Racjonalista - Strona głównaDo treści
Męża nie-Polaka poszukuję...

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
25-09-2006 17:21MoniaMęża nie-Polaka poszukuję...
W ostatnim dodatku do Rzeczpospolitej ukazal sie tekst na temat o ktorym duzo mysle ale glosno powiedziec i dyskutowac zwlaszcza w mieszanym towarzystwie nie chce. Z powodow mniej lub bardziej egoistycznych, a moze i tchorzostwa. Na forum pozwole sobie zabrac glos i czekam na opinie.
Temat dotyczy zjawiska ktore obserwuje i w ktorym utwierdzam sie od lat - niska atrakcyjnosc Polakow jako mezczyzn i partnerow zyciowych. Tekst w Rzeczpospolitej dotyczy warszawskich biur matrymonialnych typu pani Polka - pan ZachodniaEuropa (najczesciej). Zwiazki tego typu kojarza sie na ogol z aspektem finansowym. Jak sie jednak okazuje wspolczesne klientki tych biur to prawie wylacznie wyksztalcone, zaradne i samodzielne finansowo kobiety. Powod dla ktorego szukaja meza nie w Polsce brzmi: mentalnosc. Polakom zarzuca sie bycie nudnym, zbyt wysokie wymagania, brak fantazji, kreatywnosci i starosc- w sensie ducha.
Niestety musze sie z tym zgodzic. Za granica zazwyczaj odpuszczam sobie zwiedzanie a rozkoszuje sie obserwowaniem par w wieku 40 i wyzej, w ktorych mezczyzna ma blysk w oku. Sama bylam dwukrotnie zwiazana z obcokrajowcem no i...nie wiem czy chcialabym byc znowu z Polakiem. Tamtejsi mezczyzni sa bardzo otwarci, maja szerokie zainteresowania, fantazje, horyzonty. Nie maja jakiegos chorego kompleksu mezczyzny i z duma umilaja zycie kobiecie - gotuja, czytaja wiersze, chodza na zakupy i pomagaja przymierzac setna bluzke, przygotowuja kapiele z pianka i swiecami, hoduja kwiatki i trzymaja w domu porzadek. Takie zachowania dotycza mas, nie wyjatkow!!! To byli zwykli, zapracowani mezczyzni, nie spadkobiercy fortun, ktorzy maja czas na bzdury ( to przykladowy argument znajomych Polakow na takie przyklady).
Jednak najgorsza rzecz w Polakach to jakas taka sflaczalosc intelektualno - duchowa, skapcanialosc, brzuszek mentalny, ktory zaczyna sie juz w wieku 35 lat. Zero marzen, planow, zainteresowan, szerokich horyzontow. STAROSC DUCHOWA. To sie potwornie rzuca w oczy, rowniez zewnetrznie. Tamtejsi mezczyzni sa inni. Ida wyprostowani, maja szelmowski usmiech, zywe oczy, smieszny szalik, potargane wlosy. Sa dzentelmenami od srodka. Kobieta jest wazna. to od razu sie czuje. Dowcipni. Rozmowa jest lekka, przyjemna.
Polak czlapie, sunie nogami, jakis nadasany i zrezygnowany, wyglada jakos staro - oczy ma stare, jest brzydko ubrany, nawet jak z kobieta idzie to rzadko z nia rozmawia, nawet nie patrzy na nia jak siedza w restauracji. Nie wiem jacy sa w domu, mysle ze jeszcze gorsi.
Niby lekarstwem na to ma byc grupa mlodych yuppie - glownie warszawiakow ale nie tylko. Ale oni tez sa inni. Nie majaj tej lekkosci, fantazji, sa jacys sztuczni i spieci. Savoir - vivre jesli jest to taki wyuczony plynacy z obowiazku a nie ze zrozumienia.
To trudne do opisania, troche nieuchwytne. Probuje od kilku lat zdefiniowac te roznice ale nie potrafie. Probuje wiec tylko opisac symptomy.
Nie sa to niestety tylko moje spostrzezenia; temat ten zostal przeze mnie tysiackrotnie omowiony z osobami majacymi podobne zwiazki i wnioski byly identyczne. No i ten teskt z Rzeczpospolitej. Problem robi sie powszechny.
Bardzo przepraszam jesli moje wywody urazily kogos nalezacecego do mniejszosci wspanialycjhh mezczyzn. Jest Was jednak tak niewielu, giniecie w masie. To smutne.
Prosze formumowiczow o wypowiedzi po pierwsze czy sie z tym zgadzaja, (Panow prosze o to zeby nie czuli sie obrazeni) a jesli sie zgadzaja to skad to sie wzielo?? Polska mentalnosc, wplywy kosciola, socjalizm??

