Racjonalista - Strona głównaDo treści
Potop Biblijny.

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Nauka
NapisanoAutorTytuł
18-12-2007 19:05Modyfikator (18 punktów)Potop Biblijny.
Dlaczego tak wiele osób wierzy w jego wydarzenie a tak trudno jest go dowodnic? napisano setki książek ale żadna nie jest wstanie przedstawic z sensem jakiejkolwiek teorii która nie kłóciwszy sie z dzisiejszą nauką potrafiła wytłumaczyc Przyczynę biblijnego potopu.
Historia potopu to prawdopodobnie jedna z najbardziej znanych opowieści z okresu prehistorycznego naszej cywilizacji. Wspomina się o nim praktycznie na każdej szerokości geograficznej. Każda prawie religia wmontowała opis potopu do swojej historii. I chociaż detale (np. imiona), i interpretacje tego wydarzenia są różne to opowieści te zawierają ten sam podstawowy wątek.
Akademickie polemiki sa negatywnie ustosunkowane do tego wydarzenia, ale czy słusznie. Casey Wadowski na stronie www.historyofcivilization.net przedstawia własną alternatywę. Czy jest to jakies alternatywne rozwjązania?
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

plodzien (7378 punktów)
Kiedyś próbowałem na ten temat rozmawiać poważnie. Teraz wolę tak:
Potop

Gdzieś wśród spalonych słońcem stepów
Wśród pastwisk dzikich i wertepów,
Natchnieni wizją boga swego
Budują arkę pod okiem Noego.

Gdy w końcu łódź była gotowa
Bóg cel określił w kilku słowach:
"Chcę, żeby fauna w wybiórczym składzie
Znaleźć się mogła na pokładzie"

Więc się rozbiegli po okolicy
Łapią co śpiewa, kwili, co kwiczy!
Par kilka zawsze łowią przytomnie
By nie zginęły bezpotomnie.

Tak to gatunki, jak w wielkim zoo
Wnet zgromadziły się wokoło.
Były zwierzęta z Azji, Afryki,
Też z Australii i Ameryki.

Cud ten wyniknął z nagłej potrzeby,
Bo nikt poprzednio nie słyszał, żeby
Brać udział w zwierząt ocaleniu
Kiedy się nie wie o ich istnieniu.

Nie bądźmy jednak zbyt drobiazgowi,
Przy silnej wierze to da się zrobić.
Jak jednak problem się rozwiązał
By w ścisku zwierz zwierza nie kąsał?

Gdy deszcze w końcu się zaczęły
Wnet wszystkie lądy ogarnęły.
Do dziś się łamią najtęższe główki
Skąd bóg wziął taką ilość deszczówki.

A Bóg to właśnie urządził tak
By co na ziemi - trafił szlag.
Wszystko co w arce zaś - ocalało.

Można mieć pogląd co tam się działo.

Siedzą w przepastnych arki czeluściach
Mikroby trądu, malarii, krztuśćca.
Grzejąc się ciepłem boskiej miłości
Płyną bezpiecznie ku swej przyszłości.

Dzień za dniem wszyscy prą do boju
By muchom dobrze było na gnoju.
By wszelkie ludzkie pasożyty
Jeść miały co; by komar był syty.

A to wielbłąda trza doglądać,
To znów przy hipciu się zakrzątać!
Jak Noe nie zmarł od tego smrodu,
Którym to cuchną z tyłu i z przodu?

A jak zwierzęta ciepłolubne
Warunki dla nich przetrwały zgubne?
Przecież na takich wysokościach
Mróz srodze dawał im po kościach!

Czy myślał Noe, gdy tak się trudził,
Że wyginięcie wszystkich ludzi
Wraz z nim - tej arki kapitanem
Byłoby dobrym rozwiązaniem?

I czy dowiedzion do rozpaczy
Nie dbając, że On to zobaczy
Chciał podnieść rękę w stronę Starca
By środkowego pokazać palca?
--------------
Nic by nie było aż tak śmiesznego
W słynnej podróży arką Noego,
Gdyby do dziś nie trwały przymiarki
By się dokopać do szczątków arki.

