Racjonalista - Strona głównaDo treści
Mały racjonalista

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Bazgroły
NapisanoAutorTytuł
25-05-2008 08:32zolv (1640 punktów)Mały racjonalista
Z działu "Autentyki" na "jednym z serwisów z humorem":

Jechałam byłam z mym [D]ziecięciem przez miasto. Girlandy, kwiatki i ogólny bur... Znaczy pięknie przystrojone wszystko.
[D] - Mamo, po co te sznurki?
[Ja] - Bo dziś jest święto, ludzie będą iść ulicą, modlić się, dzieci będą sypać kwiatki...
[D] - A, to będzie taki cyrk??


Z dziecka będzie w przyszłości prawdziwy racjonalista
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Terror
Taki Andrzej Kierski Jr #2?
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>[D] - A, to będzie taki cyrk??
>Z dziecka będzie w przyszłości prawdziwy racjonalista
A jeśli cyrk mu się spodoba? To z racjonalisty nici. Będzie prawdziwy katolik.
TERROR SQUAD
>A jeśli cyrk mu się spodoba? To z racjonalisty nici. Będzie prawdziwy katolik.
Albo mason
zolv (1640 punktów)
>A jeśli cyrk mu się spodoba? To z racjonalisty nici. Będzie prawdziwy katolik.

Ale tak można powiedzieć do wszystkiego - "a jeśli to...a jeśli tamto..". W podanym cytacie liczy się pierwsza reakcja .


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
26-05-2008 23:20 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>W podanym cytacie liczy się pierwsza reakcja .
>
Właśnie. Dzieci kochają cyrk i je fascynuje, to dorośli nadali tej nazwie znaczenie pejoratywne. Dziecko nazwało święto religijne cyrkiem, a więc ukochanym fascynującym zjawiskiem.
Jeśli chce Pan deprecjonować kawałami religie, to musi Pan pierwej rozumieć sens słowa. Inaczej robi Pan z siebie idiotę.
Tak, wszystko wskazuje na to, że dziecko zostanie zauroczone katolicyzmem. Czy to chciał Pan nam powiedzieć. Pytanie jest retoryczne, informuję na wypadek gdyby i tego Pan nie rozumiał.
Adam Barycki
27-05-2008 00:22 
 Ocena 1 na 1
zolv (1640 punktów)
>>W podanym cytacie liczy się pierwsza reakcja .
>>
>Właśnie. Dzieci kochają cyrk i je fascynuje, to dorośli nadali tej nazwie znaczenie pejoratywne. Dziecko nazwało święto religijne cyrkiem, a więc ukochanym fascynującym zjawiskiem$.

A przepraszam, czy ja piszę do dzieci czy do dorosłych? (dorosłych w znaczeniu istot rozumiejących więcej niż dzieci).

A tak odchodząc lekko od tematu, buszując na forum doszedłem do jednego z wielu wniosków, że racjonalizm często ludzie mylą z "powagą". Napisz kawał, a od razu znajdzie się racjonalista, który odczyta go dosłownie, zaraz potem drugi, który przeanalizuje go językowo itd...

Przeanalizujmy więc kawał (przepraszam, będę używał słowa "kawał" w cudzysłowiu bo śmieszny to on (już) nie jest).
Dziecko odpowiedziało "A, to będzie taki cyrk??". Jeśli popatrzymy z dosłownego punktu widzenia, już nie mówię z punktu widzenia dziecka to nie ma w tym nic śmiesznego. Dziecko zadało pytanie porównując sytuację do czegoś co jest mu najlepiej znane a raczej poznane w jego dotychczasowym, krótkim życiu. Nic śmiesznego. Kawał staje się śmieszny (i zastanowiłbym się, czy nie spora część kawałów na tym polega), bo punkt widzenia dziecka wrzucamy w miejsce rozumienia dorosłego. Tak jak napisałeś - nadajemy słowu "cyrk" inne znaczenie niż dosłowne. I dlatego to jest śmieszne. W tym momencie są 2 drogi opisane w innych wypowiedziach:

