 |
Kto w celu osiągnięcia korzyści materialnej.... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Kościół i antyklerykalizm
| Napisano | Autor | Tytuł | | 17-11-2007 09:52 | Władek Lichacz (2050 punktów) | Kto w celu osiągnięcia korzyści materialnej....
4 na 4 | Osoba, która popełnia oszustwo w celu osiągnięcia korzyści materialnej powinna zostać ukarana. Jeśli takich osób jest wiele to tworzą organizację przestępczą. Jeśli ich jest tak dużo, że działają na całym świecie to już mafia o zasięgu ogólnoświatowym. Znam taką jedną, która działa całkowicie bezkarnie, ba nawet sama posługuje się prawem w celu osiągania swoich korzyści majątkowych. Dlatego uważam, że powinno sie wykorzystać też prawo do przerwania jej działalności. Jeśli ktoś pod pretekstem istnienia boga i całej tej otoczki z tym związanej wyłudza od ludzi pieniądze to powinien ponieść konsekwencje karne jak każdy inny przestępca. Jeśli udowodnią, że bóg istnieje to oczywiście nie będą się ich czepiał, więcej nawet, przeproszę że swoimi pomówieniami wyrządzałem im niechcący krzywdą. Kościół w tej sytuacji jest moim zdaniem w wyjątkowo nieciekawej sytuacji. Po co się czepiać nieba – przecież oni nie są w stanie udowodnić nawet tego co wydarzyło się na ziemi, a mimo to biorą za to pieniądze, np. że żył ktoś taki jak Jezus z Nazaretu i wielu, wielu innych. Ten temat poruszyłem w innym wątku, a moim zdaniu jest na tyle ciekawy, że warto założyć nowy poświęcony tylko temu zagadnieniu. Jak napisał Zbysław Śmigielski „Ale swoją drogą myślę, że taki pozew byłby nie tylko zabawny, lecz bardzo dla kościoła kłopotliwy.” | Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
3 na 3 | Patty Matheson (2087 punktów) | Mocne  Z tym, że oszukani finansowo muszą udowodnić wyłudzanie. A za wrzucanie na tacę nie dają paragonów. Można by przeprowadzić akcję łapówkarską na miarę CBA. Niedługo będą xięża chodzić po kolędzie. Wręczyć kopertę, ale pod warunkiem, że xiądz wycycka błogosławieństwo u niejakiego Jezusa C. z Nazaretu, ur. ok 6 r. p.n.e., nagrać na kamerę, a potem tylko wnieść, że Jezus C. nie żyje od ładnych 2 kilo lat. Będą musieli go przyprowadzić na rozprawę, żeby się uniewinnić  Pozdrawiam.
I na koniec dnia szóstego Bóg usłyszał: "Za mało many"
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) | > Mocne  > Z tym, że oszukani finansowo muszą udowodnić wyłudzanie. A za wrzucanie na tacę nie dają paragonów. To chyba nie jest do końca słuszne. Wprawdzie co nieco liznąłem prawa, jednak fachowcem nie jestem. Ale: 1. Wyłudzenie, oszustwo "w celu osiągnięcia..." - ścigane są z oskarżenia prywatnego, rzeczywiście należałoby mieć konkretne dowody. 2. Tzw "związek przestępczy", więc oskarżenie instytucji kościoła, ścigane jest z urzędu... Teoretycznie winno starczyć doniesienie o przestępstwie. Do sporządzenia aktu oskarżenia podstawą może być dostatecznie wiarygodna ilość świadków plus "okoliczności obciążające": publiczne obietnice bez pokrycia, wezwania do składania datków na fałszywe cele, a przede wszystkim: 3. - uznanie majątku kościoła za majątek publiczny, jako powstały z publicznych świadczeń. Daje to podstawy do formalnych rozliczeń, kontroli, stawiania zarzutów wobec niegospodarności etc, etc. CBA i "łapanie na gorącym uczynku" są zbędne. Podobnie jak spektakularne wezwanie Jezusa z Nazaretu. PS. Rozważałem kiedyś napisanie na ten temat książki, czegoś w rodzaju "Procesu" a rebours... Skończyło się na marzeniach, jak wszystko, co piękne.
