 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Społeczeństwo i kraj
| Napisano | Autor | Tytuł | | 21-10-2022 10:20 | romaro (25211 punktów) | Niech MOC będzie z nami!
2 na 2 | Korzystając codziennie z urządzeń elektrycznych jeszcze niedawno specjalnie nie zastanawialiśmy się nad tym, ile energii elektrycznej one zużywają. Warto więc przyjrzeć się temu bliżej. Zdawaliście sobie sprawę, że SubWoofer w stanie czuwania pobiera praktycznie tyle samo energii (11,2 W), co w trybie pracy (11,4 W)? Cytat: Uzbrojony w powyższy sprzęt, rzuciłem się robić pomiary wszystkiego co nawinęło mi się przed oczy. Badałem sprzęt w domu i poza domem (dziękuję znajomym za cierpliwość i wyrozumiałość), tak by zyskać informację o możliwie szerokiej gamie urządzeń (np. telewizorów o różnych wielkościach ekranów), itp. www.pienia(*)e-czuwania-kosztowne-stand-by/ | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) | >Korzystając codziennie z urządzeń elektrycznych jeszcze niedawno specjalnie nie zastanawialiśmy się >nad tym, ile energii elektrycznej one zużywają. Warto więc przyjrzeć się temu bliżej. Zdawaliście >sobie sprawę, że SubWoofer w stanie czuwania pobiera praktycznie tyle samo energii (11,2 W), co w >trybie pracy (11,4 W)?
Coś w tym jest. Kiedy padł mi w domu komputer stacjonarny, przez rok używałem notebooka. Rachunki za prąd miałem średnio 50 zł niższe.
Ale o sunwooferze nie słyszałem. To ciekawe. Sam mam zestaw kina domowego i dla ciekawości odłączę je.
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >Coś w tym jest. Kiedy padł mi w domu komputer stacjonarny, przez rok używałem notebooka. Rachunki za prąd miałem średnio 50 zł niższe. Normalne. Wystarczy sprawdzić w kompie jaki jest zsilacz. Jego moc znamionowa okresla maksymalny pobór pradu. Zasilacze o mocy ponad 600 watów wystarczą już do komputerów z bardzo wydajnymi kartami graficznymi, ale to jest 600 wat! A jak stoją dwa kompy? Do tego potężny NAS, 3 monitory 32 cali i to wszystko włączone przez 24h na dobę, a przez pół doby dodatkowo TV 70 cali... Z torbami pójdę jak się nie ogarnę. Laptopy bez podłączonego dodatkowego monitora pobierają srednio około 50-65wat.
>Ale o sunwooferze nie słyszałem. To ciekawe. Sam mam zestaw kina domowego i dla ciekawości odłączę je. Tutaj też zaskoczony byłem.
|
|
|  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>>Ale o sunwooferze nie słyszałem. To ciekawe. Sam mam zestaw kina domowego i dla ciekawości odłączę je. >Tutaj też zaskoczony byłem. > A powiedz mi proszę, jaka jest różnica w poborze prądu między sobwooferem aktywny a pasywnym. Chodzi mi o to, że w moim pierwszym zestawie kina Panasonic miałem subwoofer oddzielnie, bezpośrednio podłączany do gniazdka. Teraz sybwoofer mam podłączony tylko do aplitunera.
|
|
| |  | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) | >>>Ale o sunwooferze nie słyszałem. To ciekawe. Sam mam zestaw kina domowego i dla ciekawości odłączę je. >>Tutaj też zaskoczony byłem. >> >A powiedz mi proszę, jaka jest różnica w poborze prądu między subwooferem aktywny a pasywnym. Chodzi mi o to, że w moim pierwszym zestawie kina Panasonic miałem subwoofer oddzielnie, bezpośrednio podłączany do gniazdka. Teraz sybwoofer mam podłączony tylko do amplitunera. Generalnie niczym. Suma prądu pobierana przez odbiornik z pasywnym subwooferem równa się sumie prądu pobieranego przez amplituner i aktywny subwoofer. Oczywiście pomijam tu klasyfikacje energetyczna urządzen. Ale jestes o tyle w lepszej sytuacji w drugim przypadku, że możesz sterować subwoofer pilotem wyłączajac amplituner. Sam czasami żałuję, że muszę podniesc tyłek, by wyłączyć subwoofer. bo cały czas jest na "chodzie"
|
|
| | |  | 1 na 1 | Berzerac (5671 punktów) |
>Generalnie niczym. Suma prądu pobierana przez odbiornik z pasywnym subwooferem równa się sumie prądu pobieranego przez amplituner i aktywny subwoofer. Oczywiście pomijam tu klasyfikacje energetyczna urządzen. >Ale jestes o tyle w lepszej sytuacji w drugim przypadku, że możesz sterować subwoofer pilotem. > Rozumiem, dzięki.
