 |
Ten kto wymyslił boga wiedział co robi! Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Filozofia i światopogląd
| Napisano | Autor | Tytuł | | 01-06-2006 17:15 | heniutek32 | Ten kto wymyslił boga wiedział co robi! | wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń i nienawisci jakby ludzie nie wierzyli w biblie, że nie wolno czycnić zła... moim zdaniem bóg jest to taka bajka dla wszytskich, tak jak bajka dla dzieci o jakiś superbohaterach co uczą dziecko robić dobrze, odróźniac dobro od zła. Ktoś kto stworzył boga, zapewne stworzył też ziemię, może ejsteśmy jdenym wielkim bigbrotherem? ktoś ans stworzył i etraz podglada, istoty z pozamskiej cywilizajcji przewyzszajace nas o lata swietlne swoją techniką? Skoro bóg stworzył ziemie to kto stworzył świat? Odpowiedzi nigdy nie znajdziemy więc po co szukać głosic swoje poglady? Zostawmy wsyztsko tak jak jest, zajmijmy się sobą, niech ludzie wierzą w co chcą i nie przekonujmy ich, że jest inaczej, bo i tak niegdy się nie dowiemy dlaczego istniejemy... |
| quasar (219 punktów) | Ależ ja widzę świat pełen Boga - pełen jest wojen i nienawiści. Ludzie wierzący w Biblie czynią zło tylko nazywają je dobrem. A bajka ta jest szkodliwa - bo można nią uzasadnić każdą podłość - kto przyglądał się na płonące stosy - sataniści czy pobożni chrześcijanie? Istoty pozaziemskie nie mogą być bogiem, bo są istotami pozaziemskimi (jeśli istnieją).
|
|
| krzychu (72 punktów) | To czy bóg istnieje czy nie nurtowało mnie od lat. Kiedyś, w dzieciństwie, mocno w niego wierzyłem, czułem jego obecność. Gdy się modliłem byłem niemal pewny że mnie słyszy, gdy zrobiłem coś "nie tak" bałem się jego gniewu, a gdy wracałem ze spowiedzi niemal czułem jak się raduje moja dusza. W dzieciństwie doznawałem wiele przykrości od ludzi, którzy wyśmiewali się z mojego wyglądu jak również z tego że byłem bardzo zamknięty w sobie. W moim mniemaniu ludzie uważali mnie za śmiesznego odludka. W tym okresie mojego życia, czując się odrzuconym przez świat, dosyć często uciekałem się do boga. Nie mogłem zrozumieć jak to jest, że ktoś może szydzić sobie ze mnie zdobywając przy tym poklask innych osób. Czułem że ten świat jest bardzo niesprawiedliwy i że dopiero w niebie spotka mnie rekompensata za te upokorzenia. Teraz jest nieco inaczej a najważniejszą zmianą jest fakt że już nie wierzę w boga, a historię swojego dzieciństwa nie opisałem bez powodu. Otóż, czy nie jest możliwe że bóg powstał przed tysiącami lat w umysłach ludzi którzy byli bardzo nieszczęśli i nie mogli pogodzić się ze swoim losem. Z tym że są wyśmiewani, wytykani palcami że wiedzie im się gorzej od innych. Stworzyli sobie wszechpotężną istotę, boga który miał wynagrodzić ich za ziemskie cierpienia. a ukarać tych którzy na to zasługiwali. boga który wyrażał swój gniew bądź zadowolenie, poprzez burze, deszcze, trzęsienia ziemii. erupcje wulkanów, zaćmienia słońca itp. Dla prehistorycznego człowieka, który przecież nie znał się na meteorologii, geologii czy astronomii i nie pojmował tych zjawisk, nie trzeba było większych dowodów na istnienie wszechmogącego boga stwórcy.
|
|
 | | Truite (108 punktów) | > Otóż, czy nie jest możliwe że bóg powstał przed tysiącami lat w umysłach ludzi którzy byli bardzo nieszczęśli i nie mogli pogodzić się ze swoim losem. (..) Stworzyli sobie wszechpotężną istotę, boga który miał wynagrodzić ich za ziemskie cierpienia. a ukarać tych którzy na to zasługiwali.
