>> sw Zygmunt z bajora znal Boga Stworzyciela ktory jest pochodzi od Boga niszczyciela. >Nie mieszaj do przyziemnych sporów szacownego św. Zygmunta z Bajora. >To zbyt wielka postać, by go, ot tak używać, byle gdzie. >Ponadto, jak sam mówisz, On znał Boga Stworzyciela! Tym bardziej nie wypada powoływać się na niego do czczych rzeczy. >Zasady zobowiązują! To oczywista oczywistość! >Drobner, oczywiście zobowiązany! > Szanowni Panowie Głowacki i Drobner ODPOWIADAM
Z buddyjskiego puktu widzenia to zjednoczenie z osobowym BOGIEM jest nizszą fazą duchowego rozwoju,ostatecznym celem jest rozpoznanie oświecenia jako warunku całkowitego wyzwolenia z ciepienia siebie i wszystkich czujących istot.
Modlitwy i prośby zanszone do "Buddy i Boga" nie mogą jednak prynieść wyzwolenia z samsary,a tylko pewne nagromadzone zasług i nadzieja na lepsze odrodzenie.
Buddyjska szkoła japońska "Czysta Kraina" jest jak chrześcijański kult Maryjny wierzą w Budde Amidzie (Amitabhie) jak moja Starka Starzyk Jezusowi Marii czy Bogu.
|