 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 08-05-2006 20:55 | miungwa (5 punktów) | Religia ile w tym prawdy | witam Od niedawna interesuje sie ile prawdy jest w koscile a ile to klamstwa. W dzisiejszych czasach trudno sie polapac co jest klamstwem ludzi wobec wiary chrzescijaniskiej a co zataja kosciol mowiac ze to brednie np kod Leonarda albo Ewangelia Judasza. Kościól nie uzna za prawdziwe rzeczy ktore nie leza w ich interesie. Bylbym wdzieczny gdyby ktos mogl podac mi link do jakichs stron gdzie sa rozpatrzone badz poruszane takie problemy. Sam jestem niewierzacy i poznanie bredni kosciola mnie fascynuje. A wy forumowicze co myslicie na ten temat. PoZdrO
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| placownik (17853 punktów) |
>poznanie bredni kosciola mnie fascynuje
>A wy forumowicze co myslicie na ten temat.
Ja myślę, że najpierw powinieneś trochę poczytać. Choćby Racjonalistę. Ale także trochę tekstów z portali chrześcijańskich. I niekoniecznie zaczynać od dyskusji na forum wejściem o "bredniach kościoła".
Pozdrawiam
Niech strój słów podkreśla urodę myśli
|
|
 | | aries | Moze zanim sie skoncentrujesz na "bredniach kosciola" podejmij wyzwanie poznania struktury oraz majatku tudziez dochodow kosciola na przykladzie Polski. A potem przejdz do kwestii religijnych. Nie na odwrot. Bo zbladzisz na pare lat. Powodzenia.
|
|
|  | | olafbur (27 punktów) | Bardzo podoba mi się podejście: Wymyśliłem sobie wnioski, podajcie mi tylko argumenty. Gratuluje przenikliwości myślenia.
A tak z drugiej strony to może by zacząć od rozróżnienia: 1.Jaką naukę głosi Kosciół 2.Jak zachowują się konkretni ludzie w Kosciele Drugi punkt z pewnością będzie efektowniejszy. Ludzie to ludzie. Z pewnością znajdą się tacy co nie pasują do ideałów (jakby inni nimi byli). Znajdzie się też paru świętych, ale przecież ich lepiej pominąć milczeniem.
|
|
| |  | | reaper | >Bardzo podoba mi się podejście: >Wymyśliłem sobie wnioski, podajcie mi tylko argumenty.
Wnioski hm....... Napisałem że chce wiedzieć co jest prawda a co kłamstwem. Bo na pewno kosciol ma swoje tajemnice i tak jak mowilem wczesniej to co jest mu nie na reke odrzuca, a chce wiedziec co odrzucil. Tak a propos to zachowujecie sie jak byscie bronili kosciola.
|
|
| Przemek K. | Po pierwsze -- myślę, że tego nigdy nie ustalisz. Historia to nie matematyka. Tu nie ma dowodów czarno na białym. Można tematykę studiować, można dowodzić przekłamań w najbardziej oczywistych przypadkach. Ale najważniejsze kwestie raczej nie dają się dowieść. Że studiowanie wzbogaca, polecam je. Ale nie licz na zbyt wiele.
Po drugie -- dziwi mnie przeciwstawienie, że Kościół to jacyś "oni". Kościół to nie tylko papież, czy biskupi, ale i wszyscy wierni. Owszem, czasami zapadają decyzje dotyczące uznania tego, czy czegoś innego przez Kościół za niepodważalną prawdę. Ale one dotyczą tylko części nauki Kościoła. Nie dotyczą też raczej rozumienia historii. To zresztą tak samo jak w państwie. Polska nie ma zadekretowanej historii w konstytucji. A mimo to mamy pewne wyobrażenie, jak historia Polski wyglądała. Mieszają się tam fakty i zmyślenia. Pełno tam mających wychowywać młodych legend. Ale jednak historia taka jest pewnym tworem, który mówiąc o niej, czy pisząc współtworzymy. Tak samo historia Kościoła nie jest zamknięta i skończona, ale jest polem interpretacji i dyskusji.
