Racjonalista - Strona głównaDo treści
Laicki chrzest

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
18-05-2006 01:55Celsus (128 punktów)Laicki chrzest
Może się powtarzam, może po części ten temat nie był poruszany na forum. Czytając artykuł o X Krajowym Zjeździe TKŚ, uwagę mą przykuła informacja, iż Towarzystwo zajmuje się opracowywaniem "świeckich ceremonii (m.in. chrzciny[...])". Zastanawia mnie jak można laicyzować uroczystość, ktora z natury swej rzeczy jest kościelna. Posiada charakter kościelny, symbolike kościelną i jest nierozerwalnie związany z religią(katolicka). Czy idea "świeckiego chrztu" jest tak prosta jak wcześniej poruszana "idea świeckiej uroczystości pogrzebowej"?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

sedona (139 punktów)
> Czytając artykuł o X Krajowym Zjeździe
>TKŚ, uwagę mą przykuła informacja, iż Towarzystwo zajmuje
>się opracowywaniem "świeckich ceremonii (m.in.
>chrzciny[...])". Zastanawia mnie jak można laicyzować
>uroczystość, ktora z natury swej rzeczy jest kościelna.
>Posiada charakter kościelny, symbolike kościelną i jest
>nierozerwalnie związany z religią(katolicka).

Moim zdaniem nie ma czegos takiego jak laicki chrzest, ale jesli ktos umie to wyjasnic, to smiem twierdzic, ze madrzejszy jest od samego Salomona
rozumek
>Moim zdaniem nie ma czegos takiego jak laicki chrzest, ale jesli ktos umie to wyjasnic, to smiem twierdzic, ze madrzejszy jest od samego Salomona
Jeśli nie ma czegoś takiego, to jakim słowem nazwiesz to, co ludzie urządzają i o czym tu rozmawiamy? Na inicjatywę Salomona, czekać chyba nie warto. Warto wykazać własną, bo tak jest RACJONALNIEJ.
Przemek K.
Myślę, że może chodzi o uroczyste nadanie imienia dziecku i przyjęcie go do wspólnoty (rodzinnej, choćby). Są ludzie, którzy symbolikę lubią i pozbawieni wsparcia uroczystości chrztu, będą odczuwali czegoś brak. Tak przynajmniej to bym rozumiał...
Goriot (124 punktów)
Ja jestem człowiekiem niewierzącym i np. świeta Bozego Narodzenia obchodzę jako tradycję. Po prostu okazje do posiedzenia i pogadania w spokoju.
Jesli chodzi o chrzest to rozpatrywałbym go w podobnej kategori. Zwykła tradycja. Można ją np. wiązać z przywitaniem dziecka na świecie. Albo jak wyżej wspomiano nadać dziecku imię. Byle nie poświecać bogu. Uważam, że świecki charakter chrztu jest jak najbardziej uzasadniony.

Osobiście nie jestem przekonany co do słusznosci w/w działania, ale zależy co kto lubi.
sedona (139 punktów)
>Zwykła tradycja. Można ją np. wiązać z przywitaniem dziecka na świecie. Albo jak wyżej wspomiano nadać dziecku imię...Uważam, że świecki charakter chrztu jest jak najbardziej uzasadniony.<

No tak, ale nadanie imienia nie jest rownowazne z chrztem. Chrzest to zmazanie grzechu pierworodnego poprzez swiecenie woda i namaszczanie olejami. Laicy nie wierza w boga, wiec rowniez w grzech pierworodny wiec po co im jakikolwiek chrzest. Nie prosciej byloby uroczystosc nadania imienia obchodzic bez pseudo religijnych obrzadkow i rytualow i nazwac ja tym, czym jest, czyli uroczystoscia nadania imienia a nie chrztem?
Chrzest, chrzescijanstwo, brrrrrr
Przemek K
>No tak, ale nadanie imienia nie jest rownowazne z chrztem. Chrzest to zmazanie grzechu pierworodnego poprzez swiecenie woda i namaszczanie olejami.

