> patoelity, szczególne te liberalne, stają się zależni od swojej zdolności do znienawidzenia, do> pogardy, tych których krzywdzą Im większą komuś wyrządził krzywdę "balcerowicz", tym bardziej tego kogoś musi nienawidzić i nim pogardzać, bo tylko to zapewnia mu moralną czystość, daje spójność jego opowieściom.Dlaczego mnie nie zaskakuje, że nawet nie potrafisz wyartykułować nienawiści własnym "językiem"? Więc zacytuję, tak bowiem brzmią te słowa w oryginale: Cytat:Posiadający władzę i zasoby stają się zależni od swojej zdolności do znienawidzenia tych, których krzywdzą, spotworywozania ich, do pogardy. Im większą komuś wyrządzili krzywdę, tym bardziej tego kogoś muszą nienawidzić i nim pogardzać, bo tylko to zapewnia im moralną czystość, daje spójność ich opowieściom. Zacytuję też inny fragment tej opowieści, który świetnie charakteryzuje twoje "występy" na tym portalu : Cytat:Niektórzy zwracają się z całą tą siłą nienawiści przeciwko samym sobie, muszą ciągle coś pić, coś wciągać, niszczyć w sobie wszystkie przejawy niewinności i tłuc w pysk wewnętrzne dziecko, które czasami próbuje się uśmiechnąć w niebo bez powodu. Jeszcze inni wbijają się w krwawe szaty permanentnej ofiary i czerpią z niej pogardliwe poczucie wyższości. nowyobywat(*)4 ich opowieściom.
|