|
|
| Rowerex (859 punktów) | > www.pienia(*)e-czuwania-kosztowne-stand-by/Jaką sprawność energetyczną mają akumulatory w takich urządzeniach - chodzi o stosunek ilości energii możliwej do wykorzystania do ilości energii potrzebnej do naładowania? Czy warto wyjąć baterię i używać urządzenie bateryjne jako przewodowe, czyli podłączone kablem do ładowarki lub zasilacza zewnętrznego (o ile urządzenie zechce tak pracować) - czyli inaczej: czy warto ograniczać pracę urządzenia na samej baterii?
|
|
 | | romaro (25211 punktów) | Nie ma większego znaczenia z punktu ponoszenia kosztów. Bateria ładuje się do pewnej pojemnosci, w miarę coraz większej zgromadzonej energii spada natężenie ładowania/pobieranie przez nią prądu
|
|
|  | | Rowerex (859 punktów) | > Nie ma większego znaczenia z punktu ponoszenia kosztów. Bateria ładuje się do pewnej pojemnosci, w miarę coraz większej zgromadzonej energii spada natężenie ładowania/pobieranie przez nią prąduTo "nie ma większego znaczenia", to ile procentów lub promili strat? batteryuni(*)gy-efficiency-with-the-batteryProducenci chwalą się sprawnością akumulatorów powyżej 99%, ale są różne rodzaje sprawności a każdy zależy od założeń pomiarowych - producenci podają wartość największą, nawet gdy w rzeczywistości jest ona trudna lub niemożliwa do uzyskania, a dlaczego to robią, to chyba wiadomo... Rzeczywistość jest inna, bo sprawność energetyczna zależy np. od szybkości ładowania, a uzyskanie podawanych 99% sprawności wymagałoby czasu ładowania rzędu 20 godzin - tymczasem na rynku jest parcie na coraz szybsze ładowanie, a sprawę dodatkowo pogarsza wciskanie na siłę gdzie popadnie ładowania bezprzewodowego.
|
|
| |  | | romaro (25211 punktów) | >>Nie ma większego znaczenia z punktu ponoszenia kosztów. Bateria ładuje się do pewnej pojemnosci, w miarę coraz większej zgromadzonej energii spada natężenie ładowania/pobieranie przez nią prądu >To "nie ma większego znaczenia", to ile procentów lub promili strat? Odpowiedziałem z punktu przeciętnego użytkownika i jego portfela - nie ma. Praktycznie wszystkie pomiary są obarczone błędami. Przykład Zużycie prądu przez lodówkę 0,26kW jak podaje miernik byłoby gdyby agregat lodówki pracował cały czas. Przeciętna lodówka z zamrażarką ma moc 0,11kW 6kWh/dobę nie jest w stanie zużyć nawet lodówka klasy energetycznej G. Podobnie mikrofalówka nie pracuje ciągle; magnetron włącza się cyklicznie podczas podgrzewania (przykładowo, gdy nastawimy na 3 min., podczas cyklu magnetron będzie się włączał i wyłączał, a jego łączny czas pracy będzie wnosił około 1 min). I tak samo jest z bateriami laptopów i ładowarkami. Pomijam ładowanie indukcyjne, bo tutaj straty mogłyby być odczuwalne bardziej.
|
|
| | |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | > Odpowiedziałem z punktu przeciętnego użytkownika i jego portfela - nie ma.Suma wszystkich działań użytkownika generujących straty energii ma znaczenie dla jego portfela. > Praktycznie wszystkie pomiary są obarczone błędami.Ba, niektórzy próbują zmusić licznik energii elektrycznej do popełniania błędów polegających na zaniżaniu wskazań...  > Przykład> Zużycie prądu przez lodówkę 0,26kW jak podaje miernik byłoby gdyby agregat lodówki pracował cały czas. Przeciętna lodówka z zamrażarką ma moc 0,11kW> 6kWh/dobę nie jest w stanie zużyć nawet lodówka klasy energetycznej G.> Podobnie mikrofalówka nie pracuje ciągle; magnetron włącza się cyklicznie podczas podgrzewania (przykładowo, gdy nastawimy na 3 min., podczas cyklu magnetron będzie się włączał i wyłączał, a jego łączny czas pracy będzie wnosił około 1 min).> I tak samo jest z bateriami laptopów i ładowarkami. Pomijam ładowanie indukcyjne, bo tutaj straty mogłyby być odczuwalne bardziej.Nie mówimy o teorii, tylko o rzeczywistości sumowanej przez licznik energii elektrycznej - a tam sumuje się rzeczywiste zużycie oraz wspomniane wyżej działania użytkownika, który albo może generować sobie kolejne straty albo oszczędzać. A te straty bywają w nieoczekiwanych miejscach - to, że sprawność energetyczna akumulatorów nie jest na szczycie internetowych niusów o oszczędzaniu energii nie oznacza, że nie generuje strat, w dodatku nie wiadomo ile ich generuje - 1% straty, to też strata, a może jest 2%, może 3%... A tak w ogóle, to czy ludzi wyłączają smartfony na noc, czy może używają ich jako budzików? Co jest lepsze, budzik elektroniczny zasilany z 230V, budzik z ładowalnym akumulatorem, budzik z nieładowalną baterią AA, czy może budzik mechaniczny?
