Racjonalista - Strona głównaDo treści
Chusta

Ten wątek jest przedawniony

Działy Forum » Religie
NapisanoAutorTytuł
04-06-2006 09:23Jarek KubaszewskiChusta
Kto z Was czytał tekst w tyg. Ozon dot. chusty z odbiciem twarzy Jezusa (jest w znalezionych w sieci). Ale są tam pewne fakty które podważają oczywistą dla autora prawdę. Amianowicie:
1. W XIV w opisywano odbicie z chusty jako "mroczne i przykre"
2. M. Luter zobaczył tylko przeżroczystą tkaninę co uznał za dowód że papiestwo oszukuje niewykształconych ludzi
3. W 2005 r Paula Badde wpuszczono do watykańskiego skarbca i z też niewiele zobaczył na chuście.
4. W tekście umieszczono informację że Maria (matka Jezusa) została z chustą pochowana w grocie. A tymczasem biblia mówi ze Maria została z ciałem wzięta do nieba (za życia).
Autor wątku ma uprawnienia do usuwania wypowiedzi, jeżeli łamią regulamin Forum lub znacznie odbiegają od tematu.

Ocykan (3528 punktów)
Święta Weronika jest postacią legendarną, znaną z apokryfów (ewangelie kanoniczne o niej nie wspominają). Legenda o niej pojawiła się w IV wieku i rozwijała się w różnych wersjach aż do późnego średniowiecza, ubogacana coraz to nowymi szczegółami. Zasadniczy wątek tego budującego opowiadania mówi o pewnej matronie jerozolimskiej, która wyszła na ulicę, by zobaczyć niosącego krzyż Jezusa, w Jego ostatniej drodze. Widok zbitego, osłabionego, Skazańca, upadającego pod ciężarem krzyża tak ją wzruszył, że nie oglądając się na nikogo, odważnie przycisnęła się przez tłum i swoją białą chustą otarła Mu twarz skrwawioną, spoconą i ubrudzoną pyłem ulicznym, gdy upadał z krzyżem. Za ten miłosierny czyn otrzymała na chruście odbicie Jego bolesnego oblicza.

Skoro zatem nie było ani Weroniki, ani takiego zdarzenia - nie mogło być chusty. Być może były jakieś mniej lub bardziej udane podróbki, ale to już inna sprawa.

Paul Badde jest pisarzem, nie historykiem czy archeologiem. Napisał co napisał, ale czy coś widział i co to było? Mógł wszystko zmyślić (pisarzowi wolno) albo ubarwić. Mógł też zobaczyć jakąś podróbkę, trzymaną w skarbcu bo obrosłą tradycją. Pewnie była dość stara i wyblakła na tyle, że niewiele na niej widać. W każdym razie żadnej "chusty św. Weroniki" nigdy nie udostępniono badaczom (jak choćby całun turyński) ani Kościół nigdy nie uznał jej za autentyk (całunu turyńskiego, co do którego przynajmniej jest pewność że istnieje, zresztą też nie).

Właśnie, że na temat wniebowzięcia Mari Biblia NIC NIE MÓWI. Mówi o tym tylko tradycja i pisma apokryficzne. Np. jedno z tych pism mówi, że Maria zasnęła. Sen jej jednak był tak podobny do śmierci, iż apostołowie sądzili, że umarła. Pochowano ją więc w grobie wykutym w skale. Gdy po jakimś czasie grób otworzono (nie pamiętam po co, nie znaleziono w nim ciała Marii tylko pęk świeżych róż.

Mozna czytać Paula Badde, zwłaszcza jeżeli pisze ciekawie, ale powinno się też przeczytać Biblię. Nawet jeżeli jest się "racjonalistą", dobrze jest bowiem wiedzieć, co się zwalcza).
pytajnik
>Święta Weronika jest postacią legendarną, znaną z apokryfów (ewangelie kanoniczne o niej nie wspominają).
troche obok temta mam pytanie. dlaczego roznicujesz ewangelie kanoniczne za prawdziwe a te apokryficzne jako legendarne??
MaLk__
Abstrahując już od kwestii tego, co w rzeczywistości znajduje się na chuście, to przecież uważna lektura samego artykułu z Ozonu zawiera odpowiedzi na wszystkie podniesione wątpliwości, które mają podważać tezy Baddego i nie widać, żeby sam Badde uciekał od prób odpowiedzi na te zagadnienia, ani żeby były jakimś odkrywaniem Ameryki mogącym rozbić całą koncepcję.