Z uporem godnym lepszej sprawy
Wciąż podejmuje się wyprawy,
By dowieść w nawiedzonym szale
Czegoś, co nie istniało wcale.
A.G. (1725 punktów)
Potop lokalny (czytaj duza powódz) można uznać za fakt. Osobiście znam dwa wydarzenia (a to pewnie tylko wierzchołek góry lodowej)które mogły być inspiracją dla opowieści o potopie.
1) wdarcie sie przez cieśninę do Morza Czarnego wód z Morza Śródziemnego - pod koniec epoki lodowcowej (o tym wydarzeniu wsponima autor strony do której link podałeś)
2) zalanie obszaru dzisiejszej Zatoki Perskiej przez podnoczący sie poziom oceanu (rownież w wyniku topinienia lodowców pod koniec epoki lodowcowej)
Z tego typu kataklizmu zwykle ktoś się uratuje (możę nawet przy pomocy lodzi)- i tym sposobem mamy Noego i jego rodzinę. Swoją drogą gdyby nikt się nie uratował to kto by opowiedział dalej historię wielkiego potopu?
Inną sprawą jest potop globalny (hipoteza forsowana przez kreacjnistów młodoziemskich). Uważam (zresztą nie tylko ja), że przeciw tej hipotezie najlepiej świadczy rozmieszczenie gatunków na kontynentach - tzn im bardziej izolowany obszar lądu - tym bardziej "niezwykłe" gatunki na niej zyją, np Australia, Sokotra (wyspa na Oceanie Spokojnym - jeden z moich ulubionych przykładów)- co zresztą bardzo dobrze wspiera tradycyjny model ewolucyjny. Gdyby faktycznie było tak jak głosi Biblia - że potop zabił wszystko co żyje - wówczas odległe (izolowane) miejsca na ziemi powinny być wogóle pozbawione zwierząt. Nie wiem też co z roslinami - większość gatunków nie przeżyje gługotrawałego zanurzenia - a nasiona przywalone grubą warstą popotopowego błota też nie wykiełkują. Chociaż w czas biblijnych zapewne myslano że ziemia spontanicznie rodzi rośliny (przynajmniej te których człowiek nie sieje) - gdyby autor historii potopu był botanikiem pewnie do arki zapakował by też rośliny (przynajmniej niektóre)
Andrzej Kierski junior (36758 punktów)
Osobiście nie widzę sensu poruszania owego tematu. Sam stwierdziłeś, że są ludzie którzy zajmują się ''prehistorycznym globalnym potopem'' od kilkunastu lat, a nie wiedzą o nim nic. Wątek rozwinie raczej puste mniemania niż poda jakąś konkretną odpowiedzi na Twoje pytanie.

Jednak wydaje mi się, że podobnie jak z potopem, jest z wyznawcami Jezusa, przypomniał mi się tekst: ,, NARODZINY BOGÓW'': blebleprojekt.webpark.pl , warto przeczytać i wyciągnąć wnioski.
Polecam zapoznać się równie z dziełami Krytiasza, to on jako pierwszy zadał pytanie: Komu opowiadania o bogach przynoszą korzyść? Podobne pytanie można zadać do potopu. Komu opowiadania o potopie przynoszą korzyść?
Mi osobiście wydaje się, że religiom

PSR Kraków
Modyfikator (18 punktów)
Jak się przyjrzysz z bliska to to nie jest wcale takie rozwjązanie. Zawsze pewne wydarzenia były wykorzystywane politycznie, od pradawnych czasów prze koścól a obecnie przez politykę. Ale się zastanów GDYBY? gdyby! biblijny potop rzeczywiscie istniał taki o zasięgu globalnym i zostało to obecnie udowodnione TO JAKIE BY BYłY SKUTKI POLITYCZNE takiego wydarzenia? JAKIE? to były tego konsekwencje politycze??
jola
> Casey Wadowski na stronie www.historyofcivilization.net przedstawia własną alternatywę. Czy jest to jakies alternatywne rozwjązania?

Te stare mapy, z Antarktydą bez lodu, z górami i rzekami są faktycznie dość podejrzane...

Jest tu taki lekki brak konsekwencji.
Była potężna cywilizacja, która posiadała wiedzę i technologię znacznie bardziej zaawansowaną od naszej.
Zauważają kometę, która ma za kilka lat zahaczyć jakoś Ziemię i zmienić prędkość obrotową - będzie kataklizm itd.

W takim przypadku nawet dzisiaj dałoby się jakoś zmienić kurs tej komety, albo stopić laserem (ponoć komety są z lodu).

