Racjonalista - Strona głównaDo treści
nie lubie tolerancji

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
01-05-2006 19:09realista (85 punktów)nie lubie tolerancji
Polska w momencie wejścia do UE przejęła od starych członków tej organizacji (przynajmniej niektórych) demoralizujące zachowania, które są ukrywane, pod mni. przykrywką tzw. tolerancji, próbuje wmówić się społeczeństwu, że tolerancja jest ważniejsza od zasad moralnych jak i etycznych. Typowy nominalizm "ja" najważniejszy jestem ja omija się ewidentnie zasady moralne, które to zostały sformułowane przez najwybitniejszych ludzi, którzy kiedykolwiek stąpali po ziemi, uważa się, że to, co ja myślę i chce to jest naiważniejsze, że moje zasady są wspaniale i niepodważalne, bo JA myślę, więc jestem. Czyż Hitler nie wymyślil sobie sam zasad moralnych, które to uznał za słuszne w jego mniemaniu i wdrażał je w życie po obcięciu władzy, w 1933r Niemczech. Chciałem, Więc zadać pytanie, co jest w życiu ważniejsze nominalizm, który mówi, że można robić, co się podobna czy Realizm, który to mówi to samo, ale z jednym, ale że trzeba zawsze pamiętać o jednych niezmiennych zasadach moralno etycznych i przekładać ich przestrzeganie przed wszystkimi zasadami?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Bohoh
>Nie lubie tolerancji
Nie tylko ty, Legutce też się nie podoba.
waldmarc
>Polska w momencie wejścia do UE przejęła od starych
>członków tej organizacji (przynajmniej niektórych)
>demoralizujące zachowania, które są ukrywane, pod mni.
>przykrywką tzw. tolerancji, próbuje wmówić się
>społeczeństwu, że tolerancja jest ważniejsza od zasad
>moralnych jak i etycznych.

Demoralizujące w świetle przepisów niektórych religii, też zreszta mających wiele na sumieniu. Wg innych systemów etycznych wcale takimi nie są.

>Typowy nominalizm "ja"
>najważniejszy jestem ja omija się ewidentnie zasady
>moralne, które to zostały sformułowane przez
>najwybitniejszych ludzi, którzy kiedykolwiek stąpali po
>ziemi, uważa się, że to, co ja myślę i chce to jest
>naiważniejsze, że moje zasady są wspaniale i niepodważalne,
>bo JA myślę, więc jestem.

To właśnie ludzie Twojego pokroju uważają, ze mają najwspanialsze i niepodważalne zasady moralne, które wszyscy powinni wyznawać. Tolerancja dopuszcza natomiast wielość postaw, z oczywistym ograniczeniem nie wkraczania na pole wolności innego człowieka.

>Czyż Hitler nie wymyślil sobie sam
>zasad moralnych, które to uznał za słuszne w jego mniemaniu
>i wdrażał je w życie po obcięciu władzy, w 1933r Niemczech.

No raczej Hitler z nadmiaru tolerancji nie słynął, To raczej przykład tego, do czego prowadzi brak tolerancji i opieranie się na jedynie słusznych zasadach sformułowanych przez "najwybitniejszych" ludzi.

>Chciałem, Więc zadać pytanie, co jest w życiu ważniejsze
>nominalizm, który mówi, że można robić, co się podobna czy
>Realizm, który to mówi to samo, ale z jednym, ale że trzeba
>zawsze pamiętać o jednych niezmiennych zasadach moralno
>etycznych i przekładać ich przestrzeganie przed wszystkimi
>zasadami?

Zasady moralno-etyczne są zmienne, o czym wie każdy kto posiada choćby minimalną wiedzę z zakresu historii i kulturoznawstwa. Tolerancja nie zakłada zezwolenia na robienie wszystkiego, co się chce. Granicą jest wolność innych ludzi. Np. w imię tolerancji dla homosekualistów nikt nie może Cię zmusić do zawarcia związku homoseksualnego.

Tolerancja to po prostu przyznanie innym ludziom prawa do własnych, odmiennych od naszych zapatrywań i postaw, z którymi wcale nie musimy sie zgadzać. Jeśli jesteś nietolerancyjny, oznacza to, że inni ludzie nie mogą mieć odmiennych od Twoich przekonań.

Jesteś przeciwko tolerancji, ale pewnie zakładasz, że to Ty będziesz nietolerancyjny. A co jeśli to wobec Ciebie ktoś będzie chciał byc nietolerancyjny? Też będziesz wtedy przeciw tolerancji, czy może zastosujesz prawo Kalego? No ale Ty wyznajesz przecież jedynie słuszny system wartości, więc to inni się mylą i nie mają prawa być wobec Ciebie nietolerancyjni... Tylko, że tych jedynie słusznych systemów było już trochę w historii i wiemy do czego prowadziły.
Trepek (76 punktów)

>Realizm, który to mówi to samo, ale z jednym, ale że trzeba
>zawsze pamiętać o jednych niezmiennych zasadach moralno
>etycznych i przekładać ich przestrzeganie przed wszystkimi
>zasadami?

Ciekawe tylko co rozumiesz pod pojęciem moralno-etyczne ,bo dla mnie oznacza to traktowanie każdego człowieka na równi. Niegodzenie w jego podstawowe prawa i przyznanie mu tych samych praw i oczywiście obowiązków co sobie samemu ,ani większych ani mniejszych. Kiedyś i Ty się znajdziesz poza nawiasem ogółu. To jest pewne na 100%. Nikt nie przeszedł przez życie bez uszczerbku. Chyba ,że należysz do tego rodzaju pantoflarzy ,którzy jedyne co potrafią w życiu to przyjmować bezwarunkowo wolę innych...

"W różnorodności siła"
realista (85 punktów)
>Ciekawe tylko co rozumiesz pod pojęciem moralno-etyczne ,bo dla mnie oznacza to traktowanie każdego człowieka na równi. Niegodzenie w jego podstawowe prawa i przyznanie mu tych samych praw i oczywiście obowiązków co sobie samemu ,ani większych ani mniejszych. Kiedyś i Ty się znajdziesz poza nawiasem ogółu. To jest pewne na 100%. Nikt nie przeszedł przez życie bez uszczerbku. Chyba ,że należysz do tego rodzaju pantoflarzy ,którzy jedyne co potrafią w życiu to przyjmować bezwarunkowo wolę innych...
>"W różnorodności siła"
Troche nie rozumiesz tego co piszesz, bo uznajesz moralności i etyke za części tolerancji a to jest trochę na odwrót moralności i etyka nie odnosi się tylko do szanowania ludzi odnosi się do szanowania ludzi i ich poglądów pod jednym warunkiem że zostaną przy tym uszanowane prawa innych następna sprawa to to że moralności i etyka odnoszą sie do zasad niezmiennego dobra które to jest ważniejsze od prawa pisanego zasad które zostayly ustalone wiele stuleci temu jeśli jesteś taki tolerancyjny to powiedz mi czy poparlbyś przemarsz przez Warszawe pedofilów pomimo iż jest to wbrew prawu przecież jesteś tolerancyjny i znaczy to dla ciebie więcej niż moralności i etyka wydaje mi się że to ty jesteś pantofelkiem ulegającym spolecznym propagandom organizacją przybylym z Zachodu itp.


student
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Troche nierozumiesz tego so piszes

A Ty rozumiesz, to co piszesz? Wątpię.

>bo uznajesz moralności i etyke za części tolerancji a to jest trochę na odwrót moralności i etyka nie odnosi się tylko do szanowania ludzi

Podaj mi definicję moralności i definicję etyki (Twoją definicję, bo innej się nie spodziewam, a zresztą, inną znam).

>następna sprawa to to że moralności i etyka odnosząsie do zasad niezmiennego dobra które to jest warzniejsze od prawa pisanego

Co jest ważniejsze od prawa? Czy prawo nie uwzględnia norm etycznych?

>zasad które zostayly ustalone wiele stuleci temu

A jakie to zasady? Że powinniśmy nadal mieszkać na drzewach lub budować lepianki? A może modlić się do Światowida? A może jeść bez używania sztućców i kąpać się raz w życiu? Przecież takie zasady ustalono "przed wiekami".

>jeśli jesteś taki tolerancyjny to powiedz mi czy poparlbyś przemarsz przez warszawe pedofilów pomimo iż jest to wbrew prawu [...]

Tu sam sobie odpowiadasz na pytanie: jest to wbrew prawu. Ale nie takiemu prawu, które masz na myśli. To właśnie prawo stanowione jest efektem kulturowego i cywilizacyjnego rozwoju ludzkości, a nie to, co Ty postulujesz (jak rozumiem) jako prawo naturalne (czyli dane nam raz na zawsze przez jakąś istotę nadprzyrodzoną, wg Twojej nomenklatury, Absolut).

Na inne kwestie odpowiedziałem w innym wątku - też założonym przez Ciebie, więc nie będę się powtarzał. I popracuj nad ortografią. Koniecznie.

fides ex necessitate esse non debet
Kalikles

>Troche nie rozumiesz tego co piszesz, bo uznajesz moralności i etyke za części tolerancji a to jest trochę na odwrót moralności i etyka nie odnosi się tylko do szanowania ludzi odnosi się do szanowania ludzi i ich poglądów pod jednym warunkiem że zostaną przy tym uszanowane prawa innych następna sprawa to to że moralności i etyka odnoszą sie do zasad niezmiennego dobra które to jest ważniejsze od prawa pisanego
Etyka to nauka o moralności !!!! Jak możesz pisać, ze etyka odnosi się do zasad niezmiennego dobra ? Co zauwaza Aleksy Mentrak

>
student
Czytam jakie bzdury wypisujesz i myślę, że jeśli jestes studentem, to pewnie takim po poprawce z etyki.
realista (85 punktów)
>Czytam jakie bzdury wypisujesz i myślę, że jeśli jestes studentem, to pewnie takim po poprawce z etyki.

Z etki jak coś miałem 4 z filozofii 5 a z logiki 4
A na temat niezmienntch zasad moralnych odstłam do Sokratesa lub Platona


student
kalikles
teraz piszę pracę na temat filozofii Kanta - nie mam czasu wykazywać pńską niewiedzę.
> Czytam jakie bzdury wypisujesz i myślę, że jeśli jestes studentem, to pewnie takim
po prawce z etyki.
Jeśli cytujesz kogoś pisz taki znak> a wtedy bedzie wiadomo, ze cytujesz.
>Z etki jak coś miałem 4 z filozofii 5 a z logiki 4
Oceny to nie dowód wiedzy, ale ambicji i pewnej zaradności. Ludzie wyszkoleni przez Sofistów takze zyskiwali poklask tłumu ( taki znawca antycznej filozofii jak pan powinien to wiedzieć ). Pan raczej nie widzi różnicy miedzy normami moralnymi a etyką.
>A na temat niezmienntch zasad moralnych odstłam do Sokratesa lub platona
Proszę pana zapewniam pana, ze w rozmowie ze mną na temat etyki Sokratesa, bądź Platona wyjdzie pan znacznie gorzej niż Sokrates w rozmowie z Kliklesem w dialogu Gorgiasz. Może paqn odp. na pytanie jakie zadałem panu w wątku o świadomości w tym samym dziale ?
>
student

realista (85 punktów)

> Proszę pana zapewniam pana, ze w rozmowie ze mną na temat etyki Sokratesa, bądź Platona wyjdzie pan znacznie gorzej niż Sokrates w rozmowie z Kliklesem w dialogu Gorgiasz. Może paqn odp. na pytanie jakie zadałem panu w wątku o świadomości w tym samym dziale ?

