 |
Ten wątek jest przedawniony Działy Forum » Religie
| Napisano | Autor | Tytuł | | 15-06-2006 13:50 | Ewa Kowalczyk | Marta Robin | |
| skóra (112 punktów) | > pawlowski.dk/homiletyka/arturII.htm> Co sądzicie o tej osobie? i o tym przypadku?No cóż, więcej powiedzieć, są ludzie i...."wierzący"  . Ludzie wielu swoim przeżyciom nadają odpowiedni sens, zbieżny z ich doświadczeniem i nurtem światopoglądowym. Ja też doznałem kiedyś objawienia. Było to w czasie wakacji, kiedy miałem ledwie kilka latek, w okolicy Częstochowy (gmina Mstów). Czy to jakiś znak że taka lokalizacja?? Siedząc spokojnie z babcią na placu przez domem nagla osłupiałem. Pojawił się bowiem...duży kot. taki jak owczarek, biało- czarny. Nie dał się pogłaskać i zaraz czmychnął na ogródek, a stamtąd na drugą stronę Warty. Czy to znak, zaprawdę pytam, cóż moim zatem przeznaczeniem? Gdzież mam znaleźć uciechę życia i spełnienia? Czyżby to safari miało być?  Pozdrawiam wszystkich, szczególnie mistyków, mitomanów etc.  Krzysio Skóra VIVE L'LIBRE`
|
|
| Staples | A co mogą racjonaliści sądzić? Dla nich żadne cuda nie istnieją, Całun turyński, Chusta z Oviedo, krew św. Januarego i setki tego typu znaków uważają za fałszerstwa, zbiorowe hipnozy czy inne takie. Przecież gros artykułów z tej stronki poświęconych jest demitologizowaniu "fałszerstw", pieczołowicie przygotowywanych przez Kościół Katolicki, chcący rządzić światem, a czemu jedynie Jaśnie Oświeceni Racjonaliści mogą się przeciwstawić. Stronka ta jest przecież przystanią religiofobów, a zwłaszcza chrystofobów, których nawet osiem cudów świata nie przekona. Najwyżej Gawlik dobrodusznie poklepie po pleckach, stwierdzając, że "chyba nie zrozumiałeś artykułu, misiaczku, pewnie masz kłopoty z czytaniem / myśleniem". Sam tu zaglądam tylko po to, by sprawdzić, jakie ostatnie tanie chwyty stosuje antyreligijna propaganda, i dziękować Bogu, że swego czasu nie pochłonęła mnie całkowicie ideologia Oświecenia. Ilość armat wysuwanych w kierunku Kościoła katolickiego jest zresztą dla mnie argumentem, że jest w Kościele prawda, która jest nie w smak, ahem, pewnym osobom.
|
|
 | | zima_bez_ciastka | >A co mogą racjonaliści sądzić? Co można sadzić o przypadku kobiety żyjącej przez lata (?) bez jedzenia i picia, które to zjawisko ogłasza się, gdy już nie można tego sprawdzić. Co można myśleć o autorze artykułu o tej kobiecie, który pisze, że bez jedzenia można żyć 40 dni, bez picia o wiele krócej, a bez snu tydzień (potem się umiera [cierpiący na bezsenność sprawdzają sobie właśnie puls])! Powiem prawdę, dalej nie doczytałem. Nie starczyło mi odwagi, by czytać o kobiecie, która przez tyle lat doznawała niewątpliwych cudów, a o której nikt poważny dotąd nie słyszał. Bo trzeba odwagi, by wierzyć w rzeczy szyte tak grubymi nićmi. Pozdrawiam
|
|
|  | | Ewa Kowalczyk | Dla mnie sprawa nietypowa- wspomniano o niej ostatnio na kazaniu, ponoć Papież (Jan Paweł 2) spotkał się z jej duchowym opiekunem, więc nie taka do konca nie znana. Z tego, co mowione bylo na kazaniu, są do niej pielgrzymki-dzięki niej nawrocilo sie wielu ludzi, jednak rodzony brat, ktory chyba z nia mieszkał,przestał sobie radzic z tym permanentnym brakiem prywatnosci, rozpił się, w rezultacie , o ie dobrze pamietam, popenił samobojstwo- w sumie uczciwie , że o tym ksiądz tez wspomniał. sama mam odczucia ambiwaentne. sprawa nietypowa, nie wiem, czy w to wierze, w kazdym razie wysmiewanie sie z tej sytuacji to chyba nie jest dobry sposob na podejscie do problemu.