- Ja napisałem, że będzie z dziecka prawdziwy racjonalista. Napisałem to jako luźny komentarz do "kawału" - nie do prawdziwej sytuacji w której w kolejnych wypowiedziach oczekiwałem analizy psychicznej dziecka i/lub matki, systemu społecznego itp. Napisałem tak, jakby to dziecko "wiedziało" w jakim kontekście użyło słowa "cyrk". Porównać można podobną sytuację w której np. mamy zdjęcie niemowlaka (płci męskiej) który trzyma w ręce pierś kobiety (być może mamy) i podpis pod zdjęciem np "taki mały a już wie, czego chce". Zdjęcie wydaje się "śmieszne" czy jakie tam chcecie. Ale nieeee - śmieszne to może jest wszędzie indziej ale nie na forum racjonalisty!! Na pewno znajdzie się tutaj jakiś analityk, który przeanalizuje dosłownie podpis i zdziwi się - no bo przecież dziecko jest karmione piersią, więc co w tym śmiesznego, że jej dotyka?
Współczuję wam i ubolewam nad waszym brakiem poczucia humoru...

- Z kolei w twojej wypowiedzi (jako poważne (od powagi) rozszerzenie wypowiedzi sagittarius'a) wyciąga drugi aspekt wcześniej wspomnianej analizy. "A co jak mu się spodoba cyrk", "przecież na pewno mu się spodoba - to jeszcze dziecko", itp. No i w tym momencie z "kawału" nici, bo jak wspomniałem - wchodzimy w dosłowną analizę patrząc oczami dziecka.
Współczuję wam również jeśli podchodzicie tak do innych "kawałów".

Luźny przykładzik:
W autobusie jedzie kobieta z obfitym biustem i dużym dekoltem. Naprzeciwko niej siedzi młody chłopak i z szeroko otwartymi oczami gapi się jej w dekolt. Babka:
- Chcesz w gębę?
- No...a drugiego do ręki.

Pana baryckiego ten kawał absolutnie nie śmieszy i nigdy nie będzie śmieszył! Bo jest głupi? Bo jest stary i wszyscy znają ten kawał? Nie! Bo Pan barycki nie widzi w tej sytuacji nic dziwnego. A mianowicie: młody chłopak opatrznie zrozumiał wyrwaną wypowiedź kobiety. Wypowiedź ta nie była w tej chwili jednoznaczna. Stąd też chłopak - kierowany instynktem mężczyzny który ewoluował od dawien dawna odpowiedział zgodnie z nim - a więc chciał zaspokoić swoją żądzę seksualną (w efekcie aby doszło do prokreacji). Co w tym śmiesznego?

Szczere współczucia raz jeszcze

Pozdrawiam


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
27-05-2008 00:57 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Szczere współczucia raz jeszcze
>
Chyba nie jestem takim ponurakiem, jakim Pan mnie widzi, teraz udało się Panu mnie rozśmieszyć. Nic bardziej mnie nie śmieszy, jak faceci tłumaczący opowiadane przez siebie kawały.
>
>Pana baryckiego ten kawał absolutnie nie śmieszy i nigdy nie będzie śmieszył!
>
Absolutnie nie widzę tu nic śmiesznego, sam w autobusach łapię baby za cycki, za co leja mnie po pysku i z czego tu się śmiać.
Adam Barycki
27-05-2008 08:26 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>sam w autobusach łapię baby za cycki, za co leja mnie po pysku
Ja też łapię, ale mnie po pysku nie leją. Dlaczego?
28-05-2008 22:01 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Ja też łapię, ale mnie po pysku nie leją. Dlaczego?
>
Proszę nie próbować łapać zolva, bo dobra passa się skończy, jemu może Pani powiedzieć tylko kawał, on tylko to lubi.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Proszę nie próbować łapać zolva,

[Dziękuję za poprawkę odmiany mojego nick'a.]

>bo dobra passa się skończy, jemu może Pani powiedzieć tylko kawał, on tylko to lubi.

W bazgrołach, w wątku zaczynającym się:
Z działu "Autentyki" na "jednym z serwisów z humorem":...
Tak. To jest to co lubię.


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 22:46 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Tak. To jest to co lubię.
>
Ale dlaczego koniecznie w autobusie?
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Nic bardziej mnie nie śmieszy, jak faceci tłumaczący opowiadane przez siebie kawały.

Mnie również (www.racjonalista.pl/forum.php/s,137036#w137227 ).

>>Pana baryckiego ten kawał absolutnie nie śmieszy i nigdy nie będzie śmieszył!
>Absolutnie nie widzę tu nic śmiesznego, sam w autobusach łapię baby za cycki, za co leja mnie po pysku i z czego tu się śmiać.