|
|
|  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | > >Mocne  > >Z tym, że oszukani finansowo muszą udowodnić wyłudzanie. A za wrzucanie na tacę nie dają paragonów.> To chyba nie jest do końca słuszne. Wprawdzie co nieco liznąłem prawa, jednak fachowcem nie jestem. Ale:> 1. Wyłudzenie, oszustwo "w celu osiągnięcia..." - ścigane są z oskarżenia prywatnego, rzeczywiście należałoby mieć konkretne dowody.W moim przypadku to odpada. Co prawda wyciągnęli ode mnie raz, ale w sposób pośredni. W sklepie była zbiórka darów dla bezrobotnych. W swoim kraju mam zwyczaj sprawdzać kto zbiera. Z ulotki wynikało, że stowarzyszenie dla bezrobotnych, jednak kilka dni później przeczytałem w lokalnym tygodniku, że za nim ukrywał się Caritas. Niby to było w sklepie, sporo ludzi, lecz nie było tam wówczas nikogo kto by mnie znał. > 2. Tzw "związek przestępczy", więc oskarżenie instytucji kościoła, ścigane jest z urzędu... Teoretycznie winno starczyć doniesienie o przestępstwie. Do sporządzenia aktu oskarżenia podstawą może być dostatecznie wiarygodna ilość świadków plus "okoliczności obciążające": publiczne obietnice bez pokrycia, wezwania do składania datków na fałszywe cele, a przede wszystkim:Ten punkt mi się podoba, a okoliczności obciążających powinno być aż nadto. Nie wiem jak będzie ze świadkami? > 3. - uznanie majątku kościoła za majątek publiczny, jako powstały z publicznych świadczeń. Daje to podstawy do formalnych rozliczeń, kontroli, stawiania zarzutów wobec niegospodarności etc, etc.Wielu księży, biskupów, itp. ma także i prywatny majątek, który pochodzi z pieniędzy wiernych. To jednak będzie kłopotliwe. Moim zdaniem w takim przypadku każdego trzeba by było rozliczać oddzielnie. Inaczej to by było zastosowanie odpowiedzialności zbiorowej, a kto wie może w naszym kraju są kapłani, którzy z pieniędzy wiernych i publicznych ni kupowali dla siebie, konkubin, dzieci swoich, itp. > PS. Rozważałem kiedyś napisanie na ten temat książki, czegoś w rodzaju "Procesu" a rebours...> Skończyło się na marzeniach, jak wszystko, co piękne.> A szkoda, przydałaby się taka wiedza. Dla wielu być może dałaby co nieco do myślenia.
|
|
|  | | Leszek (260 punktów) | > >Mocne  > >Z tym, że oszukani finansowo muszą udowodnić wyłudzanie. A za wrzucanie na tacę nie dają paragonów.> To chyba nie jest do końca słuszne. Wprawdzie co nieco liznąłem prawa, jednak fachowcem nie jestem. Ale:> 1. Wyłudzenie, oszustwo "w celu osiągnięcia..." - ścigane są z oskarżenia prywatnego, rzeczywiście należałoby mieć konkretne dowody.Proszę wybaczyć, ale musi Pan Panie Zbigniewie polizać uważniej- przestępstwo z art. 286 kk ścigane jest z urzędu.  Jeśli popełniono je na szkodę osoby najbliższej jest wnioskowe, czyli osoba ta musi złożyć wniosek o ściganie sprawcy. Nie jest to wcale przesądzone, jeśli jego wielebność rąbnęła na kasę swoje dziecko...a ponieważ jak często słyszy się, jesteśmy dziećmi bożymi...  ... > 2. Tzw "związek przestępczy", więc oskarżenie instytucji kościoła, ścigane jest z urzędu... Teoretycznie winno starczyć doniesienie o przestępstwie. Do sporządzenia aktu oskarżenia podstawą może być dostatecznie wiarygodna ilość świadków plus "okoliczności obciążające": publiczne obietnice bez pokrycia, wezwania do składania datków na fałszywe cele, a przede wszystkim:stąd pewnie ta wymieniona grupa wskazuje swoim owieczkom tzw.cuda,objawienia,itp. aby mieć pokrycie niektórych swoich obietnic. Ciekawe jednak co czarni mają w swoich archiwach..ich kartoteki są naprawdę o wiele ciekawsze od materiałów znajdujących się w IPN.. > CBA i "łapanie na gorącym uczynku" są zbędne. Podobnie jak spektakularne wezwanie Jezusa z Nazaretu.> PS. Rozważałem kiedyś napisanie na ten temat książki, czegoś w rodzaju "Procesu" a rebours...> Skończyło się na marzeniach, jak wszystko, co piękne.zaraz tam na marzeniach...do dzieła ..
