Racjonalista - Strona głównaDo treści
Czy skrajna prawica ratuje Unię Europejską

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
NapisanoAutorTytuł
17-07-2022 18:16VonM (709 punktów)Czy skrajna prawica ratuje Unię Europejską
Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi - w istocie jednak, polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn. Przykładem jest chociażby kwestia alienacji rodzicielskiej - poruszanie tego problemu jest przez organa unijne traktowana jako forma przemocy wobec kobiet:

bip.brpo.g(*)ienacja-rodzicielska-ms-grevio

I tu z pomocą UE przychodzi skrajna prawica. Przykładowo, śmieszkowanie z gender i mitycznych dwustu płci, rozbraja grozę faktycznej, silnej dyskryminacji płci męskiej. Podobnie wypowiedzi Janusza Korwin-Mikkego - na przykład takie, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych - również ułatwiają przedstawianie dyskryminacji mężczyzn jako równości płci.

Jakie jest Wasze zdanie na temat tego procesu?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Thoter (6650 punktów)
>Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi

Pierwsze o tym słyszę.
Na jakiej oficjalnej unijnej stronie można o tym przeczytać ??
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi - w
>istocie jednak, polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn. Przykładem
>jest chociażby kwestia alienacji rodzicielskiej - poruszanie tego problemu jest przez organa unijne
>traktowana jako forma przemocy wobec kobiet:
>bip.brpo.g(*)ienacja-rodzicielska-ms-grevio
>I tu z pomocą UE przychodzi skrajna prawica. Przykładowo, śmieszkowanie z gender i mitycznych dwustu
>płci, rozbraja grozę faktycznej, silnej dyskryminacji płci męskiej. Podobnie wypowiedzi Janusza
>Korwin-Mikkego - na przykład takie, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych - również ułatwiają
>przedstawianie dyskryminacji mężczyzn jako równości płci.
>Jakie jest Wasze zdanie na temat tego procesu?
Moje zdanie na temat Twojego wpisu dotyczącego rzekomej dyskryminacji męższczyzn heteroseksualnych przez UE, jest następujące:
W przykładzie alienacji rodzicielskiej, w podlinkowanym tekście
Cytat:
GREVIO: nie stosować terminu "alienacja rodzicielska". Marcin Wiącek prosi MS o upowszechnienie raportu ekspertów Rady Europy
,
powołujesz się na raport Rady Europy, który traktujesz jako przykład dyskryminacji męższczyzn przez UE.
Problem w tym, że Rada Europy NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z UE, podobnie jak Europejskie Zrzeszenie Filatelistów, czy Europejska Liga Hokejowa.
Moje zdanie jest więc takie: to co piszesz to nonsens.
Przestań rozpowszechniać prymitywną propagadnę rosyjskich służb/PiSu.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
19-07-2022 09:58 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi - w
>>istocie jednak, polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn. Przykładem
>>jest chociażby kwestia alienacji rodzicielskiej - poruszanie tego problemu jest przez organa unijne
>>traktowana jako forma przemocy wobec kobiet:
>>bip.brpo.g(*)ienacja-rodzicielska-ms-grevio
>>I tu z pomocą UE przychodzi skrajna prawica. Przykładowo, śmieszkowanie z gender i mitycznych dwustu
>>płci, rozbraja grozę faktycznej, silnej dyskryminacji płci męskiej. Podobnie wypowiedzi Janusza
>>Korwin-Mikkego - na przykład takie, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych - również ułatwiają
>>przedstawianie dyskryminacji mężczyzn jako równości płci.
>>Jakie jest Wasze zdanie na temat tego procesu?
>Moje zdanie na temat Twojego wpisu dotyczącego rzekomej dyskryminacji męższczyzn heteroseksualnych przez UE, jest następujące:
> W przykładzie alienacji rodzicielskiej, w podlinkowanym tekście
> Cytat:
GREVIO: nie stosować terminu "alienacja rodzicielska". Marcin Wiącek prosi MS o upowszechnienie raportu ekspertów Rady Europy
,

>powołujesz się na raport Rady Europy, który traktujesz jako przykład dyskryminacji męższczyzn przez UE.
> Problem w tym, że Rada Europy NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z UE, podobnie jak Europejskie Zrzeszenie Filatelistów, czy Europejska Liga Hokejowa.Moje zdanie jest więc takie: to co piszesz to nonsens.
>Przestań rozpowszechniać prymitywną propagadnę rosyjskich służb/PiSu.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

Ruski troll bo ma inne zdanie niż Ty??? 😂😂😂😂

Jak powiem, że nie lubię oglądać gejowgo porno to też będę homofobem i ruskim trollem?

Co do problemu: pierwsze oznaki, że Unia przeistacza się w moralny instytut prawdy i równości są idiotyczne dyrektywy w sprawie 200 płci (niemiecka kolej musiała przeprogramować automaty do biletów bo jeden trans czuł się obrażony, że w automacie można było wybrać tylko pana i panią).

Najnowszy hit to oburzenie piosenką Layla, której zarzuca się seksizm, bo mówi o szefowej burdelu.

Oczywiście można te "problemy" postrzegać jako poważne, egzystencjalne zagrożenia funkcjonowania zjednoczonej Europy.

Zobaczymy w zimie jsk się sytuacja rozwinie 😂😂😂
19-07-2022 16:13 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)

>> Problem w tym, że Rada Europy NIE MA NIC WSPÓLNEGO Z UE, podobnie jak Europejskie Zrzeszenie Filatelistów, czy Europejska Liga Hokejowa.Moje zdanie jest więc takie: to co piszesz to nonsens.

>Ruski troll bo ma inne zdanie niż Ty??? 😂😂😂😂
Nie - nie uważam autora za rosyjskiego trola ani nie sugeruję żadnych związków z partiami politycznymi. Szanuję opinię każdego człowieka, każdy ma prawo do własnej opinii, ale nie do własnych faktów. W tym przypadku autor po prostu mija się z prawdą - Rada Europy nie ma nic wspólnego z UE.

Łączenie Rady Europy z UE jest częstym zabiegiem w TVPiS, Polska przegrywa sprawy w trybunale praw człowieka (bo to jest organ Rady Europy) i wtedy TVPiS stara się wmówić elektoratowi, że to UE.

Rosyjska propaganda ma dokładnie taki sam przekaz : 'zła UE', tyle, że, o ile wiem, nie używa do tego Rady Europy (bo do marca tego roku Rosja była członkiem Rady Europy - więc nawet mocno ograniczony odbiorca propagandy zauważyłby, że to nie UE).

Stąd stwierdzenie o powielaniu propagandy rosyjskiej i TVPiS, nie sugeruję, że autor ma złe intencje ani, że działa w imieniu Rosji czy PiS. Jest być może ofiarą tej propagandy i ją nieświadomie powiela.

>Jak powiem, że nie lubię oglądać gejowgo porno to też będę homofobem i ruskim trollem?
Jak powiesz, że działania Rady Europy to przykład działań UE to będziesz zwyczajnie w błędzie - nie analizuję człowieka, który to wypowiada tylko niezgodność wypowiedzi z prawdą.

>Co do problemu: pierwsze oznaki, że Unia przeistacza się w moralny instytut prawdy i równości są idiotyczne dyrektywy w sprawie 200 płci (niemiecka kolej musiała przeprogramować automaty do biletów bo jeden trans czuł się obrażony, że w automacie można było wybrać tylko pana i panią).
Wskaż, która Dyrektywa UE to reguluje?
Możesz być ofiarą propagandy - podobnie jak autor tego wątku.

Nie oczekuję, że będziesz UE lubił czy nie lubił - decyzja w 100% jest Twoja. Nic mi do tego. Nie sądzisz jednak, że bardzo nierozsądnie będzie wyjście z UE, gdy chciałeś wyjść z Rady Europy?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
19-07-2022 16:26 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
.
>Nie oczekuję, że będziesz UE lubił czy nie lubił - decyzja w 100% jest Twoja. Nic mi do tego. Nie sądzisz jednak, że bardzo nierozsądnie będzie wyjście z UE, gdy chciałeś wyjść z Rady Europy?

>

Unia była pomysłem ideologicznym. W ostatnich latach ewidentnie pokazuje, że idea okazała się być zbyt naiwna.

Pani Lagrande właśnie powiedziała o co chodzi w Unii- o utrzymanie status quo, które wymaga za wszelką cenę finansowanie Grecji, Włoch, Portugalii i wszystkich innych biorców.

Na miejscu Polski nie chciałbym wyjść z Unii bo dla Polski Unia to czytsta gotówka. Na miejscu Niemiec musiałbym się zastanowić w czym leży korzyść należenia do Unii.

Sztuczny wymysł zwany € właśnie pokazuje, ile jest wart Unia oparta na krajach wrakach.

Pożyjemy zobaczymy. Możemy temat kontynuować w zimie. Wtedy Unia może pokazać swoją gospodarczą, moralną i może militarną potęgę.
19-07-2022 20:57 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Unia była pomysłem ideologicznym. W ostatnich latach ewidentnie pokazuje, że idea okazała się być zbyt naiwna.
Nie podałeś referencji do dyrektywy, o którą oskarżasz UE, ale nadal nie zmieniasz opinii. Co jeśli nie ma takiej dyrektywy UE albo nie jest to pomysł UE ?

Co do opinii.
Szanuję Twoją opinię, ale mam zupełnie inną. Unia nigdy nie była pomysłem ideologicznym tylko pragmatycznym i dzięki temu jej podstawowy cel (brak wojny) został (jak do tej pory) osiągnięty. To jest jedyne 80 lat w historii tego kontynentu, podczas których nie mamy wojny pomiędzy państwami UE.
W odróżnieniu od pomysłów ideologicznych (np. Święte Przymierze) UE oparła swoje zasady o wspólnotę interesów i to był strzał w dziesiątkę. Wiara w postacie nadprzyrodzone, przyjaźń, wartości chrześcijańskie itd ... testowaliśmy przez 1500 lat i zawsze dochodziło do wojny w bardzo krótkim czasie.
Dziś nie opłaca się wojna pomiędzy Niemcami a Polską czy Francją i wojny nie ma, mimo iż Niemcy czy Francja to kraje bez religii a Polska to kraj katolicki dążący do państwa religijnego.

Powodem, dla którego w latach 80ch dołożono komponent współpracy politycznej, a potem, w latach 90ch polityki zagranicznej i obronności nie jest żadna ideologia, tylko fakt, że żadne z państw na tym kontynencie, włącznie z Niemcami, nie ma szans przetrwać samodzielnie wobec rodzących się potęg. Bez UE każde z państw będzie rozgrywane lub przejmowane przez większych, znacznie potężniejszych graczy, nawet niewielka ekonomicznie Rosja stanowi zagrożenie, a co dopiero Chiny czy USA. To jest rzeczywistość a nie ideologia. Jak wybrażasz sobie negocjacje Niemiec z Chinami w 2030 gdy udział rynku chińskiego w eksporcie niemieckim będzie wynosił 80% a udział rynku niemieckiego w rynku eksporcie chińskim 2%?

UE dla każdego z państw należących do UE to kwestia przetrwania z minimalną możliwą utratą suwerenności i wysokim poziomem życia obywateli w porównaniu do reszty świata.

>Pani Lagrande właśnie powiedziała o co chodzi w Unii- o utrzymanie status quo, które wymaga za wszelką cenę finansowanie Grecji, Włoch, Portugalii i wszystkich innych biorców.

Zastanów się głębiej nad jej wypowiedzią to może podzielisz jej cele.
Status quo to marzenie UE, bo obywatele tego kontynentu mają wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję na planecie Ziemia. Jedyna możliwa i trwająca już zmiana to pogorszenie sytuacji Europejczyków względem Chin, Indii czy USA. Problem w tym, że Chiny nie zatrzymają się na poziome 'żyjemy tak jak Europa'. W pewnym momencie Europejczyk zajmie miejsce dzisiejszego Chińczyka - będzie tanią siłą roboczą w chińskiej fabryce. Testowaliśmy już jak Chińczycy zaatakowali Litwę - wyobrażasz co by się stało z tym krajem, gdyby nie miał prawa głosu w dostępie dla Chin do największego rynku na świecie?

>Na miejscu Polski nie chciałbym wyjść z Unii bo dla Polski Unia to czytsta gotówka. Na miejscu Niemiec musiałbym się zastanowić w czym leży korzyść należenia do Unii.

O ile mogę wątpić czy Polska weszła do UE używając głowy o tyle jestem pewien, że Niemcy są w UE tylko i wyłącznie z powodu interesu. UE jest wspólnotą interesów a Niemcy w tym związku mają najwięcej do stracenia i najwięcej do wygrania - im zależy na UE najbardziej. Polska, bez UE, wróci do zacofanego kraju, który przejmie Rosja albo Chiny. My to już znamy, pamiętamy, przeżyliśmy i mentalnie jesteśmy gotowi umierać za bogów i jezusów. Zrobi się jakieś powstanie i przez 200 lat będziemy czcili 'moralne zwycięstwo'. Niemcy natomiast, jak spadną z góry łańcucha wartości dodanej na jego dół, nie pocieszą się już jezusami czy bogami, będą cierpieli.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
zeniu73 (6483 punktów)
>>Unia była pomysłem ideologicznym. W ostatnich latach ewidentnie pokazuje, że idea okazała się być zbyt naiwna.
>Nie podałeś referencji do dyrektywy, o którą oskarżasz UE, ale nadal nie zmieniasz opinii. Co jeśli nie ma takiej dyrektywy UE albo nie jest to pomysł UE ?
>Co do opinii.
>Szanuję Twoją opinię, ale mam zupełnie inną. Unia nigdy nie była pomysłem ideologicznym tylko pragmatycznym i dzięki temu jej podstawowy cel (brak wojny) został (jak do tej pory) osiągnięty. To jest jedyne 80 lat w historii tego kontynentu, podczas których nie mamy wojny pomiędzy państwami UE.

Masz na myśli EWG. Tu zgoda. współpraca państw europejskich bez granic, ceł i innych wymysłów osłabiających konkurencję przeciw Chinom, Indiom i Azji była strzałem w dziesiątkę.

Wprowadzenie wspólnej waluty dla państw tak diametralnie różnych jak Niemcy i Grecja, Wlochy, Malta i innych wraków była strzałem nie w kolano a w brzuch.

Ten sztuczny protekcjonizm, który wymaga transferu ciężko zarobionych pieniędzy przez kraje dawców do wraków prędzej czy później musi jebnac.

>W odróżnieniu od pomysłów ideologicznych (np. Święte Przymierze) UE oparła swoje zasady o wspólnotę interesów i to był strzał w dziesiątkę. Wiara w postacie nadprzyrodzone, przyjaźń, wartości chrześcijańskie itd ... testowaliśmy przez 1500 lat i zawsze dochodziło do wojny w bardzo krótkim czasie.
>Dziś nie opłaca się wojna pomiędzy Niemcami a Polską czy Francją i wojny nie ma, mimo iż Niemcy czy Francja to kraje bez religii a Polska to kraj katolicki dążący do państwa religijnego.

Poczekamy aż kryzys energetyczny się pogłębi a mokry, ideologiczny sen Niemców o zielonej energii z wiatraczków i paneli słonecznych okaże się być tylko snem.

>Powodem, dla którego w latach 80ch dołożono komponent współpracy politycznej, a potem, w latach 90ch polityki zagranicznej i obronności nie jest żadna ideologia, tylko fakt, że żadne z państw na tym kontynencie, włącznie z Niemcami, nie ma szans przetrwać samodzielnie wobec rodzących się potęg. Bez UE każde z państw będzie rozgrywane lub przejmowane przez większych, znacznie potężniejszych graczy, nawet niewielka ekonomicznie Rosja stanowi zagrożenie, a co dopiero Chiny czy USA. To jest rzeczywistość a nie ideologia. Jak wybrażasz sobie negocjacje Niemiec z Chinami w 2030 gdy udział rynku chińskiego w eksporcie niemieckim będzie wynosił 80% a udział rynku niemieckiego w rynku eksporcie chińskim 2%?
>UE dla każdego z państw należących do UE to kwestia przetrwania z minimalną możliwą utratą suwerenności i wysokim poziomem życia obywateli w porównaniu do reszty świata.

Żeby to osiągnąć nie trzeba było wprowadzać wspólnej waluty dla Niemców i bankrutów jak Grecja czy Portugalia.

>>Pani Lagrande właśnie powiedziała o co chodzi w Unii- o utrzymanie status quo, które wymaga za wszelką cenę finansowanie Grecji, Włoch, Portugalii i wszystkich innych biorców.
>Zastanów się głębiej nad jej wypowiedzią to może podzielisz jej cele.
>Status quo to marzenie UE, bo obywatele tego kontynentu mają wyjątkowo uprzywilejowaną pozycję na planecie Ziemia. Jedyna możliwa i trwająca już zmiana to pogorszenie sytuacji Europejczyków względem Chin, Indii czy USA. Problem w tym, że Chiny nie zatrzymają się na poziome 'żyjemy tak jak Europa'. W pewnym momencie Europejczyk zajmie miejsce dzisiejszego Chińczyka - będzie tanią siłą roboczą w chińskiej fabryce. Testowaliśmy już jak Chińczycy zaatakowali Litwę - wyobrażasz co by się stało z tym krajem, gdyby nie miał prawa głosu w dostępie dla Chin do największego rynku na świecie?

Zadaniem Centralnego Banku Europejskiego jest zwalczanie inflacji.
Pani Lagarde woli jednak skupić się na zadłużonych Grekach i inncych bakrutach (KTÓRZY ZADŁUŻENIEM PONAD LIMIT ZŁAMALI PRAWO I STATUTY UNII EUROPEJSKIEJ) i im pomóc zamiast zwalczać inflację.
Wyraźnie to powiedziała, mówiąc że inflacja to niw jej największy problem.

>>Na miejscu Polski nie chciałbym wyjść z Unii bo dla Polski Unia to czytsta gotówka. Na miejscu Niemiec musiałbym się zastanowić w czym leży korzyść należenia do Unii.
>O ile mogę wątpić czy Polska weszła do UE używając głowy o tyle jestem pewien, że Niemcy są w UE tylko i wyłącznie z powodu interesu. UE jest wspólnotą interesów a Niemcy w tym związku mają najwięcej do stracenia i najwięcej do wygrania - im zależy na UE najbardziej. Polska, bez UE, wróci do zacofanego kraju, który przejmie Rosja albo Chiny. My to już znamy, pamiętamy, przeżyliśmy i mentalnie jesteśmy gotowi umierać za bogów i jezusów. Zrobi się jakieś powstanie i przez 200 lat będziemy czcili 'moralne zwycięstwo'. Niemcy natomiast, jak spadną z góry łańcucha wartości dodanej na jego dół, nie pocieszą się już jezusami czy bogami, będą cierpieli.

Tak, Niemcy pod przywódcem mądrych polityków zrobili interes z Unii.
Pod wodzą polityków cierpiących na syndrom Dunninga i Krugera właśnie robią wszystko qby z Niemiec zrobić pośmiewisko ( co im się udaję informacjami, że w zimie będą hale grzewcze, w których zmarznięci wyborcy będą mogli się ogrzać).
Paolo Monstro (6146 punktów)

>>Szanuję Twoją opinię, ale mam zupełnie inną. Unia nigdy nie była pomysłem ideologicznym tylko pragmatycznym i dzięki temu jej podstawowy cel (brak wojny) został (jak do tej pory) osiągnięty. To jest jedyne 80 lat w historii tego kontynentu, podczas których nie mamy wojny pomiędzy państwami UE.
>Masz na myśli EWG.
Mam na myśli EWG i UE.
>Tu zgoda. współpraca państw europejskich bez granic, ceł i innych wymysłów osłabiających konkurencję przeciw Chinom, Indiom i Azji była strzałem w dziesiątkę.

Tym wymysłem 'przeciwko Chinom' jest idea wspólnego rynku. Dopóki UE to wspólny rynek, dopóty Litwa ma potężną pozycję negocjacyjną z Chinami i być może tylko dlatego funkcjonuje aktualnie.

>Wprowadzenie wspólnej waluty dla państw tak diametralnie różnych jak Niemcy i Grecja, Wlochy, Malta i innych wraków była strzałem nie w kolano a w brzuch.

Wiele osób, zwłaszcza 'wielkich ekonomistów' PiS uważa, że dla Grecji czy Włoch EUR jest szkodliwe, bo Grecja nie mogła go zdewaluować jak to robiła z drahmą, czy Italia z lirą.

Te hasełka to populizm:
Kraj, który musi dewaluować swoją walutę, by uniknąć bankructwa nie ma problemu z walutą i walutą problemu nie rozwiąże. Dewaluacja przed bankructwem nie chroni, bo nikt nie pożycza takim krajom w ich walucie tylko w walucie, która ma dużą wiarygodność. Przykład: Argentyna czy PRL (miał długi w USD i zbankrutował po dekadzie Gierka).

Twoje pytanie dotyczy więc nie EUR a kwesti czy Grecja i Włochy powinny być we wspólnym rynku?
Bycie poza wspólnym rynkiem oczywiście Włochom czy Grecji by nie pomogło, ale być może pomogłoby tym, którzy umieją lepiej rządzić gospodarką?
Cóż Włochów nikt do UE nie przyjmował, bo Włochy UE stworzyły (były krajem założycielskim Wspólnoty Węgla i Stali). Co do Grecji to odpowiedź na to pytanie jest znana. Każdy kraj wchodzący do UE jest oceniany przez Komisję Europejską. W przypadku Grecji Komisja wydała negatywną opinię. Grecka gospodarka nie nadawała się do UE w momencie jej przyjęcia. Mimo tej ekspertyzy, państwa UE, podjęły polityczną decyzję o przyjęciu Grecji. 26 lat później konsekwencje przewidziane przez Komisję w 1981 się ziściły. Tutaj nie ma żadnej niespodzianki.

Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego w latach 80tych przywódcy państw EWG zagłosowali za przyjęciem Grecji.

Moja hipoteza:

Decyzja polityczna wobec Grecji, Portugali, Polski jest taka, że trzeba tym państwom pomóc, by wspólnie iść do przodu. Pomoc nie jest motywowana 'ideologią' tylko planem, że prędzej czy później społeczeństwa tych państw nauczą się rządzić państwem (w dużym skrócie).
Silnych gospodarczo państw w UE jest zwyczajnie za mało by stworzyć dostatecznie duży rynek.
To na początku nawet zadziałało. Polska zrobiła ogromny skok w walce z korupcją, trzymała w ryzach dług. Grecja i Portugalia dramatycznie polepszyły infrastrukturę i edukację. Zmniejszył się też u nich poziom korupcji.

Niestety z czasem otwarcie rynku i swoboda przepływu kapitału oraz sztuczne podtrzymywanie trupów gospodarczych nie doprowadziło do refleksji i trwałej poprawy. Przeciwnie, pieniądze od bogatszych podniosły poziom życia i stworzyły iluzję, że 'przecież sobie radzimy', co gorsza dzięki rosyjskiej propagandzie na sile przybierają ruchy destrukcyjne - obiecujące 'cuda gospodarcze' prostymi środkami, które można porównać do niemieciej taktyki 'zabijmy żydów' z 1939 roku. Mamy Ligę Północną w Italii, Front National we Francji, AfD w Niemczech, PiS w Polsce, FPÖ w Austrii, Fidesz na Węgrzech itd ... wszyscy pośrednio lub bezpośrednio wspierani przez Rosję.

Dyskusja na temat wad i zalet wolnego rynku jest bardzo długa, ale warto odpowiedzieć sobie na ostateczne pytanie: czy Grecja byłaby w lepszej sytuacji gdyby była poza UE? Czy jej gospodarka byłaby dużo wyżej w łańcuchu wartości dodanej? Czy UE byłaby w lepszej sytuacji bez Grecji?

Wg mnie odpowiedzi na wszystkie te pytania brzmią 'NIE'. Wg mnie wielkość gospodarki nie ma krytycznego znaczenia, nie ma też znaczenia waluta. Znaczenie ma jakość zarządzania państwem biorąca się z mądrości narodu, a ta w Grecji jest zdecydowanie niższa niż na przykład w mniejszej od niej 2 krotnie Finlandii czy podobnej populacyjnie Szwecji. Mała Szwajcaria może mieć globalne firmy, a 4.5 krotnie większa Polska może konkurować jedynie wydobyciem węgla i robieniem Power Pointów z samochodami elektrycznymi?

Jeśli Grecy, Polacy, Węgrzy i Włosi się nie ogarną w ciągu 20 lat to wszyscy pójdziemy na dno - Niemcy też, może parę dni później, może dogadają się z USA, ale będą otoczeni podbijanymi przez Chiny wrogimi państwami, które nic od nich nie kupią. Dlatego Niemcy muszą pomagać innym, nawet jeśli w perspektywie 2-3 dekad wydaje się to strzałem w kolano.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
zeniu73 (6483 punktów)
.
>>Wprowadzenie wspólnej waluty dla państw tak diametralnie różnych jak Niemcy i Grecja, Wlochy, Malta i innych wraków była strzałem nie w kolano a w brzuch.
>Wiele osób, zwłaszcza 'wielkich ekonomistów' PiS uważa, że dla Grecji czy Włoch EUR jest szkodliwe, bo Grecja nie mogła go zdewaluować jak to robiła z drahmą, czy Italia z lirą.