Ogólnie trudno się nie zgodzić z Twoim rozumowaniem. Bóg to taki niewidzialny przyjaciel dla samotnego człowieka. Przecież z bóstwem u boku jest łatwiej znosić niepowodzenia... Moim zdaniem wiara to naturalna reakcja ogranizmu (umysłu?) ludzkiego na życie. Coś właściwego człowiekowi, coś co wykształca się w nas jako odbrona przed kolejnymi nieopowodzeniami. Z resztą od dawna twierdzę, że ateistą może być tylko człowiek silny psychicznie i szczęśliwy. Przy czym szczęście nie oznacza tu wygranej w totka czy ślubu jak z bajki. A tym bardziej nie oznacza życia bez potknięc i upadków. Szczęście to akceptacja swoich wad i zalet; stan, kiedy nie chce się nic w sobie zmienić. Ateista- osoba szczęsliwa, kiedy znajduje się w trudnej sytuacji musi umieć rozmawiać z ludźmi, im się wyżalać, a nie kierować modły do jakiegoś bóstwa. Niewielu ludzi tak potrafi; może dlatego, że człowiek z natury jest nieufny, musi ciągle walczyć i trudno mu zaufać drugiemu walczącemu. O wiele łatwiej było sobie wymyślić "kogoś- coś" stojące ponad wszytskim, niezaangażowane w ziemską walkę.
Jednak mimo wszytsko wolę pójść trudniejszą drogą i nie żalić się wyimaginowanemu stwórcy. Zdecydowanie wolę powalczyć- ale nie z ludźmi, tylko walczyć z naturalnym lękiem przed nimi i tym samym- z wrodzoną skłonnością do wiary w nadprzyrodzone..
Pozdrawiam!
|
|
| Paweł B (199 punktów) | >wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń >i nienawisci
taaaak.. a swistaki owijaby by je w te sreberka ...
|
|
| pike70 (214 punktów) | >wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń >i nienawisci jakby ludzie nie wierzyli w biblie, że nie >wolno czycnić zła... moim zdaniem bóg jest to taka bajka >dla wszytskich, tak jak bajka dla dzieci o jakiś >superbohaterach co uczą dziecko robić dobrze, odróźniac >dobro od zła. A w Stanach podobno 92,7% naukowców jest ateistami, podczas gdy wśród więżniów w zakładach penitencjalnych "aż" 0,2%. O czymś to świadczy chyba, a mianowicie wizja odkupienia zwalnia z poczucia winy.
|
|
 | | zenek | >A w Stanach podobno 92,7% naukowców jest ateistami, podczas gdy wśród więżniów w zakładach penitencjalnych "aż" 0,2%. O czymś to świadczy chyba, a mianowicie wizja odkupienia zwalnia z poczucia winy.
Ja bym raczej zaryzykował przypuszczenie, że to wykształcenie poszerza horyzonty.
|
|
| Jarek (418 punktów) | >wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń >i nienawisci jakby ludzie nie wierzyli w biblie, że nie >wolno czycnić zła... moim zdaniem bóg jest to taka bajka >dla wszytskich, tak jak bajka dla dzieci o jakiś >superbohaterach co uczą dziecko robić dobrze, odróźniac >dobro od zła. Ktoś kto stworzył boga, zapewne stworzył też >ziemię, może ejsteśmy jdenym wielkim bigbrotherem? ktoś ans >stworzył i etraz podglada, istoty z pozamskiej cywilizajcji >przewyzszajace nas o lata swietlne swoją techniką? Skoro >bóg stworzył ziemie to kto stworzył świat? Odpowiedzi nigdy >nie znajdziemy więc po co szukać głosic swoje poglady? >Zostawmy wsyztsko tak jak jest, zajmijmy się sobą, niech >ludzie wierzą w co chcą i nie przekonujmy ich, że jest >inaczej, bo i tak niegdy się nie dowiemy dlaczego >istniejemy... Według mojej teorii to bóg został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka, dodaliśmy mu trochę tych cech, których brakuje nam - a dobrze o tym wiedzieliśmy - i bóg gotowy. To tak trochę uproszczone, ale miej więcej o to mi chodzi. Pozdrawiam
|
|
 | | rozumek | >Według mojej teorii to bóg został stworzony na obraz i podobieństwo człowieka, dodaliśmy mu trochę tych cech, których brakuje nam - a dobrze o tym wiedzieliśmy - i bóg gotowy. To tak trochę uproszczone, ale miej więcej o to mi chodzi. Wszystko się zgadza, oprócz jednego: to nie Twoja, Jarku, teoria. To fakt NAUKOWY. No i jest jeszcze jeden istotny NAUKOWY fakt: Stwórca, jako przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn, OCZYWIŚCIE istnieje (a niektórzy, niepotrzebnie i ku utrapieniu innych, dorabiają mu własną brodę).