Proszę jak się pan chwali wiedzą ja tylko ci powiedziałem oceny a ty się tu popisujesz wyzwaniami sam się zachowujesz jak SOFISTA jeśli znasz naipopularniejszą metafore Sokratesa to powinieneś wiedzieć ze nie jesteś taki idealny jeśli wiesz o co mi chodzi????????????????????????????????????????????

student
Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów)
>Z etki jak coś miałem 4 z filozofii 5 a z logiki 4

A co to za uczelnia i jaki wydział, jeśli można wiedzieć?

>A na temat niezmienntch zasad moralnych odstłam do Sokratesa lub platona

Czy to jedyni autorzy, których udało Ci się przeczytać z jakimkolwiek zrozumieniem?

fides ex necessitate esse non debet
realista (85 punktów)
> Czytam jakie bzdury wypisujesz i myślę, że jeśli jestes studentem, to pewnie takim po poprawce z etyki.

A poza tym jeśli jesteś takim znawcą Etyki i ignorujesz zasade wiecznego dobra to odp. mi na jedno pytanko:

Jeśli ktoś 10000lat temu zabił człowieka to zachował się żłe nie etycznie, a jeśli ktoś ZA 10000 lat zabije człowieka to cz coś się zmieni w tych prawach etyki??????? Dodrze zrobi???? Wytłumacz mi to tylko bez zbędnych wulgaryzmów jak 5 letniemu dziecku

student
Kalikles
>> Czytam jakie bzdury wypisujesz i myślę, że jeśli jestes studentem, to pewnie takim po poprawce z etyki.
Teraz dobrze
>A pozatym jeśli jesteś takim znawcą Etyki i ignorujesz zasade wiecznego dobra to odp. mi na jedno pytanko:
Uzasadnij, podaj cytat w który stwierdzam, iż ignoruję istnienie obiektywnych prawd moralnych dostępnych kazdemu człowiekowi. Ja nie gram w drużynie agnosiewicza - patrz wątek Zawód - myśliciel rozmowa pomiedzy outseiderem a kaliklesem, a także watek ateizm zagrozeniem (?) rozmowa między Agnosiewiczem a kaliklesem
>Jeśli ktoś 10000lat temu zabił człowieka to zachował się żłe nie etycznie, a jeśli ktoś ZA 10000 lat zabije człowieka to cz coś się zmieni w tych prawach etyki??????? Dodrze zrobi???? Wytłumacz mi to tylko bez zbędnych wulgaryzmów jak 5 letniemu dziecku
>
student

To co pan prezentuje określam jako wodę na młyn antychrześcijańskiej propagandy
realista (85 punktów)

> To co pan prezentuje określam jako wodę na młyn antychrześcijańskiej propagandy

Nie odpowiedziałeś na pytanie pewnie nie potrafisz jesteś populistą jak nasz wicepremier AL jak jest trudne pytanie to się je obchodzi tylko by uniknąć odp. przykro mi ale nie nadajesz się do konwersacji raczej będe cie już unikał

student
Przemek K.
Tolerancja JEST zasadą etyczną. Nie można więc przeciwstawiać tolerancji zasadom etycznym, bo to postawa wewnętrznie sprzeczna. Chyba, że się wybiera jedne, swoje własne prywatne, przeciwko ogólnie przyjętym. Tak jak to robił Hitler, zwalczając demokratyczne rozpasanie republiki weimarskiej. W tym, pod hasłem odnowy moralnej i narodowej Niemiec, przywrócenia im utraconej dumy, zwalczał homoseksualistów, "sztukę zdegenerowaną", itp.

Co do nominalizmu i realizmu -- są to postawy filozoficzne występujące w sporze o uniwersalia (gdzieś IX-XII wiek). Nie wiem jaki mają mieć związek (i czy można je dowolnie wybierać, a nie opierając się na głębszych przesłankach) z zasadami etycznymi.

To o czym piszesz, to raczej relatywizm etyczny i to w swojej ścisłej postaci (zwykle występuje wokół nas 'moralność Kalego', z relatywizmem w ujęciu filozoficznym, nic nie mająca wspólnego). Ale nawet relatywizm etyczny, przyjmuje że postawy etyczne są kwestią pewnej społecznej konwencji (co przypomina nieco postawę nominalistów, jeśli chodzi o realne istnienie pojęć). Więc znowu nie wiem, gdzie ma tkwić jakiś spór filozoficzny.
realista (85 punktów)

>Co do nominalizmu i realizmu -- są to postawy filozoficzne występujące w sporze o uniwersalia (gdzieś IX-XII wiek). Nie wiem jaki mają mieć związek (i czy można je dowolnie wybierać, a nie opierając się na głębszych przesłankach) z zasadami etycznymi.

Twoja wiedza z zakresu historii filozofii rozpoczyna się chyba w IXw ne. zapewne slyszaleś o kimś takim jak Sokrates który to żyl w latach 469 399 pne. a nie w IX w. i chyba będe ci musial wytumaczyć że to on byl ojcem realizmu i przes cale swoje życie podważal zasady nominalistów czyli sofistów

student
Trepek (76 punktów)
>Twoja wiedza z zakresu historii filozofii rozpoczyna się chyba w IXw ne. zapewne slyszaleś o kimś takim jak Sokrates który to żyl w latach 469 399 pne. a nie w IX w. i chyba będe ci musial wytumaczyć że to on byl ojcem realizmu i przes cale swoje rzycie podwarzal zasady nominalistów czyli sofistów

Widzisz i to najlepszy dowód na to ,że pojęcie etyki czy moralności jest zmienne. Weźmy np. wpomnianych wcześniej homoseksualistów ,którzy teraz są atakowani prawie ze wszystkich stron, przez kościół i przez tak zwanych moralistów, skoro już tak lubisz te słowo. Tyle ,że w tej twojej wypowiedzi jest jedna nieścisłość, bo widzisz....Sokrates był gejem o ile te pojęcie jest wogóle precyzyjne. Nawet chyba w którymś z artykułów na tej stronie jest to opisane. Było to jak najbardziej normalne w tamtych czasach, chociaż jego zaangażowanie wychodziło dalej poza ówczesne normy ,które nakazywały pozostawić swojego partnera gdy ten kończył 20lat. W tamtych czasach była to powszechnie przyjęta forma pedofilji. On ze swoim partnerem pozostał do późnych lat narażając się na nagane społeczeństwa. Więc widzisz ,że tolerancja to coś zmiennego. Nie wyobrażam sobie np. pedofilii w dzisiejszych czasach, w których ludzie napewno nadużywali by tego prawa krzywdząc dzieci. To była by chyba jedna z najohydniejszych i najbardziej krzywdzących zbrodni. Ale w tedy to był powód do dumy zarówna dla mężczyzny jak i chłopaka. Nikomu nie działa się krzywda ,wszystko opierało się właśnie na wymienionych przez Ciebie zasadach etycznych ,które nakazywały wychowywać i otaczać opieką wybranego chłopaka. Tak więc to ludzie kształtują pojęcie zła czy dobra a nie tak jak każe nam pojmować to kościół ,że są to prawa odwieczne i niezmienne.
realista (85 punktów)
>>Twoja wiedza z zakresu historii filozofii rozpoczyna się chyba w IXw ne. zapewne slyszaleś o kimś takim jak Sokrates który to żyl w latach 469 399 pne. a nie w IX w. i chyba będe ci musial wytumaczyć że to on byl ojcem realizmu i przes cale swoje rzycie podwarzal zasady nominalistów czyli sofistów
>Widzisz i to najlepszy dowód na to ,że pojęcie etyki czy moralności jest zmienne. Weźmy np. wpomnianych wcześniej homoseksualistów ,którzy teraz są atakowani prawie ze wszystkich stron, przez kościół i przez tak zwanych moralistów, skoro już tak lubisz te słowo. Tyle ,że w tej twojej wypowiedzi jest jedna nieścisłość, bo widzisz....Sokrates był gejem o ile te pojęcie jest wogóle precyzyjne. Nawet chyba w którymś z artykułów na tej stronie jest to opisane. Było to jak najbardziej normalne w tamtych czasach, chociaż jego zaangażowanie wychodziło dalej poza ówczesne normy ,które nakazywały pozostawić swojego partnera gdy ten kończył 20lat. W tamtych czasach była to powszechnie przyjęta forma pedofilji. On ze swoim partnerem pozostał do późnych lat narażając się na nagane społeczeństwa. Więc widzisz ,że tolerancja to coś zmiennego. Nie wyobrażam sobie np. pedofilii w dzisiejszych czasach, w których ludzie napewno nadużywali by tego prawa krzywdząc dzieci. To była by chyba jedna z najohydniejszych i najbardziej krzywdzących zbrodni. Ale w tedy to był powód do dumy zarówna dla mężczyzny jak i chłopaka. Nikomu nie działa się krzywda ,wszystko opierało się właśnie na wymienionych przez Ciebie zasadach etycznych ,które nakazywały wychowywać i otaczać opieką wybranego chłopaka. Tak więc to ludzie kształtują pojęcie zła czy dobra a nie tak jak każe nam pojmować to kościół ,że są to prawa odwieczne i niezmienne.
>
Nie nie nie drogi przyjacielu widzę ze mało rozumiesz z tego, co piszesz po pierwsze Sokrates nie byl gejem tylko pedofilem jak by był gejem to by, nie miał żony po drugie w tych czasach w Atenach panował kult ciała umięśnionego wysportowanego itp. Po trzecie młodzi chłopcy zostawali z swoim partnerem przez dłuższy czas gdyż uważano, że ten jako starszy i doświadczony może go więcej nauczyć po czwarte mi nie chodzi o prywatne życie Sokratesa tylko o to, o czym uczył przede wszystkim o jego zasady moralne, które w jego ujęciu były NIEZMIENNE I WIECZNE nie zmieniaj filozofii starożytnej jak mi nie wierzysz to odsyłam do bezpośrednich dialogów Platona(nie zostaly one napisane przez Kościól żebyś nie wydawal pochopnych sądów), które też wpajał młodym ludziom skoro jesteś takim znawcą Sokratesa to nie pamiętasz już, za co Sokrates zginął (oficjalnie) po piąte nie zapominaj o tym, że Sokratesa dosyć często porównuje się pod względem nauk do CHRYSTUSA PANA i mógłbym wymieniać jeszcze dalej, więc przyjacielu zrozum najpierw, o co mi chodzi


