 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » O wszystkim i o niczym
| Napisano | Autor | Tytuł | | 24-03-2011 17:42 | marcin1902 (3438 punktów) | Poczucie humoru | Śmiejemy się z różnych rzeczy, w większość śmieszą nas sytuację czy dowcipy podobne. Jednak nie jesteśmy identyczni i dla jednych są jakieś granice poczucia humoru, dla innych tych granic nie ma, lub są przesunięte daleko... Czy można śmiać się z wszystkiego? Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać? | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać? <Nie ma spraw ani WIELKICH ani małych, których nie może dotknąc nasz humor  . Poczucie humoru jest "narzędziem" naszego umysłu wykorzystywanym w przeróżnych okolicznościach i dla róznych celów. A ponieważ jesteśmy (w ogromnej większości  ) również istotami wrażliwymi, problemem nie jest to czego humorem nie możesz "dotknać" lecz to po co to robisz... Problemem, jak zawsze, nie jest "narzędzie" tylko ten kto, kiedy i w jakim celu je wykorzystuje.
vivere est cogitare "...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
|
|
1 na 1 | Ag-nes (2295 punktów) | > Śmiejemy się z różnych rzeczy, w większość śmieszą nas sytuację czy dowcipy podobne. Jednak nie jesteśmy identyczni i dla jednych są jakieś granice poczucia humoru, dla innych tych granic nie ma, lub są przesunięte daleko...Poczucie humoru to cecha osobowości, którą jedni mają a inni ... też mają, ale mniej.  > Czy można śmiać się z wszystkiego? Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać?Wszystko zależy od tego z czego się śmiejemy i kiedy? Za ten sam dowcip w jednym miejscu i czasie, postawią na scenę i będą bić brawo, a w innym, postawią, ale "pod ścianą" i będą tylko "bić".
|
|
2 na 2 | neurosurgery (2484 punktów) | > Czy można śmiać się z wszystkiego?No oczywiście, że można. Kto Ci zabrania?  Myślę, że pytanie powinno brzmieć - czy należy śmiać się ze wszystkiego? Uważam, że nie. Ostatnio 50 cent 'zażartował', że musi zabrać swoje dziwki z Japonii, bo mu się potopią (coś w tym stylu). Nie tak wyobrażam sobie humor. Powinno się trzymać jakiś poziom oraz dostosować do sytuacji. Osobiście mnie nie ruszają dowcipy o zmarłych czy Żydach, ale są osoby, które poczułyby się głęboko urażone, więc trzeba uważać. Najważniejsze to nie śmiać się z czyjegoś nieszczęścia. > Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać?Tak, jest to robienie zakupów przez Jarosława K.
|
|
 | 1 na 1 | Artur@R (7115 punktów) | > Myślę, że pytanie powinno brzmieć - czy należy śmiać się ze wszystkiego? Uważam, że nie.< neurosurgery , Bracie, to "oczywista oczywistość" ,że nie należy ...bo kto się śmieje ze wszystkiego ten nie śmieje się wcale... i jest po prostu idiotą i kretynem  ... prościej byłoby napisać - nie każdy śmiech jest oznaką poczucia humoru  Pozdro 
vivere est cogitare "...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
|
|
2 na 2 | Sylwek (15472 punktów) | >Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać?
Zarodki.
|
|
1 na 1 | Degre (752 punktów) | Właśnie! Mnie także temat od pewnego czasu dręczy.Bardzo mocno śmieszą mnie żarty tego typu chamskie.pl/... Trochę się z tym źle czuję - wiem,że to tylko żarty ,ale na pewno obrażają wielu ludzi. Chciałbym tak chamskie żarty poznać o białych,ateistach... I nie gniewałbym się. Ale,cholera - dysonans mi pozostaje.Co o tym myśleć?
|
|
 | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | > Właśnie!> Mnie także temat od pewnego czasu dręczy.Bardzo mocno śmieszą mnie żarty tego typu chamskie.pl/...> Trochę się z tym źle czuję - wiem,że to tylko żarty ,ale na pewno obrażają wielu ludzi.> Chciałbym tak chamskie żarty poznać o białych,ateistach...> I nie gniewałbym się.> Ale,cholera - dysonans mi pozostaje.Co o tym myśleć?Mnie też śmieszą rzeczy uważane za takie "co nie wypada". Podobno mój pradziadek zapytał się pewnej wdowy "jak tam mąż, nie pisał?", co uważam za dobry żart. Czy tak było na prawdę, nie wiem... Bo pradziadkowi dawno d**a zgniła...
|
|
|  | 1 na 1 | Drobner (19539 punktów) | >Bo pradziadkowi dawno d**a zgniła... A pisał...? Drobner, ciekawski.
|
|
| |  | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | >>Bo pradziadkowi dawno d**a zgniła... >A pisał...? >Drobner, ciekawski. >
Nie! Co uważam za skandal! Uprzedzam kolejne pytanie, nie dzwonił także.
marcin1902, odpowiadający.
|
|
| | |  | 1 na 1 | spellbinder (8577 punktów) | >Nie! Co uważam za skandal! Uprzedzam kolejne pytanie, nie dzwonił także.
