Racjonalista - Strona głównaDo treści
Dla mnie niezrozumiałe

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
08-04-2008 21:05Toma Cruz (390 punktów)Dla mnie niezrozumiałe
Po pierwsze: nie wiedziałem gdzie umieścić ten wątek. Po drugie: może się wydawać, że to pytanie nie jest na takie forum, jak to. Chcę mianowicie zapytać, co Drodzy Racjonaliści myślicie na temat tzw. łańcuszków?(mam nadzieję, że ktoś się z tym spotkał i wie co mam na myśli). Są to takie wiadomosci tekstowe, które każdy z nas może otrzymać w postaci smsa, maila lub w każdej innej. Mowa w nich o tym, że należy je wysłać dalej do określonej liczby osób, a gdy tego się nie zrobi, to czeka nas nieszczęście. Czy jest to możliwe, że jesli nie wyślę owego łańcuszka, to spotka mnie pech lub coś w tym stylu? Czy powinniśmy sie takimi wiadomościami przejmować?-ja dostaję je ostatnio dosyć często i zaczyna to budzić mój niepokój (lub może raczej złość?). W ostatnim takim łańcuszku podano nawet przyklady ludzi, którzy przerwali łańcuszek, nie wysłali go dalej i spotkała ich tragedia. Osobiście uważam., że to jakiś nowoczesny zabobon, lecz liczba otrzymywanych łańcuszków poruszyła mnie do głębszego zastanowienia się nad tą kwestią. niby taki banał...Dlaczego ludzie wysyłają sobie nawzajem takie rzeczy? Czy mamy tu przykład prostego zbiegu okoliczności: ten kto nie wysłał dalej łańcuszka doznał jakiegoś nieszczęścia? Proszę o Wasze spostrzeżenia.
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ramka (4752 punktów)
(zablokowany)
No to proszę:
"Ple, ple, ple wyślij tą wiadomość do 550 osób w ciągu 5 minut a jak nie to masz baaaardzo przesrane!"
Kuniec

Wszystkim otrzymującym i przesyłającym łańcuszkowe dyrdymały polecam stronę www.atrapa.net tam są opisane różne łańcuchy...
JATO (Jarosław Tomczyk) (2644 punktów)
>Po pierwsze: nie wiedziałem gdzie umieścić ten wątek. Po drugie: może się wydawać,
To bzdet. Taki sam jak to, że Elvis żyje.
Pozdrawiam.
JATO


Zasada wyjaśniania Conrada: Wszystko co powiesz, zostanie ocenione przez innych , zupełnie sprzecznie z twoimi intencjami.
08-04-2008 21:46 
 Ocena 2 na 2
esteban (107 punktów)
>To bzdet. Taki sam jak to, że Elvis żyje.

Zgadzam się w pełni.
Otrzymałem wiele tego typu wiadomości, na żadną nie odpowiedziałem i nigdy w związku z takim moim działaniem mnie nic złego nie spotkało. Ludziom nudzi się po prostu i wypisują pierdoły a inni (tak to bywa w większości) są przesądni i cisną kopie dalej. A fakt spotkanego nieszczęścia jest niczym innym jak zbiegiem okoliczności. Pytanie należałoby postawić jaki procent stanowią pechowcy względem tych, których nic złego nie spotkało a także przerwali łańcuszek. Podejrzewam że waha się w granicy błędu statystycznego.
Pozdrawiam- esteban
Toma Cruz (390 punktów)

Dziękuje za wypowiedzi Potwierdzily sie moje osobiste uwagi co do tej kwestii. Tylko teraz jak zająć ludzi, by takich banałów nie rozsylali i tym samym przestali niepokoić innych? Może by jeszcze bardziej rozpowszechnić portal Racjonalista.pl. I żeby nie było: ja przesądny nie jestem. W innym przypadku nie byłoby mnie na tym forum
Pozdrawiam
14-04-2008 18:18 
 Ocena 1 na 1
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)

Prawdziwym pechem nie jest przerwać łańcuszek, a dostać łańcuchem. A przerywanie czegokolwiek nie jest zdrowe.
Pozdrawiam Estebana, bo mnie docenia.

esteban (107 punktów)
> Prawdziwym pechem nie jest przerwać łańcuszek, a dostać łańcuchem. A przerywanie czegokolwiek nie jest zdrowe.

Obre, obre- podoba mi się

Dodać by mi jeszcze wypadało, a czego wcześniej nie napisałem, że często w owych łańcuszkach spotkać się można z, nie tylko żenującymi ale wprost żałosnymi argumentacjami jak to tego a tego spotkało to i to bo przerwał...
Pozwolę sobie na pytanie- a dlaczego nie wymienia się tych setek ludzi, którzy nie poddają się takim zabobonom i gusłom. Tych setek, których nic nie spotkało.
Hmm, może dlatego że skoro nic sie nie dzieje to nie ma o czym pisać, bo skoro jest wszystko ok to nie m sensacji. Tak jak w religii- nie podaje się informacji mogących obalić potencjalne wierzenie.

