 |
O dniu Wszystkich Świętych z innej strony Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-11-2007 13:56 | Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | O dniu Wszystkich Świętych z innej strony
1 na 1 | No cóż - jest to święto niby katolickie, ale podobnie jak Boże Narodzenie obchodzone również w sferze świeckiej, jako dzień w którym wspomina sie tych, którzy odeszli. Przez ten cały czas media kreują odpowiedni nastrój, wspomina się znanych ludzi, którzy zmarli w mijającym roku itp. Może więc wydać się nieco nie na miejscu kompletnie przyziemna uwaga, którą właśnie przedstawię, ale rzecz jest o tyle zastanawiająca, może wręcz szokująca, że nie mogę się powstrzymać. Sprawa przyziemna, bo chodzi o kwestie finansowe... Wielokrotnie dyskutowano o tym, ile to miliardów złotych traci co roku państwo na rzecz Kościoła, który bądź co bądź biedną i potrzebującą pomocy instytucją nie jest. Rzadziej natomiast mówi się o o wiele większych moim zdaniem sumach, jakie obywatele przekazują (co prawda dobrowolnie) Kościołowi, ze względu na tradycję. Niejednokrotnie są to do tego osoby żyjące dosyć skromnie. Przykładem mogą być "Wypominki" - tradycja obchodzona w dzisiejszym dniu. Z grubsza wygląda to tak, że po cmentarzu chodzi kapłan czytając nazwiska wypisane na karteczkach przekazanych mu przez rodziny zamieszkujące parafię. Całość trwa około kilku godzin. Rzecz jasna karteczki nie daje się "z pustymi rękoma" - tradycyjnie dołącza się do niej "co łaska". W mniejszych miejscowościach (które tutaj są moim zdaniem najbardziej reprezentatywne) zgodnie z tym, czego się dowiedziałem średnio owo "co łaska" wynosi około 50 zł. Teraz wszystko zależy od tego jak duża jest parafia, ale przy kilkuset domach daje to sumę KILKUDZIESIĘCIU TYSIĘCY ZŁOTYCH. Za co? Za dwie lub trzy godziny czytania nazwisk! Czy waszym zdaniem nie jest to drobną przesadą? Dwa miesiące potem przychodzi okres świąteczny i proboszcz parafii znów wybiera się po kolędzie, odwiedzając każdą rodzinę z jego parafii. Tutaj znów mamy do czynienia z dziwnym odwróceniem zasad i to nie gość przynosi prezent gospodarzom, ale to oni muszą zadbać, czy duchowny nie wyszedł z ich mieszkania z pustymi rękoma... Pomnóżmy teraz sobie te 20-50 zł przez kilkaset domów odwiedzonych co roku.  Już same te dwie powyżej opisane sytuacje dadzą dochód przewyższające roczne zarobki nauczyciela, lekarza nie wspominając o wielu innych zawodach... A przecież to nie wszystko, ba... Jest o wiele więcej - śluby, pogrzeby, chrzty. Ba... Pogrzeb to i tak nie wszystko - w końcu wieczny spoczynek tak naprawdę nie jest wieczny, lecz ograniczony przez okres na jaki wydzierżawiono parcelę na cmentarzu, AFAIK jest to standardowo 20 lat, a więc co roku wpływa również dochód od rodziny, która musi w ten sposób zabezpieczyć doczesne szczątki swojego przodka przed wykopaniem ich z ziemi. Ktoś powie: "No tak, ale utrzymanie kościoła tanie