Grecja oszukała fryzujac liczby. Po prostu rząd Grecji popełnił oszustwo.

Dla Grecji Unia była strzałem w dziesiątkę bo Unia zapłaciła za oszustwo (lwią część zapłacili niemieccy podatnicy). Lepszego dealu nie widziałem.

Na resztę mi się nie chce odpowiadać bo ani ty mnie nie przekonasz o wyższości wspólnej waluty tak różnych państw jak Niemcy i Grecja ani ja cię nie przekonam o tym, że Unia oparta na wspólnej walucie musi wcześniej czy później jebnac.

Tak jak pisałem, nadchodzące miesiące pokażą, czego warta jest Unia.

Poczekajmy do zimy. A najlepiej do połowy przyszłego roku, gdzie przyjdą rozliczenia za gaz i prąd do prywatnych domów i mieszkań.
20-07-2022 08:40 
 Ocena 1 na 1
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Grecja oszukała fryzujac liczby. Po prostu rząd Grecji popełnił oszustwo.

Wszędzie panuje zło, tylko my jesteśmy dobrzy, każdy probuje nas oszukać i okraść, dlatego powinniśmy od innych oddzielić się murami, instytucjami, językami i w ten sposób kręcić swoje małe biznesy.

Prawda jest taka, że bardzo trudno uwzględniać cudze potrzeby i interesy natomiast łatwo jest myśleć tylko o sobie.

Wszyscy egoiści ostatecznie kończą jednak marnie, nigdy nie osiągając zbyt wiele.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Jacek Głodzik (35558 punktów)
>Wszyscy egoiści ostatecznie kończą jednak marnie, nigdy nie osiągając zbyt wiele.

Daję plusa za postępy w samoświadomości i szczerość.

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
20-07-2022 09:01 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Tak jak pisałem, nadchodzące miesiące pokażą, czego warta jest Unia.
> Poczekajmy do zimy. A najlepiej do połowy przyszłego roku, gdzie
> przyjdą rozliczenia za gaz i prąd do prywatnych domów i mieszkań.

Dokładnie. Zobaczymy, jak i w jakim stopniu każdy z mieszkańców Uni zechce zrezygnować z odrobiny swojego komfortu na rzecz rozgrywanych przez Rosję państw.
Znajomy Cytat:
kolega ze Śląska mi mówił, że normalnie o tej porze roku ciepłownie i elektrownie już spore zapasy na zimę mają a tu PGG rozwiązało upowy i dupa. Nie ma od kogo kupić. Kotły energetyczne są dużo bardziej wrażliwe niż te ciepłownicze. Bez współspalania lepszego węgla może być trudno.



Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
20-07-2022 11:22 
 Ocena 1 na 1
zeniu73 (6483 punktów)
>> Tak jak pisałem, nadchodzące miesiące pokażą, czego warta jest Unia.
>> Poczekajmy do zimy. A najlepiej do połowy przyszłego roku, gdzie
>> przyjdą rozliczenia za gaz i prąd do prywatnych domów i mieszkań.
>Dokładnie. Zobaczymy, jak i w jakim stopniu każdy z mieszkańców Uni zechce zrezygnować z odrobiny swojego komfortu na rzecz rozgrywanych przez Rosję państw.
>Znajomy Cytat:
kolega ze Śląska mi mówił, że normalnie o tej porze roku ciepłownie i elektrownie już spore zapasy na zimę mają a tu PGG rozwiązało upowy i dupa. Nie ma od kogo kupić. Kotły energetyczne są dużo bardziej wrażliwe niż te ciepłownicze. Bez współspalania lepszego węgla może być trudno.


Niemcy już raz przejechali się na Stalingradzie. A teraz przez pokrętnie rozumianą solidarność importuje Stalingrad do Europy zachodniej.

Embargo robi na Rosji zero wrażenia.

Ropę kupują masowo Indie i UWAGA Arabia Saudyjska.

Indie sprzedają tę ropę po zwiększonej cenie Niemcom. Czyli ropa jest zła, bo rosyjska ale kupiona nie od Rosji więc jest logiczne, że to moralne i solidarne.

Niemcy przez solidarność nie kupują gazu od jednego despota tylko teraz od trzech: Egipt, Katar i Azerbejdżan.

Wlasni obywatele nie wiedzą jak zapłacić za przyszłe rachunki a rząd i tzw. Gutmenschen (ludzie pełni cnót) klaszczą i zakrzyczą każdego, kto zada pytanie o sensowności embarga, które na drugi rzut oka nie są embargiem bo ropa i gaz opuszcza Rosję za grubą kasę.

No ale trudno. Nie każdy może być człowiekiem pełnych cnót.
20-07-2022 11:35 
 Ocena 1 na 1
Jacek Głodzik (35558 punktów)
> Niemcy przez solidarność nie kupują gazu od jednego despota
> tylko teraz od trzech: Egipt, Katar i Azerbejdżan.

Jeszcze kupują od Rosji. I to sporo. Podobnie Francja i Włochy.

> ropa i gaz opuszcza Rosję za grubą kasę.

Tak, co dodać: niestety po znacznie wyższych cenach, niż przed wojną.
Sprytna polityka Putina. Mam nadzieję że to na dłużą metę nie zadziała. Pytanie, jak długo zadziała..

Jeśli każdy twój pomysł wydaje ci się genialny - dopij wódkę i idź spać.
zeniu73 (6483 punktów)
>> Niemcy przez solidarność nie kupują gazu od jednego despota
>> tylko teraz od trzech: Egipt, Katar i Azerbejdżan.
>Jeszcze kupują od Rosji. I to sporo. Podobnie Francja i Włochy.
>> ropa i gaz opuszcza Rosję za grubą kasę.
>Tak, co dodać: niestety po znacznie wyższych cenach, niż przed wojną.
>Sprytna polityka Putina. Mam nadzieję że to na dłużą metę nie zadziała. Pytanie, jak długo zadziała..

Niestety gaz i ropa składują w 100% w państwach powiedzmy niestabilnych, despotycznych, reżimowych, antydemokratycznych. Jeśli ludzie pełni cnót nie wymyślą innej techniki niż auta elektryczne i ogrzewanie gazem i olejem to będą musieli, tak jak wierzący, oszukiwać się, ze energia z Indii, Egiptu czy Kataru jest moralna, donra, czysta i solidarna.

Ale jak widzimy od 24.02.2022 to wcale nie takie trudne.
Niewygodne pytania zawsze można skontrować ruskim trollem, przyjacielem Putina czy glodnymi kawałkami o bombach (ale koniecznie tych w Ukrainie a nie Syrii, Libii, Afghanistanie i wszystkich innych wojnach poza terenem zamieszkiwanym przez ludzi pełnych cnót).
zeniu73 (6483 punktów)
Podwójny wpis
zeniu73 (6483 punktów)
Znowu podwójny wpis. Nie wiem co się dzieje
Thoter (6650 punktów)

>Niestety gaz i ropa składują w 100% w państwach powiedzmy niestabilnych, despotycznych, >reżimowych, antydemokratycznych. Jeśli ludzie pełni cnót nie wymyślą innej techniki niż auta >elektryczne i ogrzewanie gazem i olejem to będą musieli, tak jak wierzący, oszukiwać się, ze >energia z Indii, Egiptu czy Kataru jest moralna, donra, czysta i solidarna.
>

Ale masz zryty beret.
Następny oprawiony "demokrata".
20-07-2022 12:48 
 Ocena 2 na 2
zeniu73 (6483 punktów)
>>Niestety gaz i ropa składują w 100% w państwach powiedzmy niestabilnych, despotycznych, >reżimowych, antydemokratycznych. Jeśli ludzie pełni cnót nie wymyślą innej techniki niż auta >elektryczne i ogrzewanie gazem i olejem to będą musieli, tak jak wierzący, oszukiwać się, ze >energia z Indii, Egiptu czy Kataru jest moralna, donra, czysta i solidarna.
>>
>Ale masz zryty beret.
>Następny oprawiony "demokrata".

Demokrata zachodnioeuropejski, który od dawna wyśmiewa elektryczny, mokry sen Europy?? Coś nie pasuje. Przykładny demokrata klaszcze na słuch e-mobility, wiatraczki i panele słoneczne.

Wybaczam ci, bo nie jesteś mądrzejszy niż but z lewej nogi 😂😂😂😂
Thoter (6650 punktów)

>Niemcy już raz przejechali się na Stalingradzie. A teraz przez pokrętnie rozumianą solidarność >importuje Stalingrad do Europy zachodniej.
>

Nie wychodź na słońce.
Niemcy przegrali swoją walkę o dostęp do rosyjskiej bazy surowcowej 25 lipca 1937 roku.
Wtedy to żydowski zięć Jeżow, chwilowy szef NKWD, który zastąpił Żyda Jagodę, wydał tajny rozkaz 00439 i zaczęto mordować NIEMCÓW pracujących w przemyśle i na kolei.

de.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Operation_des_NKWD

Potem mordowano:
-kadry oficerskie Armii Czerwonej tworzone przez też zamordowanego Żyda Iona Jakira, absolwenta berlińskiej szkoły wojskowej, 46 tys. ludzi
- Rosjan mających cokolwiek wspólnego z NIemcami, 390 tys. ludzi.
- zagraniczną agenturę NKWD, prawie samych Żydów.
- Polaków, Ukraińców. Mordowano i skłócano wszystkich, którzy byli na drodze nowej Armii Czerwonej, której użyli BRYTYJCZYCY do pokonania Niemców.

Ile Brytyjczycy zapłacili Żydom za to, że ich NKWD, dokonało takiej TAKIEJ CZYSTKI ????
Jedni Żydzi wymordowali drugich i setki tysięcy Gojów.
Efekt końcowy był taki, że Brytyjczycy przejęli kontrolę nad Armią Czerwoną, którą stworzyli NIEMCY. Dozbroili ją i przegonili przez Polskę na Niemcy. Za wszystko co się działo po 1937 roku a było wynikiem działania NKWD, ODPOWIADAJĄ BRYTYJCZYCY oczywiście z opłaconymi Żydami z NKWD.
W Moskwie siedziała BRYTYJSKA AGENTURA, która wciągnęła Niemców w pułapkę, zastawioną przez żydowskiego zięcia Mołotowa. Pakt Ribbentrop Mołotow spowodował tylko to, że dowodzona przez służby brytyjskie Armia Czerwona, przybliżyła się do Niemców. Mołotow ten pakt, po spełnieniu zadania, wypowiedział. Gieorgij Aleksandrowicz Astachow był głównym uczestnikiem negocjacji pomiędzy Niemcami a ZSRR, prawa ręka Mołotowa. Na krótko przed podpisaniem paktu, ściągnięty do Moskwy, wyrzucony z NKWD, oskarżony o spisek antysowiecki i pracę dla obcego wywiadu, dostał 15 lat więzienia. Zamarzł w lutym 1942 roku, w gułagu wybudowanym przez Matwieja Bermana. Prawdy się nie dowiemy.
Francja była sojusznikiem Niemców, też przeszła na stronę Brytyjczyków. Co im Brytyjczycy obiecali i czy dotrzymali słowa ??
( 22 czerwca 1916 roku Francuzi zrzucili 40 bomb na procesję Bożego Ciała w Karlsruhe, zabili 120 osób, głównie dzieci. Potem byli "sojusznikami" Niemców)
Brytyjczycy napuścili na osamotnionych Niemców Armię Czerwoną, szefem propagandy ACz był oczywiście Żyd, Ilja Erenburg. NKWD mordowało Polaków, od 1937 roku, w celu ułatwienia przejścia przez Polskę brytyjskiej Armii Czerwonej.
Niemcy zawierali sojusze, które Brytyjczycy w większości rozbili. Myśmy zawarli pakt "obronny" z Brytyjczykami w momencie, kiedy ich stratedzy, opracowywali plan przejścia przez Polskę Armii Czerwonej.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>>Niemcy już raz przejechali się na Stalingradzie. A teraz przez pokrętnie rozumianą solidarność >importuje Stalingrad do Europy zachodniej.
>>
>Nie wychodź na słońce.
>Niemcy przegrali swoją walkę o dostęp do rosyjskiej bazy surowcowej 25 lipca 1937 roku.
>Wtedy to żydowski zięć Jeżow, chwilowy szef NKWD, który zastąpił Żyda Jagodę, wydał tajny rozkaz 00439 i zaczęto mordować NIEMCÓW pracujących w przemyśle i na kolei.
>de.wikipedia.org/wiki/Deutsche_Operation_des_NKWD
>Potem mordowano:
>-kadry oficerskie Armii Czerwonej tworzone przez też zamordowanego Żyda Iona Jakira, absolwenta berlińskiej szkoły wojskowej, 46 tys. ludzi
>- Rosjan mających cokolwiek wspólnego z NIemcami, 390 tys. ludzi.
>- zagraniczną agenturę NKWD, prawie samych Żydów.
>- Polaków, Ukraińców. Mordowano i skłócano wszystkich, którzy byli na drodze nowej Armii Czerwonej, której użyli BRYTYJCZYCY do pokonania Niemców.
>Ile Brytyjczycy zapłacili Żydom za to, że ich NKWD, dokonało takiej TAKIEJ CZYSTKI ????
>Jedni Żydzi wymordowali drugich i setki tysięcy Gojów.
>Efekt końcowy był taki, że Brytyjczycy przejęli kontrolę nad Armią Czerwoną, którą stworzyli NIEMCY. Dozbroili ją i przegonili przez Polskę na Niemcy. Za wszystko co się działo po 1937 roku a było wynikiem działania NKWD, ODPOWIADAJĄ BRYTYJCZYCY oczywiście z opłaconymi Żydami z NKWD.
>W Moskwie siedziała BRYTYJSKA AGENTURA, która wciągnęła Niemców w pułapkę, zastawioną przez żydowskiego zięcia Mołotowa. Pakt Ribbentrop Mołotow spowodował tylko to, że dowodzona przez służby brytyjskie Armia Czerwona, przybliżyła się do Niemców. Mołotow ten pakt, po spełnieniu zadania, wypowiedział. Gieorgij Aleksandrowicz Astachow był głównym uczestnikiem negocjacji pomiędzy Niemcami a ZSRR, prawa ręka Mołotowa. Na krótko przed podpisaniem paktu, ściągnięty do Moskwy, wyrzucony z NKWD, oskarżony o spisek antysowiecki i pracę dla obcego wywiadu, dostał 15 lat więzienia. Zamarzł w lutym 1942 roku, w gułagu wybudowanym przez Matwieja Bermana. Prawdy się nie dowiemy.
> Francja była sojusznikiem Niemców, też przeszła na stronę Brytyjczyków. Co im Brytyjczycy obiecali i czy dotrzymali słowa ??
>( 22 czerwca 1916 roku Francuzi zrzucili 40 bomb na procesję Bożego Ciała w Karlsruhe, zabili 120 osób, głównie dzieci. Potem byli "sojusznikami" Niemców)
>Brytyjczycy napuścili na osamotnionych Niemców Armię Czerwoną, szefem propagandy ACz był oczywiście Żyd, Ilja Erenburg. NKWD mordowało Polaków, od 1937 roku, w celu ułatwienia przejścia przez Polskę brytyjskiej Armii Czerwonej.
>Niemcy zawierali sojusze, które Brytyjczycy w większości rozbili. Myśmy zawarli pakt "obronny" z Brytyjczykami w momencie, kiedy ich stratedzy, opracowywali plan przejścia przez Polskę Armii Czerwonej.
>

Gdyby takie knucie było prawdą, ludzie nie byliby ludźmi tylko diabłami.

Rozumem, że świat jest zgniły ale nawet zgnilizna ma swoje granice.

To jest niemożliwe!

Chce mi się rzygać gdy o tym myślę.
Człowiek to jednak okropnie stworzenie.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>To jest niemożliwe!

Takie są fakty, które są ukrywane. Ludobójstwo, w 1937 roku, w ZSRR, jest całkowicie zatuszowane. Wszystkie zbrodnie zwalono na "chorego psychicznie" Stalina. W 1937 roku Żydzi Żydów mordowali. Opłaceni Żydzi wymordowali najmądrzejszych Żydów. Geniusza Jakira zamordował Żyd Uszakow razem z Tuchaczewskim.
Czy Stalin był wariatem ?? Jaka była jego rola w tym wszystkim ??

en.wikipedia.org/wiki/Henri_Barbusse

"Henri Barbusse ( 17 maja 1873 - 30 sierpnia 1935) był francuskim powieściopisarzem i członkiem Francuskiej Partii Komunistycznej . Był wieloletnim przyjacielem Alberta Einsteina.(...)
Barbusse był autorem biografii Józefa Stalina z 1936 roku , zatytułowanej "Staline: Un monde nouveau vu à travers un homme" ( Stalin. Nowy świat widziany przez człowieka).(...)
Jego pogrzeb zgromadził 500 000 osób i został pochowany na cmentarzu Père Lachaise w Paryżu.

Człowiek inteligentny opisał Stalina POZYTYWNIE. Natomiast dzisiejsze odczucia ludzi zarówno do Stalina jak i do Hitlera są negatywne. Kto, kiedy i jak zafałszował historię??
Dlaczego nie ma ludzi odważnych, myślących, którzy na nowo zbadają historię??
Żeby oceniać fakty historyczne, nie można mieć w sobie emocji. Faktów trzeba szukać w gazetach i książkach napisanych do 1950 roku. Potem trzeba to wszystko umieć zinterpretować.
Obecna sytuacja w Europie otworzyła oczy wielu osobom. Zaczęto inaczej patrzeć, na to, co się działo sto lat temu.

oopstop.co(*)aged-a-hell-in-eastern-europe/

"Japoński politolog Osaka powiedział, że Stany Zjednoczone urządziły piekło w Europie Wschodniej.(...)
Stany Zjednoczone przekształciły Ukrainę w zachodnią twierdzę na granicy z Rosją i nie pozostawiły prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi innego wyboru, jak tylko rozpocząć wojskową operację specjalną. Do takiej opinii doszedł Iwao Osaki, politolog japońskiego wydania JB Press.
W artykule mówi się, że rosyjski prezydent uznał to za zagrożenie dla przetrwania państwa i 24 lutego rozpoczął wojskową operację specjalną na Ukrainie."

Dzisiaj USA do spółki z Brytyjczykami napadli na Rosję, używając do tego otumanionych Polaków i Ukraińców. Naocznie widzimy jakimi metodami posługują się Anglosasi. Prowadzą wojny nie na swoim terenie i nie za swoje pieniądze.
Polak przed IIWŚ, nie wpuściłby do Polski: Żyda, komunisty i bolszewika. Mieliśmy bronić przed nimi Europy. Za kilka lat razem z nimi szliśmy na Niemca i Europę.

Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Stany Zjednoczone przekształciły Ukrainę w zachodnią twierdzę na granicy z Rosją i nie pozostawiły prezydentowi Rosji Władimirowi Putinowi innego wyboru, jak tylko rozpocząć wojskową operację specjalną. Do takiej opinii doszedł Iwao Osaki, politolog japońskiego wydania JB Press.
>W artykule mówi się, że rosyjski prezydent uznał to za zagrożenie dla przetrwania państwa i 24 lutego rozpoczął wojskową operację specjalną na Ukrainie."

Aha, czyli Amerykanie zrobili z Ukrainy swoją republikę udzielając jej dolarowych pożyczek z przeznaczeniem na zakupy amerykańskiej broni i teraz zagrożeni Ruscy przy pomocy czołgów i katjuszy próbują swoją republikę odzyskać?

A dlaczego Ruscy nie przekupili wcześniej Ukraińców jak Amerykanie?

Bo chcieli jedynie nimi rządzić jedynie i czerpać z nich zyski nie dając nic w zamian?

Amerykanie dadzą Ukraińcom mapy Google za darmo a Ruscy co?

Dla mnie każdy kto sięga po karabin, obojętnie czy Ruski czy Amerykaniec to po prostu dzikie zwierzę. Nie potrafię współżyć z dzikimi zwierzętami. O czym będziesz z takim zwierzęciem rozmawiał? O tym kogo zamordował poprzedniego dnia?

Gdybym chciał obcować z dzikimi zwierzętami to poszedłbym do zoo ale mi się nie chce.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>A dlaczego Ruscy nie przekupili wcześniej Ukraińców jak Amerykanie?
>

Ruscy mają awersję do Żydów. Najpierw by musieli przekupić Żydów a ci by Ukraińcom oprawili szare komórki, tak jak nam, za czasów tzw. solidarności.
Amerykanie użyli do ogłupienia Ukraińców ŻYDÓW. Szefową operacji była Victoria Nuland. Obserwuj co dzisiaj robi Victoria Nuland. Kiedyś powiedziała, że pier..li Europę. Dzisiaj pier..li Azję.
Niemcy opłacili Żydów, żeby oprawili szare komórki Rosjanom. Udał się im zamach stanu w Rosji w 1917 roku. Cara Romanowa zamordował Żyd Jakow Jurowski. Potem przyszedł rok 1937, opłaceni przez Brytyjczyków kolejni Żydzi zrobili czystkę wśród swoich i Niemców w ZSRR.
Żyda Zelenskiego, który ma ochroniarzy szkolonych przez Brytyjczyków, używa się do zrobienia z Ukrainy wrzoda na dupie Rosji. Na razie ten wrzód trzyma się dupy Europy. Ukraina za czasów kiedy Europa musiała dokładać do Ukrainy, dołożono 17 mld €, generowała dług 1,5 mld$ MIESIĘCZNIE. W tej chwili generuje 5 mld$ MIESIĘCZNIE, pod koniec roku ma to być już 9 mld$ MIESIĘCZNIE.
Z kasą która poszła na Ukrainę, oligarchowie wyjechali do Izraela. Rekordzista ma prawie 8 mld$ pozostali niecałe dwa.
Rosjanie nie chcą mieć u siebie kolejnego NKWD. NAs Żydzi zapisali do amerykańskiego NKWD i my jesteśmy z tego dumni. Nas stać na finansowanie tego.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Szczerze mówiąc nie wiem dlaczego w latach 80tych przywódcy państw EWG zagłosowali za przyjęciem Grecji.

Pewnie wezmą każdego, który tylko wyegzekwuje wspólne prawo własności, podatkowe i pieniężne.

Reszta to tam wiesz, nieważna.

Grekom jest ciężko, bo mają zupełnie inna kulturę pracy niż tacy Niemcy, wcześniej mogli drogo sprzedawać swoje krajobrazy, teraz własność w Grecji przejmują Ci, których cechuje inna kultura pracy.

youtu.be/5VCiU1osa3w
20-07-2022 10:52 
 Ocena 1 na 1
Thoter (6650 punktów)
.
>Grekom jest ciężko, bo mają zupełnie inna kulturę pracy niż tacy Niemcy, wcześniej mogli drogo >sprzedawać swoje krajobrazy, teraz własność w Grecji przejmują Ci, których cechuje inna kultura >pracy.
>

Czy Grekom jest ciężko ???
Wątpię w to. Wykorzystali unijną "demokrację", unijne przepisy i osiągnęli sukces. Wszystko co robili Grecy odbywało się zgodnie z unijnym prawem. Mamy mieć pretensje do Greków, że korzystali z WOLNOŚCI, unijnej kasy i unijnego prawa ?? Przecież u nas dzieje się to samo. My pociągniemy trochę dłużej, bo mamy swoją drukarnię papieru fiducjarnego. Sukcesy zgodne z unijnym prawem i za unijną kasę, jeszcze będą trwać długo. Ostatni, który się w tym połapie, najgorzej na tym wyjdzie.
"Za króla Sasa jedz, pij i popuszczaj pasa" to szlacheckie przysłowie opiewające beztroskę i dobrobyt czasów, gdy w Rzeczypospolitej panowali królowie z saskiej dynastii Wettynów (1697-1763).
Dzisiaj tą beztroskę nazywa się liberalizmem. Oprawionym "demokratom" kojarzy się ze źródłem dobrobytu.
Thoter (6650 punktów)
>W pewnym momencie Europejczyk zajmie miejsce dzisiejszego Chińczyka - będzie tanią siłą roboczą >w chińskiej fabryce.

to Chińczyków jest za mało???
Będą ściągać do siebie nieudolnych Europejczyków ????
Ciekawe, jak wypadnie Europejczyk, konkurujący w Chinach, z chińskim robotem ???


>Polska, bez UE, wróci do zacofanego kraju, który przejmie Rosja albo Chiny. My to już znamy, >pamiętamy, przeżyliśmy i mentalnie jesteśmy gotowi umierać za bogów i jezusów. Zrobi się jakieś >powstanie i przez 200 lat będziemy czcili 'moralne zwycięstwo'. Niemcy natomiast, jak spadną z >góry łańcucha wartości dodanej na jego dół, nie pocieszą się już jezusami czy bogami, będą >cierpieli.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro
>

Sam to wymyślasz???
Niesamowite.
quick (6853 punktów)
>Nie sądzisz jednak, że bardzo nierozsądnie będzie wyjście z UE...
Z tym może być różnie, tym bardziej, że sam kanclerz ujawnia niebezpieczne pomysły:
Kanclerz Scholtz: UE musi stać się aktorem geopolitycznym.
www.youtube.com/watch?v=gqb7Yz7ZiFs

Polecam odsłuchać całość.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
19-07-2022 21:11 
 Ocena 2 na 2
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Nie sądzisz jednak, że bardzo nierozsądnie będzie wyjście z UE...
>Z tym może być różnie, tym bardziej, że sam kanclerz ujawnia niebezpieczne pomysły:
>Kanclerz Scholtz: UE musi stać się aktorem geopolitycznym.www.youtube.com/watch?v=gqb7Yz7ZiFs
>Polecam odsłuchać całość.
Kanclerz Niemiec nie ujawnia niebezpiecznych pomysłów tylko prezentuje związki przyczynowo skutkowe - rzeczywistość i opowiada się przeciwko skutkom pt "przegrana Europy z mocarstwami światowymi". Rzeczywistość może Ci się podobać bądź nie, masz oczywiście prawo zaakceptować skutki.
Głupotą będzie jedynie liczenie na inne skutki niż wynikają z działań.

