 |
A miało być tak pięknie... Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Bazgroły
| Napisano | Autor | Tytuł | | 13-06-2008 00:14 | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | A miało być tak pięknie...
2 na 2 | Nasi mieli wygrać 2:0 z Niemcami. Wynik się zgadzał, ale w drugą stronę. Miało być również 2:0 z Austrią... Kiedy polski Brazylijczyk Roger strzelił na 1:0 bardzo się ucieszyłem, choć z przebiegu pierwszej połowy wynikało, że Austriacy są o niebo lepsi. Trochę niesmaku pozostało we mnie jednak, kiedy komentatorzy obiektywnie przyznali, że "nasz" Brazylijczyk był jednak na spalonym. No cóż błąd sędziego. Zdarza się. W przerwie usłyszałem od Zbigniewa Bońka, że teraz, po tylu doskonałych interwencjach, nasz bramkarz obroni już nawet rzut karny. Po prostu nie ma na niego mocnych... Podbudował mnie również komentator stwierdzając autorytatywnie, że "w pierwszej połowie Bóg był z nami". To tłumaczyło wszystko i dawało nadzieję na kontynuację boskiego planu. Tym bardziej, że komentator dodał od razu, jakby sugerując Bogu, co ma zrobić: "niech tak też będzie w drugiej części spotkania". Pozostawało tylko spokojnie czekać. Niestety, dosłownie na dwie minuty przed zakończeniem spotkania plan się zawalił. I właściwie nie wiadomo, kogo obwiniać. Sędzia "złodziej", jak go nazwała Wirtualna Polska, odebrał nam zwycięstwo, dyktując kontrowersyjny rzut karny. Co prawda widziałem, że jeden z naszych zawodników ciągnął za koszulkę Austriaka, uniemożliwiając mu wyskok do piłki, lecz nie miało to podobno znaczenia. Wyglądało na to, że sędzia był po prostu stronniczy. A może słyszał Głos? Trudno przesądzać.
Co o tym sądzicie? Czy możliwe, że Bóg zmienił jednak plan? A może ludzie nie modlili się wystarczająco o zwycięstwo, może Bóg był po prostu sprawiedliwy i neutralny. Jest tyle pytań bez odpowiedzi. Jak to wytłumaczyć? Czy możliwe jest, że to wina rosnących zastępów ateistów, że to takie ostrzeżenie przed laicyzacją? Moja teściowa tak właśnie często twierdzi. Przypomina mi to film "Mgła" i sceny w markecie. Tam też wszystkiemu winni byli ateiści...
Jedno jest pewne, nasi mogą już pakować walizki. Awans jest możliwy ale tylko na papierze...
| Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.
2 na 2 | O RLY? (0 punktów) | >Czy możliwe, że Bóg zmienił jednak plan? A może ludzie nie modlili się wystarczająco o zwycięstwo, może Bóg był po prostu sprawiedliwy i neutralny. Jest tyle pytań bez odpowiedzi. Jak to wytłumaczyć?
Bardzo prosto, istnieje dyżurna i uniwersalna odpowiedź na takie pytania.
"Niezbadane są wyroki boskie"
Używana od baaardzo dawna bo doskonale się sprawdza.
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> Bardzo prosto, istnieje dyżurna i uniwersalna odpowiedź na takie pytania.> > Używana od baaardzo dawna bo doskonale się sprawdza.No właśnie, tylko dlaczego jest tylu chętnych do interpretowania tych wyroków? Dlaczego tylu adwokatów Boga, którzy lepiej od niego wiedzą, co chce, chciał i będzie chciał uczynić. Na tym forum również. Nie lepiej odpowiedzieć, że "niezbadane są wyroki boskie"? Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| zolv (1640 punktów) | > [...] Podbudował mnie również komentator stwierdzając autorytatywnie, że "w pierwszej połowie Bóg był z> nami".> [...] Wyglądało na to, że sędzia był po prostu stronniczy. A może słyszał Głos?> [...] Czy możliwe, że Bóg zmienił jednak plan? A może ludzie nie modlili się> wystarczająco o zwycięstwo, może Bóg był po prostu sprawiedliwy i neutralny. Jest tyle pytań bez> odpowiedzi. Jak to wytłumaczyć?> Czy możliwe jest, że to wina rosnących zastępów ateistów, że to takie ostrzeżenie przed laicyzacją?> Moja teściowa tak właśnie często twierdzi.To jest ten dylemat modlitw i wiary. Wierzący z Polski modlili się za zwycięstwo Polaków, wierzący z Austrii za zwycięstwo Austriaków. Kto powinien wygrać? Jak dla mnie takie nawiązywanie do Boga (dla potrzeb dyskusji załóżmy, że istnieje) jakoby on był odpowiedzialny za zwycięstwa/przegrane drużyn na mistrzostwach Europy w piłce nożnej jest debilizmem (o wiele ciekawsza dyskusja jest o "interwencję" Boga przy holocauście, ale nie rozpoczynajmy odwiecznej burzy...w końcu katolicy na pewno znajdą jakieś wytłumaczenie...zawsze znajdują). Co mnie się spodobało to komentarz Zbigniewa Preisnera tutaj: [...] Sędzia to nie jest Pan Bóg, to nie jest Biblia - chociaż nawet ją się interpretuje. [...]