nie jest"... Ano nie jest... Tyle tylko, że na to przeznaczony jest osobny fundusz - co bardziej odpowiedzialni kapłani dokładają do remontów i chwała im za to, ale znam wiele przypadków mniejszych parafii, gdzie zbieraniem pieniędzy na ten cel DODATKOWO zajmują się członkowie rady parafialnej - ten organ, mający być teoretycznie sposobem na zdemokratyzowanie tej sfery częstokroć w rzeczywistości wykorzystywany jest jedynie do kwestury, a decyzje podejmuje duchowieństwo. Do tego musimy dodać, że spora część małych wiejskich kościółków to już zabytki, a więc są w dużej mierze finansowane z dotacji państwowych... To co piszę nie jest bynajmniej owocem zazdrości czy zawiści, ale widok samotnej, podstarzałej emerytki finansującej ze swojej skromnej emerytury chyba najbogatszą instytucję świata... To obraz jak z Monty Pythona... | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
| Premislaus (1 punktów) | Zacznę od poczatku.To dobrze że tradycja świecka łączy się z katolikami we wspominaniu zmarłych w dzień 1 listopada, skoro katole wtedy czczą świętych i wspominają zmarłych(bo w dzień pracowniczy 2XI właściwie na to przeznaczony nie będzie czasu), to mozna z nimi powspominać.Karteczki to prawda, w oklicach N Targu też tak jest a we wsi Lipnica Wielka pod Babią Górą ksiądz zbiera nie 20-50 na kolęde w zasadzie poniżej 100-200 sie nie schodzi, bo jegomość rozkłada zeszyty i mówi na kaplice tyle na ogrzewanie tyle na organiste, siostre. pomnożyć to przez 1170 domostw i podzielić na 3 księży.Normalnie jest to straszna chała, ale to jest problem praktykujących owe wyznanie, ja księży nie przyjmuje po koledzię nie daję na KK ani zeta.Ale popieram remonty kościołów bo to zabytki, dobro kultury narodowej, na to powinni się skłądać: przede wszytkim kościół i jego wyznawcy, potem państwo i unia z unicefem i tym podobne organizacje.
|
|
1 na 1 | APawłowski (1150 punktów) | Zupełnie mnie interesuje co ktoś robi ze swoimi pieniędzmi. Jeśli tylko pieniądze nie sa przeznaczane na działania niezgodne z prawem, niech sobie ludzie czynią z nich użytek jaki im sie podoba.
|
|
 | 1 na 1 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Zupełnie mnie interesuje co ktoś robi ze swoimi pieniędzmi. Jeśli tylko pieniądze nie sa przeznaczane na działania niezgodne z prawem, niech sobie ludzie czynią z nich użytek jaki im sie podoba.Z tym, że Ci ludzie zostali uwarunkowani na dawanie pieniędzy - pokolenie po pokoleniu. Już od małego... Nikt nie rozumie po co, ale na mszę za zmarłego TRZEBA dawać, trzeba też przyjmować księdza po kolędzie i płacić za wypominki. Mnie też to szczególnie nie obchodzi, ale to moim zdaniem zwyczajne żerowanie na ludzkiej naiwności i podstawowych pragnieniach (życie wieczne, chęć zapewnienie ukochanym bliskim szczęścia po śmierci). A bardziej przyziemnie - szara strefa i tyle - bo nie widziałem kasy fiskalnej i wystawiania faktur jeszcze na żadnej parafii.