Po trzecie -- zauważ, że piszę "historia". Historia mimo wszystkich swych wad jest nauką, gdzie można poszukiwać prawdy. Gdy zaś myślisz o poglądach, to sprawa jest bardziej złożona. Na Kościół składają się wierni, mający własne wizje i odczytania przesłania. Możesz pytać, czy prawda objawiona, to rzeczywiście prawda -- ale to pytanie, to kwestia wiary, nie obiektywnej wiedzy. I możesz objawienie interpretować. Kościół stawia pewne wzorce interpretacji, zakazuje innych. Ale to wciąż rozmowa o pewnych sposobach pojmowania nauki Jezusa; swoistych wizjach tego, czym Kościół jest i jakie z tego wypływają obowiązki. Tu nie ma jednego, sztywnego wzorca. Nie raz działo się tak, że jakąś interpretację odrzucano jako heretycką. Ale odrzucenie wynikało raczej z różnic poglądów, niż z próby 'ukrycia prawdy'.
|
|
 | | Jarek (418 punktów) | Zacznij o Justyniana Wielkiego i jego "dzieła" , Św. Augustyna, mówię o historii i o historii filozofii. Ciekawie też na tym tle wygląda Św. Tomasz z Akwinu. Szukaj i zadawaj pytania, ale przemyślane. Będąc do końca realistą, porównaj ewangelie i słowa Jazusa z Konfucjuszem, Platonem, Arystotelesem. Do dzieła !
|
|
|  | | Gowfrog (113 punktów) | polecam niemieckiego historyka - Karlheinz Deschner, powinno ci sie duzo wyjaśnić... specjalizuje sie w historii kościoła.
pozdr
|
|
| |  | | Jarek (418 punktów) | Miałem na myśli co uczynił Justynian Wielki, komu, jakie to miało konsekwencje i na ile lat, dlaczego ? jaki miał w tym cel ?
|
|
| superkuku (191 punktów) |
> Od niedawna interesuje sie ile prawdy jest w koscile a ile> to klamstwa.Jeśli faktycznie interesuje Cię prawda, to sam zacznij ją zgłębiać. Bóg mówi prawdę. Zacznij czytać Biblię. To jest Słowo Boże. Jak przeczytasz, to będziesz sam w stanie odróżnić co, w którym Kościele jest kłamstwem. Jak nie przeczytasz, to każdy może Ci wciskać kity, a Ty je łykniesz. Nie znalazłem w Internecie lepszego przekładu, ale jak pominiesz dziwaczne komentarze, to reszta tekstu jest ok. online.biblia.pl/index.php
|
|
 | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | > Jeśli faktycznie interesuje Cię prawda, to sam zacznij ją zgłębiać.Nic dodać, nic ująć. > Bóg mówi prawdę.A kim jest Bóg? I gdzie jest jakikolwiek dowód na to, że tzw. pisma święte są Jego słowem? I pytanie zasadnicze: A czym jest prawda; jak ona brzmi? > Zacznij czytać Biblię. To jest Słowo Boże.Zacznij i przeczytaj do końca. Czy istnieje jakiś autograf boskiego pisma, który dałoby się np. grafologicznie potwierdzić (o nagraniach audio nie wspomnę ze względów oczywistych)? A jeśli nie, to jakie są gwarancje na to, że ludzie mieniący się głosicielami słowa bożego nie konfabulują? Z różnych zresztą pobudek. Dlaczego tylko "wybrańcy" dostępują zaszczytu (łaski?) bezpośredniego obcowania z Bogiem w swoich wizjach, które - o dziwo - zawsze potwierdzają słuszność głoszonych idei (a nawet nie idei lecz dogmatów)? A może chodzi po prostu o wybicie się ponad przeciętność? O zaistnienie w historii i świadomości ludzkiej? Może to właśnie jest recepta na nieśmiertelność? > Jak przeczytasz, to będziesz sam w stanie odróżnić co, w którym Kościele jest kłamstwem. Jak nie przeczytasz, to każdy może Ci wciskać kity, a Ty je łykniesz.Takie sformułowanie jest czystą manipulacją. Opiera się bowiem na milczącym założeniu, że tylko jeden Kościół (wiadomo który) jest głosicielem tej jedynej prawdy. Inni, to wstrętne kłamczuchy. Z resztą wypowiedzi w pełni się zgadzam. > Nie znalazłem w Internecie lepszego przekładu, ale jak pominiesz dziwaczne komentarze, to reszta tekstu jest ok.A co to znaczy "dziwaczne komentarze"? I dlaczego ma je pomijać w lekturze? Czyżby odmienność myśli (interpretacji) była groźna dla doktryny? A jeśli tak, to chyba doktryna jest raczej w kipskim stanie skoro nie umie bronić się sama. 