qazad
>Prosze formumowiczow o wypowiedzi po pierwsze czy sie z tym
>zgadzaja, (Panow prosze o to zeby nie czuli sie obrazeni) a
>jesli sie zgadzaja to skad to sie wzielo?? Polska
>mentalnosc, wplywy kosciola, socjalizm??

mężczyźni-rodacy spełniający Twoje kryteria, czyli awangardowi, nowocześni i przede wszystkim ZABAWNI zwykli nawzajem określać sie jako GEJE.
Na Twoje nieszczęście są oni samowystarczalni.
Monia
>>Prosze formumowiczow o wypowiedzi po pierwsze czy sie z tym
>>zgadzaja, (Panow prosze o to zeby nie czuli sie obrazeni) a
>>jesli sie zgadzaja to skad to sie wzielo?? Polska
>>mentalnosc, wplywy kosciola, socjalizm??
>mężczyźni-rodacy spełniający Twoje kryteria, czyli awangardowi, nowocześni i przede wszystkim ZABAWNI zwykli nawzajem określać sie jako GEJE.
>Na Twoje nieszczęście są oni samowystarczalni.

to nie chodzi o mnie ani o to czy sie z tym zgadzam
pojawil sie tekst w Rzeczpospolitej prosze o komentarze to wszystko
moj glos jest jednym z wielu
zabawni to zle slowo, awangardowi rowniez
suvorov (82 punktów)
>to nie chodzi o mnie ani o to czy sie z tym zgadzam
>pojawil sie tekst w Rzeczpospolitej prosze o komentarze to wszystko

Przytoczenie, cytat, hm, teoretycznie sprytny zabieg retoryczny,
zastosował to ostatnio Benedykt XVI, ale skutki były raczej opłakane ...

Artykułu w Rz-plitej nie czytałem.
Jestem sceptyczny wobec tego typu analizy i uogólnień, przytoczone strzeżenia trochę wyglądają na mieszankę w równych częściach:
- dawnych opowieści z wypiekami na twarzy: "A na Zachodzie to ..."
- współczesnej wersji księcia z bajki opracowanej zespołowo przez pisarkę Harlequinów i dziennikarkę Cosmo.

Wydaje mi się, że niekoniecznie jest to obiektywna obserwacja
faktycznych różnic, a raczej projekcja marzeń i potrzeb współczesnej Polki
(panowie - myślę że warto uważnie przeczytać posta Moniki ,
polscy twórcy seriali typu Magda M. i komedii romantycznych juz na to wpadli,
i zaspokajają je, a może nawet rozbudzają)

A jeżeli różnica w atrakcyjności mentalnej obiektywnie istnieje - to być może faktycznie wytłumaczenie jest takie, jak przytoczone przez autorkę posta, a nie wiedzieć dlaczego a'priori zdyskwalifikowane - aspekty finansowe. Większa siła nabywcza osobnika stwarza mu zdecydowanie większe możliwości podejmowania ryzyka, atrakcyjnego spędzania czasu, czy choćby trywialny, acz tez przecież poruszony - lepszy ubiór. I niekoniecznie trzeba porównywać przeciętnego Polaka z dziedzicem fortuny z Zachodu. Już przy zwykłej kilkukrotnej realnej różnicy w zarobkach o wiele większy odsetek frustratów snujących się po ulicy jest chyba racjonalnym wytłumaczeniem.

lasciate ogni speranza
ariadna (352 punktów)