|
|
| | | |  | | romaro (25211 punktów) | Nie będę polemizował, masz rację, a poza tym nie jest to wątek który miałby zastapić wiedzę zamieszczaną na fachowych portalach. >A tak w ogóle, to czy ludzi wyłączają smartfony na noc, czy może używają ich jako budzików? Co jest lepsze, budzik elektroniczny zasilany z 230V, budzik z ładowalnym akumulatorem, budzik z nieładowalną baterią AA, czy może budzik mechaniczny? Najtaniej wychodzi budzik na baterię AA. Działa do wyczerpania fabrycznych baterii AA. Budzikowi mechanicznemu nigdy nie ufałem, albo sie późnił, albo spieszył, albo go nie nakręciłem.
|
|
| | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...) sprawność energetyczna akumulatorów nie jest na szczycie internetowych niusów o oszczędzaniu energii nie oznacza, że nie generuje strat, (...)
Słusznie. Bo nie tylko o akumulator tu chodzi, ale i o ładowarkę oraz o sprawność układów przetwarzania napięcia podczas pobierania energii z akumulatora.
Generalnie: jeżeli czujesz, że coś się grzeje podczas ładowania to właśnie tam energia idzie w diabły.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >A tak w ogóle, to czy ludzi wyłączają smartfony na noc (...)
A smartfona można tak naprawdę wyłączyć?
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >>A tak w ogóle, to czy ludzi wyłączają smartfony na noc (...) >A smartfona można tak naprawdę wyłączyć? W starszych modelach można było wyjąć baterię przynajmniej... Ale, czy dla przedłużenia żywotności akumulatorów nie jest wskazane okresowe ich ładowanie i co to oznacza?
|
|
| | | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | Zależy od tego jaka "chemia" chodzi w akumulatorze. Niektóre mają problem z podładowywaniem, inne znoszą to doskonale. Niektóre mają problem z głębokim rozładowaniem, inne nie. Najkrócej mówiąc: sprawdź instrukcję obsługi.
O ile w ogóle ją dostałeś...
Tomasz Sztejka
|
|
1 na 1 | sztejkat (4743 punktów) | >Zdawaliście sobie sprawę (...) Tak, zdajemy sobie sprawę z tego, że urządzenia nie posiadające mechanicznego wyłącznika cały czas pobierają pewną ilość energii.
Zdajemy sobie też sprawę z tego, że pobrana ilość energii jest proporcjonalna do iloczynu mocy i czasu włączenia.
I dlatego to lodówka jest tym, nad czym warto pochylić się jako pierwszym.
Tomasz Sztejka
|
|
 | 1 na 1 | romaro (25211 punktów) |
>I dlatego to lodówka jest tym, nad czym warto pochylić się jako pierwszym. Dokładnie. Szczególnie gdy ma już swoje lata. Można się nieźle przewieść nie zdając sobie przy tym sprawy, że może być główną przyczyną wysokich kosztów.
|
|
|  | | Berzerac (5671 punktów) | >>I dlatego to lodówka jest tym, nad czym warto pochylić się jako pierwszym. >Dokładnie. Szczególnie gdy ma już swoje lata. Można się nieźle przewieść nie zdając sobie przy tym sprawy, że może być główną przyczyną wysokich kosztów.
No dobrze, ale jak Panowie wyobrażacie sobie wyłączenie lodówki np na noc. Przecież wszystkie produkty w niej wezmą diabli.
|
|
| |  | 1 na 1 | Rowerex (859 punktów) | >>>I dlatego to lodówka jest tym, nad czym warto pochylić się jako pierwszym. >>Dokładnie. Szczególnie gdy ma już swoje lata. Można się nieźle przewieść nie zdając sobie przy tym sprawy, że może być główną przyczyną wysokich kosztów. >No dobrze, ale jak Panowie wyobrażacie sobie wyłączenie lodówki np na noc. Przecież wszystkie produkty w niej wezmą diabli.