Ja też wolałbym żeby Europa nie utraciła obecnej pozycji na świecie, bo to oznacza dla mnie gorsze życie, być może wojnę i utratę suwerenności Polski i każdego kraju w UE (nie będzie nawet gdzie uciec) w perspektywie 20-30 lat. Masz prawo do innej opinii.

Co do rzeczywistości to aby przeciwstawić się mocarstwom, a więc aktorom geopolitycznym, samemu trzeba nim być. Warunkiem koniecznym jest więc przezwyciężenie pewnych egoizmów narodowych i myślenie o Europie. To jest zwyczajnie fakt, podobnie jak w USA pojedyncze stany przezwyciężają swoje lokalne interesy i grają jako jeden aktor geopolityczny na arenie światowej tak i Europa musi grać jako jeden aktor. W ramach Polski to też się dzieje. Interes Śląska musi się nagiąc do interesu Podlasia i gramy jako kraj razem. To nie jest niebezpieczne myślenie, tylko analityczne myślenie.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Thoter (6650 punktów)

>Ja też wolałbym żeby Europa nie utraciła obecnej pozycji na świecie, bo to oznacza dla mnie >gorsze życie, być może wojnę i utratę suwerenności Polski i każdego kraju w UE (nie będzie nawet >gdzie uciec) w perspektywie 20-30 lat. Masz prawo do innej opinii.
>Co do rzeczywistości to aby przeciwstawić się mocarstwom, a więc aktorom geopolitycznym, samemu >trzeba nim być. W ramach Polski to też się dzieje. Interes Śląska musi się nagiąc do interesu >Podlasia i gramy jako kraj razem. To nie jest niebezpieczne myślenie, tylko analityczne >myślenie.
>Pozdrawiam
>Paolo Monstro

przecież wojnę Rosji, wypowiedział nasz prezydent Duda, już 12 maja 2020 roku.
Jakby Polak był w stanie analitycznie myśleć, to może by doszedł do tego, czyja agentura się nam zainstalowała stosując metodę 500+.
Kupiono nas za nasze pieniądze a teraz dokładamy do czyjegoś geszeftu.
Znowu jesteśmy ogrywani przez Anglosasów, jak w czasach naszej wielkiej budowy sławojek.
quick (6853 punktów)
Jesteś przykładem bezrefleksyjnej ofiary propagandy niemieckiej, który głosi co pretendent do hegemoni w Europie nadaje na swych głośnikach, brawo. Jak myślisz, jaki był jeden z głównych powodów brexitu?

To co nazywasz analitycznym myśleniem Scholza, jest publicznym deklarowaniem niemieckich dążności, które są niebezpieczne, nie tylko dla nas.
Mówienie, że nie ma innej drogi, jest zwodzeniem ludzi ku pomysłom takim jak centralizacja polityczna UE, którą następnie ma zarządzać tandem niemiecko-francuski, co jest stanem pośrednim dla Niemców, którym zależy na uzyskaniu jedynowładztwa w Europie. Francuzi są za silni by dać się ograć, tak swoją drogą, ale jakie koszta poniesiemy jako Europa krocząc takimi drogami?
Unia Europejska to unia niepodległych i suwerennych państw narodowych, które na wspólnej płaszczyźnie tworzą pokojowe współistnienie polityczno-ekonomiczne. Takie są fakty. Francuzi, Niemcy, ale także Italia, najsilniej, przy użyciu instrumentów unijnych, forsują własne interesy.
Taką rzeczywistość mamy, i jako państwo, słusznie się temu sprzeciwiamy, nie tylko zresztą my. Nie można biernie się przyglądać gdy z UE najwięksi robią narzędzie nacisku.

W rywalizacji geopolitycznej podstawą strategiczną dla kolektywnego zachodu, którym jesteśmy, jest NATO i sojusze strategiczne USA-zachodu, z państwami takimi jak Japonia, Izrael, Australia czy Korea Południowa, itd.
Czynnik rywalizacyjny koncentruje się na lini zachód- reszta świata, więc między bajki można włożyć UE rywalizującą z USA jako jednym z kilku światowych mocarstw. Takie gadanie to nierozumienie geopolitycznej natury świata. Tak samo nie rozumie spraw politycznych prawidłowo ten, kto myśli, iż z Europy można zrobić USA. Po prostu pomyłka.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
21-07-2022 19:36 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Jesteś przykładem bezrefleksyjnej ofiary propagandy niemieckiej,
>co jest stanem pośrednim dla Niemców, którym zależy na uzyskaniu jedynowładztwa w Europie.
Mam wrażenie, że czuję swąd bezrefleksyjnej propagandy antyniemieckiej

Znam ten ton, z tego samego źródła rozchodzi się też propaganda antyrosyjska, antyamerykańska, antyczeska a do niedawna antyukraińska
Dobrze, że na granicy z Rumunią spokojnie.

Tak, wiem potęga od Smoleńska po Rugię, może sobie pozwolić na wojny ze wszystkimi sąsiadami

>który głosi co pretendent do hegemoni w Europie nadaje na swych głośnikach, brawo. Jak myślisz, jaki był jeden z głównych powodów brexitu?
Naloty na Londyn?

>To co nazywasz analitycznym myśleniem Scholza, jest publicznym deklarowaniem niemieckich dążności, które są niebezpieczne, nie tylko dla nas.
Bardzo niebezpieczne, Dobrze, że od strony Królewca chociaż spokojnie

>Mówienie, że nie ma innej drogi, jest zwodzeniem ludzi ku pomysłom takim jak centralizacja polityczna UE, którą następnie ma zarządzać tandem niemiecko-francuski,
A kolejnym krokiem będzie unifikacja częstotliwości prądu w sieci do 50 Hz? A może jednakowy rozstaw bolców we wtyczce?

>Unia Europejska to unia niepodległych i suwerennych państw narodowych, które na wspólnej płaszczyźnie tworzą pokojowe współistnienie polityczno-ekonomiczne. Takie są fakty. Francuzi, Niemcy, ale także Italia, najsilniej, przy użyciu instrumentów unijnych, forsują własne interesy.

Po to macie swój rząd, żeby forsował polskie interesy. Póki co, Ziobro za dwóch sędziów rezygnuje z potężnych pieniędzy

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A kolejnym krokiem będzie unifikacja częstotliwości prądu w sieci do 50 Hz? A może jednakowy rozstaw bolców we wtyczce?

Każdy widzi świat poprzez własne interesy.
To co objawi się Tobie jak dobre i jako złe zależy od pozycji, układów, roli społecznej.
Każdy widzi świat w taki sposób, w jaki widzenie go najbardziej mu się opłaca.

>Po to macie swój rząd, żeby forsował polskie interesy. Póki co, Ziobro za dwóch sędziów rezygnuje z potężnych pieniędzy

Cudne uproszczenie, z którego płynie prosty wniosek, rób co Ci mówią a dostaniesz kasę.

Zachód zabiega o taki układ sędziów w Polsce, żeby nikt nie poradził zakwestionować własności Zachód w Polsce. Tzn., że sędziowie muszą być sprzeczni politycznie a nie jednolici.

youtu.be/5VCiU1osa3w
szarley (54913 punktów)
>>A kolejnym krokiem będzie unifikacja częstotliwości prądu w sieci do 50 Hz? A może jednakowy rozstaw bolców we wtyczce?
>Każdy widzi świat poprzez własne interesy.
>To co objawi się Tobie jak dobre i jako złe zależy od pozycji, układów, roli społecznej.

A co to ma wspólnego z unifikacją rozstawu bolców w elektrycznej wtyczce ?

Znowu nie przeczytałeś wpisu do ,którego się odnosisz, pewnie czytasz z trudnością....

A pytanie o wybór pracy leży i czeka
Pytani eo krowy leży i czeka....



Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>A co to ma wspólnego z unifikacją rozstawu bolców w elektrycznej wtyczce ?

Nie ma alternatywy dla świata, który próbujecie zbudować tak jak wcześniej nie było alternatywy dla chrześcijaństwa.

Unifikacja obejmuje nie tylko wtyczki ale także ludzi.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Czynnik rywalizacyjny koncentruje się na lini zachód- reszta świata, więc między bajki można >włożyć UE rywalizującą z USA jako jednym z kilku światowych mocarstw. Takie gadanie to >nierozumienie geopolitycznej natury świata. Tak samo nie rozumie spraw politycznych prawidłowo >ten, kto myśli, iż z Europy można zrobić USA. Po prostu pomyłka.
>

Nie pierwszy raz takie bajki widzę. Zrobiłeś kolaż propagandowych bajek. Zdolny jesteś.
Jeszcze jakbyś zrozumiał politykę i znał historię i wtedy napisał, to warto by było to przeczytać.
Jak nie eksperci od demokracji zabierają głos to na przemian z nimi cytują telewizor eksperci od polityki. W ten sposób niczego się nie mogę dowiedzieć innego, jak to co podaje telewizor.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Nie pierwszy raz takie bajki widzę.

Moja bajka jest taka, że polityka jest odwzorowaniem prawdziwej natury człowieka.

Jeżeli ludzie idą na wojnę, to dlatego, że prowadzenie wojen jest w ich naturze.

Ludzie mają zaprogramowany instynkt walki, ten sam co zwierzęta terytorialne i gdy tylko na horyzoncie pojawi się rywal do zasobów naturalnych, to mózg automatycznie wchodzi w tryb wścieklizny tak samo jak wchodzi w tryb popędu seksualnego na widok ładnej panny.

Cała ta szumna geopolityka opiera się na pierwotnych, zwierzęcych instynktach, rządzących ludzkim umysłem.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)

>Cała ta szumna geopolityka opiera się na pierwotnych, zwierzęcych instynktach, rządzących >ludzkim umysłem.
>

Możliwe. Dzisiaj są ideolodzy, którzy do rabowania i mordowania dorabiają ludzką twarz.

en.wikipedia.org/wiki/Irving_Kristol

"Irving Kristol ( 22 stycznia 1920 - 18 września 2009) był amerykańskim dziennikarzem, który został nazwany "ojcem chrzestnym neokonserwatyzmu ".(...)
Kristol urodził się na Brooklynie w Nowym Jorku jako syn nie przestrzegających zasad żydowskich imigrantów z Europy Wschodniej".

en.wikipedia.org/wiki/Neoconservatism

"Neokonserwatyzm to ruch polityczny, który narodził się w Stanach Zjednoczonych w latach 60. XX wieku wśród liberalnych jastrzębi .

Polskie wróbelki się zachwycają liberalnymi jastrzębiami.
Jakie są fakty??
Jedni Żydzi stworzyli tzw. LEWICĘ a drudzy Żydzi stworzyli dla niej wroga w postaci "neokonserwatyzmu". My jesteśmy w środku. Raz nas mielą przez grube sitko, z lewej strony na prawą. Teraz nas mielą przez drobne sitko z prawej na lewą. Za pierwszym razem ulepiono komunistów a teraz się lepi demokratów.
Liberalne jastrzębie uwielbiają zmielonych przez drobne sitko demokratów.

HAmerlik twierdzisz, że ludzie mają jednakową naturę, z tego wynika, że demokraci niczym nie różnią się od komunistów i vice versa. Polska to kraj nieświadomych neokonserwatystów. Taka mysz zakochana w kocie.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Takie gadanie to nierozumienie geopolitycznej natury świata. Tak samo nie rozumie spraw politycznych prawidłowo ten, kto myśli, iż z Europy można zrobić USA. Po prostu pomyłka.

Można, wystarczy u wszystkich zmienić osobowość.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Thoter (6650 punktów)
>>Takie gadanie to nierozumienie geopolitycznej natury świata. Tak samo nie rozumie spraw politycznych prawidłowo ten, kto myśli, iż z Europy można zrobić USA. Po prostu pomyłka.
>Można, wystarczy u wszystkich zmienić osobowość.
>

Po to się robi parady "równości" i agentura rozpala fronty nienawiści.
Kiedyś Polakowi podzielono kraj, teraz podzielono Polaków i się nas przerabia.
Przerobionego Polaka, wg normy ISO, już nikt nie przywróci do pierwowzoru.
W tęczowych ubraniach będą chodzić szarokomórkowe istoty, zdolne tylko powtarzać, to co
usłyszały.
Polak już dziś nie rozumie swojego interesu i przez to nie jest zdolny do walki o niego.
Polaka od pokoleń używają obcy. Ma tylko do wyboru: albo orać albo pójść na służbę do obcego przemysłu. Do obcego przemysłu trzeba dojechać albo można go ściągnąć do Polski. Na razie tym się nikt nie zajmuje, bo nam Ameryka podrzuciła Ukraińców na utrzymanie. I to jest priorytet, potem będą nas używać do odbudowy tego, co zniszczyli. Ruch w interesie jest, tylko nie my mamy z tego zyski.
quick (6853 punktów)
>>Takie gadanie to nierozumienie geopolitycznej natury świata. Tak samo nie rozumie spraw politycznych prawidłowo ten, kto myśli, iż z Europy można zrobić USA. Po prostu pomyłka.
>Można, wystarczy u wszystkich zmienić osobowość.
Powodzenia.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
22-07-2022 10:25 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>Jesteś przykładem bezrefleksyjnej ofiary propagandy niemieckiej, który głosi co pretendent do hegemoni w Europie nadaje na swych głośnikach, brawo.
Proponuję nie dyskutować o mnie - ja wiem dużo więcej o sobie niż Ty o mnie, poza tym wątpię żeby kogoś interesował Paolo Monstro

> Jak myślisz, jaki był jeden z głównych powodów brexitu?
Przeczuwam, że masz swoją 'najprawdziwszą' wersję, jednak,
wg deklaracji rządu brytyjskiego, postulatów na szczycie w lutym 2016 i protestów społeczeństwa powodem był niekontrolowany napływ imigrantów z Europy Wschodniej (w większości Polski). Zgodnie z oczekiwaniami udało się, poprzez Brexit, ten problem rozwiązać - teraz nie możesz sobie 'ot tak' pojechać do UK i pracować.

Pytanie czy 'problem napływu polskich imigrantów' jest problemem czy symptomem problemu? Dla przykładu: Brexit z dużym prawdopodobieństwem doprowadzi do odłączenia się Szkocji i rozpadu UK.

>To co nazywasz analitycznym myśleniem Scholza, jest publicznym deklarowaniem niemieckich dążności, które są niebezpieczne, nie tylko dla nas.
>Mówienie, że nie ma innej drogi, jest zwodzeniem ludzi ku pomysłom takim jak centralizacja polityczna UE, którą następnie ma zarządzać tandem niemiecko-francuski, co jest stanem pośrednim dla Niemców, którym zależy na uzyskaniu jedynowładztwa w Europie. Francuzi są za silni....

Proponuję oddzielić Twoje opinie i domniemania dot. przyszłości, intencji rządu niemieckiego i francuskiego od faktów. Zdrowsze to będzie dla Ciebie i dla reszty dyskutantów.

Już dzisiaj chińska gospodarka jest 4x większa od niemieckiej (25 x większa od polskiej). Do 2038 Chiny chcą osiągnąć 0.7 europejskiego PKB/głowę. To jest ich oficjalny plan. Jak do tej pory wszystkie plany chińskiej gospodarki odniosły sukces.
1.3mld rynek chiński będzie wtedy 11 x większy niż rynek niemiecki. Do tego Chiny już są a będą w jeszcze większym stopniu dominującym, a czasem jedynym dostawcą najbardziej zaawansowanych technologii (np. technologie kwantowe, sztuczna inteligencja, 5G, biotechnologie, energia odnawialna, auta elektryczne). Już dzisiaj bez chińskiej technologii nie potrafimy wyprodukować aut czy leków. Nie produkujemy elektroniki i komputerów praktycznie w ogóle w 99.99% importujemy je z Chin/Azji.
Pozycja negocjacyjna zależy od bilansu zysków i strat po obu stronach negocjacji. Jeśli możesz mi wygnerować 2% spadek PKB swoimi działaniami a ja mogę Twoją gospodarkę położyć nie odnosząc większych strat (bo Twój udział to 2% mojego eksportu) to Twoja pozycja negocjacyjna jest dramatycznie słaba. Nie ważne czy mówi to niemiecki kanclerz czy paolo.
Zamiast analizy intencji Scholza wskaż więć 'tą drogę negocjacji i zwycięstwa', która jest dla Ciebie taka oczywista, zamiast wypisywać własne domniemania i, wg mnie, błędne analizy.

Na przykłąd wskaż argumenty negocjacyjne dot. wprowadzenia ceł na chińskie panele słoneczne (jest to istniejący przykład - UE blokowała panele z chin) albo technologię 5G (aktualnie chińska technologia najlepsza i najtańsza na świecie) dla rządu Litwy czy Polski działającego samodzielnie.
Masz doskonały przykład konfliktu z Rosją (odcięcie łatwozastępowalnych surowców energetycznych) - możesz pokazać jak łatwo Ci pójdzie odcięcię w wielu przypadkach niezastępowalnych technologii chińskich.

>Taką rzeczywistość mamy,
To co wymieniłeś to stek domniemań i własnych opinii dot. intencji rządu niemieckiego.
Nie odniosłeś się niestety do faktów - napisz konkrety.

>W rywalizacji geopolitycznej podstawą strategiczną dla kolektywnego zachodu, którym jesteśmy, jest NATO i sojusze strategiczne USA-zachodu, z państwami takimi jak Japonia, Izrael, Australia czy Korea Południowa, itd.
>Czynnik rywalizacyjny koncentruje się na lini zachód- reszta świata, więc między bajki można włożyć UE rywalizującą z USA jako jednym z kilku światowych mocarstw. Takie gadanie to nierozumienie geopolitycznej natury świata.
Masz prawo do własnej opini.
Używając tej opini o braku rywalizacji, wyjaśnij przyczynę upadku negocjacji handlowych UE-USA, zakończoną drastycznym podniesieniem ceł na produkty europejskie, w tym na polską stal (tylko proszę nie mów, że Duda jest 'przyjacielem' Trumpa i to jest podstawa sojuszu)?
Opisz też jak blokada handlowa obrazuje sojusz w obszarze handlu.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
>>To co nazywasz analitycznym myśleniem Scholza, jest publicznym deklarowaniem niemieckich dążności, które są niebezpieczne, nie tylko dla nas.

>Proponuję oddzielić Twoje opinie i domniemania dot. przyszłości, intencji rządu niemieckiego i francuskiego od faktów....
>Zamiast analizy intencji Scholza wskaż więć 'tą drogę negocjacji i zwycięstwa', która jest dla Ciebie taka oczywista, zamiast wypisywać własne domniemania i, wg mnie, błędne analizy...
>To co wymieniłeś to stek domniemań i własnych opinii dot. intencji rządu niemieckiego...
To nie są moje własne opinie dot. intencji rządu niemieckiego, i to nie są domniemania, czy też błędne analizy, tylko takie są fakty. Proszę;
Umowa koalicyjna
Partie koalicyjne SPD, Zieloni i FDP zobowiązały się do dalszego rozwoju Unii Europejskiej w kierunku "federalnego państwa europejskiego". Niezwykle ambitny cel na dziś. Żaden inny rząd europejski nie idzie tak daleko w swoich wizjach, jak Niemcy w swojej umowie koalicyjnej.
www.dw.com(*)C5"stwo-federalne/a-60525605
A kanclerz Scholz powiedział coś więcej.

Bez centralizacji o której oni mówią można jako UE rywalizować z Chinami, o których napisałeś trochę prawdy, tak jak można jako sojusznik utrzymywać kurs konkurencyjności względem nie tylko USA, przecież to nie zabronione mimo sojuszu strategicznego jaki wiąże USA i resztę świata zachodniego wraz z sojusznikami.

Niebezpieczeństwo o którym piszę, dotyczy utraty suwerenności i utraty niepodległości przez państwo polskie, jak i dotyczy to kazdergo państwa narodowego w UE będącego mniejszym od Niemiec i Francji. Można oczywiście zgadywać, czy nie jesteś czasem zdania, iż Niemcy lepiej od nas, za nas, poradzą sobie ze sprawami polityki zagranicznej czy polityki bezpieczeństwa, bo jeśli tak to chyba nie ma o czym mówić. To się wtedy nazywa mentalność adopcyjna, dziwnie duże zjawisko w polskiej przestrzeni życiowej.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)

>Partie koalicyjne SPD, Zieloni i FDP zobowiązały się do dalszego rozwoju Unii Europejskiej w >kierunku "federalnego państwa europejskiego". Niezwykle ambitny cel na dziś. Żaden inny rząd >europejski nie idzie tak daleko w swoich wizjach, jak Niemcy w swojej umowie koalicyjnej

Tłumacząc to z niemieckiego na nasz, Niemcy powiedzieli, że przestaną dokładać do sąsiadów.
01-08-2022 02:09 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Proponuję oddzielić Twoje opinie i domniemania dot. przyszłości, intencji rządu niemieckiego i francuskiego od faktów....
>>Zamiast analizy intencji Scholza wskaż więć 'tą drogę negocjacji i zwycięstwa', która jest dla Ciebie taka oczywista..
Rozumiem, że poza powtarzaniem, że takowy sposób istnieje podać go nie możesz?

>>To co wymieniłeś to stek domniemań i własnych opinii dot. intencji rządu niemieckiego...
>To nie są moje własne opinie dot. intencji rządu niemieckiego, i to nie są domniemania,... tylko takie są fakty. Proszę;
>Umowa koalicyjna
>www.dw.com(*)C5"stwo-federalne/a-60525605

Po pierwsze,
to co cytujesz w Deutsche Welle to nie są fakty tylko opinia redaktora, o której Ty masz dodatkowo jeszcze własną opinię. Fakty są tutaj:
www.spd.de(*)oalitionsvertrag_2021-2025.pdf

W umowie pomiędzy koalicjantami partie przytaczają rzeczywistość, która jest jaka jest i nie zależy od Scholza, ani od Niemców w ogóle - aby Europa mogła być globalnym graczem musi móc negocjować jako Europa. Co konkretnie kwestionujesz w punkcie dotyczącym przyszłości Europy w tej umowie koalicyjnej?

Po drugie,
ani Deutsche Welle, ani umowa koalicyjna nie wymienia Twoich domniemań co do intencji Niemców ich planu przechytrzenia Francuzów i innych Twoich opinii. Więc podajesz argument nie na temat.

>Bez centralizacji o której oni mówią
Mylisz się. Oni (SPD, FDP, Zieloni) mówią o skutecznym podejmowaniu decyzji, niekoniecznie o centralizacji, umowa przewiduje wzmocnienie roli Parlamentu Europejskiego - a więc głosu obywateli UE.

> można jako sojusznik utrzymywać kurs konkurencyjności względem nie tylko USA, przecież to nie zabronione mimo sojuszu strategicznego jaki wiąże USA i resztę świata zachodniego wraz z sojusznikami.

Możesz się precyzyjniej wypowiadać? Co to znaczy 'utrzymywać kurs konkurencyjności'?
Co to jest 'sojusz strategiczny'? Żąglujesz mglistymi pojęciami próbując zakrzyczeć rzeczywistość?
Europa ma konflikt interesów w dziedzinie handlu/gospodarki z USA i fakt wprowadzenia ceł na europejskie produkty tego dowodzi. Wskazanie faktu wprowadzenia ceł powinno zakończyć dyskusję, ale Ty ciągniesz to dalej. Co próbujesz udowodnić? Że z powodu 'sojuszu strategicznego' nie ma konfliktu interesu? Nie ma ceł? O co Ci konkretnie chodzi?

Co więcej, poza motoryzacją, Europa aktualnie przegrywa z USA więc status quo jest dla USA satysfakcjonujące.

>Niebezpieczeństwo o którym piszę, dotyczy utraty suwerenności i utraty niepodległości przez państwo polskie, jak i dotyczy to kazdergo państwa narodowego w UE będącego mniejszym od Niemiec i Francji.
Wbrew temu co piszesz UE, ani Niemcy nie odbierają Polakom swobody wyboru własnego losu. Co ciekawe wspomina o tym również umowa koalicyjna pomiędzy SPD, FDP i Zielonymi, na opinię o której sie powołujesz. Każde państwo może w dowolnym momencie wyjść z UE, Polskę parę państw chce nawet z UE wykopać, sposób wyjścia oraz sposób 'wykopania' jest zdefiniowany w traktatach UE, więc podaj jakieś konkrety, bo znowu dyskutujemy w stylu PiS.