>to nie chodzi o mnie ani o to czy sie z tym zgadzam

Jak to nie? Tylko niewielka część Twojego postu dotyczy art. z RP, potem piszesz o sobie, o tym, że byłaś związana z obcokrajowcami i dajesz tym samym do zrozumienia, że tylko tacy mężczyźni cię interesują, bo są pod każdym względem lepsi od rodaków. Rozpisujesz się jacy to oni wspaniali. Sorry, Monia, ale jesteś naiwna (może z racji wieku, przypuszczam, ze jesteś b.młoda). Uważam, że mężczyźni tak bardzo się od siebie nie różnią (tak jak kobiety). A już zaliczać część z nich do lepszych tylko z racji życia pod inną szerokością geograficzną, to zbytnie uproszczenie. Co prawda osobiście nie miałam doświadczeń w postaci związków z obcokrajowcami (poza koleżeńskimi), ale znam doskonale sprawę z drugiej ręki. Otóż moja siostra od dwudziestu dwóch lat mieszka w jednym z zachodnioeuropejskich państw i ma tam drugiego męża. Ten pierwszy obcokrajowiec okazał się zupełnie nieodpowiedzialny. Nie jest jedyna, od lat utrzymuje kontakty z Polkami, które poślubiły cudzoziemców i wierz mi, takich historii (nieraz dramatycznych) jest więcej. Początkowo cała rodzina nie szczędziła ochów i achów jaki to wspaniały mężczyzna, jaki inny od naszych, jaka fantazja itd. I co? I pstro. Z tym drugim jest szczęśliwa, ale są dopiero pięć czy sześć lat po ślubie. Kto wie co będzie dalej?

p.s. Napisałaś, że za granicą zazwyczaj odpuszczasz sobie zwiedzanie. Szkoda, może lepiej zacznij zwiedzać, a odpuść sobie mrzonki o obcokrajowcu - królewiczu na białym koniu.
Monia
>>to nie chodzi o mnie ani o to czy sie z tym zgadzam
>Jak to nie? Tylko niewielka część Twojego postu dotyczy art. z RP, potem piszesz o sobie, o tym, że byłaś związana z obcokrajowcami i dajesz tym samym do zrozumienia, że tylko tacy mężczyźni cię interesują, bo są pod każdym względem lepsi od rodaków. Rozpisujesz się jacy to oni wspaniali. Sorry, Monia, ale jesteś naiwna (może z racji wieku, przypuszczam, ze jesteś b.młoda). Uważam, że mężczyźni tak bardzo się od siebie nie różnią (tak jak kobiety). A już zaliczać część z nich do lepszych tylko z racji życia pod inną szerokością geograficzną, to zbytnie uproszczenie. Co prawda osobiście nie miałam doświadczeń w postaci związków z obcokrajowcami (poza koleżeńskimi), ale znam doskonale sprawę z drugiej ręki. Otóż moja siostra od dwudziestu dwóch lat mieszka w jednym z zachodnioeuropejskich państw i ma tam drugiego męża. Ten pierwszy obcokrajowiec okazał się zupełnie nieodpowiedzialny. Nie jest jedyna, od lat utrzymuje kontakty z Polkami, które poślubiły cudzoziemców i wierz mi, takich historii (nieraz dramatycznych) jest więcej. Początkowo cała rodzina nie szczędziła ochów i achów jaki to wspaniały mężczyzna, jaki inny od naszych, jaka fantazja itd. I co? I pstro. Z tym drugim jest szczęśliwa, ale są dopiero pięć czy sześć lat po ślubie. Kto wie co będzie dalej?
>p.s. Napisałaś, że za granicą zazwyczaj odpuszczasz sobie zwiedzanie. Szkoda, może lepiej zacznij zwiedzać, a odpuść sobie mrzonki o obcokrajowcu - królewiczu na białym koniu.

ale ja juz wszystko pozwiedzalam wole obserwowac
nawet nie chce pisac nic o moim facecie i tym jaki on dla mnie jest. wysmieja mnie albo powiedza ze zmyslam.
mi nie chodzilo o to ze wszyscy na Zachodzie sa super a wszyscy Polacy be. To zbyt duze uproszczenie. Jest mnostwo interesujacych, wartosciowych ludzi. Mozna rowniez miec pecha jak Twoja siostra. Ale pewne moje osobiste wnioski i obserwacje znalazly potwierdzenie. Ja wiem dokladnie o co chodzi tym kobietom w tych biurach. Ja wiem dokladnie dlaczego one nie chca Polakow, zwlaszcza jesli zasmakowaly juz w obcokrajowcach.