>1. W XIV w opisywano odbicie z chusty jako "mroczne i przykre"

Proszę przeczytać całość kontekstu, miast wybiórczo poszczególne zdania:
Jednak każdy, kto widział wizerunek opisywał go w inny sposób. Gertruda z Helfty pisała o nim w XIII wieku, że miał ciepłe miodowozłote barwy. W XIV stuleciu Juliana z Norwich opisywała ujrzane przez siebie oblicze jako "mroczne i przykre". Marcin Luter natomiast w 1545 roku zobaczył tylko przezroczystą tkaninę (...)
Kawałek dalej:
Wrażenhia osób, które osobiście oglądały Chustę z Manopello, przypominają relacje średniowiecznych pielgrzymów (...) Za każdy razem, gdy przychodził przed wizerunek, miał wrażenie, jakby patrzył na inna twarz. (...) [chusta] mieni się bowiem niczym tęcza i łączy w sobie niemozliwe do pogodzenia cechy hologramu, fotografii, malowidła i rysunku. Badde zwraca uwagę, że 10 osób stojących przed Chustą z Manopello zawsze widzi 10 różnych wizerunków - w zależności od kąta, pod jakim patrzą.

>2. M. Luter zobaczył tylko przeżroczystą tkaninę co uznał za dowód że papiestwo oszukuje niewykształconych ludzi

Również i tutaj mamy odniesienie:
Kiedy na Chustę pada światło, wizerunek mężczyzny znika, a tkanina robi się nagle przezroczysta. Dokładnie tak, jak opisywał to Luter w 1545 roku. Luter nie podszedł jednak bliżej, lecz oburzony wybiegł z bazyliki. Wystarczy jednak spojrzeć na ten sam obraz nie pod światło, ale na ciemniejszym tle, i od razu z jasności wyłoni się męskie oblicze.

>3. W 2005 r Paula Badde wpuszczono do watykańskiego skarbca i z też niewiele zobaczył na chuście.

Oczywiście i tutaj wszystko jest wytłumaczone:
Badde zaczął podejrzewać, że na początku XVII wieku, kiedy trwały jeszcze prace nad budową nowej bazyliki św. Piotra, ktoś ukradł Chustę, a na jej miejsce podłożył nieudaną atrapę. (...) W toku swego dziennikarskiego śledztwa Paul Badde odkrył nie tylko kradzież relikwii. Udało mu się także odnaleźć zrabowany skarb. (...) Chusta odnalazła się w Manopelo (...).

>4. W tekście umieszczono informację że Maria (matka Jezusa) została z chustą pochowana w grocie.

W tekście jest informacja o tym, że chustę od Maryi przejął św. Juda Tadeusz.

---

Nie twierdzę, że chusta jest prawdziwa, czy że jest na niej obraz Chrystusa, albo że Badde ma rację. Jednak zaprezentowane argumenty na obalenie tezy przedstawionej w tekście zacytowałeś wybitnie wybiórczo, albo też tekst przeczytałeś wyjątkowo niechlujnie...
jarekland (142470 punktów)
> Jednak zaprezentowane argumenty na obalenie tezy przedstawionej w tekście zacytowałeś wybitnie wybiórczo,
No cóż. Wszystkie cytaty są wybiórcze. Taką mają cechę.
>albo też tekst przeczytałeś wyjątkowo niechlujnie...
Przeczytałem cały tekst, więcej przeczytałem go uważnie (taką mam zasadę że jak coś czytam to czytam uważnie). Chciałem tylko zwrócić uwagę na pewne zdania które mogły umknąć w powodzi "dowodów" na istnienie chusty i na jej "cudowne" pochodzenie.
MaLk__
>Przeczytałem cały tekst, więcej przeczytałem go uważnie (taką mam zasadę że jak coś czytam to czytam uważnie).

No to wybacz, ale w takim wypadku powoływanie się na to, że jeśli w 2005 roku Badde niewiele zobaczył na chuście, to jest to dowód na nieprawdziwość jego tez, skoro z tekstu wynika właśnie to, że zdarzenie to było dla Baddego dowodem na fałszywość tamtej chusty i impulsem do poszukiwań prawdziwej, stoi w rażącej sprzeczności z uważnym czytaniem tekstu...
jarekland (142470 punktów)
Szanuję Twoje zdanie ale ja mogę nie zgodzić się z Tobą co niniejszym czynię.
eska
Naprawdę nie rozumiem tej dyskusji. Przeczytałam artykuł w "Ozonie" oraz książkę Paula Badde, w której wyjaśnia on szczegółowo i przystępnie podniesione przez Autora tego tematu kwestie. Nie ma tam nieścisłoości i luk w rozumowaniu. Nie wiem zatem, z czym się szanowny przedmówca nie zgadza. Proszę szukać innych argumentów, choćby takich faktów, którymi zdumiewał się sam Badde, jakoby najcenniejsza relikwia chrześcijaństwa miała się przez wiele setek lat znajdować w jakimś nieznanym kościółku, ogólnie dostępna i zapomniana...

Wróć do listy wątków działu Religie

  

Zaloguj przez OpenID..
Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..

Szukaj na Forum  Przewodnik  Regulamin i instrukcja obsługi Forum  Kolegium Moderatorów

 


[ Regulamin publikacji ] [ Bannery ] [ Mapa portalu ] [ Reklama ] [ Sklep ] [ Zarejestruj się ] [ Kontakt ]
Racjonalista © Copyright 2000-2018 (e-mail: redakcja | administrator)
Fundacja Wolnej Myśli, konto bankowe 101140 2017 0000 4002 1048 6365