 |
Czy 16-17 latek jest ubezwłasnowolniony Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 04-09-2007 00:43 | Archi (547 punktów) | Czy 16-17 latek jest ubezwłasnowolniony | w kwestii przynależności (bądź nie) do związku wyznaniowego? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >w kwestii przynależności (bądź nie) do związku >wyznaniowego?<
Osoba poniżej pewnego wieku nie ma równych praw ze starszymi w wielu sprawach. Łącznie z podstawowym prawem obywatela - możliwością udziału w wyborach. Jest to przykład dyskryminacji człowieka ze względu na wiek - dyskryminacji powszechnej, lecz nie piętnowanej przez obłudnych działaczy z parad "równości", którzy koncentrują się na kobietach, homoseksualistach, Murzynach i Żydach.
|
|
 | | Mariusz Agnosiewicz | Niestety, zaraza liberalizmu rozkładającego wszelkie konserwatywne świętości i tu dotarła!  Jakiś czas temu Towarzystwo Humanistyczne proponowało wprowadzenie możliwości zdawania egzaminu obywatelskiego, by osobom, które poniżej 18 są już dostatecznie rozwinięte i mają odpowiednią wiedzę o państwie i społeczeństwie, dać m.in. prawa wyborcze. Pytanie Archi jest jednak ciekawe. Rodzice, jak wiadomo, mają nad tobą władzę rodzicielską, lecz nie jest ona absolutna i podlega pewnym ograniczeniom. Jak głosi kodeks rodzinny, w związku z władzą rodzicielską do osiągnięcia pełnoletności dziecko winno rodzicom być posłuszne (art. 95 par. 2 krio). Jednak władza rodzicielska powinna być wykonywana tak, jak wymaga tego dobro dziecka i interes społeczny (art. 95 par 3). Rodzice obowiązani są troszczyć się o fizyczny i duchowy rozwój dziecka (art. 96). Zmuszanie do praktyk religijnych, wbrew dobru społecznemu jakim jest wolność sumienia, nie jest dbaniem o rozwój duchowy, lecz jest duchowym gwałtem. Na dodatek gwałtem niekonstytucyjnym. Konstytucja określa, że dobrem dziecka jest wolność sumienia i wyznania. Art. 48 ust. 1 Konstytucji stanowi: "Rodzice mają prawo do wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami. Wychowanie to powinno uwzględniać stopień dojrzałości dziecka, a także wolność jego sumienia i wyznania oraz jego przekonania." Rodzice zatem zobowiązani są do respektowania wolności sumienia i wyznania. W szczególności nie mogą dziecka zmuszać do udziału w praktykach religijnych, jeśli to już posiada własne przekonania w tym zakresie i nie chce brać udziału w takich praktykach. Czyli na podstawie obowiązującego w Polsce prawa można powiedzieć, że niepełnoletni nie jest ubezwłasnowolniony jeśli idzie o członkostwo w związku wyznaniowym oraz udział w praktykach religijnych. To oczywiście działa w dwie strony. Ateista nie powinien się sprzeciwiać, by jego niepełnoletnie dziecko chodziło na msze. No chyba że byłaby to jakaś impreza religijna, która dla dziecka bez opieki mogłaby być niebezpieczna. Wolność sumienia dziecka mogłaby być ograniczona też w przypadku, jeśli zażyczyłoby ono sobie zostać członkiem sekty, czyli takiego związku wyznaniowego w którym psychomanipulacja jest intensywniejsza niż w "statecznych" i korzystających z dobrodziejstw statusu "tradycyjności" związkach wyznaniowych. Jeśli rodzic nie respektuje wolności sumienia i wyznania dziecka to nadużywa on tym samym władzę rodzicielską. Sąd opiekuńczy (powiatowy) może zobowiązać rodzica, aby zaprzestał tych praktyk, by zapewnił dziecku jego konstytucyjne prawa i wolności, dla jego dobra. W praktyce mogę to podsumować następująco: jeśli rodzice zmuszają dziecko do praktyk religijnych, to może się ono temu przeciwstawić. Być może korzystając z pomocy ludzi znających temat. Np. z PSR. Ale jeśli dziecko chciałoby się domagać, by rodzic dokonał w jego imieniu aktu apostazji, to byłoby to moim zdaniem, z którym się aktualnie zgadzam  - niepotrzebne pieniactwo. Z apostazją należy poczekać do pełnoletności
|
|
|  | | ra-serafin |