>Pozdrawiam Estebana, bo mnie docenia.

Serdecznie dziękuję, dodać muszę że bardzo dobrze prowadzi mi się z tobą dyskusje. Ja także panią pozdrawiam, pozdrawiam również pozostałych forumowiczów.
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)

>Serdecznie dziękuję, dodać muszę że bardzo dobrze prowadzi mi się z tobą dyskusje. Ja także panią pozdrawiam, pozdrawiam również pozostałych forumowiczów.
>
O jak się miło zrobiło.
Musiałam na chwilę opuścić mój ulubiony wątek o apostazji, bo grasuje tam gwiazdor gustujący w chamskich tekstach. Zmieszał mnie z błotem i przyszłam tu wylizać rany.
Toma Cruz (390 punktów)
>a dlaczego nie wymienia się tych setek ludzi, którzy nie poddają się takim zabobonom i gusłom. Tych setek, których nic nie spotkało.
Ja zasilam szeregi tych ludzi, którzy nadal żyją po tym, jak przerwali łańcuchową kombinację
A i setek sie nie wymienia...wiadomo dlaczego pozdrawiam
Toma Cruz (390 punktów)
Przerywanie nie jest zdrowe?
A co z przerywawniem stosunku...łańcuchowego, kiedy to, odbywa sie tzw. biczowanie łańcuchami?

15-04-2008 20:13 
 Ocena 1 na 1
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)

>Przerywanie nie jest zdrowe?<>
Czy wyjdzie nam na zdrowie obicie naszej twarzy przez nadpobudliwego osobnika, któremu przerwaliśmy w pół zdania?

>A co z przerywawniem stosunku...łańcuchowego, kiedy to, odbywa się tzw. biczowanie łańcuchami?<[/color]

Jeśli ktoś gustuje w biczowaniu łańcuchami, nie polecam przerywania, dopóki nie osiągnie się oczekiwanej przyjemności. Osoba biczująca się tylko niepotrzebnie spoci, a biczowana pozostanie niezaspokojona, co spowoduje stres.
A jeśli chodziło o kontekst przerywania aktu rzeczywistej przemocy, jestem jej przeciwna w jakiejkolwiek postaci i proponuję nawet nie zaczynać.
Toma Cruz (390 punktów)
Nie, ja tez nie jestem za przemocą. Ani też nie gustuję w "biczowaniu". Ale dzięki za radę, będę mógł kiedys komuś to podpowiedzieć
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)
>Nie, ja też nie jestem za przemocą. Ani też nie gustuję w "biczowaniu". Ale dzięki za radę, będę mógł kiedys komuś to podpowiedzieć

Nie gustuje Pan w przemocy, a chce polecać biczowanie. Nie-ład-nie. Sam Pan się wystawia na działanie bicza bożego.
Nie wolno podpowiadać, bo jest to uszczęśliwianie ludzi na siłę. Ludzie z natury są niewdzięczni i mogą Pana wychłostać szyderstwem.

Toma Cruz (390 punktów)
>Nie gustuje Pan w przemocy, a chce polecać biczowanie. Nie-ład-nie. Sam Pan się wystawia na działanie bicza bożego.
>Nie wolno podpowiadać, bo jest to uszczęśliwianie ludzi na siłę. Ludzie z natury są niewdzięczni i mogą Pana wychłostać szyderstwem.
>
W sumie racja. Tylko jak Bóg może bić biczem swego najwierniejszego sługę?
Jeśli by mnie wychłostali, to ja im wybaczę i przeprowadzę odwet.
16-04-2008 10:26 
 Ocena 1 na 1
chętnie barycka (1132 punktów)
(zablokowany)

>Jeśli by mnie wychłostali, to ja im wybaczę i przeprowadzę odwet.

1. Wybaczenie wyklucza odwet.
2. "Zawsze wybaczaj swoim wrogom. Nic ich bardziej nie rozwścieczy." Oscar Wilde

Dlatego też wybaczam panu Tomaszowi Ciepłowskiemu.
Toma Cruz (390 punktów)
>1. Wybaczenie wyklucza odwet.
>2. "Zawsze wybaczaj swoim wrogom. Nic ich bardziej nie rozwścieczy." Oscar Wilde
>
Co do pierwszego to miałbym zastrzeżenia. Bowiem już nie raz spotkałem się z taką sytuacją, gdy ktoś mi najpierw coś wybaczył, a później się na mścił- chyba tylko z tego powodu, że mi wybaczył. To, że tak napisałem, nie oznacza, że tak zrobię. Trochę ironii chciałem w tym zawrzeć ale jak teraz to czytam to jej wcale nie znajduję. Co do tej sentencji, to jest ona bardzo mądra i za pewne warto by ją sprawdzic przy najbliższej okazji

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365