Jeśli chodzi o suwerenność:
Nie jestem prawnikiem, ale o ile wiem od zaprzyjaźnionego prawnika, każdy podmiot związany chociażby jedną umową traci częściowo suwerenność. W tym sensie suwerenne nie są USA, bo obowiązuje je choćby zakaz ludobójstwa czy wiele umów międzynarodowych. 'Utrata suwerenności' jest więc banałem, który nadaje się jedynie do Russia Today czy wieców PiS o 'złej UE'.
W przypadku liberalnej demokracji suwerenność jest jeszcze bardziej upośledzona poprzez wpływ (np. ekonomiczny) na obywateli - bo to oni przecież decydują a nie 'król'.

Jeśli Chińczycy bez podpisywania traktatu będą mogli zmniejszyć o połowe dochody Polaków czy odebrać ukochane smartphony to taki stan odbierze zancznie więcej suwerenności niż traktat o UE z 26 krajami z tego kontynentu. Jak widzisz - pozostawanie w UE dodaje Polakom suwerenności a nie odbiera.

>Można oczywiście zgadywać, czy nie jesteś czasem zdania, iż Niemcy lepiej od nas, za nas, poradzą sobie ze sprawami polityki zagranicznej czy polityki bezpieczeństwa, bo jeśli tak to chyba nie ma o czym mówić. To się wtedy nazywa mentalność adopcyjna, dziwnie duże zjawisko w polskiej przestrzeni życiowej.

Ponownie proponuję przenieść dyskusję z mojej osoby na dyskutowalne argumenty i konkrety. Decydowanie w UE jest krtystalicznie jasne. Możesz wskazać, która procedura decyzyjna w UE daje Niemcom prawo samodzielnego decydowania o polityce zagranicznej czy polityce bezpieczeństwa?

Przeczuwam, że znowu usłyszę opinię jakiegoś redaktora i stek domniemań i teorii o tym jak 'Niemcy chcą wszystkich oszukać', więc odpowiem forumowiczom sam:
Aktualnie polityka bezpieczeństwa i zagraniczna decydowana jest jednogłośnie, co oznacza, że Cypr czy Malta może zablokować każdą decyzję. Europejska Służba Zewnętrzna nie ma nawet statusu instytucji. To wszystko oznacza, że UE nie ma spójnej polityki zagranicznej czy bezpieczeństwa, bo proces decyzyjny trwa zbyt długo i jeden gracz może wszystko wywrócić. Widać to choćby na przykładzie wojny w Ukrainie. Orban blokuje sankcje nawet takie, które go nie dotyczą (jak transport morski ropy - dla fanatyków PiS dodam - Węgry nie mają morza). Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.

Jaka jest propozycja Niemców - jedyna możliwa- usprawnienie procesu decyzyjnego. Zamiast jednogłośności wprowadzenie większości kwalifikowanej. Większość kwalifikowana wymusza, by 'za' było minimum 15 państw reprezentujących minimum 65% populacji UE. Możesz, zamiast 'blabla o oszustwach' wskazać jak 83mln Niemcy zastąpią 15 państw i 65% populacji UE (448mln)?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
>W umowie pomiędzy koalicjantami partie przytaczają rzeczywistość, która jest jaka jest...
Jaka jest? Co to w ogóle znaczy? Rzeczywistość tworzymy decyzjami, działaniami, takie działania jakie proponują Niemcy są działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu. Trzeba jasno sobie powiedzieć NIE państwu federacyjnemu Europy. NIE centralizacji politycznej UE, NIE dla tzw. superpaństwa europejskiego.

>...i nie zależy od Scholza, ani od Niemców w ogóle
Między innymi od nich zależy...

>- aby Europa mogła być globalnym graczem musi móc negocjować jako Europa. Co konkretnie kwestionujesz w punkcie dotyczącym przyszłości Europy w tej umowie koalicyjnej?
Chodzi w niej o budowę państwa federacyjnego, to cel, który jest wrogi polskiej racji stanu.
Po przekształceniu UE w takie państwo to koniec państwa polskiego, rozumiesz?
A globalni gracze jak byli tak są i będą dalej, wśród nich właśnie Niemcy.

>Po drugie,
>ani Deutsche Welle, ani umowa koalicyjna nie wymienia Twoich domniemań co do intencji Niemców ich planu przechytrzenia Francuzów i innych Twoich opinii. Więc podajesz argument nie na temat.
Niemcy przez swoją potęgę gospodarczą budują swoje polityczne wpływy, a gospodarczo są siłą dominującą w Europie, natomiast Francuzi mają swoje siły polityczne, których wyrazem jest członkostwo w stałej radzie bezpieczeństwa ONZ, ich (Francji i Niemiec) interesy są zbierzne do pułapu ekonomi globalnej, rozchodzą się natomiast w punkcie strategicznych pozycji politycznych tych krajów. Dzieliły by się więc kompetencjami, ale i rozgrywali by się wzajemnie w takim tworze jak europejskie państwo federacyjne.

>>Bez centralizacji o której oni mówią
>Mylisz się. Oni (SPD, FDP, Zieloni) mówią o skutecznym podejmowaniu decyzji, niekoniecznie o centralizacji, umowa przewiduje wzmocnienie roli Parlamentu Europejskiego - a więc głosu obywateli UE.
Oni mówią o utworzeniu państwa federacyjnego, a ja Ci o zagrożeniu z tym związanym.

>> można jako sojusznik utrzymywać kurs konkurencyjności względem nie tylko USA, przecież to nie zabronione mimo sojuszu strategicznego jaki wiąże USA i resztę świata zachodniego wraz z sojusznikami.
>Możesz się precyzyjniej wypowiadać? Co to znaczy 'utrzymywać kurs konkurencyjności'?
Rywalizacja gospodarcza.

>Co to jest 'sojusz strategiczny'?
NATO, oraz umowy bilateralne o strategicznym sojuszu USA z Japonią, Koreą Południową, Australią, Nową Zelandią, Izraelem, itd... i tam gdzie USA ma bazy wojskowe.

>>Można oczywiście zgadywać, czy nie jesteś czasem zdania, iż Niemcy lepiej od nas, za nas, poradzą sobie ze sprawami polityki zagranicznej czy polityki bezpieczeństwa, bo jeśli tak to chyba nie ma o czym mówić. To się wtedy nazywa mentalność adopcyjna, dziwnie duże zjawisko w polskiej przestrzeni życiowej.
>Decydowanie w UE jest krtystalicznie jasne. Możesz wskazać, która procedura decyzyjna w UE daje Niemcom prawo samodzielnego decydowania o polityce zagranicznej czy polityce bezpieczeństwa?
Tu mnie chodziło o sytuację z państwa federacyjnego, którego polityką bezpieczeństwa i polityką zagraniczną będą kierować najwięksi, czyli m.in Niemcy.

Po prostu mnie źle zrozumiałeś dlatego piszesz coś takiego;
>Aktualnie polityka bezpieczeństwa i zagraniczna decydowana jest jednogłośnie, co oznacza, że Cypr czy Malta może zablokować każdą decyzję. Europejska Służba Zewnętrzna nie ma nawet statusu instytucji. To wszystko oznacza, że UE nie ma spójnej polityki zagranicznej czy bezpieczeństwa, bo proces decyzyjny trwa zbyt długo i jeden gracz może wszystko wywrócić. Widać to choćby na przykładzie wojny w Ukrainie. Orban blokuje sankcje nawet takie, które go nie dotyczą (jak transport morski ropy - dla fanatyków PiS dodam - Węgry nie mają morza). Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.
Napisałem o kierowaniu polityką bezpieczeństwa i polityką zagraniczną z perspektywy istniejącego już państwa federacyjnego, gdzie o tych kierunkach decydowały by Niemcy czy Francja, i nie ma miejsca na polską politykę bezpieczeństwa czy polską politykę zagraniczną, tracimy suwerenność i niepodległość w takim tworze jak europejskie państwo federacyjne.

>Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.
UE już jest graczem geopolitycznym, nie potrzeba nam wspólnej polityki zagranicznej z ramienia tworu, który odbiera nam suwerenność i niepodległość.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)

>Rzeczywistość tworzymy decyzjami, działaniami, takie działania jakie proponują Niemcy są >działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu.

O jakie konkretnie propozycje NIemców chodzi??
I jak nam mają one szkodzić ??

>Chodzi w niej o budowę państwa federacyjnego, to cel, który jest wrogi polskiej racji stanu.
>Po przekształceniu UE w takie państwo to koniec państwa polskiego, rozumiesz?
>A globalni gracze jak byli tak są i będą dalej, wśród nich właśnie Niemcy.

Rozumiesz, że państwo polskie stworzono tylko po to, by miała gdzie brytyjska i francuska agentura przeciwdziałać dostępowi Niemców do rosyjskiej bazy surowcowej.
Polska nie miała i nie będzie miała elit zdolnych przeciwstawić się najgorszej agenturze jak jest: CIA i Mosadowi. "Demokracja" to jest raj dla obcych agentur. Nie tylko Polska została w 100% zinfiltrowana przez żydowsko amerykański wywiad. Nie mamy nic do gadania. Ci co gadają, to plotą to, co im do uszu wpadło z telewizora. Szefem propagandy u nas jest Bernstein, którego ciągle cytujesz.

>Dzieliły by się więc kompetencjami, ale i rozgrywali by się wzajemnie w takim tworze jak >europejskie państwo federacyjne.

W XX wieku to Francuzi z Brytyjczykami temperowali NIemców. Skończyło się to tak, że zostaliśmy wszyscy skolonizowani przez gangsterów amerykańskich. Dzisiaj Europa ma szansę połączyć sie z Azją i wtedy Ameryka pozostanie zadupiem świata.

>>Mylisz się. Oni (SPD, FDP, Zieloni) mówią o skutecznym podejmowaniu decyzji, niekoniecznie o >>centralizacji, umowa przewiduje wzmocnienie roli Parlamentu Europejskiego - a więc głosu >>obywateli UE.

Piszesz to poważnie??
Ile masz lat ??

>Co to znaczy 'utrzymywać kurs konkurencyjności'?
>Rywalizacja gospodarcza.

To znaczy dokręcić śrubę demokratycznym koloniom.

>>Co to jest 'sojusz strategiczny'?

sojusz strategiczny to jest coś takiego co można sobie wyobrazić tak:
wchodzisz do sklepu gdzie wystawiają się sprzedawcy z całego świata. Po wejściu do sklepu podchodzi do ciebie amerykański gangster i przystawia Ci armatę do głowy i mówi zapraszam do stoiska amerykańskiego. Tam jest bezpiecznie.

>>Aktualnie polityka bezpieczeństwa i zagraniczna decydowana jest jednogłośnie, co oznacza, że >>Cypr czy Malta może zablokować każdą decyzję.

to na Cyprze i Malcie nie udało się jeszcze CIA założyć agentury u władzy??

>Orban blokuje sankcje nawet takie, które go nie dotyczą (jak transport morski ropy - dla >fanatyków PiS dodam - Węgry nie mają morza). Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz >czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie >będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.

Orban blokuje i za odblokowanie stawia warunki. Każdy normalny polityk by tak robił by coś ugrać. U nas rządzą amerykańskie owsiki, więcej nie trzeba pisać.

>UE już jest graczem geopolitycznym, nie potrzeba nam wspólnej polityki zagranicznej z ramienia >tworu, który odbiera nam suwerenność i niepodległość.

Po co Polakowi suwerenność jak nie ma swoich elit zdolnych do rządzenia??
Przy jakim zadłużeniu skończy się ta nasza propagandowa niepodległość ??
A może już się skończyła, tylko telewizja zapomniała ogłosić.
quick (6853 punktów)
>>Rzeczywistość tworzymy decyzjami, działaniami, takie działania jakie proponują Niemcy są >działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu.
>O jakie konkretnie propozycje NIemców chodzi??
Chcą przekształcić Unię Europejską w państwo federacyjne Europy.

>I jak nam mają one szkodzić ??
Takie państwo odbiera nam suwerenność i niepodległość.
Ośrodkami władzy w takim tworze stają się Berlin i Paryż z pomniejszą rolą Rzymu. Mniejsi, do których się zaliczamy tracą możliwość tworzenia polityki wewnętrznej i zewnętrznej. Interesem Europy kierują najwięksi w Europie, przecież to proste. Wtedy to koniec polskiej poltyki, koniec Polski.
Thoter (6650 punktów)
>Wtedy to koniec polskiej poltyki, koniec Polski.

to dopiero będzie początek, a nie koniec.
Polscy politykierzy nie powinni dalej jak na 50 metrów odchodzić od budki z piwem.
Dowiedz się, ile Polonia w Chicago miała radnych przez siedemdziesiąt lat i na kogo głosują ??
Przy okazji napisz co tam stworzyli. Ile wybudowali fabryk samochodów, dorównujących BMW ??
Nie widzisz co się dzieje na forum ??
Same duby smalone, pisane przez prostaków, nie znających się na czymkolwiek.
Przez dwadzieścia lat tej "demokracji" tylko zadłużenie urosło i Polak nauczył się sortować śmieci. Chińczyk w tym czasie przeskoczył z XIX w. w XXI wiek.
quick (6853 punktów)Jak?
>>Wtedy to koniec polskiej poltyki, koniec Polski.
>to dopiero będzie początek, a nie koniec.
Jak?

>Polscy politykierzy nie powinni dalej jak na 50 metrów odchodzić od budki z piwem.
Powinni robić co do nich należy, bo od nich też coś zależy.

>Dowiedz się,
Próbuję.

>ile Polonia w Chicago miała radnych przez siedemdziesiąt lat i na kogo głosują ??
Na republikanów?

>Przy okazji napisz co tam stworzyli. Ile wybudowali fabryk samochodów, dorównujących BMW ??
Nie wiem.

>Nie widzisz co się dzieje na forum ??
Widzę, ale dzieje się nie jedno.

>Same duby smalone, pisane przez prostaków, nie znających się na czymkolwiek.
Wbrew temu co piszesz, jest z kim porozmawiać.

>Przez dwadzieścia lat tej "demokracji" tylko zadłużenie urosło i Polak nauczył się sortować śmieci. Chińczyk w tym czasie przeskoczył z XIX w. w XXI wiek.
Chiny są czymś zupełnie innym niż Polska.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)Odp: Jak?
>>>Wtedy to koniec polskiej poltyki, koniec Polski.
>>to dopiero będzie początek, a nie koniec.
>Jak?

Polska nie ma elit i nie prowadzi polityki. Polska jest miejscem walki obcych agentur.
Jak coś będzie polskie, to zacznie się to od zera, czyli od początku. Długo to nie potrwa.
Czy w "polskiej" telewizji jest jakiś program, w którym by mówiono o NASZYCH INTERESACH i analizowano różne opcje ?? Założono nam klapy na oczy i pędzi na sąsiada, z którego zrobiono nam wroga. Ile to już kosztowało a ile będzie jeszcze kosztować, tego nikt nie powie. To jest polska polityka??


>Powinni robić co do nich należy, bo od nich też coś zależy.

Faktycznie od nich dużo zależy, jakby przestali pić i palić papierosy, to by ta demokratyczna gospodarka by padła.

>>Przy okazji napisz co tam stworzyli. Ile wybudowali fabryk samochodów, dorównujących BMW ??
>Nie wiem.

NIe są w stanie nawet Trabanta wyprodukować.

>>Same duby smalone, pisane przez prostaków, nie znających się na czymkolwiek.
>Wbrew temu co piszesz, jest z kim porozmawiać.

Rozmowa sie toczy ale to nie jest dyskusja. Istoty bez inteligencji nie są w stanie rozumieć co się dzieje i pojąć jakie mamy warianty najtańszego wyjścia z sytuacji, w jaką nas wpakowała amerykańska agentura. Tu wszystkich wojna zaskoczyła. Nawet nie byli w stanie pojąć, że tą wojnę sami sprowokowali.

>> Chińczyk w tym czasie przeskoczył z XIX w. w XXI wiek.
>Chiny są czymś zupełnie innym niż Polska.

Chiny mają dzisiaj identyczny problem jak mieli Niemcy.
Brytyjczycy rozpętali wojnę, zniszczyli Europę tylko po to by nie pozwolić Niemcom stać się silnym gospodarczo. Niemcom tylko zależało na surowcach rosyjskich. W normalnym świecie to by się Niemcy dogadali z carem i handlowali. Brytyjczycy grozili carowi odcięciem dróg morskich a Francuzi płacili na uzbrojenie cara przeciw Niemcom.
Po zniszczeniu Europy pozwolono się Niemcom rozwinąć jako amerykańskiej kolonii.
Dzisiaj Chińczyk pracowitością i mądrym rządzeniem doszedł do bogactwa, oferuje tanie towary i tak jak Niemcy, będzie lub nie, skolonizowany przez Amerykanów.
Anglosasi napadli na Rosję i Chiny, tak samo jak w XX wieku na Niemców.
KAŻDĄ WOJNĘ ROZPOCZYNA NAJSILNIEJSZY, OSKARŻAJĄC SŁABSZYCH O ATAK
quick (6853 punktów)
>>>>Wtedy to koniec polskiej poltyki, koniec Polski.
>>>to dopiero będzie początek, a nie koniec.
>>Jak?
>Polska nie ma elit i nie prowadzi polityki. Polska jest miejscem walki obcych agentur.
>Jak coś będzie polskie, to zacznie się to od zera, czyli od początku. Długo to nie potrwa.
Czarnowidztwo. Czy to się komuś podoba czy nie, prowadzi Polska swoją politykę, wbrew temu co pan pisze. Fakt, że położenie mamy trudne, ale uważać to trzeba za szansę bardziej niż zagrożenie. Korzystać trzeba z tego tranzytowego położenia. To się coraz wyraźniej dzieje, ale potencjał jest tak duży, że można wyciskać znacznie więcej niż do tej pory. Każdy kraj doświadcza obecności obcych agentur, to żaden wyjątek, tak działa świat. Nasze elity, jak i cały naród, a zanim nasze społeczeństwo dojrzewają i krzepną w wolności, za tym idą trudne procesy polityczno-gospodarczo-społeczne, nie jest łatwo, i nigdy nie będzie. I nie pozwólmy sobie wmawiać, że jest inaczej.

>Czy w "polskiej" telewizji jest jakiś program, w którym by mówiono o NASZYCH INTERESACH i analizowano różne opcje ??
Program "O co chodzi" na TVP Info, albo "Rozróby u Kuby", są jeszcze na Polsacie czy TVN. Jak się chce to się znajdzie.

>Założono nam klapy na oczy i pędzi na sąsiada, z którego zrobiono nam wroga. Ile to już kosztowało a ile będzie jeszcze kosztować, tego nikt nie powie. To jest polska polityka??
Jak widać nasze interesy są tak rozbieżne, iż nie ma w nich miejsca na sojusznicze relacje. To nie zachód zrobił nam wroga z Rosji, tylko Rosja i Polska leżą względem siebie tam gdzie leżą, co determinuje działania. Choć jestem zwolennikiem dialogu z Rosją, to nie akceptuję pozycji innej niż oko w oko, za długo leżeliśmy pod ich butem, teraz trzeba twarzą w twarz. Nie jest to oczywiście proste, ale da się to wymęczyć.

>Rozmowa sie toczy ale to nie jest dyskusja. Istoty bez inteligencji nie są w stanie rozumieć co się dzieje i pojąć jakie mamy warianty najtańszego wyjścia z sytuacji, w jaką nas wpakowała amerykańska agentura. Tu wszystkich wojna zaskoczyła. Nawet nie byli w stanie pojąć, że tą wojnę sami sprowokowali.
Spokojnie, z tą amerykańską agenturą, inne też widać, szczególnie kuje mnie w oczy ta niemiecka, o której pan jakoś dziwnie milczy. W jakiej to sytuacji jesteśmy by szukać najtańszego wyjścia?

>>> Chińczyk w tym czasie przeskoczył z XIX w. w XXI wiek.
>>Chiny są czymś zupełnie innym niż Polska.
>Chiny mają dzisiaj identyczny problem jak mieli Niemcy.
>Brytyjczycy rozpętali wojnę, zniszczyli Europę tylko po to by nie pozwolić Niemcom stać się silnym gospodarczo.
Myli się pan. Obie wojny XX wieku rozpętali Niemcy, chcący zbudować imperium, za cenę zniszczenia równowagi sił światowych, to się nie może udać.

>Niemcom tylko zależało na surowcach rosyjskich.
Niemcom zależało na uzyskaniu przestrzeni życiowej dla narodu niemieckiego. Chodziło też o uzyskanie terenów zamorskich.

>W normalnym świecie to by się Niemcy dogadali z carem i handlowali. Brytyjczycy grozili carowi odcięciem dróg morskich a Francuzi płacili na uzbrojenie cara przeciw Niemcom.
To nie głupi Rosjanie dali się kiwać Anglikom i Francuzom, tylko Niemcy miały takie a nie inne ambicje, które wiemy jak się skończyły.

>Po zniszczeniu Europy pozwolono się Niemcom rozwinąć jako amerykańskiej kolonii.
Jako krajowi pod kontrolą USA, UK, i Francji. Rosja sowiecka utworzyła NRD.

>Dzisiaj Chińczyk pracowitością i mądrym rządzeniem doszedł do bogactwa, oferuje tanie towary i tak jak Niemcy, będzie lub nie, skolonizowany przez Amerykanów.
Nie można porównywać Chin z Niemcami XX wieku. To zupełnie inna historia. Amerykanie mają systemowy problem z Chinami, i rywalizacja ta jest z zasady tym czym była zimna wojna, tylko zamiast ZSRS są Chiny, które w odróżnieniu od ZSRS ciążą geoekonomicznie w większym stopniu niż geostrategicznie, tak jak ciążyli Sowieci, którzy ciążyli geostrategicznie. Mamy więc prawo oczekiwać mniejszych napięć między USA a Chinami, niż miało to miejsce między USA a ZSRS, ale jednak i ta sytuacja będzie powodować napięcia, i tzw. proxy war.

>Anglosasi napadli na Rosję i Chiny, tak samo jak w XX wieku na Niemców.
Myli się pan. Niemcy, nie sami zresztą, bo o Japonii czy Itali nie można zapominać, się przeliczyli. Teraz na zachód ciąży najwięcej ze strony Chin i Rosji, a jest to gra o równowagę, a nie jak to pan ujmuje napaść Anglosasów na Rosję i Chiny. Mamy zimną wojnę 2.0, i jak już wyżej napisałem, mamy prawo oczekiwać mniejszych napięć niż w trakcie trwania zimnej wojny pomiędzy USA a ZSRS.

>KAŻDĄ WOJNĘ ROZPOCZYNA NAJSILNIEJSZY, OSKARŻAJĄC SŁABSZYCH O ATAK
Silniejszy, czy to sam, czy to z sojusznikami.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
05-08-2022 00:30 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)Odp: Czy skrajna prawica ratuje Unię Europejską
>>W umowie pomiędzy koalicjantami partie przytaczają rzeczywistość,
>Jaka jest? Co to w ogóle znaczy?
Rzeczywistość jest taka, że partner z 10x większą gospodarką ma znacznie większą siłę przetargową. Rzeczywistość jest taka, że żeby grupa malutkich podmiotów była partnerem w negocjacjach musi mówić wspólnym głosem. To nie zależy od Niemców, tak po prostu jest. Mądry manager bierze to pod uwagę a mniej mądry myśli tak:
>Rzeczywistość tworzymy decyzjami
Tak myśli PiS gdy drukując pieniądze wierzy, że zwiększy bogactwo Polaków.

>takie działania jakie proponują Niemcy są działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu.
O których konkretnie działaniach mówisz?

> Trzeba jasno sobie powiedzieć NIE państwu federacyjnemu Europy. NIE centralizacji politycznej UE, NIE dla tzw. superpaństwa europejskiego.
O czym mówisz podaj jakieś referencje poza swoją własną opinią. Zauważasz, że dyskutujesz z własnymi fantazjami?

>>- aby Europa mogła być globalnym graczem musi móc negocjować jako Europa. Co konkretnie kwestionujesz w punkcie dotyczącym przyszłości Europy w tej umowie koalicyjnej?
>Chodzi w niej o budowę państwa federacyjnego, to cel, który jest wrogi polskiej racji stanu.
Czytałeś tą umowę? Który konkretnie punkt kwestionujesz i jak proponujesz problem rozwiązać inaczej niż zapisane w umowie? Możesz choć raz powiedzieć coś konkretnego poza odmienianiem przez wszystkie przypadki własnej opinii?

>Po przekształceniu UE w takie państwo to koniec państwa polskiego, rozumiesz?
Problem w tym, że superpaństwo, o którym piszesz istnieje tylko w Twojej głowie i propagandzie PiS.
Nie wiem jakie zmiany zajdą w UE za 20 lat. Dziś nikt nie proponuje superpaństwa o którym piszesz, ale może dojdziesz do władzy i za 20 lat coś takiego zaproponujesz. Nawet wtedy ... Polska będzie po prostu mogła wyjść z UE, więc o co Ci chodzi?

