Serbowie nie bez kozery chwalą Kadafiego, wszak uważa Libię za swoją własność. Jak król. Poddani się buntują? Proszę bardzo ja mam czołgi. Jadąc w stronę stolicy naszej polskiej razu pewnego, zabrałem autostopowicza. Wracał z Syberii a konkretnie z Serbii, przez Syberię do Polski. W Polsce nie było go kilka lat, i dziwnie myślał. Opowiadałem mu o katastrofach smoleńskich o sytuacji politycznej a jego to guzik obchodziło, więc on zaczął opowiadać o Serbach. Oni mają tragedię w infrastrukturze, przejawia się to tym, że tabliczki z nazwą ulicy na budynkach mają jedynie nazwę ulicy. A numeru trzeba szukać centralnie na drzwiach i jest on zazwyczaj wielkości kilku centymetrów. Ludzie mają Europie i Stanom zjednoczonym za złe, że się wtrącili w ich wewnętrzne sprawy, ale chcą koniecznie do Unii Ewropejskiej. Myślę, że tych zwolenników Kadafiego jest tyle co kot napłakał w tej całej Serbii, po co te al'a Korwinowskie incydenty nagłaśniać? Ktoś tu nie lubi Serbów w onecie i chce im dopiec? Ktoś wie jakie podatki płaciło się u Kadafiego? Może tam wcale nie jest tak źle, po prostu ludzie mieli go dość. 42 lata przyglądania się tej mordzie zbrzydło Libijczykom do wyrzygania. |