Racjonalista - Strona głównaDo treści
Książka "kiedy boga nie ma"

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Kultura
NapisanoAutorTytuł
13-05-2015 19:54pankleszcz (36 punktów)Książka "kiedy boga nie ma"
Ocena 3 na 3
Witajcie, chciałbym prosić Was o pomoc. Swego czasu prowadziłem badania wśród młodych ateistów i na ich podstawie napisałem reportaż o tym, jak wygląda życie bez Boga. Reportaż, który jest głosem zwykłych ludzi, który może odmitologizować ateizm. Nie udało mi się wydać tej książki żadną oficjalną drogą, było blisko, ale zawiódł czynnik ludzki. Dlatego właśnie postanowiłem wystartować z projektem na polakpotrafi.pl. Innymi słowy, zbieram fundusze drogą finansowania społecznościowego i potrzebuję pomocy wszystkich potencjalnie zainteresowanych tematem. Nie chcę na tej książce zarobić (jestem realistą), chcę wydać ją po kosztach, zależy mi bowiem tylko na tym, by ujrzała światło dzienne. Jeśli interesuje Was poruszana przeze mnie tematyka i Waszym zdaniem dobrze jest podejmować temat ateizmu na wielu płaszczyznach, zapraszam do przeczytania o projekcie pod adresem: polakpotra(*)oga-nie-ma?utm_source=projects
Za każde wsparcie, także dobrym słowem, oraz rozreklamowanie inicjatywy, będę dozgonnie wdzięczny, gdyż bez pomocy społeczności prolaickiej, o sukces będzie niesłychanie trudno.

Dzięki i pozdrawiam,
Przemek
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

rafal73 (9720 punktów)
(zablokowany)
>...jak wygląda życie bez Boga.

Bez ktorego?
Hodża (11172 punktów)
>Witajcie, chciałbym prosić Was o pomoc.

Tytułem zachęty - plus.

Pomóc mogę wprawdzie tylko w skromnym zakresie konstruktywnej krytyki, ale zacząłbym od ponownego przemyślenia okładki. Rozumiem, że nie planujesz wspinać się na listę bestsellerów Reader's Digest, ale, na Boga, okładka wygląda jak nekrolog, a to stawia pod znakiem zapytania nie tylko wydanie "po kosztach", ale to, czy w ogóle ktokolwiek zaryzykuje wzięcie jej do ręki.

No i podejrzewam, że nie wadziłoby przed wypuszczeniem się na szerokie wody dokonać gruntownej korekty tekstu, zarówno na poziomie interpunkcji, jak i stylu. Jak wnoszę po okładce i zapowiedzi, książka ma mieć charakter dość poważny, ale coś takiego (uwagi moje):

Cytat:
Wbiegliśmy do pierwszej, lepszej bramy wejściowej [to znaczy, że ta druga była gorsza?] w pierwszym, lepszym bloku [jw.] na jedenaste, a może dwunaste, a może i trzynaste piętro [w tej wódce musiało być chyba coś jeszcze]. Tam usiedliśmy, dokończyliśmy wódkę i dokończyliśmy rozmowę, którą co chwilę przerywał, by pośmiać się, że w tym kraju publiczne rozmowy o ateizmie karane są mandatem [zdecydowanie widać wpływ jakichś ziołowych dodatków].


wskazuje bardziej na zacięcie parodystyczne, niż reporterskie. Bez urazy


Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
13-05-2015 22:05 
 Ocena 1 na 1
Episode_2 (3284 punktów)
>No i podejrzewam, że nie wadziłoby przed wypuszczeniem się na szerokie wody dokonać gruntownej korekty tekstu, zarówno na poziomie interpunkcji, jak i stylu. Jak wnoszę po okładce i zapowiedzi, książka ma mieć charakter dość poważny, ale coś takiego (uwagi moje):
>Cytat:
Wbiegliśmy do pierwszej, lepszej bramy wejściowej [to znaczy, że ta druga była gorsza?] w pierwszym, lepszym bloku [jw.] na jedenaste, a może dwunaste, a może i trzynaste piętro [w tej wódce musiało być chyba coś jeszcze]. Tam usiedliśmy, dokończyliśmy wódkę i dokończyliśmy rozmowę, którą co chwilę przerywał, by pośmiać się, że w tym kraju publiczne rozmowy o ateizmie karane są mandatem [zdecydowanie widać wpływ jakichś ziołowych dodatków].

