ciągle się te matki gdzieś zbierają. To czego chciały te matki z Placu Tahrir? Podobno były ich setki. Skąd się wzięły setki takich matek? Chciały upamiętnić „Dzień Matki Arabki”. Te akurat matki Arabki są szczególnie dziwne, mają mężów Palestyńczyków i w związku z tym ich dzieciom nie przysługuje obywatelstwo egipskie. W 2004 roku rząd egipski ustanowił prawo, że dzieci Egipcjanek, których mężowie są cudzoziemcami mają prawo do obywatelstwa egipskiego, chyba, że ojcowie są Palestyńczykami. Dlaczego, to chyba jasne, nie wolno wynaradawiać Palestyńczyków. Chwilowo jednak te matki Arabki buntują się i mają nadzieję, że teraz, po rewolucji będzie inaczej. Z jakiegoś powodu nazywa się te dzieci: The Ugly Duckling's Sons. ( www.facebook.com/group.php?gid=272726402819) Źródło: elderofziy(*)ab-discrimination-against.html |