>
rozumek
>> Polska mentalnosc, wplywy kosciola, socjalizm??
Polska mentalność (megalomania), ukształtowana przez historię i wychowanie całych pokoleń. Raczej katolickie niż socjalistyczne.
>mężczyźni-rodacy spełniający Twoje kryteria, czyli awangardowi, nowocześni i przede wszystkim ZABAWNI zwykli nawzajem określać sie jako GEJE.
>Na Twoje nieszczęście są oni samowystarczalni.
Niekoniecznie. Niektórzy, nie określają się jako geje, "samowystarczalni" nie są, więc poszukują partnerek za granicą (mniej skostniałych, niż większość Polek). Niektórzy geje, poszukują tam również partnerów. Wszyscy normalni, niezależnie od orientacji seksualnej, poszukują normalnego życia i normalnej pracy, o co w katolickiej Polsce raczej trudno.
waldmarc
Takie podejście polskich kobiet można chyba wytłumaczyć:
1. Kasą mieszkańców Zachodu (nawet nieźle zarabiająca polska bizneswoman sytuuje się finansowo co najwyżej na poziomie zachodniego przeciętniaczka).
2. Zafascynowaniem innością (ten, którego widuje sie codziennie od dzieciństwa nie wydaje sie tak atrakcyjny, a ten daleki to taki super, ah, oh, nie poci się i nie starzeje).

Taki już jest sposób myślenia kobiet. Dziewczyny ze wsi wolą chłopaka z miasta, kobiety z biedniejszych krajów mężczyznę z kraju bogatego.
Ponarzekałaś strasznie na polskich mężczyzn, ale ci sami mężczyźni w oczach Ukrainek, Białorusinek, Rosjanek, Bułgarek itp. wygladają jak supermeni. Optykę widzenia zmienia grubość portfela.
Bardzo przepraszam za moje wywody. Nie czuj się obrażona.
O'Connor (233 punktów)
Pozwoliłem sobie "wyrwać z mięsem" parę cytatów:

>Tamtejsi
>mezczyzni sa bardzo otwarci, maja szerokie zainteresowania,
>fantazje, horyzonty. Nie maja jakiegos chorego kompleksu
>mezczyzny i z duma umilaja zycie kobiecie - gotuja, czytaja
>wiersze, chodza na zakupy i pomagaja przymierzac setna
>bluzke, przygotowuja kapiele z pianka i swiecami, hoduja
>kwiatki i trzymaja w domu porzadek. (...) Tamtejsi
>mezczyzni sa inni. Ida wyprostowani, maja szelmowski
>usmiech, zywe oczy, smieszny szalik, potargane wlosy. Sa
>dzentelmenami od srodka. Kobieta jest wazna. to od razu sie
>czuje.

Jesteś pewna, że ulice "zachodnich" miast są pełne Małych Książąt ? Przepraszam za uszczypliwość, ale opis: "Idą wyprostowani, mają szelmowski uśmiech, żywe oczy, śmieszny szalik, potargane włosy" to prawie żywcem ilustracja z Exupery'ego.

Inna rzecz to pytanie kogo obserwujesz i jakie obrazy pozostają w Twojej pamięci, ale to już nie moja sprawa.
Swoją drogą ciekawe, kiedy oni mają czas na rozwój ?

A na koniec: naprawdę chciałabyś mieć faceta, który ma wszystkie opisane przez Ciebie cechy ? Podejrzewam, że cukrzycy można dostać żyjąc z kimś takim.
O'Connor (233 punktów)
Do quazada

Jeszcze jeden zbiór spełnia opisane parametry. Kamerdynerzy.
Monia
>Jesteś pewna, że ulice "zachodnich" miast są pełne Małych Książąt ? Przepraszam za uszczypliwość, ale opis: "Idą wyprostowani, mają szelmowski uśmiech, żywe oczy, śmieszny szalik, potargane włosy" to prawie żywcem ilustracja z Exupery'ego.
>Inna rzecz to pytanie kogo obserwujesz i jakie obrazy pozostają w Twojej pamięci, ale to już nie moja sprawa.
>Swoją drogą ciekawe, kiedy oni mają czas na rozwój ?
>A na koniec: naprawdę chciałabyś mieć faceta, który ma wszystkie opisane przez Ciebie cechy ? Podejrzewam, że cukrzycy można dostać żyjąc z kimś takim.