|
|
|  | | Leszek (260 punktów) | No tak, ale chyba można się spod tego dobrowolnego przymusu uwolnić...nikt chyba nikogo nie przymusza do szastania swoimi pieniędzmi, nawet jeśli ta emerytka ma ochotę utrzymywać swojego proboszcza lub dorzucić mu się do nowej fury...są co prawda przypadki, gdy z ambony jaśnie wielebny wymienia z imienia i nazwiska tych, którzy nie zapłacili stosownego datku.Ale jak to mawia moja córeczka, Polska to jest wolny kraj... nie ma przymusu płacenia, czy to za mszę, czy na kolędę...przypadki zerowania na ludzkiej naiwności nie tylko tu są normą... pozdrawiam Leszek
|
|
| |  | 2 na 2 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > No tak, ale chyba można się spod tego dobrowolnego przymusu uwolnić...Niestety - nie jest tak łatwo. Uwolnić się może licealista czy student, który dzięki wykształceniu przejrzał na oczy i uwolnił się od tego typu wpływów, tudzież osoba, która naprawdę mocno zawiodła się na przedstawicielach kleru, np. w sytuacji wielkiej tragedii. Wielokrotnie widziałem przypadki ludzi uzależnionych od rodziny, szepczących zaklęcia, przepraszam - modlitwy bo autobus się spóźniał, bo samochód nie chciał zapalić, bo deszcz nie chciał spaść. Człowiek tak postrzegający świat chyba jest stracony jeśli chodzi o racjonalną ocenę sytuacji. A to właśnie tacy ludzie w dużej mierze finansują nowe bryki duchownych.  A to tylko najbardziej radykalny przypadek - mamy jeszcze cała masę "letnich" ludzi, którzy płacą, bo "tak trzeba" - tak robili przodkowie i zwyczajnie czuliby się źle, gdyby to się zmieniło. > gdy z ambony jaśnie wielebny wymienia z imienia i nazwiska tych, którzy nie zapłacili stosownego datku.Może odwrotnie - częstszą sytuacją w małych miejscowościach jest, że NIE wymienia. Wychodzi na jedno, bo płaci spora część i wszyscy wiedzą, kogo nie było na liście. Oczywiście nie to wzbudza moje wątpliwości, co samo wymienianie płacących z imienia i nazwiska. Pani X wpłaciła w tym roku 1500 zł Pani Y wpłaciła o sto zł więcej Pani X postara się za pewne, żeby to ona była wyżej w tej klasyfikacji.  Wyjątkowo perfidne, a już na pewno nie zgodne z ewangelicznymi zaleceniami dotyczącymi dawania jałmużny.  > Ale jak to mawia moja córeczka, Polska to jest wolny kraj...I pewnie jeszcze do tego słynny frazes, że wszyscy są wobec prawa równi, tak? Heh... Piękne czasy młodzieńczej naiwności, to mija z wiekiem. :> > nie ma przymusu płacenia, czy to za mszę, czy na kolędę...przypadki zerowania na ludzkiej naiwności nie tylko tu są normą...Tylko widzisz... Ci, którzy żerują zwykle starają się z tym jakoś ukrywać - bo zaraz jakiś dziennikarz się przyczepi, zdemaskuje hochsztaplera, zrobi się wielka awantura, a na awanturze można stracić. Jest jednak jeden wyjątek od tej reguły - musisz być duchownym, najlepiej jeśli masz własne imperium medialne, ale będąc wiejskim proboszczem też przejdzie.  Nie dosyć, że nikt się nie przyczepi, to jeszcze twoje poczynania będą uświęcone tradycją.  Z drugiej strony - jeśli ktoś sobie założy sektę celem dojenia naiwnych duszyczek Kościół podnosi wielkie larum, że się krzywda tym ludziom dzieje...
|
|