>A globalni gracze jak byli tak są i będą dalej, wśród nich właśnie Niemcy.
Niemcy są dzisiaj globalnym graczem, ale akurat w tym przypadku, myślą strategicznie i widzą, że za 20-30 lat to się skończy. Dlatego robią już coś dzisiaj. To zupełnie przeciwnie niż PiS, który zamiast przygotowywać się do przyszłości tworzy PowerPointa i twierdzi, że rzeczywistość jest inna.
>>Po drugie,
>>ani Deutsche Welle, ani umowa koalicyjna nie wymienia Twoich domniemań co do intencji Niemców ich planu przechytrzenia Francuzów i innych Twoich opinii. Więc podajesz argument nie na temat.
>Niemcy przez swoją potęgę gospodarczą budują swoje polityczne wpływy, a gospodarczo są siłą dominującą w Europie, natomiast Francuzi mają swoje siły polityczne, których wyrazem jest członkostwo w stałej radzie bezpieczeństwa ONZ, ich (Francji i Niemiec) interesy są zbierzne do pułapu ekonomi globalnej, rozchodzą się natomiast w punkcie strategicznych pozycji politycznych tych krajów. Dzieliły by się więc kompetencjami, ale i rozgrywali by się wzajemnie w takim tworze jak europejskie państwo federacyjne.

Znowu słyszymy Twoją opinię, a w którym punkcie umowy koalicyjnej jest to wspomniane? Podaj ten punkt.

>>>Bez centralizacji o której oni mówią
>>Mylisz się. Oni (SPD, FDP, Zieloni) mówią o skutecznym podejmowaniu decyzji, niekoniecznie o centralizacji, umowa przewiduje wzmocnienie roli Parlamentu Europejskiego - a więc głosu obywateli UE.
>Oni mówią o utworzeniu państwa federacyjnego, a ja Ci o zagrożeniu z tym związanym.
W którym punkcie? Na razie to Ty to mówisz?

>>> można jako sojusznik utrzymywać kurs konkurencyjności względem nie tylko USA, przecież to nie zabronione mimo sojuszu strategicznego jaki wiąże USA i resztę świata zachodniego wraz z sojusznikami.
>>Możesz się precyzyjniej wypowiadać? Co to znaczy 'utrzymywać kurs konkurencyjności'?
>Rywalizacja gospodarcza.
>>Co to jest 'sojusz strategiczny'?
>NATO, oraz umowy bilateralne o strategicznym sojuszu USA z Japonią, Koreą Południową, Australią, Nową Zelandią, Izraelem, itd... i tam gdzie USA ma bazy wojskowe.

Sojusz strategiczny to umowa bilateralna o strategicznym sojuszu z USA? Zauważasz nonsens tej wypowiedzi?

>>Decydowanie w UE jest krtystalicznie jasne. Możesz wskazać, która procedura decyzyjna w UE daje Niemcom prawo samodzielnego decydowania o polityce zagranicznej czy polityce bezpieczeństwa?
>Tu mnie chodziło o sytuację z państwa federacyjnego, którego polityką bezpieczeństwa i polityką zagraniczną będą kierować najwięksi, czyli m.in Niemcy.
A mi chodziło o to, że takiej procedury nie ma czyli to o czym dywagujesz jest niemożliwe. Więc wygląda na to, że się niepotrzebnie denerwowałeś na Niemców.

>>Aktualnie polityka bezpieczeństwa i zagraniczna decydowana jest jednogłośnie, co oznacza, że Cypr czy Malta może zablokować każdą decyzję.
>Napisałem o kierowaniu polityką bezpieczeństwa i polityką zagraniczną z perspektywy istniejącego już państwa federacyjnego, gdzie o tych kierunkach decydowały by Niemcy czy Francja...
A więc gdybasz o jakimś nieistniejącym tworze i nieistniejących procedurach i oskarżasz o to Niemcy? Ani umowa koalicyjna, ani żaden inny znany mi dokument o tym o czym piszesz nie mówi. Po raz kolejny zapytuję - skąd biorą się Twoje opinie?

>>Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.
>UE już jest graczem geopolitycznym,
> nie potrzeba nam wspólnej polityki zagranicznej
Możesz wyjaśnić jak można być graczem geopolitycznym bez polityki zagranicznej, każda znana mi definicja geopolityki obejmuje politykę zagraniczną?

UE nie jest graczem geopolitycznym - nie ma dostatecznej mocy by wywierać wpływ na innych potężnych graczy- widać to przy okazji konfliktu handlowego z USA czy wojny na Ukrainie. Można UE łatwo rozegrać poprzez Fidesz czy PiS. Chiny przycisną PiS i Dudę, który zakłada instytuty Konfucjusza w Polsce i nici sankcji.

Pozdrawiam
Pao
Thoter (6650 punktów)

>Nie wiem jakie zmiany zajdą w UE za 20 lat. Dziś nikt nie proponuje superpaństwa o którym >piszesz, ale może dojdziesz do władzy i za 20 lat coś takiego zaproponujesz. Nawet wtedy ... >Polska będzie po prostu mogła wyjść z UE, więc o co Ci chodzi?

Na pewno Amerykanie nie pozwolą Chińczykom wybudować kolei do Europy.
W Polsce uschną palmy, w które zainwestowano unijne pieniądze. Lokalne samorządowe kacyki opuszczą swoje gminne "królestwa" i z milionami uciekną w świat.
I tak skończy się nasz amerykański sen. I jak zwykle będziemy kłopotem dla siebie i sąsiadów.

1 września żydowski pajac Zelenski organizuje przetarg na sprzedaż 420 ukraińskich firm państwowych. Zobaczymy komu pozwoli to kupić i za ile. Oczywiście pieniądze pójdą na amerykańskie uzbrojenie. Jak Amerykanie kupią Ukrainę, to te pieniądze do nich wrócą. Czyli dostaną UKRAINĘ ZA DARMO. Ukraińcy zostaną jeszcze bardziej zadłużeni i gołodupcowi dojdzie finansowanie amerykańskich baz wojskowych. UE będzie musiała pokornie do tego dokładać. Jak powiedziała Viktoria Nuland AMERYKA PIER...LI UNIĘ
MaxGolonko3 (3459 punktów)
>Na pewno Amerykanie nie pozwolą Chińczykom wybudować kolei do Europy.
>W Polsce uschną palmy, w które zainwestowano unijne pieniądze. Lokalne samorządowe kacyki opuszczą swoje gminne "królestwa" i z milionami uciekną w świat.
>I tak skończy się nasz amerykański sen. I jak zwykle będziemy kłopotem dla siebie i sąsiadów.
>1 września żydowski pajac Zelenski organizuje przetarg na sprzedaż 420 ukraińskich firm

Thoter to rosyjski troll (albo kolejne "wydanie" Arminiusa?!)
Ignorujcie jego wpisy i zgłaszajcie moderacji.

Siema
_
Wszystkie wszechświaty sa wieczne
quick (6853 punktów)
>Rzeczywistość jest taka, że partner z 10x większą gospodarką ma znacznie większą siłę przetargową. Rzeczywistość jest taka, że żeby grupa malutkich podmiotów była partnerem w negocjacjach musi mówić wspólnym głosem. To nie zależy od Niemców, tak po prostu jest. Mądry manager bierze to pod uwagę a mniej mądry myśli tak:
>>Rzeczywistość tworzymy decyzjami
>Tak myśli PiS gdy drukując pieniądze wierzy, że zwiększy bogactwo Polaków.
Nie wiem jak myśli PiS, widzę co robi, a robi dobrze, bo wyprowadza nas z ustroju satelitarnego, a Ty myśl co chcesz. Zależy od Niemców kształt polityki unijnej, tak samo jak zależało by od nich europejskie państwo federalne. Są inicjatorem działań na rzecz budowy europejskiego państwa federalnego, co jak już wcześniej napisałem, stanowi dla nas egzystencjalne zagrożenie. Mówisz głosem Niemiec, niemiecka retoryka się Ciebie trzyma, uznajesz ich pomysł za słuszny, bo piszesz właśnie tak;
>partner z 10x większą gospodarką ma znacznie większą siłę przetargową. Rzeczywistość jest taka, że żeby grupa malutkich podmiotów była partnerem w negocjacjach musi mówić wspólnym głosem.
Rzeczywistość jest taka, że działać jako Unia Europejska będziemy dalej, również na lini z Chinami, a europejskie państwo federalne pozostanie w sferze niezrealizowanych pomysłów. I to będzie dla nas dobre.

>>takie działania jakie proponują Niemcy są działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu.
>O których konkretnie działaniach mówisz?
Powtarzam, tych, które zmierzają do utworzenia europejskiego państwa federacyjnego.

>> Trzeba jasno sobie powiedzieć NIE państwu federacyjnemu Europy. NIE centralizacji politycznej UE, NIE dla tzw. superpaństwa europejskiego.
>O czym mówisz podaj jakieś referencje poza swoją własną opinią. Zauważasz, że dyskutujesz z własnymi fantazjami?
Chodzi właśnie o to, iż piszesz jakbyś nie rozumiał, a ja się muszę powtarzać. Stanowcze NIE dla europejskiego państwa federacyjnego. Rozumiesz? Już napisałem dlaczego.

>>>- aby Europa mogła być globalnym graczem musi móc negocjować jako Europa. Co konkretnie kwestionujesz w punkcie dotyczącym przyszłości Europy w tej umowie koalicyjnej?
>>Chodzi w niej o budowę państwa federacyjnego, to cel, który jest wrogi polskiej racji stanu.
>Czytałeś tą umowę? Który konkretnie punkt kwestionujesz i jak proponujesz problem rozwiązać inaczej niż zapisane w umowie? Możesz choć raz powiedzieć coś konkretnego poza odmienianiem przez wszystkie przypadki własnej opinii?
Kwestionuję punkt zwany tam polityka europejska, w którym mowa jest o celu, jakim jest utworzenie europejskiego federalnego państwa związkowego.
Cytuję;
Celem integracji europejskiej według nowej koalicji powinno być "federalne, europejskie państwo związkowe, zorganizowane zgodnie z zasadą subsydiarności i proporcjonalności oraz kartą praw podstawowych" jako podstawami funkcjonowania.
www.osw.wa(*)yjna-plan-modernizacji-panstwa
Ty natomiast nie kwestionuj źródła które cytuję, bo ono cytuje umowę o którą pytasz.

>>Po przekształceniu UE w takie państwo to koniec państwa polskiego, rozumiesz?
>Problem w tym, że superpaństwo, o którym piszesz istnieje tylko w Twojej głowie i propagandzie PiS.
Jak widać nie. Są to niemieckie pomysły, którym z jednej strony mówisz tak, a z drugiej strony mówisz że tych pomysłów nie ma, zdecyduj się wreszcie.

>>A globalni gracze jak byli tak są i będą dalej, wśród nich właśnie Niemcy.
>Niemcy są dzisiaj globalnym graczem, ale akurat w tym przypadku, myślą strategicznie i widzą, że za 20-30 lat to się skończy.
To zdecyduj się wreszcie, w jakim przypadku myślą strategicznie i to widać, proponując europejskie państwo federalne?

>Dlatego robią już coś dzisiaj.
Co robią?

>To zupełnie przeciwnie niż PiS, który zamiast przygotowywać się do przyszłości tworzy PowerPointa i twierdzi, że rzeczywistość jest inna.
PiS widzi co jest z polityką Rosji, i stara się reagować adekwatnie do potrzeb. Choć przyznam, że nie ze wszystkim się zgadzam.

>>>ani Deutsche Welle, ani umowa koalicyjna nie wymienia Twoich domniemań co do intencji Niemców ich planu przechytrzenia Francuzów i innych Twoich opinii. Więc podajesz argument nie na temat.
>>Niemcy przez swoją potęgę gospodarczą budują swoje polityczne wpływy, a gospodarczo są siłą dominującą w Europie, natomiast Francuzi mają swoje siły polityczne, których wyrazem jest członkostwo w stałej radzie bezpieczeństwa ONZ, ich (Francji i Niemiec) interesy są zbierzne do pułapu ekonomi globalnej, rozchodzą się natomiast w punkcie strategicznych pozycji politycznych tych krajów. Dzieliły by się więc kompetencjami, ale i rozgrywali by się wzajemnie w takim tworze jak europejskie państwo federacyjne.
>Znowu słyszymy Twoją opinię, a w którym punkcie umowy koalicyjnej jest to wspomniane? Podaj ten punkt.
Polityka europejska.

>>>Lubisz więc ten fakt czy nie, mówi o tym Scholz czy Janko Muzykant - tak długo jak nie będzie wspólnej polityki zagranicznej, tak długo UE nie będzie graczem geopolitycznym, bo polityka jest częścią geopolityki.
>>UE już jest graczem geopolitycznym,
>> nie potrzeba nam wspólnej polityki zagranicznej
>Możesz wyjaśnić jak można być graczem geopolitycznym bez polityki zagranicznej, każda znana mi definicja geopolityki obejmuje politykę zagraniczną?
Pewnie, że obejmuje, nie tylko zresztą politykę zagraniczną, ale też całą, szeroko rozumianą dyplomację. Rau z ramienia ministerstwa, a prezydent Duda swoją drogą. Poza tym dyplomację uprawia nie jeden gabinet w państwie, bez względu na to, które to państwo, tak to działa. UE prowadzi swoją dyplomację bo jest podmiotem geopolitycznym, o m.in ekonomicznej sprawczości.

>UE nie jest graczem geopolitycznym...
Jest.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>partner z 10x większą gospodarką ma znacznie większą siłę przetargową. Rzeczywistość jest taka, że żeby grupa malutkich podmiotów była partnerem w negocjacjach musi mówić wspólnym głosem.
>Rzeczywistość jest taka, że działać jako Unia Europejska będziemy dalej, również na lini z Chinami, a europejskie państwo federalne pozostanie w sferze niezrealizowanych pomysłów. I to będzie dla nas dobre.

Co to znaczy działać jako Unia Europejska? Możesz być w dowolnej unii, jeśli nie działasz jako blok (patrz Orban blokujący sankcje na Rosję) to działasz .... sam i taką masz pozycję negocjacyjną.
Bycie w Uni nic nie zmienia. Pozycję negocjacyjną zmienia fakt, że Unia mówi jednym głosem.

>>>takie działania jakie proponują Niemcy są działaniami wrogimi dla polskiej racji stanu.
>>O których konkretnie działaniach mówisz?
>Powtarzam, tych, które zmierzają do utworzenia europejskiego państwa federacyjnego.
Tylko, że Niemcy tego nie proponują, więc o jakich działaniach Niemiec mówisz?
>>O czym mówisz podaj jakieś referencje poza swoją własną opinią. Zauważasz, że dyskutujesz z własnymi fantazjami?
>>Czytałeś tą umowę? Który konkretnie punkt kwestionujesz i jak proponujesz problem rozwiązać inaczej niż zapisane w umowie? Możesz choć raz powiedzieć coś konkretnego poza odmienianiem przez wszystkie przypadki własnej opinii?
>Kwestionuję punkt zwany tam polityka europejska, w którym mowa jest o celu, jakim jest utworzenie europejskiego federalnego państwa związkowego.
>Cytuję;
>Celem integracji europejskiej według nowej koalicji powinno być "federalne, europejskie państwo związkowe, zorganizowane zgodnie z zasadą subsydiarności i proporcjonalności oraz kartą praw podstawowych" jako podstawami funkcjonowania.
>www.osw.wa(*)yjna-plan-modernizacji-panstwa
>Ty natomiast nie kwestionuj źródła które cytuję, bo ono cytuje umowę o którą pytasz.
Po pierwsze
to kolejne źródło, które podajesz. Nie odnosiłem się do niego. Poprzednio podawałeś Deutsche Welle, więc proszę nie kłam na temat tego co kwestionuję,

Po drugie,
podałem Ci referencje do umowy, na którą się powołujesz. Odnieś się do umowy a nie do opinii redaktorów o niej:

Po trzecie
Od momentu podpisania Traktatów Rzymskich państwa stworzyły elementy federalizmu. Jeśli nie chcesz żadnego federalizmu to musisz wyjść z UE.
Zatrzymanie cytatu na sloganie z umowy, że Niemcy chcą państwa federalnego jest w najlepszym razie pomyłką, jeśli nie manipulacją. Redaktor nie zacytował listy konkretnych propozycji tylko wstęp. Odnieś się więc do propozycji niemieckich a nie do opinii o nich, bo opinia redaktora to nie fakty.
str 104, www.spd.de(*)oalitionsvertrag_2021-2025.pdf
Cytat:

Europa

Propozycja 1:
Wir wollen das Europäische Parlament (EP) stärken, z. B. beim Initiativrecht; vorzugsweise in den Verträgen, andernfalls interinstitutionell.
Propozycja 2:
Wir werden der Gemeinschaftsmethode wieder Vorrang geben, aber wo nötig mit einzelnen Mitgliedstaaten vorangehen. ...

Propozycja 3:
Die Arbeit des Rates muss transparenter werden.
Wir werden eine Initiative dafür ergreifen, dass Kommissionsvorschläge im Rahmen ...

Propozycja 4:
Die strategische Souveränität Europas wollen wir erhöhen....



>>>Po przekształceniu UE w takie państwo to koniec państwa polskiego, rozumiesz?
>>Problem w tym, że superpaństwo, o którym piszesz istnieje tylko w Twojej głowie i propagandzie PiS.
>Jak widać nie. Są to niemieckie pomysły, którym z jednej strony mówisz tak, a z drugiej strony mówisz że tych pomysłów nie ma, zdecyduj się wreszcie.

To są Twoje domnieniamania o niemieckich pomysłach. Listę niemieckich pomysłów masz powyżej. Możesz się wypowiedzieć dokładnie, które planowane działania Niemców Ci nie odpowiadają i jaką alternatywę proponujesz?

>>>>ani Deutsche Welle, ani umowa koalicyjna nie wymienia Twoich domniemań co do intencji Niemców ich planu przechytrzenia Francuzów i innych Twoich opinii. Więc podajesz argument nie na temat.
Gdzie znalazłeś poparcie swoich teorii, nawet kolejne źródło tego nie wymienia?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Thoter (6650 punktów)

>Bycie w Uni nic nie zmienia. Pozycję negocjacyjną zmienia fakt, że Unia mówi jednym głosem.

Nie ma się co dziwić, że demokratyczna unia mówi jednym głosem.
Pewien Francuz, dawno temu powiedział, że
DEMOKRACJA JEST ZAWSZE I WSZĘDZIE PARAWANEM DLA ŻYDOWSKIEJ DYKTATURY
Uciekł z Francji by go za to nie zabili.
A zaczęło się od tego, że ten Francuz najpierw CHWALIŁ ŻYDOWSKI KOMUNIZM.
Napisał książkę i ją wydano w ZSRR. Żydzi w ZSRR wymyślili przepis tantiemy za wydane książki odbiera się tylko w drukarni Francuz pojechał do ZSRR odebrać tantiemę. Jak zobaczył na własne oczy ten żydowski komunizm, to po powrocie do Francji, zaczął krytykować żydowski eksperyment. I od razu zaczął mieć problemy. Mało tego życiem nie przypłacił, tak jak ci, co nakręcili film "Ukryte siły".
quick (6853 punktów)
>...Pozycję negocjacyjną zmienia fakt, że Unia mówi jednym głosem.
I to mam na myśli. Trzeba z takiej możliwości korzystać przy okazji spraw dotyczących lini UE-Chiny itp..., a w sytuacji zagrożenia zdecydowanie łatwiej o takie działania Jak sam widzisz jest to możliwe bez ubiegania się o zmianę w kierunku centralizacji politycznej, czy bez ubiegania się o przekształcanie UE w związkowe państwo federalne.

Trzeba szukać kompromisów tam gdzie jest rozbieżność jeśli chodzi o to, co dla kogo jest zagrożeniem, a co nim nie jest. Możemy sprawnie działać w ramach istniejących już procedur.

>...Jeśli nie chcesz żadnego federalizmu to musisz wyjść z UE.
I o tym mówię. Centralizacja polityczna UE? Wychodzimy z UE. Przekształcenie UE w związkowe państwo federalne? Wychodzimy z UE.

>Zatrzymanie cytatu na sloganie z umowy, że Niemcy chcą państwa federalnego jest w najlepszym razie pomyłką, jeśli nie manipulacją. Redaktor nie zacytował listy konkretnych propozycji tylko wstęp.
To masz na wstępie zapisane jak byk, czego tu nie rozumieć? To nie slogan, to określenie celu.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>...Pozycję negocjacyjną zmienia fakt, że Unia mówi jednym głosem.
>I to mam na myśli.
Nie chcesz wspólnej polityki zagranicznej, ale masz na myśli wspólną politykę zagraniczną?

Zdecyduj się czego chcesz, bo w jednej wypowiedzi masz 2 sprzeczne propozycje

>Jak sam widzisz jest to możliwe bez ubiegania się o zmianę w kierunku centralizacji politycznej, czy bez ubiegania się o przekształcanie UE w związkowe państwo federalne.

Jak widzę i jak Ci zademonstrowałem na przykładzie z Ukrainą NIE JEST to możliwe, bo jeden kraj może wszystko zablokować. W tej chwili Cypr może zablokować sankcje na słabiutką Rosję, Węgry to zrobiły. W przypadku Chin- PiS zrobi to jeszcze szybciej pod ogólnymi frazesami 'nie chcemy państwa federealnego' czy 'precz z aborcją' udupią Polaków.

>Trzeba szukać kompromisów tam gdzie jest rozbieżność jeśli chodzi o to, co dla kogo jest zagrożeniem, a co nim nie jest. Możemy sprawnie działać w ramach istniejących już procedur.

Przestań znów wypisywać banalne ogólniki bez żadnych konkretów. W ramach których procedur?

>>...Jeśli nie chcesz żadnego federalizmu to musisz wyjść z UE.
>I o tym mówię.
Zauważyłeś, że UE ma elementy federalizmu od 1968 (unia celna)? W 2004 gdy wchodziliśmy do UE, UE miało już następujące elementy państwa federalnego:
- swobodę miejsca zamieszkania i przemieszczania się w UE
- wspólną politykę rolną/rybołóstwo
- podatki pośrednie
- cła
- elementy polityki obronnej (np. wspólne siły wojskowe)
- ustandaryzowany system edukacji
- ...

Mówisz więc, że NIE powinniśmy w ogóle do UE wchodzić, albo, raczej nie rozumiesz do czego weszliśmy i to poparłeś 'w ramach istniejących procedur' będąc jednocześnie przeciwko?

> Centralizacja polityczna UE? Wychodzimy z UE. Przekształcenie UE w związkowe państwo federalne? Wychodzimy z UE.
Znowu frazesy i ogóły - co to znaczy przekształcenie w związkowe państwo federalne?

>>Zatrzymanie cytatu na sloganie z umowy, że Niemcy chcą państwa federalnego jest w najlepszym razie pomyłką, jeśli nie manipulacją. Redaktor nie zacytował listy konkretnych propozycji tylko wstęp.
>To masz na wstępie zapisane jak byk, czego tu nie rozumieć?
Gdzie mam to napisane? Podaj miejsce

>To nie slogan, to określenie celu.
Cele Ci wymieniłem, nie z artykułu, ale z umowy. Wciąż nie wskazałeś, który Ci się nie podoba i jaką masz alternatywę.

Żąglowanie frazesami nic nie wnosi.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
>>>...Pozycję negocjacyjną zmienia fakt, że Unia mówi jednym głosem.
>>I to mam na myśli.
>Nie chcesz wspólnej polityki zagranicznej, ale masz na myśli wspólną politykę zagraniczną?
Nie, nie chcę państwa federacyjnego, tylko chcę Uni Europejskiej w obecnym kształcie, która swoje działania realizuje mówiąc jednym głosem tam gdzie wymaga tego interes geoekonomiczny.

>Zdecyduj się czego chcesz, bo w jednej wypowiedzi masz 2 sprzeczne propozycje.
To nieprawda, Ty po prostu nie chcesz zrozumieć prostego języka.

>>Jak sam widzisz jest to możliwe bez ubiegania się o zmianę w kierunku centralizacji politycznej, czy bez ubiegania się o przekształcanie UE w związkowe państwo federalne.
>Jak widzę i jak Ci zademonstrowałem na przykładzie z Ukrainą NIE JEST to możliwe, bo jeden kraj może wszystko zablokować.
Jest możliwe, a to iż są sprawy w których jakiś kraj daje weto to dobrze, ponieważ każdy się liczy.

>W tej chwili Cypr może zablokować sankcje na słabiutką Rosję, Węgry to zrobiły.
Mechanizm jest w porządku. Węgry po prostu realizują swoje interesy.

>W przypadku Chin- PiS zrobi to jeszcze szybciej pod ogólnymi frazesami 'nie chcemy państwa federealnego' czy 'precz z aborcją' udupią Polaków.
Co PiS zrobi jeszcze szybciej w przypadku Chin?

>>Trzeba szukać kompromisów tam gdzie jest rozbieżność jeśli chodzi o to, co dla kogo jest zagrożeniem, a co nim nie jest. Możemy sprawnie działać w ramach istniejących już procedur.
>Przestań znów wypisywać banalne ogólniki bez żadnych konkretów.
To nie są banalne ogólniki tylko jest to konkretne, racjonalne i realistyczne, nastawienie względem problemu. Co jest nie tak, ze stwierdzeniem, iż należy szukać kompromisów? Przecież tak trzeba, bo kompromis ratuje sprawę.

>W ramach których procedur?
Istniejących.

