Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chwytliwe tematy

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
24-09-2006 11:11BeatusChwytliwe tematy
Poszkujac chwytliwego tematu publicystycznego, postanowilam zatrudnic sie na tydzien lub dwa jako internetowa wrozka. Poznac kulisy tej tak ostatnio modnej w naszym kraju dziedziny. Oczwiscie podejrzewalam, ze to jedna wielka mistyfikacja, ale miedzy teoria a praktyka jest zawsze spora roznica.
Nie do konca udalo mi sie to przedsiewziecie, bo co prawda ogloszenie dotyczylo wrozbirstwa ale okazalo sie, ze korespodnencja ma bardziej intymny charakter.
Ciekawostka spoleczna, w branzy na zmianie jest jedna dziewczna i dwoch chlopakow. Oczwiscie panowie podaja sie za Lole czy inna Tole. Moja reflekscja, moze tak naprawde panowie sami we wlasnym gronie bawia sie najlepiej. Maja tez lekka obsesje na punkcie tego, ze nie sa gejami. Rewelacyjnie platne to tez nie jest. Wiec o co chodzi z tymi facetami tutaj?
Moze ktos ma pomysl jakie moga byc teoretyczne podwaliny tego stanu rzeczy?

Głąbiński (3538 punktów)
>... w branzy na zmianie jest jedna dziewczna i dwoch chlopakow. Oczwiscie panowie podaja sie za Lole czy inna Tole. Moja reflekscja, moze tak naprawde
>panowie sami we wlasnym gronie bawia sie najlepiej...
Jeśli zrozumiałem, założyłaś stronę podając się za wróżkę i natknęłaś się na "konkurencję". Dalszej treści jednak nie rozumiem. Zgadzam się, że sam pomysł, aczkolwiek budzi zastrzeżenia natury moralnej (wykorzystanie głupoty naiwnych), może dostarczyć spostrzeżeń dotyczących wiedzy o społeczeństwie. Zgadzam się również z tym, że otrzymując wiadomości o charakterze osobistym, można jedynie wspomnieć bez podawania szczegółów, że są to sprawy intymne. Jednak zupełnie nie potrafię zorientować się, jakie uzyskałaś z tego eksperymentu wnioski, a szczególnie przypuszczam, że bez dodatkowych wyjaśnień nie otrzymasz sensownej odpowiedzi na postawione w zakończeniu pytanie.

Stach M. G.
Beatus
Nie, nie probowalam zakladac strony swiadczacej uslugi wrozbiarskie. Nie czuje sie wrozka. Chcialam tylko zatrudnic sie w takiej firmie na tydzien lub dwa aby poznac kulisy.
Trafilam jednak nie do branzy wrozbiarskiej tylko, jak to nazwalam intymnej. Firma swiadczy usluge - sex przez sms-a. Nawet nie wiedzialam, ze cos takiego istnieje. Te sms-y pisza w przewazajacej liczbie panowie. Podaja sie za kobiety. Nie sa to wcale starsi i niewyzci panowie. Mlodzi chlopcy, ktorzy traktuja to zajecie jako dodatkowe. Poza tym pracuja w rozmaitych innych zawodach. Bardzo zdziwil mnie taki stan rzeczy. W zwiazku z tym zastanawiam sie co ich sklania do wyboru takiej pracy? Czy tak jest wszedzie i na wieksza skale?
Panowie twierdza, ze to dla pieniedzy i ze wlasciwie nic sie tu nie robi lub "wciska sie kit glupkom". Jednak pieniadze nie sa wcale rewelacyjne. Sadze, ze na "wciskaniu innych kitow" mozna zarobic wiecej.
Jesli chodzi o strone moralna calego zajscia jak najbardziej potepiam. I wcale nie dlatego, ze uslugi maja charakter erotyczny. Sposoby jakie sie stosuje aby naciagnac, a nawet zrujnowac naiwnych budza moje zastrzeyenia. Sadzilam, ze takie historie sa domena brukowcow. Jednak nie, ale nie o tym miala byc mowa.
Nie jestem psychologiem, ale zastanawia mnie bardzo, co powoduje, ze mlody chlopak postanawia podawac sie za np. piecdziesiecioletnia kobiete i pisac do innych chlopakow lub mezczyzn o odwaznej erotyce? Nie jedne, czy dwoch, ale cala masa chlopakow wybiera ten sposob zarobkowania. I zrozum tu czlowieku mezczyzn.
Poniewaz jest tych panow tak wielu, sadze ze w jakis sposob sie sprawdzaja, a moze nawet lepiej nadaja sie do takiej pracy niz kobiety? Liczby ponoc nie klamia?
Mam nadzieje, ze wyjasnilam ci co tak naprawde mnie zaskakuje i w jakim kontekscie.
Głąbiński (3538 punktów)
To rzeczywiście zastanawiające. Najbardziej mnie zdumiewa w tym, za co właściwie klienci tego przedsiębiorstwa płacą? a z opisu wynika, że jest ich sporo. Chyba mamy tu do czynienia z odreagowywaniem ograniczeń cywilizacyjnych. W stanie dzikości samiec, gdy ma ochotę, po prostu, ryzykując guzy bierze się do dzieła z użyciem siły, w naszych warunkach policja, otoczenie i nawyki narzucają konieczność powściągania się, zabiegania o wzajemność itp., a w rezultacie niewyżytemu frustratowi pozostaje nadrabianie braku możliwości wyobraźnią, która jako surogat rzeczywistości bez perspektywy spełnienia wzbudza się coraz bardziej do perwersji. A że w umyśle każdego mężczyzny pragnienia taki powstają, wiem to choćby po sobie.

