 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 14-09-2007 16:48 | Zgoodeck (38 punktów) | Religia w praktyce | Założyłem ten wątek, żeby przedstawić sytuację na niedawnej lekcji religii. Szkoła oczywiście anonimowa, uczniowie i ksiądz też. Dodam, że jestem w klasie z rozszerzoną biologią.
A więc temat: Bóg stwarza świat, czy jakoś tak. Ksiądz zaczyna nam opowiadać o tym, jak i dlaczego świat został stworzony przez Boga. Z tym, że zaznacza, że jest to niezaprzeczalny fakt. Wyszedł z argumentu pierwszej przyczyny, "zapominając", że brak wyjaśnienia nie oznacza możliwości wyjaśnienia. Generalnie na tej i na ostatniej lekcji niebezpośrednio demonizował naukę, wskazując między wierszami, że na niej nie można polegać, bo cały czas zmieniają się teorie. Historia w księdze Rodzaju jest metaforą, to, że nietrafioną, to nic. Że jak będziemy się cofać, to w końcu trafimy na barierę, za którą jest Bóg, zapominając, że nie da się cofać przed powstanie wszechświata, bo dopiero wtedy powstał czas. I o ile to da się przełknąć, o tyle zaraz zaczął wypowiadać się o ewolucjonizmie.
Jako ekspert stwierdził, że ta teoria w ogóle nie trzyma się kupy, co przyznaje oczywiście spora kupa naukowców. Że nie ma form przejściowych. Wymieniłem ichtiostegę, sejmurię, cynognatusa i praptaka. Usłyszałem, że te są, ale innych nie ma. Oczywiście, zapomniałem, że powinienem mu pokazać pozostałości form przejściowych między bakteriami a protistami, nie wiem jakim cudem. Że ewolucja była sterowana przez Boga (nie że mogła, że była) bo są brakujące ogniwa (jakie, yeti?) itd.
To nie jest najsmutniejsze. Najgorsze jest to, że jak ośmieliłem się zadać parę pytań, to odpowiedziały mi wzburzone spojrzenia paru osób z klasy. Że wszyscy siedzieli zasłuchani bardziej niż na jakiejkolwiek innej lekcji. Usłyszałem potem, że mogę mieć swoje poglądy, ale że przez ich wyrażanie czasem obrażam innych (jak? nie wiem... nigdy nie mówiłem, że katolicy to kretyni, przeciwnie, często podkreślam, że na mój stosunek do ludzi nie ma wpływu niczyje wyznanie). Nie chciałem mówić, że czasem nie mam ochoty w każdej klasie oglądać nagusa na krzyżu. | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
1 na 1 siarkofrut (2125 punktów) (zablokowany) | Chodzenie na religię albo zdrowie psychiczne - wybór należy do Ciebie. Współczuję Ci klasy - przebywanie w towarzystwie takiego ciemnogrodu obraża uczucia a-religijne każdego niewierzącego  . U mnie w szkole jest o niebo lepiej, po kilku dyskusjach katolicy wycofali się do defensywy (cóż, nas było trzech 'wojujących' ateistów, a ich tylko 32, nie mieli szans  ). Samolocik z pilotem w naszej sali nie wisi, zadziwiające.
'Pamiętam, że kiedy mijaliśmy kościół katolicki, powiedział: - Czy sądzisz, że twój tata jest dobrym chemikiem? Tutaj przerabiają krakersy sodowe na mięso. Czy twój tata potrafi to robić?' - Kurt Vonnegut, 'Hokus Pokus'
|
|
 | | nieobecny | > Samolocik z pilotem [...]Ładne, podoba mi się
|
|
|  | | Drobner | > >Samolocik z pilotem [...]> Ładne, podoba mi się Te z pilocikiem są DROŻSZE... Drobner, ubolewający nad inflacją...
|
|
 | | Zgoodeck (38 punktów) | > Współczuję Ci klasy - przebywanie w towarzystwie takiego ciemnogrodu obraża uczucia a-religijne każdego niewierzącego  Z tym ciemnogrodem to trochę przesada. To są bardzo fajni i inteligentni ludzie; problemem jest tylko, że wyznają zasadę, że religia nie podlega krytyce. Mniej więcej o tym mówił ostatnio p. Agnosiewicz w audycji radiowej.
|
|
| Jacek Krysztofik (1390 punktów) | Bajki (religijne) może opowiadać KAŻDY. Żeby się zajmować nauką potrzebny jest rozum.