Ojej ten opis mezczyzny na ulicy to miala byc taka przenosnia..
Ulice nie sa pelne Ksiazat ale jest ich stosunkowo duzo. Milo popatrzec na zadbanego, milego, inteligentnego faceta. 35, 45, 55 letniego. Milo jak niezobowiazujaco zagada. Usmiechnie sie.
Sama juz nie wiem o co to chodzi. Moze Polacy nie potrafia rozmawiac? Flirtowac? Moze sa zbyt powazni i to powoduje te ich ospalosc??
Poza tym oni nie sa slodcy. Sa jacys tacy naturalnie kulturalni Bez wysilku.
Petite Violette (273 punktów)
Zyje we Francji i raczej sie z Toba nie zgadzam. Mężczyzni nie sa lepsi na Zachodzie niz w Polsce.
Jedyna rzecz z ktora sie zgadzam, to jest kwestia mentalnosci. Tez mam wrazenie ze na Zachodzie faceci sa bardzej na luzie i o wiele mniej powaznie podchodza do interakcji spolecznej. Faceci na Zachodzie nie krepuja sie rozmawiac na temat ktory krem po goleniu jest lepszy, czy nawet o ciuchach, bo stwierdzili ze to ich nie pozbawi meskosci. Nie mowie ze o tym gadaja caly czas, mowie jedynie, ze takie rozmowy ich nie krepuja.
To jest jeden przyklad, ale takich jest wiecej. I moze stąd bierze sie wrazenie ze na Zachodzie mężczyzni sa bardziej wyrafinowani.
Ale nie sa.
Wiem, bo w domu mam takiego


Z racji dwujęzyczności, moja polszczyzna może nie być doskonała.
quasar (219 punktów)
Trudno nie zgodzić sie z przedpiścami. Kobiety z trosce o różnorodność genetyczną, jakże konieczną do ewolucyjnego rozwoju fascynują sie innością, a że leniwym facetom nie chce sie już robić wojen i branek brać za nałożnice, wiec trzeba sprawy brać w swoje rece. Co do marudzenia na temat mentalności i ogólnie obycia naszych meżczyzn trzeba wziąć pod uwage, że jesteśmy krajem na dorobku a wiekszość panów pracuje tutaj jeszcze fizycznie, poza tym poza pracą czekają ich zajecia wokol domu (bo wynajecie fachowca do wymiany kranu czy przyciecia żywopłotu to ciągle jeszcze zbedny wydatek). Po całym dniu w biurze przy pracy "umysłowej" wystarczy zwykły prysznic aby sie orzeźwić, po dniu w kopalni czy na budowie nie tak łatwo poradzić sobie ze zmeczeniem fizycznym, wiem to po sobie jak trudno zmusić sie do przeczytania czegoś po powrocie z pracy do której wyjechało sie o 6 rano a wróciło po 18. Poza tym od meżczyzny oczekuje sie, że do wszystkiego sie dorobi sam, gdy tym czasem nasze panie od małego uczone są, że to i tamto po prostu dostaną no bo jak tu nie dać ukochanej córeczce? Przez to nie uczą sie podejmowania mądrych decyzji w kwestii wyboru partnera, meżczyzna traktowany jest jako źródło rozrywki, wystarczy, że "tańczy, śpiewa, recytuje". Konsekwencje poznamy w przyszlosci, gdy trzeba bedzie isc z karabinem do lasu po islamskiej inwazji, dowiemy sie wtedy czy bardziej liczy sie zahartowanie czy też tzw. "ogłada i elokwencja".
Monia
Byl jeszcze program Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku" o malzenstwach w USA. Polaka nie czepi sie podobno zadna Polka. Oni zenia sie tam wlasciwie tylko z "kolorowymi". Te ich chca. Oczywiscie sa wyjatki, ale taka jest zasada.
Oczywiscie ze dobor par to oprocz uczuc swego rodzaju targowisko - kto da wiecej. Pieniedzy, przyjemnosci, czulosci. Wiec pytanie - dlaczego Polacy wypadaja na tym targowisku zdecydowanie gorzej?? I dlaczego maja tych "innych" rzeczy mniej, skoro pieniadze nie byly kryterium decydujacym. Takie bylo moje pytanie.
Nie mialam zamiaru narzekac. Ten kontrast rzuca sie razaco w oczy. Wyglad, sposob rozmowy, oglada, obycie, stosunek do kobiety, kultura osobista, luz, radosc zycia.
Nie wiem dlaczego ale jakos na lotniskach bezblednie rozpoznaje kolejke na lot do Polski.
Strasznie sie prezentujemy. Smutno, szaro, trwozliwie.
Mysle ze wielu formumowiczow tego nie dostrzega bo sa mlodzi, a tak do 30 to jeszcze te roznice nie sa az tak widoczne. Najwieksze roznice widac w grupie wiekowej 35 wzwyz. Polak mezczyzna jest wyssany, wycisniety, jest STARY DUCHOWO.
Mysle ze to spadek po wyizolowaniu w poprzedniej eopce, kwestia braku obycia, zacofanie, kompleksy. To smutne. Ale tak jest.
Zreszta nie tylko mezczyzni sa tacy. Uwazam ze ludzie w Polsce sa w ogole bardzo ubodzy duchowo i intelektualnie. Egzystuja, nic nie robia. Mlodziez jest fajna, potem cos sie z nimi dzieje. Na Zachodzie ludzie ciagle cos robia, ciagle cos nowego sie ucza. Konkurs latawcow, nauka tanca afrykanskiego, zawody w silowaniu sie na reke, konkurs recytatorski, budowa najladniejszej budy dla psa... Cokolwiek...Kazda mala spolecznosc cos organizuje. Smiech, zabawa, wspolnota. Dlatego sa mlodzi duchem, pelni werwy, pomyslow, ochoty do zycia. I tacy sa rowniez dla kobiet. Nawet jak wychodza o 6 a waracajaj o 18.
placownik (17853 punktów)