>>>...Jeśli nie chcesz żadnego federalizmu to musisz wyjść z UE.
>>I o tym mówię.
>Zauważyłeś, że UE ma elementy federalizmu od 1968 (unia celna)? W 2004 gdy wchodziliśmy do UE, UE miało już następujące elementy państwa federalnego:
>- swobodę miejsca zamieszkania i przemieszczania się w UE
>- wspólną politykę rolną/rybołóstwo
>- podatki pośrednie
>- cła
>- elementy polityki obronnej (np. wspólne siły wojskowe)
>- ustandaryzowany system edukacji
>- ...
>Mówisz więc, że NIE powinniśmy w ogóle do UE wchodzić, albo, raczej nie rozumiesz do czego weszliśmy i to poparłeś 'w ramach istniejących procedur' będąc jednocześnie przeciwko?
Nie rozumiesz prostego języka, a szkoda.
To, że UE posiada elementy państwa federalnego nie oznacza, iż jest państwem federalnym, a do tego jeszcze droga daleka. Państwo którym mogłaby się UE stać, jest tworem którego należy uniknąć, więc jeśli sytuacja będzie tego wymagać, należy opuścić UE. Czego tu nie rozumiesz?

>> Centralizacja polityczna UE? Wychodzimy z UE. Przekształcenie UE w związkowe państwo federalne? Wychodzimy z UE.
>Znowu frazesy i ogóły - co to znaczy przekształcenie w związkowe państwo federalne?
To znaczy powstanie państwa federacyjnego w miejsce UE. Jeśli bieg spraw będzie do tego zmierzał należy jako Polska opuścić UE.

>>>Zatrzymanie cytatu na sloganie z umowy, że Niemcy chcą państwa federalnego jest w najlepszym razie pomyłką, jeśli nie manipulacją. Redaktor nie zacytował listy konkretnych propozycji tylko wstęp.
>>To masz na wstępie zapisane jak byk, czego tu nie rozumieć?
>Gdzie mam to napisane? Podaj miejsce
Jak sam utrzymujesz, masz to na wstępie, i nazywasz to 'sloganem z umowy'.
Natomiast ja Cię uświadamiam, że:
>>To nie slogan, to określenie celu.
A Ty;
>Cele Ci wymieniłem, nie z artykułu, ale z umowy. Wciąż nie wskazałeś, który Ci się nie podoba i jaką masz alternatywę.
Pogubiłeś się w tym co sam piszesz. To nie slogan z umowy, tylko określenie celu. Celem jest utworzenie związkowego państwa federacyjnego, co jest nie zgodne z polską racją stanu.

>Żąglowanie frazesami nic nie wnosi.
Pewnie, że nie, dlatego trzeba konkretnie. Ja konkretnie do Ciebie piszę, a Ty sprawiasz wrażenie człowieka, który nie chce zrozumieć prostej rzeczy, i wdajesz się w dyskusje o tym co obok głównego problemu.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
quick (6853 punktów)
Sprawa jest dość prosta, tylko temat trudny. Nie możemy się godzić z celami polityki niemieckiej kiedy dąży ona do utworzenia europejskiego państwa federacyjnego bo utracimy suwerenność i niepodległość jeśli twór taki stanie na nogi, a my w jego ramach.

Wspominasz o tym, iż jest to uzasadnione geopolitycznie by jako Europa moglibyśmy odgrywać większą rolę na arenie światowej, tylko że takie stanowisko to strona niemiecka, natomiast strona polska utrzymywać powinna UE w obecnym kształcie przy jednoczesnym zwiększeniu własnych wpływów wraz ze swym regionem.

Geopolitycznie jesteśmy kolektywnym zachodem, pod amerykańsko-brytyjsko-francuskim parasolem atomowym, więc z globalnego punktu widzenia jesteśmy objęci polityką wspólnego bezpieczeństwa gdzie gwarantem są Amerykanie, i pomniejszym Brytyjczycy i Francuzi. To się przeciwważy z resztą świata, która z globalnego punktu widzenia, strategicznie ciąży w największym stopniu z kierunku rosyjskiego, chińskiego, perskiego, arabskiego, etc...

Geopolityczne więc uzasadnianie słuszności powstania europejskiego państwa federacyjnego pochodzi od Niemców w głównej mierze, ponieważ jako podmiot polityczny poprawili by swą pozycję względem obecnej, w której są uzależnieni politycznie od państw, które wchodzą m.in w skład stałej rady bezpieczeństwa ONZ.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
05-08-2022 01:12 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>Wspominasz o tym, iż jest to uzasadnione geopolitycznie by jako Europa moglibyśmy odgrywać większą rolę na arenie światowej,
Wspominam 2 rzeczy:
1. fakt, że aby przeciwstawić się potęgom typu USA, Chiny czy rodzącym się potężnym gospodarkom i znacznie liczniejszym państwom w Azji czy Ameryce Południowej jak Indie czy Brazylia trzeba działać razem (bo plan zwiększenia populacji nie zadziałał).
2. moje preferencje, że chce żeby Europa a wraz z nią Polska mogła się przeciwstawić.

> tylko że takie stanowisko to strona niemiecka, natomiast strona polska utrzymywać powinna UE w obecnym kształcie
O ile co do faktów, nie ma rozbieżności, o tyle, mam wrażenie, że masz inne preferencje. Proponujesz brak możlwiości współdziałania i brak konieczności dogadania się z Niemcami, Czechami, Włochami czy Hiszpanami... kosztem porażki w starciu z Chinami czy Rosją. Dostajesz iluzje kompletnej suwerenności w zamian za ... porażki.

W preferencjach nie ma czegoś takiego jak strona niemiecka czy polska. Ty nie chcesz skutecznie przeciwstawić się Chinom i akceptujesz tego konsekwencje - spadek w łańcuchu wartości dodanej i pogorszenie jakości życia, a ja tego nie akceptuję - mam do tego prawo mimo iż jestem Polakiem? Nie uogólniaj swoich preferencji na cały naród.

Poza tym, pisałem Ci już o tym, że nie dogadywanie się z 26 krajami UE nie da nam suwerenności, bo wtedy będziemy MUSIELI słuchać Chin czy Rosji w najlepszym przypadku USA (już zmienialiśmy ustawę, bo USA się nie podobała ustawa o IPN). Jak wg Ciebie Polska wywrze wpływ na Chińczyków działając sama - powiedz to w końcu?

>natomiast strona polska utrzymywać powinna UE w obecnym kształcie przy jednoczesnym zwiększeniu własnych wpływów wraz ze swym regionem.
Fajnie by było żeby Polska byłą potęgą, ale ....czas stawić czoła faktom: Polska NIE jest potęgą gospodarczą ani militarną od kilkuset lat. Mamy duże zadłużenie, brak inwestycji, nie konkurujemy globalnie w żadnej dziedzinie o dużej wartości dodanej (IT, biotechnologie, usługi o wysokiej specjalizacji) i przede wszystkim mamy fatalną demografię - zwyczajnie wymieramy i za 30 lat będziemy malutkim państewkiem -nasza pozycja więc patrząc na dane spada i będzie spadała. Polska armia istnieje w PowerPoincie (tutaj masz opinie rządu o ministerstwie obrony) - wojskowe założenia obrone pokazują, że zdolności obronne Polski się pogarszają. A wielkie zakupy kończą się w TVPiS. To nie jest wina Niemców tylko Polaków, szczególnie aktualnie rządzącej partii, która zaprzepaściła ostatnią szansę na polepszenie demografii i jeszcze przyspieszyłą plajtę (obniżając wiek emerytalny).
Nie oskarżaj mnie więc o zdradę za to, że nie widzę potęgi tam gdzie jej nie ma. Patriotyzm to działanie zgodne z rzeczywistością a nie machanie szabelką, a potem przegrywanie z malutkimi, ale sprytnymi Czechami....

>Geopolitycznie jesteśmy kolektywnym zachodem, pod amerykańsko-brytyjsko-francuskim parasolem atomowym, więc z globalnego punktu widzenia jesteśmy objęci polityką wspólnego bezpieczeństwa gdzie gwarantem są Amerykanie, i pomniejszym Brytyjczycy i Francuzi. To się przeciwważy z resztą świata, która z globalnego punktu widzenia, strategicznie ciąży w największym stopniu z kierunku rosyjskiego, chińskiego, perskiego, arabskiego, etc...
Szanuję Twoją opinię, ale mam inną. Mam też argumenty. O ile mamy sojusz z USA i UK dot. bezpieczeństwa, o tyle mamy konflikt handlowy. Podałem Ci argumenty jak nałożenie ceł na europejskie produkty, w żaden sposób nie obaliłeś tego argumentu, w zamian za to beztrosko powtarzasz opinię ... bez argumentów.

Masz na temat intencji Niemców, sposobów przeciwstawienia się potęgom, planów tworzenia superpaństwa jakieś argumenty?

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
>>Wspominasz o tym, iż jest to uzasadnione geopolitycznie by jako Europa moglibyśmy odgrywać większą rolę na arenie światowej,
>Wspominam 2 rzeczy:
>1. fakt, że aby przeciwstawić się potęgom typu USA, Chiny czy rodzącym się potężnym gospodarkom i znacznie liczniejszym państwom w Azji czy Ameryce Południowej jak Indie czy Brazylia trzeba działać razem (bo plan zwiększenia populacji nie zadziałał).
Czyli co? Europejskie państwo federalne?
Już Ci wyłożyłem czemu nie.

>2. moje preferencje, że chce żeby Europa a wraz z nią Polska mogła się przeciwstawić.
To strona niemiecka, już Ci napisałem wcześniej. Powtarzasz za stroną niemiecką, taką właśnie optykę spraw. Strona polska to NIE takiemu pomysłowi. Tak samo jak polityczna centralizacja UE jest wbrew naszej racji stanu.

>> tylko że takie stanowisko to strona niemiecka, natomiast strona polska utrzymywać powinna UE w obecnym kształcie
>O ile co do faktów, nie ma rozbieżności, o tyle, mam wrażenie, że masz inne preferencje. Proponujesz brak możlwiości współdziałania i brak konieczności dogadania się z Niemcami, Czechami, Włochami czy Hiszpanami... kosztem porażki w starciu z Chinami czy Rosją. Dostajesz iluzje kompletnej suwerenności w zamian za ... porażki.
Nie byłoby takiej możliwości dogadania się z innymi w tworze zwanym europejskie państwo federacyjne. Wtedy nasze rozmowy z Czechami, Włochami czy Hiszpanami o dupę rozbić. W takim tworze politykę dzieliłyby między siebie Francja i Niemcy, z pomniejszą rolą Rzymu, a cała reszta dalej. Francja ma broń jądrową, Niemcy mają gospodarkę. Można inaczej, np. reformować Unię do efektywniejszej ekonomii, jeśli konieczne jest ekonomiczne przeciwdziałanie Chinom czy Rosji.

>W preferencjach nie ma czegoś takiego jak strona niemiecka czy polska. Ty nie chcesz skutecznie przeciwstawić się Chinom i akceptujesz tego konsekwencje - spadek w łańcuchu wartości dodanej i pogorszenie jakości życia, a ja tego nie akceptuję - mam do tego prawo mimo iż jestem Polakiem? Nie uogólniaj swoich preferencji na cały naród.
Nie uogólniam tylko próbuje Ci wyłożyć, iż narracja to niemiecka, ta o wspólnym przeciwstawianiu się Np. Chinom. Niemcy chcą politycznego zysku względem reszty, a to może im dać ewentualne europejskie państwo federacyjne. To niemiecki interes, poprawić własną pozycję geopolityczną względem Francji, Wielkiej Brytani, USA, Rosji i Chin, czyli stałej rady bezpieczeństwa ONZ. Nie ma przypadku, iż dociera w eter głos o potrzebie jej (stałej rady bezpieczeństwa ONZ) reformy, która powinna polegać na poszerzeniu jej członków, i kogo się wymienia? Jeśli chodzi o mnie to faworytem są Indie, ale są też głosy które właśnie mówią o Niemcach, albo UE, jest też mowa o Japoni.

>Poza tym, pisałem Ci już o tym, że nie dogadywanie się z 26 krajami UE nie da nam suwerenności, bo wtedy będziemy MUSIELI słuchać Chin czy Rosji w najlepszym przypadku USA (już zmienialiśmy ustawę, bo USA się nie podobała ustawa o IPN). Jak wg Ciebie Polska wywrze wpływ na Chińczyków działając sama - powiedz to w końcu?
Po to mamy UE by gospodarczo działać względem Chin solidarnie, czy też względem Rosji. Po to mamy NATO by jedni i drudzy rozumieli iż jesteśmy solidarni strategicznie. Jesteśmy zachodem.

>>natomiast strona polska utrzymywać powinna UE w obecnym kształcie przy jednoczesnym zwiększeniu własnych wpływów wraz ze swym regionem.
>...Polska NIE jest potęgą gospodarczą ani militarną od kilkuset lat. Mamy duże zadłużenie, brak inwestycji, nie konkurujemy globalnie w żadnej dziedzinie o dużej wartości dodanej (IT, biotechnologie, usługi o wysokiej specjalizacji) i przede wszystkim mamy fatalną demografię - zwyczajnie wymieramy i za 30 lat będziemy malutkim państewkiem -nasza pozycja więc patrząc na dane spada i będzie spadała. Polska armia istnieje w PowerPoincie...
Cóż to za pesymizm. Polska wstaje z kolan, dodam z drugiej strony medalu. Nasza pozycja w UE uległa poprawie, w końcu z nami rozmawiają, a my realizujemy swoje interesy w ramach UE. To samo w NATO nasza pozycja dziś jest nieporównywalnie lepsza od tej, w której byliśmy jeszcze parę lat temu. Trójmorze też jest tego przykładem.

>Nie oskarżaj mnie więc o zdradę za to, że nie widzę potęgi tam gdzie jej nie ma. Patriotyzm to działanie zgodne z rzeczywistością a nie machanie szabelką, a potem przegrywanie z malutkimi, ale sprytnymi Czechami....
O ile pamięć mnie nie zawodzi, o tyle z Czechami żeśmy się dogadali.
Nie oskarżam Cię o zdradę, tylko próbuje Ci pokazać gdzie jest zagrożenie. A jest ono realne.
Tak swoją drogą, nikt tu nie mówi o polskiej potędze, mowa jest raczej o oddziaływaniu na przestrzeń przyległą do Polski.

>>Geopolitycznie jesteśmy kolektywnym zachodem, pod amerykańsko-brytyjsko-francuskim parasolem atomowym, więc z globalnego punktu widzenia jesteśmy objęci polityką wspólnego bezpieczeństwa gdzie gwarantem są Amerykanie, i pomniejszym Brytyjczycy i Francuzi. To się przeciwważy z resztą świata, która z globalnego punktu widzenia, strategicznie ciąży w największym stopniu z kierunku rosyjskiego, chińskiego, perskiego, arabskiego, etc...
>Szanuję Twoją opinię, ale mam inną. Mam też argumenty. O ile mamy sojusz z USA i UK dot. bezpieczeństwa, o tyle mamy konflikt handlowy. Podałem Ci argumenty jak nałożenie ceł na europejskie produkty, w żaden sposób nie obaliłeś tego argumentu, w zamian za to beztrosko powtarzasz opinię ... bez argumentów.
To nie jest opnia bez argumentów, tylko takie są fakty.

>Masz na temat intencji Niemców, sposobów przeciwstawienia się potęgom, planów tworzenia superpaństwa jakieś argumenty?
Wyłożyłem je, a Ty rozum co chcesz.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>>Wspominasz o tym, iż jest to uzasadnione geopolitycznie by jako Europa moglibyśmy odgrywać większą rolę na arenie światowej,
>>Wspominam 2 rzeczy:
>>1. fakt, że aby przeciwstawić się potęgom typu USA, Chiny czy rodzącym się potężnym gospodarkom i znacznie liczniejszym państwom w Azji czy Ameryce Południowej jak Indie czy Brazylia trzeba działać razem (bo plan zwiększenia populacji nie zadziałał).
>Czyli co? Europejskie państwo federalne?
Przestań powtarzać banalne ogóły o państwie federalnym.

Wymieniłem listę propozycji niemieckich. Żadna z nich nie tworzy super państwa. Wykazałem też, że te propozycje nie prowadzą do sytuacji, że w UE rządzą Niemcy czy Francuzi wskazując procedurę głosowanie w Radzie. Nie umiałeś znaleźć żadnych kontr-argumentów. Czy masz jakieś argumenty, poza 'Nie federacji'? To nie jest argument.

>Już Ci wyłożyłem czemu nie.
Wybacz, ale Twój pomysł wali się logicznie - wg Twojego pomysłu każde państwo posiadające rząd i prezydenta ma takie same szanse w negocjach - a to przeczy obserwacjom rzeczywistości:

Wspólnej polityki zagranicznej w UE, którą proponują wzmocnić Niemcy nie akceptujesz, ale masz 2gi pomysł - siła polskiej dyplomacji. Oto jest algorytm na negocjację z Chinami wg Quicka:
Cytat:
..całą, szeroko rozumianą dyplomację. Rau z ramienia ministerstwa, a prezydent Duda swoją drogą. Poza tym dyplomację uprawia nie jeden gabinet w państwie, bez względu na to, które to państwo, tak to działa.


Dyplomację ma każde państwo. Przepis na sukces negocjacji z Chinami, Rosją, Indiami, Iranem ...
1. Ma coś powiedzieć minister spraw zagranicznych
2. Ma coś powiedzieć prezydent
3. Mają coś powiedzieć inne ministerstwa

Wystarczy mieć rząd i prezydenta i możesz z sukcesem negocjować. To oznacza, że niemal każde państwo ma takie same szanse, co jawnie przeczy rzeczywistości (np. Tybetowi słabo idą negocjacje z Chinami a Ukrainie słabo idą negocjacje z Rosją)

Aby negocjować trzeba mieć argumenty sprowadzające się do wielkości zachęt i kar. Czy Duda powie coś ładnie, czy wierszem, czy Rau zaśpiewa to nie ma żadnego znaczenia.


>>2. moje preferencje, że chce żeby Europa a wraz z nią Polska mogła się przeciwstawić.
>To strona niemiecka, już Ci napisałem wcześniej. Powtarzasz za stroną niemiecką, taką właśnie optykę spraw. Strona polska to NIE takiemu pomysłowi. Tak samo jak polityczna centralizacja UE jest wbrew naszej racji stanu.

Błagam daruj sobie propagandę w stylu TVPiS ('strajk XYZ wpisuje się w scenariusz Putina'). To na mnie mnie działa.

To nie jest strona niemiecka tylko moja, polska strona. Ja jestem Polakiem czy to Ci się podoba czy nie i nie masz prawa nikomu obywatelstwa odbierać. Nie reprezentujesz wszystkich Polaków ani 'strony polskiej'. Reprezentujesz siebie. Masz prawo do własnych preferencji, ale nie oczekuj, że każdy będzie miał takie same preferencje jak Ty.

Mi podoba się sytuacja, że Polska ma możliwość przeciwstawienia się potęgom i utrzymania lub zwiększenia poziomu życia. Tobie to się nie podoba. Masz prawo kupić iluzję 100% niezależności za obniżenie jakości życia, ale nie stosuj prymitywnych technik manipulacyjnych 'o wpisywaniu się w optykę Niemiec' czy Rosji.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>Mi podoba się sytuacja, że Polska ma możliwość przeciwstawienia się potęgom i utrzymania lub zwiększenia poziomu życia. Tobie to się nie podoba. Masz prawo kupić iluzję 100% niezależności za obniżenie jakości życia, ale nie stosuj prymitywnych technik manipulacyjnych 'o wpisywaniu się w optykę Niemiec' czy Rosji.

Budowa unii międzynarodowej ma ten sam charakter co kiedyś budowa państwa z różnych plemion.

Jednostka zyskuje na wzroście siły grupy, do której przynależy i jednocześnie traci swoją niepodległość i niezależność. Staje się trybem w maszynie, nierzadko na niskimi stopniu hierarchii.

To tak jakby głowa rodziny, Pan domu poszedł do pracy do fabryki na niskim stanowisku, gdzie musi wykonywać polecenia innych i sam nie ma prawa o niczym decydować.

Sytuację można porównać do budowy organizmów wielkomorkowych przez jednokomórkowcow. Niektóre komórki zawiązały sojusze i stworzyły wielkie organizmy, w których pozostają całkowitej zależności od innych komórek a także w podległości potrzebom tych komórek. Inne obrały drogę niezależności i niepodległości jak np. bakterie.

Wydaje mi się, że skłonność jednostki do stworzenia sojuszu wynika z jej wewnętrznej natury. Komórka jest zaprogramowana albo do symbiozy albo do antagonizmu i tej natury nie można zmienić ona już taka jest jaka jest.

Ty Paolo przejawiasz sporą skłonność do tworzenia wyższych organizacji ale Polacy w swej masie nie mają chyba tych samych skłonności co Ty.

Ty ze swoimi skłonnościami i wrodzonym spokojem zapewnisz sobie z pewnością dobre warunki życiowe.
A ja wprost przeciwnie

Byłoby dobrze gdyby memy twojego umysłu choć częściowo opanowały mój umysł, bo miałbym wtedy szansę na zdrowsze i dłuższe życie.

I skoro interesuję się twoimi memami, które sam wolę nazywać po prostu emocjami albo uczuciami, tzn. że gdzieś tam w swojej naturze tez mam trochę z symbiotyka i nie jestem tylko antagonistą.

youtu.be/5VCiU1osa3w
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>Mi podoba się sytuacja, że Polska ma możliwość przeciwstawienia się potęgom i utrzymania lub zwiększenia poziomu życia. Tobie to się nie podoba. Masz prawo kupić iluzję 100% niezależności za obniżenie jakości życia, ale nie stosuj prymitywnych technik manipulacyjnych 'o wpisywaniu się w optykę Niemiec' czy Rosji.
>Budowa unii międzynarodowej ma ten sam charakter co kiedyś budowa państwa z różnych plemion.
>Jednostka zyskuje na wzroście siły grupy, do której przynależy i jednocześnie traci swoją niepodległość i niezależność.

To nie jest metafora obrazująca przyczyny tworzenia UE. Praktycznie wszystkie (poza mini-państewkami 'pasożytującymi' na większych) 'plemiona' tego kontynentu mają wielkość i poziom organizacji pozwalającą im na przetrwanie i samowystarczalność. Polska, Niemcy, Hiszpania mogłyby funkcjonować samodzielnie na planecie Ziemia jaką mieliśmy jeszcze 50 lat temu. Dowodem na to jest choćby PRL - w PRL produkowaliśmy wszystko, nikt nie zastanawiał się czy przetrwa a populacja zwięszkała się bardzo szybko. Świat się jednak zmienił i zmienili się ludzie.

Dzisiaj obywatele tych państw podjęli decyzje, że chcą mieć coraz więcej, coraz tańszych produktów jednocześnie zmniejszając swój własny wysiłek. Chcą mieć pomidory zimą, tanią opiekunkę/służącą na starość, chcą zmieniać telefon co roku, chcą mieć najnowsze technologie, mimo iż większość z nich chce studiować max 20-30h w tygodniu prostsze kierunki, pozostały czas inwestując w patrzenie się w telefon komórkowy czy podróżowanie. Co gorsza, niektóre z tych 'plemion' (szczególnie Polska) tracą ludzi i za 10 lat będą miały poważne problemy finansowe a za 50-80 lat mogą zwyczajnie wyginąć.

Na planecie Ziemia istnieją i odradzają się również dawne potęgi, które nie mają słabości takich jak większość państw europejskich. Mają dużo młodych ludzi, którzy chcą się uczyć i pracować. Przeskoczyły już Europę dawno (wpierw USA, potem Chiny, wkrótce Indie) w efektywności pracy i rozwoju technologicznych. Słabości Europy wzmacniają te potęgi i dzisiaj nie ma już odwrotu.

Dlatego obawiam się, że UE to nie polepszenie życia. UE jest, zwłaszcza dla Polski, z dramatyczną demografią, z malutką gospodarką i znikomą innowacyjnością w zderzeniu z gigantami, szansą na utrzymanie minimum suwerenności, szansą na przetrwanie.


>Ty Paolo przejawiasz sporą skłonność do tworzenia wyższych organizacji, ale Polacy w swej masie nie mają chyba tych samych skłonności co Ty.

>Ty ze swoimi skłonnościami i wrodzonym spokojem zapewnisz sobie z pewnością dobre warunki życiowe.

Proponuję nie dyskutować o mnie, bo nikogo moja osoba nie interesuje. Co więcej, niewiele możesz wnieść do dyskusji (o ile pamiętam umiejscawiałeś mnie już w kilku różnych miejscach).

Jeśli chodzi o Polaków, to moja opinia, potwierdzona choćby poprzez rozmowę z Quickiem czy sukces propagandy z TVPiS, jest inna niż Twoja. Polacy nie mają problemów z organizacją lub przynajmniej nie jest to najistotniejszy polski problem. Wg mnie największą słabością tego narodu jest nieumiejętność stawienia czoła rzeczywistości. Zwłaszcza jeśli ta rzeczywistość nie jest przyjemna. Polacy (zbyt wielu) chcą wierzyć w bogów i cuda, z entuzjazmem przyjmą każdy mit byleby tylko w tym micie 'było lepiej'.
Zarządzanie to największym skrócie próba przewidzenia zmian w rzeczywistości i dostosowanie się do nich. A my nieustannie, w recydywie żyjemy mitami i ... po prostu źle rządzimy.