Gott weiß ich will kein Engel sein &mdash Rammstein, Engel
|
|
1 na 1 | Kelly (2051 punktów) | Polecam etykę. A jeśli nie ma jej w Twojej szkole albo rodzice nie pozwalają, polecam BUNT. Z drugiej strony, jeszcze kilka Twoich uwag, a koledzy i koleżanki o słabszej wierze zaczną wątpić. Wiem to z własnego doświadczenia...
|
|
 | | poznanianka | Jako prawdziwy ateista znam Biblie lepiej od wielu wierzacych katolikow i dla rozrywki (jako jeszcze konformistyczny agnostyk) w liceum chodzilam na religie. Poza dyskusjami, w ktore ksiadz raczej nie chcial sie wiklac, stawalam przeciwko reszcie klasy jako (ha,ha) obronca doktryny katolickiej. Mialam zenska klase, ktora molestowala ksiedza pytaniami o antykoncpcje i celibat. Dlatego biedaczkowi pomagalam
|
|
| Mave (114 punktów) | Pismo Święte nie jest do brania pod lupę i do wyłapywania haków, takich że w 7 dni to nawet Chuck Norris by świata nie machnął... to są przypowieści, opowiadania których nie trzeba odbierać namacalnie tak jak jest napisane... prawda jest pomiędzy wierszami... jak to mówią, gdzieś, chyba... the true is out there:P
ja też miałem religie i aż mi się głupio robiło jak ktoś wypytywał jak to z Kaina i Abla ludzkość mogła dalej powstać?... czasem fajna zabawa popatrzeć jak katechetka pali buraka.. ale to sie nudzi..
wiele rzeczy w Starym Testamęcie było zapewne napisane dla wyjaśnienia ówczesnym skąd i jak się to porobiło, że słońce świeci a deszczyk pada... Ci ludzie nie mieli wtedy pojęcia o ewolucji i tak było prościej... poprostu
nie wiem dlaczego Kościół trzyma się tego tak kurczowo... może dla tradycji, a może dlatego, że wielu ludzi mocno w to wierzy i mogli by się zmartwić lekko słysząc słowa z ambony: "drodzy parafianie, my tylko żartowaliśmy z tym no rajem i Bogiem, że w 7 dni...i w ogóle możecie iść już do domu, Mszy nie będzie"
pomimo Waszej wiedzy i wiary w "prawidłową" kolej rzeczy, to prosze jednak uszanujcie wiarę innych....samlot z pilotem---> gówniarz z ciebie chłopcze
dziękuje.