Do mnie dziadek kiedyś zadzwonił... ale wtedy jeszcze żył...
|
|
| | | |  | | marcin1902 (3438 punktów) | > Do mnie dziadek kiedyś zadzwonił... ale wtedy jeszcze żył...Ciekawi mnie jeszcze, jak długo żył po tym telefonie?
|
|
 | 2 na 2 | Artur@R (7115 punktów) |
> Ale,cholera - dysonans mi pozostaje.Co o tym myśleć?<hmm...przy żartach prostych, skojarzeniowych, sytuacyjnych, gagach itp - nie myśleć! śmiać się!  Przy wyrafinowanych żartach - myśleć i to szybko - bo inaczej wtopa!!!  Jeśli w konkretnej sytuacji zauważysz ,że Twój śmiech mógł kogoś urazić - przeproś i powiedz ,że to nic osobistego ani złośliwego i po sprawie  . Po co się dręczyć i "dysonansowac" z powodu poczucia humoru są większe problemy "na tym bożym świecie"  Pozdrawiam
vivere est cogitare "...upadamy wtedy, gdy nasze życie przestaje być codziennym zdumieniem" - Myslovitz
|
|
4 na 4 | Drobner (19539 punktów) | > Czy można śmiać się z wszystkiego? Czy są "Wielkie Sprawy" z których nie należy się śmiać?Wielką sztuką jest jednak śmiech z... niczego: np. tu . Spekulantów uprzedzam: to nie ja. Drobner, na poważnie.
|
|
 | 1 na 1 | marcin1902 (3438 punktów) | > Spekulantów uprzedzam: to nie ja.A jednak wątpliwości pozostały...
|
|
| Au-gold (42 punktów) | >Czy można śmiać się z wszystkiego?
Nie wszystko jest śmieszne więc jak się śmiać z czegoś co śmieszne nie jest?
>Czy są "Wielkie Sprawy" z których >nie należy się śmiać?
Wszelkiego rodzaju tragedie ( wojny, kataklizmy, ofiary przestępstw ) itp.
pzdr.
|
|
 | | marcin1902 (3438 punktów) | > >Czy można śmiać się z wszystkiego?> Nie wszystko jest śmieszne więc jak się śmiać z czegoś co śmieszne nie jest?No ale taki Monty Python potrafił zrobić z najgorszych głupot jaja...  > Wszelkiego rodzaju tragedie ( wojny, kataklizmy, ofiary przestępstw ) itp.A komedie wojenne? przecież są zabawne...
|
|
|  | 3 na 3 | simo.hayha. (433 punktów) |
> No ale taki Monty Python potrafił zrobić z najgorszych głupot jaja... Dokładnie tak. Choćby przytoczyć mowę Cleese'a na pogrzebie Grahama Chapmana. Wielu mogłoby się obrazić, ale humor to kwestia bardzo subiektywna, nieodłącznie związana z emocjami. Coś nas może śmieszyć w jednej chwili, zaś przez pryzmat innych wydarzeń - już nie musi. Moim zdaniem określenie jakiejś granicy humoru na podstawie racjonalnych kryteriów nie jest możliwe, bo śmiechem rządzą 1)emocje 2)aktualny nastrój 3)charakter 4)osobiste doświadczenia z przedmiotem/podmiotem żartu pozdrawiam, simo 
"Być może istnieją czasy piękniejsze, ale te są nasze." Jean Paul Sartre
|
|
|  | | Au-gold (42 punktów) | > No ale taki Monty Python potrafił zrobić z najgorszych głupot jaja... Raczej z największych tragedii. Poza tym jest to humor sytuacyjny. Myślę że śmiejemy się wtedy z abstrakcji i karykatury a nie z samego zdarzenia. Takie mistrzowskie przekierowanie naszego postrzegania rzeczywistości - a Monty Python to mistrzowie "czarnego" humoru. > A komedie wojenne? przecież są zabawne...  Są zabawne bo ukazują absurdy wojny np. MASH. W komediach wojennych nie są przedstawiane realistyczne sceny okrucieństw jekie wojna z sobą niesie. Takie wybiórcze przedstawienie rzeczywistości.
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|