"Wszyscy mamy dwie matki: matematykę i nadzieję." - zolv www.zolv.pl
|
|
 | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > ale nie rozpoczynajmy odwiecznej burzy...w końcu katolicy na pewno znajdą jakieś wytłumaczenie...zawsze znajdują).Katolicy muszą uznawać, że Bóg ingeruje w sprawy ziemskie, inaczej nie byłoby cudów. A przecież cuda są oficjalnie uznawane przez biurokratów z Watykanu. Moim zdaniem wygodniej byłoby przyjąć wersję, którą prezentują ŚJ - mianowicie, że Bóg nie wpływa w żaden sposób na to, co dzieje się na Ziemi. Nie uznają oni również żadnych cudów. To rozsądne i spójne stanowisko pozwala uniknąć kłopotliwych pytań i rozterek związanych z różnymi, często tragicznymi wypadkami. Nie muszą wówczas zadawać sobie pytania: "a gdzie był Bóg?" Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
|  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Moim zdaniem wygodniej byłoby przyjąć wersję, którą prezentują ŚJ - mianowicie, że Bóg nie wpływa w żaden sposób na to, co dzieje się na Ziemi. Nie uznają oni również żadnych cudów. To rozsądne i spójne stanowisko pozwala uniknąć kłopotliwych pytań i rozterek związanych z różnymi, często tragicznymi wypadkami. Nie muszą wówczas zadawać sobie pytania: "a gdzie był Bóg?" Ale nadal pozostaje pytanie: "dlaczego go nie było?" I z tym sobie już nie radzą tak dobrze. 
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | Witam. > Ale nadal pozostaje pytanie: "dlaczego go nie było?" I z tym sobie już nie radzą tak dobrze.  Świadkowie Jehowy radzą sobie doskonale, bo zakładają brak jakiejkolwiek ingerencji boskiej w sprawy doczesne.W związku z tym pytania takie są bezzasadne. To katolicy gubią się w domysłach co do intencji Boga, próbują np. znaleźć jakieś wytłumaczenie dla niespodziewanej, tragicznej śmierci bliskich osób. To jest dla nich pułapka. Wtedy właśnie mogą zacząć zadawać sobie "niewygodne" pytania.Rozmawiałem kiedyś ze starszą kobietą. Ponieważ jestem dosyć komunikatywny i bezpośredni w kontaktach z ludźmi, po kilku minutach zwierzyła mi się ze swoich dylematów. Otóż straciła najpierw męża, który umarł na raka a niedługo później jedynego syna w wypadku. I zapytała, gdzie jest sprawiedliwość. Dlaczego tacy menele, pijaki i inne typy z marginesu społecznego mają się tak dobrze a jej mąż i syn, katolicy i uczciwi ludzie musieli umrzeć. Chyba miała żal do Boga... Często katolicy przyjmują postawę rezygnacji, pogodzenia się z losem, twierdzą, że "tak miało być" - jakiś fatalizm, przeznaczenie.Bywa jednak, że buntują się w głębi duszy, nie przyjmują takiej "sprawiedliwości" i odchodzą z Kościoła. Powiedziałem jej, że może wybrać wersję, która jej bardziej odpowiada. Przy okazji zamieszczę kilka symptomatycznych wypowiedzi po tragicznym wypadku samolotu CASA, w marcu tego roku. Na początku nasz premier - Donald Tusk: Cytat:Wiedzcie o tym, że ci, którzy tragicznie zginęli ciągle są z nami i z wami. Są, jak na lotników przystało gdzieś w przestworzach, po to, żeby dalej czuwać nad wami, czuwać nad bezpieczeństwem Rzeczypospolitej. Kiedyś wszyscy się spotkamy, by podziękować im jeszcze raz za tę służbę. Nie chce mi się nawet tego komentować... Teraz bp Sławoj Leszek Głódź: Cytat: Polegli wierzyli do końca w zmartwychwstanie i dlatego żyć będą wiecznie w przestworzach. Tu ciśnie się na usta pytanie - skąd ta wiedza, że wszyscy byli osobami wierzącymi? Hurtem do nieba? Pozytywnie na tym tle wyróżnił się gen. Andrzej Błasik, dowódca Sił Powietrznych: Cytat:Śmierć nie jest kresem naszego istnienia - żyjemy w naszych dzieciach, w następnych pokoleniach. Widać, że racjonalista.  Pozdrawiam - Zbyszek  P.S: Jeszcze o Bogu i meczu. Kolega wytłumaczył mi , że Bóg był z nami tylko do dziewięćdziesiątej minuty, zgodnie z umową. Bramka padła w 93 minucie. Nie ma więc co winić Boga.