|
|
| |  | | zima_bez_ciastka | > Sprawa nietypowa, nie wiem, czy w to wierze, w kazdym razie wysmiewanie sie z tej sytuacji to chyba nie jest dobry sposob na podejscie do problemu. Wsazuje na pewne dość duże niedoskonałości w opisie tej sprawy (i samej sprawie). Zarzut wyśmiewania się nie jest argumentem, który by je rozwiewał. Kobieta zdaje się miała zmarnowane życie, a niektórzy ludzie nazywają to cudem. Pozdrawiam
|
|
| | |  | | Ewa Kowalczyk | hola , hola- wcale nie mówię, że zarzut w związku z wyśmiewaniem ma obalać jakiekolwiek stanowiska- proszę czytać dokładnie , a nie insynuować rzeczy, których w mojej wypowiedzi nie ma. Męczy mnie po prostu gówniarska (sic!) pycha po obu stronach w tego typu dialogach, sądzę, że podstaw do zbytniej zuchwałości nie ma żadna ze stron. sama jestem agnostykiem o dość mocno "swoistym" podeśjciu do spraw religii, więc proszę nie szukać korzeni mojej wypowiedzi w fanatyzmie reigijnym...
|
|
| | | |  | | zima_bez_ciastka | Chyba zmierzamy nie w tę stronę, co trzeba. Mój zarzut opiera się na tym, że mając opisany 'tak ewidentny' cud w momencie, gdy on wystąpił, nikt go nie weryfikował w sposób powszechny (a potrafię sobie wyobrazić jak to mogłoby być zrobione). A później zostawała musztarda po obiedzie. No i jest zarzut do 'opowiadacza', gdyż czytając go, wyczuwa się u niego braki w wiedzy z zakresu szkoły średniej. Wiarygodność niska (zerowa?), podane dane niesprawdzalne. No i ogólny wydźwięk historii o kobiecie ze zmarnowanym życiem nie wpasowuje się w sensowną całość interwencji boskiej. To moje spojrzenie. Bywa wypaczone, ale zawsze moje. Pozdrawiam
|
|
 | | pike70 (214 punktów) | >Sam tu zaglądam tylko po to, by sprawdzić, jakie ostatnie tanie chwyty stosuje antyreligijna propaganda, i dziękować Bogu, że swego czasu nie pochłonęła mnie całkowicie ideologia Oświecenia. Świetnie, gratuluję i życzę wytrwania w wierze, pomimo chwytów jakie stosuje kościelna propaganda wobec ciemnego ludu. Pozdrawiam
|
|
 | | lipschitz (1674 punktów) | Gdyby zastosować ten sam rodzaj retoryki, ale z przeciwległego brzegu, to można byłoby powiedzieć: "nie, no przecież są cuda, ludzie chodzą po wodzie, leczą dotykiem, nawiedzają ich zmarli itd. To takie normalne". W Polsce, raczej zaniżone dane, mówią o 200 000 chorych na schizofrenię, czyli jeden człowiek na dwustu zobaczy rzeczy, których nie ujrzy nikt inny i będzie o tym śmiało informował swoje otoczenie. Spotkamy wielu takich ludzi przez całe swoje życie, wielu z nich nigdy nie podejmie leczenia. 200 000 źródeł fałszu, ogromnie wiele. Ilu ludzi ma nawyk kłamać, nawyk do przesady? Ilu jest pod działaniem różnego rodzaju środków odurzających? Jak zamierzasz ochronić się przed tą powodzią niestworzonych historii?
Gdyby cuda istniały, to i tak nikt by nie był zdolny w tym choasie ich uchwycić, więc czy są, czy ich nie ma, jest to bez znaczenia.
|
|
|  | | bezsenność w sieci | W Polsce, raczej zaniżone dane, mówią o 200 000 chorych na schizofrenię, czyli jeden człowiek na dwustu zobaczy rzeczy, których nie ujrzy nikt inny i będzie o tym śmiało informował swoje otoczenie. Spotkamy wielu takich ludzi przez całe swoje życie, wielu z nich nigdy nie podejmie leczenia. 200 000 źródeł fałszu, ogromnie wiele. Idąc tym tokiem myślenia schizofrenie można zarzucić każdemu kto miał kontakt z czymś co jest wyjątkowo trudne do zbadania z powodu np. czasu jakim to występuje, powtarzalności zdarzenia, dostępu do dowodów po zdarzeniu lub po prostu naszym możliwością poznawczym (dostępu do odpowiednich narzędzi). Patrząc z innego punktu widzenia niektórzy wykorzystali schizofrenie lub autyzm do osiągnięcia czegoś wielkiego (np. Eistein) Jaką mamy gwarancje tego, że te forum nie jest skutkiem naszej schizofrenii (nasze posty, odpowiedzi innych, poglądy jakie tu występują). Może ono nie istnieje naprawdę lecz jest wytworem chorego umysłu  . Informowanie otoczenia również może być chorą fikcją.