Chyba nie widziałem jeszcze lodówki, która miałaby widoczny dla użytkownika przełącznik odcinający zasilanie, natomiast każda lodówka ma jednak jakieś przełączniki i pokrętła, którymi warto się zainteresować, a na niektórych nowych lodówkach, to można sobie nawet programy TV z kablówki oglądać... Warto się też zinteresować tym, co siedzi w zamrażarce, czy musi tam siedzieć, czy jest warte tego, by do tego ciągle dopłacać koszty utrzymywania w stanie zamrożenia.
Z innej beczki - wszystko co bezprzewodowe wymaga energii do transmisji danych - energia sygnału dostarczana do anteny jest zwykle znikoma, ale moc sygnału mierzona na antenie to zupełnie coś innego niż moc potrzebna do zasilania i pracy nadajnika - o ile małe gadżety potrafią długo działać nawet na małej bateryjce guzikowej, to np. myszki czy klawiatury bezprzewodowe wymagają ładowania lub wymian baterii, a im więcej mają świecidełek i podświetleń tym częściej, kolejno zaś mamy domowe routery wifi, bezprzewodowe laptopy itp...
Czasem mi się zdarza usiąść przy nieswoim komputerze i pierwsze co zwykle i dosłownie wali po oczach to nadmierna jasność obrazu - co z tego, że użytkownik będzie wyłączał gdy nie używa lub używał rzadziej, jeżeli nie interesuje się tym, że jasność podświetlenia ekranu ma spore znaczenie dla poboru energii i że może spokojnie ją zredukować, oszczędzając wzrok i stan portfela...
|
|
| | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
> Chyba nie widziałem jeszcze lodówki, która miałaby widoczny dla użytkownika przełącznik odcinający zasilanie, natomiast każda lodówka ma jednak jakieś przełączniki i pokrętła, którymi warto się zainteresować, a na niektórych nowych lodówkach, to można sobie nawet programy TV z kablówki oglądać... Warto się też zinteresować tym, co siedzi w zamrażarce, czy musi tam siedzieć, czy jest warte tego, by do tego ciągle dopłacać koszty utrzymywania w stanie zamrożenia.Istnieje taki wyłącznik. Wtyczka z gniazdka i po sprawie.  Ale tak na serio. W dzisiejszych czasach również żywność drożeje w zaskakującym tempie. Ludzie kupują co w promocji i mrożą. Bo za chwilę będzie jeszcze droższe. Przy minusowych temperaturach wystawienie to co można na balkon jest jakimś tam rozwiązaniem. Pod warunkiem, że ma się balkon. Należy się zastanowić, czy skórka nie będzie warta wyprawki. Ja pierdzielę, żeby człowiek w XXI w kombinował jak koń pod górę?
|
|
| | | |  | 2 na 2 | Rowerex (859 punktów) | >Ale tak na serio. W dzisiejszych czasach również żywność drożeje w zaskakującym tempie. Ludzie kupują co w promocji i mrożą. Bo za chwilę będzie jeszcze droższe. Przy minusowych temperaturach wystawienie to co można na balkon jest jakimś tam rozwiązaniem. Pod warunkiem, że ma się balkon. Należy się zastanowić, czy skórka nie będzie warta wyprawki. Ja pierdzielę, żeby człowiek w XXI w kombinował jak koń pod górę? >
A może trzeba podejść do tego bardziej filozoficznie - czy to co ma człowiek w XXI jest mu rzeczywiście niezbędne, czy może poszedł za instynktem stadnym, czyli "jeżeli inni mają to ja też mieć muszę", czy też to "mieć muszę" ktoś z zewnątrz narzucił...
Komputery są chyba przykładem rzeczy narzuconej, a raczej rzeczy narzucanych poprzez zmuszanie do ciągłej wymiany - bo jak nie wymienisz, to nie skorzystasz, bo za stary, bo za wolny, bo niekompatybilny... Rozdzielczość 2k, 4k, 8k na kilkucalowym ekranie smartfona - a jaki procent użytkowników ma wady wzroku? Stronę racjonalista.pl da się odpalić na 20 letnim komputerze, ale próba otwarcia jakiegoś popularnego portalu informacyjnego już się nie uda...