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | |  | 1 na 1 | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Świadkowie Jehowy radzą sobie doskonale, bo zakładają brak jakiejkolwiek ingerencji boskiej w sprawy doczesne. To to wiemy, ale nie są w stanie sensownie wyjaśnić tego braku ingerencji. Wcześniej ingerował cały czas a tu nagle mu się odwidziało... Cytat:P.S: Jeszcze o Bogu i meczu. Kolega wytłumaczył mi , że Bóg był z nami tylko do dziewięćdziesiątej minuty, zgodnie z umową. Bramka padła w 93 minucie. Nie ma więc co winić Boga.
No to nieszczególnie się starał skoro przez 90 min. tylko jednego strzelili, i to ze spalonego... Za to jak do Austriaków poszedł to w trzy minuty strzelili... Strach pomyśleć co by było jakby był z nimi przez 90 min...
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
| | | |  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) |
> To to wiemy, ale nie są w stanie sensownie wyjaśnić tego braku ingerencji.> Wcześniej ingerował cały czas a tu nagle mu się odwidziało...Zapytam kolegę, ŚJ. Na pewno mi wytłumaczy.  Dam znać. Pozdrawiam - Zbyszek
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| | | | |  | | LEGION. (3161 punktów) | Cytat:Zapytam kolegę, ŚJ. Na pewno mi wytłumaczy.  Przez prawie 18 lat nie potrafili mi tego porządnie wytłumaczyć, ale może masz jakiegoś lepszego "tłumacza". 
Prawo jest jak płot - żmija zawsze się prześliźnie, tygrys zawsze przeskoczy, tylko bydło stoi i czeka.
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | Widziałem dzisiaj na gg znajomego taki opis " Brawo Boruc, Roger, Ebi. Bóg z nami, ch*j z nimi "
|
|
1 na 1 | plodzien (7378 punktów) | >Co o tym sądzicie? Czy możliwe, że Bóg zmienił jednak plan? A może ludzie nie modlili się >wystarczająco o zwycięstwo, może Bóg był po prostu sprawiedliwy i neutralny. Jest tyle pytań bez >odpowiedzi. Jak to wytłumaczyć
I etap meczu Bóg zastygł jako zwykle zgrzybiali starcy zwykli czynić - w przedwieczornej drzemce. Więc i początek meczu przebiegał tak, jak z umiejętności graczy wnioskować należało. Austriacy parli do przodu i tylko pech sprawił, że nie ustalili hokejowego wyniku. II etap Bóg przebudził się i widząc, że pod Wiedniem walczą Polacy - zadziałał na zasadzie utrwalonego wcześniej odruchu. III etap Jako zgrzybiałemu starcowi trochę czasu zajęło, aby się w końcu połapać, że nie walczymy z Turkami jeno z katolicką Austrią. No i dupa zbita! p.s. A w poniedziałek walka z ultrakatolicką Croatią! Ooooch!
|
|
2 na 2 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | teraz wiadomo czyja to wina
|
|
 | | darlove (2804 punktów) | Taaaaa... Rzeczywiście, tutaj komentarz naprawdę jest zbyteczny.
Wiem, ze nic nie wiem. - Najmadrzejsze wypowiedziane zdanie w historii swiata.
|
|
|  | | Zbyszek Bryłowski (7257 punktów) | > Taaaaa... Rzeczywiście, tutaj komentarz naprawdę jest zbyteczny.Ale dlaczego Pan Prezydent jest taki zafrasowany? Pozdrawiam - Zbyszek 
Niebo gwiaździste nade mną, a prawo moralne we mnie...
|
|
| |  | 1 na 1 J.S. (4752 punktów) (zablokowany) | >Ale dlaczego Pan Prezydent jest taki zafrasowany? Dziwi się dlaczego na szaliku nie ma napisu "Wolska".
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|