student
Trepek (76 punktów)
>>Nie nie nie drogi przyjacielu widzę ze mało rozumiesz z tego, co piszesz po pierwsze Sokrates niebyl gejem tylko pedofilem jak by był gejem to by, niemiał żony po drugie w tych czasach w Atenach panował kult ciała umięśnionego wysportowanego itp. Po trzecie młodzi chłopcy zostawali z swoim partnerem przez duszy czas gdyż uważano, że ten jako starszy i doświadczony może go więcej nauczyć po czwarte mi niechodzi o prywatne życie Sokratesa tylko oto, o czym uczył przedewszystkim o jego zasady moralne, które w jego ujęciu były NIEZMIENNE I WIECZNE niezmieniaj filozofii starożytnej jak mi nie wierzysz to odsyłam do bezpośrednich dialogów Platona(niezostaly one napisane przez Kościul żebyś niewydawal pochopnych sądów), które też wpajał młodym ludziom skoro jesteś takim znawcą Sokratesa to niepamiętasz już, za co Sokrates zginol(oficjalnie) po piąte niezapominaj o tym, że Sokratesa dosyć często porównuje się pod względem nauk do CHRYSTUSA PANA i mógłbym wymieniać jeszcze dalej, więc przyjacielu zrozum najpierw, o co mi chodzi
>
student

Po pierwsze bzdurą jest mówienie że nie był gejem bo miał żonę ale był pedofilem bo zadawał się z chłopcami. Oba pojęcia te, jak już napisałem wcześniej nie są sprecyzowane i w zależności od czasów w jakich żyjemy ich przesłanie jest inne a mówienie że powodem tych związków był tylko kult umięśnionego ciała jest czymś całkowicie mylnym. Taki był schemat ówczesnej rodziny, na którą składał się mąż, żona ,kochanki i jego "podopieczni" chłopcy. I było to jak najbardziej etyczne. Nie chodziło w tych związkach jedynie o seks, lecz o cały system wychowania. Napisałeś ,że zostawali przez dłuższy czas ze swoimi opiekunami. Masz rację, to pewnie moja wina bo nie sprecyzowałem tego wcześniej. Chodziło mi o to że po osiągnięciu ,dojrzałości za jaką kiedyś uważano uzyskanie pełni praw obywatelskich ,ich stosunki miały pozostać czysto platoniczne. W przypadku Sokratesa jednak wiemy ,że tak się nie stało. Na pewno kochał też swoją żonę. Rzeczywiście wtedy nie było podziału na geje ,lesbijki itd. ponieważ wychodzono z założenia ,że człowiek z natury jest biseksualny. Napisałeś, że nie chodzi Tobie o o jego prywatne życie lecz o to co nauczał. A na czym niby mielibyśmy się skupić i opierać jak właśnie nie na jego prywatnym życiu które jest potwierdzeniem jego nauki. Rozbieżność między głoszoną nauką a swoim prywatnym postępowaniem jest charakterystyczna (tu nie chciałbym bym być złośliwy) dla kościoła katolickiego, zresztą nie tylko katolickiego. Napisałeś jeszcze ,że Sokratesa porównuje się często do nauk Chrystusa. Kto go porównuje -to wiadomo, wszystko można interpretować na własny użytek. Niepotrzebnie ta rozmowa zeszła na tor antyklerykalizmu, być może to moja wina, ale sednem tej rozmowy jest pojmowanie tolerancji, etyki czy moralności ,które na pewno nie sa czymś stałym. To ludzie je kreują aby zapewnić sobie ład społeczny dla dobra ogółu.
Leśny
Po co karmiecie trola?
kuter (330 punktów)
>Po co karmiecie trola?
O Sokratesie mowa - myslę ,że należałoby się dopytać o szczegóły owej Prawdy Absolutnej oraz Ponadczasowej Jedyniesłusznej Moralności .


rafa04
Leśny
To zwykły przypadek syndromu betonowej głowy. Betonowa głowa wchodzi do sieci z zamiarem głoszenia swojej prawdy i jedynie słusznej wizji świata. Kiedyś dyskutowałem z takimi ludźmi, ale po doswiadczeniach nabralem przekonania, ze to nie ma sensu. Jedyne co mozna zrobic to prostowac głupoty, zeby postronni, "poszukujacy" czytelnicy nie doznali skrzywienia. Pytanie gdzie to prostowac:

--Na forach typu onet nie ma sensu.
--Na forach typu IVRP, Eurojihad itp. tez nie ma sensu bo sami moderatorzy sa ludzmi mentalnie skrzywionymi.
--Na forum typu "racjonalista" moderacja powinna ciac takie posty. Po prostu. Ludzie tylko czas marnuja, a forum sie zasmica.

PS. Nie najlepiej przemyslana struktura wizualna forum oraz tolerancja dla spamu powoduje, ze ciekawe tematy sa wypierane przez słabiutenkie. Forum racjonalisty momentami przypomina forum onetu.
S[Pi]noiseNie znoszę tolerancji i litości
Samo pojęcie "tolerancji" ma w sobie pewną pułapke znaczeniową. Bo czymże jest tolerancja? Zgodą na zachowanie odmienne od zachowania TOLERUJĄCEGO, którą wydaje tenże TOLERUJĄCY. Całkiem tak jakby mówił TOLERUJĘ i jestem wspaniały bo przecież mógłbym NIE TOLEROWAĆ. Człowiek w swym pojęciu tolerancyjny pozwala sobie na bycie sędzią czyjegoś zachowania. Problem - w moim odczuciu - polega na społecznej ekspansywności i agresji człowieka europejskiego, oraz nieujarzmionej, misjonarskiej chęci do poprawiania życia innych, przy użyciu własnych wzorców. Stąd biorą się dwa pojęcia, których szczerze nie znoszę: litość i tolerancja.
AstralStorm (558 punktów)Odp: Nie znoszę tolerancji i litości
>Samo pojęcie "tolerancji" ma w sobie pewną pułapke znaczeniową. Bo czymże jest tolerancja? Zgodą na zachowanie odmienne od zachowania TOLERUJĄCEGO, którą wydaje tenże TOLERUJĄCY. Całkiem tak jakby mówił TOLERUJĘ i jestem wspaniały bo przecież mógłbym NIE TOLEROWAĆ.

No tak. Jesteś wspaniały - i co z tego?

Do tolerancji powinno się dopisać dialog - dyskutujesz z resztą. Dyskusja polega też na słuchaniu.

> Człowiek w swym pojęciu tolerancyjny pozwala sobie na bycie sędzią czyjegoś zachowania.

Nie. Właśnie nie, może uznać, że mu się nie podoba co najwyżej Nie będzie zabraniał czy nakazywał - co czyni sędzia.
Może najwyżej pokazać inne wyjście, inny sposób, ale nie będzie do niego na siłę namawiał. Niechciany, zacznie robić coś bardziej użytecznego.

> Problem - w moim odczuciu - polega na społecznej ekspansywności i agresji człowieka europejskiego, oraz nieujarzmionej, misjonarskiej chęci do poprawiania życia innych, przy użyciu własnych wzorców.

Ależ właśnie tolerancja polega na tym, żeby nie poprawiać życia innym. Szczególnie na siłę. Nikt natomiast nie zabrania pokazywania np. kobiet sukcesu Zachodu mieszkankom terenów muzułmańskich, bez dopisku "Dzieło Szatana".


Moim zadaniem nie jest z tobą walczyć, zmienić ciebie czy podporządkować.
Moim zadaniem jest nauczyć ciebie myśleć samodzielnie w wybrany przez ciebie sposób.
Wtedy będziemy mogli dyskutować.
placownik (17853 punktów)Odp: nie lubie tolerancji

>--Na forum typu "racjonalista" moderacja powinna ciac takie posty. Po prostu. Ludzie tylko czas marnuja, a forum sie zasmica.

   Zawsze jeśli uważasz, że post kwalifikuje się do wycięcia, możesz zwrócić się o to do kolegium moderatorów. Z podaniem paragrafu Regulaminu Forum naruszanego przez dany post.

   Betonowe głowy - czyli dyskutanci, których nie potrafisz lub nie chce ci się ich przekonywać bądź też tacy, którzy nie chcą dać się przekonać, mają takie samo prawo do wypowiedzi jak wszyscy inni, o ile stosują się do Regulaminu.

   Może zabrzmi to naiwnie, ale chciałbym, aby forma w jakiej prowadzone są dyskusje na Forum miała walor edukacyjny. I to nie tyle dla dyskutantów, ile dla licznej i zróżnicowanej, mam wrażenie, grupy biernych obserwatorów. Są wśród nich tacy, którzy - nierzadko z trudem - zmagają się dopiero z programem gimnazjum, jak i tacy, którzy pojedli już wszystkie rozumy i swoje wiedzą. Postulowane przez Ciebie cięcie postów byłoby, zwłaszcza dla nich, złą lekcją prowadzenia dyskusji.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
realista (85 punktów)
>To zwykły przypadek syndromu betonowej głowy. Betonowa głowa wchodzi do sieci z zamiarem głoszenia swojej prawdy i jedynie słusznej wizji świata. Kiedyś dyskutowałem z takimi ludźmi, ale po doswiadczeniach nabralem przekonania, ze to nie ma sensu. Jedyne co mozna zrobic to prostowac głupoty, zeby postronni, "poszukujacy" czytelnicy nie doznali skrzywienia. Pytanie gdzie to prostowac:
>--Na forach typu onet nie ma sensu.
>--Na forach typu IVRP, Eurojihad itp. tez nie ma sensu bo sami moderatorzy sa ludzmi mentalnie skrzywionymi.
>--Na forum typu "racjonalista" moderacja powinna ciac takie posty. Po prostu. Ludzie tylko czas marnuja, a forum sie zasmica.
>PS. Nie najlepiej przemyslana struktura wizualna forum oraz tolerancja dla spamu powoduje, ze ciekawe tematy sa wypierane przez słabiutenkie. Forum racjonalisty momentami przypomina forum onetu.
Tak kochasz tolerancje a z drugiej strony jesteś niedości że wulgarny to jeszcze MAŁO TOLERANCYJNY teraz chyba już rozumiesz że są w życiu rzeczy ważniejsze niż tolerancja spróbuj to zrozumieć nie graj ważniaka i tyle się nie denerwuj pozdrowienia

student
Zuzanna
Tolerancja to ważny aspekt życia społecznego.Z jednej strony pozwala ona na autonomię jednostek,które nie raz mają rację,a z drugiej strony doprowadza do rozszerzania się za pośrednictwem tych autonomicznych jednostek idei spaczonych,bowiem i takie istnieją.
Czy tolerancja jest dobra,bądź zła??
Takiej odpowiedzi nie można udzielić. Można za to powiedzieć,że każdy człowiek ma prawo do wolności(choć dla mnie to czysta utopia),m prawo być sobą.
Pytanie,jakie należy zadać brzmi: Do jakiego stopnia możemy być tolerancjyjni?
I tu także odpowiedź nie jest jednoznaczna,bowiem każda jednostka, bądź grupa posiada inne morały. Z pewnością jednak można stwierdzić,że tolerancja kończy się wtedy,kiedy zostaje pzrekroczona wolność i dobro osobiste drugiego człowieka( Skrajny przykład: kiedy ekshibicjonista zaczyna dotykac mnie swymi narządami płuciowymi,to mnie uraża, więc to kończy moją tolerancję względem tegoż ekshibicjonisty).
realista (85 punktów)
>Pytanie,jakie należy zadać brzmi: Do jakiego stopnia możemy być tolerancjyjni?

