 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 06-05-2006 22:20 | Celsus (128 punktów) | Laicki pogrzeb | Mam prośbę czy moglibyście podać odnośnik, albo wiadomości na temat laickiej uroczystości pogrzebowej(jak to można uczynić i jak to przebiega)? Byłbym wdzieczny | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| jarekland (142470 punktów) | >Mam prośbę czy moglibyście podać odnośnik, albo >wiadomości na temat laickiej uroczystości pogrzebowej(jak >to można uczynić i jak to przebiega)? Byłbym wdzieczny Ja też. Zresztą nie tylko za to ale za wszelkie uroczystości zwiazane z naszym życiem a nie majace posmaku religijnego np. świecki ślub, czy też "świecki chrzest" dziecka. Wiem że ciekawe uroczystości organizują (a przynajmiej próbują) neopoganie. Wiem też że jeden z oddziałów TKŚ ( chyba w Bielsku-Białej) zajmuje się świeckimi uroczystosciami, konkretnie świeckim pogrzebem. Ale ja też chętnie dowiem się o tych linkach.
|
|
 | | Celsus (128 punktów) | Świecki ślub to chyba ślub cywilny(w imienu prawa i aby szanować prawa)?? A jakim "cudem" nawiasem mówiąc może być świecki chrzest. Tak samo jakby można chcieć "świecką komunie", tudzież totalne kuriozum  "świeckie namaszczenie chorych" i "swieckie bierzmowanie". Rozumiem swoim humanistycznym sercem idee laickiego pogrzebu, ale "świecki chrzest"(to jest tak samo nielogiczneczy ba alogiczne! jak sformułowanie "zamężna panna", tudzież "żonaty kawaler") - jest totalnie nierozsądne. Wiem, że humanizm i "laicki styl życia" wyrósł ze sprzeciwu wobec wiary i instytucji kościoła, ale na litość sakrament jakim jest chrzest(pierwszy i "kluczowy" dla chrześcijan) jest formą dogmatu kościoła! Niedługo dojdziemy do propozycji typu: "świecka Barmicwa" albo "świecki Ramadan" - totalny absurd! Jeżeli chcemy krzewić humanistyczny, racjonalny i laicki(co wiąże sięz tytułem mojego wątku) styl życia trzeba to robić zdroworozsądkowo, a nie zmieniając święta religijne dla potrzeb humanistycznych na świeckie. (Zakładając, że ktoś coś takiego uczynił - w tym względzie moja wiedza jest niewiedzą)laicki chrzest jest formą jakiegoś upatrywania się i naśladowania chrześcijaństwa, a to bynajmniej odbiega od laicyzmu i humanizmu. Drodzy Państwo Racjonaliści! Zaklinam Was nie twórzmy absurdów, bo popadniemy w jakąś totalną "schizofrenie myślową". (Jeżeli kogokolwiek obrazułem moimi słowy z góry serdecznie przepraszam, może było to powodowane nadwyżką emocji czytając odpowiedź) Ja dlatego wspomniałem o "laickim pogrzebie", gdyż widząc pochówek Stanisława Lema, czułem się głęboko zażenowany i podirytowany jak ludzi inaczej myślących(ateuszy i ludzi świeckich) można traktować w Polsce. I po wtore dlatego aby żaden kler nie sprofanował moich zwłok swoimi modłami i "wodą z kranu". W tym widze drugie wyjście obok bardziej skomplikowanej(prawdopodobnie) apostazji.