|
|
| |  | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
> Proszę wybaczyć, ale musi Pan Panie Zbigniewie polizać uważniej- przestępstwo z art. 286 kk ścigane jest z urzędu.  > Jeśli popełniono je na szkodę osoby najbliższej jest wnioskowe, czyli osoba ta musi złożyć wniosek o ściganie sprawcy. Słusznie, biję się w pierś. Wiedziałem o tym ograniczeniu (wniosek), pozwoliłem sobie jednak na tak zwany idiotycznie "skrót myślowy", zakładając żelazną solidarność społeczności wierzącej. Formalnie, rzecz jasna, popełniłem błąd. Z opinii znajomego prokuratora wiem, iż zwykłe doniesienie o przestępstwie pozostałoby z całą pewnością bez nadawania mu biegu, natomiast wniosku osoby zainteresowanej historia polskiej legislatury nie zanotowała. Dlatego zaznaczyłem w innym poście, iż sprawiłby on nieco kłopotu, nie tylko prokuraturze, lecz i kościołowi (być może...). Nawiasem, jestem Zbysław.
|
|
| | |  | | Leszek (260 punktów) | > >Proszę wybaczyć, ale musi Pan Panie Zbigniewie polizać uważniej- przestępstwo z art. 286 kk ścigane jest z urzędu.  > >Jeśli popełniono je na szkodę osoby najbliższej jest wnioskowe, czyli osoba ta musi złożyć wniosek o ściganie sprawcy.> Słusznie, biję się w pierś. Wiedziałem o tym ograniczeniu (wniosek), pozwoliłem sobie jednak na tak zwany idiotycznie "skrót myślowy", zakładając żelazną solidarność społeczności wierzącej. Formalnie, rzecz jasna, popełniłem błąd.> Z opinii znajomego prokuratora wiem, iż zwykłe doniesienie o przestępstwie pozostałoby z całą pewnością bez nadawania mu biegu, natomiast wniosku osoby zainteresowanej historia polskiej legislatury nie zanotowała. Dlatego zaznaczyłem w innym poście, iż sprawiłby on nieco kłopotu, nie tylko prokuraturze, lecz i kościołowi (być może...).> Nawiasem, jestem Zbysław.Przeprasza, to miało być zdrobnienie coś na wskroś Donka...  Pozdrawiam Leszek
|
|
| |  | | Władek Lichacz (2050 punktów) | > stąd pewnie ta wymieniona grupa wskazuje swoim owieczkom tzw.cuda,objawienia,itp. aby mieć pokrycie niektórych swoich obietnic.Przy obecnym poziomie wiedzy można już udowodnić, że to zwyczajne oszustwa. Często wyjątkowo prymitywne i ordynarne. Jak np. z cudem krwi św. Januarego. Czyli najstarszy katolicki "cud" działający do dnia dzisiejszego. A to też jest karalne. > Ciekawe jednak co czarni mają w swoich archiwach..ich kartoteki są naprawdę o wiele ciekawsze od materiałów znajdujących się w IPN..Przypuszczam, że "wiernych" bardziej by zainteresowało co oni mają w swoich skarbcach. Tu na Mazurach, gdzie mieszkam jest ośrodek kultu, tzw. Święta Lipka. Prawie każdy wierzący w nim był, lecz prawie żaden z nich nie wie nawet o tym, że tam też są skarby. Ja nie muszę w nie wierzyć - byłem w środku i widziałem! Dużo dobrego można by było za te skarby zrobić, a tak sobie leżą albo stoją na półkach i pożytek z nich żaden. > > PS. Rozważałem kiedyś napisanie na ten temat książki, czegoś w rodzaju "Procesu" a rebours...> > Skończyło się na marzeniach, jak wszystko, co piękne.> zaraz tam na marzeniach...do dzieła .. Popieram.
|
|
 | | Władek Lichacz (2050 punktów) | > Mocne  Man nadzieję, że nadejdzie czas, lepiej prędzej niż później, że będzie to całkowicie normalne - każdy oszust będzie traktowany tak samo.
|
|
szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) |
>Jeśli udowodnią, że bóg istnieje to oczywiście nie będą się >ich czepiał, więcej nawet, przeproszę że swoimi pomówieniami >wyrządzałem im niechcący krzywdą.