|
|
|  | | zenek | >No i jest jeszcze jeden istotny NAUKOWY fakt: Stwórca, jako przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn, OCZYWIŚCIE istnieje (a niektórzy, niepotrzebnie i ku utrapieniu innych, dorabiają mu własną brodę). > Oczywiście istnieje w głowach wierzących. Poza nimi to już takie oczywiste nie jest.
|
|
| |  | | rozumek | >>No i jest jeszcze jeden istotny NAUKOWY fakt: Stwórca, jako przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn, OCZYWIŚCIE istnieje (a niektórzy, niepotrzebnie i ku utrapieniu innych, dorabiają mu własną brodę). >>Oczywiście istnieje w głowach wierzących. Poza nimi to już takie oczywiste nie jest. Wierzących w co? We własne istnienie? W to, rzeczywiście wierzę.
|
|
| | |  | | zenek | >Wierzących w co? We własne istnienie? W to, rzeczywiście wierzę. > Faktycznie z mojej wypowiedzi nie sposób się zorientować o co też może chodzić. Ach, precyzja, precyzja. Zawsze mi tego brakowało...
|
|
| | | |  | | rozumek | >>Wierzących w co? We własne istnienie? W to, rzeczywiście wierzę. >>Faktycznie z mojej wypowiedzi nie sposób się zorientować o co też może chodzić. Ach, precyzja, precyzja. Zawsze mi tego brakowało... To niech przybędzie, bo komu brak precyzji, temu brak logiki. No i nie śpiesz się tak. Zawsze najpierw pomyśl.
|
|
| | | | |  | | zenek | >To niech przybędzie, bo komu brak precyzji, temu brak logiki. No i nie śpiesz się tak. Zawsze najpierw pomyśl. > Mogę spróbować, ale było by nie od rzeczy, żebyś sam także zaczął stosować w praktyce swoje złote myśli...
|
|
| | | | | |  | | rozumek | >>To niech przybędzie, bo komu brak precyzji, temu brak logiki. No i nie śpiesz się tak. Zawsze najpierw pomyśl. >>Mogę spróbować, ale było by nie od rzeczy, żebyś sam także zaczął stosować w praktyce swoje złote myśli... Staram się. Wytykaj mi proszę błędy.
|
|
| | | | | | |  | | zenek | >Staram się. Wytykaj mi proszę błędy.
Gdybyś mógł wyjaśninić co miałeś na myśli w poniższym tekście:
>Wszystko się zgadza, oprócz jednego: to nie Twoja, Jarku, teoria. To fakt NAUKOWY. No i jest jeszcze jeden istotny NAUKOWY fakt: Stwórca, jako przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn, OCZYWIŚCIE istnieje...
Bo na pierwszy rzut oka to w pierwszej części jakby się zgadzasz z Jarkiem a w drugiej przeciwnie - zaprzeczasz. Więc jak to jest z tym Stwórcą? Istnieje realnie czy tylko w ludzkich wyobrażeniach?