|
|
|  | | jarekland (142470 punktów) | > Świecki ślub to chyba ślub cywilny(w imienu prawa i aby szanować prawa)?? A jakim "cudem" nawiasem mówiąc może być świecki chrzest. Tak samo jakby można chcieć "świecką komunie", tudzież totalne kuriozum Nie chodziło mi o dokładne ujęcie moich słów ale o cos co można zaproponować rodzicom zamiast chrztu czy też rodzicom i dziecku zamiast tego gdy inne dzieci idą do komuni. I nie chodzi o same słowa ale wiadomo jak dziecku jest ciężko gdy jego koleżanki i koledzy mają u r o c z y s t o ś ć (celowo podkreślam to słowo bo też i właśnie o uroczystą oprawę chodzi). Gdyby coś takiego istniało łatwiej byłoby dziecku wytłumaczyć dlaczego on zostaje w domu gdy inne dzieci odświętnie ubrane gdzieś chodzą. > Rozumiem swoim humanistycznym sercem idee laickiego pogrzebu, ale "świecki chrzest"(to jest tak samo nielogiczneczy ba alogiczne! jak sformułowanie "zamężna panna", tudzież "żonaty kawaler") - jest totalnie nierozsądne.(...) Niedługo dojdziemy do propozycji typu: "świecka Barmicwa" albo "świecki Ramadan" - totalny absurd! Jeżeli chcemy krzewić humanistyczny, racjonalny i laicki(co wiąże sięz tytułem mojego wątku) styl życia trzeba to robić zdroworozsądkowo, a nie zmieniając święta religijne dla potrzeb humanistycznych na świeckie. (Zakładając, że ktoś coś takiego uczynił - w tym względzie moja wiedza jest niewiedzą)laicki chrzest jest formą jakiegoś upatrywania się i naśladowania chrześcijaństwa, a to bynajmniej odbiega od laicyzmu i humanizmu. Drodzy Państwo Racjonaliści! Zaklinam Was nie twórzmy absurdów, bo popadniemy w jakąś totalną "schizofrenie myślową".Wiele z Twoich słów podzielam ale uważam że zaszło pewne nieporozumienie. Otóż, w życi każdego człowieka, są takie chwile (jak chociazby slub) że chciałobysie aby miały one naprawdę uroczysta oprawę, a jednocześnie jedyną, niepowtarzalną. Natomiast gdy przychodzi urzędnik i mówi: w imieniu RP...jest to takie suche-przynajmiej czasami tak wypada. > (Jeżeli kogokolwiek obrazułem moimi słowy z góry serdecznie przepraszam, może było to powodowane nadwyżką emocji czytając odpowiedź).Mnie na pewno nie obraziłeś, jestem wolnomyślicielem i dlatego dopuszczam rózne punkty widzenia. > Ja dlatego wspomniałem o "laickim pogrzebie", gdyż widząc pochówek Stanisława Lema, czułem się głęboko zażenowany i podirytowany jak ludzi inaczej myślących(ateuszy i ludzi świeckich) można traktować w Polsce. I po wtore dlatego aby żaden kler nie sprofanował moich zwłok swoimi modłami i "wodą z kranu". W tym widze drugie wyjście obok bardziej skomplikowanej(prawdopodobnie) apostazji.To co ksieża zrobili ze St. Lemem (pogrzeb) jest rzeczywiście nadużyciem. Czy na Twoim pogrzebie będzie ksiadz czy nie to sprawa drugorzędna (chyba że będziesz kimś przez duże K), natomiast statystyka pozostaje statystyką i tu widzę sens apostazji-nie tylko duchowej ale takze formalnej.