| | |  | | Leszek (260 punktów) | > Niestety - nie jest tak łatwo. Uwolnić się może licealista czy student, który dzięki wykształceniu przejrzał na oczy i uwolnił się od tego typu wpływów, tudzież osoba, która naprawdę mocno zawiodła się na przedstawicielach kleru, np. w sytuacji wielkiej tragedii.W tym też chyba celu pojawiła się treść 5 przykazania kościelnego, która nakazuje katolikowi "5. Troszczyć się o potrzeby wspólnoty Kościoła.". No i troszczą się, tak jak wspomniałeś..całkiem, całkiem, skoro jeszcze żaden proboszcz chyba nie zbankrutował. > A to tylko najbardziej radykalny przypadek - mamy jeszcze cała masę "letnich" ludzi, którzy płacą, bo "tak trzeba" - tak robili przodkowie i zwyczajnie czuliby się źle, gdyby to się zmieniło.Wydaje mi się, że taka postawa i takie rozumienie świata ma znacznie większy zasięg. trzeba "dawać" bo inaczej nic nie załatwimy, lekarz nie wyleczy i nie przeprowadzi operacji we właściwy sposób, a pielęgniarka nie będzie się opiekować. Trzeba dawać upominek bo pani nauczycielka uweźmie się na dziecko i będzie jej stawiać pały...trzeba dawać, żeby "pan władza " nie wystawił mandatu...obłęd, paranoja... > I pewnie jeszcze do tego słynny frazes, że wszyscy są wobec prawa równi, tak? Heh... Piękne czasy młodzieńczej naiwności, to mija z wiekiem.Z tej części frazesu zostałem już skutecznie wyleczony  , znałem jeszcze jeden "prawo niech zawsze prawo znaczy, a sprawiedliwość sprawiedliwość"... można by tu dorzucić jeszcze dla przeciwwagi Pawlaka z "Samych swoich"- sąd sądem ale sprawiedliwość musi być po naszej stronie, Mania, dawaj granaty...." > Z drugiej strony - jeśli ktoś sobie założy sektę celem dojenia naiwnych duszyczek Kościół podnosi wielkie larum, że się krzywda tym ludziom dzieje...To jest właśnie przejaw zwalczania nieuczciwej konkurencji  . Reasumując, jesteśmy ogólnie jeszcze bardzo zaściankowi i każdy przejaw takiego nieposłuszeństwa będzie postrzegany jako największe zło i bluźnierstwo...jako to X nie dał na kolędę??? A tak mu się powodzi...
|
|
|  | | APawłowski (1150 punktów) | > Z tym, że Ci ludzie zostali uwarunkowani na dawanie pieniędzy - pokolenie po pokoleniu. Już od małego... Nikt nie rozumie po co, ale na mszę za zmarłego TRZEBA dawać, trzeba też przyjmować księdza po kolędzie i płacić za wypominki.Księżą nie są jedynymi którzy warunkują ludzi do pozbywania się swoich pieniędzy. Jak działa reklama i na czym polega marketing? Na warunkowaniu ludzi w celu przechwycenia ich pieniędzy właśnie. Ważne że decyzję podejmuje ten, który ma jakieś pieniądze na zbyciu i to on właśnie zdecyduje czy nową furę kupi księdzu czy przedsiębiorcy, politykowi, czy komu tam jeszcze (no może z tym politykiem to trochę bardziej zakamuflowaną formą). > Mnie też to szczególnie nie obchodzi, ale to moim zdaniem zwyczajne żerowanie na ludzkiej naiwności i podstawowych pragnieniach (życie wieczne, chęć zapewnienie ukochanym bliskim szczęścia po śmierci).Skoro taka oferta trafia do odbiorcy, to widocznie ma coś w sobie takiego, że ludzie wolą z niej skorzystać, niż z lepszego żarcia na przykład. > A bardziej przyziemnie - szara strefa i tyle - bo nie widziałem kasy fiskalnej i wystawiania faktur jeszcze na żadnej parafii.  > Tu się zgadzam, to jest niezdrowa konkurencja i faworyzowanie jednego uczestnika rynku.