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | szarley (54911 punktów) | >A może trzeba podejść do tego bardziej filozoficznie - czy to co ma człowiek w XXI jest mu rzeczywiście niezbędne,
Bez takiego podejścia zniszczymy planetę.
Jednym jest polityka wielkiego biznesu - produkować rzeczy, które szybko się starzeją, a naprawa jest nieopłacalna, drugim rozbuchany konsumpcjonizm, ciągłe podążanie za modą, za coraz nowszymi gadżetami, z których w większości i tak nie korzystamy. Telefon ma służyć rok, bo potem jest nowszy model z możliwością GPRX, EWC, ChwDP .... Coż stąd, że większość tych skrótów jest nawet niezrozumiałych, reklama robi swoje, trzeba mieć nowy telewizor z funkcją EPR.
Celebrytki w reklamach mówią o zagrożeniach zmiany klimatu, ale na każdy "ajwent" muszą mieć inne buty i sukienkę, bo nie wypada, bo prasa zauważy. Widziałem młode dziewczyny na klimatycznym strajku, każda z makijażem, choć miały po 18 lat. Pomstowały na przemysł, dopóki w konsternację nie wprowadził ich ktoś, informacją, że największe środowiskowe koszta na kilogram produktu generuje przemysł kosmetyków.
To, co proponujesz jako filozoficzne podejście, powinno być ważniejszym dla ochrony planety, niż wszystkie akcje "zielonych"
Pozdrawiam
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | | |  | | Berzerac (5671 punktów) |
>To, co proponujesz jako filozoficzne podejście, powinno być ważniejszym dla ochrony planety, niż wszystkie akcje "zielonych"
No właśnie. A co zrobili "zieloni" przez ten cały czas w kwestii ekologicznych źródeł energii? Oczywiście prócz politykowania, manifestacji i głupiego, bezproduktywnego pieprzenia w typie Maxa. Był czas zanim zrezygnuje się z węgla i innych paliw kopalnych, aby czymś je zastąpić. Sprawę "zieloni" w Niemczech załatwili w ten sposób, że zamiast wydobywać swój węgiel przez kraje członkowskie, uzależnili gospodarkę i przemysł od rosyjskiego węgla, ropy i gazu. 24 lutego 2022 sprawa się rypła i obudzono się z ręką w nocniku.
|
|
| | | | | | |  | 1 na 1 | szarley (54911 punktów) | >>To, co proponujesz jako filozoficzne podejście, powinno być ważniejszym dla ochrony planety, niż wszystkie akcje "zielonych" >No właśnie. A co zrobili "zieloni" przez ten cały czas w kwestii ekologicznych źródeł energii?
Brali łapówki od właścicieli roponośnych pól i wielkiego biznesu
Nikt nie zniszczył Planety bardziej niż "ekolodzy"
Dyktaturze sprzeciwiają się tylko ludzie mający potrzebę wolności. Łańcuchowy burek nie czuje tej potrzeby
|
|
| | | | |  | 2 na 2 | Berzerac (5671 punktów) |
>A może trzeba podejść do tego bardziej filozoficznie - czy to co ma człowiek w XXI jest mu rzeczywiście niezbędne, czy może poszedł za instynktem stadnym, czyli "jeżeli inni mają to ja też mieć muszę", czy też to "mieć muszę" ktoś z zewnątrz narzucił...
To prawda. Jednakże każ teraz ludziom zrezygnować z tego co posiadali. Każ im się cofnąć 20-40 lat wstecz technologicznie i pod względem "standardu" życia. Zjedzą Cię żywcem. Bogatemu trudno stać się biednym i jeszcze to zaakceptować. Przyjmując oczywiście, że zwykli zjadacze chleba w Polsce kiedykolwiek byli/są "bogaci" Zabierz im jeszcze to co mają.
>Komputery są chyba przykładem rzeczy narzuconej, a raczej rzeczy narzucanych poprzez zmuszanie do ciągłej wymiany - bo jak nie wymienisz, to nie skorzystasz, bo za stary, bo za wolny, bo niekompatybilny... Rozdzielczość 2k, 4k, 8k na kilkucalowym ekranie smartfona - a jaki procent użytkowników ma wady wzroku? Stronę racjonalista.pl da się odpalić na 20 letnim komputerze, ale próba otwarcia jakiegoś popularnego portalu informacyjnego już się nie uda...
Na tym polega marketing. Popyt-podaż. Technologia stale się rozwija, świat poszedł naprzód. Nam w szkole wystarczyły zeszyty i książki. Teraz szkoła wymaga od uczniów tabletów, komputerów z dostępem do sieci. Nikt tego już nie zmieni, ponieważ sami ludzie tego nie chcą. Nie twierdzę, że to akurat jest dobre. Po prostu stwierdzam fakt.