Stach M. G.
Beatus
>To rzeczywiście zastanawiające. Najbardziej mnie zdumiewa w tym, za co właściwie klienci tego przedsiębiorstwa płacą?
Płacą za fantazje, za wyobrażenia. Sądzę, że są to sosoby, które obawiają się z jakichś powodów ujawnienia swoich potrzeb w bezpośrednim kontakcie z partnerem. Bardzo często są to po prostu osoby samotne, które szukają swojej połówki bezskutecznie i łapią się wszelakich sposobów.

> Chyba mamy tu do czynienia z odreagowywaniem ograniczeń cywilizacyjnych. W stanie dzikości samiec, gdy ma ochotę, po prostu, ryzykując guzy bierze się do dzieła z użyciem siły, w naszych warunkach policja, otoczenie i nawyki narzucają konieczność powściągania się, zabiegania o wzajemność itp.,
O, tutaj sie z tobą nie zgoczę. W stanie tyw. dzikości o wiele bardziej niż dziś było istotne dla kobiety kto jej zrobi dziecko. Człowiek zawsze był istotą stadną i zawsze w owym stadzie panowały jakieś reguły. Czy bedziemy szukać powodów określonej organizacji społecznej w biologii, religii, warunkach klimatycznych czy też jeszcze innych czynnikach, zawsze i tak będzie ważne przetrwanie gatunku. Choćby dlatego, że jednak gatunek przetrwał więc jego drogi rozwojowe musiały być ku temu odpowiednie. Jakby tak w stanie dzikości dowolny samiec, dowolną samicę siłą i kiedy chce mielibyśmy o wiele mniejsze szanse przetrwania. Sądzę, że to raczej obecnie jest bardziej sprzyjający klimat do izolacji społecznej, niezależności seksualnej itd. Czy jest się wielkich facetem, czy drobną kobietą i tak można żyć, przetrwać i się rozmnożyć we współczesnej cywilizacji.

>a w rezultacie niewyżytemu frustratowi pozostaje nadrabianie braku możliwości wyobraźnią, która jako surogat rzeczywistości bez perspektywy spełnienia wzbudza się coraz bardziej do perwersji. A że w umyśle każdego mężczyzny pragnienia taki powstają, wiem to choćby po sobie.
W umyśle każdego człowieka powstają jakieś pragnienia. To normalne, nasz gatunek jest kreatywny i to we wszystkich zakresach. Jeśli jednak mowa o perwersjach, o dziwo, na takim sms-owym seksie jest ich bardzo mało. Wiele za to jest osób po prostu samotnych. Inna sprawa, że trochę bez sensu kierują się z tą samotnością w takie miejsca. Wiadomo, że firmie chodzi o zarabianie pieniedzy. Czym więcej sms-ów tym lepiej. Jeśli ktoś chce się wygadać ze swoich bolączek i frustracji musi pisać o wiele więcej niż ktoś kto chce aby dziewczyna ze zdjęcia opisała mu swój biust. Z ekonomicznego punktu widzenia jest to bardziej opłacalny klient. Inna sprawa, że tutaj budzą się kontrowersje natury moralnej.
pzdr
B
Głąbiński (3538 punktów)
>... Jakby tak w stanie dzikości dowolny samiec, dowolną samicę siłą i kiedy chce mielibyśmy ...
W stanie dzikości samica ma swoje pięści i zęby, a przede wszystkim chronią ją inni zalotnicy. Ostatecznie więc jest tu pole do działania nie tyle dla zabiegów angażujących umysł i wyobraźnię, co dla walki, w której skutecznie wyładowuje się energia nie pozostawiając miejsca dla marzeń. Jak to się odbywa, można zaobserwować na przykładzie psów. A że nasza cywilizacja płata nam nieoczekiwane figle, widać choćby w obecnej katastrofie demograficznej, która dotknęła kraje rozwinięte.

Stach M. G.
Beatus
>A że nasza cywilizacja płata nam nieoczekiwane figle, widać choćby w obecnej katastrofie demograficznej, która dotknęła kraje rozwinięte.
I świetnie i doskonale. Jest nas za dużo. Spadek przyrostu naturalnego jest zwyczają ochroną gatunku. Zwróć uwagę, im nas więcej im tłoczniej tym bardziej pragniemy izolacji. Gdzie żyją starzy kawalerowie i stare panny? W wielkich miastach. Jeśli nie boimy się, że wymrzemy, nie widzimy realnego niebezpieczeństwa i jest nam na dodatek ciasno przestajemy mieć ochotę na rozmnażanie się. Natura jest mądra.

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365