|
|
| |  | 1 na 1 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > Księżą nie są jedynymi którzy warunkują ludzi do pozbywania się swoich pieniędzy. Jak działa reklama i na czym polega marketing?To jest kwestia, o której mówię już od dawna - moim zdaniem o wiele bardziej niebezpieczna. Zwłaszcza, że temu warunkowaniu podlegają już dzieci. Wizerunek człowieka i ideał szczęścia pokazywany w popkulturze przeraża mnie zwyczajnie... Dzieci oglądają MTV, dziewczynki bawią się lalkami Barbie, chłopcy słuchają rapu. Potem mamy pokolenia, dla którego miłość=seks, a jedynymi, jedynymi, którzy zasługują na zainteresowanie są Ci, którzy dysponują pięknym ciałem albo wypchanym portfelem, wskaźnikiem człowieczeństwa staje się poziom konsumpcji. Nieważny jest sposób w jaki zdobyło się majątek - ważne, aby nie dać się złapać. Żyjąc uczciwie stajesz się "frajerem". Najgorsze jednak jest to, że rodzice sami zajęci robieniem karier zostawiają swoje pociechy przed pudłem warunkującym ich na przyszłych konsumentów w agresywnym, kapitalistycznym świecie. Gdy wymrą przedstawiciele pokolenia buntowników '68 czy '77 co nam zostanie? Generacje posłusznych konsumpcjonistów, przyjmujących świat takim, jakim widzą go przez pryzmat kineskopu? > Tu się zgadzam, to jest niezdrowa konkurencja i faworyzowanie jednego uczestnika rynku.Nie tylko konkurencja. Widzisz - lekarzowi dać nie możesz,bo to korupcja, to samo nauczyciel czy urzędnik. Smarowanie łapy proboszcza to jednak co innego - uświęcona tradycja. Moim zdaniem to nic innego jak forma korupcji. Poza tym jeśli ktoś w ciągu dwóch godzin zarabia kilkadziesiąt tysięcy złotych czystego, nieopodatkowanego dochodu, to czy coś nie jest nie tak? Dlaczego my wszyscy musimy oddawać sporą część naszych dochodów państwu, a tutaj taki wyjątek? Nie wspomnę już o samej naiwności tego pomysłu - chodzi sobie kapłan po cmentarzu pełnym ludzi z zimny, listopadowy dzień i pośpiesznie czyta imiona i nazwiska - w skutek tego ludzie masowo wyskakują z czyśćca i idą do nieba. To jeden z wielu przykładów na to, jak prymitywną religią jest katolicyzm... Swoją drogą przypomniała mi się zabawna definicja emeryta, jaką słyszałem kiedyś od znajomych: jest to człowiek otrzymujący co miesiąc od państwa pewną kwotę pieniężną, której sporą część na samym początku wpłaca na konto RM lub też oddaje proboszczowi, aby potem móc narzekać, że państwo daje mu za mało, aby mógł się utrzymać przez miesiąc.
|
|
|  | 1 na 1 | J.Szulc (5723 punktów) |
> A bardziej przyziemnie - szara strefa i tyle - bo nie widziałem kasy fiskalnej i wystawiania faktur jeszcze na żadnej parafii.  Dokładnie tak to postrzegam. Dołączę jeszcze inny kamyk do tego podwórka - opłaty (hehe) za dopełnianie sakramentów, dzięki którym spełnia się "wolę bożą", a mianowicie chrzty, pogrzeby, nie wspominając o ślubach, prezentach dla przygotowujących do I komunii. To jest dopiero dobrze rozwinięta i jawnie funkcjonująca szara strefa. Tylko pozazdrościć, prawda? Pozdrawiam.
"Lepiej z mądrym nieść kamień, niż z głupcem jeść i pić." - przysłowie armeńskie
|
|
| |  | | mefta (480 punktów) | Kiedy słyszę o takich przypadkach to "liczę do 10" i mi lżej. pozdrawiam 
ja przepraszam państwa za zgrzytanie zębami...
|
|
 | | sztejkat (4743 punktów) | > Zupełnie mnie interesuje co ktoś robi ze swoimi pieniędzmi. (...)Zgadzam się w zupełności. A że głupio wydają? Cóż, ja ostatnio wywaliłem dwie dychy na bezgranicznie głupi film w kinie. Fajnie było  Więc skoro im jest fajnie, to proszę bardzo. Gdyby tylko nie to polskie narzekanie na wszystko, jak nam biednie itp.