Internet nie składa się tylko z Portalu Racjonalista. Komputer nie służy tylko do pisania.
|
|
| | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Internet nie składa się tylko z Portalu Racjonalista. Komputer nie służy tylko do pisania.
To mnie kiedyś zastanowiło, gdy w pracy na komputerze uruchomiłem pulpit zdalny...
Bo czy gdyby epoka komputerów potoczyła się inaczej, bardziej w kierunku czegoś jak "połączenie telefonu analogowego z telewizorem", to czy mogłoby teraz być tak, że na biurku mielibyśmy w podstawowej wersji tylko trzy urządzenia: klawiaturę, myszkę i monitor, a te trzy urządzenia byłyby podpinane do sieci komputerowej jako interfejsy do zdalnego komputera centralnego?
Wtedy stwierdzenia które napisałeś miałyby zupełnie inny sens, bo nie dotyczyłyby tego co mamy na domowym czy zawodowym biurku...
|
|
| | | | | | |  | | Berzerac (5671 punktów) |
> To mnie kiedyś zastanowiło, gdy w pracy na komputerze uruchomiłem pulpit zdalny...> Bo czy gdyby epoka komputerów potoczyła się inaczej, bardziej w kierunku czegoś jak "połączenie telefonu analogowego z telewizorem", to czy mogłoby teraz być tak, że na biurku mielibyśmy w podstawowej wersji tylko trzy urządzenia: klawiaturę, myszkę i monitor, a te trzy urządzenia byłyby podpinane do sieci komputerowej jako interfejsy do zdalnego komputera centralnego?Nie wiem, czy akurat Tobie o to chodzi; gadzetoman(*)i-centralnej,6704728709236353aZgadza się, do pracy biurowej, edytora tekstów, łączenia z netem w zupełności wystarczy.
|
|
| | | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | > >To mnie kiedyś zastanowiło, gdy w pracy na komputerze uruchomiłem pulpit zdalny...> >Bo czy gdyby epoka komputerów potoczyła się inaczej, bardziej w kierunku czegoś jak "połączenie telefonu analogowego z telewizorem", to czy mogłoby teraz być tak, że na biurku mielibyśmy w podstawowej wersji tylko trzy urządzenia: klawiaturę, myszkę i monitor, a te trzy urządzenia byłyby podpinane do sieci komputerowej jako interfejsy do zdalnego komputera centralnego?> Nie wiem, czy akurat Tobie o to chodzi;> gadzetoman(*)i-centralnej,6704728709236353a> Zgadza się, do pracy biurowej, edytora tekstów, łączenia z netem w zupełności wystarczy.Nie, nie o to. Tu chodzi o coś jak "grzejnik w każdym domu", ale "elektrociepłownia" stojąca poza osiedlem lub nawet poza miastem - czyli klawiatura, myszka i monitor na biurku połączone siecią kablową biegnącą ulicami miasta gdzieś do komputera centralnego poza miastem, wtedy komputera w domu być nie musi, w domu każdy ma tylko jego zewnętrzne interfejsy.
|
|
| | | | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...)Bo czy gdyby epoka komputerów potoczyła się inaczej, bardziej w kierunku czegoś jak "połączenie telefonu analogowego z telewizorem", to czy mogłoby teraz być tak, że na biurku mielibyśmy w podstawowej wersji tylko trzy urządzenia: klawiaturę, myszkę i monitor, a te trzy urządzenia byłyby podpinane do sieci komputerowej jako interfejsy do zdalnego komputera centralnego?(...)
Ehm... dokładnie z tego startowaliśmy. Lata 60-te i 70-te, epoka main-frame. I teraz zataczamy kółko wracając do "software as service" i "cloud computing".
Technicznie wszystko zależy od balansu między dostępnym pasmem transmisji, a dostępną lokalnie mocą obliczeniową. Ekonomicznie i biznesowo, no cóż, abonament, abonament, niech żyje abonament na wszystko, włącznie z prawem do przeczytania tekstu który napisałeś wczoraj!