Toteż o tym właśnie mówiłem.
Współczucia.


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 14:20 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Toteż o tym właśnie mówiłem.
>Współczucia.
>
Zamiast współczuć, powiedz Pan lepiej co zrobić, żeby nie lały po pysku?
Adam Barycki
27-05-2008 08:33 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>W podanym cytacie liczy się pierwsza reakcja .
Moja pierwsza reakcja: średnio śmieszne. Mnie nie zadowoli byle żart. Pańskie poniższe wyjaśnianie tylko mnie zniecierpliwiło.
Tu nie daleko, w "Oślej ławce" siedzi Pan Smagoń. On nikomu nic nie tłumaczy. Po prostu siada i tworzy. I bez wyjaśniania - robi wrażenie.
zolv (1640 punktów)
>>W podanym cytacie liczy się pierwsza reakcja .
> Moja pierwsza reakcja: średnio śmieszne. Mnie nie zadowoli byle żart.

Hehe. Kolejna osoba "mnie nic nie śmieszy, mnie nic nie zdziwi" .
Dziwne, bo ten autentyk pojawił się na znanej stronce o humorze - rozbawił zapewne wiele osób, Pana nie. Jakoś nie przekonuje mnie to aby określić ten autentyk jako nieśmieszny.

> Pańskie poniższe wyjaśnianie tylko mnie zniecierpliwiło.

Zostałem niejako do tego zmuszony w odpowiedzi na poważne (od powagi) teksty rozmówców. A Pan barycki sam zaczął wyjaśniać ten tekst jako pierwszy...to Pana nie zniecierpliwiło? Mnie tak.

>Tu nie daleko, w "Oślej ławce" siedzi Pan Smagoń. On nikomu nic nie tłumaczy. Po prostu siada i tworzy. I bez wyjaśniania - robi wrażenie.

"Ośla ławka" myślę, że jest nieadekwatna do tego wątku. Podpowiem - ten dział ma nazwę "Bazgroły".


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
27-05-2008 11:02 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>Hehe. Kolejna osoba "mnie nic nie śmieszy, mnie nic nie zdziwi" .
Pudło. Mnie bawi żart absurdalny, w stylu np. "Latającego Cyrku..."
>, mnie nic nie zdziwi" .
Pański brak zrozumienia odpowiedzi mnie zdziwił.
>Dziwne, bo ten autentyk pojawił się na znanej stronce o humorze
I to od razu oznacza, że jest śmieszny.
>rozbawił zapewne wiele osób, Pana nie.
Ale nie wszystkich. Panią nie. (Znowu by Pan nie zrozumiał - jestem kobietą).
>Jakoś nie przekonuje mnie to aby określić ten autentyk jako nieśmieszny.
Kwestia gustu, Proszę Pana.
>Zostałem niejako do tego zmuszony w odpowiedzi na poważne (od powagi) teksty rozmówców.
Te teksty wcale nie były poważne. Proszę przeczytać jeszcze raz.
>A Pan Barycki sam zaczął wyjaśniać ten tekst jako pierwszy
Brak mi sił do Pana.
>...to Pana nie zniecierpliwiło?
Pan Barycki nigdy mnie nie zniecierpliwi.
>"Ośla ławka" myślę, że jest nieadekwatna do tego wątku. Podpowiem - ten dział ma nazwę "Bazgroły".
Dalej się nie rozumiemy. Słusznie mnie instynkt odpędza od członków PSR.

zolv (1640 punktów)
>Pański brak zrozumienia odpowiedzi mnie zdziwił.

Mój brak zrozumienia? A tekst Pana baryckiego analizujący tekst? Uśmiałem się teraz.

>>Dziwne, bo ten autentyk pojawił się na znanej stronce o humorze
>I to od razu oznacza, że jest śmieszny.

A i owszem. Nie świadczy to o tym, że ma rozbawić każdego, ale skoro większość ludzi rozbawił to o czymś to świadczy, nie zaprzeczy Pani.

>>rozbawił zapewne wiele osób, Pana nie.
>Ale nie wszystkich. Panią nie. (Znowu by Pan nie zrozumiał - jestem kobietą).

Końcówkę wskazującą na płeć dobieram analizując nick'a - dziwnym nie jest.