> " Rodzice zatem zobowiązani są do respektowania wolności sumienia i wyznania. W szczególności nie mogą dziecka zmuszać do udziału w praktykach religijnych, jeśli to już posiada własne przekonania w tym zakresie i nie chce brać udziału w takich praktykach.wszystko co napisałeś jest prawdziwe ale zbyt piękne aby tutaj w Polsce było prawdziwe.Jeśli rodzic każe dziecku iść do kościoła a te nie chce to po prostu je tam zaciągnie lub odłączy telewizje czy komputer albo da ci szlaban. Choć jak sie pójdzie do kościoła chociaż nie podziela się wiary z tymi którzy tam są to nic nie zmieni w myśleniu dziecka. Rodzic myśli ze jego pociecha wytrwale uczestniczy we mszy i modli sie do pana boga naszego itp. Ale dziecka dorasta, kończy studia np. z astrofizyki lub biologii , potem olewa kościół , zostaje ateistą wstępuje do PSR lub innej organizacji , wierzy w naukę , bada prawdziwy świat i rodzic mu tego nie zabroni. Potem ma własne dzieci którym daje prawo wyboru
|
|
|  | | Archi (547 punktów) | > W praktyce mogę to podsumować następująco: jeśli rodzice zmuszają dziecko do praktyk religijnych, to może się ono temu przeciwstawić. Być może korzystając z pomocy ludzi znających temat. Np. z PSR. Ale jeśli dziecko chciałoby się domagać, by rodzic dokonał w jego imieniu aktu apostazji, to byłoby to moim zdaniem, z którym się aktualnie zgadzam - niepotrzebne pieniactwo. Z apostazją należy poczekać do pełnoletności  pieniactwo?  nastolatek ma prawo decydować o zarobionych przez siebie pieniądzach, ma prawo do wyboru szkoły itd. nie rozumiem, czemu w kwestiach religijnych traktuje się ich jako niepełnosprawnych umysłowo. oczywiście walka z rodzicami w szkole to jakaś ostateczność, ale nie może być tak, że młodzież się ubezwłasnowolnia tylko z powodu widzimisię nietolerancyjnych i religijnie uprzedzonych rodziców. wiem, że w takiej finlandii przykładowo już 15 latek ma prawo sam, choć za pozwoleniem rodziców, wypisać się z dowolnej organizacji wyznaniowej. można to zrobić przez zwyczajną stronę internetową nawet. polska chłopska mentalność wygląda tak, że właściciel gospodarstwa poza sprzętami domowymi, domem, ziemią, wozem, świniami, kurami oraz psem, posiada również żonę oraz dzieci. i może tym całym swoim dobytkiem dysponować do woli  a do partii może dziecko zapisać? przecież kk poza tym, że jest związkiem wyznaniowym jest również organizacją polityczną w pełnym tego słowa znaczeniu (z własną dyplomacją, państwem itd.). nie każdy musi się zgadzać z polityką międzynarodowej organizacji i powinien mieć możliwość wystąpienia z niej.
15% przypadków depresji kończy się zgonem.
|
|
| |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | >15% przypadków depresji kończy się zgonem.<
Pozostałe 85% ludzi dotkniętych depresją staje się zatem nieśmiertelnymi?
|
|
|  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) | > Niestety, zaraza liberalizmu rozkładającego wszelkie konserwatywne świętości i tu dotarła!  > Jakiś czas temu Towarzystwo Humanistyczne proponowało wprowadzenie możliwości zdawania egzaminu obywatelskiego, by osobom, które poniżej 18 są już dostatecznie rozwinięte i mają odpowiednią wiedzę o państwie i społeczeństwie, dać m.in. prawa wyborcze.<Ja bym wszystkim ludziom, a nie tylko małolatom dał możliwość zdawania egzaminu obywatelskiego - a po jego zdaniu dopuścił do wyborów. Wszystkich, którzy zdadzą - a nie tylko małolatów. Gdyż egzamin dla niepełnoletnich i jednoczesne dopuszczenie do wyborów bez egzaminu pełnoletnich nadal jest dyskryminacją młodych ludzi ze względu na ich wiek. Wasza liberalna zaraza Satanisław
|
|
| |  | | Osnowa | >Ja bym wszystkim [...] dał możliwość zdawania egzaminu obywatelskiego
To wolny kraj i każdy tutaj MA możliwość czynienia wszystkiego co nie jest zabronione. A jakichś tam egzaminów obywatelskich, o ile mi wiadomo - prawo nie zabrania.