|
|
 | | TyDraniu (6569 punktów) | > Pismo Święte nie jest do brania pod lupę i do wyłapywania haków, takich że w 7 dni to nawet Chuck Norris by świata nie machnął... to są przypowieści, opowiadania których nie trzeba odbierać namacalnie tak jak jest napisane...Ty to wiesz i my to wiemy, ale inni ludzie bezkrytycznie przyjmują to, co jest napisane w Biblii. Ponad 50% Amerykanów nie ma najmniejszych wątpliwości, że świat powstał w 7 dni. 9x% Arabów widzi jedyną, najwyższą prawdę w Koranie. Powiedz im, że to tylko takie przypowieści, to nie będą zachwyceni  . > wiele rzeczy w Starym Testamęcie było zapewne napisane dla wyjaśnienia ówczesnym skąd i jak się to porobiło, że słońce świeci a deszczyk pada... Ci ludzie nie mieli wtedy pojęcia o ewolucji i tak było prościej... poprostuDobra, było prościej. Ale czemu Kościół blokował rozwój innych idei? Kościół niszczył myśl naukową w sposób przemyślany i zorganizowany. Tylko Kościół stworzył taką instytucję jak Święte Oficjum. Dlaczego? Pewnie dlatego, że chciał mieć monopol na Prawdę, czyli Twierdzenia Bez Pokrycia, Które Musisz Przyjąć Na Wiarę I Daj Na Tacę. > nie wiem dlaczego Kościół trzyma się tego tak kurczowo... może dla tradycji, a może dlatego, że wielu ludzi mocno w to wierzy i mogli by się zmartwić lekko słysząc słowa z ambony: "drodzy parafianie, my tylko żartowaliśmy z tym no rajem i Bogiem, że w 7 dni...i w ogóle możecie iść już do domu, Mszy nie będzie""...Skarbonki na ofiarę stoją jak zwykle przy wyjściu"  > pomimo Waszej wiedzy i wiary w "prawidłową" kolej rzeczy,Co to znaczy wiara w "prawidłową" kolej rzeczy? Praktycznie nie wiem, co to jest prawidłowa ani nawet "prawidłowa" kolej rzeczy, więc jak możemy w nią wierzyć? > to prosze jednak uszanujcie wiarę innych....Czemu mamy szanować wiarę innych? Ja nie wiem. Jeżeli rozmawiam z kimś o odmiennych poglądach na politykę, czy gospodarkę, to dyskusja nad wyższością jednego systemu nad drugim może być bardzo zażarta. Adwersarze wcale nie szanują poglądów przeciwnika, uważają je raczej za głupie, czy naiwne. Czemu inaczej ma być z wiarą?
|
|
|  | | Mave (114 punktów) | widzę, że znów mam doczynienia z "kontrargumentami-nieargumentami"... ale takie życie..co zrobić .... > Ty to wiesz i my to wiemy, ale inni ludzie bezkrytycznie przyjmują to, co jest napisane w Biblii.czy ja napisałem, że ludzie nie przyjmują bezkrytycznie..czy z mojej wypowiedzi wynika, że chce mówić arabom: "Koran to bajki".. I don't think so  ... może jest to poparcie moich tez, tylko tak żeby wyglądało że to Ty wiesz lepiej.. sam już nie wiem.... Dlaczego kościół blokował? to były inne czasy jak się domyślasz zapewne... (za takie gadki pewnie byście już dawno spłoneli na stosie zresztą)... macie teraz wolność głosu(względną coprawda czasami, ale jednak)a wykorzystujecie ją żeby bluzgać i obrażać.. kościół przeprosił, mi to wystarcza.. bo ciemonta, nie wiem czy możesz sobie to wyobrazić w ogóle, kiedyś była nieporównywalnie większa i szersza.. i metody przemawiania do rozsądku były z goła inne.. dosadniejsze... nie nam to oceniać , w naszym zasięgu jest kreowanie teraźniejszości i co za tym idzie przyszłości nie wiesz co to "prawidłowa" kolej rzeczy.?. nie masz żadnej własnej teorii o powstaniu świata i jak to było.?.a to sorry, myślałem, że jako racjonalista jakieś wględne wyobrażenie posiadasz... najwyraźniej ten fragment nie był dedykowany Tobie i dlaczego szanować też nie wiesz.?. o zgrozo.. może życie Cie skoryguje i nauczy szacunku.. może... a jeśli nie to spróbuje inaczej: wierzysz w coś, a może wierzyłeś? w cokolwiek, być może jako dziecko w św. Mikołaja albo we Wróżkę Zębuszkę? a może że Twoja najbliższa osoba obudzi się ze śpiączki wkrótce, co?.. nie mówie tu już nawet o wierze w Boga czy o lepszym życiu po śmierci... nie musisz mi odpowiadać...szanuj jednak wiarę innych to może sam doświadczysz szacunku wiara jest szerokim pojęciem, natomiast w polityce to są raczej przekonania.. ale to już inny wątek...
|
|
 | | prokaczystowska_racjonalistka |
ateiśći czytają Pismo Święte by odnaleźć haczyki na chrześcijan,nie słyszałam zeby krytykowali Sury Koranu,tudzież np. Pieśni Ajurwedy ateizm ma wymiar tylko antychrześcijański a chrześcijanie mogliby się poznęcać nad "Bogiem urojonym" Dawkinsa ale po co się bzdurami zajmować?