>>Zostałem niejako do tego zmuszony w odpowiedzi na poważne (od powagi) teksty rozmówców.
>Te teksty wcale nie były poważne. Proszę przeczytać jeszcze raz.

No właśnie. Proszę przeczytać jeszcze raz.
Ani Pan barycki, ani Pani nie użyliście ani jednego emotikona! (Jedynie użył Pan TERROR SQUAD - i jego wypowiedź jest zrozumiała).
Jak to ktoś wspomniał na jednym z wątków forum - często przez to dochodzi do niezrozumienia, bo nikt nie wie co czuła dana osoba pisząc. Dlatego właśnie powstał taki genialny wynalazek jakim śa emotikony - polecam używać, na prawdę pomaga.

>>A Pan Barycki sam zaczął wyjaśniać ten tekst jako pierwszy
>Brak mi sił do Pana.

No ale czyż nie jest to prawdą?

>>...to Pana nie zniecierpliwiło?
>Pan Barycki nigdy mnie nie zniecierpliwi.

A mnie owszem. Spotykam się z wypowiedziami Pana baryckiego nie po raz pierwszy. Od jakiegoś czasu podchodzę do nich z wyrobionym zdaniem.
Może gdyby używał emotikonów...

>>"Ośla ławka" myślę, że jest nieadekwatna do tego wątku. Podpowiem - ten dział ma nazwę "Bazgroły".
>Dalej się nie rozumiemy. Słusznie mnie instynkt odpędza od członków PSR.

Już chyba tacy wredni jesteśmy


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
27-05-2008 12:08 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>Uśmiałem się teraz.
Na zdrowie!

>Nie świadczy to o tym, że ma rozbawić każdego, ale skoro większość ludzi rozbawił to o czymś to świadczy, nie zaprzeczy Pani.
Dla mnie to kolejny dowód świadczący o mojej oryginalności.

>Ani Pan Barycki, ani Pani nie użyliście ani jednego emotikona!
Aha, to tu jeszcze trzeba używać emotikonek! No tak. Po wytknięciu Panu Psykowi literówki w moim nicku nie użyłam emotikonki i dlatego mnie sponiewierał.
Należało mi się. Tak.

>taki genialny wynalazek jakim śa emotikony - polecam używać, na prawdę pomaga.
Skoro genialny wynalazek, będę go teraz nadużywać.

>Już chyba tacy wredni jesteśmy
Komentarz zachowam dla siebie. Chociaż Pana może bym tak radykalnie nie oceniła. Bez emotikonki.
zolv (1640 punktów)
>>Nie świadczy to o tym, że ma rozbawić każdego, ale skoro większość ludzi rozbawił to o czymś to świadczy, nie zaprzeczy Pani.
>Dla mnie to kolejny dowód świadczący o mojej oryginalności.

Kwestia interpretacji. Dla przykładu zboczenia seksualne (weźmy np. pedofilię) też można traktować w kontekście "oryginalności".

Wyobraźmy sobie taką sytuację. Mamy 10 osób. Pojawia się "śmieszna" sytuacja. 4 z nich się śmieją a jedna nie. Poważnie podchodzi do tematu, mówi, że dowcip płytki, totalne zero itp. W grupie tych osób wychodzi na "prowadzenie" jako osoba, która ma wyrafinowane poczucie humoru, której nie jest tak łatwo dogodzić itp. Ta osoba w gronie grupy po protsu punktuje.
Jeśli teraz zdarzy się 100 podobnych sytuacji z tą samą osobą w roli głównej to myślę, że trzeba by się było zastanowić czy ta osoba w ogóle posiada poczucie humoru. Jest nazwa na takie "zachowanie" - to po prostu cwaniactwo - jak już wspomniałem: "nic mnie nie śmieszy, nic mnie nie zdziwi...".

>>taki genialny wynalazek jakim śa emotikony - polecam używać, na prawdę pomaga.
>Skoro genialny wynalazek, będę go teraz nadużywać.

Myślę, że nadużywanie też nie wyjdzie na dobre (zostaniesz wcześniej czy później posądzona o bycie trollem/dzieckiem_neostrady/...) ale zdecydowanie lepsze to niż nieużywanie.

>>Już chyba tacy wredni jesteśmy
>Komentarz zachowam dla siebie. Chociaż Pana może bym tak radykalnie nie oceniła. Bez emotikonki.