>Kazda mala spolecznosc cos organizuje

   To się właśnie nazywa społeczeństwo obywatelskie. Reszta to skutek. Uboczny, ale zauważalny. I - jak się okazuje - niezwykle miły.

   Pozdrawiam


Niech strój słów podkreśla urodę myśli
suvorov (82 punktów)
>Byl jeszcze program Ewy Drzyzgi "Rozmowy w toku" o malzenstwach w USA. Polaka nie czepi sie podobno zadna Polka.

Bo jak się "czepi" polaka to pozostanie polką.
A jak się czepi WASP-a to awansuje.
Zatem wytłumaczeniem może byc niższy status społeczny polaków w ogóle,
a nie tylko mężczyzn, w porównaniu z innymi grupami etnicznymi.
A kobiety odpowiednio "czepiając się" usiłuja awansować społecznie.
Poza tym weźmy pod uwagę, że polacy rzucający się w oczy za granicą ,
wyjeżdżający "robić przy eternicie" nie są reprezentatywną próbką.
Z drugiej strony od znajomej polki, od lat w USA, słyszałem, że polscy mężczyźni mają tam dobra opinię.

> I dlaczego maja tych "innych" rzeczy mniej, skoro pieniadze nie byly kryterium decydujacym.

Skąd wiesz że nie? Odrzucasz to arbitralnie, nie wiedzieć dlaczego.

> Najwieksze roznice widac w grupie wiekowej 35 wzwyz. Polak mezczyzna jest wyssany, wycisniety, jest STARY DUCHOWO.

Może kątem oka wychwytujesz podświadomie,
że wszyscy cudzoziemcy maja "ładnie zrobione ząbki" i mniej "wieśniackie buty",
niż polacy?

I może to jest podstawowa różnica?
Jako kobietka odbierasz to syntetycznie na plus dla cudzoziemców,
nie umiejąc przeanalizować i wyłapać że chodzi tylko o "ząbki" i "buty"?
Sama to przyznajesz że nie wiesz dokładnie o co chodzi, gdzie jest ta nieuchwytna różnica.
Może różnica jest trywialna, a tylko twój umysł podsuwa ci wniosłe słowa,
poetyckie wyjaśnienia, dorabia nie wiadomo jaką filozofię ...?

>Zreszta nie tylko mezczyzni sa tacy. Uwazam ze ludzie w Polsce sa w ogole bardzo ubodzy duchowo i intelektualnie.

To może o to chodzi?
Może po prostu zauważasz, że ludzie w krajach o wyższym poziomie życia są szczęśliwsi
niż w Polsce?
Może oglądasz się tylko za mężczyznami i zwracasz uwagę tylko na różnicę pomiędzy nimi?

I może w świetle powyższego błędnie zdefiniowałaś problem?

pozdrawiam

lasciate ogni speranza

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365