|
|
| |  | | Celsus (128 punktów) | W naszym pięknym klerykalnym i wyznaniowym kraju samo życie wg prawideł swoich laickich i humanistycznych. W kraju w którym bycie co najmniej deistą, albo agnostykiem, nie wspominając o "wielkim złym" ateiście - jest przyjmowane z nietolerancją, niezrozumieniem czlowieka. W katolickim narodzie(krajem miejmy nadzieje nigdy takim nie będziemy, chybaby naszą konstytucją było prawo kanoniczne, albo katechizm kościoła katolickiego). Cięzko jest pelnić żywota świeckiego od początku do końca, bo zaraz narazimy się na ostracyzm Moim skromnym zdaniem nie potrzeba tworzyć sobie świąt, bo nie zyjemy w średniowieczu. Jeżeli chcemy swiąt to znaczy że "ciągnie"(przepraszam za kolokwializm)nas do obrzędowości. Sądzę, że wystarczy wytłumaczyć dziecku czemu nie idzie do komuni, w miare prosty i zrozumiały sposób dla 8-,9-latka. Problem polega na tym jak mu wytłumaczyć, że nie otrzyma masy prezentów i różnego nominału banknotów. Nie rozumiem jak polanie dziecka wodą chciałby pan przenieść na grunt laicki? Z ciekawością przeczytam jakby pan to widział
|
|
| | |  | | jarekland (142470 punktów) | > Z ciekawością przeczytam jakby pan to widział Z tym świeckim chrztem to chyba rzeczywiście przesadziłem. Natomiast prasłowianie organizowali coś takiego jak postrzyżyny dziecka. Co prawda dotyczyło to tylko chłopców ale biorąc pod uwagę upływ czasu i procesy emancypacyjne to możnaby objąc tym również dziewczynki. Wiekowo postrzyżyny można porównać do I komuni. Jest to przekroczenie pewnego rubikonu pomiędzy wiekiem dziecięcym a dorosłością (może raczej przedsionkiem dorosłości). Nie chodzi mi oczywiście o strzyzenie włosów"pod garnek" ani o żadną inną dosłowną formę postrzyżyn. Byłaby to doskonała okazja do prezentów. Ci, z rodziców, którzy chcą się wyzyć w organizacji przyjęć mieliby pole do popisu, etc Oczywiście nadal pozostaje otwarta kwestia czy jest sens organizowania jakiejkolwiek formy tej uroczystości orza innych przełomowych momentów w życiu każdego człowieka. Acha, chciałbym dodać że nie szerzę tutaj żadnej ideologii religijnej, czy coś w tym rodzaju. Jestem agnostykiem.
|
|
| | | |  | | Celsus (128 punktów) | Nie do garnka a za siebie rzucić tak?Cóż powinniśmy dążyć do laickości(takiej ajk np we Francji) a nie neopogaństwa. Trzeba również glosić wyważone koncepcje. Ostrzyżyny nieważne jak przeprowadzone zdecydowanie źle mi się kojarzą, z uwagi na swoje zabarwienie pogańskie(i najprawdopodobniej rys demologiczny). Uważam że jak dzieci katolickie będą szly na swój sakramencik,to świeckim dzieciom należy od tego momentu(jeżeli się tak upieramy) tłumaczyć im humanistyczny model świata i jak żyć zgodnie z rozumem a nie przesądami i tłumem.
|
|
| | | | |  | | jarekland (142470 punktów) | >Cóż powinniśmy dążyć do laickości(takiej ajk np we Francji) a nie neopogaństwa. Może to i racja ale to są dzieci i co z tymi prezentami dla nich. Ma pan jakiś pomysł?
|
|
jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | Zapytaj w dowolnej firmie świadczącej usługi pogrzebowe.
|
|
 | | Celsus (128 punktów) | >Zapytaj w dowolnej firmie świadczącej usługi pogrzebowe> Ja jeszcze nie umieram, po prostu czytając o dzialalności ośrodka TKŚ w Bielsku Białej zafrapowało mnie iż "krzewi m.in. świecką uroczystość pogrzebową". I właśnie chciałem uzyskać wszystkie możliwe informacjena ten temat, m.in. jak taka uroczystość przebiega i wygląda.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >>Zapytaj w dowolnej firmie świadczącej usługi pogrzebowe> >Ja jeszcze nie umieram Myślałem, że pytasz poważnie, więc poważnie odpowiedziałem gdzie możesz zasięgnąć informacji.
|
|
| monia (134 punktów) | Z czysto racjonalnego punktu widzenia robienie z pogrzebu uroczystości jest już samo w sobie pewnym rytuałem, ponieważ zaczyna się wtedy traktować śmierć jako coś mistycznego. Jeżeli miałaby istnieć jakaś forma niereligijnego pochówku, to musiałoby to polegać wyłącznie na pochowaniu zwłok, albo jeszcze lepiej, na ich skremowaniu (po co zostawiać martwe ciało?). Nie chciałam, by mój post zabrzmiał nietaktownie (śmierć jest tematem dosyć delikatnym dla większości ludzi) ale jestem zdania, że ciało to nie człowiek (nie mam na myśli podziału na duszę i ciało w sensie religijnym, ale to, że dopóki człowiek żyje i jest świadomy to JEST, ale kiedy umiera i nie ma już świadomości, która czyni go człowiekem, staje się jedynie ciałem, zbiorem komórek). Inaczej wygląda sprawa ze strony emocjonalnej. Nawet najbardziej racjonalny racjonalista będzie chciał w pewien sposób pożegnać się ze zmarłym bliskim.
|
|
 | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Z czysto racjonalnego punktu widzenia robienie z pogrzebu uroczystości jest już samo w sobie pewnym rytuałem, ponieważ zaczyna się wtedy traktować śmierć jako coś mistycznego. Pogrzeb jest rytuałem, bo jest rytuałem. Co tu ma do rzeczy jakiś mistycyzm?