>wskazuje bardziej na zacięcie parodystyczne, niż reporterskie. Bez urazy

Nie czepiałbym się tego. Jeśli ktoś miał taką przygodę i tak ją pamięta, to trudno.

Co do okładki, faktycznie nie wygląda zachęcająco. Zapewne ten projekt ma coś wyrażać, jakąś myśl. Więc proponuję autorowi książki przemyśleć, co ma być wyrażone okładką i w jaki sposób.
14-05-2015 21:05 
 Ocena 4 na 4
diogenes (42753 punktów)
>...okładka wygląda jak nekrolog...

Tak, jest ciężka jak romańska chrzcielnica.

Kiedy bóg jest, to jest zwykle czarno, ponuro, gromnicznie. Księża próbują coś z tym zrobić (proboszcz z gitarą byłby dla mnie parą...), ale to trudna sprawa: chrześcijaństwo, a katolicyzm w szczególności, wyrasta z męki, śmierci. Jezus przychodzi na świat w cieniu rzezi niewiniątek i kona na krzyżu. Jego światło ma rodowód kultu solarnego. Ateizm nie jest ideologią radosnego "banana", ale nie wiązałbym go z czarnym kolorem śmierci i sutanny. Gramatycznie antonimem (negacją) dla czerni jest biel, ale ateizm nie jest jeszcze całkiem wolny od boga, więc może szarość ze szczyptą jakiegoś żywego koloru?

Okres ważności moich postów kończy się z chwilą ich opublikowania.
15-05-2015 00:23 
 Ocena 1 na 1
Hodża (11172 punktów)
>Ateizm nie jest ideologią radosnego "banana", ale nie wiązałbym go z czarnym kolorem śmierci i sutanny. Gramatycznie antonimem (negacją) dla czerni jest biel, ale ateizm nie jest jeszcze całkiem wolny od boga, więc może szarość ze szczyptą jakiegoś żywego koloru?

Czerń, w odpowiednich proporcjach i kształtach, również może być. Ba, nie wyklucza pogodnego tonu:


Jeśli Boga nie ma - skąd to podobieństwo do kurczaka? Szach mat, ateiści!

Powyższy przykład świetnie koreluje z tytułem i stanowi zgrabne nawiązanie do wiodących jeszcze tu i ówdzie pokutny żywot idei "Inteligentnego Projektu".

Można też spróbować zaatakować temat fotoszopem:


I gdzie teraz jest ten Twój Bóg?

Możliwości jest ogrom. Wszystko zależy od tego, jaka faktycznie jest zawartość. Z próbek widocznych na stronie wnoszę, że dość alkoholowa

Nie Bóg, lecz Człowiek potrzebuje obrony.
finerbijk (17282 punktów)
>Witajcie, chciałbym prosić Was o pomoc. Swego czasu prowadziłem badania wśród młodych ateistów i na ich podstawie napisałem reportaż o tym, jak wygląda życie bez Boga
Każdy średnio rozgarnięty wie (nawet wierzący), że życie bez jakiejś religii nie oznacza nic ponadto, i tyle stylów życia ilu ateistów, czy tam agnostyków. Może być ateista kompletnie arelijny, jakiś ateista rodzimowierca, nawet okultysta. Ateista prawicowiec, lewicowiec, cokolwiek, zresztą podobnie jak katolik, z pominięciem paru detali obyczajowych, choć i to rzadko.
Główną różnicę jaką widzę w zachowaniach, to ta, że przeciętny katolik jest w kościele parę razy w roku na mszy, a ateista parę razy w roku pozwiedzać.
oportunista (1711 punktów)
Będę banalny, jeśli nie chcesz na książce zarobić, opublikuj ją w internecie. Może już to zrobiłeś, nie wiem bo nie dociekałem - temat taki sobie. Gdybyś spróbował oprzeć książkę na seniorach, to co innego. Młodzi zazwyczaj nie mają głębokich przemyśleń podpartych doświadczeniem życiowym, takie tam fanaberie zaśmiecone modą.
pankleszcz (36 punktów)
Dzięki za sugestie! Wrzucę niedługo inne fragmenty książki do projektu, by nie dominował motyw alkoholowy i pomyślę nad okładką, bo zamieszczone zdjęcia mocno mnie rozbawiły Nie mnie oceniać dojrzałość życiową moich rozmówców, ale różnorodnością ich przemyśleń byłem zachwycony.

Dzięki raz jeszcze i pozdrawiam,
Przemek

Wróć do listy wątków działu Kultura
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365