Poza tym, nie widzę za bardzo procesu, który mógłby zmienić tak raptownie obroty planety, ale zarazem łagodnie - bez wstrząsu, bez potężnego uderzenia, masakrującego skorupę w konkretnym punkcie...
a może oni zdołali taki cios zamortyzować - rozłożyli go sobie na wiele mniejszych uderzeń, w różnych 'bezpiecznych' obszarach.
Poobliczali wszystko tak, aby Ziemia nie zmieniła istotnie orbity.

Ponoć Księżyc powstał w takim zderzeniu - piszą coś na temat Księżyca przed potopem?
Modyfikator (18 punktów)
Jolu. To nie jest w tym posie najważniejsze. Najważniejszym jest to, że przyczyną która najbardziej pasuje do potopu biblijnego jest chwilowe wyhamoawanie obrotu ziemi. Co i dlaczego przyhamowało obrót ziemi nie jest tematem tej dyskusji, ale sam fakt. Od tego momentu cała ta teoria na stronie www.historyofcivilization.net/ksi-ka/2.htm ma senss. Wszelkie skutki takiego wydarzenia które są naukowo znane ale nie miały do tej pory logicznego uzasadnienia mogą byc tą teorią wreszcie podbudowane. Facet chce udowodnic, że biblijny potop miał jednak globalny zasieg tak jak wspominaja przadawne przekazy a z uporem im się sprzeciwiają współcześni naukowcy. Uwierz, że już niedlugo mam takie przeczucie.
jola
>Jolu. To nie jest w tym posie najważniejsze. Najważniejszym jest to, że przyczyną która najbardziej pasuje do potopu biblijnego jest chwilowe wyhamoawanie obrotu ziemi. Co i dlaczego przyhamowało obrót ziemi nie jest tematem tej dyskusji, ale sam fakt. Od tego momentu cała ta teoria na stronie www.historyofcivilization.net/ksi-ka/2.htm ma senss. Wszelkie skutki takiego wydarzenia które są naukowo znane ale nie miały do tej pory logicznego uzasadnienia mogą byc tą teorią wreszcie podbudowane. Facet chce udowodnic, że Biblijny potop miał jednak globalny zasieg tak jak wspominaja przadawne przekazy a z uporem im się sprzeciwiają współcześni naukowcy. Uwież, że już nie dlugo mam takie przeczucie.

Nie wiem co jest tu najważniejsze.
Dla mnie jest istotna przyczyna zmiany rotacji... i inne historyczne, techniczne okoliczności, szczegóły.

Polityki i losów ludzkości dowód potopu nie zmieni - nawet gdyby było pewne, że sam Bóg zmienił (może przyspieszył?) obroty Ziemi.

Zmiany nastąpią dopiero wtedy, gdy Bóg przyjdzie i będzie osobiście walił w ryj każdego z osobna - natychmiast po przewinieniu... albo nawet przed, i w trakcie też.
LeonMamon
ha ha ha
Wyhamowanie obrotu Ziemi - powstaje wysoka fala wody... (nie licząc przesuwania się płyt tektonicznych i innych drobiazgów sejsmicznych ).
Łagodne ( ha ha ha ) wodowanie i kołysanie nie sprawiło Noemu kłopotów, gdyż arka skonstruowana była z kompozytu z włókien węglowych, a zwierzątka miały specjalne pasy i poduszki bezpieczeństwa (żyrafy podwójne )...
23-12-2007 20:34 
 Ocena-1 na 1
Modyfikator (18 punktów)
Człowieku o czym ty piszesz nie kompromituj się. Najpierw naucz się odpisywac na temat no i przestan byc filozofem bo tego juz nikt tutaj nie kupuje.
LeonMamon
Człowieku - czy nie o biblijnym potopie mowa? Jeżeli ktoś wypisuje bzdury o 40-dniowej fali obiegającej Ziemię nie zdając sobie sprawy z konsekwencji, jakie to powoduje, to się nabijam. Przyjrzyj się kilkunstometrowej tsunami, a może spojrzysz na wymarzony potop okiem RACJONALISTY?
Zbysław Śmigielski (8639 punktów)

   Raczej bym tu stanął po stronie LeonaMamona. Tak podpowiada mi dowcip i doświadczenie.

