 |
Odpowiedz na wszystkie pytania Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 27-04-2006 20:44 | Wisniewski (7 punktów) | Odpowiedz na wszystkie pytania | Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o tym sądzicie. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| aalaaskaa (68 punktów) | >Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o tym sądzicie.
buahahaha
Muszę Cię zmartwić - Sokrates był pierwszy ("Wiem, że nic nie wiem").
|
|
| placownik (17853 punktów) |
Nie przejmuj się. Zawsze możesz zostać komentatorem giełdowym. Musisz tylko wyrobić sobie umiejętność udzielania bardziej rozbudowanych odpowiedzi.
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| zima_bez_ciastka | >Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie >pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o >tym sądzicie. Chciałem zadać Ci pytanie: od kiedy Twoje IQ spadło poniżej 60 punktów, dużo wcześniej niż wczoraj czy nie? Pozdrawiam
|
|
 | | kutas1 (1 punktów) | > >Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie> >pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o> >tym sądzicie.> Chciałem zadać Ci pytanie: od kiedy Twoje IQ spadło poniżej 60 punktów, dużo wcześniej niż wczoraj czy nie?> PozdraJa bym mógł mieć takie problemy  Zawsze jak czegoś ktoś nie wie to jest stare jak świat hasło nie wiem.
|
|
 | | brOOO (7 punktów) | > >Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie> >pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o> >tym sądzicie.> Chciałem zadać Ci pytanie: od kiedy Twoje IQ spadło poniżej 60 punktów, dużo wcześniej niż wczoraj czy nie?> PozdrawiamNie wiem  bo nigdy nie wypełniałem żadnych krateczek żeby się dowiedzieć.
|
|
| vini | Biorąc pod uwagę fakt, że nie pytamy o rzeczy oczywiste, np. nie pytamy o to, czy istnieje słońce, czy woda bywa zimna, czy możemy żyć bez tlenu, to odpowiedź "nie wiem" na wszystkie postawione pytania jest bardzo dobrą odpowiedzią.
W ogóle jeśli stawiamy jakieś pytanie, to motywem dla jego postawienia jest nasza niewiedza, taki jest sens pytań - nie wiem, więc pytam. Panowie, którzy tutaj nieźle ubawili się zaprezentowaną refleksją zdają się stawiać pytania, na które znają odpowiedzi - trochę to mało sensowne, nieprawdaż? A może nie doczytali uważnie i nie zauważyli, że to autor stawia sam sobie pytania, bo przecież nie zasugerował on, że na każde pytanie, obojętnie przez kogo postawione odpowiada "nie wiem". Daje się także zauważyć, że niektóre osoby niejako pomijają istotę pytania, którą jest wspomniane "nie wiem", nie uświadamiają sobie motywu dla jakiego pytają i natychmiast przechodzą do udzielenia odpowiedzi. W rzeczywistości nie pytają, składają jedynie różnego rodzaju deklaracje i oświadczenia, wyrażają to, co wiedzą. Problemem tego świata są ludzie, którzy wiedzą, którzy wiedzą czym jest moralność, dobro, odpowiedzialność, miłość, którzy nigdy nie znaleźli się w sytuacji niewiedzy, nigdy nie mieli dylematu czym są te przymioty, zjawiska, rzeczy.
Pozdrawiam i gratuluję refleksji.
|
|
 | | Truite (108 punktów) | A może lepszą i- według sugestii- bardziej rozbudowaną odpowiedzią byłoby: "Nie wiem, ale próbuję się dowiedzieć".
Pozdrawiam!
|
|
|  | | brOOO (7 punktów) | >A może lepszą i- według sugestii- bardziej rozbudowaną odpowiedzią byłoby: >"Nie wiem, ale próbuję się dowiedzieć". >Pozdrawiam!
Właśnie tu się nie zgodzę. Bo chodziło mi o coś takiego, że zawsze możesz odpowiedzieć "nie wiem", jest to tak jakby pierwsza odpowiedz. Ale nie musisz tego robić. Nie mówie że zawsze trzeba odpowiedać na pytanie "która godzina?" - "nie wiem". Ale na tematy bardziej filozoficzne takie jak np. "co było pierwszą przyczyną?" jak masz ochotę to można podyskutować, a jak nie to możesz powiedzieć "nie wiem". Poza tym nie na każde pytanie można odpowiedzić inaczej. Można skonstruować pytanie które tylko jest gramatycznie poprawne, ale nie ma sensu. I jak wtedy będziesz się próbował się dowiedzieć i czego?
|
|
| |  | | Truite (108 punktów) | > Właśnie tu się nie zgodzę. Bo chodziło mi o coś takiego, że zawsze możesz odpowiedzieć "nie wiem", jest to tak jakby pierwsza odpowiedz. (..) Ale na tematy bardziej filozoficzne takie jak np. "co było pierwszą przyczyną?" jak masz ochotę to można podyskutować, a jak nie to możesz powiedzieć "nie wiem".(...)Muszę się z Tobą zgodzić  Do takiego przypadku rzeczywiście nie bardzo pasuje mój pomysł. A propos tego "Nie wiem" to chyba naprawdę jest uniwersalna odp do tematów czysto filozoficznych. Bo właśnie jeśli dysutujemy o jakimś bóstwie, sile stwórczej czy sensie życie to nigdy nie będziemy mieć 100% pewności, że akurat się nie mylimy. Więc "nie wiem" byłoby jak najbardziej poprawną odpowiedzią. A jeśli ktoś ma zamiar dalej ciągnąć dany wątek, wtedy moje "ale próbuję się dowiedzieć" jest jak najbardziej na miejscu  Pozdrawiam serdecznie!