Odebrałem to jako komplement Dziękuję.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 15:26 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Odebrałem to jako komplement Dziękuję.
>
Zarzucałem już Panu brak rozumienia tekstów, nie pomyliłem się.
Adam Barycki
28-05-2008 18:29 
 Ocena 1 na 1
sagittarius (1132 punktów)
(zablokowany)
>>Odebrałem to jako komplement Dziękuję.
>Zarzucałem już Panu brak rozumienia tekstów, nie pomyliłem się.
Doszło do tego, że zna Pan moje myśli. Nie pomylił się Pan.
zolv (1640 punktów)
>>Odebrałem to jako komplement Dziękuję.

>Zarzucałem już Panu brak rozumienia tekstów, nie pomyliłem się.

I znowu "Pan poważny" barycki. Z każdym twoim tekstem mnie zaskakujesz Gratuluje
Mistrzu! Rżniesz cwaniaka z wyrafinwanym poczuciem humoru a sam nie potrafisz zauważyć sarkazmu w prostym tekście. Daj sobie spokój.


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 21:51 
 Ocena 5 na 5
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>nie potrafisz zauważyć sarkazmu w prostym tekście. Daj sobie spokój.
>
Już Pana informowałem, że pisma obrazkowego dopiero się uczę. Radzi Pan przestać?
Adam Barycki

P.S. zauważyłem, że kiedy jest Pan zdenerwowany zwraca się do mnie per ty, gwarantuję Panu, że pozostanie Pan przy tej formie.
28-05-2008 16:30 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Mamy 10 osób. Pojawia się "śmieszna" sytuacja. 4 z nich się śmieją a jedna nie.
>
A pozostała piątka nie może wyjść z podziwu nad genialnym humorystą.
Adam Barycki
28-05-2008 15:17 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>bo nikt nie wie co czuła dana osoba pisząc. Dlatego właśnie powstał taki genialny wynalazek jakim śa emotikony - >Może gdyby używał emotikonów...
>
Specjalnie dla Pana zaczynam naukę pisma obrazkowego, a PSR gratuluję członka, jest się czym chwalić na świecie, trzeba tylko obstalować ładną klatkę.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Specjalnie dla Pana zaczynam naukę pisma obrazkowego,

Polecam. Emotikony weszły do czegoś co można nazwać "kanonem internetu" - gdyby były bezużyteczne, zapewniam Pana, że by zostały wyparte przez...no właśnie - przez co? Co Pan proponuje?

>a PSR gratuluję członka, jest się czym chwalić na świecie, trzeba tylko obstalować ładną klatkę.

A dziękuję, dziękuję - czuję się zaszczycony. Chyba zgłoszę swoją kandydaturę na członka honorowego PSR...podpisze się Pan pod wnioskiem?

Apropos klatki to siedzę w niej od dzieciństwa. Rodzice podają mi przez nią jedzenie i szturchają mnie kijem. Na komunię dostałem kompa - stąd moja aktywność na forum.

W tym momencie nie wiem co zrobić. Wysłać powyższy tekst o klatce? Obawiam się, że Pan barycki jak to zwykle ze swoim "wyrafinowanym poczuciem humoru" znów weźmie ten tekst zbyt poważnie i zacznie analizować go pod kątem "wpływ klatki na psychikę i wychowanie dziecka" ...egh zaryzykuję.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 22:04 
 Ocena 3 na 3
IQ955 (2355 punktów)
>Emotikony weszły do czegoś co można nazwać "kanonem internetu"
Do tego kanonu weszły też analfabetyzm i wulgarność. Czy naprawdę musimy się dostosować?

>gdyby były bezużyteczne,
Są. Sam ich praktycznie nie używam - można się bez nich doskonale obejść. No, chyba, że ktoś odczuwa nieprzepartą potrzebę bycia "cool"...

>zapewniam Pana, że by zostały wyparte przez...no właśnie - przez co? Co Pan proponuje?
Ze swej strony - proponowałbym umiejętność inteligentnej i kulturalnej konwersacji. Ale to się chyba nie przyjmie...


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
zolv (1640 punktów)
>>Emotikony weszły do czegoś co można nazwać "kanonem internetu"
>Do tego kanonu weszły też analfabetyzm i wulgarność. Czy naprawdę musimy się dostosować?