Morawiecki otwiera PowerPointa z czymkolwiek i ciżba to kupuje, nawet jeśli rzeczywistość skrajnie przeczy bajce. Widzieliśmy PowerPointa, w którym Polska najlepiej sobie radziła z COVIDem. Wg PiSu mieliśmy nawet jako pierwsi na świecie lek na COVID. 'Pełen sukces, nie ma czego się bać, świat się na nas wzoruje'.
Nikomu (niewielu) nie przeszkadzał fakt, że polska służba zdrowia jest niemal na końcu UE, w przeciwieństwie do Szwecji czy Belgii, z których polski rząd się jawnie naśmiewał i posądzał ich nawet o eutanazję. Jak taka dziurawa łódka może poradzić sobie ze sztormem lepiej niż znacznie solidniejsze szwedzkie czy belgijskie okręty? Efekt - Polska zanotowała największy wzrost śmiertelności w UE.

Jak można opierać przyszłość Polski na PowerPoincie o samochodach elektrycznych, które pobiją chińską produkcję, skoro w ciągu 7 lat pokazywania tego PowerPointa nie powstał ani jeden samochód a Chińczycy stworzyli 2 'europejskie' marki w ciągu roku, pomijając wiele marek na rynku chińskim? Jak można opierać przyszłość o 'wielkie inwestycje' typu centralny port lotniczy czy Ostrołęka, skoro nikt nie przeanalizował zwrotu z inwestycji?

Ktokolwiek stuka się w głowę patrząc na te bzdury jest 'zdrajcą' , 'ma optykę niemiecką' itd ... w Polsce patrioci są zdrajcami a osoby topiące ten kraj mienią się depozytariuszem polskości.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
Thoter (6650 punktów)
>Chińczycy stworzyli 2 'europejskie' marki w ciągu roku,

To jest dla nas bardzo dobra wiadomość.
Na szczycie NATO-NKWD w Madrycie ustalano jak skolonizować DEMOKRATCYZNIE Chińczyków.
Zacznie się od tego, że Chińczycy zostaną DEMOKRATYCZNIE okradzeni ze swojego jewropejskiego majątku. Wcześniej maleńkie DEMOKRATYCZNE narody dostaną zadanie, plucia na Chińczyków. Polak w jeden dzień przemieni się z "przyjaciela" Chińczyków w ich największego wroga. Polaka w historii już wiele razy odwracano o 180 stopni, w ciągu jednego dnia. Potem oszołomionemu Polakowi obcy napiszą historię, nawieszają medali i od razu mu to oszołomienie przechodzi. I tak powstaną kolejni nowi polscy "patrioci", gotowi do używania.
Niech Chińczyk buduje w Europie. Potem go Amerykanie Polakiem oplują, "światowa demokratyczna opinia" skaże, a NATO-NKWD będzie nadzorować konfiskatę chińskiego majątku.
Nam za to wysługiwanie przypadnie np. rola sprzątaczy w wybudowanych przez Chińczyków nieruchomościach. Za plucie nam Amerykanie nie płacą, ale za sprzątanie może nam jakiś grosz wpadnie.
W tej chwili żydowski pajac Zelenski wprowadził dla "Polaków" 50% zniżki przy zakupie ukraińskiego majątku. We wrześniu wystawia 420 ukraińskich firm na sprzedaż, oczywiście nie dla wszystkich. Chińczykowi, który wcześniej kupił od żydowskiego pajaca za 4 mld $ ukraiński zakład to tylko stracił kasę i chodzi teraz po DEMOKRATYCZNYCH sądach.
Polak musi wystawić cennik za używanie. Na pewno taki cennik mają Żydzi. Trzeba podglądnąć jakie mają stawki i żądać połowę. Nigdy Żydom nie dorównamy.
quick (6853 punktów)
>...Czy masz jakieś argumenty, poza 'Nie federacji'? To nie jest argument.
Jak to nie. Nie federacji, ponieważ w innym wypadku polexit. Warunek. Za nami poszedł by region.

>>Już Ci wyłożyłem czemu nie.
>Wybacz, ale Twój pomysł wali się logicznie - wg Twojego pomysłu każde państwo posiadające rząd i prezydenta ma takie same szanse w negocjach - a to przeczy obserwacjom rzeczywistości:
>Wspólnej polityki zagranicznej w UE, którą proponują wzmocnić Niemcy nie akceptujesz, ale masz 2gi pomysł - siła polskiej dyplomacji. Oto jest algorytm na negocjację z Chinami wg Quicka:
> Cytat:
..całą, szeroko rozumianą dyplomację. Rau z ramienia ministerstwa, a prezydent Duda swoją drogą. Poza tym dyplomację uprawia nie jeden gabinet w państwie, bez względu na to, które to państwo, tak to działa.
>

>Dyplomację ma każde państwo. Przepis na sukces negocjacji z Chinami, Rosją, Indiami, Iranem ...
>1. Ma coś powiedzieć minister spraw zagranicznych
>2. Ma coś powiedzieć prezydent
>3. Mają coś powiedzieć inne ministerstwa
>Wystarczy mieć rząd i prezydenta i możesz z sukcesem negocjować. To oznacza, że niemal każde państwo ma takie same szanse, co jawnie przeczy rzeczywistości (np. Tybetowi słabo idą negocjacje z Chinami a Ukrainie słabo idą negocjacje z Rosją)
>Aby negocjować trzeba mieć argumenty sprowadzające się do wielkości zachęt i kar. Czy Duda powie coś ładnie, czy wierszem, czy Rau zaśpiewa to nie ma żadnego znaczenia.
Nie zrozumiałeś tego co napisałem, i dyskutujesz z samym sobą.

>>>2. moje preferencje, że chce żeby Europa a wraz z nią Polska mogła się przeciwstawić.
>>To strona niemiecka, już Ci napisałem wcześniej. Powtarzasz za stroną niemiecką, taką właśnie optykę spraw. Strona polska to NIE takiemu pomysłowi. Tak samo jak polityczna centralizacja UE jest wbrew naszej racji stanu.
>Błagam daruj sobie propagandę w stylu TVPiS ('strajk XYZ wpisuje się w scenariusz Putina'). To na mnie mnie działa.
Zarzucasz mnie to, czego sam mówisz nie robisz, a robisz. Uzmysławiam Ci, iż pomysł na centralizacje UE czy przekształcenie jej w państwo federalne pochodzi od Niemców w głównej mierze. Gdybyś uważnie czytał co Ci napisałem to byś już wiedział jakie są fakty.

>To nie jest strona niemiecka tylko moja, polska strona. Ja jestem Polakiem czy to Ci się podoba czy nie i nie masz prawa nikomu obywatelstwa odbierać.
Nie odbieram Ci czegokolwiek, tylko uświadamiam Cię czyje pomysły forsujesz.

>Nie reprezentujesz wszystkich Polaków ani 'strony polskiej'. Reprezentujesz siebie. Masz prawo do własnych preferencji, ale nie oczekuj, że każdy będzie miał takie same preferencje jak Ty.
Nie śmiem mieć takich oczekiwań, ale trzeba wiedzieć co skąd pochodzi, i co jest czym.

>Mi podoba się sytuacja, że Polska ma możliwość przeciwstawienia się potęgom i utrzymania lub zwiększenia poziomu życia. Tobie to się nie podoba. Masz prawo kupić iluzję 100% niezależności za obniżenie jakości życia, ale nie stosuj prymitywnych technik manipulacyjnych 'o wpisywaniu się w optykę Niemiec' czy Rosji.
O Rosji nie było ani słowa, tu chodzi o niemiecką optykę, którą frosujesz, jak widać nieświadomie. Możemy zwiększać poziom własnego życia w ramach istniejących struktur, nie potrzeba nam ich zmieniać, przekształcać, wystarczy zdolnie reformować, i wychodzić z dobrymi inicjatywami, takimi jak choćby Trójmorze. Musisz przyznać, iż ta inicjatywa jest czymś dobrym, również w ramach UE. Jawi się ona jako próba uczynienia drugiego płuca UE, gdzie pierwsze płuco tworzy stara Unia, tj. Francja, Italia, Niemcy itd... Czyli da się.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Paolo Monstro (6146 punktów)
>>...Czy masz jakieś argumenty, poza 'Nie federacji'? To nie jest argument.
>Jak to nie. Nie federacji, ponieważ w innym wypadku polexit. Warunek. Za nami poszedł by region.
Nie jest to argument w dyskusji do wymienionych w umowie koalicyjnej propozycji, bo .... się do tych propozycji nie odnosi.

'Nie lodom miętowym' jest tak samo silnym argumentem.


>>Aby negocjować trzeba mieć argumenty sprowadzające się do wielkości zachęt i kar. Czy Duda powie coś ładnie, czy wierszem, czy Rau zaśpiewa to nie ma żadnego znaczenia.
>Nie zrozumiałeś tego co napisałem, i dyskutujesz z samym sobą.
Nie podałeś żadnego innego sposobu niż:
Cytat:
..całą, szeroko rozumianą dyplomację. Rau z ramienia ministerstwa, a prezydent Duda swoją drogą. Poza tym dyplomację uprawia nie jeden gabinet w państwie, bez względu na to, które to państwo, tak to działa.

To jest Twój jedyny konkret.

> Uzmysławiam Ci, iż pomysł na centralizacje UE czy przekształcenie jej w państwo federalne pochodzi od Niemców w głównej mierze. Gdybyś uważnie czytał co Ci napisałem to byś już wiedział jakie są fakty.

Zapoznałem się z Twoją opinią, którą odmieniasz przez wszystkie przypadki w każdym poście.
Nie podałeś jednak ani jednego argumentu, co więcej zignorowałeś fakt, że UE ma elementy federalizmu od początku, 40 lat wcześniej zanim Polska do UE weszła.

>>To nie jest strona niemiecka tylko moja, polska strona. Ja jestem Polakiem czy to Ci się podoba czy nie i nie masz prawa nikomu obywatelstwa odbierać.
>Nie odbieram Ci czegokolwiek, tylko uświadamiam Cię czyje pomysły forsujesz.
Fakt, że 'aby mieć silną pozycję negocjacyjną trzeba mówić jednym głosem' to nie jest pomysł i nie ma autora. Może Ci się nie podobać lub podobać, ale nadal pozostanie faktem.

>>Nie reprezentujesz wszystkich Polaków ani 'strony polskiej'. Reprezentujesz siebie. Masz prawo do własnych preferencji, ale nie oczekuj, że każdy będzie miał takie same preferencje jak Ty.
>Nie śmiem mieć takich oczekiwań, ale trzeba wiedzieć co skąd pochodzi, i co jest czym.
>>Mi podoba się sytuacja, że Polska ma możliwość przeciwstawienia się potęgom i utrzymania lub zwiększenia poziomu życia. Tobie to się nie podoba. Masz prawo kupić iluzję 100% niezależności za obniżenie jakości życia, ale nie stosuj prymitywnych technik manipulacyjnych 'o wpisywaniu się w optykę Niemiec' czy Rosji.
>O Rosji nie było ani słowa, tu chodzi o niemiecką optykę, którą frosujesz, jak widać nieświadomie.
Jeśli Niemcy powiedzą, że aby zagotować wodę trzeba ją podgrzać do 100 stopni to uznasz, że 'forsuję niemiecką optykę'.

Gdybyś przeczytał umowę, pojął jak działa system w UE, zamiast posiadać opinię przed przeczytaniem czegokolwiek głębszego niż artykuł i zrozumieniem problemu to zauważyłbyś, że Niemcy nie grają tutaj żadnej roli. Wybierają jedynie 'mówienie wspólnym głosem' i oni 'tracą suwerenność' podobnie jak cała reszta, która chce działać wspólnie.

>Możemy zwiększać poziom własnego życia w ramach istniejących struktur, nie potrzeba nam ich zmieniać, przekształcać, wystarczy zdolnie reformować, i wychodzić z dobrymi inicjatywami
taką włąśnie reformę proponują Niemcy - wylistowałem Ci ich propozycje, ale Ty je ignorujesz, bo ... przeczytałeś o nich opinię redaktora. Co Ci się konkretnie w tych propozycjach nie podoba i jak to chcesz załatwić ? Pytam po raz 3ci - banały o optyce niemieckiej to nie odpowiedź tylko strata energii.

> , takimi jak choćby Trójmorze. Musisz przyznać, iż ta inicjatywa jest czymś dobrym, również w ramach UE. ... Czyli da się.
Nie wiem co to jest 'dobro' w relacji pomiędzy państwami.
To nie wiec wyborczy PiS, proszę o konkrety. Węgry są w Trójmorzu i własnie zablokowały sankcje - czyli ... NIE DA SIĘ.

>Jawi się ona jako próba uczynienia drugiego płuca UE, gdzie pierwsze płuco tworzy stara Unia, tj. Francja, Italia, Niemcy itd

Siłą negocjacyjna nie ma nic wspólnego z metaforyką i odczuciami artystycznymi. Możesz dostrzegać symetrie i inne relacje w dowolnej konfiguracji państw, ale liczą się argumenty ekonomiczne oraz zdolność do mówienia jednym głosem. Węgry wydmymały Trójmorze i UE, więc błagam zachowaj tyrady o pięknie tego związku na audycję w Radiu Maryja.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
>>>...Czy masz jakieś argumenty, poza 'Nie federacji'? To nie jest argument.
>>Jak to nie. Nie federacji, ponieważ w innym wypadku polexit. Warunek. Za nami poszedł by region.
>Nie jest to argument w dyskusji do wymienionych w umowie koalicyjnej propozycji, bo .... się do tych propozycji nie odnosi.
Ale odnosi się do głównego problemu, którym jest cel jaki przyświeca Niemcom, a jest tym celem utworzenie związkowego państwa federacyjnego.

>'Nie lodom miętowym' jest tak samo silnym argumentem.
Więc ich nie jedz. Rozumiesz iż sprzeciw jest konkretną postawą polityczną, czy nie? Stawiamy warunek, NIE centralizacji politycznej, NIE państwu federacyjnemu, bo inaczej opuścimy UE, i tak zrobić w razie gdyby centralizacja postępowała, lub UE zaczęła by przekształcać się w państwo federalne.

>> Uzmysławiam Ci, iż pomysł na centralizacje UE czy przekształcenie jej w państwo federalne pochodzi od Niemców w głównej mierze. Gdybyś uważnie czytał co Ci napisałem to byś już wiedział jakie są fakty.
>Zapoznałem się z Twoją opinią, którą odmieniasz przez wszystkie przypadki w każdym poście.
>Nie podałeś jednak ani jednego argumentu...
Podałem Ci argumenty geopolityczne. Gdybyś czytał uważniej dostrzegł byś je.

>>>To nie jest strona niemiecka tylko moja, polska strona. Ja jestem Polakiem czy to Ci się podoba czy nie i nie masz prawa nikomu obywatelstwa odbierać.
>>Nie odbieram Ci czegokolwiek, tylko uświadamiam Cię czyje pomysły forsujesz.
>Fakt, że 'aby mieć silną pozycję negocjacyjną trzeba mówić jednym głosem' to nie jest pomysł i nie ma autora. Może Ci się nie podobać lub podobać, ale nadal pozostanie faktem.
Błąd. W tym przypadku chodzi o głos jako jedno państwo, na co zgody nie ma i być nie może.
Czego tu nie rozumiesz?

>Nie reprezentujesz wszystkich Polaków ani 'strony polskiej'. Reprezentujesz siebie. Masz prawo do własnych preferencji, ale nie oczekuj, że każdy będzie miał takie same preferencje jak Ty.
Ja tego nie oczekuję, ale występuję w obronie polskiej racji stanu.

>Jeśli Niemcy powiedzą, że aby zagotować wodę trzeba ją podgrzać do 100 stopni to uznasz, że 'forsuję niemiecką optykę'.
Tylko wtedy kiedy garnek i woda będą niemieckie, a tu z czymś takim mamy do czynienia.

>Gdybyś przeczytał umowę, pojął jak działa system w UE, zamiast posiadać opinię przed przeczytaniem czegokolwiek głębszego niż artykuł i zrozumieniem problemu to zauważyłbyś, że Niemcy nie grają tutaj żadnej roli.
To jest zrozumienie problemu, Niemcy nie grają tutaj żadnej roli. Wiesz o kim tak piszesz?
Piszesz o sile napędowej UE, o silniku, który chce się przerobić na większy, i udajesz, że tego nie widzisz.

>Wybierają jedynie 'mówienie wspólnym głosem' i oni 'tracą suwerenność' podobnie jak cała reszta, która chce działać wspólnie.
Niemcy dążą do sprzecznych z naszą racją stanu celów.

>>Możemy zwiększać poziom własnego życia w ramach istniejących struktur, nie potrzeba nam ich zmieniać, przekształcać, wystarczy zdolnie reformować, i wychodzić z dobrymi inicjatywami
>taką włąśnie reformę proponują Niemcy - wylistowałem Ci ich propozycje, ale Ty je ignorujesz,
Nie ignoruje, tylko zwracam się do Ciebie z konkretnym problemem wobec którego dyskusja o tych punktach jest drugorzędna.

>Co Ci się konkretnie w tych propozycjach nie podoba i jak to chcesz załatwić ?
Nie podoba mi się zniesienie prawa weta. Jednomyślność jest mechanizmem jak najbardziej w porządku, ponieważ każdy się liczy. Chodzi tu o podmiotowość państwową.

>Pytam po raz 3ci - banały o optyce niemieckiej to nie odpowiedź tylko strata energii.
Nie strata energi tylko konsekwencja względem nieświadomości politycznej.

>> , takimi jak choćby Trójmorze. Musisz przyznać, iż ta inicjatywa jest czymś dobrym, również w ramach UE. ... Czyli da się.
>Nie wiem co to jest 'dobro' w relacji pomiędzy państwami.
Jest to skuteczna realizacja celów w ramach polityki dotyczącej bezpieczeństwa i dobrobytu.

>To nie wiec wyborczy PiS, proszę o konkrety. Węgry są w Trójmorzu i własnie zablokowały sankcje - czyli ... NIE DA SIĘ.
Węgry realizują swoje interesy, a Ty zwracasz uwagę tylko na to co dzieli, a tu chodzi o to co łączy podmioty w ramach sojuszu. Takie życie, różnice rzecz naturalna. Różne są interesy, a w ramach sojuszu podzielamy wspólne stanowisko i ogniskujemy się wokół tego co nas łączy, a nie odwrotnie. Ty wytykasz rozbieżne stanowiska, ale pomijasz to co łączy sojuszników, a tym czymś jest na przykład bezpieczeństwo strategiczne.

>>Jawi się ona jako próba uczynienia drugiego płuca UE, gdzie pierwsze płuco tworzy stara Unia, tj. Francja, Italia, Niemcy itd
>Siłą negocjacyjna nie ma nic wspólnego z metaforyką i odczuciami artystycznymi.
To organiczne ujmowanie spraw a nie jakaś metaforyka czy odczucia artystyczne.

>Możesz dostrzegać symetrie i inne relacje w dowolnej konfiguracji państw, ale liczą się argumenty ekonomiczne oraz zdolność do mówienia jednym głosem.
Przede wszystkim liczą się argumenty geopolityczne, i strategiczne ujmowanie spraw, potem są argumenty polityczne, a dopiero potem jest ekonomia. Mówimy jednym głosem jako UE, ale różnice które się pojawiają są świadectwem różnicy interesów które to różnice uwzględnia dobry mechanizm jednomyślności.

>Węgry wydmymały Trójmorze i UE, więc błagam zachowaj tyrady o pięknie tego związku na audycję w Radiu Maryja.
Problemem nie są Węgry, bo te realizują swoje interesy, a przy tym mieszczą się swoim zachowaniem w ramach ogólno dostępnych możliwości jakie daje UE. Problemem są Niemcy, które realizują swoją strategie Mitteleuropa. Kolego, co to jest Nord Stream 1 i 2?

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
06-09-2022 22:20 
 Ocena 1 na 1
Paolo Monstro (6146 punktów)

>>Nie jest to argument w dyskusji do wymienionych w umowie koalicyjnej propozycji, bo .... się do tych propozycji nie odnosi.
>Ale odnosi się do głównego problemu, którym jest cel jaki przyświeca Niemcom, a jest tym celem utworzenie związkowego państwa federacyjnego.

Nie umiesz się odnieść do żadnej z niemieckich propozycji, ale jesteś im przeciwny na podstawie nic nie mówiącego banału u federalizacji, który w UE istnieje od 1968 roku co najmniej? Widzisz problem?

>>> Uzmysławiam Ci, iż pomysł na centralizacje UE czy przekształcenie jej w państwo federalne pochodzi od Niemców w głównej mierze. Gdybyś uważnie czytał co Ci napisałem to byś już wiedział jakie są fakty.
Zamiast słuchać opinii redaktorów i polityków PiS o Niemcach, uważnie czytam niemieckie propozycje oraz zasady działania UE i fakty wyglądają inaczej niż propagandowe hasełka.

>>Zapoznałem się z Twoją opinią, którą odmieniasz przez wszystkie przypadki w każdym poście.
>>Nie podałeś jednak ani jednego argumentu...
>Podałem Ci argumenty geopolityczne. Gdybyś czytał uważniej dostrzegł byś je.
Znów nie umiesz wskazać tych argumentów, tylko piszesz, że 'istnieją'. Twoja opinia to nie argument. Propozycja Niemiecka jest inna niż piszesz i potwierdza to jej treść - która jest jedynym możliwym argumentem w tej dyskusji, nie rozumiesz tych propozycji albo nie umiesz się do niej odnieść, ale masz bardzo silną opinię.

>>>>To nie jest strona niemiecka tylko moja, polska strona. Ja jestem Polakiem czy to Ci się podoba czy nie i nie masz prawa nikomu obywatelstwa odbierać.
>>>Nie odbieram Ci czegokolwiek, tylko uświadamiam Cię czyje pomysły forsujesz.
>>Fakt, że 'aby mieć silną pozycję negocjacyjną trzeba mówić jednym głosem' to nie jest pomysł i nie ma autora. Może Ci się nie podobać lub podobać, ale nadal pozostanie faktem.
>Błąd. W tym przypadku chodzi o głos jako jedno państwo, na co zgody nie ma i być nie może.
To Ty popełniasz błąd. Błędnie zakładasz, że głos jakiejś grupy państw ma być głosem jednego państwa. Tego nikt nigdzie nie proponował - możesz wskazać źródła swojej opinii?

>Ja tego nie oczekuję, ale występuję w obronie polskiej racji stanu.
Występujesz w obronie swojej opinii, przeczącej rzeczywistości i wbrew polskiej racji stanu. Polska racja stanu musi uwzględniać rzeczywistość a nie mity i propagandowe hasełka.

>>Jeśli Niemcy powiedzą, że aby zagotować wodę trzeba ją podgrzać do 100 stopni to uznasz, że 'forsuję niemiecką optykę'.
>Tylko wtedy kiedy garnek i woda będą niemieckie, a tu z czymś takim mamy do czynienia.
Zaczynam rozumieć Twój tok rozumowania

>Niemcy dążą do sprzecznych z naszą racją stanu celów.
Nie wiesz do czego dążą Niemcy, bo nawet jak przedstawiłem Ci ich propozycje to jej nie rozumiesz, ale jesteś przeciw.
>>taką włąśnie reformę proponują Niemcy - wylistowałem Ci ich propozycje, ale Ty je ignorujesz,
>Nie ignoruje, tylko ..
forsujesz swoją wersję tej propozycji i pomysły, których w tych propozycjach brak

>>Co Ci się konkretnie w tych propozycjach nie podoba i jak to chcesz załatwić ?Nie podoba mi się zniesienie prawa weta. Jednomyślność jest mechanizmem jak najbardziej w porządku, ponieważ każdy się liczy. Chodzi tu o podmiotowość państwową.
No to masz problem bo standardowa procedura legislacyjna w UE nie przewiduje WETA. Co więcej, nawet w tych nielicznych procedurach, w których jest prawo WETA (np. aneksja albo podatki), można państwa pozbawić prawa głosu jako kara za naruszenie praworządności - w tej procedurze znalazła się Polska. Znów wykazujesz się więc ingorancją, a jednak masz niezwykle silną opinię.

Odpowiadam na wszystkie Twoje posty, bo we wszystkich znajduje się ten sam defekt:
1. brak znajomości tematu - masz nieprawdziwe wyobrażenie o UE, nie zdajesz sobie sprawy ile w niej federalizmu, nie rozumiesz co proponują Niemcy, nigdy wg mnie tego nawet nie przeczytałeś. Nie wiesz jak wygląda podejmowanie decyzji w UE i masz sprzeczne z rzeczywistością założenia, które Ci pokazuje czego też nie możesz przyswoić. I mimo tego .... masz bardzo silną opinię.
2. błędy w eurystyce - np.
a) zastępowanie faktów Twoją opinią, co stosujesz nagminnie, do tego ingorując fakty, przecząc im.
b) Mutatio controversiae - reagowanie na argumenty zmianą tematu lub nie pasującym ogólnieniem, np. 'jestem przeciwko federalizmowi' w odpowiedzi na konkretne propozycje niemieckie
c) etykietowanie i odwoływanie się do niezwiązanych z wypowiedzią, tanich hasełek ideologicznych 'masz optykę niemiecką' , 'zgadzasz się z Niemcami' - w odniesieniu do faktów.
3. używanie banalnych, naiwnych stwierdzeń nic nie wnoszących do dyskusji, jako argumentu. Np. 'wystarczy mieć prezydenta i ministra spraw zagr. by negocjować' albo 'federalizm' , którego elementy w UE są od zawsze, ale który nie oznacza, że UE jest państwem federalnym,

Nie widzę dalszego sensu dyskusji. Ty nie zmienisz zdania, ja nie mam ambicji, by Cię przekonywać.