   Syzygijna fala pływowa osiąga na niektórych wybrzeżach wysokość kilku, nawet kilkunastu metrów - regularnie, w przewidywalnych odstępach czasowych. Taka fala, gdyby obiegła cały świat, mogłaby spowodować na przykład potop, zaś Noe miałby czas i możliwość spokojnego zwodowania arki.

   Jednakże sednem pomysłu nie jest przyciąganie księżyca, tylko raptowne wstrzymanie obrotu Ziemi. Inaczej mówiąc, kataklizm. Przy takim założeniu fala musiałaby mieć od kilkudziesięciu do kilkuset metrów wysokości, w dodatku kataklitycznie potworną siłę.

   Coś podobnego próbowano sobie wyobrazić przy okazji meteorytu, który jakoby wpadł do Atlantyku. Wyszło, że niespełna kilometrowej średnicy meteoryt spowodował ówczesny koniec świata w sensie niemal dosłownym: zmiótł dinozaury i nie tylko. Arka Noego, nawet zbudowana z tytanu, nie miałaby żadnych szans.

   Jeszcze drobiażdżek: przejście takiej fali oznacza, że bezpośrednio za nią dno zostaje całkowicie odsłonięte. W odróżnieniu od fali syzygijnej, fala potworna zabiera ze sobą każdą odrobinę wody.
.
jola
> Coś podobnego próbowano sobie wyobrazić przy okazji meteorytu, który jakoby wpadł do Atlantyku. Wyszło, że niespełna kilometrowej średnicy meteoryt spowodował ówczesny koniec świata w sensie niemal dosłownym: zmiótł dinozaury i nie tylko. Arka Noego, nawet zbudowana z tytanu, nie miałaby żadnych szans.

No i co z tego, że jakaś arka nie wytrzyma tsunami, czy wybuchu bombki termojądrowej?

Powiedzmy, że przed potopem było np. miliard ludzi, a potop przeżyło kilka milionów - ci którzy się przygotowali: zebrali zapasy, wykopali schrony, itd.

A ten Noe z Arką jest tylko symbolem.
Biblijnych, czy ogólnie - religijnych, a nawet ludowych przypowieści, zwykle nie interpretuje się dosłownie.
Opowieści o potopie funkcjonują na całym świecie, na różnych kontynentach i w różnych wersjach.

Z dinozaurami było inaczej - powstało dużo pyłu, kurzu, pary - i tak było długo, aż temperatura spadła.
Modyfikator (18 punktów)
Odnoszę wrazenie ze szanowni forumowicze nie rozumieją koncepcji omawianej na stronie www.historyofcivilization.net/ (Casey Wadowski ),
Chodzi w niej o taki wariant wydarzeń jaki MUSIAłBY ZAISTNIEC w przypadku nagłego przychamowania obrotu ziemi. Od tego momentu powinno sie rozpocząc dyskusje i przy właśnie takich założeniach. Wszystkie inne wypowiedzi nie beda NA TEMAT w tym poscie.I jeśli założymy właśnie taką przyczynę potopu to wóczas wiele wydarzeń przehistorycznych nabiera realnych możliwości Więc rozmawjajmy tutaj o skutkach a nie przyczynach.
Życzę wszystkim forumowiczom czego tylko sobie wymarzą na Swieta Bożego Narodzenia i cały Nowy Rok
LeonMamon
Potop ogólnoświatowy sprzed kilkunastu tysięcy lat bierze się jedynie z pobożnego życzenia dopasowania historii do Biblii. Żadnych geologicznych ani biologicznych śladów czegoś takiego nie stwierdzono - mimo doprawdy wielu pobożnych chęci. Jednym słowem - szkoda pisania...
Modyfikator (18 punktów)
>Potop ogólnoświatowy sprzed kilkunastu tysięcy lat bierze się jedynie z pobożnego życzenia dopasowania historii do Biblii. Żadnych geologicznych ani biologicznych śladów czegoś takiego nie stwierdzono - mimo doprawdy wielu pobożnych chęci. Jednym słowem - szkoda pisania...
>
Masz racje w 100% Do niektórych szkoda pisania, jednym słowem. Nie będę więcej argumentował bo są święta. Ale to prawda, że logiki i argumentacji nie potrafi używac większośc forumowiczów. Wesołych świąt

Wróć do listy wątków działu Nauka

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365