Na jakiej podstawie tak Pan twierdzi? To, że spotykamy się na co dzień z analfabetyzmem i wulgarnością nie ma nic wspólnego z ogólną akceptacją i kanonem. To, że "dzieci neostrady" czy "różowe blogowe panienki" piszą tak jak piszą o niczym nie świadczy. Myślę, że kanon w tym kontekście to coś ogólnie akceptowa(l)nego i mające swoje praktyczne zastosowanie.

>>gdyby były bezużyteczne,
>Są. Sam ich praktycznie nie używam - można się bez nich doskonale obejść. No, chyba, że ktoś odczuwa nieprzepartą potrzebę bycia "cool"...

No, to mamy jedną osobę, która twierdzi, że emotikony są bezużyteczne . Nie przekonuje mnie to jakoś .

>>zapewniam Pana, że by zostały wyparte przez...no właśnie - przez co? Co Pan proponuje?
>Ze swej strony - proponowałbym umiejętność inteligentnej i kulturalnej konwersacji. Ale to się chyba nie przyjmie...

Rozumiem, że inteligentna konwersacja z emotikonami jest niemożliwa. W czym one tak przeszkadzają?
To mniej więcej (raczej mniej) tak jak z filmem i książką. Obrońcy książek zawsze powiedzą, że po co mi obraz - mam wyobraźnię opartą na słownym opisie. Ale jednak zgodzi się Pan ze mną, że obraz a słowo to nie to samo. Absolutnie nie chcę tutaj atakować książek!! Ćwiczmy wyobraźnię cały czas, ale nie negujmy "nowości".
Ćwiczmy inteligentną konwersację skoro Pan to proponuje. Ale emotikony chyba nie przeszkadzają tak, ażeby to nie było możliwe. Ile razy zdarzało się na forum, że ktoś źle zrozumiał rozmówcę, bo nie znał jego emocji podczas pisania. A może wtedy wystarczyłby jeden emotikonek? Pierdułka a cieszy.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 23:20 
 Ocena 1 na 1
IQ955 (2355 punktów)
>Nie przekonuje mnie to jakoś .
Bo też ja wcale nie zamierzam nikogo specjalnie przekonywać.

To jest tak - pewnego razu korespondowałem (właśnie tutaj) z osobą, o której byłem jak najlepszego zdania (pod każdym względem). Napisałem, co miałem do napisania, a kiedy czytałem to jeszcze raz przed wysłaniem i zobaczyłem te powtykane mordki... zawstydziłem się tego, co robię. Pomyślałem sobie, że to przecież zupełnie jak te rechoty podkładane pod kretyńskie programy rozrywkowe. Książki Witkiewicza, Mrożka, czasem i Lema bywają momentami cudownie zabawne - czy trzeba (czy można!?) wstawiać tam śmieszki? Czy nie raziłyby śmiechy nagrane pod Kabaretem Starszych Panów Przybory?

Pomyślałem więc sobie dalej, że moim obowiązkiem jest pisać tak precyzyjnie, aby intencje nie pozostawiały wątpliwości. I odwrotnie - kiedy czytam, powinienem się na tyle skupić, aby dobrze odczytać intencje autora (jeśli ten dobrze pisze). I nie chodzi tu tylko o kilka najprymitywniejszych emocji (śmiech, płacz, zdziwienie, oklaski... wymioty... hmmm...). Przecież dobrze napisany tekst może oddać znacznie bogatszą paletę różnych uczuć. Czy sa tu ikonki poetyckiej melancholii, dobrotliwego sarkazmu, smutnej rezygnacji?

Krótko - odtąd postanowiłem sobie podnieść poprzeczkę i (prywatnie!) zakazałem sobie tych obrazków. Nie zawsze udaje mi się przeskoczyć - to prawda. Ale się staram.

Inni - niech robią, co chcą.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
29-05-2008 00:35 
 Ocena 1 na 1
zolv (1640 punktów)
>To jest tak - [...]. Książki Witkiewicza, Mrożka, czasem i Lema bywają momentami cudownie zabawne - czy trzeba (czy można!?) wstawiać tam śmieszki? Czy nie raziłyby śmiechy nagrane pod Kabaretem Starszych Panów Przybory?

Mądrze piszesz za co "+".
Musisz jednak pamiętać, że dzieła wyższych lotów po to są...aby były wyższych lotów. Cała reszta to codzienność. Nie wyobrażam sobie aby tworzyć poezję podczas rozmów ze znajomymi przez komunikatory. Podobnie jest z forum. O ile konstruktywnych wypowiedzi powinno być jak najwięcej, o tyle to jest forum - taki trochę poważniejszy komunikator (bo publiczny, bo zostaje na dłużej, ...).