>Jeżeli miałaby istnieć jakaś forma niereligijnego pochówku, to musiałoby to polegać wyłącznie na pochowaniu zwłok, albo jeszcze lepiej, na ich skremowaniu (po co zostawiać martwe ciało?). A gdy w czasie pogrzbu obecny jest ksiądz, to co oprócz ciała jest chowane? KK już nie broni kremacji, widać zrozumieli tam w końcu, że zmartwychwstanie szkieletów jest dosyć groteskowe.
>Inaczej wygląda sprawa ze strony emocjonalnej. Nawet najbardziej racjonalny racjonalista będzie chciał w pewien sposób pożegnać się ze zmarłym bliskim. Pewnie dlatego kremacja zwłok nie jest jeszcze standardem.
|
|
|  | | monia (134 punktów) |
>Pogrzeb jest rytuałem, bo jest rytuałem. Co tu ma do rzeczy jakiś mistycyzm?
Tyle ma do rzeczy, że każdy rytuał ma podłoże w pewien sposób irracjonalne, mistyczne. Dlatego nazywa się rytuałem. Rytuały nie dotyczą spraw codziennych. Śmierć jest czymś zupełnie naturalnym i dla mnie wszelkie formy pogrzebów są bezsensowne. Ujmę to dosadniej: chodzi tylko o to by pozbyć się martwego ciała. I tyle. Wystarczająco jasno?
>>Jeżeli miałaby istnieć jakaś forma niereligijnego pochówku, to musiałoby to polegać wyłącznie na pochowaniu zwłok, albo jeszcze lepiej, na ich skremowaniu (po co zostawiać martwe ciało?). >A gdy w czasie pogrzbu obecny jest ksiądz, to co oprócz ciała jest chowane?
Nic. A czy pisałam, że chowane jest coś więcej?
>KK już nie broni kremacji, widać zrozumieli tam w końcu, że zmartwychwstanie szkieletów jest dosyć groteskowe. >>Inaczej wygląda sprawa ze strony emocjonalnej. Nawet najbardziej racjonalny racjonalista będzie chciał w pewien sposób pożegnać się ze zmarłym bliskim. >Pewnie dlatego kremacja zwłok nie jest jeszcze standardem. > A szkoda. Na cmentarze marnuje się dużo przestrzeni. W ogóle chowanie zwłok w trumny i robienie z tego uroczytości (czy to religijnej czy świeckiej [świecka uroczystość pogrzebowa=PARADOKS]) jest groteskowe.
Pogrzeb to obrządek, kult osoby - zupełnie irracjonalny.
|
|
| |  | | placownik (17853 punktów) |
>Na cmentarze marnuje się dużo przestrzeni. W ogóle chowanie zwłok w trumny i robienie z tego uroczytości (czy to religijnej czy świeckiej [świecka uroczystość pogrzebowa=PARADOKS]) jest groteskowe.
Wpowadź do swoich rozważań Cmentarz Orląt Lwowskich, wileński Cmentarz na Rossie, paryski Cmentarz Père-Lachaise, czy choćby warszawskie Stare Powązki. Być może radykalizm Twoich poglądów ulegnie wtedy pewnemu złagodzeniu?