Jak powstaje kłamstwo które kroczy za nami do oszustwa.Jak się dowiadujemy to Jezus dobrego łotra okłamał (kiwnoł) "Zaprawdę powiadam ci Dziś ze Mną będziesz w raju. Ewangelia św Łukasza,mnie uczono że Jezus po trzech dnia???
|
|
 | 1 na 1 | aenigma (455 punktów) | >mnie uczono że Jezus po trzech dnia??? żeby po trzech... umarł w piątek po południu, a w niedzielę rano już żył... wychodzi 1.5-2 dni jak nic!
God made me an atheist. Who are you to question his wisdom?
|
|
|  | szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) |
>żeby po trzech... umarł w piątek po południu, a w niedzielę rano już żył... wychodzi 1.5-2 dni jak nic!
Jak widać szanowna PANNO ze zostałem dwa razy oszukany.P.S. co znaczy ten cytat co go?????????????
|
|
 | | Ziółkowski (0 punktów) | >Jak powstaje kłamstwo które kroczy za nami do oszustwa.Jak się dowiadujemy to Jezus dobrego łotra okłamał (kiwnoł) "Zaprawdę powiadam ci Dziś ze Mną będziesz w raju. Ewangelia św Łukasza,mnie uczono że Jezus po trzech dnia???
Pierwotny tekst nie posiadał znaków interpunkcyjnych i można go różnie interpretować np: "Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju" czyli Jezus obiecał raj ale dopiero wtedy, kiedy nastąpi "ostateczne rozwiązanie" czy jak kto woli koniec świata. Pozdrawiam - Krzysiek.
"Alter schutzt vor Torheit nicht"
|
|
|  | szpilowyhajama (89 punktów) (zablokowany) | >>Jak powstaje kłamstwo które kroczy za nami do oszustwa.Jak się dowiadujemy to Jezus dobrego łotra okłamał (kiwnoł) "Zaprawdę powiadam ci Dziś ze Mną będziesz w raju. Ewangelia św Łukasza,mnie uczono że Jezus po trzech dnia??? >Pierwotny tekst nie posiadał znaków interpunkcyjnych i można go różnie interpretować np: "Zaprawdę powiadam ci dziś, będziesz ze mną w raju" czyli Jezus obiecał raj ale dopiero wtedy, kiedy nastąpi "ostateczne rozwiązanie" czy jak kto woli koniec świata. >Pozdrawiam - Krzysiek. > "Alter schutzt vor Torheit nicht"
Wspomnij na mnie,gdy przyjdziesz do swego królestwa Jezus mu odpowiedział: Zaprawdę powiada ci ;DZIŚ ZE MNĄ BĘDZIESZ W RAJU.. Ewangelia według św.Łukasza. Pismo Święte Nowego Testamentu Lublin 1990 rok. Lubelskie Wydawnictwo Diecezjalne. Abp. Życiński nim oddycha.
|
|
| Daniel | Datki są dobrowolne. Jak ktoś chce dawać to nie można mu tego zabronić. Zresztą kościół nic nie obiecuje w zamian za pieniądze. Wszystko jest jak najbardziej poprawne.
|
|
 | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >Datki są dobrowolne. Jak ktoś chce dawać to nie można mu tego zabronić.