>[...] moim obowiązkiem jest pisać tak precyzyjnie, aby intencje nie pozostawiały wątpliwości. I odwrotnie - kiedy czytam, powinienem się na tyle skupić, aby dobrze odczytać intencje autora [...]. I nie chodzi tu tylko o kilka najprymitywniejszych emocji (śmiech, płacz, zdziwienie, oklaski... wymioty... hmmm...). Przecież dobrze napisany tekst może oddać znacznie bogatszą paletę różnych uczuć. Czy sa tu ikonki poetyckiej melancholii, dobrotliwego sarkazmu, smutnej rezygnacji?

Nie ma sprawy. Nikt nie mówi o tym aby zdania "uśmiałem się do łez, aż mnie do teraz przepona łaskocze po wnętrznościach" zastępować jednym "". Oczywiście, że nie. Ale co zrobisz gdy przyjdzie potrzeba napisania prostego zdania np:
Ty debilu.
Bez emotikonki odebrałbym je jako obraźliwe. Natomiast wyglądające tak:
Ty debilu
lub
Ty debilu
zmienia zupełnie jego odbiór. Jak otoczyć to zdanie tak, aby uzyskać pożądany efekt? Wydaje mi się to ciężkie. W książkach jest prościej, można tak:
- Ty debilu - powiedział X uśmiechając się lekko, dając Y do zrozumienia, że nie ma nic złego na myśli.
Ale książka to nie życie. W życiu nie ma narratora (choć teiści twiedzą, że jest ).
Można oczywiście tak:
Ty debilu (nie mam nic złego na myśli).
Ale kojarzy mi się to z tłumaczeniem kawałów po opowiedzeniu.

>Inni - niech robią, co chcą.

Co też czynię


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
IQ955 (2355 punktów)
>Nie wyobrażam sobie aby tworzyć poezję podczas rozmów ze znajomymi przez komunikatory.
A ja sobie wprawdzie wyobrażam - ale nie wymagam. Jedyne, czego oczekuję to elementarna poprawność językowa (ortografia, gramatyka, unikanie potworków językowych) oraz elementarne zasady kultury rozmowy. Reszta - to moje "prywatne obowiązki" (Miłosz). Stąd też tę śmieszkową wstrzemięźliwość stosuję wyłącznie we własnym zakresie; czasem tylko o niej wspominam - a nuż komuś się spodoba... Sam też niekiedy używam tych ikonek, zwłaszcza pisząc w obcym języku. Tam, niestety, wyczucie językowe jest bardzo zawodne (chyba, że ktoś mówi od małego dziecka), więc podpieram się, czym mogę. Jeśli zdarzy mi się to w polskim - też nie rozpaczam, ale zawsze mam trochę moralnego kaca, że nie stanąłem na wysokości zadania.

>Ale co zrobisz gdy przyjdzie potrzeba napisania prostego zdania np:
>Ty debilu.
1. Nie użyję takiego słowa w stosunku do rozmówcy, którego bardzo dobrze nie znam; jeśli zaś znamy się już bardzo dobrze - ikonka nie będzie potrzebna. Zrozumie, o co chodzi i bez niej.
2. Mam całe mnóstwo żartobliwych zamienników. Dla przykładu: "inteligentny inaczej", "Nikifor logiki" etc.
3. Najprostsze i najważniejsze. Jeśli mam jakiekolwiek wątpliwości, co do jakości dowcipu - po prostu rezygnuję z niego. Naprawdę nie ma żadnego obowiązku dowcipkowania! Pięknie (i zwięźle) na ten temat pisali:
S. Mrożek - "Śmiech ustny" w zbiorku "Małe listy" oraz
B. Russell - "Poczucie humoru" w zbiorku "Śmiertelnicy i inni".
Polecam w wolnej chwili.