|
|
| | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
>To wolny kraj i każdy tutaj MA możliwość czynienia wszystkiego co nie jest zabronione. A jakichś tam egzaminów obywatelskich, o ile mi wiadomo - prawo nie zabrania.<
Wolność w danym kraju nie polega na tym, że można robić to, co nie jest zabronione i nie można tego, co zabronione. Bo przy takim założeniu III Rzesza była krajem wolnym - wolno było zabić Żyda na aryjskiej stronie, nie wolno było Żydowi udzielić schronienia. Heil Freiheit der Dritte Reich!!!!
|
|
| | | |  | | Osnowa | > Wolność w danym kraju nie polega na tym, że można robić to, co nie jest zabronione...W każdym razie jakiś tam dowolny egzamin każdy, jeśli chce, MOŻE sobie zorganizować i wg własnego uznania zdać go sobie albo oblać, ewentualnie dopuścić się do poprawki czy innej dopytki  . Ale uzależniać udział w wyborach od zdania jakiegoś egzaminu, to do kwestii "ważne kto liczy głosy" dodać "i kto egzaminuje elektorat". Stalin do kwadratu.
|
|
| | | | |  | | Osnowa | >Stalin do kwadratu. Satalinizm.
|
|
| | | | |  | Satanisław (1358 punktów) (zablokowany) |
> Ale uzależniać udział w wyborach od zdania jakiegoś egzaminu, to do kwestii "ważne kto liczy głosy" dodać "i kto egzaminuje elektorat".<Kto egzaminuje? Komputer. Z kilku tysięcy pytań komputer losowo wybiera te, które sa na egzaminie. Zresztą jak satalinizmem nazywasz propozycję egzaminowania kandydatów na wyborców, to jak nazwiesz egzaminowanie kandydatów na inżynierów, nauczycieli, majstrów budowlanych, lekarzy, kierowców, bankowców itp., itd? Osnowizmem - leninizmem?
|
|
|  | | heterofob | 16-latek w Polsce jest niedojrzały! | 1. Prawa rodzicielskie same w sobie nie istnieją. Jest to tylko emanacja praw dziecka.
Dziecko ma prawo się uczyć, ale o tym nie wie, i nie jest w stanie tego pojąć. Aby się uczyło, dajemy rodzicom prawo zmuszania go, aby chodziło do szkoły.
Dziecko ma zatem być posłuszne tylko tam, gdzie chodzi o jego dobro.
2. Polska młodzież jest niedojrzała, jak i społeczeństwo. Gdybyś wprowadził taki egzamin, okazałoby się NIE, że szesnastolatek ma wystarczające rozeznanie, aby głosować (jak w Austrii), lecz że to wielu dorosłym trzeba by odebrać prawo głosu.
3. Mieszkam i uczę w Budapeszcie. Bez wahania przyznałbym węgierskim szesnastolatkom prawa wyborcze. Nie w Polsce!
|
|
| Jarek Borzdyński (289 punktów) | Odp: Czy 16-17 latek jest ubezwłasnowolniony | Osoby w wieku 13-18 lat lub ubezwłasnowolnione częściowo mają ograniczoną zdolność do czynności prawnych, tzn. mogą nabywać majątek i nim dysponować za zgodą ogranu przestawicielskiego. Natomiast prawo do związku wyznaniowego ma, teoretycznie, każda osoba ludzka, która urodziła się joko osoba ludzka. Czyli teoretycznie nie ma czegoś takiego jak częściowa podmiotowość prawna względem praw i wolności człowieka.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|