|
|
| | | | | | | |  | | rozumek | Dla mnie jest oczywiste, że jakoś ten Świat musiał powstać. Dla naukowców też jest to oczywiste. Czyli przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn ISTNIEJE (jakaś tam). Można ją nazwać Stwórcą, bo co to szkodzi? Wszystkie natomiast opisy tego Stwórcy (trójce, przykazania...) stworzyli OCZYWIŚCIE ludzie. Czyli wszelcy bogowie, tworzeni byli przez ludzi. W dodatku nie będących naukowcami i nie potrafiących pogodzić się z tym, że wszystkiego nie wiedzą i NIGDY wiedzieć nie będą. Naukowcy i filozofowie, nie tylko z tym faktem zawsze łatwo się godzili, ale nawet on ich cieszył (mieli co poznawać, co sobie i innym wyjaśniać i w ogóle co robić). No i tyle. Boga nie ma, ale Stwórca jest. I jak "tworzył sobie" filozofów, tak dalej tworzy. Jak tworzył tych, którzy filozofami nie będac, filozofów podziwiali i w bogów przeistaczali (nie tylko Chrystusa, ale także Marksa), tak dalej tworzy. No i tak, życie mamy wieczne. A twórców (bogów?) wokół dostatek. Niestety, bezmyślnych niszczycieli (konsumentów, dzieciorobów i dzieciobójców) ciągle JESZCZE zbyt wielu. Szczególnie u nas i szczególnie po "demokratycznym" przewrocie.
|
|
| | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | >Dla mnie jest oczywiste, że jakoś ten Świat musiał powstać. Dla naukowców też jest to oczywiste. Czyli przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn ISTNIEJE (jakaś tam). Można ją nazwać Stwórcą, bo co to szkodzi?
A mógłbyś łaskawie podać, którzy naukowcy tak twierdzą? O ile mi wiadomo po prostu nie wiedzą co było "przed", nie ma jeszcze narzędzi do opisu tego stanu, w związku z czym można tam wstawić boga-zapchajdziurę, jak zwykle zresztą. Koncepcja przyczyny jest niepełna, choćby dlatego, że nie ma jej jak zastosować do tworów wiecznych. Mały eksperyment myślowy: w bezwymiarowej pustce istniejącej zawsze, powstają sobie wszechświaty. Powstają tak od zawsze, bez przyczyny. Pustka trwa od zawsze, nie ma początku. Jeśli nie ma początku to nie ma przyczyny. Przyczynę mają wszechświaty - jest nią może jakaś fluktuacja pustki? Czy w takiej wizji potrzebny jest bóg? Mnie jego brak nie wadzi.
Pozdrawiam WS
|
|
| | | | | | | | | |  | | rozumek | >A mógłbyś łaskawie podać, którzy naukowcy tak twierdzą? O ile mi wiadomo po prostu nie wiedzą co było "przed", nie ma jeszcze narzędzi do opisu tego stanu, w związku z czym można tam wstawić boga-zapchajdziurę, jak zwykle zresztą. Koncepcja przyczyny jest niepełna, choćby dlatego, że nie ma jej jak zastosować do tworów wiecznych. Mały eksperyment myślowy: w bezwymiarowej pustce istniejącej zawsze, powstają sobie wszechświaty. Powstają tak od zawsze, bez przyczyny. Pustka trwa od zawsze, nie ma początku. Jeśli nie ma początku to nie ma przyczyny. Przyczynę mają wszechświaty - jest nią może jakaś fluktuacja pustki? Czy w takiej wizji potrzebny jest bóg? Mnie jego brak nie wadzi. >Pozdrawiam >WS No i naukowcom też nie wadzi. Tak jak ta "pustka". Nie wadziło im też nadanie "pustce" wymiarów. Nie zauważyłeś, że ona bezwymiarowa już dawno nie jest? No i w tych wymiarach (choć ich wtedy jeszcze nie było), jakaś praprzyczyna coś jednak "ruszyła". Gdyby nie miała czasu (choć jeszcze bezwymiarowego), to by jej się nie udało. Jedni ludzie (naukowcy) tworzyli wymiary, inni bogów. Bogowie naukowcom też nigdy nie wadzili, choć wadzili im ich twórcy. Pozdrawiam
|
|
| | | | | | | | | | |  | | Wojtek (3465 punktów) | >No i naukowcom też nie wadzi. Tak jak ta "pustka". Nie wadziło im też nadanie "pustce" wymiarów. Nie zauważyłeś, że ona bezwymiarowa już dawno nie jest? No i w tych wymiarach (choć ich wtedy jeszcze nie było), jakaś praprzyczyna coś jednak "ruszyła". Gdyby nie miała czasu (choć jeszcze bezwymiarowego), to by jej się nie udało. Poza horyzontem powstania wszechświata nie musi być czasu. Prawa tam obowiązujące mogą być zupełnie egzotyczne i nie wymagać przyczyny. Tak naprawdę nie wiemy co tam jest, wsadzamy więc boga-zapchajdziurę.