Pozdrowienia,

IQ955. [Marek Czeszek]
28-05-2008 22:18 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>weźmie ten tekst zbyt poważnie i zacznie analizować go pod kątem "wpływ klatki na psychikę i wychowanie dziecka"
>
A pewnie, że zanalizuję. Autobusy kojarzą się Panu z klatka w której był Pan trzymany w dzieciństwie i dlatego zamiast w nich baby łapać, opowiada im Pan kawały.
Adam Barycki
P.S. Pismo obrazkowe powróciło na dobre i dugi raz zastąpić się nie da słowem.
zolv (1640 punktów)
>>weźmie ten tekst zbyt poważnie i zacznie analizować go [...]
>A pewnie, że zanalizuję. Autobusy kojarzą się Panu z klatka w której był Pan trzymany w dzieciństwie i dlatego zamiast w nich baby łapać, opowiada im Pan kawały.

Cytując za Panem:
Nic bardziej mnie nie śmieszy, jak faceci tłumaczący opowiadane przez siebie kawały.
Robi Pan to już 2-gi raz. Napisałem, że mnie to śmieszy tak jak Pana...ale chyba przestanie. To staje się nudne.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 23:34 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Napisałem, że mnie to śmieszy
>
Ale co, łapanie czy kawały?
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Ale co, łapanie czy kawały?

Czytanie ze zrozumieniem...


"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
29-05-2008 01:01 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Czytanie ze zrozumieniem...
>
Dwa w jednym, to mi wygląda na korepetycje zawstydzonych kolegów z PSR-u.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Dwa w jednym, to mi wygląda na korepetycje zawstydzonych kolegów z PSR-u.

Ma Pan rację. Jestem zawstydzony, że się wdałem i nadal się wdaję w dyskusję z Panem, że odpowiadam na te niskich lotów "jednolinijkowe odpowiedzi". O ja głupi.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
29-05-2008 08:09 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>O ja głupi.
>
Gratulacje. Szybciej Pan się uczy pisma niż ja pisma obrazkowego.
Adam Barycki
28-05-2008 21:55 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>jesteśmy
>
Przynależność do wspólnoty z Panem, pewnie rozsadza z dumy wszystkich racjonalistów.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Przynależność do wspólnoty z Panem, pewnie rozsadza z dumy wszystkich racjonalistów.

[Powyższy tekst do przecinka można zrozumieć na minimum 2 sposoby. Pójdę Pana sposobem i zinterpretuję go (zapewne) niezgodnie z Pańską intencją (co czynię celowo). Może choć trochę zrozumie Pan co to znaczy gdy ktoś przeinterpretowywuje/nie_rozumie/zmienia rozumienie Pańskiej wypowiedzi.]
Wspólnota ze mną? Proponuje Pan jakąś komunę?
Z tego co wiem to ja zadeklarowałem się jako członek PSR...nie na odwrót.
I zacząłem poważnie myśleć o zgłoszeniu siebie na członka honorowego PSR.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 22:26 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)
>Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
>
Pan jest dzieckiem z próbówki.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>Pan jest dzieckiem z próbówki.

A czy to znaczy, że gorszy?

Cytując za IQ995:
Ze swej strony - proponowałbym umiejętność inteligentnej i kulturalnej konwersacji. Ale to się chyba nie przyjmie...
Jeszcze 10 minut temu miałem nadzieję...zmieniam zdanie - nie przyjmie się.

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 22:44 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>A czy to znaczy, że gorszy?
>Jeszcze 10 minut temu miałem nadzieję...zmieniam zdanie
>
Ależ skąd. Jak sam Pan przyznaje, pozbawionym matki nadziei. Matematyki też, skoro uważa Pan, że dwa słonie są jednakowe.
Adam Barycki
zolv (1640 punktów)
>>A czy to znaczy, że gorszy?
>>Jeszcze 10 minut temu miałem nadzieję...zmieniam zdanie
>Ależ skąd. Jak sam Pan przyznaje, pozbawionym matki nadziei. Matematyki też, skoro uważa Pan, że dwa słonie są jednakowe.

Cytując za Panem:
Chyba nie jestem takim ponurakiem [...]
Owszem jest Pan. Dosłowne interpretowanie wypowiedzi innych gdy wymagane jest "ruszenie głową" (i bynajmniej nie chodzi mi o to co Pan prawdopodobnie teraz zrobił przed ekranem z własną głową ) to powierdza.

Trolling?

"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv
www.zolv.pl
28-05-2008 23:37 
 Ocena 4 na 4
barycki (7788 punktów)
(zablokowany)

>Trolling?
>
Krytyka absolutnie czystego rozumu .
Adam Barycki

Wróć do listy wątków działu Bazgroły

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365