Uważam, że pytanie przez ciebie zadane jest bardzo dobre. Moja odpowiedź w tym aspekcie jest bardzo podobna do twojej, uważam np., że zachowania homoseksualistów można tolerować, ja je toleruje, ale nie akceptuje, jeśli ktoś jest inny i ma tego świadomości i chce taki być i nie krzywdzi innych(według mnie homoseksualiści nikogo nie krzywdzą, ale demoralizują młodzież) to trudno ale taka osoba nie może mnie zmusić do tego bym akceptował wszystkie jej pomysły. Parady, spotkania w szkołach,(co według mnie jest skandalem) żeby tylko pokazać swoją seksualności publicznie i np. takim zachowaniem naruszają moralności - cnotę- i jak organizatorzy takich parad dobrze wiedzą, że Polska jest krajem mocno katolickim i nawet słyszałem kiedyś jak chcieli zorganizować przemarsz w dniu jakiegoś święta(nie pamiętam już, jakiego) w Krakowie i tymże oto czynem udowodnili, że to oni są całkowicie beztolerancyjni gdyż przekładają promowanie swoich poglądów seksualnych przed 1000letnią kulturę katolicką w Polsce, która to ma miliony wyznawców i która nawołuje do przeciwstawnych idei moralności etyki i cnoty. W takim oto przykładzie sprawa tolerancji staje się bardzo kontrowersyjna gdyż ludzie propagujący tolerancję sami nie są tolerancyjni i właśnie, dlatego tolerancji nie można stawiać w jednym szeregu z moralnością, tolerancja jest częścią składową moralności, bez etyki cnoty niema tolerancji jest tolerancyjny chaos, który każdy interpretuje na swój sposób.
Jesteś pierwszą osobą na tym Forum, która rozumie moje poglądy

student
Trepek (76 punktów)
W twojej wypowiedzi są same sprzeczności. Jak możesz mówić ,że tolerujesz homoseksualizm , ale uważasz ,że demoralizuje młodzież? No to przepraszam ale czegoś nie czaję...
Człowieku w jaki sposób oni demoralizują tą młodzież? Myślisz ,że skoro młodzież dowie się coś o odmiennościach seksualnych ,że to zwykle zachowujący sie ludzie a jedyne co ich różni to właśnie owa orientacja to taki chłopak załóżmy powie sobie- "cholercia ,a co tam rzucę swoją dziewczynę i prześpie się z Heńkiem."? Homoseksualizm to nie przyzwyczajenie ani moda. Są różne zdania jedni mówią ,że to geny, tacy się już rodzimy. Drudzy mówią ,że zmiany zachodzą podczas naszych najmłodszych lat (1-4) , prawda jest pewnie pośrodku. Ale twierdzenie np. naszego "wspaniałego" prezydenta,że geji nie można tolerować bo będzie ich coraz więcej i nasz gatunek wiginie są równie głupie co niedorzeczne. W krajach gdzie związki są legalne i gdzie w szkołach na lekcjach etyki naucza się między innymi tolerancji dla odmienności seksualnych procent geji wcale się nie zwiększył. Więc te spotkania w szkołach nie są po to aby demoralizować ale po to ,żeby uzmysłowić ,od najmłodszych lat ,że każdy zasługuje na szacunek i że ludzie są różni co nie oznacza ,że źli. Napisałeś ,że taka osoba nie może Cie zmusić byś akceptował jej pomysły. Zgadzam się w 100%. Tylko powiedz mi co oni Tobie narzucają? Nie wiem , namawiają Cie żebyś zmienił orientacją czy jak? Parady też są przez Ciebie źle pojmowane. W ogóle słowo parada jest mylna. To są bardziej marsze. One nie są po żeby oni sie chwalili tym homoseksualizmem tylko po to żeby pokazać ,że istnieją i proszą o odrobine szacunku. Jeśli zachowywali by sie jakoś obscenicznie to byłbym pierwszym który by zadzwonił po policje albo do burmistrza. Ale oni tam tylko idą więc o co ci biega? Jak takim zachowaniem mają naruszać moralność. Wyszli z domu , powiedzieli ,że są inni i tym naruszyli twoje chore pojęcie o moralności?
realista (85 punktów)
>W twojej wypowiedzi są same sprzeczności. Jak możesz mówić ,że tolerujesz homoseksualizm , ale uważasz ,że demoralizuje młodzież? No to pszepraszam ale czegoś nie czaję...
czytaj uważnie yoleruje ale nie akceptuje
>Człowieku w jaki sposób oni demoralizują tą młodzież? Myślisz ,że skoro młodzież dowie się coś o odmiennościach seksualnych ,że to zwykle zachowujący sie ludzie a jedyne co ich różni to właśnie owa orientacja to taki chłopak załóżmy powie sobie- "cholercia ,a co tam rzucę swoją dziewczynę i prześpie się z Heńkiem."? Homoseksualizm to nie przyzwyczajenie ani moda. Są różne zdania jedni mówią ,że to geny, tacy się już rodzimy. Drudzy mówią ,że zmiany zachodzą podczas naszych najmłodszych lat (1-4) , prawda jest pewnie pośrodku.
Narzucając młodym ludzią swoje nienaturalne poglądy sprzeczne z etyką a młodzi a młodzi ludzie wbrew twojemu twierdzeniu są bardzo podatni
W krajach gdzie związki są legalne i gdzie w szkołach na lekcjach etyki naucza się między innymi tolerancji dla odmienności seksualnych procent geji wcale się nie zwiększył.
Skąd masz takie dane???????????????

Więc te spotkania w szkołach nie są po to aby demoralizować ale po to ,żeby uzmysłowić ,od najmłodszych lat ,że każdy zasługuje na szacunek i że ludzie są różni co nie oznacza ,że źli.

od najmłodszych lat trzeba uzmysłowić młodych co jest dobre a co złe szacunek jest ważny ale on nie istnieje bez etyki i cnoty ty szanujesz np Stalina bo ja nie ponieważ zachowywał się wbrew zasadom moralnym

Napisałeś ,że taka osoba nie może Cie zmusić byś akceptował jej pomysły. Zgadzam się w 100%. Tylko powiedz mi co oni Tobie narzucają?
Swoje poglądy a ja i kilkanaście milionów Polaków sobie tego nie życzymy

Parady też są przez Ciebie źle pojmowane. W ogóle słowo parada jest mylna. To są bardziej marsze. One nie są po żeby oni sie chwalili tym homoseksualizmem tylko po to żeby pokazać ,że istnieją i proszą o odrobine szacunku. Jeśli zachowywali by sie jakoś obscenicznie to byłbym pierwszym który by zadzwonił po policje albo do burmistrza. Ale oni tam tylko idą więc o co ci biega? Jak takim zachowaniem mają naruszać moralność. Wyszli z domu , powiedzieli ,że są inni i tym naruszyli twoje chore pojęcie o moralności?

Odpowiedź na to pytanie trochę rozwinę słyszałeś kiedyś o czymś takim jak ewolucja w eur. Zach. A dokładnie Holandii jak by wrócić w przeszłości to jestem pewien, że marsze wyglądały tak niewinnie jak u nas w kraju po jakimś czasie uzyskały akceptację społeczną potem sodomiści uzyskali prawa legalnych związków itp. I popatrz tylko jak dziś wyglądają parady w Holandii kiedyś widziałem jedną w TV mało brakło i bym zwymiotował wiesz, co tam zobaczyłem po prostu ZBOCZENIE Seksualne najbardziej utkwiło mi w głowie jak dwóch pederastów w przepraniu księży dotykało się w intymny sposób i całowało powiedz mi to jest tolerancja i szacunek odpowiedz mi na to pytanie??????????????????????? I jak byśmy im w Polsce na to pozwolili to była by taka sama EWOLUCJA zapewniam cię oni do tego dążą przykład ta słynna zboczona ulotka rozdawana ostatnio w szkołach(nie wiem czy o tym słyszałeś) propagowana przez pana Biedronia słyszałem jeszcze o wielu takich przypadkach i przed tym młodzież powinna być BRONIONA
>


student
Trepek (76 punktów)
Nie słyszałem o tej ulotce.Za to słyszałem o ulotce stowarzyszenia im Piotra Skargi rozsyłanej do szkół.Przeczytaj sobie tę ulotkę. Zobaczysz jak katolickie stowarzyszenie może zbesztać ludzką godność. To właśnie przed takim czymś powinna być chroniona młodzież. Przed ludźmi , którzy uważają ,że tylko ich racja jest jedyna i słuszna. Którzy pod pretekstem pobożności i religi szerzą nienawiść wobec innych, a sami mają te zasady głeboko w powarzaniu. Którzy nie zmuszają Cie do myślenia tylko narzucają Ci utarte regułki. Nie ważne czy są one dobre czy złe ,ważne że są ich . Ktoś chyba musiał zainteresować się tą rozmową bo zamieszczono tu ciekawy artykuł o źródłach praw moralnych. Przeczytaj sobie może coś zrozumiesz. To było po pierwsze teraz po drugie. Tor tej dyskusji schodzi naprawdę na populizm. Najbardziej rozbawił mnie twój tekst o "ewolucji". Człowieku, ogromny wpływ na kształt poszczególnych grup ma ogół społeczeństwa. Holandia słynie ze swojej liberalności. Społeczeństwo na to pozwala więc tak tam jest. Też widziałem reportarz z takiej parady i niektórzy z nich rzeczywiście zachowywali się skandalicznie. Ale to wszystko zależy od kultury i mentalności narodowej. Nieznaczy to ,że w Polsce było by to samo. Powtarzasz slogany żywcem wyjęte z ust populistów i eurosceptyków.To jakie cechy przejmiemy od naszych sąsiadów zależy tylko i wyłącznie od nas samych. Pozatym ciągle mówimy o homoseksualistach a przecież tu chodzi o coś więcej.Tak samo powinien być rozwiązany problem aborcji. Ale oczywiście Ty jako wzór cnót będziesz pewnie pouczał o moralnych przesłankach, jaki to haniebny czyn. Tyle ,że to nie Ty będziesz miał zniszczone życie. Nie Ty będzie w skórze tej dziewczyny i nie Ty będziesz w skórze tego niechcianego dzieciaka. Tak samo nie Ty bedziesz w skórze tego geja lub lesbijki która dostaje po głowie kamieniem i którą się opluwa. Tyle że to kiedyś się zemści na Tobie. Bo kiedyś napewno ,jak już wcześniej napisałem, Ty też znajdziesz się poza nawiasem. Tylko wiesz co....wtedy wszyscy będą mieli to głęboko w dupie i zrozumiesz że sam się do tego przyczyniłeś. Najlepiej to wogóle nie wychodź z domu bo ,broń boże ,po drodze z warzywniaka do kościoła jeszcze nam tu ewoluujesz i dopiero będzie...
rana (113 punktów)
>czytaj uważnie yoleruje ale nie akceptuje

to tak można? jasne, gdybyś tylko mógł przestać tolerować i dać upust swojemu brakowi akceptacji to stałbyś się pewnie następcą Hitlera walczącym w obronie moralności i uniwersalnego dobra. ale nie możesz, bo za dużo homo biega po tym świecie.