Pozdrawiam WS
|
|
| | | | | | | | |  | | zenek | >Dla mnie jest oczywiste, że jakoś ten Świat musiał powstać. Dla naukowców też jest to oczywiste. >Czyli przyczyna wszystkich późniejszych przyczyn ISTNIEJE (jakaś tam). Można ją nazwać Stwórcą, bo co to szkodzi?
Stwórca (z dużej literki) to dla mnie byt obdarzony świadomością, w przeciwieństwie do przyczyny. Dlatego jestem za rozdzielaniem tych pojęć. Pominąłeś jeszcze możliwość, że Świat nie tyle powstał ile istniał zawsze a tylko wskutek jakichś swoich cech kilkanaście miliardów lat temu zaczął przybierać postać znaną nam dziś.
>Wszystkie natomiast opisy tego Stwórcy (trójce, przykazania...) stworzyli OCZYWIŚCIE ludzie. Czyli wszelcy bogowie, tworzeni byli przez ludzi.
Czyli w tym się zgadzamy.
|
|
| | | | | | | | | |  | | rozumek | >Stwórca (z dużej literki) to dla mnie byt obdarzony świadomością, w przeciwieństwie do przyczyny. Dlatego jestem za rozdzielaniem tych pojęć. Rozdziel i nie używaj dużej litery. >Pominąłeś jeszcze możliwość, że Świat nie tyle powstał ile istniał zawsze a tylko wskutek jakichś swoich cech kilkanaście miliardów lat temu zaczął przybierać postać znaną nam dziś. On "zaczął" i dalej to robi, a jeśli "istniał zawsze", to najlepszy dowód, że powstał w chwili oznaczanej jako T=minus nieskończoność. >>Wszystkie natomiast opisy tego Stwórcy (trójce, przykazania...) stworzyli OCZYWIŚCIE ludzie. Czyli wszelcy bogowie, tworzeni byli przez ludzi. >Czyli w tym się zgadzamy. Nie ma takiej siły, żeby było inaczej, bo mam silne postanowienie ZGADZAĆ się ze wszystkimi. Po co mam się spierać? Wolę poznawać.
|
|
| Andromeda (126 punktów) | > wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń> i nienawisci jakby ludzie nie wierzyli w biblie, że nie> wolno czycnić zła... moim zdaniem bóg jest to taka bajka> dla wszytskich, tak jak bajka dla dzieci o jakiś> superbohaterach co uczą dziecko robić dobrze, odróźniac> dobro od zła. Ktoś kto stworzył boga, zapewne stworzył też> ziemię, może ejsteśmy jdenym wielkim bigbrotherem? ktoś ans> stworzył i etraz podglada, istoty z pozamskiej cywilizajcji> przewyzszajace nas o lata swietlne swoją techniką? Skoro> bóg stworzył ziemie to kto stworzył świat?Z tym z e Bog stworzyl Ziemie to chyba nieprawda kazdy astrofizyk ci powie ze Ziemia powstala z obloku protosolarnego 4 miliardy lat temu kiedy tworzyl sie nasz Uklad Sloneczny tzn Slonce i te pare planet Merkury Wenus Ziemia Marsa Jowisz Saturn Neptun Uran i Pluton to samo powstalo wskutek ewolucji gwiazdy i obloku ja otaczajacego
|
|
 | | Paweł B (199 punktów) | > >wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń> >i nienawisci jakby ludzie nie wierzyli w biblie, że nie> >wolno czycnić zła... moim zdaniem bóg jest to taka bajka> >dla wszytskich, tak jak bajka dla dzieci o jakiś> >superbohaterach co uczą dziecko robić dobrze, odróźniac> >dobro od zła. Ktoś kto stworzył boga, zapewne stworzył też> >ziemię, może ejsteśmy jdenym wielkim bigbrotherem? ktoś ans> >stworzył i etraz podglada, istoty z pozamskiej cywilizajcji> >przewyzszajace nas o lata swietlne swoją techniką? Skoro> >bóg stworzył ziemie to kto stworzył świat?