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
| | |  | | monia (134 punktów) |
> Wpowadź do swoich rozważań Cmentarz Orląt Lwowskich, wileński Cmentarz na Rossie, paryski Cmentarz Pčre-Lachaise, czy choćby warszawskie Stare Powązki. Być może radykalizm Twoich poglądów ulegnie wtedy pewnemu złagodzeniu?Moje poglądy nie są radykalne. Wyraziłam je tylko w mocno przerysowany sposób, po to tylko by lepiej zobrazować moja myśl. Gdy wyrażałam się łagodniej nie byłam rozumiana. Wciąż się uczę precyzyjnie wyrażać myśli. Na razie jeszcze proszę o wyrozumiałość  Jak już wcześniej pisałam, nie chciałam nikogo obrazić.
|
|
| |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >>Pogrzeb jest rytuałem, bo jest rytuałem. Co tu ma do rzeczy jakiś mistycyzm? >Tyle ma do rzeczy, że każdy rytuał ma podłoże w pewien sposób irracjonalne, mistyczne. Dlatego nazywa się rytuałem. Dla mnie słowo rytuał ma całkiem "przyziemne" znaczenie jako pewien zespół powtarzających się czynności. Rytuałem można nazwać poranne parzenie i picie kawy przez urzędników, rytuałem można nazwać czytanie książki przed zaśnięciem itd. Oczywiście można mówić i "mistycznym" podłożu każdego rytuału, bo przecież słowo "mistyczny" nie ma żadnego znaczenia i jego dodanie zmienia sens tak samo, jak dodanie zera do liczby zmienia jej wartość.
>Rytuały nie dotyczą spraw codziennych. Zależy jak się zdefiniuje pojęcie - patrz wyżej.
>Śmierć jest czymś zupełnie naturalnym i dla mnie wszelkie formy pogrzebów są bezsensowne. Ujmę to dosadniej: chodzi tylko o to by pozbyć się martwego ciała. I tyle. Wystarczająco jasno? Dobrze, że dopisałaś drugie zdanie, bo z pierwszego możnaby wnioskować, że jesteś np. zwolenniczką pozostawiania zwłok tam, gdzie śmierć dosięgnęła człowieka.
>>>Jeżeli miałaby istnieć jakaś forma niereligijnego pochówku, to musiałoby to polegać wyłącznie na pochowaniu zwłok, albo jeszcze lepiej, na ich skremowaniu (po co zostawiać martwe ciało?). >>A gdy w czasie pogrzbu obecny jest ksiądz, to co oprócz ciała jest chowane? >Nic. A czy pisałam, że chowane jest coś więcej? Napisałaś, że niereligijny pogrzeb polega wyłącznie na pochowaniu zwłok (ciała), co sugeruje, że religijny pogrzeb polega na pochowaniu czegoś więcej niż tylko zwłoki.
>W ogóle chowanie zwłok w trumny i robienie z tego uroczytości (czy to religijnej czy świeckiej [świecka uroczystość pogrzebowa=PARADOKS]) jest groteskowe. Czyli jednak proponujesz pozostawianie zmarłych w miejscu ich śmierci? Trochę to groteskowe, a raczej makabreskowe no i SANEPID mógły się nie zgodzić.
>Pogrzeb to obrządek, kult osoby - zupełnie irracjonalny. Większość ludzkich działań jest irracjonalna, natomiast nie rozumiem co jest irracjonalnego w chowaniu zmarłych? Coś przecież z ciałem trzeba zrobić? Pogrzeb jako przejaw kultu osoby? Może i tak, jeśli tylko kultem nazwać, miłość, przyjaźń, koleżeństwo, szacunek czy inny rodzaj przywiązania.
|
|
| | |  | | monia (134 punktów) |
Widzę, że nie zostałam dobrze zrozumiana. Naditerpretowałeś i przekręciłeś moją wypowiedź.
>Oczywiście można mówić i "mistycznym" podłożu każdego rytuału, bo przecież słowo "mistyczny" nie ma żadnego znaczenia
Słowo "mistyczny" ma znaczenie "tajemniczy". Więcej w słowniku.
>>>>Jeżeli miałaby istnieć jakaś forma niereligijnego pochówku, to musiałoby to polegać wyłącznie na pochowaniu zwłok, albo jeszcze lepiej, na ich skremowaniu (po co zostawiać martwe ciało?). >>>A gdy w czasie pogrzbu obecny jest ksiądz, to co oprócz ciała jest chowane? >>Nic. A czy pisałam, że chowane jest coś więcej? >Napisałaś, że niereligijny pogrzeb polega wyłącznie na pochowaniu zwłok (ciała), co sugeruje, że religijny pogrzeb polega na pochowaniu czegoś więcej niż tylko zwłoki.