|
|
 | | aalaaskaa (68 punktów) | > Biorąc pod uwagę fakt, że nie pytamy o rzeczy oczywiste, np. nie pytamy o to, czy istnieje słońce, czy woda bywa zimna, czy możemy żyć bez tlenu, to odpowiedź "nie wiem" na wszystkie postawione pytania jest bardzo dobrą odpowiedzią.Autor tego wątku nie zastrzegł takich opcji, jak Ty, napisał: > >Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie pytania. Brzmi ona "nie wiem".> W ogóle jeśli stawiamy jakieś pytanie, to motywem dla jego postawienia jest nasza niewiedza, taki jest sens pytań - nie wiem, więc pytam.Niekoniecznie - można stawiać pytania, żeby się dowiedzieć co wiedzą inni (czy wiedzą to co my), albo w celu nawiązania rozmowy, albo w celu budowania więzi emocjonalnej, albo... w jakimś innym.  Ludzie to skomplikowane istoty. > Panowie, którzy tutaj nieźle ubawili się zaprezentowaną refleksją zdają się stawiać pytania, na które znają odpowiedzi - trochę to mało sensowne, nieprawdaż? A może nie doczytali uważnie i nie zauważyli, że to autor stawia sam sobie pytania, bo przecież nie zasugerował on, że na każde pytanie, obojętnie przez kogo postawione odpowiada "nie wiem".Rozumiem, że chciałeś sobie " pojeździć" na "panach", którzy odpowiedzieli na ten wątek, ale czy słusznie? Hehehe Mogę się tutaj wypowiadać, bo panie opuściłeś...  Przede wszystkim, jeżeli ktoś zadaje pytanie, to raczej nie chce w odpowiedzi usłyszeć "nie wiem"... Bardzo chciałabym też wiedzieć, skąd w Twojej wypowiedzi text: > nie zasugerował on, że na każde pytanie, obojętnie przez kogo postawione odpowiada "nie wiem"skoro nie tylko zasugerował, ale wprost napisał: > >znalazłem odpowiedz na wszystkie pytania[ podkreśliłam odpowiednie słowo, żeby było łatwiej je zauważyć]??? > Daje się także zauważyć, że niektóre osoby niejako pomijają istotę pytania, którą jest wspomniane "nie wiem", nie uświadamiają sobie motywu dla jakiego pytają i natychmiast przechodzą do udzielenia odpowiedzi. W rzeczywistości nie pytają, składają jedynie różnego rodzaju deklaracje i oświadczenia, wyrażają to, co wiedzą.Jeżeli zadajemy pytanie, to - chcąc uzyskać jasną odpowiedź - powinniśmy chyba określić co już wiemy, a z czym mamy problem? Nie sądzisz? - Oczywiście, jeżeli mówimy o pytaniach dzięki którym chcemy się czegoś dowiedzieć... > Problemem tego świata są ludzie, którzy wiedzą, którzy wiedzą czym jest moralność, dobro, odpowiedzialność, miłość, którzy nigdy nie znaleźli się w sytuacji niewiedzy, nigdy nie mieli dylematu czym są te przymioty, zjawiska, rzeczy.Chciałabym, żeby największym problemem tego świata faktycznie byli ludzie, którzy wiedzą czym jest moralność, dobro, odpowiedzialność, miłość... Marzę o tym.
|
|
| chinska zupka;) (118 punktów) | > Wydaje mi się, że znalazłem odpowiedz na wszystkie> pytania. Brzmi ona "nie wiem". Chciałem się zapytać co o> tym sądzicie.to rowniez moja odpowiedz na wiekszosc pytan... uwazam ze Sokrates miał łeb... choc bardziej logiczne byloby stwierdzenie zamiast "wiem, ze nie wiem": "nie wiem nic",[ bądź w jezyku angielskim "i know nothing",( nalezy tylko ubolewac ze nasz jezyk nie jest tak logiczny jak angielski)...] bo jesli wie, ze nie wie tzn ze cos jednak wie, a to nie oznacza juz kompletnej niewiedzy
|
|
| Jarek (418 punktów) | Próbując zinterpretować i porównać " wiem, że nic nie wiem" i odpowiedź " nie wiem" prowadzi do absurdu. "Nie wiem" jest odpowiedzią zamkniętą nie poszukującą odpowiedzi a tym bardziej powoduje że trudno jest po niej postawić jakieś pytanie nie licząc jednego: Czemu nie szukasz odpowiedzi. "Wiem, że nic nie wiem" ma na celu pokazanie, że czym więcej stawiamy pytań i znajdujemy na nie odpowiedzi to te odpowiedzi rodzą mnóstwo następnych pytań. Chodzi o to żeby się nie zatrzymywać w poszukiwaniach, w dążeniu do prawdy a nie dążeniu do udowodnienia własnych racji.
|
|
|  | | chinska zupka;) | > im głebiej w las - tym więcej drzew  > a lasy sie karczuje:P
|
|
| |  | | Jarek (418 punktów) | > >im głebiej w las - tym więcej drzew  > >a lasy sie karczuje:PZawsze się boje tego rodzaju wypowiedzi w trakcie dyskusji. On nie zamykają lecz zatrzaskują drzwi rozumowi. Pozdrawiam
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|