Tomasz Sztejka
|
|
3 na 3 | Fidel (4130 punktów) | A mnie się to święto bardzo podoba (zresztą jak wiele innych chrześcijańskich świąt, które wrosły w naszą tożsamość narodową) i abstrahucjąc już od tego jaka jest jego geneza, jak we wszystkich tego typu kulturowych obrządkach próbuję odnaleźć pozytywne aspekty. Ten powszechny spęd na cmentarze jest dla mnie okazją bym z mojemu dziecku (i sobie) opowiedział o naszych przodkach i ludziach których losy w jakiś sposób związały się z naszymi. Mimo chrześcijańskiego charakteru tego święta ma ono moim zdaniem ważny aspekt integracyjny na poziomie rodzinnym i społecznym. Prawdopodobnie nigdy nie miałbym okazji poopowiadać mojej córce o moich pradziadkach, o tym kim byli i skąd pochodzili, o moich przyjaciołach i kuzynach, którzy skończyli bądź tragicznie, bądź przeżyli swoje życie jak należy. Takie historie dają wspaniałe uzupełnienie dla obrazu, życia jakie postrzegamy na co dzień i stanowią doskonałą lekcję pokory, zgodnie ze znaną wszystkim sentencją "memento mori". Owszem wiele w tym święcie śmieszności, komercji i cynizmu, ale jest to wynik masowego charakteru tego święta. I myślę, że zgodnie z modą panującą w naszym portalu na świecką reprezentację świąt i ceremonii powinniśmy na swój humanistyczny sposób obchodzić to święto jednocześnie integrując się (miast odcinać) z resztą społeczeństwa.
A jednak się kręci Słońce dookoła Ziemi Zaświadczą o tym księża palcami swemi K. Staszewski
|
|
1 na 1 | Ojciec Dyrektor (1704 punktów) | A ja już dawno temu apelowałem, aby ktoś przyłączył się do mojej akcji "zaszyj księżom kieszenie"! Dołączasz się??  Pozdrawiam i popieram / popieram i pozdrawiam.
Nie polemizuj nigdy z idiotą! Najpierw ściągnie Cię na swój poziom, a później zniszczy doświadczeniem.
|
|
 | | Moris (3 punktów) | Popieram akcje "zaszyjmy księżom kieszenie",bo w końcu oprócz gadania na temat skromności,pokory,ubóstwa,i niematerialnym podejściu do życia i o patrzenie na nie jak na most,który nas dzieli od żywota wiecznego,wreszcie zaczną wprowadzać czynem,a nie tylko słowem to o czym mówią.Wtedy zyskają szacunek tej części społeczeństwa,która już od dawna jest tym wszystkim (delikatnie mówiąc) zdegustowana,szacunek jaki się ma dla profesjonalisty,który postępuje zgodnie z zasadami w które wierzy. Bo do diabła chyba wierzy ?!!!
|
|
1 na 1 | Basia (364 punktów) |
Walka z kościołem nie ma sensu, bo księża zrobią wszystko, żeby żyło im się dobrze. To mentalność ludzi powinna ulec zmianie. W końcu to wierni są winni nadmiernemu rozpasaniu "duchownych". Biedna emerytka oddająca ostatni grosz na nowe BMW swojego broboszcza nie jest wcale ofiarą, ale współtwórczynią dziwnej rzeczywistości, w której żyjemy. Ona również odpowiada za bożonarodzeniowy zwyczaj kwestowania oraz pogrzebowe, weselne, czy świąteczne żniwa księży.
|
|
 | | magda | dziwi mnie to targowanie sie, np mnisi buddyjscy utrzymuja sie rowniez z darowizn i ktos kto nie ma mozliwosci obdarowac mnicha jest naprawde w kiepskim polozeniu, to sprawa honoru, spokoju po smierci itp itd,mnichow sie utrzymuje, zeby mieli wiecej czasu na zycie duchowe, studiowanie swietych ksiag na czym skorzystaja i tak wszyscy. dlatego dziwi mnie ten najazd na naszych rodzimych kaplanow.bo to chyba logo taka ofiara, za spokoj duszy kogos bliskiego, czemu nie? nie chodzi tu o to, ze to ksiadz nam ja wymodli, o sama ofiare...