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | | | | |  | | Rowerex (859 punktów) | > Technicznie wszystko zależy od balansu między dostępnym pasmem transmisji, a dostępną lokalnie mocą obliczeniową.... mocą obliczeniową i elektryczną potrzebną do efektywnego funkcjonowania skryptów szpiegująco-personalizujących, którą to moc obliczeniową najlepiej przerzucić na lokalny sprzęt domowego użytkownika. Przy okazji zaś ów domowy użytkownik zyskuje zatrudnienie i wykonuje pracę ma rzecz branży komputerowo-informatycznej, przy tej samej okazji zyskując zawód w rodzaju "zaopatrzeniowiec-informatyk-instalator-serwisant" - pracę oczywiście płatną, ale kierunek przepływu wynagrodzenia jest w niej trochę niezgodny z prawem pracy...  > (...)włącznie z prawem do przeczytania tekstu który napisałeś wczoraj!Tantiemy za czytanie tekstu i oglądanie obrazów objętych prawem autorskim? Hmmm..., rozdajemy "gratis" okulary bez których takiego tekstu lub obrazu nie widać, a za każdy tekst i obraz w polu widzenia okulary koszą opłatę, wszak bez globalnej sieci nie działają... 
|
|
| | |  | 3 na 3 | romaro (25211 punktów) | >Czasem mi się zdarza usiąść przy nieswoim komputerze i pierwsze co zwykle i dosłownie wali po oczach to nadmierna jasność obrazu - co z tego, że użytkownik będzie wyłączał gdy nie używa lub używał rzadziej, jeżeli nie interesuje się tym, że jasność podświetlenia ekranu ma spore znaczenie dla poboru energii i że może spokojnie ją zredukować, oszczędzając wzrok i stan portfela... Albo przed telewizorem.... Oto pobór prądu z instrukcji mojego telewizora Sony Bravia 75 cali
W trybie [Standardowy] KD-75XF90xx: 203 W KD-65XF90xx: 162 W KD-55XF90xx: 145 W KD-49XF90xx: 114 W
W trybie [Żywy] KD-75XF9005: 330 W KD-65XF9005: 292 W KD-55XF9005: 246 W KD-49XF9005: 199 W
Przeciętne roczne zużycie energii KD-75XF90xx: 282 kWh KD-65XF90XX: 225 kWh KD-55XF90xx: 201 kWh KD-49XF90xx: 158 kWh
Jak widać różnice poboru prądu w zależności od wielkości matrycym ale szczególnie od trybu wyświetlania są znaczne
|
|
| | | |  | | Rowerex (859 punktów) | >Albo przed telewizorem.... Oto pobór prądu z instrukcji mojego telewizora Sony Bravia 75 cali >W trybie [Standardowy] >KD-75XF90xx: 203 W >KD-65XF90xx: 162 W >KD-55XF90xx: 145 W >KD-49XF90xx: 114 W >W trybie [Żywy] >KD-75XF9005: 330 W
A po lekturze parametrów należy w tej samej instrukcji doczytać, że:
*2 Zużycie energii rocznie, w oparciu o wyliczenie zużycia energii dla telewizora pracującego 4 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Rzeczywiste zużycie energii zależy od sposobu korzystania z telewizora. *3 Podany pobór mocy w trybie czuwania jest osiągany po zakończeniu wykonywania przez odbiornik TV wymaganych procesów wewnętrznych. *4 Pobór mocy w trybie czuwania wzrośnie przy połączeniu telewizora z siecią.
Uwaga (...) • Projekt i dane techniczne mogą zostać zmienione bez powiadomienia.
Trochę poczytałem jak wyznacza się klasy energetyczne urządzeń (A, A+, itp) i wygląda mi trochę na to, że producenci mogą mieć spore pole do przekrętów jak swego czasu (a kto wie, czy nie do tej pory) koncerny motoryzacyjne...
Jak już UE coś wymusza, to niech czasami wymusi rzecz przydatną np. mogłaby zobowiązać producentów sprzętu RTV i AGD do instalowania mierników poboru mocy i sumarycznej energii w wybranym w menu czasie, oczywiście z narzuconą dokładnością pomiaru i wyświetlaniem tych wartości na wyświetlaczu - teraz to nawet odkurzacze, lodówki czy pralki mają wyświetlacze LCD, więc wyświetlenie wyników nie byłoby problemem....
Być może byłaby to jedna z pierwszych rzeczy jaką klienci by sprawdzali przy kupowaniu takich urządzeń - już sobie wyobrażam "ścianę telewizorów" w sklepie RTV, a na każdym wartość pobieranej mocy i energii jaką zużył np. w ciągu ostatniej godziny...
|
|
| | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >A po lekturze parametrów należy w tej samej instrukcji doczytać, że: >*2 Zużycie energii rocznie, w oparciu o wyliczenie zużycia energii dla telewizora pracującego 4 godziny dziennie przez 365 dni w roku. Zwykle te uśrednienia mają się nijak do rzeczywistości. A poza tym instrukcji nigdy nie czytam... Czasami są takie wyjątki jak ten, kiedy muszę sobie coś udowodnić.
|
|
| | | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...)A poza tym instrukcji nigdy nie czytam...