Chodziło o funkcję pogrzebu a nie o to kto, lub co jest chowane.
>>W ogóle chowanie zwłok w trumny i robienie z tego uroczytości (czy to religijnej czy świeckiej [świecka uroczystość pogrzebowa=PARADOKS]) jest groteskowe. >Czyli jednak proponujesz pozostawianie zmarłych w miejscu ich śmierci? Trochę to groteskowe, a raczej makabreskowe no i SANEPID mógły się nie zgodzić.
Przesadziłeś.
Obie części zdania: "chowanie zwłok w trumny i robienie z tego uroczytości" łączy spójnik "i" co oznacza, że powinno się je traktować jako sumę, łącznie.
>>Pogrzeb to obrządek, kult osoby - zupełnie irracjonalny. >Większość ludzkich działań jest irracjonalna, natomiast nie rozumiem co jest irracjonalnego w chowaniu zmarłych? Coś przecież z ciałem trzeba zrobić? Pogrzeb jako przejaw kultu osoby? Może i tak, jeśli tylko kultem nazwać, miłość, przyjaźń, koleżeństwo, szacunek czy inny rodzaj przywiązania.
Kolejny raz przesadziłeś.
Nie mam siły więcej wyjaśniać. Chodziło mi jedynie o to, że pogrzeb powinien być jedynie pochowniem ciała a nie teatralną uroczystością. Szacunek zmarłym powinien się przejawiać w pamięci o nich a nie w uczestnictwie w jednorazowej uroczystości.
|
|
| | | |  | | Sir Valeq (379 punktów) | > >>Pogrzeb to obrządek, kult osoby - zupełnie irracjonalny.> >Większość ludzkich działań jest irracjonalna, natomiast nie rozumiem co jest irracjonalnego w chowaniu zmarłych? Coś przecież z ciałem trzeba zrobić? Pogrzeb jako przejaw kultu osoby? Może i tak, jeśli tylko kultem nazwać, miłość, przyjaźń, koleżeństwo, szacunek czy inny rodzaj przywiązania.> Kolejny raz przesadziłeś.> Nie mam siły więcej wyjaśniać.> Chodziło mi jedynie o to, że pogrzeb powinien być jedynie pochowniem ciała a nie teatralną uroczystością.Dlaczego powinien? Czy to, że ktoś na pogrzebie ojca (bez obecności żadnego kapłana) wyrecytuje napisany poprzedniego wieczora ze łzami w oczach wiersz, lub rzuci do grobu kwiatek implikuje, że nie jest ów człowiek racjonalistą, a może wręcz robi z niego zabobonnego fanatyka? Smutne jest życie bez odrobiny irracjonalizmu... > Szacunek zmarłym powinien się przejawiać w pamięci o nich a nie w uczestnictwie w jednorazowej uroczystości.Wiesz, kiedy ktoś wyjeżdża na dłużej, to przychodzi do nas albo my do niego pożegnać się. To nikogo nie dziwi. Dlaczego więc nie pożegnać osoby, która odchodzi na zawsze? Nie ma w tym moim zdaniem nic religijnego, za to wiele właśnie humanizmu (jak tak lubisz zaglądać do słownika, to zobaczysz, że humanizm to: "postawa intelektualna i moralna wyrażająca się w uznawaniu człowieka za najwyższą wartość moralną i źródło wszelkich innych wartości" (SJP PWN) ), bo uznaje się tu utratę człowieka za coś ważnego, a nie jedynie biologiczną śmierć kupy komórek, z którymi akurat przeżyliśmy wcześniej 60 lat...
--------- "We cannot all be masters." - William Shakespeare artofcreation.strefa.pl
|
|
| | | |  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | >Widzę, że nie zostałam dobrze zrozumiana. Naditerpretowałeś i przekręciłeś moją wypowiedź. Przypomnij sobie własne słowa: "Wciąż się uczę precyzyjnie wyrażać myśli. Na razie jeszcze proszę o wyrozumiałość." a potem rób zarzuty innym.