>Narzucając młodym ludzią swoje nienaturalne poglądy sprzeczne z etyką a młodzi a młodzi ludzie wbrew twojemu twierdzeniu są bardzo podatni

i jak się narzucają? że buzi sobie dają na przystanku? że tzw.parady sobie chcą urządzać? swoją drogą po to właśnie owe parady, żeby tych całujących się na przystanku nie zwijała zaraz policja, jak się jakiś praworządny obywatel obruszy.

>od najmłodszych lat trzeba uzmysłowić młodych co jest dobre a co złe szacunek jest ważny ale on nie istnieje bez etyki i cnoty ty szanujesz np Stalina bo ja nie ponieważ zachowywał się wbrew zasadom moralnym

co jest dobre a co jest złe? dwaj zakochani mężczyźni, którzy są towarzyszami życiowymi, wspierają się i rozumieją, obdarzają czułością są źli bo to geje. małżeństwo heteroseksualne, gdzie on tłucze ją, albo ona jego i jeszcze się dzieciom przy okazji dostaje jest dobre - bo hetero i przed obliczem boga zawarte. zrozum - dobro i zło to całkowicie subjektywistyczne pojęcia, cnota i moralność często są fałszywie pojmowane.

>Swoje poglądy a ja i kilkanaście milionów Polaków sobie tego nie życzymy

to już nawet wobec poglądów nie ma tolerancji w Polsce? nie można wyrazić swojej opinii? a już broń boże zastosować się do niej? ale jasne:"jak ci się nie podoba to wypierdalaj". te kilkanaście milionów szarych twarzy nie pozostawia innego wyboru.

>I popatrz tylko jak dziś wyglądają parady w Holandii kiedyś widziałem jedną w TV mało brakło i bym zwymiotował wiesz, co tam zobaczyłem po prostu ZBOCZENIE Seksualne najbardziej utkwiło mi w głowie jak dwóch pederastów w przepraniu księży dotykało się w intymny sposób i całowało powiedz mi to jest tolerancja i szacunek odpowiedz mi na to pytanie???????????????????????

nie możesz oceniać całej grupy po kilku ćwokach, których wzięło na skandalizowanie społeczeństwa. większość homoseksualistów to spokojni ludzie, chcą mieć swój domek, pracę i parę - a że tej samej płci... czy to ważne? krzywdzą cię tym, że się kochają? ogólnie też nie jestem przychylnie nastawiona do tych, co się przebierają za pajaców i depczą święte symbole, a to z jednej prostej przyczyny - przykładają się w ten sposób do tego, że tacy jak ty mają się do czego przyczepić i robić z igły widły.

>I jak byśmy im w Polsce na to pozwolili to była by taka sama EWOLUCJA zapewniam cię oni do tego dążą przykład ta słynna zboczona ulotka rozdawana ostatnio w szkołach(nie wiem czy o tym słyszałeś) propagowana przez pana Biedronia słyszałem jeszcze o wielu takich przypadkach i przed tym młodzież powinna być BRONIONA

czekam z utęsknieniem na dzień kiedy w Polsce się będzie pozwalać na cokolwiek, ale to najpierw społeczeństwo musi ewoluować, odkleić ucho od głośnika Radia Maryja i zacząć patrzeć na świat swoimi oczami. a co do młodzieży - jak rozumiem chciałbyś rozwinąć nad nią swe opiekuńcze skrzydełka? a to nie na tym polega zabawa, wiesz? nie na chronieniu przed "złem" lecz na doświadczeniu na własnej skórze.
Trepek (76 punktów)
Dzięki już myślałem ,że nikt mnie nie wesprze na tym forum. Zgadzam się z Tobą.Z jednym wyjątkiem. Oprócz tego fragmentu o robieniu cokolwiek w Polsce, bo to jednak troche anarchizmem zalatuje. Ale wiem co miałaś na myśli poprostu źle ubrałaś to w słowa. I trochę nie zgadzam się z tą opinią na temat młodzieży. Bo wiesz, młodzież, jeśli jest taka możliwośc powinno się chronić, tylko nie na zasadzie "tatusia", który przychodzi i mówi: " Drogie dzieci to jest złe ,a to jest dobre". Tylko na tym aby pokazywać im problemy i aby sami mogli to ocenić. Powinno się ich uczyć szacunku dla drugiego człowieka i co najważniejsze empatii, wczuwania się w położenie innych i w ich problemy z jakimi się spotykają. Pozdrawiam.
Gowfrog (113 punktów)
>Oprócz tego fragmentu o robieniu cokolwiek w Polsce, bo to jednak troche anarchizmem zalatuje. Ale wiem co miałaś na myśli poprostu źle ubrałaś to w słowa.

hmm? mógłbyś rozwinąć? posądzanie mnie o anarchizm wywołuje we mnie żywe zainteresowanie, skąd te podejrzenia?

>I trochę nie zgadzam się z tą opinią na temat młodzieży. Bo wiesz, młodzież, jeśli jest taka możliwośc powinno się chronić, tylko nie na zasadzie "tatusia", który przychodzi i mówi: " Drogie dzieci to jest złe ,a to jest dobre". Tylko na tym aby pokazywać im problemy i aby sami mogli to ocenić. Powinno się ich uczyć szacunku dla drugiego człowieka i co najważniejsze empatii, wczuwania się w położenie innych i w ich problemy z jakimi się spotykają. Pozdrawiam.

może istotnie się zagalopowałam, ale uważam, że nic tak nie uczy, jak cięgi zbierane na własnym grzbiecie. a juz zwłaszcza w przypadku młodzieży, która i tak starych nie słucha, burza hormonów i te sprawy - trudno jest chronić młodzież przed nią samą. ale jeśli chodzi o uczenie szacunku i empatii, jestem jak najbardziej za - i to powinno się robić od wieku niemowlęcego, na własnym przykładzie, czyli, jeśli ty szanujesz innych ludzi to twoje dziecko też ich będzie szanowac.
pozdr ;*
realista (85 punktów)
>Dzięki już myślałem ,że nikt mnie nie wesprze na tym forum. Zgadzam się z Tobą.Z jednym wyjątkiem. Oprócz tego fragmentu o robieniu cokolwiek w Polsce, bo to jednak troche anarchizmem zalatuje. Ale wiem co miałaś na myśli poprostu źle ubrałaś to w słowa. I trochę nie zgadzam się z tą opinią na temat młodzieży. Bo wiesz, młodzież, jeśli jest taka możliwośc powinno się chronić, tylko nie na zasadzie "tatusia", który przychodzi i mówi: " Drogie dzieci to jest złe ,a to jest dobre". Tylko na tym aby pokazywać im problemy i aby sami mogli to ocenić. Powinno się ich uczyć szacunku dla drugiego człowieka i co najważniejsze empatii, wczuwania się w położenie innych i w ich problemy z jakimi się spotykają. Pozdrawiam.
>
Jak byś młodzieży dał wolną ręke w wychowaniu to proszę bardzo chciałbym cię zobaczyć w tym młynie jak cię gnoją ty byś im o miłości a oni by cię besztali od zarania dziejów jest dyscyplina twoje liberalne podejście było by jeszcze gorsze

student
Trepek (76 punktów)
Nie mam nic przeciwko dyscyplinie pod warunkiem ,że mieści się w granicach rozsądku. Miałem na myśli to,że młodzież powinno od najmłodszych lat uczyć się odpowiedzialności i samodzielności. Rozumujesz podobnie jak nasz rząd- "Młodzież jest skora do przemocy więc stwórzmy komisje , która będzie im mówiła co jest złe a co dobre." -a oni na pewno sobie wezmą do serca co jakiś buc im powie. Sam widzisz ,że takie postępowanie jest jałowe. Za te pieniądze ,które zostaną wydane na tą komisję można by dotować wiele ośrodków pomocy dla młodzieży i zajęcia etyki w szkole, na których by się ich uczyło ,jak napisałem wcześniej odpowiedzialności za swoje czyny. To ,że ktoś im coś nakaże nie przyniesie żadnego skutku. Oni sami muszą to zrozumieć.
realista (85 punktów)
>Nie mam nic przeciwko dyscyplinie pod warunkiem ,że mieści się w granicach rozsądku. Miałem na myśli to,że młodzież powinno od najmłodszych lat uczyć się odpowiedzialności i samodzielności. Rozumujesz podobnie jak nasz rząd- "Młodzież jest skora do przemocy więc stwórzmy komisje , która będzie im mówiła co jest złe a co dobre." -a oni napewno sobie wezmą do serca co jakiś buc im powie. Sam widzisz ,że takie postępowanie jest jałowe. Za te pieniądze ,które zostaną wydane na tą komisję można by dotować wiele ośrodków pomocy dla młodzieży i zajęcia etyki w szkole, na których by się ich uczyło ,jak napisałem wcześniej odpowiedzialności za swoje czyny. To ,że ktoś im coś nakaże nie przyniesie żadnego skutku. Oni sami muszą to zrozumieć.