Gratuluję szacunku do własnych pieniędzy.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | | | |  | | romaro (25211 punktów) | >>(...)A poza tym instrukcji nigdy nie czytam... >Gratuluję szacunku do własnych pieniędzy.
Dziękuję, ale właśnie dlatego, z szacunku do wlasnych pieniędzy zaglądać wolę do wnętrza urządzeń.
|
|
| | | | |  | | sztejkat (4743 punktów) | >(...) >Jak już UE coś wymusza, to niech czasami wymusi rzecz przydatną np. mogłaby zobowiązać producentów sprzętu RTV i AGD do instalowania mierników poboru mocy (...)
Boże broń. Dobrze zrobiony miernik energii kosztuje. Wymóg założonej precyzji oznacza konieczność certyfikacji, a ta kosztuje nawet i blisko 100'000 per model. Ja nie chcę za takie rzeczy płacić.
Generalnie polityka wymuszania podawania różnych bzdurnych informacji (np. ile kosztuje jazda samochodem przez rok, roczne zużycie energii w wydumanym trybie itp.) jest traktowaniem ludzi jak debili. Zamiast coraz bardziej afirmować głupotę takimi pomysłami należy afirmować mądrość i edukację.
P.S. Mój odkurzacz nie ma wyświetlacza. Moja kuchenka nie ma wyświetlacza. I, uwaga, moja lodówka i sedes nie mają połączenia z internetem.
Tomasz Sztejka
|
|
| | | | | |  | | Thoter (6650 punktów) | >>(...) >>Jak już UE coś wymusza, to niech czasami wymusi rzecz przydatną np. mogłaby zobowiązać >producentów sprzętu RTV i AGD do instalowania mierników poboru mocy (...) >Boże broń.
W tej chwili już istnieje urządzonko, które zakładamy na migającą diodę w liczniku elektrycznym. Urządzonko zlicza jej błyski i częśtotliwość, wysyła sygnał do komputera. Mamy podgląd zużycia energii elektrycznej w czasie. Mając wiedzę o dziennym zużyciu prądu i jego godzinnym rozkładzie możemy tak zaplanować jej zużywanie, by maksymalnie przenieść ją do tańszej taryfy. Trzeba mieć licznik dwutaryfowy, co nie jest problemem.
|
|
| |  | | sztejkat (4743 punktów) | > (...)ale jak Panowie wyobrażacie sobie wyłączenie lodówki np na noc.(...)A komóż to przyszła taka nierozsądna myśl? W wypadku lodówki masz tylko następujące opcje: - trzymać ją w piwnicy, tam jest najchłodniej; - w wypadku lodówki zabudowanej obłożyć jej boki i front styropianem, a jeżeli nie ma z tyłu "grila", także tylną część. Sądzę, że mniej niż 5cm nie ma sensu; - ustawić w środku najwyższą dopuszczalną temperaturę. Lub kupić najmniejszą lodówkę jaka spełni twoje wymogi i o najwyższej klasie energetycznej. Rozważ też czy i ile potrzebujesz zamrażalnika. Ja go w zasadzie nie używam, więc kiedyś nabyłem lodówkę z dwoma agregatami i zamrażalnik był wyłączony. Niestety, kiedy się popsuła na rynku już takich nie było. Najlepiej po prostu sprawdzić ile energii pobiera ta, którą masz i jaki stanowi to odsetek twojego poboru mocy. Najprostszy sposób, który nie wymaga żadnego sprzętu, to: - przygotować latarkę, stoper i cierpliwość; - wyłączyć wszystko prócz lodówki, najlepiej pstrykając bezpieczniki; - wyjąć kabel zasilana lodówki; - stanąć przed licznikiem i upewnić się, że tarcza ani drgnie. Jeżeli się porusza to nie wszystko odłączyłeś; - podłączyć lodówkę; - stanąć przed licznikiem energii i zacząć liczyć obroty tarczy. Policzyć ilość obrotów przez co najmniej dwa cykle pracy lodówki (20...40 minut?); - pomnożyć ilość obrotów przez stałą napisaną na liczniku, podzielić przez czas wyrażony w godzinach i masz moc w kW. Pomnożyć to przez 24 i masz szacunkowe dobowe zużycie energii w kWh. Nie jest to trywialna operacja ale wymaga zera inwestycji. A przy okazji znajdziesz to co masz podłączone a o tym nie wiesz 
Tomasz Sztejka
|
|
Aby pisać w tym wątku, musisz się zalogować
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|