>>Oczywiście można mówić i "mistycznym" podłożu każdego rytuału, bo przecież słowo "mistyczny" nie ma żadnego znaczenia >Słowo "mistyczny" ma znaczenie "tajemniczy". Więcej w słowniku. "Mistyczny" nie jest synonimem "tajemniczy" - więcej w słowniku, gdzie znajdziesz w określeniach słowa "mistycyzm", "mistyk" przede wszystkim odniesienia do słowa "Bóg", które pozbawione jest jakiegokolwiek znaczenia=sensu=desygnatu.
>Szacunek zmarłym powinien się przejawiać w pamięci o nich a nie w uczestnictwie w jednorazowej uroczystości. Obecność na pogrzebie nie jest objawem braku szacunku dla zmarłej osoby, nie fantazjuj.
|
|
| | | | |  | | monia (134 punktów) |
>>Szacunek zmarłym powinien się przejawiać w pamięci o nich a nie w uczestnictwie w jednorazowej uroczystości. >Obecność na pogrzebie nie jest objawem braku szacunku dla zmarłej osoby, nie fantazjuj. Nigdy nie twierdziłam, że obecność na pogrzebie jest objawem braku szacunku. Sądzę tylko, że czacunek powinien się przejawiać w CZYMS WIĘCEJ - pamięci. Pogrzeb swoją drogą - jako pozegnanie i szacunek. Ale przede wszystkim powinna sie liczyć pamięć. Ostatnio zaóważyłam, ze wielu ludzi w teatralny sposób (wszelkie uroczystości) czci pamięć kogoś, w czasie trwania tej uroczystości nawet sie wzruszą, by już następnego dnia zapomnieć o wszystkim. Oczywiście nie dotyczy to wyjątku jakim jest pożegnanie bliskiej osoby.
P.S. Nie jest moją intecją robić komukolwiek zarzuty. To dyskusja w której każdy ma prawo wyrazić swoją opinię, dlatego byłabym wdzięczna gdyby również moje wypowiedzi nie były przez nikogo traktowane osobiście jako zarzuty.
Pozdrawiam
|
|
| gowfrog | >Mam prośbę czy moglibyście podać odnośnik, albo >wiadomości na temat laickiej uroczystości pogrzebowej(jak >to można uczynić i jak to przebiega)? Byłbym wdzieczny
po pierwsze wygonić księdza, co by nerwów nie szarpał. nie wiem, czy w Polsce jest możliwe grzebanie bez obecności przedstawiciela kościoła, ale myślę, że tak. czy do podniosłości ceremonii konieczne są jakieś obrzędy? wystarczająca jest według mnie obecność przyjaciół i rodziny zmarłego, ludzi, którzy go kochali i żegnają go w ciszy i skupieniu. jeśli ktoś ma ochotę coś powiedzieć to proszę bardzo, ale wiem, że w takiej sytuacji wszystkie słowa są jakby nie na miejscu, trudno jest wyrazić ból po utracie wspaniałej osoby, to się ma w sercu. nie widzę powodu, by zastępować inne obrzędy katolickie jakimiś odpowiednikami świeckimi, dziecko w wieku adekwatnym do przyjęcia komunii jest już wystarczająco duże, by zrozumieć dlaczego ono nie idzie - to kwestia wychowania. a co do prezentów, to nie powinno ich dostawać tylko na urodziny, czy z okazji innych świąt i uroczystości, lecz zawsze, kiedy mamy ochotę lub możliwość coś mu podarować. bo jeśli nie to skutek jest odwrotny do zamierzonego - dziecko liczy jedynie na prezenty nie rozumiejąc w pełni znaczenia przyjmowanego sakramentu. i tak katechetka mnie pytała przed komunią :" idziesz do komunii dla prezentów, czy dla Chrystusa pana naszego?" i ja odpowiedziałam "dla Chrystusa" na głos, ale w duchu pomyślałam "dla tego pegasusa co mi kupią". wyrachowana 9 - letnia bestia. ślub na polanie, gdzie utkane z trawy pierścionki grają rolę obrączek może być równie wiążący jak biała suknia i "tak" wypowiadane