"Hej, ty na rączym koniu gdzie pędzisz kozacze, czyż to zoczył zająca co po stepie skacze, czy rozigrawszy myśli chcesz użyć swobody i z wiatrem ukrainnym puścić się w zawody?" Tymi słowy zaczyna się "powieść ukraińska" Antoniego Malczewskiego "Maria" z 1824 r. Stylizowana na bajronowską modłę, stała się polskim modelowym przykładem utworu romantycznego. Zainspirowała wielu, zaszczepiła w nich sentyment do ukrainnych rubieży. Stworzyła areszcie - co chyba najistotniejsze - podwaliny pod mit ukraińskiego stepu. Co ciekawe, "Maria" opowiada historię opartą na faktach. Historię zabójstwa Gertrudy Komorowskiej przez wielkiego kresowego magnata Franciszka Salezego Szczęsnego - który nie chciał zaakceptować małżeństwa swojego syna z tą kobietą. Polecam gorąco jej lekturę. polona.pl/(*),ODk3NTY4MDk/50/#info:metadata |