|
|
| |  | | lipschitz (1674 punktów) | Dlatego lepiej polegać na własnej niż cudzej schizofrenii
|
|
| | |  | | bezsenność w sieci | > Dlatego lepiej polegać na własnej niż cudzej schizofrenii I tu się zgadzamy
|
|
 | 1 na 1 | webmaster (moderator) | Jeżeli ktoś twierdzi, że obalił jakąś teorię, to można go wysłuchać. Ale jeżeli twierdzi, iż łamie zasadę zachowania energii, to można mu tylko współczuć.
|
|
| pike70 (214 punktów) | Myślę, że to lipa. Spróbujcie znależć w necie jakies informacje o tej kobiecie, które byłyby naukową próbą odpowiedzi na ten fenomen. Wyłącznie katolickie opowiastki, a te jak ktoś wyżej zauważył znamy i z całunu, całej masy stygmatyków, których nikt nie przebadał i cudów, które zawsze dzieją się poza nauką. Dlaczego JP2 nie dokonal żadnego cudu przy świadkach, w świetle leflektorów i kamer? Choć z tymi kamerami też można robić cuda vide David Copperfield. Nawet jeśli jest w tym ziarno prawdy, kwestią czasu pozostaje rozpoznanie tego z naukowego punktu widzenia, ale skoro naukowcy się tym nie zajmują to znaczy, że temat jest zupełnie niepoważny.
|
|
 | | marcel | po co wypowiadac się na tematy,o ktorych nie ma się pojęcia,o których nie chcę się nic wiedzieć ani nie ma się dobrej woli by je poznać?bo wystarczy dobra wola i uczciwosć.
wszystkie cuda uznane przez Kościół są przebadane i jest dokumentacja,inaczej rzecz nie istnieje jako cud.większość stygmatyków była badana i to bardzo dokładnie,zwłaszcza żyjący w XX w.ktoś kto wypisuje bo ma taką wolę,że nikogo z takich ludzi się nie bada,że cuda dzieja się poza nauką nie ma pojęcia o tych rzeczach.po co więc się ośmieszać?na temat Marty Robin jest mnóstwo książek w j.polskim,jest nawet książka jej lekarza i psychiatry,która mam w domu.to przypadek,który został zbadany bardzo dokładnie.są ludzie,którzy ją znali i jeszcze żyją,jest obfita dokumentacja lekarska,badali ją lekarze niewierzący i wierzący.Marta nie jadła i nie spała ponad 50 lat i jest to najdłuższy czas,ale takie rzeczy w kościele dzieją się od wieków.przypadek Marty byl znany od początku i badano ją przez cały czas,ale takie osoby nie są kukiełkami dlatego sa traktowane z szacunkiem i z uwzględnieniem jej misji.takie rzeczy nie zdażają się nigdy bez powodu ani dla samej cudowności,nie dzieja sie też same,dlatego bez sensu jest mówic,że ludzie nie moga nie jeśc ani nie spać tyle lat.to oczywiste było także dla samej Marty,ale nikt o własnych siłach tego nie robi,ani nikt z tych ludzi tego nie szuka.
żaden powazny człowiek nauki,żaden lekarz,który zna dokumentację dotycząca Marty i innych takich przypadków nie wypowiada głupich twierdzeń w stylu "takie fakty nie miały miejsca,są niemożliwe".to są właśnie fakty medyczne i naukowe,a gdyby nie były możliwe nie bylyby faktami,przeczyc im może tylko ideolog lub ktoś umyslowo nie rozwinięty.nauka nie może ich wytłumaczyć prawami fizycznymi ale im nie zaprzecza.
jest mnóstwo takich przypadków w Kościele,wystarczy poczytać i mieć dobrą wolę.ktoś,kto założył,że Bóg nie istnieje będzie wszelkimi sposobami starał się udowodnić,że te rzeczy nie są faktami,a gdy mu się nie uda będzie te rzeczy ośmieszał.tylko,że obraca się to przeciw niemu.wrażenie jest przykre.
tobie,Ewo,polecam ciekawą i rzetelną książkę francuskiego filozofa J.Guittona,który poznał Martę,jeżdził do niej i napisał o niej książkę i współautora,dziennikarza "Tajemne moce wiary" na temat takich rzeczy w życiu świętych,dawnych i współczesnych.tu jest spis treści:http://my.aukcje24.pl/accdb/viewItem.asp?IDI=25331570
pozdrawiam.
|
|
Zaloguj przez OpenID.. Jeżeli nie jesteś zarejestrowany/a - załóż konto..
Szukaj na Forum Przewodnik Regulamin i instrukcja obsługi Forum Kolegium Moderatorów 
|
 |
|