> Z tym z e Bog stworzyl Ziemie to chyba nieprawda kazdy astrofizyk ci powie ze Ziemia powstala z obloku protosolarnego 4 miliardy lat temu kiedy tworzyl sie nasz Uklad Sloneczny tzn Slonce i te pare planet Merkury Wenus Ziemia Marsa Jowisz Saturn Neptun Uran i Pluton to samo powstalo wskutek ewolucji gwiazdy i obloku ja otaczajacego>  No tak ale moze powiedziec ze bog STWORZYL STARY swiat ... przeciez mozna w przeciagu kilku miesiecy stworzyc np. samochód ktory bedzie wygladal na np. 30 letni
|
|
| yarek | Eee, czy świat już nie jest pełen nienawiści i zła? Długo mógłbym się nad tym rozprawiać. Wiele konfliktów na świecie było sposowodowane wiarą, pamiętacie Krzyżowców, którzy "ewangelizowali" Europę? Nigdy nie można być pewnym co by było gdyby, ale może gdyby człowiek nie wymyślił czegoś takiego jak wiara, na świecie byłoby znacznie lepiej? Osobiście uważam, że nie trzeba być jakiegokolwiek wyznania żeby żyć i postępować etycznie, szanować życie, drugiego człowieka itp.
|
|
 | | rozumek | > Eee, czy świat już nie jest pełen nienawiści i zła? Długo mógłbym się nad tym rozprawiać. Wiele konfliktów na świecie było sposowodowane wiarą, pamiętacie Krzyżowców, którzy "ewangelizowali" Europę? Nigdy nie można być pewnym co by było gdyby, ale może gdyby człowiek nie wymyślił czegoś takiego jak wiara, na świecie byłoby znacznie lepiej? Osobiście uważam, że nie trzeba być jakiegokolwiek wyznania żeby żyć i postępować etycznie, szanować życie, drugiego człowieka itp.  Wszystkie konflikty w Świecie spowodowane były wiarą. Niestety, ci którzy nie stworzyli sobie w głowach czasoprzestrzeni, musieli stworzyć sobie Boga, bo bez niego nie potrafiliby się w życiu odnaleść.
|
|
|  | | zenek | >Wszystkie konflikty w Świecie spowodowane były wiarą.
Wiarą w co? Bo zaraz się okaże, że słowa wiara używasz równie szeroko jak słowa stwórca. Jak popadłem w konflikt z dresiarzami w tramwaju to zapewniam, że nie poszło o sprawy religijne. Więc może masz na myśli wiarę w to, że ktoś inny ma więcej zasobów i wobec tego warto go złupić?
|
|
| |  | | rozumek | >>Wszystkie konflikty w Świecie spowodowane były wiarą. >Wiarą w co? Bo zaraz się okaże, że słowa wiara używasz równie szeroko jak słowa stwórca. >Jak popadłem w konflikt z dresiarzami w tramwaju to zapewniam, że nie poszło o sprawy religijne. >Więc może masz na myśli wiarę w to, że ktoś inny ma więcej zasobów i wobec tego warto go złupić? > A ja Ci gwarantuję, że poszło o wiarę. Wiarę dresiarzy w to, że jesteś inny niż oni. Rzeczywiście, i tego słowa używam BARDZO szeroko.
|
|
| mo.ko (49 punktów) | >wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń i nienawisci
Swiat JEST pelen wojen i nienawisci!!! czyli boga nie ma?
|
|
 | | Elfir | >>wyobraźcie sobie życie bez Boga? Świat byłby pełen wojeń i nienawisci >Swiat JEST pelen wojen i nienawisci!!! >czyli boga nie ma?
Dokladnie! Co wiecej, sa religie, ktore niejako wojne maja wpisana w boski porzadek swiata - np. religia Aztekow
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|