Doskonale się z tobą zgadzam właśnie o to mi chodzi o reformę polskiej edukacji gdzie obok nauczenia przedmiotów empirycznych stworzyło by się dobrą bazę do nauczania przedmiotów formalno logicznych gdzie zakres tych przedmiotów nie tyle by uczył wiedzy co wychowania zgodnego z zasadami moralnymi, i też jestem za tym że tworzenie nowych stanowisk rządowych jakiś tam komisji itp. nie ma żadnego sensu

student
placownik (17853 punktów)
Regulamin Forum
III. Obowiązki uczestników
§ 10. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi forum, a w szczególności:
c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi.

   Chcę Cię prosić o to, abyś stosował się do przytoczonego powyżej zapisu regulaminu.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Gowfrog (113 punktów)
>Doskonale się z tobą zgadzam właśnie o to mi chodzi o reformę polskiej edukacji gdzie obok nauczenia przedmiotów Empirycznych stworzyło by się dobrą bazę do nauczania przedmiotów formalno logicznych gdzie zakres tych przedmiotów nie tyle by uczył wiedzy co wychowania zgodnego z zasadami moralnymi, i też jestem za tym że tworzenie nowych stanowisk rządowych jakiś tam komisji itp. niema żadnego sensu

czy tego się nie robi? w ogólniaku mogłam wybrać na jakie zajęcia chcę chodzić - religia albo etyka. wybrałam etykę. ale w żadnym wypadku mnie tam nie wychowywano, pani która prowadziła zajęcia podawała nam zagadnienia takie jak aborcja, eutanazja etc. i my dyskutowaliśmy nad tym, co byłoby poprawne w danej sytuacji. nigdy nie doszliśmy do jednoznacznej konkluzji. szkoła nie powinna zajmować się wychowaniem dzieci, od tego jest instytucja zwana rodziną, ponadto czy znasz jakieś uniwersalne normy moralne, których można nauczać i które się sprawdzą w życiu codziennym? co kraj to obyczaj, za granicami Polski panują inne przyzwyczajenia, czy wszystkie są niemoralne? ponadto czas płynie i wszystko podlega zmianom, o czym zresztą pisano wcześniej. moralność każdy nosi w sobie, jest indywidualna i kształtowana doświadczeniami, spotkaniami z ludźmi etc. ktoś może mi wmawiać, że geje są niemoralni, ale jeśli ja tego tak nie widzę, jeśli moja skala oceny twierdzi coś wręcz odwrotnego, to znaczy, że uniwersalne normy etyczne to mrzonka.
pozdr ;*
ps. co to za komisje?
realista (85 punktów)

>czy tego się nie robi? w ogólniaku mogłam wybrać na jakie zajęcia chcę chodzić - religia albo etyka. wybrałam etykę. ale w żadnym wypadku mnie tam nie wychowywano, pani która prowadziła zajęcia podawała nam zagadnienia takie jak aborcja, eutanazja etc. i my dyskutowaliśmy nad tym, co byłoby poprawne w danej sytuacji. nigdy nie doszliśmy do jednoznacznej konkluzji. szkoła nie powinna zajmować się wychowaniem dzieci, od tego jest instytucja zwana rodziną, ponadto czy znasz jakieś uniwersalne normy moralne, których można nauczać i które się sprawdzą w życiu codziennym? co kraj to obyczaj, za granicami polski panują inne przyzwyczajenia, czy wszystkie są niemoralne? ponadto czas płynie i wszystko podlega zmianom, o czym zresztą pisano wcześniej. moralność każdy nosi w sobie, jest indywidualna i kształtowana doświadczeniami, spotkaniami z ludźmi etc. ktoś może mi wmawiać, że geje są niemoralni, ale jeśli ja tego tak nie widzę, jeśli moja skala oceny twierdzi coś wręcz odwrotnego, to znaczy, że uniwersalne normy etyczne to mrzonka.

Nie chodzi oto powiedziała pani, że w OGÓLNIAKU i że masz swoją świadomości moralną to jest trochę Kartezjański pogląd "myślę, więc jestem" a mi bardziej chodziło o koncepcje platońską, którą to widzimy w "Państwie", czyli edukacja młodzieży od najmłodszych lat od wtedy, kiedy rozpoczynają swoją edukację nie wiem od 6 czy7 roku życia wtedy możemy w nich ukształtować poglądy moralne takie dziecko to jak czysty zeszyt, który możemy zapisać samymi dobrymi rzeczami a następnie trzeba tą, że naukę o moralności ukształtowaną już od najmłodszych lat w rozumie takiego człowieka kontynuować oczywiste jest, że w ogólniaku to już za, późno bo wtedy już masz wyrobione poglądy, przeto co usłyszysz w TV itp. a co do rodziny to nie każdy rodzic jest filozofem lub etykiem z wykształcenia źle mnie zrozumiałaś nie o takie wychowanie mi chodziło.

student
Trepek (76 punktów)

Widzisz tylko to wszystko zależy co masz na myśli mówiąc poglądy moralne. Owszem można, a nawet trzeba ich nauczyć podstaw jakimi mają się kierować w życiu- czyli sposobu myślenia. Że dobro jest w cenie, że najważniejsze to żyć i dać żyć innym i ,że mają kierować się rozumem i wszystko spokojnie analizować. Ale nie dawać im gotowych rozwiązań, mówiąc ,że to jest a to nie jest moralne. Bo moralność ,czy tego chcesz czy nie będą tworzyć właśnie oni sami tak jak każde następne i poprzednie pokolenia. I znów wracamy do początku tej rozmowy. Tak można w nieskończoność...

P.s. (odpowiedź do "Gowfrog") Zgadzam się z Panią w 100%.
placownik (17853 punktów)

>takie dziecko to jak czysty zeszyt

   To twierdzenie nie ma oparcia w faktach. Jest fałszywe. Radzę zapoznać się z książką
Pascala Boyer'a I człowiek stworzył bogów lub Stevena Pinkera Tabula rasa.

   Dyskutując o rzeczach, o których brak Ci wiedzy, wprowadasz w błąd swojego dyskutanta. Mam nadzieję, że nieświadomie.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
gowfrog
>Nie chodzi oto powiedziała pani, że w OGÓLNIAKU i że masz swoją świadomości moralną to jest trochę Kartezjański pogląd "myślę, więc jestem"

w moim przypadku to raczej jestem, więc myślę...

>oczywiste jest, że w ogólniaku to już za, późno bo wtedy już masz wyrobione poglądy, przeto co usłyszysz w TV itp. a co do rodziny to nie każdy rodzic jest filozofem lub etykiem z wykształcenia źle mnie zrozumiałaś nie o takie wychowanie mi chodziło.

nigdy nie jest za późno drogi panie, wręcz przeciwnie. a moje poglądy nie wyrosły na kłamliwej telewizji, lecz na wnikliwej obserwacji otoczenia. i właśnie dzięki mojej mamie, która z zawodu jest technikiem rentgenowskim i nie ma wyzszego wykształcenia, ja zreszta też nie posiadam - to oznacza, że będę złą matką, bo nie jestem filozofem? mam wrażenie, że nie odebrałeś szkoły życia, życzę ci, byś miał jak najprędzej możliwość przejścia jakiegoś intensywnego kursu - konfrontacji twoich kulawych poglądów z rzeczywistością.
realista (85 punktów)
>a moje poglądy nie wyrosły na kłamliwej telewizji, lecz na wnikliwej obserwacji otoczenia. i właśnie dzięki mojej mamie, która z zawodu jest technikiem rentgenowskim i nie ma wyzszego wykształcenia, ja zreszta też nie posiadam - to oznacza, że będę złą matką, bo nie jestem filozofem? mam wrażenie, że nie odebrałeś szkoły życia, życzę ci, byś miał jak najprędzej możliwość przejścia jakiegoś intensywnego kursu - konfrontacji twoich kulawych poglądów z rzeczywistością.

Przeprasza, jeśli cię uraziłem, ale naprawdę mi w dalszym ciągu nie o to chodzi twoja matka na pewno jest wyjątkową osobą i bardzo dobrze cię wychowała, lecz nie każdy mały smyk ma okazje do wychowania w tak wspaniałych warunkach jak ty miałaś właśnie, dlatego mi chodzi o to, o czym wcześniej pisałem nie liczę się ja liczymy się my wszyscy żyjący w danym społeczeństwie i nasze wspólne dobro, dlatego jestem przeciwnikiem Kartezjańskiego JA JA JA ja jestem najważniejszy itp.

student
placownik (17853 punktów)

Regulamin Forum
III. Obowiązki uczestników
§ 10. Należy stosować się do zaleceń zawartych w instrukcji obsługi forum, a w szczególności:
c) cytować wyłącznie te fragmenty wypowiedzi rozmówcy, na które bezpośrednio udziela się odpowiedzi.

   Chcę Cię prosić o to, abyś stosowała się do przytoczonego powyżej zapisu regulaminu.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Elfir
Ja swiadome ksztaltowanie swoich pogladow na etyke i moralnosc rozpoczelam od ksiazek fantastycznych. Moze to brzmi niepowaznie, ale akurat poruszane w ksiazkach Strugackich, Asimova czy nawet Tolkiena problemy sklonily niedojrzala nastolatke do rozmyslania w wielkich problemach cywilizacji ludzkiej zanim dowiedziala sie o istnieniu szkol filozoficznych. Opierajac sie na tej literaturze zaszczepilam w sobie niechec do autokratyzmu, totalitaryzmu i narzucania sila rozwiazan majacych uszczesliwic ludzkosc, wynioslam szacunek wobec zycia i sprzeciw wobec kary smierci.
Pamietam jakie wrazenie wywarl na mnie cytat ze Strugackich:
"Kazda roumna istota etycznie jest rowna Tobie. Nie istnieje pytanie, czy istota ta jest lepsza czy gorsza, nawet jesli jej etyka i moralnosc rozni sie od twojej."
Trzymanie sie tych slow postawilam sobie za cel w zyciu, chociaz jak z kazdym idealem - dotrzymac w 100% nie jestem w stanie, czesto mam mnostwo watpliwosci. Ale niby watpliwosci dowodza rozumowania?

Zastanawia mnie fakt, ze dyskusja o tolerancji zeszla praktycznie na rozmowy o homoseksualizmie. To naprawde dziwne, ze ludzie podniecaja sie tak bardzo faktem co robi blizni w swoim lozku i z kim. Problem jak z prasy bulwarowej.

Dla mnie wiekszym problemem jest: czy tolerancyjne zezwalanie osobom wierzacym na okazywanie publicznie swojej wiary nie ogranicza jednoczesnie mojej wolnosci? Problemy Francji i Holandii w tej kwestii sa dla mnie na dzien dzisiejszy nierozwiazane z punktu mojej moralnosci.
realista (85 punktów)
>Zastanawia mnie fakt, ze dyskusja o tolerancji zeszla praktycznie na rozmowy o homoseksualizmie. To naprawde dziwne, ze ludzie podniecaja sie tak bardzo faktem co robi blizni w swoim lozku i z kim. Problem jak z prasy bulwarowej.

