Racjonalista - Strona głównaDo treści
symetria kompozycja głupców?

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Filozofia i światopogląd
NapisanoAutorTytuł
24-05-2006 14:51Lorenc-Karcz (218 punktów)symetria kompozycja głupców?
Witam. Ciekaw jestem czy ktoś się zgodzi ze stwierdzeniem, ze symetria jest kompozycją głupców? a jeśli tak to dlaczego? Być moze to pytanie powinno znaleźć się w dziale kultura bo dotyczy głównie dziedzin plastycznych i sztuki...ale i tu mozna sobie pofilozofować
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

ugaguga (134 punktów)
Nie rozumiem ,czym dla Ciebie jest kompozycja głupców .Jeżeli chodzi o to ,że jest gorsza albo tandetna to chyba nie można tego tak rozpatrywać. W mojej pracy , często zdarza mi się stosować wzór symetryczny bo po prostu bardziej pasuje . Można powiedzieć ,że jest...."oczywista" a asymetria ciekawsza ,jednak ostatecznie wszystko zależy od tego co się chce osiagnąć.
Jarek (418 punktów)
Ciekaw jestem czy ktoś się zgodzi ze
>stwierdzeniem, ze symetria jest kompozycją głupców?

Skąd ten pomysł że symetria jest kompozycją głupców ?
ariadna (352 punktów)

>Skąd ten pomysł że symetria jest kompozycją głupców ?

Symetria jest estetyką głupców. Tak brzmi ten cytat. Co do autorstwa zdania są podzielone. (Le Corbusier, Picasso, Witkacy, a nawet "starożytni Grecy"). W sieci jest mnóstwo stron poświęconych temu zagadnieniu, także na wielu forach (np. fotograficznych) dyskutuje się na ten temat.
Przemek K.
Przypomina mi się tu pewien angielski malarz, który dowiedziawszy się, że w akademii sztuk pięknych jego konkurent wykłada, iż na pierwszym planie w obrazie nie powinno być zieleni (sprawdźcie w obrazach od baroku do XIX wieku!), gdyż wygląda to źle, namalował obraz z jadowitą zielenią na pierwszym planie.

W sztuce nie ma reguł. Symetria często jest estetyczną łatwizną. Ale nie zawsze.
Lorenc-Karcz (218 punktów)
Chyba nie wyraziłem się jasno. Moje pytanie krązy wokół raczej psychologii i idei. Nie szukam odpowiedzi o to czy tak jest bo każdy z nas nosi odpowiedź w sobie. Pytam i szukam raczej odpowiedzi na pytanie skąd wzieło sie to przypuszczenie. nie od dzis wiadomo,że poprzez sztukę artysta ( czy tego chce czy nie) obnaża nam siebie. A skłonność do symetrii? Zastanawiam się o czym może świadczyć. O upodobaniach do porządku? Równowagi? A zatem jeżeli tak to jak twierdzą inni czy jest to głupota - bo gdzie istnieje równowaga? o tym chcę porozmawiać. Nie sądziłem, że na tym forum wywołam zdziwienie takim pytaniem. W gruncie rzeczy to kreatywna abstrakcja. Dobrze...wróćmy do dyskusji...
antracyt
Mieszasz dwa problemy w dziedzinie sztuki. Kryterium oceny w sztukach wizualnych to nie jest problem symetrii czy asymetrii tylko problem analizy formalnej i znaczenia sztuki w danej epoce.
Symetria i kompozycja centralna cechuja osoby poczatkujace nie majace doswiadczenia w projektowaniu. Stad to pojecie glupoty symetrii. Czesto osoby nie majace wyksztalcenia plastycznego rabia na chama symetrie bo nic innego nie potrafia.
Swiadomy wybor symetrii to zupelnie inna sprawa. Kompozycje statyczne czesto opieraja sie na centralnych ukladach a dynamiczne po ukosie i asymetrii.
Renesans uwielbial centralne formy jak kwadrat i kolo czego efektem jest rysunek Leonarda da Vinci. Takie byly cechy tej epoki. Obrazy renesansu cechuje ukryty porzadek geometryczny. Odkrycie perspektywy euklidesowej wprowadzalo bardzo czesto symetryczny uklad przestrzeni. Nerwowy, dynamiczny barok uwielbial zupelnie inne elementy. Pablo Picasso w kubistycznych obrazach tworzyl przestrzen rozbijajac obiekty na bryly. To byl zupelnie nowy odziedziczony po Cezannie sposob wydobywania trojwymiarowosci na obrazie. Przeciwienstwo starej renesansowej perspektywy, ktora najczesciej pojawiala sie razem z symetria. Takze nie dziw sie, ze Picasso patrzyl na symetrie jak na objaw zacofania. Z kolei Kazimierz Malewicz jako scisly, inzynierski mozg redukujac malarstwo do czarnego kwadratu na bialym tle dochodzil znowu do symetrii tworzac rewolucje malarska tamtych czasow.
Jak widzisz duzo zalezy od kontekstu, czym ma byc symetria.
antracyt
Nie wiem czy chodzi o pojecie symetrii ogolnie czy o symetrie w sztuce.
Tendecja do uporzadkowania? Niekoniecznie. Renesans odkryl prespektywe a ta najlepiej przedstawiala sie w symetrycznym ukladzie. Wtedy artysta jeszcze sie nie obnazal, uwazal sie za zleceniobiorce a mit geniusza indywidualisty dopiero sie tworzyl.
Ja nie stosuje symetrii ale to moze dlatego, bo moj profesor malowal tylko symetryczne kompozycje. Mial oczywiscie swoja filozofie zahaczajaca o renesans. Chcesz, to go sobie wygoogluj: Ben Willikens.

Wróć do listy wątków działu Filozofia i światopogląd

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365