Do wszelkich czytelników, którzy też poddają się taniej propagandzie o 'państwie federalnym streowanym z Brukseli' mam tylko jeden argument - do UE wchodzi się dobrowolnie (niektórzy czekają ponad 30 lat) i można z niej dobrowolnie wyjść, bez konieczności pytania o zgodę pozostałych członków wspólnoty. Państwa federalnego nie można zazwyczaj opuścić bez konfliktu zbrojnego. To zawsze będzie odróżniało UE od państwa federalnego i to jest ostateczne WETO.

A to, że działa się razem jako blok nie oznacza, że stajemy się jednym państwem. Wbrew temu co twierdzi propaganda nie ma żadnej procedury oddającej władze Niemcom. Przeciwnie Niemcy muszą się dogadać z co najmniej 14ma innymi państwami. Nikt nie ma planu stworzenia państwa UE. Działamy jako wspólnota państw. Każdy może czasem stracić na rzecz większej grupy, ale w bilansie długofalowym zyskujemy nie tylko jako grupa, ale także jako państwo.

Pozdrawiam
Paolo Monstro
quick (6853 punktów)
Ty nie chcesz przyjąć do wiadomości faktów, które uważasz za nieistniejący problem. Celem Niemiec jest przekształcenie UE w związkowe państwo federacyjne. Ty natomiast rozwodzisz się nad punktami z umowy koalicyjnej. Na wstępie tej umowy nie figuruje slogan, jak Ty to nazwałeś, tylko figuruje określenie celu, który brzmi- związkowe państwo federacyjne.

Chciałem Ci tylko zakomunikować, iż tak postępująca sprawa jest dla Polski zagrożeniem, którego uniknąć można wychodząc z UE. Tego nie chcesz przyjąć do wiadomości, iż można poza UE funkcjonować jako niepodległe suwerenne i upodmiotowione państwo. Straszysz nas Chinami, i powtarzasz za Niemcami, iż trzeba jednym głosem przeciwko gospodarce chińskiej, itd. To niemieckie obawy i niemiecki punkt widzenia. Niech interes Niemiec pozostanie interesem Niemiec, nie rozciągaj go na Polskę.

UE musi być Europą wielu prędkości, albo nie będzie jej wcale.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)

>Chciałem Ci tylko zakomunikować, iż tak postępująca sprawa jest dla Polski zagrożeniem, którego >uniknąć można wychodząc z UE. Tego nie chcesz przyjąć do wiadomości, iż można poza UE >funkcjonować jako niepodległe suwerenne i upodmiotowione państwo. Straszysz nas Chinami, i >powtarzasz za Niemcami, iż trzeba jednym głosem przeciwko gospodarce chińskiej, itd. To >niemieckie obawy i niemiecki punkt widzenia. Niech interes Niemiec pozostanie interesem Niemiec, >nie rozciągaj go na Polskę.

Niemcy są wciąż za słabi by pokonać Anglosasów. Do Brytyjczyków dołączyli się Amerykanie i dalej prowadzą politykę antyniemiecką czyli antyeuropejską. Brytyjczycy do tej pory rozpętali TRZY WOJNY ŚWIATOWE. Pierwszą w 1756 r. tzw. wojnę siedmioletnią, dwie ostatnie po to by zniszczyć NIEMCÓW. Niemiec dzisiaj nie ma nic do gadania, nawet się boi polskiego żydowskiego zięcia, którego na smyczy trzymają Amerykanie. Żeby się Niemiec wyzwolił potrzebuje wsparcia silnej Rosji i Chin. Niemcy, Rosja i Chiny mają wspólne interesy i jak już to było w historii, do rozbijania interesów, Brytyjczycy używają Polaków a teraz jeszcze dołączyli Ukraińców.
Gen. Sikorski planował utworzenie koalicji małych narodów i wspólne prowadzenie interesów. Skończył tragicznie w brytyjskiej bazie wojskowej. Żyd Retinger, który był brytyjskim agentem,
miał lecieć razem z Sikorskim, ocalał.
Naród, żeby był niepodległy i mógł prowadzić korzystną dla siebie politykę, MUSI SIĘ WYZWOLIĆ OD "DEMOKRACJI". Wyzwolenie się spod "demokracji" nie gwarantuje, że uwolnimy się spod obcej agentury. Trzeba polski naród przywrócić do MYŚLENIA O NASZYM INTERESIE. Jak Polak ma wygrać z polskojęzycznym telewidzem?? Jak stworzyć POLSKĄ ELITĘ zdolną zadbać o nasz interes??
quick (6853 punktów)
Czemu politykę Niemiec nazywa pan polityką europejską? Rozumiem że w pana mniemaniu Niemcy są wyrazicielem woli europejskiej? Nic tylko płakać.

Brytyjczycy prowadzą grę o równowagę, jak zawsze, i to nie oni a Niemcy doprowadziły do dwóch wojen światowych. USA prowadzą te samą politykę co Brytyjczycy bo to ta sama szkoła strategiczna, od Mackindera do Mahana. Ich wspólne postępowanie ogniskuje się wokół polityki równowagi sił, którą globalnie prowadzą z Francją, Rosją i Chinami, od czego zależy los świata. Reprezentuje ten stan rzeczy stała rada bezpieczeństwa ONZ. Nie ma tej zbieżności między Niemcami Rosją a Chinami, o której pan pisze, Rosja i Chiny przeciwważą zachód, którego częścią są Niemcy. Niemcy mieli ambicje utworzenia nowego ośrodka sił geopolitycznych, i do dziś mają takie odruchy, ale historia zweryfikowała ich dążenia.

Mówiąc o uwalnianiu się spod demokracji brzmi pan jak autokrata, który podważa fundament zachodniej cywilizacji. Myślę, że dobrą odpowiedzią na pańskie pytanie o nasze elity jest to, że potrzebny jest nam czas, który w ramach sztafety pokoleń, poczyni wymianę pokoleniową.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)

>Brytyjczycy prowadzą grę o równowagę, jak zawsze, i to nie oni a Niemcy doprowadziły do dwóch >wojen światowych. USA prowadzą te samą politykę co Brytyjczycy bo to ta sama szkoła strategiczna, od Mackindera do Mahana. Ich wspólne postępowanie ogniskuje się wokół polityki równowagi sił, którą globalnie prowadzą z Francją, Rosją i Chinami, od czego zależy los świata.

BRYTYJCZYCY DOPROWADZILI DO TRZECH WOJEN ŚWIATOWYCH. PIERWSZĄ ROZPĘTALI W 1756 R. BYŁA TO TZW. WOJNA SIEDMIOLETNIA. OSTATNIĄ WOJNĘ ROZPĘTAŁ NAJWIĘKSZY LUDOBOJCA XX W. LORD HALIFAX. ZA DATĘ JEJ ROZPOCZECIA NALEŻY PRZYJĄĆ 25 LIPCA 1937 R. WTEDY TO ŻYDOWSKI ZIĘĆ JEŻOW WYDAŁ TAJNY ROZKAZ 00439, ŻYDOWSKIE NKWD, OPŁACONE PRZEZ BRYTYJCZYKÓW, ROZPOCZĘŁO MORDOWANIE W ZSRR, ZACZYNAJĄC OD NIEMCÓW. JEŻOW WYDAŁ ROZKAZ 00447, WYMORDOWALI 390 TYS. ROSJAN, ROZKAZ 00485 WYMORDOWANO 110 TYS. POLAKÓW. POLAKÓW MORDOWANO PO TO BY PO NAS MOGŁA PRZEJŚĆ ARMIA CZERWONA DOWODZONA PRZEZ BRYTYJCZYKÓW.

>Niemcy mieli ambicje utworzenia nowego ośrodka sił geopolitycznych, i do dziś mają takie >odruchy, ale historia zweryfikowała ich dążenia.

Niemcy tylko chcieli kupować surowce od cara. Dlaczego car chciał sprzedawać surowce Niemcom a nie mógł ? Odpowiedź na to pytanie wyjaśnia, kto jest odpowiedzialny na ostatnie wojny. Brytyjczycy utworzyli tzw. niepodległą Polskę tylko po to by ich agentura używała Polaków do rozbijania interesów niemiecko rosyjskich.

>Mówiąc o uwalnianiu się spod demokracji brzmi pan jak autokrata, który podważa fundament >zachodniej cywilizacji. Myślę, że dobrą odpowiedzią na pańskie pytanie o nasze elity jest to, >że potrzebny jest nam czas, który w ramach sztafety pokoleń, poczyni wymianę pokoleniową.

"Demokracja" to nie jest fundament jakiejkolwiek cywilizacji. Jest to ideologiczny parawan do mordowania i kolonizowania.
Co do polskich elit, to nigdy takich nie mieliśmy, Nikt nie potrafił odeprzeć brytyjskich imperialistów, którzy używali i używają nas do rozbijania interesów europejskich.
"CYWILIZOWANA" EUROPA ZOSTAŁA SKOLONIZOWANA PRZEZ ANGLOSASÓW I DZISIAJ JEST PRZEZ NICH UŻYWANA DO NAPAŚCI NA AZJĘ. Co mogą zrobić Niemcy?? Odwracają się od "polskiego" rządu, który razem z Żydem Zelenskim na nich pluje. Na Niemców i Rosjan plują nawet "demokratyczni" agenci zainstalowani w cherlawych narodach: litewskim, estońskim i łotewskim.

Mamy na żywo sceny jak z filmu "Ukryte siły". Ogłupieni: "demokracją" i "wolnością" Europejczycy są używani do napaści na Azję. Będzie to koniec kolonizowania świata przez Anglosasów. Koniec każdej kultury.
11-09-2022 20:14 
 Ocena 2 na 2
szarley (54913 punktów)
>Chciałem Ci tylko zakomunikować, iż tak postępująca sprawa jest dla Polski zagrożeniem,
... bo Ziobro nie będzie mógł dowolnie usuwać niepokornych sędziów?

>którego uniknąć można wychodząc z UE.
Pokaż interes Polski w wyjściu z Unii.
Jeszcze nikt nie odpowiedział na to pytanie

>UE musi być Europą wielu prędkości, albo nie będzie jej wcale.
Uzasadnij

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
quick (6853 punktów)
>Masz na temat intencji Niemców, sposobów przeciwstawienia się potęgom, planów tworzenia superpaństwa jakieś argumenty?
Powtarzam;
Geopolityczne więc uzasadnianie słuszności powstania europejskiego państwa federacyjnego pochodzi od Niemców w głównej mierze, ponieważ jako podmiot polityczny poprawili by swą pozycję względem obecnej, w której są uzależnieni politycznie od państw, które wchodzą m.in w skład stałej rady bezpieczeństwa ONZ.

Potrzebne jest nam zbudować biegun geopolityczny przeciwważący Niemcom, który oparty jest o region trójmorza, i to się dzieje. To co się nie podoba to upodmiotowienie się Polski, gdzie zawsze będzie niemiecki sprzeciw, a za nim niemieckie tuby propagandowe. Po co nam CPK, jak jest lotnisko w Berlinie? Ręce opadają.

W policentrycznym świecie musimy tworzyć regionalny ośrodek sił, jeśli nie chcemy być podporządkowani pod Niemców czy Francuzów. Operując oczywiście na pułapie polityczno-ekonomicznym, ponieważ strategicznie wiąże nas NATO i globalny parasol USA.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Thoter (6650 punktów)

>Potrzebne jest nam zbudować biegun geopolityczny przeciwważący Niemcom, który oparty jest o >region trójmorza, i to się dzieje. To co się nie podoba to upodmiotowienie się Polski, gdzie >zawsze będzie niemiecki sprzeciw, a za nim niemieckie tuby propagandowe.

Brytyjczycy przed wojną nas używali do zbudowania bieguna przeciwważącego Niemców. Brytyjska i francuska agentura siedziała w Warszawie. Dobrali sobie modlących Polaków od pługa i nami rządzili. Świat szedł ku uprzemysłowionemu społeczeństwu a Polak modlił się i walczył, żeby ocalić miedze i pałace zadłużonych jaśniepanów. Polskie społeczeństwo zawsze było drastycznie zróżnicowane materialnie i intelektualnie a to powodowało antagonizmy podsycane przez obcych. Polak nigdy nie będzie grał zespołowo. Cwaniacy sprzedadzą się obcym i będą w jego interesie tresować resztę. Trójmorze to jest operacja CIA. Klasyka, stawianie komuś barier i pobierania haraczu za tzw. bezpieczeństwo. Tak samo to działa jak wybudowany 120 lat temu port wojenny w Pearl Harbor. Trójmorze ma za zadnie zablokować Jedwabny Szlak. Amerykanie będą używać Polaka do podnoszenia i opuszczania szlabanu, za każdym razem chwaląc go za to. Polak lubi jak go jaśnie pan okupant chwali i go przed kamerą poklepie. Dla Polaka najważniejsze jest to, co mu mówią z telewizora. Rzeczywistość jest za skomplikowana do zrozumienia. Polak nie wie i nie interesuje się tym, ile na czym zarabia a ile traci. Liczy tylko na resztki ze stołu jaśnie pana okupanta.
Zostaliśmy pozbawieni możliwości dokonywania wyborów. Przerobiono nas na kanalie, które kierują się nienawiścią. Gonimy z klapami na oczach w jedną stronę.

>Operując oczywiście na pułapie polityczno-ekonomicznym, ponieważ strategicznie wiąże nas NATO i >globalny parasol USA.

NATO to jest dawne NKWD. Imperializm amerykański nazywać globalnym parasolem, faktycznie potrzebny jest ten parasol, bo szkodzi Ci słońce. Amerykańska agentura obstawiła wszystko i nie mamy nic do gadania. Nie mamy Polaków zdolnych odezwać się na głos, w obronie naszych interesów.
100% propagandy sieją obcy. Polak jest zdolny tylko cytować to usłyszał. Szare komórki nie pracują i to od pokoleń. Brytyjczycy nas używali w XX w. i nawet za to nie podziękowali. Za oceanem napisano historyjki wojenne przywieziono je do Norymbergii, nakazano wszystkich ich uczyć. W naszym interesie jest prawda. Musimy sami sobie napisać historię i skończyć z walkami, z sąsiadami, do których od pokoleń używają nas BRYTYJCZYCY.
quick (6853 punktów)
>>Potrzebne jest nam zbudować biegun geopolityczny przeciwważący Niemcom, który oparty jest o >region trójmorza, i to się dzieje. To co się nie podoba to upodmiotowienie się Polski, gdzie >zawsze będzie niemiecki sprzeciw, a za nim niemieckie tuby propagandowe.
>Brytyjczycy przed wojną nas używali do zbudowania bieguna przeciwważącego Niemców.
Brytyjczycy prowadzą politykę równowagi sił, więc ich działania dotyczą też naszego regionu, i jeśli nie dogadują się z nami, dogadują się z Rumunami albo Węgrami bądź Jugosławią, i czynią tak odkąd stali się imperium. Taka polityka jest też wspieraniem Francji jeśli rosną Niemcy i odwrotnie, wspierają Brytyjczycy Niemców gdy rośnie Francja, tak działa Brytania w polityce równowagi sił.

>Brytyjska i francuska agentura siedziała w Warszawie. Dobrali sobie modlących Polaków od pługa i nami rządzili. Świat szedł ku uprzemysłowionemu społeczeństwu a Polak modlił się i walczył, żeby ocalić miedze i pałace zadłużonych jaśniepanów.
Polak stracił państwo, potem walczył by je odzyskać, i mu się to udało. Jak pan myśli dzięki komu między innymi Polska wróciła na mapę?

>Polskie społeczeństwo zawsze było drastycznie zróżnicowane materialnie i intelektualnie a to powodowało antagonizmy podsycane przez obcych. Polak nigdy nie będzie grał zespołowo. Cwaniacy sprzedadzą się obcym i będą w jego interesie tresować resztę.
Znowu czarnowidztwo. Mówi pan o negatywnych skutkach zaborów i komuny, proszę tego nie obiektywizować. Są to skutki negatywne, ale nie są to cechy narodowe polaków, a te, w głównej mierze, wraz ze skutecznym działaniem, przyczyniły się do odzyskania niepodległości.

>Trójmorze to jest operacja CIA. Klasyka, stawianie komuś barier i pobierania haraczu za tzw. bezpieczeństwo. Tak samo to działa jak wybudowany 120 lat temu port wojenny w Pearl Harbor. Trójmorze ma za zadnie zablokować Jedwabny Szlak.
Pan rozumie czym jest trójmorze? To inicjatywa strategiczna w wymiarze głównie ekonomicznym, dla regionu trzech mórz, która jest również wewnątrz unijną przeciwwagą dla Niemiec i Francji, i poza unijnie tworzy ośrodek siły geopolitycznej w wymiarze geoekonomicznym, będącym przeciwwagą dla Niemiec i Francji z jednej strony, a dla Rosji w regionie z drugiej strony.
Naturalnym jest, iż USA włączają się w ten projekt, bo jest to budowanie ośrodka geopolitycznego, który będzie brał udział w grze o równowagę, a taką politykę prowadzą Anglosasi.

>Amerykanie będą używać Polaka do podnoszenia i opuszczania szlabanu, za każdym razem chwaląc go za to. Polak lubi jak go jaśnie pan okupant chwali i go przed kamerą poklepie. Dla Polaka najważniejsze jest to, co mu mówią z telewizora. Rzeczywistość jest za skomplikowana do zrozumienia. Polak nie wie i nie interesuje się tym, ile na czym zarabia a ile traci. Liczy tylko na resztki ze stołu jaśnie pana okupanta.
To opis mentalnej ofiary zaborów i komuny, proszę tego nie uogólniać na cały naród. Bo jako Polska jesteśmy dziś wolni, mamy swój potencjał, i realizuje się jego wykorzystywanie.

>Zostaliśmy pozbawieni możliwości dokonywania wyborów. Przerobiono nas na kanalie, które kierują się nienawiścią. Gonimy z klapami na oczach w jedną stronę.
Uogólnia pan negatywne skutki zaborów i komuny, które co prawda dotknęły znaczną część ludzi, ale nie większość. Większość zachowała zdrowie i siły, które to potrzebne były do narodowej walki najpierw o niepodległą Polskę, potem o wolną Polskę III Rzeczpospolitą.

>>Operując oczywiście na pułapie polityczno-ekonomicznym, ponieważ strategicznie wiąże nas NATO i >globalny parasol USA.
>NATO to jest dawne NKWD.
Był tu już taki co tak pisał. To jest po prostu niedorzeczne. Jak pan wpadł na to, by NATO nazywać NKWD, niech pan to wyczerpująco wyjaśni, jak pan jest w stanie.

>Imperializm amerykański nazywać globalnym parasolem, faktycznie potrzebny jest ten parasol, bo szkodzi Ci słońce.
Potrzebna jest polityka bezpieczeństwa, a w jej ramach racjonalnym kierunkiem jest sojusz strategiczny z USA.

>Amerykańska agentura obstawiła wszystko i nie mamy nic do gadania. Nie mamy Polaków zdolnych odezwać się na głos, w obronie naszych interesów.
Myli pan obecną sytuację naszego kraju, z tą która już słusznie przeminęła.

>100% propagandy sieją obcy. Polak jest zdolny tylko cytować to usłyszał. Szare komórki nie pracują i to od pokoleń.
Znowu pan niepotrzebnie płacze. Nie widzi pan nic pozytywnego?

>Brytyjczycy nas używali w XX w. i nawet za to nie podziękowali. Za oceanem napisano historyjki wojenne przywieziono je do Norymbergii, nakazano wszystkich ich uczyć. W naszym interesie jest prawda. Musimy sami sobie napisać historię i skończyć z walkami, z sąsiadami, do których od pokoleń używają nas BRYTYJCZYCY.
To się zgadza, w naszym interesie jest prawda, a prawda jest taka jaką piszemy z Brytyjczykami, ta o złych Niemcach, co świat podpaliły.

Można bodaj z całą słusznością powiedzieć, że nigdzie nie ma tylu co u nas nieinteligentnych intelektualistów i tylu estetów bez smaku.- Roman Dmowski.
Hamerlik Konopka (19903 punktów)
>polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn.

Na szczęście dyskryminowani mężczyźni hetero mogą rozładować powodowane tym frustracje podczas walk w klatce.

Roztwiklona nad ludzkimi potrzebami UE zapomniała zupełnie o wizerunków mężczyzn hetero jako Panów świata.

youtu.be/5VCiU1osa3w
sztejkat (4743 punktów)
Pomijając nikły związek podlinkowanego tekstu z "dyskryminacją heteroseksualnych mężczyzn" moim zdaniem to efekt jo-jo. Wahadło równouprawnienia przesuwa się szybko i grozi przeleceniem na drugą stronę.

W wypadku silnej nierównowagi wymuszone procesy "afirmacyjne", jak na przykład kwoty zatrudnienia i preferencje skutecznie służą przywróceniu równowagi.

Jeżeli jednak układ zbliża się do punktu, w którym balans jest osiągnięty należałoby zastanowić się nad ich likwidacją, inaczej inercja przerzuci nas na drugą stronę. Niestety, widać raczej ich nasilenie co nieuchronnie doprowadzi do tego, że biali heteroseksualni mężczyźni będą za czterdzieści, pięćdziesiąt lat walczyć o prawa wyborcze.


Tomasz Sztejka
c7gv8zfsal (7 punktów)
(zablokowany)
>Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi - w
>istocie jednak, polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn. Przykładem
>jest chociażby kwestia alienacji rodzicielskiej - poruszanie tego problemu jest przez organa unijne
>traktowana jako forma przemocy wobec kobiet:
>bip.brpo.g(*)ienacja-rodzicielska-ms-grevio
>I tu z pomocą UE przychodzi skrajna prawica. Przykładowo, śmieszkowanie z gender i mitycznych dwustu
>płci, rozbraja grozę faktycznej, silnej dyskryminacji płci męskiej. Podobnie wypowiedzi Janusza
>Korwin-Mikkego - na przykład takie, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych - również ułatwiają
>przedstawianie dyskryminacji mężczyzn jako równości płci.
>Jakie jest Wasze zdanie na temat tego procesu?

twitter.com/i/events/1561620895382355970
twitter.com/i/events/1561621149854973954
twitter.com/i/events/1561621417887776768
twitter.com/i/events/1561621660519759872
twitter.com/i/events/1561621887217795072
twitter.com/i/events/1561622134270705668
twitter.com/i/events/1561622371886403584
twitter.com/i/events/1561622828687966209
twitter.com/i/events/1561623069688582145
twitter.com/i/events/1561623331174027264
twitter.com/i/events/1561623582681300993
twitter.com/i/events/1561623829704806402
twitter.com/i/events/1561624051335962625
twitter.com/i/events/1561624282978975746
c7gv8zfsal (7 punktów)
(zablokowany)
>Unia Europejska oficjalnie głosi, że jednym z głównych jej celów jest równość wszystkich ludzi - w
>istocie jednak, polityka unijna dąży do silnej dyskryminacji heteroseksualnych mężczyzn. Przykładem
>jest chociażby kwestia alienacji rodzicielskiej - poruszanie tego problemu jest przez organa unijne
>traktowana jako forma przemocy wobec kobiet:
>bip.brpo.g(*)ienacja-rodzicielska-ms-grevio
>I tu z pomocą UE przychodzi skrajna prawica. Przykładowo, śmieszkowanie z gender i mitycznych dwustu
>płci, rozbraja grozę faktycznej, silnej dyskryminacji płci męskiej. Podobnie wypowiedzi Janusza
>Korwin-Mikkego - na przykład takie, że kobiety nie powinny mieć praw wyborczych - również ułatwiają
>przedstawianie dyskryminacji mężczyzn jako równości płci.
>Jakie jest Wasze zdanie na temat tego procesu?

twitter.com/i/events/1561620895382355970
twitter.com/i/events/1561621149854973954
twitter.com/i/events/1561621417887776768
twitter.com/i/events/1561621660519759872
twitter.com/i/events/1561621887217795072
twitter.com/i/events/1561622134270705668
twitter.com/i/events/1561622371886403584
twitter.com/i/events/1561622828687966209
twitter.com/i/events/1561623069688582145
twitter.com/i/events/1561623331174027264
twitter.com/i/events/1561623582681300993
twitter.com/i/events/1561623829704806402
twitter.com/i/events/1561624051335962625
twitter.com/i/events/1561624282978975746
Konowal (6291 punktów)
Żadne takie wypowiedzi nie mają wpływu na to zjawisko, tylko ogrom kasy, która jest pompowania w propagowanie genderowych ideologii.

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn
26-08-2022 13:45 
 Ocena 1 na 1
szarley (54913 punktów)
>Żadne takie wypowiedzi nie mają wpływu na to zjawisko, tylko ogrom kasy, która jest pompowania w propagowanie genderowych ideologii.

A co to są genderowe ideologie?

Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
Konowal (6291 punktów)
pl.wikipedia.org/wiki/Gender

ciężko wyguglać jak się nie wie ?

Socjalizm albo zdrowie - wybór należy do ciebie
Rozumiej, abyś mógł wierzyć - wierz, abyś mógł zrozumieć.
św. Augustyn

Wróć do listy wątków działu Społeczeństwo i kraj
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365