Jeśli ja będę zbierał datki podając fałszywe informacje, a będą one całkowicie dobrowolne i jeśli to będzie duża kwota, to wyląduję w więzieniu. Natomiast gdy z uporem maniaka będą się domagał publicznych pieniędzy i do tego jeszcze, aby moje bajdurzenia były nauczane w szkołach to trafię do szpitala psychiatrycznego. Dlaczego urojenia religijne są traktowane całkowicie odmiennie? Czy nauczyciele w szkołach uczą z datków wiernych? Nawet prymas kłamał w sposób bezczelny twierdząc, że jeśli pozwoli się im wprowadzić religię do szkół to księża będą nauczali bezpłatnie. Czego katecheci uczą w szkołach? Słyszałem rozmowę dzieciaków, było to ok. 2 lata temu. Na jednej lekcji uczą, że człowiek został stworzony z gliny, jego żona z jego żebra, a jeden z nich nawet wiedział o tym, że Ewa był już drugą żoną. Natomiast na innej lekcji o ewolucji w sąsiedniej klasie. Na jednej lekcji, że bóg stworzył świat w 6 dni, wiedzieli nawet o tym, że było to 4004 lata p.n.e. Nawet znali miesiąc, dzień i godzinę, a na innej lekcji, że wszechświat ma wiele miliardów lat. W ten sposób porównywali także i inne przedmioty. Czego się nauczą? Hipokryzji, obłudy zakłamania, nonkonformizmu. Ale dla krk tacy ludzie są potrzebni, bo przy obecnym poziomie nauki nie da się pogodzić wiary, tej wiary z nauką. "Godzenie takiej sprzeczności, jak uprawianie nauki przez cały tydzień i chodzenie do Kościoła w niedzielę, jest intelektualnie nieuczciwe" (Dawkins Richard). Jutro mam być w szpitalu, publicznym szpitalu w którym w każdej sali wisi karta praw pacjenta. Jeden z jej punktów mówi o tym, że każdy ma prawo do poszanowania swoich przekonań, a obok często na tej samej ścianie - krzyż. Ta ideologia religijna doprowadziła już do takich absurdów, że nawet dzieci są w stanie je zauważyć, a nasz wymiar sprawiedliwości je toleruje. Natomiast wielu dorosłych nawet tego nie zauważa, tylko tak dziwnie się składa, że są to wierzący.
>Zresztą kościół nic nie obiecuje w zamian za pieniądze.
Następny, który wierzy, a nie wie w co.
>Wszystko jest jak najbardziej poprawne.
Nie mam nic przeciwko temu, żeby taką poprawność wprowadzić w Watykanie.
|
|
| piątek (1035 punktów) | Dobre, tyle że kościół, nie karze oficjalnie płacić pieniędzy(jednak wiemy jak jest nie wypłacisz, nie masz np mszy itp),więc wszystkie pieniądze które wpływają, w świetle prawa są datkami na kościół... i to jest paranoja, wszystko legal ;]
"Bóg uczynił mnie ateistą. Kim Ty jesteś by kwestionować jego mądrość"
|
|
 | | Zbysław Śmigielski (8639 punktów) |
>Dobre, tyle że kościół, nie karze oficjalnie płacić...
Piątek, mężczyzno, zauważyłem już wcześniej, że masz kłopoty z odróżnieniem kazania od karania. Czyżbyś kazanie traktował jako karę? Cóż, w końcu ja bym też to traktował podobnie, lecz ja nie mam kłopotów z ortografią. Pozdrawiam.
|
|
1 na 1 | diogenes (42753 punktów) | >Osoba, która popełnia oszustwo w celu osiągnięcia korzyści >materialnej powinna zostać ukarana.
to sprytniejsze, niż się wydaje. należałoby udowodnić, że są to korzyści właśnie materialne, a nie, jak twierdzi ksiądz i pobekuje większość owieczek - korzyści duchowe. w ten sposób uwikłamy się w spór o ducha i materię, który to spór musieliby rozstrzygnąć nie sędziowie, lecz biegli filozofowie, co jest sprowadzeniem sprawy ad absurdum...
>Jeśli ktoś pod pretekstem istnienia boga i całej tej >otoczki z tym związanej wyłudza od ludzi pieniądze to >powinien ponieść konsekwencje karne jak każdy inny >przestępca.
sprowadzenie ofiary do wyłudzania kasy to kwestia punktu widzenia;
>Jeśli udowodnią, że bóg istnieje to oczywiście nie będą się >ich czepiał, więcej nawet, przeproszę że swoimi pomówieniami >wyrządzałem im niechcący krzywdą.
o jakim dowodzie mówisz? jesli przesłanki systemów są różne (a są), to po prostu nie ma sprawy, nie ma dialogu. widzę to tak: nawet jeśliby sam bóg objawił się, nie byłby w stanie udowodnić, kim jest (nawet jezus żądał wiary w siebie).