|
|
|  | 1 na 1 Atlantis (1733 punktów) (zablokowany) | > dziwi mnie to targowanie sie, np mnisi buddyjscy utrzymuja sie rowniez z darowizn i ktos kto nie ma mozliwosci obdarowac mnicha jest na prawde w kiepskim polozeniuCo Ty tutaj porównujesz. Tybetański mnich buddyjski siedzący w swojej celi, kilka tysięcy nad poziomem morza, jest zimno (bo drewno rośnie kilka km niżej - więc przynieść można tyle, żeby co najwyżej coś ugotować, jego reguła zakłada ubóstwo i żyje w ubóstwie - a datki co najwyżej pozwolą mu zaspokoić potrzeby życiowe. No i jak ktoś płaci, to idzie na potrzeby całego zakonu, więc jakoś się rozdziela na wszystkich mnichów. A co u nas? Jeden proboszcz na plebani, dobry samochód w garażu, wewnątrz bogaty wystrój, kino domowe (nie przesadzam bynajmniej). Do tego zero tego mistycyzmu. Rodzimy kapłan klepie formułki. Wyjdź na wiejski cmentarz i posłuchaj sobie jak jakiś proboszcz klepie z szybkością karabinu maszynowego: "Bogu wszechmocącemu polecamy Ludwika X, Marii żony, Krzysztofa syna, Zenona Y, Ludwiki żony itd." Wiara, że takie odklepanie poprawia komuś sytuację w zaświatach jest dziecinnie naiwna, a tego, że ktoś na takim dwugodzinnym seansie zarabia kilkadziesiąt k zł zwyczajnie mnie dziwi. Gdyby chodziło o jakiegoś uzdrowiciela/energoterapeutę/cudotwórcę zaraz podniosłoby się larum, zainteresowałyby się media, może nawet organy ścigania. Jednak dziesiątki tysięcy takich seansów odbywających się jednego dnia pod hasłem jedynej prawdziwej religii nikogo nie dziwią.
|
|
| elfir (1058 punktów) | > No cóż - jest to święto niby katolickie, ale podobnie jakSamo swieto jest jak najbardziej poganskie.  Zjawy umarlych nachodza zywych o okresie dlugiej nocy (ok. 21 listopada) > Przykładem mogą być "Wypominki" - tradycja obchodzona w> dzisiejszym dniu. Z grubsza wygląda to tak, że po cmentarzuPierwszy raz o czyms takim slysze. Na poznańskich cmentarzach sa tylko msze. Chociaz troche irytujace sa msze na cmentarzach komunalnych, gdzie moga np. lezec zmarli muzlumanie. > >ZŁOTYCH. Za co? Za dwie lub trzy godziny czytania nazwisk!> Czy waszym zdaniem nie jest to drobną przesadą?Jakos odbieram twoje slowa jak zawisc... > gospodarzom, ale to oni muszą zadbać, czy duchowny nie> wyszedł z ich mieszkania z pustymi rękoma... Pomnóżmy teraz> sobie te 20-50 zł przez kilkaset domów odwiedzonych co roku.Od zarania dziejow osoby wierzace utrzymywaly kaste kaplanska, swiatynie, itd. o ile religia na nia zezwalala. Ludziom zawsze sie wydawalo, ze bogow mozna przekupic łapówką. A łapówkę wręcza się pośrednikom - kapłanom. Ale to dlatego, ze tworzymy sobie Boga na nasze, ludzkie podobienstwo. Kwestia wysokosci "lapowek" zalezy od: - strachu przez bogiem - zwlaszcza u osob na bakier z przykazaniami - checia pokazania statusu majatkowego (jak luksusuwoy samochod, dom, ciuchy) - strachowi, że sprawa nie zostanie załatwiona jak należy przez kapłana (np. dobra mowa pogrzebowa kapłana) - przekupienia kaplana (np. by pozwolil "brzuchatej" pannie mlodej isc w bialej sukience do oltarza) Nie mowiac juz o tym, ze w polskim spoleczenstwie istnieje gleboko zakorzeniony nawyk, ze aby cos uzyskac, trzeba posmarowac. > Już same te dwie powyżej opisane sytuacje dadzą dochód> przewyższające roczne zarobki nauczyciela, lekarza nieNie ma o czym rozmawiac - KK i tak jest zwolniony z podatkow. Niezaleznie od tego ile "zarabia" na datkach.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|