księdzu w twarz. wszystko zależy od zaangażowania uczestników, własnoręcznie ułożone słowa miłości więcej znaczą niż powtarzanie standardowych formułek i są bardziej godne zaufania i wzruszające. świadkowie też nie są potrzebni, bo niby po co? przecież nie oni się żenią. a przez ślub cywilny i tak trzeba przejść żeby uregulować sytuację prawno - majątkową. jakiekolwiek święto, jakie jesteś sobie w stanie wyobrazić, istniejące czy nie, możesz zorganizować i poprowadzić sam, według własnych zasad i upodobań. ważna jest szczerość i wiara , że to, co robisz, ma sens, twoje zaangażowanie i uniesienie - osoby trzecie nie mają znaczenia, chyba, że czują to, co ty. jeśli nie wierzysz w to co robisz, to niczyja obecność i żadne obrzędy nie zmienią tego faktu. sorry za chaotyczność i pozdr ;*
|
|
| monia (134 punktów) | Przede wszystkim samo określenie "laicki pogrzeb" jest sprzeczne samo w sobie. Laicki oznacza "nieduchowny, świecki" a pogrzeb to "obrzęd religijny".
|
|
 | | Celsus (128 punktów) | Nie jest sprzeczne bynajmniej, jeżeli jest to po prostu pochówek. Religijny jest wtedy jak jest ksiądz, rabin bądź duchowny jakiegoś innego wyznania(co ja traktuje jako profanacje). Pytam się poważnie - przepraszam za niefrasobliwe sformułowanie. Co smutne jeszcze nikt mi nie podał informacji na temat gdzie można takowy pochówek "sobie" zrobić - tzn jak to przebiega i kto mógłby coś takiego dokonać. Prosiłbym ludzi zorientowanych w temacie o oświecenie w mnie w tym względzie.
|
|
|  | | Gowfrog (113 punktów) | >Co smutne jeszcze nikt mi nie podał informacji na temat gdzie można takowy pochówek "sobie" zrobić - tzn jak to przebiega i kto mógłby coś takiego dokonać. Prosiłbym ludzi zorientowanych w temacie o oświecenie w mnie w tym względzie.
nie można chyba grzebać ludzi tam, gdzie masz na to ochotę, a jedynie na wyznaczonych miejscach, czyli na cmentarzu. ale to wcale nie oznacza, ze obecnosc ksiedza jest nieodzowna. jesli cmentarz ci nie odpowiada to zawsze mozesz wybrac kremacje i rozsypac popioly gdzie ci sie podoba, choc to chyba nielegalne. ale co tam.
|
|
|  | jeyes (2281 punktów) (zablokowany) | > Co smutne jeszcze nikt mi nie podał informacji na temat gdzie można takowy pochówek "sobie" zrobić - tzn jak to przebiega i kto mógłby coś takiego dokonać. Prosiłbym ludzi zorientowanych w temacie o oświecenie w mnie w tym względzie.Już zostałeś "oświecony": www.racjonalista.pl/forum.php/s,45852#w45901
|
|
|  | | ariadna (352 punktów) | > Co smutne jeszcze nikt mi nie podał informacji na temat gdzie można takowy pochówek "sobie" zrobić - tzn jak to przebiega i kto mógłby coś takiego dokonać. Prosiłbym ludzi zorientowanych w temacie o oświecenie w mnie w tym względzie.
Nie trzeba być zorientowanym w temacie, wystarczy otworzyć "pierwszą z brzegu" stronę zakładu pogrzebowego (co przed chwilą uczyniłam). Wśród "profesjonalnych usług związanych z pochówkiem osób zmarłych" było m.in. to: "mistrz ceremonii" - organizator ceremonii pogrzebowej. A zatem, jak już wcześniej radził jeyes, wystarczy zasięgnąć języka w zakładzie usług pogrzebowych. O ile mnie pamięć nie myli, na tym forum była już kiedyś dyskusja o mistrzu świeckiej ceremonii pogrzebowej, ktoś podawał nawet cennik.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|