fides ex necessitate esse non debet
|
|
|  | | superkuku (191 punktów) | >A kim jest Bóg?
Bóg jest Dobrym Ojcem, Królem i Wszechmocnym Panem.
>I gdzie jest jakikolwiek dowód na to, że tzw. pisma święte są Jego słowem?
Nie ma dowodów.Na istnienie Boga też nie ma dowodów. To trzeba przyjąć na wiarę. Niektórzy nie uwierzyliby w Boga nawet gdyby przemówił do nich z Nieba.
>I pytanie zasadnicze: A czym jest prawda; jak ona brzmi?
Bóg jest prawdą. Jeśli będziesz poznawać Boga, to będziesz poznawać prawdę.
>Dlaczego tylko "wybrańcy" dostępują zaszczytu (łaski?) bezpośredniego obcowania z Bogiem w swoich wizjach,
Nie znam się na wizjach. Myślę, że każdy może doświadczyć Bożej obecności. Jeśli uwierzysz, to inaczej będziesz postrzegać rzeczywistość. Będziesz widzieć rzeczy całkowicie niewidoczne dla osób niewierzących,świat duchowy, będziesz mieć świadomość przyszłego życia, oczekiwać na powrót Jezusa, całkiem zmieni się Twój system wartości, bo Bóg zajmie w nim pierwsze miejsce. Chyba trudno jest doświadczyć Bożej obecności,tak dla samego spróbowania, jeśli się w Boga nie wierzy.
>Takie sformułowanie jest czystą manipulacją. Opiera się bowiem na milczącym założeniu, że tylko jeden Kościół (wiadomo który) jest głosicielem tej jedynej prawdy. Inni, to wstrętne kłamczuchy.
Żadna instytucja nie ma monopolu na prawdę. Katolicy i Świadkowie Jehowy wierzą w jednozbawczość swoich organizacji, ale to sekciarstwo. Trochę bez sensu wypaliłeś wobec mnie z tą manipulacją.
>A co to znaczy "dziwaczne komentarze"? I dlaczego ma je pomijać w lekturze?
Dlatego, że to Biblia Tysiąclecia,wydana przez Katolików. Komentarze w dziwaczny sposób uzasadniają katolickie stanowisko teologiczne.
>Czyżby odmienność myśli (interpretacji) była groźna dla doktryny? A jeśli tak, to chyba doktryna jest raczej w kipskim stanie skoro nie umie bronić się sama.
Czy ja wystartowałem z jakąś doktryną? Zawsze tak pochopnie oceniasz ludzi?
Pozdrawiam
|
|
| |  | | Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | >Zawsze tak pochopnie oceniasz ludzi? >Pozdrawiam
Z całym dla Ciebie szacunkiem pragnę zauważyć, że w moim poście nie ma ani jednego zdania, które można by uznać za ocenę Twojej osoby.
Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| Michał Aleksy Mentrak (10573 punktów) | Tak. Placownik i superkuku mają rację. Zacznij od czytania. Najlepiej od Biblii. Bo żeby się czemuś przeciwstawiać, to najpierw trzeba to poznać. Najlepiej dogłębnie. Kiedyś najlepszymi znawcami doktryny marksowsko-leninowskiej byli... księża katoliccy.  To daje do myślenia. Więc czytaj i myśl. Samodzielnie. Pozdrawiam.
fides ex necessitate esse non debet
|
|
| Jarek (418 punktów) | Musisz zadać sobie pytanie czy będziesz próbował udowodnić samemu sobie swoje tezy, czy będziesz szukał prawdy, bez względu na to co będzie ze sobą niosła. Odwagi !
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|