>Kościół w tej sytuacji jest moim zdaniem w wyjątkowo >nieciekawej sytuacji.
sytuację kościoła nie należy oceniać siłą argumentów za istnieniem boga (lub przeciw), lecz stanem jego konta. gdzieś czytałem, że wpływy mają się całkiem dobrze. tak więc nawet jeśli taki pozew pojawi się w sądzie, kościół dotrze do adwokatów (a w razie potrzeby - nie tylko adwokatów), aby unieszkodliwić ewentualnych przeciwników. podejrzewam, że siłą kościoła jest też zdroworozsądkowa nierozstrzygalność katechizmu. słowem: wróżę mu wieczną przyszłość. bo jesli nietzsche obwieścił śmierć boga, to przecież była to smierć boga filozofów i - może - niektórych teologów, ale nie dewocji. ten bóg ma się świetnie. nawet jeśli umrze, to szybko zmartwychwstanie w innej postaci. to w końcu morał z historii religii.
|
|
 | | Korfanty (12 punktów) | Proponuję wam wszystkim obejrzeć film "ZEITGEIST" jako racjonaliści jest to wasz obowiązek. Tam jest prawda jakiej próżno szukać w mediach i w kościele!!!!!!!!!!!!!!!!! Obejrzyjcie i zachęcam do podjęcia dyskusji na temat tego filmu w wątku, który specjalnie założyłem dla tego filmu.
|
|
 | | Władek Lichacz (2050 punktów) | >to sprytniejsze, niż się wydaje. należałoby udowodnić, że są to korzyści właśnie materialne, a nie, jak twierdzi ksiądz i pobekuje większość owieczek - korzyści duchowe.
Pieniądze, nawet na tacy to są jednak pieniądze, a nie żadne korzyści duchowe.
>sprowadzenie ofiary do wyłudzania kasy to kwestia punktu widzenia
Nie, to przestępstwo i tak powinno zostać potraktowane. Każde oszustwo jest tylko oszustwem, nawet religijne.
>nawet jeśliby sam bóg objawił się, nie byłby w stanie udowodnić, kim jest
Widzę to jednak całkowicie odmiennie. Istota wszechmocna, wszechwiedząca, itd. zrobiła by to bez żadnego problemu.
>sytuację kościoła nie należy oceniać siłą argumentów za istnieniem boga (lub przeciw), lecz stanem jego konta. gdzieś czytałem, że wpływy mają się całkiem dobrze.
Też czytałem, że są już na tyle zamożni, że mogą obyć się bez wiernych.
>tak więc nawet jeśli taki pozew pojawi się w sądzie, kościół dotrze do adwokatów (a w razie potrzeby - nie tylko adwokatów), aby unieszkodliwić ewentualnych przeciwników.
Zgadzam się z tym. Ale to ma także i zalety - można domagać się dużego odszkodowania. Unieszkodliwienie też biorą pod uwagę! Taka osoba moim zdaniem przeszła by do historii - dla wielu to też może być zachętą do działania.
>podejrzewam, że siłą kościoła jest też zdroworozsądkowa nierozstrzygalność katechizmu. słowem: wróżę mu wieczną przyszłość.
Ja raczej krótką. Oczywiście utrzyma się jeszcze prawdopodobnie przez setki lat, ale jego wpływ będzie się ciągle zmniejszał. Już teraz są katolicy, którzy nie posyłają swoich dzieci na lekcję religii, a nawet czytałem o tym, że osoba wierząca zażądała świeckiego pogrzebu - nie chciała być pochowana przez księdza katolickiego. Przecież w naszym kraju też nie od razu zlikwidowali pogaństwo - długo to trwało. Tamci kapłani też się bronili jak tylko potrafili. Obecnie tylko nieliczni rodacy są w stanie wymienić nazwy swoich byłych bogów.
>bo jesli nietzsche obwieścił śmierć boga, to przecież była to smierć boga filozofów i - może - niektórych teologów, ale nie dewocji. ten bóg ma się świetnie. nawet jeśli umrze, to szybko zmartwychwstanie w innej postaci. to w końcu morał z historii religii.
Z tym też się zgadzam, że odrodzi się w innej postaci. Lecz religie będą miały coraz mniejszy wpływ na życie. Einstein powiedział: Dwie rzeczy są nieskończone, wszechświat i ludzka głupota. Chociaż co do tego pierwszego mam wątpliwości. Co do głupoty to ja też nie mam żadnych.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|