A ja się tak zastanawiam ilu chrześcijan (rodziców i rodziców chrzestnych) pamięta o tym wymiarze chrztu.
Celsus (128 punktów)
>Myślę, że może chodzi o uroczyste nadanie imienia dziecku i przyjęcie go do wspólnoty (rodzinnej, choćby). Są ludzie, którzy symbolikę lubią i pozbawieni wsparcia uroczystości chrztu, będą odczuwali czegoś brak.>
To wyjaśnienie wydaje mi sięsensowne. Jednak czy ludzie mieniący sie racjonalistami i humanistami winni zajmować sie obrzędowością
i rytualizmem? I czy tak znamienite grono intelektualistów jak TKŚ, powinno krzewić taką uroczystość? Pytanie jest otwarte, można zapewne odpowiedzieć jednoznacznie: De gustibus not disputandum est. Nie sądzę jednak, by na tym polegała otwarta dyskusja, nie sądzę również by trzeba było uciekaćod rytualności w inną rytualność.
zima_bez_ciastka
Mógłbym podać wiele mniej ciekawych powodów do zrobienia imprezy niż 'laicki chrzest'.
Myślę, że zbytnie łączenie tego 'wydarzenia' z religijnością (obrzędami i rytuałami) jest błędem. Tak jak naturalnym jest, że do obiadu zasiada cała rodzina 'tworząc rodzinny obiad', tak też można, zakładając istnienie tradycji życia rodzinnego, wywieść imprezę, na której rodzina odwiedza gromadnie matkę i jej pociechę. Byle nie brać do głowy zbyt dużo ideologii. Jakby dobrze pomyśleć, to niewiele to ma wspólnego z religią.
Pozdrawiam
Jarek (418 punktów)
Te wszystkie obrzędy są nie tylko kościelne, dla części Polaków jest to tradycja, coś co sprawia że czują się Polakami. Zresztą wiele świąt i zdarzeń w kościele katolickim jest adoptowana z różnych wierzeń nie tylko słowiańskich np.: noc św Jana - noc Kupały ( Kupalnocka), można by było wymieniać w nieskończoność.
Ale mówienie o chrzcie laickim, to graniczy z absurdem. Z czym związany jest chrzest ? Zaraz ktoś zada pytanie o laickie obrzezanie a zaraz potem o pierwszą komunię, i tak dalej, aż dojdziemy że zaczniemy mieć księży laickich.
Pozdrawiam
zima_bez_ciastka
Nazwa może jest niefortunna, ale sens imprezy raczej zrozumiały.
Pozdrawiam
Celsus (128 punktów)
Coś co jest laickie posiada własną tradycję ponadnarodową. A bycie Polakiem jest wyssane z mlekiem matki, tak samo jak bycie patriotą sami w sobie krzewimy. To że święta katolickie jest w pełni naturalne i zrozumiałe, gdyż ponad tysiąc lat temu purpaci nie byliby w stanie wytworzyć kompletnie "odrębnej" religii
>Ale mówienie o chrzcie laickim, to graniczy z absurdem. Z czym związany jest chrzest ? Zaraz ktoś zada pytanie o laickie obrzezanie a zaraz potem o pierwszą komunię, i tak dalej, aż dojdziemy że zaczniemy mieć księży laickich.>
Dlatego właśnie trzeba uniknąć absurdów i nie kopiować świąt dodając do ich nazwy jedynie słowo "laicki"
rozumek
A jednak to wszystko robić warto (jest to racjonalne), bo warto wspomagać (krzewić) wszelkie naturalne więzi rodzinne i przyjacielskie. Nie kazde grono bliskich sobie ludzi, potrafi w swoim składzie znaleźć wodzireja każdej uroczystości, jaka mu się zamarzy. Niby dlaczego, na każdą WAŻNIEJSZĄ uroczystość rodzinną, mamy mieć do wynajęcia jedynie księdza, popa, pastora, czy rabina? Proponuję, ich akurat, wynajmować możliwie rzadko. Po co mają się przemęczać? Niech się pracą dzielą, zamiast nam ją mnożyć (stawiać swoje warunki). Przecież żadnych monopoli nie lubimy (chyba wszyscy?).
Jarek (418 punktów)
Na pewno warto potrzymywać tradycje bo i to miałem na myśli, ale chrzest jest wydarzeniem czysto religijnym posiadającym swoją celowość, nie mającym za to żadnego celu u osoby o innym światopoglądzie.
Volrath (3440 punktów)
O ile potrafię zrozumieć sens świeckiego pogrzebu i świeckiego ślubu, o tyle sens świeckich chrzcin jest dla mnie niepoznaną tajemnicą....
Celsus (128 punktów)
>O ile potrafię zrozumieć sens świeckiego pogrzebu i świeckiego ślubu, o tyle sens świeckich chrzcin jest dla mnie niepoznaną tajemnicą....>
Coż dla mnie też jest zagadnienie, którego intencje nie do końca rozumiem i stąd chciałem "zaciągnąć języka" na forum
Sir Valeq (379 punktów)
>>O ile potrafię zrozumieć sens świeckiego pogrzebu i świeckiego ślubu, o tyle sens świeckich chrzcin jest dla mnie niepoznaną tajemnicą....>
>Coż dla mnie też jest zagadnienie, którego intencje nie do końca rozumiem i stąd chciałem "zaciągnąć języka" na forum
>
Jeśli o mnie chodzi, to to ('laicki chrzest') jest podejście typu: "żebym tylko, broń Boże (sic!), nie był za bardzo inny..."

---------
"We cannot all be masters." - William Shakespeare
artofcreation.strefa.pl
rozumek
>>Jeśli o mnie chodzi, to to ('laicki chrzest') jest podejście typu: "żebym tylko, broń Boże (sic!), nie był za bardzo inny..."
A ta sama uroczystość, nazwana "cieszmy się razem, że nas przybyło"? A inne uroczystości typu "cieszcie się ze mną"? Czy nie warto, nie róznić się za bardzo od innych tym, że równie jak oni cieszysz sie życiem, chociaż każdy cieszy się czym innym i z kim innym? Wszystkie tradycje (nie tylko swojej religii) WARTO podtrzymywać, pod warunkiem, że nie leżą w sprzeczności z innymi. Warto też tworzyć nowe.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365