W 100% się z tobą zgadzam, więc po co te parady????????? Co mnie interesuje, co kto robi w łóżku przecież oni nie organizują tych parad po nic innego tylko po to by pokazać swą mniejszości SEKSUALNĄ a co to, kogo obchodzi nigdy nie widziałem żeby heteroseksualiści organizowali parady, bo, po co????????? Kogo to obchodzi tylko homoseksualiści coś tego nie rozumieją chce być sodomistą to proszę bardzo tylko niech swym zachowaniem nie demoralizuje młodzieży i nie narusza norm moralności społecznej

student
Gowfrog
>W 100% się z tobą zgadzam, więc poco te parady????????? Co mnie interesuje, co kto robi w łóżku przecież oni nie organizują tych parad po nic innego tylko po to by pokazać swą mniejszości SEKSUALNĄ a co to, kogo obchodzi nigdy nie widziałem żeby heteroseksualiści organizowali parady, bo, po co????????? Kogo to obchodzi tylko homoseksualiści coś tego nie rozumieją chce być sodomistą to proszę bardzo tylko niech swym zachowaniem nie demoralizuje młodzieży i nie narusza norm moralności społecznej

już rozumiem!! mam wrażenie, że rozumiem o co tu chodzi!! na nic nasze zamiary nawrócenia pana realnego na ścieżki tolerancji!! a to z tej prostej przyczyny, że pan realny zwyczajnie nie jest nietolerancyjny. jemu po prostu przeszkadza kupa ludzi przebrana za pajaców, zachowująca się skandalicznie na ulicy, deptająca święte symbole wiary, którą on szanuje - zupełnie bez potrzeby, bo przecież komu przeszkadza, kogo obchodzi co kto robi w łóżku! heteroseksualiści nie manifestują się ze swym heteroseksualizmem! homo do domu! stąd jeszcze może wyniknąć, że homoseksualiści są w ogóle przewrażliwieni na punkcie dyskryminacji, choć przecież nikt ich nie dyskryminuje, to oni są nietolerancyjni sami wobec siebie!! wyolbrzymiają własną odmienność!!
realista (85 punktów)
jemu po prostu przeszkadza kupa ludzi przebrana za pajaców, zachowująca się skandalicznie na ulicy, deptająca święte symbole wiary, którą on szanuje - zupełnie bez potrzeby,

Wolę szanować kulturę, która liczy sobie przeszło dwa tysiące lat i którą szanują miliardy ludzi i mówi ona o moralności i etyce niż grupę chłystków, którzy całą wieczności ukrywali się z swoimi zboczeniami

to oni są nietolerancyjni sami wobec siebie!!

Oni są nietolerancyjni wobec innych mocno cywilizowanych z wielowiekowymi tradycjami kultur mają ją gdzieś(w swoim ulubionym miejscu seksualnym)

A ty, co wolisz szamowac???????????????????????????????????????????????????????????????
>???????????????????????????????????????????????????


student
AstralStorm (558 punktów)
> jemu po prostu przeszkadza kupa ludzi przebrana za pajaców, zachowująca się skandalicznie na ulicy, deptająca święte symbole wiary, którą on szanuje - zupełnie bez potrzeby,

Z tymi symbolami - gdzie i kiedy to było? Krzyże palili?
Jeśli tak, zasługuje to na potępienie.

Skandaliczne zachowanie tzn. obściskują się na widoku?
Czy czasem nie robią tego setki par heteroseksualnych? Czy uznałbyś to za "nieobyczajny wybryk"?
Dlaczego tylko w/wym działania par homoseksualnych mają być karane?

Może to, że krzyczą? Tak kilka razy obudziły mnie imprezy organizowane w okolicach odległego o 200m kościoła.
Dobra, tego nie powinni robić.

Śmieszny ubiór? Ich sprawa.
Obnażanie się publicznie? Nie uświadczyłem, a widziałem parę nagrań z manifestacji.

>Wolę szanować kulturę, która liczy sobie przeszło dwa tysiące lat i którą szanują miliardy ludzi i mówi ona o moralności i etyce niż grupę chłystków, którzy całą wieczności ukrywali się z swoimi zboczeniami

1. Zboczenie.
Udowodnij, że jest to zboczenie. Nie, usunięcie popędu to nie jest leczenie, tak samo jak kastracja.

2. Stare nie znaczy że dobre.
Ukrywać się musieli, gdyż karano za to:
- śmiercią (np. stos, powieszenie, obozy śmierci)
- więzieniem (np. Wielka Brytania do któregoś roku?)
- wykluczeniem ze społeczności (wszędzie prawie - i dlaczego?)
- psychiatrycznym "odczulaniem" polegającym na korzystaniu z bodźców awersyjnych (np. Wielka Brytania)
- kastracją (ekhm, bolesne, poniżające, niezdrowe)

To ta kultura, o której mówisz? Czy może jakaś inna?

> to oni są nietolerancyjni sami wobec siebie!!

Szczególnie, jak banda skinów na nich napada. Wtedy są naprawdę nietolerancyjni dla siebie. Jak oni śmią chodzić po ulicach!


>Oni są nietolerancyjni wobec innych mocno cywilizowanych z wielowiekowymi tradycjami kultur mają ją gdzieś(w swoim ulubionym miejscu seksualnym)

Przepraszam, ale por. starożytna Grecja.
Zresztą tradycje nie zawsze są dobre.
Może życzysz sobie tradycyjny pogański pochówek? (na bazie zapisów z kronik)

I ja ciebie też będę miał... w głębokim poważaniu. Tylko przestań bluzgać przekleństwami.


Moim zadaniem nie jest z tobą walczyć, zmienić ciebie czy podporządkować.
Moim zadaniem jest nauczyć ciebie myśleć samodzielnie w wybrany przez ciebie sposób.
Wtedy będziemy mogli dyskutować.
placownik (17853 punktów)

   Ponieważ geje nie są dyskryminowani, jednemu z nich, przed laty, udało się zawrzeć z pewną gminą umowę najmu lokalu mieszkalnego. Ponieważ geje nie są dyskryminowani nikt nie czynił mu żadnych kłopotów, kiedy zapragnął zameldować w wynajmowanym przez siebie lokalu swojego towarzysza życia, też geja oczywiście. I żyli potem długo i szczęśliwie nie wadząc nikomu. Ponieważ geje nie są dyskryminowani. Ale wszystko ma swój koniec. Najemca zginął w wypadku samochodowym. Gejom też się to zdarza. Po paru tygodniach jego towarzysz otrzymał z gminy pismo wzywające do opróżnienia bezprawnie zajmowanego lokalu.

   Gdyby był małżonkiem, aaa wtedy to co innego. Ale nie był. Bo nie mógł. Związki partnerskie ten akurat problem rozwiązują. Jeśli organizowane przez gejów i lesbijki marsze, nie parady!, mające na celu doprowadzenie do wprowadzenia regulacji prawnej dopuszczającej związki partnerskie, ktoś odbiera jako demoralizującą demonstrację ich odmiennej seksualności, to ten ktoś ma poważne kłopoty z percepcją rzeczywistości. To jego problem. Tak długo jak długo taki ktoś nie dorwie się do władzy. Wtedy jego problem staje się naszym problemem.

>grupę chłystków, którzy całą wieczności ukrywali się z swoimi zboczeniami

   W świecie wykreowanym przez Orwella miałbyś zagwarantowaną tekę ministra w Ministerstwie Tolerancji.

   Pozdrawiam

Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Trepek (76 punktów)
>W 100% się z tobą zgadzam, więc poco te parady????????? Co mnie interesuje, co kto robi w łóżku przecież oni nie organizują tych parad po nic innego tylko po to by pokazać swą mniejszości SEKSUALNĄ a co to, kogo obchodzi nigdy nie widziałem żeby heteroseksualiści organizowali parady, bo, po co????????? Kogo to obchodzi tylko homoseksualiści coś tego nie rozumieją chce być sodomistą to proszę bardzo tylko niech swym zachowaniem nie demoralizuje młodzieży i nie narusza norm moralności społecznej
>
student

No najwyraźniej to musi obchodzić ciebie! I jeśli ktokolwiek tu jest zafascynowany homoseksualizmem to własnie ty! Równie dobrze mógłbym powiedzieć że wiara to prywatna sprawa każdego. Więc po co te wszystkie pielgrzymki , audiencje i msze święte? Na początku można było jeszcze prowadzić z tobą rozmowę bo wydawało się ,że była na poziomie ale wraz z jej kontynuacją ,na serio nie chce być nie uprzejmy, ale stało się widoczne ,że masz bardzo mały zakres wiadomości a rzeczy ,które piszesz obrażają chyba, właściwie nie nas, ale twoją inteligencję. Rozmowa zaczęła się od twojej tezy że moralnośc jest czymś ponad czasowym, co od razu udało się obalić. Potem opierała się na zasadzie pojmowania państwa jako jednostki najwyższej. Jeszcze później na wychowaniu młodzieży i przechodziła kolejne etapy ,nazwijmy to "rozwoju". Każde twoje twierdzenie zostało obalone , aż w końcu zacząłeś walić jakieś bzdury ni do składu ni do ładu, a jedyne co "osiągnąłeś" podczas tej długiej i monotonnej rozmowy to, to że udało ci się obrazić kobietę, obrażając przy tym Jej rodzinę. Sam pokazłęś na własnym przykładzie jak potrzebna w społeczeństwie jest tolerancja. Widzisz problem w tym ,że wszyscy wyrobili sobie już zdanie na twój temat więc może skończymy już tą rozmowę, dla twojego dobra. Bo i po co się pogrążać?
realista (85 punktów)

>No najwyraźniej to musi obchodzić ciebie! I jeśli ktokolwiek tu jest zafascynowany homoseksualizmem to własnie ty! Równie dobrze mógłbym powiedzieć że wiara to prywatna sprawa każdego. Więc po co te wszystkie pielgrzymki , audiencje i msze święte? Na początku można było jeszcze prowadzić z tobą rozmowę bo wydawało się ,że była na poziomie ale wraz z jej kontynuacją ,na serio nie chce być nie uprzejmy, ale stało się widoczne ,że masz bardzo mały zakres wiadomości a rzeczy ,które piszesz obrażają chyba, właściwie nie nas, ale twoją inteligencję. Rozmowa zaczęła się od twojej tezy że moralnośc jest czymś ponad czasowym, co odrazu udało się obalić. Potem opierała się na zasadzie pojmowania państwa jako jednostki najwyższej. Jeszcze później na wychowaniu młodzieży i przechodziła kolejne etapy ,nazwijmy to "rozwoju". Każde twoje twierdzenie zostało obalone , aż w końcu zacząłeś walić jakieś bzdury ni do składu ni do ładu, a jedyne co "osiągnąłeś" podczas tej długiej i monotonnej rozmowy to, to że udało ci się obrazić kobietę, obrażając przy tym Jej rodzinę. Sam pokazłęś na własnym przykładzie jak potrzebna w społeczeństwie jest tolerancja. Widzisz problem w tym ,że wszyscy wyrobili sobie już zdanie na twój temat więc może skończymy już tą rozmowę, dla twojego dobra. Bo i po co się pogrążać?