|
|
|  | | Mave (114 punktów) |
> a może to taka prowokacja, której wyłapałem poniewczasie.. co? I tego radziłbym się trzymać.  Pozdrawiam
|
|
|  | | elfir | >ateiśći czytają Pismo Święte by odnaleźć haczyki na chrześcijan,nie słyszałam zeby krytykowali Sury Koranu,tudzież np. Pieśni Ajurwedy
Poniewaz chrzescijanie krytykow Biblii juz nie pala, czy nie kamieniuja. W sredniowieczu ateistow tez za duzo nie bylo. W krajach islamu ciezko byc ateista, skoro tam panstwo = religia. Przekonal sie o tym S.Rushdi na wlasnej skorze. A Hinduizm jest bardzo spolegliwa i elastyczna religia.
|
|
|  | | google | >ateiśći czytają Pismo Święte by odnaleźć haczyki na chrześcijan,nie słyszałam zeby krytykowali Sury Koranu,tudzież np. Pieśni Ajurwedy Ależ krytykowali, np. w Indiach jest prężny ruch ateistyczny.
>ateizm ma wymiar tylko antychrześcijański Bzdura, po prostu naturalnie każdy się odnosi do kultury, w której akurat żyje.
>a chrześcijanie mogliby się poznęcać nad "Bogiem urojonym" Dawkinsa ale po co się bzdurami zajmować? Nakład sugeruje, że się jednak zajmują, bo sami ateiści tyle by nie kupili (bo i nie każdy z nich to czytał).
|
|
| kiaora (1 punktów) | Sytuacja na lekcji religii w szkole podstawowej klasa 1; miasto ok.800 000 mieszkancow.
Wierząc w elementarny poziom otwartości i szacunku dla innych- tym samym dla mego syna -osób uczacych czyli , pedagogów , posłalam go na lekcje religii. Po niedlugim okresie zaczely sie mnozyc uwagi w dzienniczku. Syn nie wywiazywal sie z obowiazkow tzn. z zadania domowego ktorego ,,nie odrobił'' poniewaz jako dziecko niepraktykujace i nieznajace obrzadkow religii katolickiej nie mogl wywiazywac sie z zadan typu: ,,narysuj jak sie modlisz''. Brak zrozumienia i alternatywnych rozwiazan dla dzieci rodzicow ,,niemoralnych''(tak nazywa osoby niewierzace w Boga Pani wykladajaca przedmiot Religia) przerodził sie szybko w brak akceptacji postawy i zachowan mego syna . Na jednej z kolejnych lekcji syn nierozumiejac zadanej pracy manifestowal to słowami ,,gupi Jezus'' powtarzajac je połglosem ,,sam do siebie''. Pani usłyszawszy te słowa powiedziała na forum całej klasy: ,, Kto sie przezywa ten sie sam tak nazywa czyli ty jestes Głupi!''. Komentowac juz tego nie bede bo szkoda czasu. Syn oczywiscie przeprosil Pania za obraze jej uczuc ale Pani dopiero po długich rozmowach ze mna i prosbach uczyniła to samo. Dzis juz nie chodzi na religie ale mnie trapi mysl ze nic nie moge z Tym zrobic wiecej. Na moje pismo z prosba o organizacje lekcji etyki w podparciu o ustawe O nauczaniu religii w szkole ,dyrekcja szkoły w porozumieniu z kuratorium odmówiła mi, z powodu braku dostatecznej liczby dzieci oraz wskazała, ze taka mozliwosc istnieje w innej szkole podajac godziny zajec, napomkne jeszcze tylko, że szkola do ktorej mialby syn uczęszczać na lekcje etyki to Liceum. (siedmiolatek z szesnastolatkami?). Czy istnieja jakies organizacje, stowarzyszenia walczace z takimi absurdami? Czy ktoś ma jakis pomysł? Czy mozna to zaskarżyc?
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|