>
ale mi dogryzłeś synu powiem ci szczerze, że nie czuje się tak by, jakakolwiek z moich teorii została obalona wręcz przeciwnie jestem coraz bardziej przekonany na temat mojej wiedzy z zakresu moralności a co do wychowania młodzieży to może dla ciebie to jest nadrzędna sprawa synu ty byś pewnie chciałby w szkołach panowało sformułowanie rubta, co chceta. Następna sprawa jest taka, że nie chciałem nikogo obrazić, jeśli zrobiłem to nieświadomie to przepraszam a z drugiej strony to ja się czuje atakowany przez wielbicieli zachodnio europejskiej cywilizacji, ale właśnie o to mi chodziło dziękuje wam przyjaciele gdyż ja zaatakowałem tolerancje za to, że bez zasad moralnych jest nieetyczna a wy wszyscy (prawie) zaczęliście mnie besztać i właśnie o to mi chodziło w ten sposób udowodniłem wam, że sami nie jesteście tolerancyjni wobec moich poglądów jesteście po prostu chamami wobec mnie tak jak ja jestem chamem wobesSODOMISTÓW mam nadzieje, że teraz rozumiecie w końcu, o co mi cho0dzi, że Tolerancja jest częścią składową etyki moralności i cnoty. A co do ciebie synu to musisz się jeszcze dużo nauczyć, bo inteligencją i myśleniem nie inspirujesz, ale się ucz


student
Trepek (76 punktów)
Chyba Czuang Cy powiedział "Kto zna swoją głupotę, nie jest wielkim głupcem." Cóż moge powiedzieć... nie poddawaj się na pewno kiedyś dostrzeżesz swoje ograniczenie

P.s. I jeszcze jedno nie nazywaj mnie swoim "synem" bo pomimo 3 lat,jak wyczytuje ,które nas dzieli to ty ode mnie mógłbyś sie wiele nauczyć...
realista (85 punktów)
>P.s. I jeszcze jedno nie nazywaj mnie swoim "synem" bo pomimo 2 lat,jak wyczytuje ,które nas dzieli to ty odemnie mógłbyś sie wiele nauczyć...
Ha HA HA HA HA dobre synu to nauczaj podaj wątek to rozpoczniemy wojenke na słowa z zakresu dialektyki

student
Trepek (76 punktów)
Wspólczuje ci że musisz samemu udawadniać sobie ,że nie jesteś totalnym kretynem. Być może tak samo jest z tą krucjatą przeciwko homoseksualizmie co? Może po prostu nie jesteś pewien swojej orientacji albo ktoś cie skrzywdził... W każdym bądż razie wszyscy to na forum wybaczamy ci twoją głupotę...Naucz się szanować ludzi...
realista (85 punktów)
>Wspólczuje ci że musisz samemu udawadniać sobie ,że nie jesteś totalnym kretynem. Być

No mogę być kretynem za to ty TREPEK jesteś tchórzem i pękaczem powiedziałeś, że mnie zgnieciesz w dialektyce udowodnij to??????????? Thurz taką powinieneś mieć ksywę a nie czepek


student
placownik (17853 punktów)

   Chyba już dojrzałeś do zbanowania za notoryczne łamanie regulaminu? Jak myślisz?

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
Gowfrog
> Sam pokazłęś na własnym przykładzie jak potrzebna w społeczeństwie jest tolerancja. Widzisz problem w tym ,że wszyscy wyrobili sobie już zdanie na twój temat więc może skończymy już tą rozmowę, dla twojego dobra. Bo i po co się pogrążać?

true, true, true... i to samo się tyczy opozycji pana realisty - po co mamy się pogrążać w bezowocnej dyskusji? mam wrażenie, że znosiliśmy ową czczą paplaninę wierząc, że może uda się coś komuś wytłumaczyć. wygląda jednak na to, że efekt jest odwrotny do zamierzonego:

>>ale mi dogryzłeś synu powiem ci szczerze, że nieczuje się tak by, jaka kolwiek z moich teorii została obalona wręcz przeciwnie jestem coraz bardziej przekonany na temat mojej wiedzy z zakresu moralności

choć muszę się przyznać, że nieźle się bawię czytając ten wątek...

>a z drugiej strony to ja się czuje atakowany przez wielbicieli zachodnio europejskiej cywilizacji, ale właśnie o to mi chodziło dziękuje wam przyjaciele gdyż ja zaatakowałem tolerancje za to, że bez zasad moralnych jest nie etyczna a wy wszyscy (prawie) zaczęliście mnie besztać i właśnie oto mi chodziło w ten sposób udowodniłem wam, że sami nie jesteście tolerancyjni wobec moich poglądów jesteście po prostu chamami wobec mnie tak jak ja jestem chamem wobesSODOMISTÓW mam nadzieje, że teraz rozumiecie w końcu, o co mi cho0dzi, że Tolerancja jest częścią składową etyki moralności i cnoty.

jednym słowem, tak jak my staraliśmy się wytłumaczyć, że uniwersalne wartości takie jak moralność i etyka to po prostu mrzonka, tak pan realista "udowodnił" nam, że nie istnieje tolerancja, którą tak się chełpimy, a nawet jeśli istnieje, to my nie jesteśmy jej przykładem.
a tak na powaznie - rzucanie obelgami typu chamy trudne jest do zdzierżenia, zwłaszcza, że moim zdaniem, nieustannie [większość z nas] wykazywaliśmy się taktem i cierpliwością wręcz anielską [wybaczy pan, panie realisto, że śmiem porównywać nas do owych nieskalanych istot]. podejrzewam, że nie jeden raz świerzbiły kogoś palce, co by bluznąć rzęsiście - po trosze nas powstrzymuje regulamin i po trosze nasze dobre wychowanie. osobiście nie zamierzam kontynuować dyskusji, którą jeden z uczestników zdegradował do tak niskiego poziomu.

---------------------------------------------------------------

pewnego socjalistycznego wieczoru w warszawie, do restauracji wpadł pijany robotnik krzycząc te oto słowa do zebranego wewnątrz towarzystwa:
- inteligencja!! wypierdalac!!
jeden pan podniosl sie od stolika, złożył czytaną moment wcześniej gazetę, wziął do ręki kapelusz i rzekł:
- nie wiem jak państwo, ale ja wypierdalam.
jak powiedział, tak zrobił.
Trepek (76 punktów)
Masz rację. Zresztą sam się zagalopowałem. Zniżyłem się do jego poziomu. Przepraszam za poprzednie komentarze Panie realisto. No to wypierdalam od razu po Pani
AstralStorm (558 punktów)
>>Doskonale się z tobą zgadzam właśnie o to mi chodzi o reformę polskiej edukacji gdzie obok nauczenia przedmiotów Empirycznych stworzyło by się dobrą bazę do nauczania przedmiotów formalno logicznych gdzie zakres tych przedmiotów nie tyle by uczył wiedzy co wychowania zgodnego z zasadami moralnymi, i też jestem za tym że tworzenie nowych stanowisk rządowych jakiś tam komisji itp. niema żadnego sensu
>szkoła nie powinna zajmować się wychowaniem dzieci, od tego jest instytucja zwana rodziną,

Szkoła i tak "óczy" i "wyhowuje". Niewątpliwie zabronisz dzieciakom wzajemnych kontaktów, bo to też "wychowanie".

> ponadto czy znasz jakieś uniwersalne normy moralne, których można nauczać i które się sprawdzą w życiu codziennym?

Niewątpliwie uczciwość się nie sprawdza, nie? Lepiej nakraść 1 mln, niż uczciwie zarobić 20 tys.?
Można też przedstawić ograniczenia materializmu i hedonizmu, ale także pokazać umiejętności logicznego podejścia do wielu spraw.

Jednak jakiekolwiek ataki na religię powinny być ograniczone.
Nie o wojnę przecież chodzi.

> moralność każdy nosi w sobie, jest indywidualna i kształtowana doświadczeniami, spotkaniami z ludźmi etc. ktoś może mi wmawiać, że geje są niemoralni, ale jeśli ja tego tak nie widzę, jeśli moja skala oceny twierdzi coś wręcz odwrotnego, to znaczy, że uniwersalne normy etyczne to mrzonka.

Dlatego właśnie jest tolerancja. To jest etyka opartej na kilku zasadach: obupólnej zgody, niepowodowania szkodliwych skutków, domniemania niewinności oraz wzajemności.

Obupólna zgoda - tzn. jeśli obie strony się na dane zachowania zgadzają, są one dla tych osób dozwolone - jednak nie zawsze, czasem występuje konflikt z niepowodowaniem szkodliwych skutków.

Co do szkodliwych skutków - potrzebne są dowody, a nie opinie.
Wyzwanie dla przeciwników homoseksualistów i homoseksualizmu - udowodnijcie, że należy ich tępić/przeciwdziałać. Dowody, nie sofistyka!

Dlatego też toleruję większość działań K.K. - tzn. te, które nie powodują zagrożeń. Niektóre są niebezpieczne - np. uzależnienie od decyzji pojedyńczych osób - przykład: wiejski proboszcz, o. Rydzyk. czy szerzenie nietolerancji.

Wszelkie zachowania nietolerancyjne automatycznie są wyłączone z tolerancji, jeśli powodują szkodliwe skutki - np. bicie homoseksualistów, ludzi o długich włosach, "nieodpowiednio" ubranych etc.

M.in. brak instytucji małżeństwa cywilnego jest sprzeczny z zasadą wzajemności. Załóżmy hipotetyczną społeczność, gdzie to heteroseksualne pary nie mogą w świetle prawa brać ślubu.
Czy by się to wam podobało? Co byście zrobili?

Prawo w Polsce ma zapewniać równość grup społecznych wobec swoich zasad. Czy nie można mówić zatem o cenzusie seksualności co do instytucji małżeństwa, które zasadniczo jest szczególną umową między dwiema osobami?
("o różnej płci" to jest dodatek całkowicie zbędny)

Nie mówię o religiach, tylko o prawie - religie mogą ustalać specjalne wymogi prawie dowolnie (póki co). Powinny w tym celu mieć kontrakty z chętnymi, jak firmy, ale to tylko moje zdanie.


Moim zadaniem nie jest z tobą walczyć, zmienić ciebie czy podporządkować.
Moim zadaniem jest nauczyć ciebie myśleć samodzielnie w wybrany przez ciebie sposób.
Wtedy będziemy mogli dyskutować.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365